II GSK 215/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-04-11
Skład orzekający: Hanna Kamińska, Henryk Wach, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może uchylić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, jeśli wykaże, że zapewnił prawidłową organizację pracy i zasady wynagradzania, niezawierające składników zachęcających do naruszeń?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Aby uchylić się od tej odpowiedzialności, musi wykazać, że zapewnił zarówno właściwą organizację pracy, jak i prawidłowe zasady wynagradzania, które nie zawierają składników zachęcających do naruszeń lub zagrażających bezpieczeństwu. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na przedsiębiorcy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na J. J., przedsiębiorcę transportowego, za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, w tym skrócenie dziennego czasu odpoczynku oraz uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionego towaru. Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę w części dotyczącej kary za uzależnienie wynagrodzenia, uznając, że organ nie wykazał wystarczająco, iż takie naruszenie miało miejsce i zagrażało bezpieczeństwu. Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył wyrok WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w O. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w O.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Hanna Kamińska (spr.) Sędzia NSA Henryk Wach Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Anna Wojtowicz-Hess po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w O. z dnia 18 września 2012 r. sygn. akt II SA/Ol 793/12 w sprawie ze skargi J. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w O.; 2. zasądza od J. J. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 1060 (jeden tysiąc sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w O. wyrokiem z 18 września 2012 r., sygn. akt II SA/Ol 793/12, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej powoływanej jako "p.p.s.a."), uwzględnił skargę J. J. w części nałożenia kary pieniężnej w wysokości 8000 zł na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oraz orzekł, że uchylona decyzja w tym zakresie nie podlega wykonaniu.
Sąd orzekał w następującym stanie sprawy:
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. W. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na J. J., karę pieniężną w łącznej wysokości 8.700 zł, za stwierdzone w toku kontroli, przeprowadzonej w dniu 12 marca 2012 r. na parkingu publicznym przy drodze krajowej nr 22, pojazdu marki Scania o nr rej. [...]. Kierujący pojazdem W. U., wykonywał transport w ramach umowy o pracę na rzecz J. J. z naruszeniem art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125, poz. 874, ze zm. dalej: u.t.d.). Ustalono, że kierowca kilkakrotnie skrócił dzienny czas odpoczynku oraz, że jego wynagrodzenie składa się z podstawy oraz dodatku, uzależnionego od ilości przewiezionego towaru, tzw. frachtu. Przebieg i wyniki kontroli zostały utrwalone w protokole kontroli.
Powołując art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, (dalej: "rozporządzenie nr 561/2006") oraz art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców (Dz.U. z 2004 r., Nr 92, poz. 879 ze zm., dalej: "ustawa o czasie pracy kierowców"), organ stwierdził, że na podstawie tych przepisów przedsiębiorstwo transportowe nie może wypłacać kierowcom zatrudnionym lub pozostającym w jego dyspozycji żadnych składników wynagrodzenia, nawet w formie premii czy dodatku do wynagrodzenia, uzależnionych od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy, jeżeli ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń niniejszego rozporządzenia. Jak podkreślił organ, zeznanie kierowcy, że jego wynagrodzenie składa się z podstawy oraz dodatku uzależnionego od ilości przewiezionego towaru, a całe wynagrodzenie otrzymuje do rąk własnych uzasadnia fakt, że strona miała wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ zorganizowała system wynagradzania kierowcy niezgodnie z powołanymi przepisami. Dodał, że okolicznością potwierdzającą te ustalenia jest fakt, że kierowca kilkakrotnie naruszał przepisy dotyczące norm czasu pracy kierowców przez skrócenie dziennych odpoczynków, dzięki czemu był w stanie przewieźć większą liczbę ładunku, a co za tym idzie, otrzymać większy dodatek do wynagrodzenia. Naruszono zatem art. 92a ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł, w związku z czym wymierzenie kary w wysokości 8.000 zł (Ip. 1.7 załącznika nr 3 do w/w ustawy) zgodny jest z powołanym wyżej przepisem. Natomiast na podstawie art. 92a u.t.d., nałożono karę za skrócenie dziennego czasu odpoczynku w łącznej kwocie 700 zł.
Decyzją z dnia [...] maja 2012 r., po rozpatrzeniu odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, w całości podtrzymując argumentację organu pierwszej instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem wskazanym na wstępie uwzględnił skargę skarżącego w części nałożenia kary pieniężnej w wysokości 8000 zł za uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, podkreślając, że decyzja wydana została na podstawie art. 91a ust. 1, 6, 7 u.t.d., zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10.000 zł za każde naruszenie. Załącznik nr 3 lp. 1.7 określa, że wysokość kary za uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy wynosi 8000 zł. Nadto wskazano, że organ powołał się też na art. 26 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, który przewiduje, że wynagrodzenie, którego wysokość jest uzależniona od liczby przejechanych kilometrów lub ilości przewiezionego ładunku, jeżeli ich stosowanie mogłoby zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń niniejszego rozporządzenia, jest zabronione.
W ocenie Sądu pierwszej instancji organy nie wykazały przesłanek umożliwiających zastosowanie wobec skarżącego przewidzianej tymi przepisami kary. Organ pierwszej instancji uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający do stwierdzenia, że pensja pracującego u J. J. kierowcy W. U. składa się z podstawy i dodatku uzależnionego od ilości przewiezionego ładunku (frachtu), co może wpływać na bezpieczeństwo przewozów.
Jak zaznaczył WSA skarżący zaprzeczył, aby wypłacał wynagrodzenie kierowcom zatrudnionym w jego firmie w formie ustalonej przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego i jako dowód przedstawił umowę o pracę zawartą z W. U., z której wynika, że pracownik otrzymuje wynagrodzenie w najniższej stawce i nie otrzymuje dodatków. Skarżący również dodał, że kierowca naruszył przepisy u.t.d. w zakresie skrócenia dziennego czasu odpoczynku, jednak miało to związek z załatwianiem przez niego spraw prywatnych, związanych z rejestracją jego pojazdu. Zeznania kierowcy złożone podczas przeprowadzonej kontroli dotyczyły, zdaniem skarżącego, dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych.
Ze znajdującego się w aktach sprawy protokołu z przesłuchania świadka (W. U.) wynika, że kierowca był szkolony z przepisów dotyczących czasu pracy i szef kilkakrotnie zwracał mu uwagę na naruszenie tych przepisów, a nawet udzielił mu nagany. Powyższe okoliczności, w ocenie Sądu, z naruszeniem art. 77 § 1 k.p.a oraz art. 75 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej: "k.p.a."), nie zostały uwzględnione przez organ wydający decyzję, a co za tym idzie uzasadnienie decyzji nie zawiera odniesienia się do powyższych kwestii. Stosując wszystkie przewidziane przepisami środki organ musi dążyć do ustalenia prawdy w sensie materialnym, przy czym jego działania nie są uzależnione od wniosku strony o przeprowadzenie dowodu. Wystarczy, że pojawią się okoliczności sprzeczne z ustaleniami organu, lub pojawią się dowody mogące świadczyć o innym przebiegu zdarzeń, a organ ma obowiązek wyjaśnić sprzeczności, aby w sposób jednoznaczny potwierdzić któreś stanowisko.
Sąd podkreślił, że warunkiem nałożenia na skarżącego kary za naruszenie przepisów dotyczących wynagrodzenia kierowcy jest konieczność wykazania, że takie naruszenie miało miejsce i jednocześnie zagrażało bezpieczeństwu drogowemu lub mogło zachęcać do takiego naruszenia. Należało w związku z tym ustalić w pierwszej kolejności, jakie składniki wchodzą w skład wynagrodzenia kierowcy, a następnie (jeżeli okaże się, że pensja zawiera niedozwolone składniki), czy skrócenie przez kierowcę dziennego czasu odpoczynku miało związek z załatwianiem przez niego spraw prywatnych, czy chęcią przewiezienia większej ilości ładunku. Dopiero ustalenie powyższych okoliczności pozwoli na wydanie prawidłowego rozstrzygnięcia.
Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył powyższy wyrok, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w O. oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.:
1) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organ administracji dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, gdyż nie ustalił i nie uwzględnił wszystkich okoliczności sprawy oraz nie odniósł się do argumentacji i twierdzeń skarżącego, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, organy administracji w sposób zupełny dopuściły wszelkie możliwe do przeprowadzenia dowody, zaś w świetle zgromadzonego materiału dowodowego i okoliczności sprawy, działając w granicach swobodnej oceny dowodów, kierując się zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, organ prawidłowo przyjął, że skarżący uzależnił wynagrodzenie kierowcy od ilości przewiezionego ładunku, co w sposób oczywisty zachęcało tego ostatniego do naruszania norm socjalnych w transporcie drogowym, przy czym wszystko to znalazło swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, w sposób wyczerpujący wyjaśniającym motywy zapadłego rozstrzygnięcia.
2) nadto z ostrożności procesowej naruszenie prawa materialnego, tj. art. 10 ust. 1 – 4 rozporządzenia nr 561/2006 oraz art. 92a ust. 1 i ust. 6 u.t.d. w powiązaniu z lp. 1.7 załącznika nr 3 do tej ustawy, polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zawiera usprawiedliwione podstawy.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Ponieważ zarzuty naruszenia przepisów postępowania wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny uznawał uzasadnione łączenie odniesienie się do tych zarzutów.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonaniu działalności gospodarczej posługuje się i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność administracyjna ma charakter, zatem obiektywny, gdyż obciąża podmiot wykonujący transport drogowy, jeżeli wystąpił zakazany przez ustawę skutek. Przepis art. 1p. 1.7. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym sankcjonuje naruszenie polegające na uzależnieniu wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy. Przepis ten stanowi normę o charakterze sankcjonującym naruszenie obowiązków i zakazów przewidzianych w art. 10 rozporządzenia nr 561/2006. Zgodnie z art. 10 ust. 1 tego rozporządzenia, przedsiębiorstwo transportowe nie może wypłacać kierowcom zatrudnionym lub pozostających w jego dyspozycji żadnych składników wynagrodzenia, nawet w formie premii czy dodatku do wynagrodzenia, uzależnionych od przebytej odległości i/lub ilości przewiezionych rzeczy, jeżeli stosowanie ich może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń niniejszego rozporządzenia. Oznacza to, że przedsiębiorca powinien stosować taki system wynagradzania, który w żaden sposób nie mógłby wpływać na naruszanie przez kierowców norm w zakresie obowiązków prowadzenia przerw i odpoczynków. Zatem niedozwolone jest ustanawianie przez przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe regulaminów wynagradzania, których treść byłaby sprzeczna z przepisem art. 10 ust. 1 rozporządzenia. Również pomimo braku "zapisanych" takich postanowień, niedozwolone jest wypłacanie kierowcom, np. premii za dowiezienie ładunku w czasie, który nie pozwalał na przestrzeganie przepisów omawianego rozporządzenia lub stwarzał ryzyko ich naruszenia. Jednocześnie przepisy art. 10 ust. 2 – 4 rozporządzenia, stanowią że przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, o których mowa w ust. 1 w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. W myśl tych przepisów na przedsiębiorcach wykonujących przewozy drogowe spoczywa obowiązek właściwej organizacji pracy kierowców. Obowiązek właściwego systemu wynagradzania i właściwej organizacji pracy kierowców uzupełnia nakaz tworzenia w ramach organizowania danego zadania przewozowego takich harmonogramów transportu, które będą zgodne z przepisami rozporządzenia nr 561/2006. Natomiast podstawą prawną powstania odpowiedzialności przedsiębiorstwa transportowego w prawie unijnym jest art. 10 ust. 3 rozporządzenia. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, tzn. nie jest uzależniona od winy przedsiębiorcy. Przedsiębiorca odpowiada bowiem, co do zasady, za każde naruszenie przepisów rozporządzenia nr 561/2006, popełnione przez kierowców zatrudnionych przez niego lub pozostających w jego dyspozycji. Rozporządzenie przewiduje jednak również możliwości wprowadzenia przez państwa członkowskie ograniczenia a nawet wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe poprzez wskazanie, że Państwa Członkowskie mogą: 1) uzależnić pociągniecie przedsiębiorcy do odpowiedzialności od niedopełnienia przez niego obowiązków dotyczących stosowania właściwego systemu wynagradzania i systemu organizacji pracy kierowców; 2) uwzględnić wszelkie dowody uzasadniające odstąpienie od ukarania przedsiębiorcy, za naruszenia popełnione przez jego kierowców.
Na gruncie prawa krajowego przepisy art. 10 ust. 3 rozporządzenia nr 561/2006 uzupełniają regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym. Art. 92a ust. 1 tej ustawy, stanowi, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie, przy czym w ust. 6 tego przepisu wskazano, iż wykaz naruszeń lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy.
Odpowiedzialność przedsiębiorstwa transportowego ma charakter obiektywny, co oznacza, że do powstania takiej odpowiedzialności wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków. Od tej zasady ustawodawca przewidział w ustawie o transporcie drogowym pewne wyjątki. Dla ustalenia odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz drogowy w rozpoznawanej sprawie zasadnicze znaczenie ma przepis art. 92b ust. 1 u.t.d., który stanowi, że nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85,
c) Umowy europejskiej (AETR);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Zgodnie z wyżej przedstawioną regulacją uchylenie się przez przedsiębiorcę od odpowiedzialności za wskazane naruszenia możliwe jest wyłącznie w sytuacji wykazania przez niego, że zapewnił warunki określone łącznie w pkt 1 i 2. To na przedsiębiorcy transportowym spoczywa obowiązek wykazania, że ewentualne naruszenie norm socjalnych było wynikiem czynników niezależnych od niego. Nadto warunek, zamieszczony w art. 92b ust. 1 pkt 2 ustawy wyraźnie przewiduje, że mowa jest o prawidłowych zasadach wynagradzania, a zatem takich które nie mogą być powiązane z ilością przewiezionych rzeczy. Omawiany przepis koresponduje z art. 92 c ust. 1 u.t.d., który przewiduje wyłączenie odpowiedzialności administracyjnej za naruszenia warunków lub obowiązków przewozu drogowego. W przypadku spełnienia hipotezy z art. 92c ust. 1 u.t.d. odstępuje się od wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie nałożenia kary pieniężnej, a jeżeli postępowanie takie zostało wszczęte, to umarza się je w drodze decyzji administracyjnej. Użyte w art. 92c u.t.d. sformułowanie "okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia" stanowi powtórzenie dotychczasowego art. 92a ust. 4 u.t.d. Natomiast element warunkowy – "naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć" stanowi treść dotychczasowego art. 93 ust. 7 u.t.d. Dla zastosowania tej normy prawnej niezbędne jest zaistnienie obydwu przesłanek łącznie.
Na tle orzecznictwa sądów administracyjnych dotychczasowy art. 93 ust. 7 u.t.d. nie był utożsamiany z przypadkami, gdy naruszenie przepisów jest wynikiem działania lub zaniedbania samego przedsiębiorcy lub osób, którymi posługuje się przy prowadzeniu działalności, gdyż świadczy to o nieprawidłowej organizacji pracy przedsiębiorstwa. Także w świetle art. 93 ust. 7 u.t.d. okoliczności objęte jego hipotezą powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tego przepisu, które zwalniają go od odpowiedzialności za naruszenie przepisów przez kierowcę. Skarżący przedsiębiorca powinien więc wykazać, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których nie mógł przewidzieć (por. wyroki NSA w sprawach o sygn.. akt: II GSK 976/09, II GSK 118/10, II GSK 140/10, II GSK 404/10, II GSK 716/10, II GSK 533/11).
Podsumowując powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny podziela w pełni stanowisko organu zaprezentowane w skardze kasacyjnej, że to na przedsiębiorcy spoczywał obowiązek przedłożenia dowodów na okoliczności dotyczące wyłączenia odpowiedzialności administracyjnej za naruszenia warunków lub obowiązków przewozu drogowego. Strona, pomimo stosownego wezwania organu, przedłożyła jedynie umowę o pracę, z której wynikało, że kontrolowany kierowca jest u niej zatrudniony na podstawie umowy o pracę od dnia 1.04.2007 r. W umowie tej określono wynagrodzenie kierowcy, jako stawkę płacy zasadniczej na poziomie najniższego wynagrodzenia bez żadnych dodatków i premii uzależnionych od przejechanych kilometrów czy przewiezionego towaru. Przedsiębiorca nie dołączył do tej umowy aneksów potwierdzających aktualność zawartej umowy, mimo że wysokość najniższego wynagrodzenia wzrosła blisko dwukrotnie od daty jej zawarcia. W szczególności nie złożył dowodów dotyczących potwierdzeń wypłaty wynagrodzenia, pozwalających ustalić jego składniki i wysokość, harmonogramu pracy lub rozkładu pracy ustalonego dla kierowcy, nie zostały również złożone jakiekolwiek wnioski dowodowe w tym przedmiocie, np. o ponowne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka (kierowcy). Nadto wskazał, że w jego przedsiębiorstwie kierowcy otrzymują dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. W tej sytuacji organ nie miał obowiązku aktywnego poszukiwania dowodów na poparcie twierdzeń strony. Natomiast z zeznań kierowcy przesłuchiwanego w charakterze świadka jednoznacznie wynikało, że na jego wynagrodzenie składa się podstawa oraz dodatek uzależniony od ilości wykonanych transportów i przewiezionego towaru. Nadto kierowca okazał do kontroli wykresówki potwierdzające okoliczność, że pomimo pozostawania w stosunku pracy, wykonuje ją w wymiarze przekraczającym normy określone w przepisach ustawy o czasie pracy kierowców. W okresie objętym kontrolą dopuścił się bowiem szeregu naruszeń przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, polegających na skróceniu dziennego czasu odpoczynku. Okoliczności te w ocenie Naczelnego Sadu Administracyjnego, wprost wskazują, że przyjęty w przedsiębiorstwie strony system organizacji pracy i wynagradzania kierowców, wskazuje na naruszanie norm socjalnych w celu osiągnięcia przez kierowców wyższych zarobków. Gołosłowne twierdzenie strony o wypłacaniu poza wynagrodzeniem - dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych - nie podważa w żaden sposób zeznań kierowcy o dodatkowym wynagrodzeniu uzależnionym od przebytej drogi i/lub ilości przewiezionych rzeczy.
W tym stanie rzeczy, skoro strona nie przedstawiła dowodów świadczących o braku stosowania akordowego systemu wynagradzania kierowców, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał na ustalenie, że wynagrodzenie to zawierało niedozwolone przepisami prawa składniki, Sąd pierwszej instancji niezasadnie zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania wymienionych w pkt 1 osnowy skargi kasacyjnej. Pozwala to jednocześnie na stwierdzenie, że przepisy prawa materialnego zostały prawidłowo zastosowane do ustalonego w sprawie stanu faktycznego.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 oraz art. 203 pkt 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło