I SA/Gl 818/11
WyrokWSA w Gliwicach2012-01-18
Skład orzekający: Ewa Madej, Przemysław Dumana, Anna Tyszkiewicz-Ziętek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, która zarejestrowała działalność gospodarczą, finansowała ją i zachowała możliwość kontroli nad jej przebiegiem, może być uznana za prowadzącą tę działalność i tym samym za podatnika podatku dochodowego od osób fizycznych, nawet jeśli bieżące czynności wykonywali inni?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy podatkowe prawidłowo zakwalifikowały aktywność J. B. jako spełniającą przesłanki prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Nawet jeśli bieżące czynności wykonywali inni, kluczowe jest zarejestrowanie działalności na własne nazwisko, finansowanie jej, podejmowanie czynności niezbędnych do prowadzenia, a przede wszystkim zagwarantowanie sobie możliwości kontrolowania całego przedsięwzięcia i podejmowania strategicznych decyzji. W związku z tym J. B. był podatnikiem podatku dochodowego od osób fizycznych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Dyrektora Izby Skarbowej utrzymującej w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego określającą J. B. zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych za rok 2004. Organy podatkowe uznały J. B. za podatnika prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, mimo że faktyczne czynności wykonywali jego siostrzeniec i jego żona. J. B. zarejestrował firmę, finansował jej działalność, zawarł umowy kredytowe i leasingowe, a także posiadał możliwość kontrolowania przedsięwzięcia. Skarżący kwestionował swoją rolę jako podatnika, twierdząc, że jedynie finansował działalność i pomagał rodzinie, a faktyczne prowadzenie firmy spoczywało na jego siostrzeńcu i jego żonie.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Ewa Madej, Sędzia NSA Przemysław Dumana, Sędzia WSA Anna Tyszkiewicz-Ziętek (spr.), Protokolant Izabela Maj-Dziubańska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 stycznia 2012r. sprawy ze skargi J. B. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych oddala skargę.
Wskazaną w sentencji niniejszego wyroku decyzją z dnia [...] r., nr [...] Dyrektor Izby Skarbowej w K. , na podstawie art. 233 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t. j. – Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), w dalszej części uzasadnienia oznaczanej jako: o.p., a także przepisów ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t. j. – Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w 2004 r., następnie powoływanej w skrócie: u.p.d.o.f., utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w B. z dnia [...] r., nr [...], którą określono J. B. zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych za rok 2004 w wysokości [...] zł od dochodów osiągniętych z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w zakresie towarowego transportu drogowego pojazdami uniwersalnymi.
Rozstrzygnięcie to organ pierwszej instancji podjął w rezultacie postępowania podatkowego, a także w oparciu o ustalenia kontroli podatkowej, którą w roku 2008, w dniach od 16 stycznia do 5 lutego i od 25 do 26 września, przeprowadził w firmie A w B. , ul. [...] . Przedmiotem działania tego przedsiębiorcy było świadczenie towarowego transportu drogowego pojazdami uniwersalnymi. Natomiast wspomniana kontrola miała na celu ustalenie jego przychodów, kosztów, dochodu, podatku dochodowego oraz podatku od towarów i usług za okres od 1 stycznia 2004 r. do 31 lipca 2007 r.
Zdaniem organu pierwszej instancji zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozostawił wątpliwości, iż J. B. prowadził wspomnianą działalność, a więc to na nim ciążył obowiązek podatkowy, natomiast o prawidłowości określenia wysokości tego zobowiązania zgodnie z art. 23 § 4 o.p. przesądziły: brak dokumentacji źródłowej, w tym podatkowej księgi przychodów i rozchodów, oraz niemożność zastosowania metod oszacowania określonych w art. 23 § 3 o.p.
W odwołaniu z dnia 12 listopada 2011 r. pełnomocnik J. B. wniósł o uchylenie powyższej decyzji i umorzenie postępowania, a wydającemu ją organowi zarzucił naruszenie art. 122, art. 123, art. 187 i art. 191 o.p. oraz art. 10 ust. 1 pkt 3 u.p.d.o.f. w związku z błędnym zastosowaniem art. 5a pkt 6 u.p.d.o.f.
W ocenie odwołującego się J. B. nie prowadził rzeczonej działalności, lecz jedynie umożliwił czynienie tego S. P. (swemu siostrzeńcowi) i T. P. (żonie tegoż). Prowadzenie działalności wymaga aktywności i należy je odróżnić od stworzenia do tego warunków. Samo założenie i zaewidencjonowanie działalności, wyposażenie w środki niezbędne do jej prowadzenia, a także zawarcie umów: rachunku bankowego, kredytu, leasingu, o świadczenie usług telekomunikacyjnych jest zaś – zdaniem pełnomocnika podatnika – niczym innym jak stworzeniem warunków do wykonywania działalności, a nie jej prowadzeniem. W tym kontekście podniesiono również, że dla oceny dopuszczalności opodatkowania działalności gospodarczej kwestią wtórną jest, czy została ona zarejestrowana. Następnie zarzucono organowi tendencyjność polegającą na uwypukleniu znaczenia i roli J. B. . Wskazano, że podatnik kierował się chęcią pomocy bliskim, którzy z uwagi na swoją sytuację, przede wszystkim brak zdolności kredytowej, nie mogli zarejestrować działalności na własne nazwisko. Stwierdzono również, że jego pieniężny wkład stanowił w istocie pożyczkę, a samo finansowanie działalności nie jest tożsame z jej prowadzeniem. Podkreślono nadto, że całością środków gromadzonych na rachunku bankowym dysponowali P. i to oni ponosili ryzyko prowadzenia działalności, natomiast J. B. , jak sam zeznał, kilkakrotnie pobierał z tego konta gotówkę "wyłącznie w celu przekazania jej kierowcom lub zapłaty zaległej raty". Udział strony w całości omawianego przedsięwzięcia ograniczał się zatem do założenia i wyposażenia firmy w niezbędne środki i sporadycznie udzielanej pomocy. Nie polegał on na pozyskiwaniu klientów, realizacji i rozliczaniu zamówień czy wykonywaniu innych obowiązków przedsiębiorcy, co według skarżącego prowadzi do wniosku, iż podatnik w ogóle nie zajmował się działalnością gospodarczą.
W dalszej kolejności pełnomocnik strony zwrócił uwagę, że, mimo iż wystąpił o przesłuchanie osób zajmujących się u kontrahentów zlecaniem i rozliczaniem usług transportowych, organ oparł ustalenia na pismach lub czynnościach sprawdzających, uniemożliwiając w ten sposób podatnikowi uczestniczenie w postępowaniu dowodowym. Na koniec zaś wytknął organowi nieudokumentowanie doboru procedury oszacowania dochodu i metodologii wyboru podatników prowadzących działalność w podobnym zakresie, a także brak w aktach sprawy rozliczenia podatkowego i zawiadomienia o wyborze formy opodatkowania, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie.
Argumentacja ta nie zyskała jednak uznania Dyrektora Izby Skarbowej.
Wyjaśnienie motywów swego rozstrzygnięcia organ odwoławczy rozpoczął od wskazania, że ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu obowiązującym w 2004 r. pośród źródeł przychodów wyróżnia pozarolniczą działalność gospodarczą, która została zdefiniowana w art. 5a pkt 6 u.p.d.o.f., i przytoczył treść tego przepisu.
Następnie przedstawił wyniki kontroli podatkowej, wskazując, że J. B. miał zarejestrowaną wspomnianą działalność od dnia 1 września 2003 r. do czasu jej wykreślenia decyzją z dnia 10 sierpnia 2007 r., założył firmowy rachunek bankowy, do którego okresowo upoważniał T. P., zawarł umowę kredytu na zakup jednego samochodu firmowego i umowę leasingu celem nabycia drugiego oraz podpisał umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Kontrola ta wykazała również, że biuro było zorganizowane w mieszkaniu P. , niemniej jednak przesyłki pocztowe wpływały na adres rejestracyjny firmy. Nadto skutkiem tej kontroli było stwierdzenie, że podpisy na zgłoszeniu rejestracyjnym w podatku od towarów i usług VAT-R oraz zgłoszeniu aktualizacyjnym dla osoby fizycznej prowadzącej samodzielnie działalność gospodarczą nie zostały złożone przez J. B. .
W dalszej kolejności organ odwoławczy powołał zeznania osób występujących w imieniu kontrahentów, osób, o których przesłuchanie wnosił podatnik, a także jego samego oraz T. P. i S. P. Wówczas zaprezentował też wyniki podjętych czynności sprawdzających, po czym sformułował następujące wnioski, mające przemawiać za słusznością jego rozstrzygnięcia.
Zdaniem organu drugiej instancji o tym, że chęć pomocy rodzinie nie stanowiła przesłanki głównej aktywności podatnika świadczy to, że nie zaprzestał on finansowania działalności nawet wówczas, gdy sytuacja materialna P. poprawiła się (odbyli wakacyjny wyjazd zagraniczny, przeprowadzili się do większego mieszkania). Jego zaangażowanie miało w rzeczywistości aspekt zarobkowy, co sam potwierdził, zeznając, że w zamian za udzielone wsparcie oczekiwał przysporzenia w postaci "jakiegoś samochodu". W ocenie organu wskazuje na to również zachowanie podatnika, który zdecydował się zainwestować oszczędności gromadzone od kilkudziesięciu lat, a więc zapewne liczył nie tylko na zwrot wyłożonych pieniędzy, ale także na ich pomnożenie.
Organ odwoławczy stanął również na stanowisku, że choć J. B. powierzył prowadzenie bieżących spraw P., to jednak dla siebie zachował kontrolę nad przedsiębiorstwem i prawo podejmowania strategicznych decyzji. To z nim, jak zeznała T. P., uzgadniano wszelkie decyzje; to on często gościł w mieszkaniu P. , co potwierdzili ich sąsiedzi; to na jego adres wpływały przesyłki pocztowe, w tym wezwania do zapłaty; to od niego zależało, kto, czym i w jakim okresie będzie się zajmował, czego przykładem czasowe upoważnianie T. P. do firmowego rachunku bankowego; to on zadecydował o zarejestrowaniu działalności, a następnie o jej zakończeniu, osobiście załatwiał różne firmowe sprawy (m. in. jako kierowca realizował zlecenia), jak również ponosił ryzyko utraty swych wkładów; to wreszcie on sam przyznał, że interesował się kondycją firmy od chwili powzięcia informacji o jej kłopotach finansowych, a zatem w rzeczywistości już od końca 2004 r.
Podsumowując tę część wywodu, organ odwoławczy zauważył, że nieustanne dopłacanie do przedsięwzięcia wykracza poza zwyczajową pomoc rodzinie będącej w potrzebie i w braku wpływu na zarządzanie przedsiębiorstwem nie daje nawet nadziei na odzyskanie pożyczonych w ten sposób pieniędzy. Tłumaczy z kolei dążenie przedsiębiorcy do uzdrowienia sytuacji celem kontynuowania działalności.
Odnosząc się zaś do zarzutów odwołania, organ drugiej instancji w pierwszej kolejności podkreślił, że wykonywanie poszczególnych zadań w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, w tym związanych z księgowością, czy załatwianiem zleceń, przedsiębiorca może powierzyć innym osobom. Następnie wyraził przekonanie, że przesłuchanie dodatkowo osób, które u kontrahentów zajmowały się zlecaniem i rozliczaniem usług transportowych byłoby – w świetle powyższych ustaleń – niecelowe. Zwrócił również uwagę, że pełnomocnik podatnika był zawiadomiony o miejscu i terminie przeprowadzenia wnioskowanego przez stronę dowodu ze świadków oraz dowodu z przesłuchania w charakterze świadka T. P. . Równocześnie organ wskazał osoby, które zostały przesłuchane przy udziale tego pełnomocnika.
W dalszej części uzasadnienia podano, że na zlecenie organu odwoławczego organ pierwszej instancji przeprowadził dodatkowe postępowanie i uzupełnił materiał dowodowy o dokumenty, których brak pełnomocnik strony zarzucił. W tym kontekście przedstawiono także sposób obliczenia dochodu podatnika, wskazując, że choć został on zaniżony przez organ pierwszej instancji, to jednak z uwagi na upływ terminu określonego w art. 70 § 1 o.p. niedopuszczalną była zmiana decyzji w trybie art. 230 o.p. Na koniec stwierdzono, że określone przez organ pierwszej instancji zobowiązanie podatkowe jest wymagalne z uwagi na fakt zaistnienia okoliczności skutkujących przerwaniem biegu terminu jego przedawnienia.
Na powyższą decyzję Dyrektora Izby Skarbowej pełnomocnik J. B. wniósł skargę z dnia 28 lipca 2011 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Sformułowane w tym piśmie wnioski o uchylenie tej decyzji i zasądzenie od organu kosztów postępowania zostały poparte następującą argumentacją.
W pierwszej kolejności pełnomocnik podatnika podniósł, że sporne zobowiązanie przedawniło się, zaś organ odwoławczy, przyjmując stanowisko odmienne, nie wyjaśnił, jakie okoliczności przerwały bieg terminu przedawnienia, lecz ograniczył się do stwierdzenia, iż takowe zaistniały, co nie jest zgodne z art. 210 § 1 pkt 6 i § 4 o.p.
Niezależnie od powyższego wytknął temu organowi także naruszenie art. 187 i art. 191 o.p. oraz art. 10 ust. 1 pkt 3 u.p.d.o.f. w związku z błędnym zastosowaniem art. 5a pkt 6 u.p.d.o.f., które polegało na uznaniu J. B. za podatnika.
Stwierdził wówczas, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż J. B. zarejestrował działalność gospodarczą i udzielił finansowego wsparcia (pożyczki) celem jej prowadzenia, a T. P. oraz S. P. faktycznie ją wykonywali: to oni załatwiali zlecenia, spełniali je i rozliczali, wystawiali faktury, realizowali płatności czy zatrudniali pracowników; to w ich mieszkaniu było zlokalizowane biuro. J. B. załatwiał natomiast jedynie "sprawy formalne". Nie podejmował "strategicznych decyzji", o których organ wspomniał, nie precyzując jednak, jakie to były rozstrzygnięcia. Nie kontrolował poczynań swego siostrzeńca i jego małżonki, a kiedy zorientował się o zaistniałych nieprawidłowościach, sam wystąpił z prośbą o pomoc do organu skarbowego. Nadto zdaniem jego pełnomocnika przypisywanie mu innej motywacji niż chęć pomocy rodzinie nie znajduje oparcia w zebranym materiale dowodowym i jest oderwane od rzeczywistości, a samo finansowanie firmy, czy oczekiwanie na zwrot wkładów nie jest tożsame z jej prowadzeniem.
W dalszej części skargi wytknięto organowi odwoławczemu także naruszenie art. 122 o.p. W tym kontekście podniesiono, że pełnomocnik strony nie został zawiadomiony o miejscu i terminie przesłuchania T. P. w charakterze świadka. Raz jeszcze zarzucono organowi uniemożliwienie podatnikowi udziału w postępowaniu dowodowym poprzez rezygnację z przesłuchania osób zajmujących się u kontrahentów zlecaniem i rozliczaniem usług transportowych. Za niewystarczające (z uwagi na nieprzedstawienie metodologii doboru materiału porównawczego) uznano też uzasadnienie sposobu szacunkowego określenia wysokości spornego zobowiązania. Zwrócono wówczas uwagę, że w tym względzie znaczenie przesądzające mają nie dane identyfikacyjne, lecz ich reprezentatywność w stosunku do badanego podmiotu. Ponadto zakwestionowano dopuszczalność uznania za przychód strony odszkodowania z tytułu szkody komunikacyjnej.
W odpowiedzi na tę skargę Dyrektor Izby Skarbowej, wnosząc o jej oddalenie, podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Zaakcentował przy tym, że dla celów podatkowych znaczenie ma kto (a nie: dlaczego) prowadził działalność gospodarczą. Podkreślił, że w zeznaniu rocznym skarżący sam wykazał dochód z takiej działalności, a kwestionowanie jej prowadzenia rozpoczął po określeniu mu przez organ odmiennej (wyższej) kwoty podatku należnego tym tytułem. Organ odwoławczy podał także, że przerwanie biegu terminu przedawnienia zobowiązania nastąpiło w dniu 14 grudnia 2010 r. na skutek zastosowania środka egzekucyjnego (zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego), o czym podatnik został zawiadomiony w dniu 13 grudnia 2010 r., zaś zaliczenie do przychodów odszkodowania za szkodę komunikacyjną na samochodzie firmowym było zgodne z art. 14 ust. 2 pkt 12 u.p.d.o.f.
W piśmie z dnia 28 listopada 2011 r. pełnomocnik J. B. ponownie wyraził swe przekonanie o nieprawidłowości kwalifikacji podjętej przez Dyrektora Izby Skarbowej. Poddając analizie zebrany materiał dowodowy i poczynione przez organ ustalenia, za oczywiste uznał to, że P. samodzielnie prowadzili wszystkie bieżące sprawy przedsiębiorstwa i korzystali z przychodów, które ono przynosiło, finansując jego koszty i własne potrzeby, natomiast J. B. wyłącznie firmował tę działalność i dlatego nie może on być podatnikiem podatku dochodowego.
W piśmie z dnia 11 stycznia 2012 r. Dyrektor Izby Skarbowej zasadniczo powtórzył uprzednio zaprezentowaną argumentację.
To samo uczynił pełnomocnik tego organu w dniu 18 stycznia 2012 r. na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gliwicach. Także obecny na tym posiedzeniu pełnomocnik skarżącego również podtrzymał swe dotychczasowe stanowisko.
W tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje.
Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), w dalszej części uzasadnienia powoływanej również jako: p.p.s.a., wynika, że w przypadku stwierdzenia bądź to naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd – w zależności od rodzaju naruszenia – albo uchyla decyzję w całości lub części, albo stwierdza jej nieważność, albo też stwierdza wydanie decyzji z naruszeniem prawa. Cytowana regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja podlega uchyleniu tylko wówczas, gdy organom podatkowym można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem Sądu sytuacja taka nie zachodzi jednak w rozpatrywanej sprawie.
Przechodząc do uzasadnienia tego stanowiska, w pierwszej kolejności należy stwierdzić, że niekwestionowanym elementem ustalonego przez organy podatkowe stanu faktycznego jest fakt prowadzenia działalności gospodarczej pod firmą A w B. Zasadniczy przedmiot sporu sprowadza się z kolei do określenia podmiotu, na którym ciążył obowiązek podatkowy z tytułu prowadzenia tej działalności: zdaniem organów podatkowych był nim J. B. – jego pełnomocnik stanął natomiast na stanowisku, że taka kwalifikacja nie znajduje oparcia ani w rzeczywistości, ani nawet w zebranym materiale dowodowym.
Z tego też względu dostrzeżenia w pierwszej kolejności wymaga, że ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu obowiązującym w roku 2004 do źródeł przychodów zalicza pozarolniczą działalność gospodarczą (art. 10 ust. 1 pkt 3 u.p.d.o.f.), przez którą art. 5a pkt 6 tej ustawy nakazuje rozumieć działalność zarobkową wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły, prowadzoną we własnym imieniu i na własny lub cudzy rachunek, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9.
Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych, nie należy utożsamiać zarobkowego charakteru działalności gospodarczej z faktycznym osiąganiem dochodów z tej działalności, ponieważ działalność gospodarcza często związana jest z ryzykiem nieosiągnięcia dochodów. Czym innym jest bowiem motyw zysku, a czym innym efekt osiągnięcia zysku. Przeto aby można było mówić o działalności gospodarczej, celem osoby ją prowadzącej musi być osiągnięcie zysku [zob. m. in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA) z dnia 14 października 2011 r., sygn. akt II FSK 748/10, LEX nr 951738; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (następnie: WSA) we Wrocławiu z dnia 27 kwietnia 2005 r., sygn. akt I SA/Wr 3237/03, LEX nr 496830; wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 6 października 2009 r., sygn. akt I SA/Bd 512/09, LEX 549353; wyrok WSA w Krakowie z dnia 9 listopada 2010 r., sygn. akt I SA/Kr 1517/10, LEX nr 749190; wyrok WSA w Lublinie z dnia 10 czerwca 2011 r., sygn. akt I SA/Lu 79/11, LEX nr 852158].
W odniesieniu do pojęcia "zorganizowana" formułuje się postulat funkcjonalnego rozumienia, które polega na przyjęciu pewnego stałego sposobu wykonywania działalności gospodarczej, stałej struktury organizacyjnej jej prowadzenia, czyli przeciwieństwo przypadkowości czy aktywności ad hoc (por. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 18 listopada 2008 r., sygn. akt I SA/Bk 387/08, LEX nr 518930).
Element ciągłości świadczy z kolei o względnie stałym zamiarze wykonywania działalności gospodarczej, co nie wyklucza możliwości prowadzenia jej tylko sezonowo lub do czasu osiągnięcia postawionego celu. Do zachowania ciągłości wystarczające jest, aby z całokształtu okoliczności wynikał zamiar powtarzania określonego zespołu konkretnych działań skierowanych na zarobek (zob. powołany wyżej wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 27 kwietnia 2005 r.).
Przy tym niewykonywanie przez przedsiębiorcę osobiście jakichkolwiek czynności nie stoi na przeszkodzie do uznania prowadzonej działalności za działalność gospodarczą (zob. np. wyrok NSA z dnia 7 stycznia 2011 r., sygn. akt II FSK 1560/09, LEX nr 738482).
Uwzględnienie powyższego prowadzi do wniosku, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego organy podatkowe prawidłowo zakwalifikowały aktywność J. B. jako spełniającą przesłanki prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Zresztą on sam zeznał o osiąganiu dochodów z tego tytułu zaś wątpliwości w tym zakresie począł formułować po tym, jak organy podatkowe określiły mu wyższą niż zadeklarowana wysokość zobowiązania. Poza sporem przy tym pozostaje, że działalność tę zarejestrował na swoje nazwisko i w jej ramach podejmował czynności niezbędne do jej prowadzenia, w niektórych przypadkach angażując się osobiście, w innych wyręczając swoimi współpracownikami. Co szczególnie istotne, niezależnie od stopnia udziału w wykonaniu poszczególnych zadań, zagwarantował sobie możność kontrolowania całego przedsięwzięcia. Zwrócił na to uwagę także jego pełnomocnik, wskazując, iż był on potrzebny do załatwiania spraw formalnych. W tym kontekście przypomnienia wymaga, że dotyczyło to kwestii niezbędnych dla prowadzenia firmy, m. in. zawierania umów: rachunku bankowego, kredytu czy leasingu. Zresztą zabezpieczenia możności podejmowania "strategicznych decyzji" dowodzi czasowe upoważnianie do wspomnianego konta firmowego T. P. , jak również to, że w absolutnej gestii podatnika pozostawało zawieszenie czy wykreślenie działalności. Trafnie organ wywiódł również, że wielość podjętych przez stronę zobowiązań i fakt stałego finansowania działalności z własnych, długotrwale gromadzonych oszczędności chybionym czynią założenie li tylko bezinteresownej woli pomocy bliskim: wszak także za względu na ich dobro za oczywiste uznać należało kierowanie się chęcią zysku, którego osiągnięcie przyczyniłoby się do zwiększenia zabezpieczenia materialnego.
Podkreślić także należy, że strona skarżąca w całym toczącym się postępowaniu podatkowym nie zaoferowała żadnych wiarygodnych dowodów, które przeczyłyby ww. ustaleniom organów podatkowych. Samo bowiem gołosłowne twierdzenie skarżącego, iż nie prowadził on działalności gospodarczej i w związku z tym nie był podatnikiem podatku dochodowego od osób fizycznych, nie może być podstawą do uznania, jak chce tego strona skarżąca, iż faktycznie – wbrew dowodom zebranym w sprawie – działalność ta była prowadzona przez inne osoby, tj. T. i S. P. .
Zdaniem Sądu organ odwoławczy, wydając zaskarżoną decyzję, nie naruszył zasad ogólnych postępowania podatkowego, gdyż postępowanie to zostało przeprowadzone w pełnym zakresie, a zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na jej stanowcze rozstrzygnięcie. Zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej organ uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy i ocenił wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych według swojej wiedzy, doświadczenia i wewnętrznego przekonania, mając na uwadze wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne. Organy podjęły wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, zebrały i rozpatrzyły w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy, wskazując kryteria jakimi kierowały się dokonując oceny dowodów. Prowadząc postępowanie i dokonując analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie przekroczyły także granic swobodnej oceny dowodów, prawidłowo stosując normy prawa procesowego i zachowując reguły tej oceny.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy przedstawił pełny stan faktyczny i prawny sprawy, przeprowadził weryfikację zebranych dowodów, logicznie argumentując przyczyny, dla których twierdzenia podnoszone przez stronę nie znalazły potwierdzenia w zaistniałym stanie faktycznym, a jej wyjaśnienia były niewiarygodne. Dokonał również prawidłowej interpretacji zastosowanych przepisów prawa materialnego.
Wskazać także trzeba, iż argumenty organu odwoławczego odnoszące się do zarzutu skargi dotyczącego przedawnienia zobowiązania podatkowego oraz doliczenia do przychodu odszkodowania z tytułu szkody komunikacyjnej są trafne i przedstawione zostały w sposób wyczerpujący.
Dokonując zatem w myśl art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1259 z późniejszymi zmianami) kontroli zaskarżonej decyzji z prawem, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że organy podatkowe nie przekroczyły granic swobody interpretacyjnej i nie naruszyły reguł interpretacyjnych ograniczając stosowanie powołanych przepisów do podanego wyżej znaczenia.
Sąd uznał również – jak wykazano wyżej – że organy podatkowe nie naruszyły reguł prowadzenia postępowania dowodowego i ustaliły istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Wniosek organu odwoławczego wyprowadzony z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wykracza poza swobodną ocenę dowodów, więc nie stanowi naruszenia prawa. Sąd ocenił także zupełność uzasadnienia zaskarżonej decyzji i stwierdził jej zgodność z przepisami prawa.
Mając na uwadze wszystkie podniesione wyżej okoliczności, Sąd uznał, iż zaskarżona decyzja nie narusza prawa i działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 z późniejszymi zmianami), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło