VI SA/Wa 894/12

WyrokWSA w Warszawie2012-10-09

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Danuta Szydłowska, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba prezesa zarządu spółki, potwierdzona zwolnieniem lekarskim, stanowi wystarczające uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw w postępowaniu przed Urzędem Patentowym, uzasadniające przywrócenie terminu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sam fakt posiadania zwolnienia lekarskiego, nawet potwierdzającego niezdolność do pracy, nie jest wystarczający do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Konieczne jest wykazanie, że choroba uniemożliwiła dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób lub organizacji pracy w przedsiębiorstwie. W przypadku dużej spółki, brak ustanowienia pełnomocnika mimo świadomości długotrwałej choroby prezesa, świadczy o błędzie w organizacji pracy i nie można mówić o braku winy w niedotrzymaniu terminu.
Stan faktyczny
Spółka T. Sp. z o.o. uzyskała prawo ochronne na znak towarowy. W wyniku sprzeciwu wniesionego przez inną spółkę, Urząd Patentowy RP uchylił decyzję o udzieleniu prawa ochronnego i umorzył postępowanie, uznając, że spółka T. nie odpowiedziała w terminie na sprzeciw. Spółka T. wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy, usprawiedliwiając uchybienie terminu chorobą prezesa zarządu. Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy decyzję o umorzeniu postępowania, uznając, że choroba prezesa nie stanowiła wystarczającego uprawdopodobnienia braku winy. Spółka T. zaskarżyła decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 października 2012 r. sprawy ze skargi "T." Sp. z o.o. z siedzibą w C. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego oddala skargę Decyzją Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2012 r., wydaną na podstawie art. 58 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98 poz. 1071 z późn. zm.; dalej: K.p.a.) w zw. z art. 245 ust. 1 i art. 252 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, z późn. zm.; dalej: p.w.p.), po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia [...] lutego 2004 r., wniesionego przez T. Sp. z o. o., z siedzibą w C., od decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. uchylającej decyzję z dnia [...] stycznia 2003 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy TRUDNIEJSZE WYRAZY [...] i umarzającej postępowanie - utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu przypomniano, że w dniu [...] lipca 2003 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw spółki S. Sp. z o. o., z siedzibą w R., wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu na rzecz T. Sp. z o. o. z siedzibą w C. prawa ochronnego na znak towarowy TRUDNIEJSZE WYRAZY [...]. Kierując się treścią art. 247 ust. 1 p.w.p., Urząd Patentowy RP przesłał uprawnionemu odpis powyższego sprzeciwu i wezwał do ustosunkowania się do zawartych w nim argumentów w terminie dwóch miesięcy. Zawiadomienie to doręczono w dniu 19 września 2003 r. Ze względu na bezskuteczny upływ powyższego terminu, w dniu [...] lutego 2004 r. Urząd Patentowy RP wydał decyzję, którą uchylił decyzję z dnia [...] stycznia 2003 r. o udzieleniu prawa ochronnego i umorzył postępowanie w sprawie (decyzję tę doręczono uprawnionemu w dniu 25 lutego 2004 r., drugiej stronie w dniu 26 lutego 2004 r.). W dniu 24 lutego 2004 r. wpłynęła drogą faksową odpowiedź uprawnionego na sprzeciw (oryginał tego pisma nadesłano w dniu 25 lutego 2004 r.). Następnie w dniu 27 lutego 2004 r. uprawniony złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji z dnia [...] lutego 2004 r., podnosząc, że przedstawienie odpowiedzi na sprzeciw z [...] lipca 2003 r. w terminie wyznaczonym przez Urząd nie było możliwe z uwagi na chorobę dyrektora wydawnictwa zakończoną pobytem w szpitalu. W dalszej części podniósł, że złożony w sprawie sprzeciw jest bezzasadny. W uzupełnieniu powyższego wniosku, uprawniony złożył w dniu [...] marca 2004 r. pismo z załączonym zaświadczeniem lekarskim, z którego wynika, że dyrektor T. Sp. z o.o. był od lipca 2003 r. objęty leczeniem w gabinecie chirurgii ogólnej. Łącznie z powyższym pismem przedstawiono również zaświadczenie lekarskie, że w okresie od [...] lutego do [...] lutego 2004 r. w/w był niezdolny do pracy. Wraz z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, uprawniony uiścił należną opłatę od wniosku. W dniu [...] lipca 2004 r. Urząd Patentowy wydał decyzję o uchyleniu decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. Od powyższej decyzji wnoszący sprzeciw złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy i podniósł, że Urząd błędnie powołał się na przepis z art. 243 ust. 4 p.w.p., który w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania, gdyż dotyczy tylko decyzji umarzających postępowanie, a nie rozstrzygających sprawę (wszczętą w wyniku wniesienia sprzeciwu) co do jej istoty. Wnioskodawca zarzucił ponadto, iż wbrew art. 131 k.p.a. nie został poinformowany o wniesieniu przez stronę przeciwną pism przywołanych w kwestionowanej decyzji, ani o toczącym się postępowaniu w II instancji. Ponadto Urząd powinien był, w świetle art. 132 §2 k.p.a., uzyskać zgodę wnoszącego sprzeciw na uchylenie decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, Urząd Patentowy RP uchylił w dniu [...] listopada 2008 r. zaskarżoną decyzję, stwierdzając naruszenie art. 131 i 132 K.p.a. Uchylenie przez Urząd decyzji z dnia [...] lipca 2004 r. sprawiło, iż kwestią podlegającą ponownie rozstrzygnięciu stał się wniosek z dnia 27 lutego 2004 r., a dokładniej zawarte w nim żądanie uchylenia decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. W toku ponownego rozpatrzenia sprawy, Urząd Patentowy uznał, że podstawowym zagadnieniem, które w świetle powyższego wniosku wymagało wstępnego rozważenia jest relacja konkurencyjnych uregulowań instytucji przywrócenia uchybionego przez stronę terminu do dokonania czynności w toku postępowania. Należało mieć przy tym na względzie to, iż ustawa p.w.p. jest regulacją stosowaną w pierwszej kolejności w postępowaniu przed Urzędem Patentowym. Ustawodawca zastrzegł jednak w art. 252 p.w.p., że w przypadku braku regulowania kwestii mogących pojawić się w toku tego postępowania, organ będzie odpowiednio stosował przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Należało zatem rozważyć, czy Urząd, rozpoznając wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (zawierający w swej treści wniosek o przywrócenie terminu) winien oceniać go w świetle art. 243 ust. 4 p.w.p., czy raczej skorzystać z instytucji przewidzianej w art. 58 k.p.a. Jak wynika z brzmienia art. 243 ust. 1 p.w.p., przepis ten znajduje zastosowanie w przypadku, gdy w toku rozpatrywanej sprawy strona uchybiła terminowi do dokonania czynności warunkującej bieg postępowania. Wówczas na stosowny wniosek strony Urząd może przywrócić ten termin, o ile strona uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jej winy. Interpretacji tego przepisu nie można jednak dokonywać w oderwaniu od ust. 4, który przewiduje dalsze konsekwencje niedokonania przez stronę wymaganej czynności w oznaczonym terminie. Uchybienie terminowi do dokonania czynności warunkującej bieg postępowania, zgodnie z tym przepisem, prowadzi do wydania przez Urząd Patentowy decyzji o umorzeniu postępowania. Takie zakończenie postępowania jest w tym miejscu konieczne z uwagi na brak możliwości jego kontynuowania i podstaw do merytorycznego załatwienia sprawy. Jednakże strona, powołując się na okoliczności uprawdopodabniające brak winy w uchybieniu terminu, może w drodze wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy doprowadzić do uchylenia tej decyzji. W tym miejscu należało ocenić, czy powyższy przepis znajduje zastosowanie w przypadku uchybienia terminu wyznaczonego przez Urząd do złożenia przez uprawnionego odpowiedzi na sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. Konieczne było przede wszystkim rozważnie tego, jakie skutki prawne pociąga za sobą niewykonanie przez uprawnionego wezwania do zajęcia stanowiska wobec wniesionego sprzeciwu. Zgodnie z art. 247 ust. 2 p.w.p. w razie podniesienia przez uprawnionego zarzutu bezzasadności sprzeciwu, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W przeciwnym zaś przypadku Urząd wydaje decyzję uchylającą decyzję o udzieleniu prawa ochronnego i jednocześnie umarza postępowanie. Na tym etapie postępowania Urząd wydaje więc decyzję o podwójnym skutku: niweczącą decyzję o udzieleniu prawa ochronnego i jednocześnie umarzającą dalsze postępowanie w sprawie wszczętej na skutek wniesienia sprzeciwu. W tym kontekście należało więc rozważyć, czy zastosowanie w odniesieniu do tej decyzji instytucji przewidzianej w art. 243 ust. 4 p.w.p. (pozostającej w związku z art. 243 ust. 1 p.w.p.) pozwala uznać, że wniesienie odpowiedzi uprawnionego na sprzeciw jest czynnością warunkującą bieg postępowania oraz że art. 243 ust. 4 p.w.p. stanowi podstawę uchylenia tej decyzji w całości, tj. zarówno w zakresie umorzenia postępowania jak i rozstrzygnięcia o uchyleniu decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. W odniesieniu do obu powyższych tez Urząd zajął negatywne stanowisko. W pierwszej kolejności Urząd zwrócił uwagę na to, że art. 243 ust. 1 p.w.p. odnosi się wyłącznie do czynności, których dokonanie przez stronę jest niezbędne do dalszego prowadzenia postępowania i w konsekwencji merytorycznego załatwienia sprawy przez Urząd Patentowy. Zaniechanie tej czynności powoduje, że organ jest zobligowany do umorzenia postępowania wobec braku możliwości nadania sprawie dalszego biegu. Nie można zatem stwierdzić, że z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku braku reakcji uprawnionego na wniesiony sprzeciw, bowiem tutaj Urząd, mimo bierności uprawnionego, prowadzi w dalszym ciągu postępowanie, które kończy się wydaniem decyzji o uchyleniu decyzji udzielającej prawa ochronnego i umorzeniu postępowania. Decyzja ta niesie podwójny skutek, jednak uznać należy, że istotą zawartego w niej rozstrzygnięcia jest przede wszystkim uchylenie decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, zaś umorzenie pozostaje kwestią wtórną i stanowi jedynie zamknięcie postępowania sprzeciwowego. Gdyby więc dopuścić możliwość podważenia tej decyzji przez uprawnionego powołującego się na spełnienie przesłanek z art. 243 ust. 4 p.w.p., Urząd Patentowy RP dysponowałby jedynie środkiem umożliwiającym częściowe uchylenie tej decyzji, tj. wyłącznie w zakresie samego umorzenia postępowania, co w rezultacie nie załatwiałoby kwestii odnoszącej się do uchylenia decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. Słuszność powyższego stanowiska znajduje potwierdzenie również w doktrynie, która zwraca uwagę na to, iż możliwość przywrócenia uchybionego terminu w trybie art. 243 ust. 1 i 4 p.w.p. występuje w toku postępowania zgłoszeniowego i postępowania o dokonanie wpisu w rejestrze (w postępowaniu rejestrowym) (patrz: Prawo własności przemysłowej. Komentarz pod red. dr P. Kostańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck 2010, str. 1036 i nast). Z powodów wskazanych powyżej, Urząd Patentowy RP uznał, że w sprawie oceny zasadności przedmiotowego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy konieczne było pomocnicze zastosowanie instytucji przywrócenia uchybionego terminu przewidzianej w art. 58 k.p.a. W myśl tego przepisu w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Jednocześnie w paragrafie drugim cytowanego przepisu ustawa wymaga od wnioskodawcy, by prośbę o przywrócenie terminu wniósł w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby wnioskodawca musi dopełnić czynności, dla której określony był termin. Organ administracji jest zobowiązany do przywrócenia terminu w sytuacji, gdy zostały spełnione wszystkie przesłanki przywrócenia terminu (B. Adamiak, w: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, s. 285; A. Wróbel, w: M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego, s. 398). Organ nie jest zatem uprawniony do przywrócenia terminu, gdyby nie została spełniona którakolwiek z powyższych przesłanek. Jak wynika z akt sprawy, uprawniony przesłał drogą faksową spóźnioną odpowiedź na sprzeciw (dosyłając w następnych dniach oryginał tego pisma), pozostając w nieświadomości, iż zbiegło się to w czasie z wydaniem przez Urząd decyzji o uchyleniu decyzji o udzieleniu prawa ochronnego i umorzeniu postępowania. Po otrzymaniu tej decyzji, uprawniony nadesłał wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym zarówno odniósł się do okoliczności, które uniemożliwiły mu dochowanie terminu do wniesienia odpowiedzi na sprzeciw, jak i do zarzutów przedstawionych w samym sprzeciwie. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, argumenty podniesione przez stronę w celu uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu na wniesienie odpowiedzi na sprzeciw nie uzasadniają uchylenia decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. Z uwagi na to, że przepisy K.p.a. nie określają szczegółowo kryteriów, jakimi organ administracji powinien kierować się przy ustaleniu winy lub jej braku, Urząd posiłkował się stanowiskiem wypracowanym w doktrynie i dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych. Przyjmuje się więc, że "osoba zainteresowana ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej i trwała po jego upływie aż do wystąpienia z wnioskiem]" (patrz: Adamiak, Postępowanie administracyjne, s. 196). Przywrócenie terminu do wniesienia odpowiedzi na sprzeciw jest uzależnione od uprawdopodobnienia pewnych zdarzeń i przepis ten nie wymaga od strony udowodnienia istnienia faktu. Uznaje się, że "przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (...)". (Kodeks postępowania cywilnego z komentarzem, Warszawa 1989, t. I, s. 275). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego lub jego pełnomocnika zalicza się np. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar. Jak wynika z akt sprawy, zawiadomienie o złożonym sprzeciwie zostało doręczone uprawnionemu w dniu 19 września 2003 r., zatem dwumiesięczny termin do przedstawienia pisemnej odpowiedzi na sprzeciw upłynął w dniu 20 listopada 2003 r. Wraz z pismem z dnia 4 lutego 2004 r. nadesłanym w uzupełnienie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, uprawniony, w celu udokumentowania okoliczności podniesionych w uzasadnieniu wniosku, złożył dwa zaświadczenia lekarskie. Z pierwszego z nich wynika, że dyrektor T. podlegał leczeniu w Gabinecie Chirurgii Ogólnej od lipca 2003 r. do dnia wystawienia tego zaświadczenia, czyli do [...] marca 2004 r. włącznie. Z drugiego zaś zaświadczenia (wydanego na druku ZUS ZLA) wynika zaś, że niezdolność do pracy w/w obejmowała okres od [...]lutego 2004 r. do [...] lutego 2004 r. W odniesieniu do zwolnień lekarskich od pracy, w orzecznictwie sądów administracyjnych istnieje utrwalony pogląd, że sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim nie świadczy o tym, że osoba zainteresowana dołożyła należytej staranności i nie ponosi winy za niedotrzymanie terminu. Konieczne jest wykazanie, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w dokonaniu tej czynności (np. wyrok NSA z 12 lipca 2011 r., II GSK 744/2010 i podane tam orzecznictwo] (patrz: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Warszawa 2011, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis ,wydanie VIII, str. 504) Zatem sam fakt choroby, nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Nie wyklucza ono bowiem możliwości dokonania czynności procesowej przez stronę (np. sporządzenia odwołania) i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez domownika (Borkowski, Komentarz, s. 145). Takie stanowisko przyjmuje również orzecznictwo sądowe. Tak w wyroku z 4.11.1998 r., III SA 1243/97, NSA przyjął: "Zwolnienie lekarskie od pracy nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu. Nie wyklucza bowiem możliwości dokonania czynności procesowej przez stronę (np. sporządzenia odwołania) i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez domownika" (Kodeks postępowania administracyjnego z orzecznictwem, Gdańsk 2000, s. 159). Zdaniem Urzędu Patentowego RP o braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw nie świadczy choroba ani czasowy pobyt w szpitalu Prezesa Zarządu spółki będącej uprawnionym do przedmiotowego prawa ochronnego. Sam uprawniony utrzymuje, iż jest największym wydawnictwem szaradziarskim w kraju i prowadzi tę działalność od 1989 r., a z załączonego raportu na temat czytelnictwa pism krzyżówkowych w Polsce wynika, że T. uzyskuje blisko 48% udziału w rynku czytelnictwa pism krzyżówkowych. Zdaniem Urzędu trudno sobie wyobrazić, by osoba zarządzająca podmiotem gospodarczym o tak dużej skali działalności, będąc od dłuższego czasu świadoma stanu swego zdrowia, nie przekazała innej osobie choćby części swych uprawnień do reprezentacji spółki i tym samym godziła się na paraliż w dalszym funkcjonowaniu wydawnictwa. W ocenie Urzędu osoba zarządzająca spółką powinna liczyć się z negatywnymi konsekwencjami, jakie mogą powstać w razie braku pełnomocnika lub osoby zastępującej, która byłaby odpowiedzialna za sprawy spółki w razie dłuższej niedyspozycji Prezesa Zarządu. Biorąc pod uwagę powyższe, Urząd stwierdził, że w przedmiotowej sprawie nie uprawdopodobniono braku winy w uchybieniu terminu, a zatem nie zostały spełnione warunki konieczne do uchylenia zaskarżonej decyzji. Skargę na powyższą decyzję złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie pełnomocnik T. z siedzibą w C., zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania – art. 58 K.p.a. w zw. z art. 247 p.w.p. oraz art. 39 K.p.a., które miały istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazując na powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Urzędowi Patentowemu. W uzasadnieniu przypomniano, że decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] stycznia 2003 r. skarżący uzyskał prawo ochronne na znak towarowy "Trudniejsze wyrazy" Nr [...]. Wskutek sprzeciwu wniesionego przez uczestnika postępowania - spółkę S. Sp. z o.o. Urząd w dniu [...] lutego 2004 r. uchylił swoją wcześniejszą decyzję i unieważnił prawo ochronne na przedmiotowy znak towarowy. Urząd wydając decyzję o unieważnieniu prawa wyłącznego spółki T. nie wziął pod uwagę stanowiska przedstawionego przez skarżącego, uznając, iż zostało ono złożone po terminie. Tymczasem Prezes spółki przedłożył Urzędowi zaświadczenie lekarskie, z którego jednoznacznie wynikało, iż w terminie wyznaczonym przez Urząd na udzielenie odpowiedzi był on niezdolny do pracy. Co więcej, na kilka miesięcy przed upływem tego terminu był on objęty leczeniem w gabinecie chirurgii ogólnej. Zgodnie z art. 58 K.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Należy podkreślić, iż skarżący przedłożył Urzędowi zaświadczenie lekarskie potwierdzające, iż w dniach od [...] do [...] lutego 2004 r. był on niezdolny do pracy. W dniu 24 lutego 2004 r. Prezes spółki T. przedstawił swoją odpowiedź na sprzeciw wnioskodawcy. Następnie w dniu 27 lutego 2004 r. uprawniony złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. wraz z usprawiedliwieniem niemożności udzielenia odpowiedzi w terminie wyznaczonym przez Urząd. Tym samym dotrzymał on terminu określonego w art. 58 K.p.a. Tymczasem Urząd, przywołując orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1997 r., a także komentarz do Kodeksu postępowania cywilnego z 1989 r., uznał, iż zaświadczenie lekarskie nie stanowi o braku winy powołującej się na nie osoby. Tymczasem, taka interpretacja braku winy w uchybieniu terminu jest obecnie nieaktualna i sprzeczna z obowiązującym orzecznictwem w tym zakresie. Skarżący chciałby przytoczyć w tym miejscu postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2006 r., w którym Sąd wskazał, iż "Brak winy jako przesłanka przywrócenia terminu (art. 168 § 1 k.p.c.) nie może być oceniany w oderwaniu od ustawowego wymagania odnośnie do treści wniosku (art. 169 § 2 k.p.c.) wymagającego tylko "uprawdopodobnienia", tj. przytoczenia twierdzeń i wskazania okoliczności uzasadniających, z których wynika przekonanie o prawdziwości tych twierdzeń strony. Uprawdopodobnienie oznacza również złagodzenie rygorów dowodowych odnośnie do okoliczności usprawiedliwiających niedopełnienie czynności procesowej w terminie. Jeżeli przyczyną uchybienia była choroba pełnomocnika uniemożliwiająca w ocenie lekarza wykonywanie obowiązków zawodowych to dokonanie przez Sąd orzekający oceny odmiennej wymagałoby istnienia dowodu pochodzącego od osoby posiadającej wiedzę specjalną albo wykazania fałszu dokumentu - co do treści lub formy, wraz z konsekwencjami wykrycia czynu karalnego." (sygn. akt: V CZ 29/06,). Warto zwrócić uwagę, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia praktycznie z taką samą sytuacją, w której niedotrzymanie terminu nastąpiło wskutek choroby potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim stwierdzającym niezdolność do pracy. Przenosząc powyższe wskazówki Sądu Najwyższego na stan faktyczny niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że w aktach sprawy nie znajdują się dokumenty, z których wynikałoby, iż zaświadczenie lekarskie przedłożone przez Prezesa spółki T. jest fałszywe. Urząd nie dysponuje również inną opinią lekarską, która podważałaby wiarygodność tego zaświadczenia i kwestionowała niezdolność do pracy skarżącego. Ponadto, fakt iż cytowane wyżej orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczy przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, a nie K.p.a., nie ma w niniejszej sprawie żadnego znaczenia, gdyż przesłanki braku winy w uchybieniu terminu znajdujące się w obu ustawach są takie same. Zarówno art. 169 §2 K.p.c., jak i art. 58 K.p.a. wymagają, aby strona tylko "uprawdopodobniła" brak winy w uchybieniu terminowi, tak więc cytowane postanowienie Sądu Najwyższego z 12 maja 2006 r. winno być jak najbardziej uwzględnione. Zresztą sam Urząd w decyzji z dnia [...] lutego 2012 r. powołuje się na komentarz do Kpc z 1989 r. Podobne poglądy prezentowane są również w publikacji naukowej dr Małgorzata Manowska: "Postępowanie cywilne. Kazusy". Autorka niniejszej pozycji zwraca dodatkowo uwagę, iż "nie ma także znaczenia dla oceny winy strony (pełnomocnika) w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej fakt, że przeszkoda uniemożliwiająca jej dokonanie zaistniała w ostatnich dniach terminu (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 8 grudnia 2004 r., I CZ 142/04, LexPolonica nr 1825644)." (M. Manowska, "Postępowanie cywilne. Kazusy", Wyd. LexisNexis, Warszawa, 2009 r., str. 120). Tak więc również okoliczność, iż zaświadczenie lekarskie o niezdolności do pracy Prezesa obejmowało tylko ostatni okres z terminu wyznaczonego przez Urząd na przedstawienie swojego stanowiska, pozostaje bez znaczenia dla oceny braku winy w uchybieniu terminowi. Co więcej, skoro Sąd Najwyższy uznał, iż zaświadczenie lekarskie o niezdolności do pracy było wystarczające dla usprawiedliwienia uchybieniu terminowi przez profesjonalnego pełnomocnika, tym bardziej uznać należy, iż takie zaświadczenie wyklucza winę w uchybieniu terminowi przez obywatela działającego przed organem administracji publicznej jakim jest Urząd Patentowy. Takie postępowanie Urzędu byłoby zgodne z celem postępowania administracyjnego i ogólnymi zasadami wyrażonymi w art. 7 i 8 K.p.a. Przepisy te nakazują organom państwowym podejmowanie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także prowadzenie postępowania w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli. Skarżący chciałby zwrócić również uwagę, iż w niniejszej sprawie złożył 3 wnioski: - w dniu 24 lutego 2004 r. wniosek o odrzucenie sprzeciwu wraz z odpowiedzią na sprzeciw, - w dniu 27 lutego 2004 r. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, - w dniu [...] marca 2004 r. wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw. Z powyższych trzech wniosków został rozpoznany tylko jeden - wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, na skutek którego ostatecznie została wydana skarżona decyzja. Nie został rozpoznany za to wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw. Co więcej, z treści uzasadnienia skarżonej decyzji wynika, iż w trybie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy został de facto rozstrzygnięty wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw. Wskazują na to argumentacja użyta w uzasadnieniu decyzji oraz podstawa prawna decyzji - art. 58 K.p.a. Należy zatem podkreślić, iż w sytuacji, gdy strona świadoma, iż uchybiła terminowi, składa formalny wniosek o jego przywrócenie organ nie może go zostawić bez rozpoznania, wydając od razu decyzję merytoryczną. W opinii skarżącego takie działania Urzędu naruszają art. 247 w zw. z art. 252 p.w.p. oraz art. 58 K.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Urząd Patentowy dokonał również nieprawidłowego doręczenia sprzeciwu skarżącemu. Otóż w aktach sprawy znajduje się potwierdzenie nadania sprzeciwu w kopercie zbiorczej z adnotacją "sprzeciw od nr [...] do nr [...]". W opinii Skarżącego Urząd winien był wysłać każdy sprzeciw z osobnym potwierdzeniem odbioru a oryginał potwierdzenia odbioru powinien się znajdować w aktach sprawy. Należy w tym miejscu zacytować postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 września 2011 r., w którym sąd uznał, iż "Adresat pisma nie powinien ponosić jakichkolwiek negatywnych konsekwencji niezawinionych przez siebie uchybień przy doręczaniu mu korespondencji, będących wynikiem zaniedbań organu lub podmiotu dokonującego doręczenia, a wszelkie pojawiające się w tym zakresie wątpliwości winny być interpretowane i oceniane na jego korzyść. Prawidłowo dokonane doręczenie uznawane jest za jeden z kluczowych warunków przestrzegania praw strony w postępowaniu administracyjnym." (sygn. akt: IIGSK1761/11). W innym orzeczeniu NSA zwrócił nadto uwagę, iż "Czynność doręczenia pisma (w tym także decyzji administracyjnej) została uregulowana w rozdziale 8 pt: "Doręczenia" Kodeksku postępowania administracyjnego (art. 39-49 k.p.a.). Normy te z uwagi na ich ogólny cel stanowią w istocie gwarancje przestrzegania przez organ administracji publicznej zasady demokratycznego państwa prawnego. Regulacje te mają chronić obywatela przed nadużyciami ze strony administracji. Zatem nie mogą być interpretowane niejako "na szkodę" obywatela, w sytuacji gdy ten podejmuje wszelkie starania mające zapewnić mu prawo do wniesienia skutecznego odwołania od wydanej decyzji." (sygn. akt: II GSK 3/08, podkr. własne). Należy zatem podkreślić, iż w przedmiotowej sprawie skarżący z pewnością podjął wszystkie kroki w celu wniesienia odwołania od decyzji. Tak więc, takie postępowanie Urzędu narusza w opinii skarżącego również art. 39 K.p.a. Niezależnie od powyższego skarżący zaznaczył, iż w sprawie analogicznej do niniejszej (taki sam stan faktyczny, te same strony postępowania), Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 21 lipca 2010 r. uchylił wcześniejszą decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] października 2009 r. i nakazał Urzędowi ponowne rozpoznanie sprawy (sygn. akt: VI SA/Wa 2135/09). W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o odrzucenie powyższej skargi jako spóźnionej, jako że doręczenie zaskarżonej decyzji nastąpiło w dniu 1 marca 2012 r., zaś skargę złożono w dniu 2 kwietnia 2012 r., więc po upływie ustawowego terminu. Jednak na wypadek uznania powyższej skargi za wniesioną w terminie, Urząd Patentowy RP wnosi o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 58 K.p.a. w związku z art. 247 p.w.p. oraz art. 39 K.p.a., które to zdaniem skarżącej miało istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżąca na wstępie podniosła, że wskutek sprzeciwu wniesionego przez spółkę S. Sp. z o.o., decyzją z dnia [...] lutego 2004 r. Urząd Patentowy RP uchylił wcześniejszą decyzję i unieważnił prawo ochronne na przedmiotowy znak towarowy. Tymczasem działając zgodnie z art. 247 ust 2 zd. 2 p.w.p., Urząd Patentowy RP w istocie uchylił decyzję o udzieleniu prawa ochronnego, jednak nie orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego lecz o umorzeniu postępowania wszczętego na skutek wniesionego sprzeciwu. Po drugie, powyższe rozstrzygnięcie zapadło w konsekwencji nie samego faktu wniesienia tego sprzeciwu (jak skarżąca zdaje się twierdzić), ale niewykonania przez skarżącą w terminie wezwania do ustosunkowania się do sprzeciwu wniesionego wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. W kontekście niniejszej sprawy stanowi to istotną różnicę. Wbrew twierdzeniu skarżącej, Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy ocenił, że odpowiedź na sprzeciw została złożona po terminie. Jak wynika z akt przedmiotowej sprawy, wezwanie skierowane do skarżącej do złożenia odpowiedzi na sprzeciw zostało jej doręczone w dniu 19 września 2003 r. Tak więc termin do złożenia odpowiedzi upłynął w dniu 20 listopada 2003 r. Biorąc pod uwagę to, że stan niezdolności prezesa zarządu skarżącej do pracy przypadał na dni od [...] do [...] lutego 2004 roku (co wynika z przedłożonego zwolnienia lekarskiego), argument wskazujący, że okres ten przypadał w terminie do udzielenia odpowiedzi na sprzeciw jest całkowicie chybiony. W dalszej części skargi podniesiono, że w dniu 24 lutego 2004 r. prezes spółki T. przedstawił odpowiedź na sprzeciw, zaś w dniu 27 lutego 2004 r. skarżąca złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji z dnia [...] lutego 2004 r. wraz z usprawiedliwieniem niemożności udzielenia odpowiedzi w terminie wyznaczonym przez urząd. Zdaniem skarżącej, powyższe okoliczności wskazują na dochowanie terminu wskazanego w art. 58 k.p.a. Urząd Patentowy RP podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] lutego 2012 r. Rozpatrując ponownie sprawę na skutek wniosku z dnia 27 lutego 2004 r., Urząd Patentowy RP wziął po uwagę całokształt zgromadzonych dokumentów, w tym przedłożone w dniu [...] marca 2004 r. załączniki do wniosku w postaci zaświadczenia lekarskiego i zwolnienia lekarskiego wystawionych dla prezesa spółki T. Opierając się na przepisie art. 58 § 1 K.p.a. Urząd stwierdził, że nie zostały spełnione przesłanki do przywrócenia uchybionego terminu z powodu nieuprawdopodobnienia przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu wyznaczonego terminu. Dokonując oceny okoliczności, na które powołał się uprawniony, Urząd posiłkował się kryteriami wskazanymi przez doktrynę oraz dotychczasowe orzecznictwo (nie tylko z zakresu postępowania administracyjnego), gdyż przepis art. 58 § 1 K.p.a. nie precyzuje jakiego rodzaju zdarzenia świadczą o istnieniu winy bądź jej braku po stronie wnioskodawcy w niedotrzymaniu terminu. Urząd nie zgadza się ze stanowiskiem skarżącego jakoby powołana w decyzji urzędu interpretacja przepisu była nieaktualna i sprzeczna z obowiązującym orzecznictwem. Rozbieżność orzecznictwa sądowego w kwestii interpretacji istnienia winy lub jej braku w niedotrzymaniu terminu wynika z odmienności stanów faktycznych, będących przedmiotem poszczególnych rozstrzygnięć. Dlatego powoływane przez skarżącego orzeczenia, w których sąd zajmował stanowisko różniące się od rozstrzygnięcia zawartego w decyzji urzędu z [...] lutego 2012 r. nie może świadczyć o zmianie kierunku interpretacji przepisu, lecz o indywidualnym podejściu sądów do poszczególnych spraw, w których okoliczności niedochowania terminu z powodu choroby strony (lub pełnomocnika) były zróżnicowane. Kierując się brzmieniem przepisu zawartego w art. 58 § 1 k.p.a., Urząd nie oczekiwał od strony przedstawienia dowodów na potwierdzenie podnoszonych przez nią twierdzeń, ale też nie mógł nie odnieść się do okoliczności wskazanych przez skarżącą, które jej zdaniem świadczyły o braku winy w uchybieniu terminu. Brak winy jako przesłanka przywrócenia terminu nie może być oceniany w oderwaniu od ustawowego wymogu "uprawdopodobnienia", tj. przytoczenia twierdzeń i wskazania okoliczności, z których wynika przekonanie o prawdziwości tych twierdzeń. Uprawdopodobnienie oznacza również złagodzenie rygorów dowodowych względem okoliczności usprawiedliwiających niedopełnienie określonej czynności w terminie. Jednakże przyjęcie przez urząd jakichkolwiek argumentów strony bezkrytycznie i bez dokonania oceny faktów podważyłoby istotę przepisu określającego stronie termin do dokonania czynności pod rygorem nastąpienia określonych konsekwencji prawnych. Z tego względu Urząd uznał, że zwolnienie lekarskie i obejmujące okres wcześniejszy zaświadczenie lekarskie przedstawione przez skarżącą nie mogą same w sobie stanowić niepodważalnego argumentu wykluczającego brak winy strony, ale winny podlegać ocenie z punktu widzenia obowiązku "uprawdopodobnienia" wystąpienia określonych zdarzeń. W tym miejscu wyjaśnić należy, że Urząd nie kwestionował prawdziwości przedłożonych zaświadczeń lekarskich ani nie podważał ich treści. Bazując na informacjach wynikających z powyższych zaświadczeń, Urząd dokonał jedynie oceny możliwości podejmowania przez skarżącą określonych działań w oznaczonym czasie. Z treści zaświadczenia lekarskiego wystawionego w dniu [...] marca 2004 r. wynika zaledwie informacja o trwającym od lipca 2003 r. leczeniu prezesa zarządu skarżącej w prywatnym gabinecie chirurgii ogólnej. Bazując na treści powyższego zaświadczenia, Urząd nie znalazł podstaw do stwierdzenia, by stan pacjenta uniemożliwiał mu dokonywanie bieżących czynności związanych z kierowanym przez niego przedsiębiorstwem, a jeśli nie osobiście, to z pomocą osób najbliższych lub pełnomocnika. Na potwierdzenie słuszności tego stanowiska, przytoczyć należy pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w postanowieniu z dnia 26 czerwca 2008 r. (sygn. akt I OZ 428/08) wobec stanu faktycznego zbliżonego do okoliczności, na które powołuje się skarżąca w przedmiotowej sprawie. NSA podtrzymał orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, który faktu przedłożenia zwolnienia lekarskiego wskazującego na możliwość chodzenia pacjentki w czasie choroby nie uznał za przesłankę warunkującą przywrócenie uchybionego terminu. Z dokumentów zawartych w aktach sprawy wynika ponadto, że prezes zarządu skarżącej kieruje spółką (jako prezes jednoosobowego zarządu) i ma wyłączne uprawnienie do jej reprezentowania. W treści wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca wskazała, że T. jest największym wydawnictwem szaradziarskim w kraju i zatrudnia kilkuset pracowników. Fakt, iż wobec świadomości długotrwałej choroby prezesa skarżącej, choćby ze względu na konieczność kierowania bieżącymi sprawami spółki o takim rozmiarze, nie ustanowiono pełnomocnika do dokonywania czynności w imieniu spółki, utwierdził urząd w przekonaniu, że prezes zarządu zdecydował się działać w tym zakresie samodzielnie ze wszystkimi konsekwencjami tej decyzji. Drugi zarzut skarżąca skierowała w kierunku błędnego zastosowania przez urząd art. 58 K.p.a. Podniosła przy tym, że w toku postępowania złożyła 3 wnioski: - w dniu 24 lutego 2004 r. wniosek o odrzucenie sprzeciwu wraz z odpowiedzią na sprzeciw, - w dniu 27 lutego 2004 r. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, - w dniu [...] marca 2004 r. wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw. Zdaniem skarżącej, Urząd rozpoznał tylko jeden wniosek - wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, na skutek czego ostatecznie została wydana zaskarżona decyzja. Nie został za to rozpoznany wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw. W ocenie Urzędu nie istniały i nadal nie istnieją podstawy do uznania, by pisma wniesione przez stronę po nadesłaniu przez nią spóźnionej odpowiedzi na sprzeciw składały się na dwa oddzielne wnioski, które winny podlegać rozłącznemu rozpatrzeniu. Obok żądania odrzucenia sprzeciwu wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zawierał także, co sama skarżąca przyznała w skardze, usprawiedliwienie niemożności udzielenia odpowiedzi na sprzeciw w terminie wyznaczonym przez urząd - powołano się na chorobę dyrektora wydawnictwa zakończoną pobytem w szpitalu. Pismem złożonym w dniu [...] marca 2004 r. skarżąca uzupełniła jedynie wcześniej złożony wniosek przedkładając kopie zaświadczenia i zwolnienia lekarskiego, które nawiązywały do okoliczności przywołanych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zdaniem Urzędu, sposób sformułowania prośby o przywrócenie terminu i to, że nawiązywała ona wprost do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy czyni ją jego częścią, nie zaś wnioskiem podlegającym oddzielnemu rozpoznaniu. Taka wydawała się być również intencja samego skarżącego, skoro nie wniósł wraz z pismem opłaty od wniosku o przywrócenie terminu, wymaganej przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 sierpnia 2001 r. w sprawie opłat związanych z ochroną wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych (Dz. U. Nr z 2001 r. Nr 90, poz. 1000, z późn. zm.). Zarzut skarżącej o pominięciu przez urząd wniosku o przywrócenie terminu i wydaniu od razu decyzji merytorycznej należy ocenić uwzględniając zamknięty katalog rozstrzygnięć, które ustawodawca przewidział w przypadku rozpoznawania przez Urząd Patentowy wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W myśl art. 245 ust. 1 p.w.p. Urząd Patentowy może bądź utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję, bądź uchylić ją w całości lub w części i orzec co do istoty sprawy. Wynika z tego wyraźnie, że urząd nie dysponuje narzędziem prowadzącym do skutku czysto kasatoryjnego, który pozwalałby poprzestać na uchyleniu decyzji, jeśli przemawiałyby za tym okoliczności wskazane przez stronę lub nieprawidłowości podlegające uwzględnieniu z urzędu. W tym miejscu istotne jest stwierdzenie, iż Urząd podtrzymuje zawarte w zaskarżonej decyzji własne rozważania na temat braku podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie przepisu zawartego w art. 243 ust. 4 p.w.p. i tym samym o konieczności odwołania się do instytucji przywrócenia terminu uregulowanej w kodeksie postępowania administracyjnego. Konieczne jest również zwrócenie uwagi na to, iż decyzja uchylająca decyzję o udzieleniu prawa ochronnego i umarzająca postępowanie (wywołane wniesieniem sprzeciwu) należy do rzadkiej kategorii decyzji zawierających negatywne rozstrzygnięcie na skutek niedokonania przez stronę czynności w wyznaczonym terminie. Oznacza to tym samym, że w treści takiej decyzji stwierdza się uchybienie terminu będące zasadniczo wyłączną podstawą jej wydania. Uchylenie tej decyzji może nastąpić w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, przy jednoczesnym rozstrzygnięciu o istocie sprawy, którą w tym przypadku stanowi właśnie kwestia zachowania bądź niezachowania terminu do wniesienia odpowiedzi na sprzeciw. Co więcej, sam ustawodawca przewidział w analogicznej sytuacji (art. 243 ust. 4 p.w.p.), w której wydano decyzję o umorzeniu postępowania na skutek uchybienia terminu do dokonania określonej czynności, możliwość jej uchylenia na wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zawierający uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu. Wydana na tej podstawie decyzja pozytywna nie tylko uchyla zaskarżoną decyzję, ale również rozstrzyga istocie sprawy, bez konieczności wydawania przez urząd osobnego aktu administracyjnego zawierającego rozstrzygnięcie co do zachowania terminu. W świetle powyższego należy ocenić, że w zaskarżonej decyzji Urząd właściwie zastosował art. 58 K.p.a. w ramach rozpatrzenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, albowiem przedmiotem rozstrzygnięcia merytorycznego było zagadnienie uchybienia terminu, a w treści wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca właśnie tę kwestię podnosiła, podając przyczyny mające uzasadnić uznanie, iż nastąpiło ono bez jej winy. Gdyby przyjąć hipotetycznie, że wniosek skarżącej prowadziłby do uchylenia zaskarżonej decyzji, to Urząd Patentowy dysponując ograniczonym katalogiem możliwych rozstrzygnięć, obowiązany byłby do jednoczesnego rozstrzygnięcia istoty sprawy, tj. orzeczenia w przedmiocie uchybionego terminu. Postępując zaś zgodnie z tokiem myślenia skarżącej, która zarzuca w niniejszej sprawie nierozpoznanie wniosku o przywrócenie terminu, Urząd Patentowy orzekłby w kwestii uchybienia terminu dwukrotnie: po raz pierwszy w wyniku rozpatrzenia wniosku o przywrócenie terminu, a po raz kolejny w decyzji rozstrzygającej wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Takie działanie organu należałoby uznać za niedopuszczalne. Ostatni z zarzutów podniesionych przez skarżącą dotyczył błędnego w jej ocenie doręczenia sprzeciwu, tj. w tzw. kopercie zbiorczej zawierającej adnotację "sprzeciw od nr [...] do nr [...]". Na wcześniejszym etapie postępowania skarżąca nie kwestionowała prawidłowości doręczenia powyższej przesyłki ani nie podnosiła, że koperta zbiorcza nie zawierała wszystkich pism wymienionych w zamieszczonej na niej adnotacji. Przepisy regulujące doręczanie stronie pism administracyjnych nie wyłączają możliwości wysłania kilku pism kierowanych do strony przez organ administracji w jednej przesyłce. W takiej jednak sytuacji obowiązkiem organu jest zamieszczenie informacji o zawartości przesyłki zarówno na kopercie, jak i zwrotnym potwierdzeniu odbioru, bowiem strona musi mieć możliwość weryfikacji zawartości tej przesyłki jeszcze przed pokwitowaniem jej odbioru. W niniejszej sprawie zawiadomienia o sprzeciwach wraz z ich odpisami dotyczące dziewięciu znaków towarowych zostały wysłane w jednej kopercie, o czym świadczy adnotacja na zwrotnym potwierdzeniu odbioru - w górnym rogu widnieje wyraźne wskazanie charakteru sprawy ("sprzeciw") oraz zakres numeracji praw ochronnych, których te sprzeciwy dotyczą. Skoro na zwrotnym potwierdzeniu doręczenia strona pokwitowała odbiór przesyłki, nie podnosiła następnie, że przesyłka była niekompletna, nie przedłożyła koperty, w której przesyłkę otrzymała i nie wykazała, że brak było informacji o rodzaju przesyłki, co uniemożliwiło weryfikację jej zawartości, a co więcej dokonała czynności (choć z opóźnieniem) nakazanej treścią przesłanych jej pism, to należy uznać, że doręczenie ich nastąpiło skutecznie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2012 r., którą utrzymano w mocy decyzję Urzędu z dnia [...] lutego 2004 r., wydaną po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia [...] lutego 2004 r., uchylającą decyzję tegoż organu z dnia [...] stycznia 2003 r. o udzieleniu na rzecz T. Sp. z o.o., z siedzibą w C., prawa ochronnego na znak towarowy TRUDNIEJSZE WYRAZY[...] i umarzającej postępowanie w sprawie. Sprawa ma w istocie charakter procesowy. Pierwszym problemem, który w sprawie wymagał rozstrzygnięcia, była właściwość prawa. Mianowicie, Urząd stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie występują konkurencyjne uregulowania instytucji przywrócenia uchybionego przez stronę terminu do dokonania czynności w toku postępowania, tzn. art. 243 ust. 4 p.w.p. oraz art. 58 K.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p., który stanowi, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowania przed Urzędem Patentowym stosuje się, z zastrzeżeniem art. 253, odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W konsekwencji, w ocenie organu, należało rozważyć, czy Urząd, rozpoznając wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (zawierający w swej treści wniosek o przywrócenie terminu) winien oceniać go w świetle art. 243 ust. 4 p.w.p., czy raczej skorzystać z instytucji przewidzianej w art. 58 K.p.a. Zgodnie z art. 243 p.w.p., "Jeżeli w toku rozpatrywania sprawy uchybiono terminowi do dokonania czynności warunkującej, zgodnie z ustawą, bieg postępowania, Urząd Patentowy może na wniosek strony, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, przywrócić termin, o ile strona uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jej winy.(ust. 1). 2. Z zastrzeżeniem ust. 4, wniosek, o którym mowa w ust. 1, składa się do Urzędu Patentowego w ciągu 2 miesięcy od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, nie później jednak niż w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym termin ten upłynął. Jednocześnie wnioskodawca powinien dopełnić czynności, dla której termin ten został wyznaczony. 3. Przywrócenie terminu do złożenia wniosku, o którym mowa w ust. 2, jest niedopuszczalne. 4. Jeżeli została wydana decyzja o umorzeniu postępowania na skutek uchybienia terminu do dokonania określonej czynności, może ona zostać uchylona, jeżeli strona złoży wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jej winy, i jednocześnie dokona czynności, dla której termin został wyznaczony." W rozpatrywanej sprawie zastosowanie może mieć w szczególności, jak wskazał organ, art. art. 243 ust. 4 p.w.p. Natomiast zgodnie z art. 58 § 1 K.p.a., "W razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W myśl zaś § 2 powyższego przepisu "Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin." Organ stwierdził, że art. 243 ust. 1 p.w.p. odnosi się wyłącznie do czynności, których dokonanie przez stronę jest niezbędne do dalszego prowadzenia postępowania i w konsekwencji merytorycznego załatwienia sprawy przez Urząd Patentowy. Zaniechanie tej czynności powoduje, że organ jest zobligowany do umorzenia postępowania wobec braku możliwości nadania sprawie dalszego biegu. Jednocześnie, nawet przy bierności uprawnionego, Urząd prowadzi w dalszym ciągu postępowanie, które kończy się wydaniem decyzji o uchyleniu decyzji udzielającej prawa ochronnego i umorzeniu postępowania. Decyzja ta niesie podwójny skutek: niweczy decyzję o udzieleniu prawa ochronnego i jednocześnie umarza dalsze postępowanie w sprawie wszczętej na skutek wniesienia sprzeciwu. W ocenie Urzędu, istotą zawartego w w/w decyzji rozstrzygnięcia jest przede wszystkim uchylenie decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, zaś umorzenie pozostaje kwestią wtórną i stanowi jedynie zamknięcie postępowania sprzeciwowego. Gdyby więc dopuścić możliwość podważenia tej decyzji przez uprawnionego powołującego się na spełnienie przesłanek z art. 243 ust. 4 p.w.p., Urząd Patentowy RP dysponowałby jedynie środkiem umożliwiającym częściowe uchylenie tej decyzji, tj. wyłącznie w zakresie samego umorzenia postępowania, co w rezultacie nie załatwiałoby kwestii odnoszącej się do uchylenia decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. Uwzględniając przedstawione zależności Urząd Patentowy uznał, że w sprawie oceny zasadności złożonego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy konieczne było pomocnicze zastosowanie instytucji przywrócenia uchybionego terminu przewidzianej w art. 58 K.p.a. Za trafnością tego poglądu przemawiają zarówno przytoczone przez Urząd poglądy doktryny, jak i orzecznictwo sądów administracyjnych. W szczególności należy tutaj przywołać wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 marca 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 2091/07, LEX nr 470041, zgodnie z którym: "1. Do wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w postępowaniu przed Urzędem Patentowym ma zastosowanie art. 58 k.p.a., a nie art. 243 ust. 1 p.w.p. 2. Art. 243 p.w.p. dotyczy terminów procesowych wyznaczonych stronie w toku rozpatrywania zgłoszenia dla dokonania określonych czynności." Potwierdza to, że rozpatrywana sprawa ma wyłącznie charakter procesowy, gdyż zgodnie z powołanym przepisem K.p.a. przywrócenie terminu jest instytucją procesową opartą na zasadzie skargowości, mającą na celu ochronę jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności procesowej przez stronę. W art. 58 § 1 i § 2 zostały ustanowione cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą wystąpić łącznie (B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, C.H. Beck, 3 wyd., Warszawa 2000 r., str. 290 i n.). Stosownie do powołanego przepisu organ administracji publicznej obowiązany jest przywrócić termin, gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, zainteresowany dopełnił czynności dla której określony był termin, jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu. Jak przyjmuje się w doktrynie postępowania administracyjnego, przy ocenie braku winy organ powinien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy" (M. Jędrzejewska (w:) komentarz do k.p.c., 1999, s. 274). Wiąże się to z takimi sytuacjami, kiedy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. Istnienie choćby winy nieumyślnej, niedbalstwa po stronie zobowiązanego do dokonania czynności stanowi negatywną przesłankę do przywrócenia terminu na zasadzie art. 58 § 1 K.p.a. Taki pogląd podzielił Naczelny Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 22 maja 1997 r. (sygn. akt. SA/Sz 630/96). Również nieznajomość prawa nie może być uznana za okoliczność usprawiedliwiającą uchybienie terminu do wniesienia odwołania, tym bardziej gdy decyzja zawiera wyraźne i prawidłowe pouczenie o prawie i terminie wniesienia odwołania (wyrok NSA w Warszawie z dnia 29 sierpnia 1997 r., sygn. akt. III SA 101/96). Sąd przede wszystkim zgadza się z oceną skargi dokonaną przez Urząd Patentowy, tzn. ze stwierdzeniem, że doręczenie zaskarżonej decyzji nastąpiło w dniu 1 marca 2012 r., zaś skargę złożono w dniu 2 kwietnia 2012 r., więc po upływie ustawowego terminu, co oznacza, że przedmiotowa skarga jako spóźniona powinna podlegać odrzuceniu. Jednakże z przyczyn, z których również Urząd Patentowy dopełnił obowiązku odpowiedzi na skargę, Sąd podjął się rozważenia zawartej w tej odpowiedzi argumentacji. W związku z powyższym Sąd przede wszystkim podziela ocenę Urzędu, że w rozpatrywanej sprawie Urząd Patentowy RP nie tyle uchylił wcześniejszą decyzję i unieważnił prawo ochronne na przedmiotowy znak towarowy, lecz działając zgodnie z art. 247 ust 2 zd. 2 p.w.p., Urząd Patentowy RP w istocie uchylił decyzję o udzieleniu prawa ochronnego, jednak nie orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego lecz o umorzeniu postępowania wszczętego na skutek wniesionego sprzeciwu. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w konsekwencji nie samego faktu wniesienia tego sprzeciwu (jak skarżąca zdaje się twierdzić), ale niewykonania przez skarżącą w terminie wezwania do ustosunkowania się do sprzeciwu wniesionego wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. Dalej, w ocenie Sądu należało uznać, że Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy ocenił, że odpowiedź na sprzeciw została złożona po terminie. Jak wynika z akt przedmiotowej sprawy, wezwanie skierowane do skarżącej do złożenia odpowiedzi na sprzeciw zostało jej doręczone w dniu 19 września 2003 r. Tak więc termin do złożenia odpowiedzi upłynął w dniu 20 listopada 2003 r. Biorąc pod uwagę to, że stan niezdolności prezesa zarządu skarżącej do pracy przypadał na dni od [...] do [...] lutego 2004 r. (co wynika z przedłożonego zwolnienia lekarskiego), argument wskazujący, że okres ten przypadał w terminie do udzielenia odpowiedzi na sprzeciw jest zatem całkowicie chybiony. Sąd podziela również ocenę Urzędu, że nie zostały spełnione przesłanki do przywrócenia uchybionego terminu z powodu nieuprawdopodobnienia przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu wyznaczonego terminu. Sąd, opierając się na ugruntowanym orzecznictwie sądów administracyjnych (por. m.in. wyroki NSA: z dnia 21 marca 2012 r., sygn. akt II GSK 278/12, LEX nr 1137932; z dnia 31 stycznia 2012, sygn. akt II OSK 2175/10, LEX nr 1138097; z dnia 26 stycznia 2010 r., sygn. akt I OSK 144/09, LEX nr 597282; wyroki WSA we Wrocławiu: z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/Wr 297/11, LEX nr 994070, z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/Wr 295/11, LEX nr 994068, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 18 maja 2011 r., sygn. akt I SA/Gd 289/11, LEX nr 99015, wyrok WSA w Krakowie z dnia 23 listopada 2010 r., sygn. akt III SA/Kr 744/10, LEX nr 756995, wyrok WSA w Białymstoku z dnia 10 stycznia 2008 r., sygn. akt I SA/Bk 508/07, LEX nr 50086) podziela opinię Urzędu, że sam fakt posiadania zwolnienia lekarskiego od pracy nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, z uwagi na to, że nie wyklucza ono możliwości dokonania czynności procesowej za pośrednictwem poczty lub przez domownika, a w szczególności przez odpowiednio upoważnionych pracowników. Spółka T. nie jest firmą małą i stan niezdolności prezesa zarządu skarżącej do pracy w okresie od [...] do [...] lutego 2004 r. (co wynika z przedłożonego zwolnienia lekarskiego) nie może paraliżować na czas blisko dwóch tygodni działalności firmy; jest to wyłącznie kwestia organizacji pracy przedsiębiorstwa, za co odpowiedzialność ponosi przede wszystkim prezes zarządu Spółki. Jak ustalił Urząd – na podstawie oświadczenia Spółki – T. jest największym wydawnictwem szaradziarskim w kraju i zatrudnia kilkuset pracowników. W tej sytuacji nawet jeżeli prezes zarządu skarżącej kieruje spółką (jako prezes jednoosobowego zarządu) i ma wyłączne uprawnienie do jej reprezentowania, to należy to uznać za ewidentny błąd w organizacji pracy Spółki. Trudno w tej sytuacji mówić o braku winy w niedotrzymaniu terminu. Sąd podziela również ocenę Urzędu, iż nie było podstaw do uznania, by pisma wniesione przez stronę po nadesłaniu przez nią spóźnionej odpowiedzi na sprzeciw składały się na dwa oddzielne wnioski, które winny podlegać rozłącznemu rozpatrzeniu, tzn. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy oraz wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odpowiedzi na sprzeciw (w ocenie skarżącej – nierozpoznany). Ma rację Urząd stwierdzając, że zarzut skarżącej o pominięciu przez urząd wniosku o przywrócenie terminu i wydaniu od razu decyzji merytorycznej należy ocenić uwzględniając zamknięty katalog rozstrzygnięć, które ustawodawca przewidział w przypadku rozpoznawania przez Urząd Patentowy wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło