II SA/Go 691/11
WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2011-11-10
Skład orzekający: Grażyna Staniszewska, Jacek Jaśkiewicz, Aleksandra Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja administracyjna wymierzająca karę pieniężną za usunięcie drzewa bez zezwolenia została wydana zgodnie z prawem, w szczególności czy należy stosować przepisy obowiązujące w dniu zdarzenia oraz czy organ prawidłowo ustalił stan faktyczny i odpowiedzialność strony?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny potwierdził, że administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa bez zezwolenia należy wymierzać według przepisów obowiązujących w dniu zdarzenia, a nie w dniu wydania decyzji. Sąd uznał prawidłowość ustaleń organów co do odpowiedzialności posiadacza nieruchomości za usunięcie drzewa, w tym odpowiedzialności za działania osób trzecich działających za jego zgodą. Skarga została oddalona, gdyż decyzja organu była zgodna z prawem i prawidłowo uzasadniona.Stan faktyczny
M.B. jako dzierżawca nieruchomości została ukarana administracyjną karą pieniężną za usunięcie bez zezwolenia dwóch dębów szypułkowych. Po odwołaniu i ponownym rozpoznaniu organ wymierzył karę za jedno drzewo. Spór dotyczył prawidłowości wymierzenia kary, ustalenia odpowiedzialności oraz kwalifikacji prawnej usunięcia drzewa, w tym czy usunięto drzewo czy tylko jego pozostałości po wichurze.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę M.B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] lipca 2011 r. utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy z dnia [...] lutego 2011 r. wymierzającą administracyjną karę pieniężną.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Staniszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jacek Jaśkiewicz Sędzia WSA Aleksandra Wieczorek Protokolant referent - stażysta Malwina Tomiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 listopada 2011 r. sprawy ze skargi M.B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzewa oddala skargę.
Na mocy umowy zawartej z Agencją Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy, skarżąca M.B., jest dzierżawcą nieruchomości oznaczonej nr ew. [...].
Podczas kontroli przeprowadzonej w dniu [...] lutego 2009 r., Wójt Gminy stwierdził, że na ww. nieruchomości znajduje się ponad metrowej wysokości pień po usunięciu drzewa. Po wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie usunięcia drzew i krzewów rosnących na nieruchomości oznaczonej nr ew. [...], ustalono że na nieruchomości znajdują się dwa pnie będące pozostałością po dwóch dębach szypułkowych.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2009 r. Wójt Gminy wymierzył M.B. administracyjną karę pieniężną w wysokości 932.918,82 złotych, za usunięcie bez zezwolenia 2 sztuk drzew z gatunku dąb szypułkowy, o obwodach pnia 314 i 264 cm mierzonych na wysokości 130 cm, z nieruchomości oznaczonej nr ew. [...].
Na skutek wniesionego przez stronę odwołania, decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] czerwca 2009 r., powyższe rozstrzygnięcie, z powodu naruszenia przepisów postępowania, zostało uchylone, a sprawa została przekazana organowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy, decyzją z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...] Wójt Gminy wymierzył M.B. prowadzącej Gospodarstwo Rolne, administracyjną karę pieniężną w wysokości 559.120,31 zł za usunięcie bez zezwolenia 2 sztuk drzew gatunku dąb szypułkowy, o obwodach pni obliczonych zgodnie z art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody wynoszących odpowiednio 237 cm (wyższy pniak) i 203 cm (niższy pniak), mierzonych na wysokości 130 cm od ziemi, z nieruchomości oznaczonej numerem ewidencyjnym [...].
Od powyższej decyzji M.B., działająca przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w całości zaskarżoną decyzję Wójta Gminy.
Na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego M.B., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zaskarżając ją w całości. Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.
Wyrokiem z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Go 506/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzająca ją decyzję Wójta Gminy z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...].
W uzasadnieniu wyroku Sąd szeroko opisał stan prawny, na tle którego wydano powyższe decyzje. Sąd zwrócił m.in. uwagę, że zgodnie z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, w wersji obowiązującej w czasie zdarzenia, tj. w październiku 2007 r. (t.j. Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 ze zm.) administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustalało się, z zastrzeżeniem ust. 5, w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4 pkt 1, ust. 5 i 6.
Od dnia 15 listopada 2008 r. obowiązywał art. 89 ust. 1 w wersji, według której administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustalało się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6.
Różnica polegała na tym, że w pierwszej wersji ustawa nakazywała uwzględniać przy obliczaniu kary za usunięcie drzew bez zezwolenia jedynie art. 85 ust. 4 pkt 1 (stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew), natomiast w drugiej wersji ustawa nakazuje uwzględniać m.in. cały art. 85 ust. 4 (stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew oraz współczynnik różnicujący, wynoszący dla dębu 5,5, co powoduje zwiększenie kary o taki właśnie współczynnik).
Wójt Gminy wymierzył skarżącej karę za usunięcie drzew bez zezwolenia według stawek obowiązujących w dacie zdarzenia (październik 2007 r.), jednak zastosował mechanizm obliczenia kary według przepisów późniejszych, według stanu prawnego na dzień orzekania. Niezrozumiałym pozostaje, jakie kryteria zadecydowały o takim sposobie wymierzenia kary. Z jednej bowiem strony organ uznał, że zastosowanie obecnie obowiązujących – wyższych stawek byłoby dla strony krzywdzące, z drugiej jednak strony zastosował mniej korzystny dla strony mechanizm, uwzględniający tzw. współczynnik różnicujący, przewidziany w art. 85 ust. 4 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, którego nie uwzględniał art. 89 ust. 1 ustawy w
wersji obowiązującej dniu zdarzenia. Niekonsekwencji tej nie tłumaczył fakt braku przepisów intertemporalnych, które rozstrzygałyby, jaki stan prawny należy stosować w poszczególnych stanach faktycznych.
Analiza orzecznictwa sądowego oraz poglądów doktryny w kwestii charakteru prawnego oraz zasad wymierzania administracyjnych kar pieniężnych, doprowadziły Sąd do wniosku, że z uwagi na funkcję pełnioną przez kary administracyjne należy uznać, że dla oceny zachowania się skarżącej polegającego na wycięciu drzew bez stosownego zezwolenia miarodajne są przepisy obowiązujące w dacie tego zdarzenia, nie zaś w dacie wydania decyzji o nałożeniu kary pieniężnej. Oceniane zachowanie skarżącej, mogące stanowić delikt administracyjny, zostało bowiem całkowicie ukształtowane (sfinalizowane, skonsumowane) pod rządem przepisów obowiązujących w dacie wycinki drzew. W konsekwencji Sąd uznał, iż zaskarżona decyzja oraz poprzedzającą ją decyzja organu pierwszej instancji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, w zakresie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew.
Odnośnie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa oznaczonego jako dąb tiret 2, Sąd podzielił pogląd strony skarżącej, iż do usunięcia tego drzewa doszło przed 1998 r., w związku z czym stronie skarżącej nie można było wymierzyć administracyjnej kary pieniężnej za ten czyn.
Sąd nie znalazł jednak podstaw do uwzględnienia podniesionego w skardze zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody, polegającego na błędnym przyjęciu, że drzewem w rozumieniu ustawy jest również drzewo martwe, niestanowiące integralnej całości i nie utrzymujące się o własnych siłach, przytaczając na potwierdzenie swojego poglądu bogate orzecznictwo sądowe oraz tezy z piśmiennictwa.
Sąd nie uwzględnił również zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, polegającego na błędnym przyjęciu, że w uznanej przez organ dacie usunięcia drzew S.B. zarządzał w imieniu strony jej gospodarstwem rolnym i działanie podjęte przez niego w październiku 2007 r. mieściło się w zakresie czynności zwykłego zarządu. Jednocześnie Sąd uznał za prawidłowe ustalenia organów dotyczące drzewa określonego w zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej jako "dąb tiret 1".
Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody w zakresie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa oznaczonego jako "dąb tiret 2" poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przycięcie pozostałości pnia pozbawionego jego zasadniczej części oraz korony, przy pozostawieniu jego resztek i bryły korzeniowej, stanowi usunięcie drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody, a także z naruszeniem art. 89 ust. 1 tej ustawy w zakresie wysokości wymierzonej kary za usunięcie drzewa oznaczonego jako "dąb tiret 1".
Organy orzekające w sprawie otrzymały zalecenie, aby w toku ponownego rozpoznania sprawy uwzględnić powyższe rozważania Sądu w odniesieniu do obiektu wskazanego w decyzjach jako dąb tiret 2, zaś w odniesieniu do dębu tiret 1 zastosować przepisy prawa obowiązujące w dniu zdarzenia zarówno w zakresie stawek administracyjnej kary pieniężnej jak i mechanizmu jej wymierzania.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] Wójt Gminy, działając na podstawie art. 83 ust. 1, art. 88 ust. 1 pkt. 2 i ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2004 roku Nr 92, poz. 880 ze zm.), w związku z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2007 (M.P. Nr 73 poz. 733) i rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 roku w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. Nr 219 poz. 2229), wymierzył M.B. administracyjną karę pieniężną w wysokości 54.263,52 zł, za usunięcie bez zezwolenia 1 sztuki drzewa gatunku dąb szypułkowy o obwodzie pnia 237 cm (dąb tiret 1) ustalonym z 10% pomniejszeniem, mierzonym na wysokości 130 cm od ziemi z nieruchomości oznaczonej nr ewid. [...], wyliczoną jako trzykrotność iloczynu obwodu pnia i stawki za 1 cm obwodu pnia wynoszącej 76,32 zł, tj. 3 x 237 cm x 76,32 zł/cm = 54.263,52 zł. Uiszczenie kary miało nastąpić w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna.
Podstawę faktyczną wydania powyższej decyzji stanowiły ustalenia faktyczne (odnoszące się do dębu tiret 1) poczynione w sprawie przed wydaniem przez ten organ decyzji z dnia [...] grudnia 2009 r. i zaakceptowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 17 listopada 2010 r., II SA/Go 506/10, czemu Sąd dał wyraz w uzasadnieniu wyroku.
Podstawę prawną wymierzenia kary stanowił zaś art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym w czasie zdarzenia (Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 ze zm.), zgodnie z którym administracyjną karę pieniężną ustala się z zastrzeżeniem ust. 5 w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4 pkt l, ust. 5 i 6. Przy obliczaniu kary uwzględniono obowiązującą w tym czasie stawkę dla dębu szypułkowego ustaloną Obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kary za zniszczenie zieleni na rok 2007 (M.P. 2006 Nr 73 poz. 733) i wynoszącą 76,37 zł za 1 cm obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm od ziemi.
W świetle zasad wynikających z wyżej przywołanych przepisów na wyliczenie wysokości wymierzonej administracyjnie kary pieniężnej w kwocie 54.263,52 zł złożyły się następujące elementy:
obwód pnia drzewa – 237 cm,
b) stawka opłaty dla dębu szypułkowego za 1cm obwodu mierzonego na wysokości 130 cm w wysokości 76,32 zł
sankcja – trzykrotność kwoty stanowiącej iloczyn pkt a i b.
Od powyższej decyzji Wójta Gminy M.B., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, zarzucając naruszenie:
I. prawa procesowego, w szczególności:
- art. 6, 7, 8, 11 i 77 § 1 k.p.a. – poprzez podjęcie działań jedynie fasadowe
mieszczących się w granicach obowiązującego prawa, a rzeczywistości z jego
przekroczeniem w z góry powziętym zamiarze ukarania strony bez wszechstronnego
rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego;
- art. 75 i 86 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z uzupełniającego
przesłuchania świadka S.B. oraz dokumentacji fotograficznej z września 2010 r. drzew znajdujących się na działce [...] i z notatki urzędowej z dnia [...] sierpnia 2010 r. sporządzonej przez policję na okoliczność braku jakichkolwiek dokumentów świadczących o reprezentowaniu M.B. przez S.B. przed 2008 r.;
- art. 105 k.p.a. poprzez brak rozstrzygnięcia w oparciu o ten przepis w zakresie dębu tiret 2;
II. prawa materialnego w szczególności:
* art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez przyjęcie, że w uznanej przez
organ dacie usunięcia "drzewa" S.B. działał za wiedzą, przyzwoleniem i w interesie strony
* niewłaściwą interpretację art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody polegającą na przyjęciu, że usuwaniem drzewa jest również jego
porządkowanie, a drzewem w rozumieniu ustawy jest również drzewo martwe,
nieutrzymujące się o własnych siłach,
* art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na przyjęciu,
że doszło do usunięcia drzewa przez stronę.
Decyzją z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję Wójta Gminy.
W ocenie Kolegium przeprowadzone przez organ pierwszej instancji postępowanie dowodowe jednoznacznie wskazuje, iż wycinki drzewa dokonał bez zezwolenia S.B., za zgodą córki M.B.. Posiadał on potwierdzone notarialnie pełnomocnictwo do działania w imieniu M.B. dopiero od [...] grudnia 2008 r., jednakże Kolegium podzieliło opinię organu pierwszej instancji, iż również przed uzyskaniem formalnego pełnomocnictwa działał w imieniu i na rzecz córki zarządzając dzierżawionym przez nią gospodarstwem. Mimo, że S.B. w kontaktach z organami administracyjnymi nie zawsze przedstawiał pełnomocnictwo udzielone przez córkę, to faktycznie ją reprezentował. Skoro M.B. przebywała często poza miejscem zamieszkania, to musiała mieć osobę zaufaną, która zarządzała w jej imieniu gospodarstwem i osobą tą był S.B., który posiadał doświadczenie w prowadzeniu gospodarstwa, gdyż wcześniej był jego dzierżawcą, a ponadto sam prowadzi gospodarstwo rolne w tej samej miejscowości i pod tym samym adresem. Ponadto uzyskane z wycinki drzewa zostały wykorzystane na cele gospodarcze do ogrzewania kurników. Nie można dać wiary zeznaniom strony skarżącej, iż nie wiedziała o wycince drzewa, skoro zostało ono zużyte na potrzeby prowadzonego gospodarstwa rolnego. Z akt sprawy wynika, że przy usuwaniu drzewa brali udział sąsiedzi skarżącej, a według zeznań świadków zdarzenie to było "wydarzeniem na wsi", dlatego, zdaniem Kolegium, strona skarżąca nie mogła o nim nie wiedzieć.
Do przypisania odpowiedzialności z art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne wykazanie winy w rozumieniu prawa karnego, bądź cywilnego. Nie jest to odpowiedzialność deliktowa, o której mowa w art. 415 i nast. kodeksu cywilnego.
Usuwanie drzew, o którym mowa w art. 88 ust. l pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, nie musi być działaniem zamierzonym, celowym. Wystarczy, że będzie ono wynikiem braku należytej staranności przy wykonywaniu określonych czynności.
W przedmiotowej sprawie działanie S.B. zostało przez córkę zaakceptowane. Osobą odpowiedzialną za usunięcie drzewa bez zezwolenia jest posiadacz nieruchomości, jako ten, który ma prawo i obowiązek wystąpić o zezwolenie.
Odnosząc się do zarzutu strony, że obiekt określony w decyzji jako "dąb tiret 1" nie był drzewem w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody Kolegium stwierdziło (przywołując na poparcie swojego stanowiska poglądy wyrażone w orzecznictwie i piśmiennictwie), iż M.B. obowiązana była uzyskać zgodę na usunięcie drzewa złamanego przez wichurę, a ocena stanu zagrożenia wywołanego przez złamane drzewa powinna należeć do upoważnionego pracownika organu. Obowiązująca ustawa nie zawiera przepisów o stanie wyższej konieczności, które usprawiedliwiałyby delikt administracyjny w postaci usunięcia drzew stwarzających zagrożenie bez wymaganego prawem zezwolenia. Nawet w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wiatrołomami, a stan zagrożenia wywołany jest przez złamane lub wywrócone drzewa i zachodzi konieczność podjęcia szybkich działań ocena stopnia zagrożenia i istnienia zagrożenia winna być oceniania przez pracownika organu upoważnionego do wydania zezwolenia na usunięcie drzew. Tym bardziej, że w przedmiotowej sprawie nie było przesłanek do przyjęcia stanowiska, iż Strona mogła samodzielnie powziąć decyzję o usunięciu drzewa w celu usunięcia zagrożenia, gdyż jak wynika z dowodów zebranych w sprawie, od momentu rażenia drzewa piorunem (lipiec 2007 r.) do momentu jego usunięcia (październik 2007 r.) minęły co najmniej 2-3 miesiące. Oznacza to, iż strona miała wystarczająco dużo czasu, aby zgłosić w odpowiednim organie administracyjnym powstałe zagrożenie.
Kolegium nie uznało za konieczne przeprowadzenia dowodu z uzupełniającego przesłuchania świadka S.B. oraz dokumentacji fotograficznej z września 2010 r., drzew znajdujących się na działce [...] i z notatki urzędowej z dnia [...] sierpnia 2010 r. sporządzonej przez Policję na okoliczność braku jakichkolwiek dokumentów świadczących o reprezentowaniu skarżącej M.B. przez S.B. przed 2008 r. przyjmując, że materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu przez organ pierwszej instancji jest wyczerpujący. Zdaniem Kolegium dowody te nie wniosłyby niczego nowego do sprawy.
Na powyższą decyzję M.B., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie:
1) prawa materialnego, a w szczególności:
a) art. 83 w zw. z art. 88 ustawy o ochronie przyrody poprzez przyjęcie, że
usunięcie drzewa nastąpiło z nieruchomości, której posiadaczem była M.B.,
b) art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez przyjęcie, że w uznanej
przez organ dacie usunięcia "drzewa", S.B. działał za wiedzą i przyzwoleniem strony,
c) niewłaściwą interpretację art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody polegającą na przyjęciu, że usuwaniem drzewa jest również jego porządkowanie, a drzewem w rozumieniu ustawy jest również drzewo martwe nieutrzymujące się o własnych siłach,
d) art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na przyjęciu, że doszło do usunięcia drzewa przez stronę,
2) prawa procesowego, w szczególności:
b) art. 75 i 86 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z:
- uzupełniającego przesłuchania świadka S.B. oraz dokumentacji fotograficznej z września 2010 r. drzew znajdujących się na działce nr [...], na okoliczność doprecyzowania jaki był stan drzewa tiret 1 w lipcu 2007 r., a jaki w październiku 2007 r. oraz obłamania jakiej gałęzi (z jakiego drzewa lub byłego drzewa) dokonał S.B.,
- notatki urzędowej z dnia [...] sierpnia 2010 r. sporządzonej prze st. sierż. E.K. na okoliczność braku jakichkolwiek dokumentów świadczących o reprezentowaniu M.B. przez S.B. w sprawach gospodarstwa rolnego przed 2008 r.,
- przesłuchania świadków: "pracownika Urzędu Gminy", który zwrócił uwagę na to, że S.B. sfałszował podpis M.B., w celu dokładnego wyjaśnienia okoliczności "sfałszowania" tego podpisu, uczestników spotkania z [...] listopada 2011 r. zgodnie z listą obecności, a w szczególności E.C. oraz P.B. ze spółki S na okoliczność przedmiotu pierwszej części spotkania.
c) art. 105 k.p.a. poprzez brak rozstrzygnięcia w oparciu o ten przepis w zakresie dębu tiret 2,
d) art. 107 § 3 k.p.a. – poprzez pominięcie uzasadnienia faktycznego decyzji, w części dotyczącej wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, przy dokonaniu odmiennej od dokonanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. i organ pierwszej instancji, oceny stanu faktycznego.
Wskazując na powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania; zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania, a także o przeprowadzenie uzupełniającego dowodu z załączonych do skargi dokumentów na okoliczność stanowiska Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie usuwania wykrotów i wiatrołomów przez jednostki ratownictwa oraz, że w skład nieruchomości skarżącej nie wchodzi żadna droga.
W uzasadnieniu skargi strona zakwestionowała poczynione w toku postępowania administracyjnego ustalenia faktyczne i wyciągnięte z nich wnioski wskazując na następujące okoliczności. Wycięcia drzew nie dokonano, nastąpiło wyłamanie drzewa siłami natury, drzewo zostało rozerwane – korona z częścią pnia została oderwana od korzeni i spadła na drogę publiczną, postępowanie ostatecznie dotyczy jednego drzewa i to nie wyciętego, ale wyłamanego siłami natury, organy obu instancji całkowicie pominęły fakt, z której nieruchomości drzewo było "usuwane", skupiając się wyłącznie na tym, z której nieruchomości drzewo pochodziło. W toku postępowania administracyjnego ustalono, że czynności związane z przedmiotowym drzewem dotyczyły "drzewa" znajdującego się na drodze. W przedmiotowej sytuacji drzewo zostało rozerwane na części, zaś czynności, za które nałożona została kara, nie dotyczyły czynności związanych z korzeniem (karpą) znajdującą się na działce [...], ale z częścią znajdującą się na drodze, która to droga nie była i nie jest w posiadaniu M.B.. Z zeznań świadków wynika, że konar przedmiotowego dębu wisiał na sąsiednim drzewie nad drogą publiczną, a następnie na tę drogę spadł i rozpadł się na kolejne części. Skarżąca w zdarzeniu nie uczestniczyła i nie miała na nie żadnego wpływu. Organy obu instancji oparły odpowiedzialność strony M.B. na fakcie udziału w zdarzeniu w październiku 2007 roku jej pracowników i ojca. Ustalenia organów obu instancji oparte są na prostym, ale w niniejszej sprawie fałszywym, powiązaniu faktu bycia ojcem strony lub jej pracownikiem i uczestnictwa w zdarzeniu z października 2007 r., bez szczegółowej analizy zeznań i oświadczeń w szczególności uczestników tego zdarzenia. Żaden z przesłuchanych świadków nie wskazał M.B., S.B., ani któregokolwiek z ówczesnych pracowników M.B. jako koordynatora działań związanych z uprzątaniem fragmentów drzewa. Organ nie ustalił, aby którykolwiek z przesłuchiwanych świadków, wówczas zatrudnionych przez M.B., w zakresie swoich obowiązków pracowniczych miał obowiązki związane z usuwaniem drzew i to w dodatku usuwanie bez zezwolenia, po godzinach pracy, z drogi (sąsiedniej nieruchomości niewchodzącej w skład gospodarstwa).
Odnosząc się do kwestii odpowiedzialności M.B. "za działania ojca i faktycznego zarządcy oraz swoich pracowników w ramach ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością" strona podniosła, że – zgodnie z przepisami kodeksu pracy – pracodawca odpowiada za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej, tylko jeśli do jej powstania doszło przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Poza zakresem tej odpowiedzialności pozostają wszelkie wyrządzone przez pracownika szkody niezwiązane z wykonywaną przez niego pracą lub wyrządzone jedynie przy okazji wykonywania określonych obowiązków.
Organy obu instancji nie odniosły się też do ustalonego faktu, iż w zdarzeniu brali udział nie tylko jej ojciec skarżącej i pracownik, ale również kilka innych osób, w żaden sposób (rodzinnie lub zawodowo) nie związani ze stroną. Całkowicie pominięto kwestię ustalenia przez organy odpowiedzialności strony za zbiorowe działania części mieszkańców wsi, jak również nie wskazano podstawy prawnej, ani do wykazania takiej odpowiedzialności strony, ani podstawy prawnej pozwalającej organowi zignorować (bądź uznać za nieistotny) fakt uczestniczenia w zdarzeniu kilku innych osób. Organ pierwszej instancji wywiódł fakt powierzenia zarządu S.B. nad gospodarstwem rolnym M.B. z zeznań dwóch świadków i to takich, którzy nie utrzymywali w październiku 2007 roku żadnych stosunków gospodarczych z M.B.. Poza tym, organy obu instancji bezpodstawnie założyły, że powierzony zarząd odnosił się nie tylko do czynności zwykłego zarządu, ale również do czynności przekraczających zwykły zarząd, w tym do czynności sprzecznych z prawem. Tymczasem zdaniem skarżącej w dniu zdarzenia w październiku 2007 roku S.B. nie sprawował na stale zarządu nad gospodarstwem rolnym córki. M.B. nie wyraziła zaś nawet domniemanej zgody na usuwanie przez jej ojca
drzewa bez wymaganej zgody właściwego organu. Drzewo zostało usunięte nie tylko bez zgody, ale i bez wiedzy skarżącej.
Uzasadniając zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego strona podniosła, że skoro drzewo tiret l uległo poważanemu uszkodzeniu wskutek uderzenia pioruna w czasie burzy jaka miała miejsce w lipcu 2007 r., a dopiero w październiku 2007 r. przewróciło się to znaczy, że przestało być integralną całością i dlatego faktycznie mogło być usunięte, ale nie w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie przyrody, bowiem na usuwanie pozostałości, które nie są już drzewem w sensie przyrodniczym, nie ma już obowiązku uzyskiwania zezwolenia właściwego organu, ale w potocznym tego słowa znaczeniu jako sprzątaniu czy porządkowaniu pozostałości.
W niniejszej sprawie konieczne było ustalenie znaczenia pojęcia "drzewo" i co należy rozumieć przez jego usuwanie, bowiem deliktem jest usuwanie drzewa. W doktrynie i orzecznictwie za drzewo uznaje się pień plus koronę. Jeżeli pozostał tylko pień, który nie wykazywał żywotności, wówczas nie możemy zasadnie mówić o usunięciu drzewa. Taki pogląd, a nawet dalej idący, panuje również w orzecznictwie. W samej ustawie o ochronie przyrody nie zdefiniowano pojęcia "drzewa" oraz "usunięcia drzewa" należy przyjąć wykładnię językową, bowiem również na gruncie innych ustaw pojęcia : "drzewo" i "usunięcie drzewa", nie są nigdzie definiowane. W związku z tym, ustalając ich znaczenie (pojęć drzewo i usunięcie drzewa), zgodnie z ogólnymi regułami interpretacyjnymi, należy sięgnąć do języka potocznego oraz nauk przyrodniczych. W dendrologii przyjmuje się, że aby można mówić o drzewie, to powinno ono posiadać pień, koronę, bryłę korzeniową oraz być rośliną wieloletnią. Z punktu widzenia przyrodniczego o drzewach lub krzewach można mówić do momentu, gdy zachowują one swoją żywotność. Polski ustawodawca w ustawie o ochronie przyrody ustalił, że drzewami są również drzewa obumarłe i nierokujące szans na przeżycie i uregulował wobec nich postępowanie (w samodzielnym artykule) odwołując się do znaczenia pojęcia drzewa żywego (po prostu drzewa). W każdym jednak przypadku ustawa o ochronie przyrody odnosi się do drzew jako formacji zwartych, stanowiących jedną całość, w żadnym razie do ich części składowych. Za drzewo w rozumieniu ustawy nie może być w żadnym razie uznany korzeń z kawałkiem wystającego ponad ziemię pnia i w tym kontekście faktycznie nie ma znaczenia, czy zachował on żywotność czy też nie. Zdaniem strony przyjęcie założenia, iż część kłody i gałęzie odłączone od korzeni stanowią drzewo w rozumieniu ustawy jest nadinterpretacją prawa, stojącą w rażącej sprzeczności z wykładnią językową. Na gruncie zasad interpretacji aktów prawa administracyjnego zwłaszcza tego sanacyjnego, niedopuszczalne jest stosowanie wykładni rozszerzającej i uznanie za desygnat jakiegoś zbioru przedmiotu, który w takim akcie wyraźnie nie został wskazany. Ponadto wyinterpretowanie z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa obumarłego, iż konieczne jest zezwolenie na uprzątnięcie np. kłody obalonej na ziemię przez wichurę, nie znajduje żadnego logicznego, racjonalnego, ani prawnego uzasadnienia. Nadto strona przytoczyła poglądy wyrażone przez Ministrestwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Departamentu Ochrony Przyrody GDOŚ, w myśl których w sytuacji, gdy dochodzi do uszkodzenia drzewa w sposób uniemożliwiający odtworzenie jego korony lub pień ulega złamaniu na wysokości kilkudziesięciu centymetrów nad powierzchnią gleby należy uważać, że na usunięcie pozostałości po drzewie nie jest wymagane zezwolenie wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, ponieważ takiego obiektu nie uznaje się za drzewo.
Nadto organy administracyjne naruszyły art. 105 k.p.a. nie wydając decyzji w odniesieniu do obiektu oznaczonego w decyzjach z 2010 r. jako "dąb tiret 2". Zdaniem strony w tym zakresie należało wydać decyzję o umorzeniu postępowania administracyjnego.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Na rozprawie pełnomocnik strony skarżącej podał, że w jego ocenie wyrównanie powierzchni pnia drzewa oznaczonego jako dąb tiret 1 nie stanowiło usunięcia drzewa, lecz jedynie jego zabezpieczenie, zabieg pielęgnacyjny pnia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Skarga okazała się niezasadna.
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zasadą jest, że kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W postępowaniu administracyjnym obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa na organie administracji publicznej, sąd administracyjny nie może zastąpić organu w wykonaniu
tego obowiązku, gdyż do jego kompetencji należy jedynie kontrola legalności decyzji wydanej na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu administracyjnym. W przypadku stwierdzenia, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej w skrócie p.p.s.a., sąd administracyjny uchyla ją lub stwierdza jej nieważność. Jednocześnie sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.), co daje mu podstawy do całościowej kontroli zaskarżonego aktu oraz postępowania administracyjnego poprzedzającego jego wydanie.
Wyjaśniając motywy wydania wyroku rozstrzygającego niniejszą sprawę należy przede wszystkim zwrócić uwagę, iż w sprawie orzekał już Wojewódzki Sąd Administracyjny Gorzowie Wlkp., który prawomocnym wyrokiem z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt. II SA/Go 506/10 uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] kwietnia 2010r., nr [...] oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd zawarł ocenę prawną i wskazania dla organów administracji publicznej co do dalszego postępowania. Analiza treści uzasadnienia tegoż wyroku dowiodła, iż w rozpatrywanej sprawie administracyjnej istotne dla niej kwestie natury prawnej, poruszone następnie przez stronę skarżącą w rozpatrywanej skardze, zostały już rozstrzygnięte.
Zasadniczą kwestią jest więc to, czy zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] została wydana zgodnie z oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w cytowanym wyżej wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. z 17 listopada 2010 r.
Zgodnie bowiem z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Oznacza to, że orzeczenie sądu administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, a jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w sprawie.
Związanie samego sądu oznacza to, że sąd zobowiązany jest do podporządkowania się wcześniej wyrażonemu przez sąd poglądowi w pełnym zakresie. Innymi słowy, w przypadku gdy sprawa po raz drugi dociera do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – po uchyleniu decyzji i wydaniu nowego orzeczenia – Wojewódzki Sąd Administracyjny jest związany oceną prawną wyrażoną w poprzednim wyroku (wyrok WSA w Krakowie z 6 lipca 2007 r., I SA/Kr 988/06, M. Podat. 2007/8/3).
Przez ocenę prawną, o której stanowi art. 153 p.p.s.a., należy rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy i może ona dotyczyć zarówno stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji (wyrok WSA w Warszawie z 10 listopada 2006 r., I SA/Wa 1597/06, LEX nr 320090).
Między oceną prawną, a wskazaniami co do dalszego postępowania zachodzi ścisły związek. Ocena prawna dotyczy dotychczasowego postępowania organów administracyjnych w sprawie, podczas gdy wskazania określają sposób ich postępowania w przyszłości. Wskazania stanowią więc konsekwencję oceny prawnej, zwłaszcza oceny przebiegu postępowania przed organami administracyjnymi i rezultatu tego postępowania w postaci materiału procesowego zebranego w danej sprawie. Wskazania sądu administracyjnego co do dalszego postępowania wytyczają kierunek działania organu przy ponownym rozpoznaniu sprawy (wyrok NSA z 25 października 2006 r., I OSK 1377/05, LEX nr 281309). W zakresie oceny prawnej mieści się zarówno krytyka zaskarżonego rozstrzygnięcia w aspekcie prawnym jak i wyjaśnienie dlaczego zastosowanie to zostało w danym konkretnym przypadku uznane przez sąd administracyjny za błędne i jakie, zdaniem tego sądu, przepisy prawne powinny być zastosowane lub jaka powinna być ich interpretacja, aby rozstrzygnięcie organu administracyjnego mogło być uznane za zgodne z prawem.
W orzecznictwie i literaturze jednolicie przyjmuje się, iż związanie samego sądu administracyjnego w rozumieniu cytowanego wyżej przepisu oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych – sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem – lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej (J. P. Tarno Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2004 r., str. 219-225).
Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego ciążący na organie administracji oraz sądzie, może być wyłączony tylko w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, a także po wzruszeniu wyroku. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego oraz w doktrynie przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu wiąże w sprawie ten sąd oraz organ administracji publicznej w przyszłości, ilekroć dana sprawa będzie przedmiotem rozpoznania przez ten sąd i organ, jeżeli ocena prawna wyrażona w tym orzeczeniu nie zostanie uchylona w prawem określonym trybie i jeżeli nie uległy zmianie przepisy prawne stanowiące podstawę oceny w danej sprawie (wyrok NSA z 16 października 1997 r., I SA/Po 263/97; wyrok SN z 25 lutego 1998 r., III RN 130/99, OSNP 2000, wyrok NSA z 29 lipca 1999 r., IV SA 1177/97; wyrok NSA z 6 września 2001 r., III SA 3377/00; wyrok NSA z 1 października 2001 r., SA/Rz 434/00, Palestra 2002, nr 9-10, s. 199).
W uzasadnieniu prawomocnego wyroku z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Go 506/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny, omawiając stan prawny sprawy zwrócił m.in. uwagę, że zgodnie z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w wersji obowiązującej w czasie zdarzenia, tj. w październiku 2007 r. (t.j. Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 ze zm.) administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustalało się, z zastrzeżeniem ust. 5, w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4 pkt 1, ust. 5 i 6.
Od dnia 15 listopada 2008 r. obowiązywał art. 89 ust. 1 w wersji, według której administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustalało się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6.
Różnica polegała na tym, że w pierwszej wersji ustawa nakazywała uwzględniać przy obliczaniu kary za usunięcie drzew bez zezwolenia jedynie art. 85 ust. 4 pkt 1 (stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew), natomiast w drugiej wersji ustawa nakazuje uwzględniać m.in. cały art. 85 ust. 4 (stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew oraz współczynnik różnicujący, wynoszący dla dębu 5,5, co powoduje zwiększenie kary o taki właśnie współczynnik).
Odnośnie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa oznaczonego jako dąb tiret 2, w sprawie rozpatrywanej pod sygnaturą akt II SA/Go506/10, Sąd podzielił pogląd strony skarżącej, iż do usunięcia tego drzewa doszło przed 1998 r., w związku z czym skarżącej nie można było wymierzyć administracyjnej kary pieniężnej za ten czyn.
Sąd nie znalazł jednak podstaw do uwzględnienia podniesionego w skardze zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody, polegającego na błędnym przyjęciu, że drzewem w rozumieniu ustawy jest również drzewo martwe, nie stanowiące integralnej całości i nie utrzymujące się o własnych siłach, przytaczając na potwierdzenie swojego poglądu bogate orzecznictwo sądowe oraz tezy z piśmiennictwa. Sąd nie uwzględnił też zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, polegającego na błędnym przyjęciu, że w uznanej przez organ dacie usunięcia drzew S.B. zarządzał w imieniu strony jej gospodarstwem rolnym i działanie podjęte przez niego w październiku 2007 r. mieściło się w zakresie czynności zwykłego zarządu. Jednocześnie – co należy podkreślić – Sąd uznał za prawidłowe ustalenia organów dotyczące drzewa określonego w zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej, jako "dąb tiret 1" oraz dokonaną w tym zakresie przez organy ocenę zgromadzonego materiału dowodowego; ocenił jako prawidłowe przypisanie administracyjnej odpowiedzialności za usunięcie drzewa tiret 1 M.B., jako posiadaczowi dzierżawionego gospodarstwa oraz przyjęcie przez organy, iż w czasie wskazanym w zaskarżonej decyzji jako data usunięcia drzew S.B. faktycznie zarządzał w imieniu skarżącej dzierżawionym przez nią gospodarstwem rolnym, a zatem w okresie również sprzed udzielenia przez skarżącą ojcu pisemnego pełnomocnictwa do tych czynności. Sąd nie uwzględnił również zarzutu skargi, iż M.B. nie wiedziała nic o fakcie usuwania drzewa i nie mogła temu zapobiec. Odpowiedzialność administracyjna za bezprawne wycięcie drzew nie jest bowiem uzależniona od winy ukaranego. Jest to odpowiedzialność zobiektywizowana i aby obarczyć nią określoną osobę trzeba wykazać, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem tego podmiotu, a zniszczeniem drzew lub krzewów. Co więcej, dla odpowiedzialności administracyjnej przewidzianej w art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne osobiste działanie ukaranego. Ponosi on odpowiedzialność za takie czynności osób trzecich, na które strona się godziła (wyrok NSA z 11 marca 2009 r., II OSK 329/08). Sąd nie znalazł też podstaw do przyjęcia, aby S.B. jako zarządzający gospodarstwem w imieniu córki wyrażał sprzeciw co do usunięcia drzewa. Przeciwnie, zebrane dowody pozwoliły organom orzekającym w sprawie na ustalenie, że co najmniej godził się on na ten fakt, przy czym ustalenie to zostało uznane za prawidłowe.
W konsekwencji w omawianym wyroku z dnia 17 listopada 2010 r. Sąd uznał, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody w zakresie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa oznaczonego jako "dąb tiret 2", poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przycięcie pozostałości pnia pozbawionego jego zasadniczej części oraz korony, przy pozostawieniu jego resztek i bryły korzeniowej, stanowi usunięcie drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody, a także z naruszeniem art. 89 ust. 1 tej ustawy w zakresie wysokości wymierzonej kary za usunięcie drzewa oznaczonego jako "dąb tiret 1". Organy orzekające w sprawie otrzymały zalecenie, aby w toku ponownego rozpoznania sprawy, w odniesieniu do dębu tiret 1 zastosować przepisy prawa obowiązujące w dniu zdarzenia, zarówno w zakresie stawek administracyjnej kary pieniężnej, jak i mechanizmu jej wymierzania.
Skutkiem uprawomocnienia się wyroku, którego uzasadnienie zawierało powyższe wskazania, był obowiązek orzekających w sprawie organów administracji publicznej wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa oznaczonego jako dąb tiret 1, przy zastosowaniu obowiązujących w czasie zdarzenia (październik 2007 r.) stawek administracyjnej kary pieniężnej oraz mechanizmu jej wymierzania.
Stosownie do treści art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.), w wersji obowiązującej w czasie zdarzenia, tj. w październiku 2007 r. administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustala się, z zastrzeżeniem ust. 5, w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4 pkt 1, ust. 5 i 6. Stawka, o której mowa w art. 85 ust. 4 pkt 1 ustawy, obowiązująca w czasie zdarzenia, została określona wydanym na podstawie art. 85 ust. 8 ustawy obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2007 na kwotę 76,37 zł za 1 cm obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm od ziemi (Lp. 3 załącznika Nr 2 obwieszczenia). Iloczyn trzykrotnej kwoty opłaty wynoszącej dla dębu 76,37 zł oraz obwodu pnia wynoszącego 237 cm daje kwotę administracyjnej kary pieniężnej 54 263,52 zł, tj. kary nałożonej decyzją Wójta Gminy z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] oraz utrzymującą to rozstrzygnięcie w mocy zaskarżoną decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...].
W skardze na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] pełnomocnik skarżącej zmodyfikował zarzuty w porównaniu do skargi na decyzję tego organu z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...], zostały one jednak sformułowane na tle tożsamego stanu faktycznego, stanowiącego podstawę wydania obydwu zaskarżonych decyzji. Część materialnoprawna stanu prawnego niniejszej sprawy została wyczerpująco omówiona w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Go 506/10, co oznacza, że zawarte w skardze z dnia [...] sierpnia 2011r. zarzuty naruszenia prawa materialnego nie mogły odnieść skutku. Podobnie nie mogły zostać uwzględnione zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania świadka S.B. oraz dokumentacji fotograficznej na okoliczność doprecyzowania jaki był stan drzewa tiret I w lipcu 2007 r., a jaki w październiku 2007 r., skoro kwestie te zostały wyjaśnione w postępowaniu administracyjnym poprzedzającym wydanie pierwszego wyroku w sprawie, a także notatki urzędowej sporządzonej przez st. sierż. E.K. na okoliczność braku jakichkolwiek dokumentów świadczących o reprezentowaniu M.B. przez S.B. w sprawach gospodarstwa rolnego przed 2008 r., skoro okoliczność faktycznego zarządzania przez S.B. gospodarstwem rolnym dzierżawionym przez córkę została już uprzednio ustalona przede wszystkim na podstawie zeznań świadków M.Z., A.Z. oraz Z.S.. Świadkowie ci zeznali, że na co dzień polecenia związane z prowadzeniem gospodarstwa wydawał S.B., traktowany przez osoby zatrudnione w gospodarstwie jako "szef" i pracodawca, że to faktycznie S.B., a nie skarżąca zarządzał gospodarstwem rolnym jeszcze przed [...] grudnia 2008 r. Załatwiał on wiele spraw urzędowych związanych z jego prowadzeniem, dbał o posesję, postrzegany był przez mieszkańców [...] nawet jako rzeczywisty dzierżawca, a nawet właściciel przedmiotowego gospodarstwa. Miał on swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących przedmiotu dzierżawy tym bardziej, że M.B. przebywała tam sporadycznie i raczej okazjonalnie. Okoliczności te znalazły potwierdzenie również w zeznaniach D.W., W.J., A.S., W.A. oraz J.P.. Nadto także sama M.B. zeznała, że S.B. wraz z nią zamieszkuje w [...], a ona sama rzadko bywa w miejscu zamieszkania. Pod jej nieobecność gospodarstwem przed dniem [...] grudnia 2008 r. zarządzali "najczęściej rodzice lub członkowie rodziny".
Związanie sądu administracyjnego oceną prawną oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych – sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz ma obowiązek konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku w razie stwierdzenia braku zastosowania do wskazań w zakresie dalszego postępowania (wyrok NSA z 22 marca 1999 r., IV SA527/97, LEX nr 47275, wyrok NSA z 20 stycznia 2006 r., FSK 506/05, LEX nr 187499). Związanie sądu administracyjnego własną oceną prawną oznacza również, iż skarżący nie może skutecznie oprzeć skargi na podstawach sprzecznych z tą oceną prawną. Sąd administracyjny będzie bowiem zobowiązany oddalić skargę. Ograniczenie takie jest logiczną konsekwencją postanowień art. 153 p.p.s.a. (wyrok WSA w Warszawie z 15 marca 2006 r., III SA/Wa 3522/05, LEX nr 204453).
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 105 k.p.a. poprzez brak rozstrzygnięcia w oparciu o ten przepis w zakresie dębu tiret 2 należy przytoczyć treść § 1 tego artykułu, w myśl którego gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. Instytucję umorzenia postępowania administracyjnego wiąże się w piśmiennictwie z powstaniem trwałej i nieusuwalnej przeszkody w jego kontynuacji, z jego trwałym i ostatecznym zastojem. Postępowanie administracyjne staje się bezprzedmiotowe, gdy sprawa, która miała być załatwiona w drodze decyzji, albo nie miała charakteru sprawy administracyjnej w ogóle, jeszcze przed datą wszczęcia postępowania, albo utraciła charakter sprawy administracyjnej w toku postępowania administracyjnego. W pierwszym przypadku postępowanie stało się bezprzedmiotowe, bowiem przyczyna jego bezprzedmiotowości została wykryta w toku postępowania, w drugim natomiast dlatego, że przyczyna bezprzedmiotowości pojawiła się po wszczęciu postępowania, a przed jego zakończeniem (M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 2009, s. 520-521). W wyroku z dnia 18 kwietnia 1995 r., SA/Łd 2424/94 (ONSA 1996 nr2, poz. 80) Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, że z bezprzedmiotowością postępowania (art. 105 k.p.a.) mamy do czynienia wówczas, gdy w sposób oczywisty organ stwierdzi brak podstaw prawnych i faktycznych do merytorycznego rozpatrzenia sprawy.
W niniejszej sprawie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze zaprezentowało pogląd zgodnie z którym, skoro prawidłowość uznania dębu tiret 2 za drzewo została jednoznacznie zakwestionowana przez Sąd z uwagi na błędną wykładnię art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, co skutkowało uchyleniem i wyeliminowaniem z obrotu prawnego wadliwych decyzji, to postępowanie w tym przedmiocie zostało zakończone i nie ma możliwości umarzania postępowania w tym zakresie. W konsekwencji wątek postępowania administracyjnego co do dębu tiret 2 został nie tylko ostatecznie (w rozumieniu art. 16 § 1 k.p.a.), ale i prawomocnie (w zakresie oceny prawnej, o której mowa w art. 153 p.p.s.a. oraz związania, o którym mowa w art. 170 p.p.s.a.) zakończony. Sąd rozpatrujący sprawę, powyższy pogląd nie uznał za błędny.
Jednocześnie wypada wskazać, że sąd administracyjny ocenia legalność zaskarżonej decyzji administracyjnej. Stosownie do treści art. 145 §1 pkt 1 "b" i "c" p.p.s.a. sąd uwzględnia skargę na decyzję lub postanowienie, gdy stwierdzi naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzucane w skardze uchybienie w powyższym zakresie, nawet przy uznaniu słuszności stanowiska skargi, w ocenie Sądu, nie kwalifikuje się do naruszeń o których mowa w przytoczonym przepisie ustawy procesowej.
W świetle powyższych okoliczności, na podstawie art. 151 skargę jako niezasadną należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło