II OSK 2790/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-04-16
Skład orzekający: Wojciech Mazur, Maciej Dybowski, Leszek Kiermaszek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy deportacja do pracy przymusowej, która nie wiązała się z całkowitym zerwaniem więzi z dotychczasowym środowiskiem i rodziną, ani ze znacznym pogorszeniem warunków bytowych, może stanowić podstawę do przyznania świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sama odległość, na jaką nastąpiło przesiedlenie, nie jest decydująca dla uznania represji za deportację do pracy przymusowej w rozumieniu ustawy. Kluczowe są warunki życia i pracy w nowym miejscu, które musiały prowadzić do zaostrzenia represji w stosunku do osób wykonujących pracę przymusową w dotychczasowym miejscu zamieszkania. Sąd podkreślił, że ocena ta musi być indywidualna i uwzględniać całokształt okoliczności, w tym wiek osoby deportowanej, jej potrzeby oraz warunki bytowe.Stan faktyczny
Skarżący S.J. wnioskował o przyznanie świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej w czasie II wojny światowej. Organ odmówił przyznania świadczenia, uznając, że wysiedlenie do pobliskiej miejscowości i praca świadczona przez rodzinę nie spełniały kryteriów deportacji w rozumieniu ustawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu, wskazując na niewystarczające ustalenia faktyczne dotyczące charakteru represji. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną organu, oddalając ją.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie: Sędzia NSA Maciej Dybowski Sędzia NSA del. Leszek Kiermaszek /spr./ Protokolant: starszy inspektor sądowy Agnieszka Majewska po rozpoznaniu w dniu 16 kwietnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 24 lipca 2012 r. sygn. akt II SA/Po 146/12 w sprawie ze skargi S.J. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 24 lipca 2012 r., sygn. akt II SA/Po 146/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uwzględnił skargę S.J. i uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
nr [...] wydaną w dniu [...] grudnia 2011 r.
w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego oraz orzekł, że decyzja ta nie może być wykonana.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy.
Wnioskiem z dnia 17 listopada 2011 r. S.J. zwrócił się do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o przyznanie świadczenia określonego w ustawie z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm., dalej określanej jako ustawa).
Wnioskodawca, który urodził się w dniu [...] października 1938 r., wskazał, że
w maju 1940 r. został wraz z całą rodziną, czyli z rodzicami, dziadkami
i rodzeństwem, bliźniętami urodzonymi w 1939 r., wysiedlony z gospodarstwa
w Niemieckiej Wsi, gmina Iwanowice do miejscowości P. Rodzina zajęła jedną izbę domu, w którym zamieszkiwała już rodzina L.
z dwojgiem małych dzieci. Wnioskujący opisał warunki życia w miejscu wysiedlenia, zwracając uwagę na brak środków czystości i ubrań oraz przeciekający słomiany dach. Podniósł, że ojciec pracował u Niemki o nazwisku T. w miejscowości J.
i rodzinę odwiedzał raz w miesiącu, matka z kolei też pracowała przymusowo
u Niemki o nazwisku J. Wnioskodawca wraz z rodzeństwem przebywał pod opieką dziadka, ponieważ babcia zmarła w 1941 r., a pod koniec wojny pod przymusem, bity i szykanowany musiał wraz z matką zbierać odłamki bomb. Rodzina wróciła do swojego zniszczonego gospodarstwa w styczniu 1945 r.
Okoliczności te zostały potwierdzone w oświadczeniach rodzeństwa wnioskodawcy, J.J. i B.P.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r., nr [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił S.J. uprawnienia do świadczenia określonego w ustawie. W uzasadnieniu podkreślił najpierw, że zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy represją w rozumieniu ustawy jest (deportacja) wywiezienie do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy. Następnie przypomniał stan faktyczny wskazany we wniosku i skonstatował, że opisane tam represje nie miały takiego charakteru. Rodzina po wysiedleniu znalazła się bowiem w okolicy swojego wcześniejszego stałego zamieszkania, w miejscowości odległej o około 5 kilometrów, "zaś strona w tym okresie nie utraciła więzi rodzinnych i środowiskowych".
S.J. złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Oświadczył, że czuje się pokrzywdzony i kolejny raz omówił represje, którym był poddany wraz z rodziną. Zaznaczył, że miejscowość, do której został przesiedlony, znajduje się w odległości ponad 20 kilometrów od jego wcześniejszego miejsca zamieszkania, a dystans ten w czasie wojny można było pokonać wyłącznie piechotą.
Przywołaną wyżej decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., obecnie Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej powoływanej jako K.p.a.) oraz art. 2 pkt 2 lit. a, art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1 i 2 ustawy, utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] grudnia 2011 r.
W uzasadnieniu decyzji organ w pierwszej kolejności zauważył, że ustawa nie dotyczy wszystkich osób, które doznały represji w okresie wojny, lecz przewiduje świadczenia jedynie dla konkretnie ustalonych grup ofiar i z tytułu represji szczególnych, ściśle określonych rodzajów. W tym kontekście przytoczył art. 2 pkt 2 ustawy, konstatując, że w świetle jego treści świadczenie pracy przymusowej, które nie było połączone z deportacją, nie stanowi wystarczającej podstawy przyznania świadczenia. Przepis ten formułuje bowiem dwie przesłanki, które muszą zachodzić łącznie, tj. deportację (wywiezienie) danej osoby do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945 oraz wykonywanie pracy w warunkach deportacji przez okres co najmniej 6 miesięcy.
Organ przedstawił okoliczności wynikające ze zgromadzonego materiału dowodowego, nie kwestionując oświadczeń zawartych we wniosku. Przyznał, że wnioskodawca został wysiedlony z miejscowości Niemiecka Wieś do miejscowości P., którą określił jednak jako miejscowość pobliską, znajdującą się na terenie jednej gminy Iwanowice. Uznał również za okoliczność niebudzącą wątpliwości, że członkowie rodziny wykonywali pracę przymusową przez okres co najmniej 6 miesięcy. Niemniej jego zdaniem nie oznacza to, iż wnioskodawca podlegał represjom, o których mowa w art. 2 pkt 2 ustawy.
Organ nawiązał do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia
2009 r., sygn. akt K 49/07 (Dz. U. Nr 220, poz. 1734) oraz do orzecznictwa wojewódzkich sądów administracyjnych. Odnotował w szczególności pogląd, że przymusowe wysiedlenie jest deportacją wyłącznie wtedy, gdy następowało w celu świadczenia pracy przymusowej.
Dalej Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zaakcentował, że wnioskodawca został wywieziony wraz z rodziną, co z uwagi na jego ówczesny wiek jest o tyle istotne, iż nie nastąpiło jego oddzielenie od matki oraz zmiana warunków społecznych i klimatycznych. Jego sytuacja była więc niewątpliwie korzystniejsza niż to było w przypadku wielu dzieci wywiezionych na znaczne odległości od miejsca zamieszkania i całkowicie pozbawionych kontaktu z bliskimi. Wprawdzie jego kontakt z najbliższymi był mniejszy niż w normalnych warunkach życia, lecz w czasie wojny bieżący, nawet kilkugodzinny kontakt skarżącego
z rodziną mógł dawać mu poczucie bezpieczeństwa i stałej opieki. Organ zastrzegł zarazem, że miejsce wykonywania pracy znajdowało się w niewielkiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania, toteż praca ta wykonywana była w istocie w tym samym, zarówno kulturowo, jak i językowo, środowisku.
S.J. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Poznaniu skargę, zatytułowaną jako odwołanie, na decyzję z dnia [...] stycznia
2012 r. Ponownie opisał w niej trudne warunki bytowe w miejscu przesiedlenia, podkreślając, że gdy był większy, także był zmuszany do pracy przymusowej
i pomagał matce wypasać bydło.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu odpowiedzi podtrzymał swoją wcześniejszą argumentację.
Odnosząc się do skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu
w uzasadnieniu wyroku z dnia 24 lipca 2012 r. już na wstępie skonstatował, że zasługuje ona na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja została wydana
z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Następnie przytoczył art. 2 pkt 2 lit. a ustawy, stanowiący materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia podjętego w sprawie i nawiązał do powołanego też
w zaskarżonej decyzji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt K 49/07. Przedstawił rozważania Trybunału Konstytucyjnego na temat okoliczności wskazujących na zaostrzony charakter represji w postaci deportacji do pracy przymusowej, takich jak niedostatek więzi społecznych z nowym, często wrogim otoczeniem, co najmniej utrudniony kontakt z rodziną czy ogólnie trudniejsze warunki egzystencji związane z koniecznością organizacji od podstaw życia codziennego, niemożności korzystania z pozostawionego majątku itp. Uznał, że
w świetle tych uwag deportacja łączyła się z życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowania kulturowego i językowego, w trudnych warunkach bytowych i w izolacji od dotychczasowego środowiska. Powołując się na judykaturę podkreślił, że deportacją mogło być więc także wywiezienie do pracy przymusowej do miejscowości położonej nawet w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania. Jego zdaniem było tak szczególnie w przypadku ludzi młodych, dla których zmiana miejsca pobytu w połączeniu z innymi czynnikami, mogła oznaczać dotkliwą represję. W ich sytuacji istotne było ustalenie nie tyle samej odległości, na jaką zostali oni wywiezieni, lecz przede wszystkim tego, gdzie przebywała wówczas ich najbliższa rodzina, czy mieli z nią kontakt, a także w jakich warunkach żyli. Sąd przywołał pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., że pierwotnym celem deportacji było wymierzenie sankcji w postaci pozbycia się
z danego terytorium osób niepożądanych i ich ukarania poprzez izolację od dotychczasowego środowiska. Odwołał się zarazem do orzecznictwa, zgodnie
z którym wiek dziecka w czasie deportacji pozostaje bez znaczenia dla prawa do związanego z nią świadczenia.
Odnosząc te rozważania do niniejszej sprawy Sąd stwierdził, że w toku postępowania nie poczyniono wystarczających ustaleń faktycznych dotyczących powyższych okoliczności mających znaczenie z punktu widzenia przewidzianej w art. 2 pkt 2 lit. a ustawy przesłanki deportacji, naruszając tym samym art. 7, art. 77 § 1
i art. 80 K.p.a. Omówił zasady procesowe wynikające z tych przepisów, koncentrując się na regułach postępowania dowodowego, w tym konieczności zebrania przez organ wyczerpującego materiału dowodowego i dokonania jego całościowej, przekonującej oceny. Wyliczył mankamenty i luki ustaleń poczynionych przez organ.
Sąd wprawdzie zgodził się z organem, że skarżący w czasie okupacji miał kontakt z rodzicami, zwłaszcza z matką, oraz że został z nią przesiedlony do miejscowości znajdującej się w niedalekiej odległości, lecz wytknął mu pominięcie wielu istotnych okoliczności. Podkreślił, że organ nie zbadał, w jaki sposób przesiedlenie zostało zrealizowane, m.in. tego, czy rodzina mogła zabrać ze sobą swój dobytek. Dalej nie wyjaśnił, czy rodzice skarżącego otrzymywali jakiekolwiek wynagrodzenie za wykonywaną przez siebie pracę, a jeśli nie, to co stanowiło źródło ich utrzymania. W tym kontekście Sąd przypomniał opisane we wniosku warunki życia skarżącego, a także pracy wykonywanej przez niego pod koniec wojny przy zbieraniu odłamków bomb. Zaznaczył, że organ nie ustalił, przez jaki okres i ile godzin dziennie wnioskodawca tę pracę świadczył i jakie wówczas otrzymywał wyżywienie. Nie objął też zakresem postępowania dowodowego relacji łączących rodzinę skarżącego z rodziną L., ich współmieszkańcami w tamtym czasie, a także, czy miała ona możliwość utrzymywania kontaktów sąsiedzkich z innymi Polakami, odwiedzania rodzinnej miejscowości i posługiwania się językiem polskim.
Sąd uznał, że organ powinien zebrać dowody dotyczące tych wszystkich okoliczności, a następnie dokonać ich oceny odpowiadającej wymogom określonym w art. 80 K.p.a., by odpowiedzieć na pytanie, czy warunki pobytu i pracy skarżącego
i jego rodziny w miejscu przesiedlenia, w tym wyżywienie, miejsce noclegu, ewentualne wynagrodzenie rodziców, sprawiły, że został on poddany kwalifikowanej formie represji. Nakazał przy tym uwzględnić wiek, w jakim skarżący się wtedy znajdował, który uniemożliwiał mu samodzielną egzystencję w czasie, kiedy był on pod opieką matki lub – pod jej nieobecność – schorowanego i wymagającego pomocy dziadka. Zwrócił również uwagę na potrzebę rozważenia tego, na ile prace wykonywane przez skarżącego pod koniec wojny były adekwatne do jego wieku.
W końcowym fragmencie uzasadnienia Sąd zobowiązał organ do przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego, tj. do ponownego przesłuchania strony oraz do ustalenia w archiwach, kto zamieszkiwał w jego rodzinnym domu podczas wojny. Stwierdził, że niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego i zaniechanie wyczerpującego ustosunkowania się do już zgromadzonych dowodów (art. 77 § 1 w związku z art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a.) mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż pominięte okoliczności mają zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie wnioskowanego świadczenia.
Z tych powodów Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
(Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję, stosownie do art. 152 P.p.s.a. orzekając, że nie może być ona wykonana.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 24 lipca 2012 r., zaskarżając to orzeczenie w całości.
Pełnomocnik najpierw sformułował zarzut materialnoprawny. Zarzucił mianowicie Sądowi pierwszej instancji błędną wykładnię art. 2 pkt 2 ustawy polegającą na przyjęciu, że "represje doznane przez stronę postępowania stanowią represję w myśl wskazanego przepisu prawa materialnego, podczas gdy strona doznała innego rodzaju represji niż określonych przez ustawodawcę".
Skarga kasacyjna zawiera również dwa zarzuty procesowe.
Pierwszy z nich odniesiony został do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Rozwijając ten zarzut pełnomocnik stwierdził, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu błędnie uznał, iż wskazane przepisy postępowania administracyjnego zostały naruszone przez organ i uchylił zaskarżoną decyzję, podczas gdy powinien oddalić skargę, ponieważ organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy konieczny do załatwienia sprawy.
Pełnomocnik zarzucił także Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 152 P.p.s.a. poprzez określenie, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.
W oparciu o powyższe zarzuty pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz
o zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu kasacyjnym.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor nawiązał ogólnie do treści art. 2 pkt 2 ustawy oraz do dotyczących tego przepisu wskazań interpretacyjnych zawartych
w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt K 49/07. Podkreślił, że przesłanką wnioskowanego świadczenia jest deportacja do pracy przymusowej. Tymczasem w świetle zgromadzonego materiału dowodowego represją, której doznał skarżący, był zabór mienia dokonany przez okupanta oraz przymusowa zmiana miejsca zamieszkania jego rodziców. Pełnomocnik zwrócił jednak uwagę na brak dowodów na to, że rodzice ci zostali skierowani do pracy przymusowej, co nie pozwala przyjąć, iż zostali oni do tej pracy deportowani. Sama zmiana miejsca zamieszkania podczas okupacji, jeżeli nie następowała w celu wykonywania pracy przymusowej, nie uzasadnia zaś prawa do świadczenia. Ponadto skarżący był przesiedlony wraz z rodziną do miejscowości znajdującej się
w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania i miał kontakt z osobami narodowości polskiej. Nie doszło zatem do przerwania więzów kulturowych "łączących zainteresowanego z dotychczasowym miejscem zamieszkania" i do zmiany "dotychczasowego środowiska".
Pełnomocnik podniósł, że do wniosku takiego organ doszedł w sposób odpowiadający zasadzie swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 80 K.p.a., wyjaśniając motywy, którymi się kierował. Nie zgodził się przy tym ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, że w toku postępowania administracyjnego pominięto istotne dla sprawy okoliczności. Jego zdaniem badanie stanu majątkowego skarżącego w różnych latach okupacji pozostawałoby bez związku z ustawowymi przesłankami przyznania świadczenia pieniężnego za deportację do pracy przymusowej. Nie można też przyjąć, że skarżący jako pięcioletnie dziecko mógł wykonywać taką pracę, zwłaszcza iż nakaz pracy przymusowej podczas okupacji dotyczył tylko osób w wieku do piętnastu lat, zdolnych do wykonywania pracy fizycznej.
W kolejnej części uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor przywołał poglądy wyrażone w orzecznictwie sądów administracyjnych, które przemawiały na rzecz powyższej wykładni przesłanki deportacji do pracy przymusowej. Odwołał się szeroko zwłaszcza do uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 29 grudnia 2011 r., sygn. akt II SA/Lu 854/11, podkreślając podobieństwo sprawy, w której wydano ten wyrok, z sytuacją skarżącego. Wyeksponował m.in. spostrzeżenia na temat czynników zaostrzających analizowaną formę represji, polegających na połączeniu obowiązku pracy z wyrwaniem
z dotychczasowego środowiska, niedostatkiem więzi społecznych, nieznajomością języka, brakiem solidarności sąsiedzkiej oraz ze znacznie utrudnionym kontaktem
z rodziną i z najbliższymi. W tym kontekście powtórzył, że skarżący był przesiedlony z rodziną i pozostawał w stałym z nią kontakcie oraz że tej zmiany miejsca zamieszkania nie można utożsamiać z deportacją do pracy przymusowej.
Dalej pełnomocnik przywołał stanowisko wypowiedziane w uchwale składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października
1998 r., sygn. akt OPS 5/98 (ONSA 1999, nr 1, poz. 1), że zgodnie
z prawodawstwem Generalnej Guberni niewolnicza praca Polaków miała charakter powszechny i przybierała postać represji przeciwko narodowi, lecz świadczenie przysługuje tylko tym spośród tych osób, którzy znajdowali się w sytuacji szczególnej, ponieważ zostali deportowani do pracy przymusowej, czyli do pracy niewolniczej w zaostrzonej formie.
Pełnomocnik zwrócił też uwagę na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 października 2011 r., sygn. akt II OSK 195/11, w którym odmówiono prawa do świadczenia osobie wysiedlonej wraz z rodziną do miejscowości odległej o 7 kilometrów, tj. na podobną odległość, na jaką przesiedlono skarżącego. W tamtej sprawie uznano, że tego rodzaju przesiedlenie nie było połączone z dodatkowymi, szczególnymi dolegliwościami, które cechowały deportację do pracy przymusowej. Pełnomocnik powołując się na orzecznictwo wskazał, że dolegliwości te sprowadzały się do trudu łączącego się z adaptacją do nowych warunków klimatycznych
i kulturowych stanowiących samoistne i niezależne od pracy przymusowej źródło cierpienia. W jego ocenie takie okoliczności w przypadku skarżącego nie wystąpiły.
Autor skargi kasacyjnej podniósł, że Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Poznaniu prawomocnym wyrokiem z dnia 3 kwietnia 2012 r., sygn. akt IV SA/Po 154/12 oddalił skargę siostry skarżącego na decyzję w przedmiocie odmowy przyznania świadczenia, uznając w nim, że rodzice skarżącego nie byli deportowani do pracy przymusowej. Zaznaczył, że losy rodzeństwa podczas okupacji były takie same i wynikały z materiału dowodowego, który był w obu sprawach identyczny.
W końcowym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej pełnomocnik, nawiązując do zarzutu naruszenia art. 152 P.p.s.a., zauważył, że zaskarżona decyzja, jako akt odmawiający przyznania określonych uprawnień, nie podlegała wykonaniu. Zbędne było więc orzekanie na podstawie tego przepisu o niemożności jej wykonania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Przystępując do jej rozpoznania, najpierw odnieść się trzeba do sformułowanego w niej zarzutu naruszenia prawa materialnego. Kolejność ta, choć zgodna wprawdzie z tą przyjętą w skardze kasacyjnej, różni się od sekwencji,
w jakiej winny być rozpatrzone zarzuty kasacyjne, w świetle której Naczelny Sąd Administracyjny najpierw bada zarzuty procesowe, a dopiero potem, po przyjęciu, iż stan faktyczny sprawy nie budzi zasadniczych zastrzeżeń, zarzuty materialnoprawne. Odstępstwo to jest uzasadnione ze względu na specyfikę niniejszej sprawy. Niewątpliwie bowiem sposób rozumienia art. 2 pkt 2 ustawy, będącego
materialnoprawną podstawą orzekania w sprawie administracyjnej i jednocześnie przedmiotem zarzutu skargi kasacyjnej, ma w niej znaczenie zasadnicze i warunkuje tym samym ocenę prawidłowości zastosowania przepisów prawa procesowego. Te ostatnie przepisy pełnią rolę służebną względem norm materialnoprawnych, określając reguły, według których następować ma ustalenie okoliczności uznanych w tych normach za przesłanki rozstrzygnięcia. Tym samym przepis prawa materialnego wyznacza zakres postępowania dowodowego, wskazując fakty prawnie istotne dla załatwienia sprawy, które w związku z tym powinny podlegać ustaleniu w toku postępowania dowodowego. Jest to punkt wyjścia do rozważań, czy postępowanie to było wyczerpujące, tj. czy zrealizowało swój cel sprowadzający się do wyjaśnienia tych wszystkich elementów stanu faktycznego sprawy, które są zarazem wystarczające i niezbędne dla dokonania procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod odpowiedni przepis prawa materialnego. Skądinąd także w uzasadnieniu skargi kasacyjnej kwestie materialnoprawne, związane z wykładnią art. 2 pkt 2 ustawy, przeplatają się ze stanowiącymi ich konsekwencje zagadnieniami procesowymi dotyczącymi kompletności materiału dowodowego i sposobu jego oceny.
Przeprowadzona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wykładnia art. 2 pkt 2 ustawy doprowadziła Sąd pierwszej instancji do wniosków ograniczających się do wskazania okoliczności, jakie należy ustalić, by można było udzielić przekonującej odpowiedzi na pytanie o to, czy represje, których doznała rodzina skarżącego, były deportacją do pracy przymusowej w rozumieniu tego przepisu, czy też nie. Sąd pozostawił więc tę kwestię otwartą i nie zajął w jej przedmiocie rozstrzygającego stanowiska. Wskazuje na to zresztą fakt, że zaskarżona decyzja została uchylona na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., czyli z powodu naruszenia przepisów postępowania, a nie prawa materialnego, o czym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. Sąd wyjaśnił zarazem jednoznacznie, że powodem tego orzeczenia nie było to, iż skarżącemu przysługuje świadczenie przewidziane w art. 2 pkt 2 ustawy, lecz to, że stwierdzenie lub wykluczenie tej okoliczności było przedwczesne ze względu na niewystarczający stopień wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Już zatem z tego powodu zarzut materialnoprawny, podnoszący, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uznał, iż skarżący był poddany represjom, o których mowa w art. 2 pkt 2 ustawy, nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd ten na podstawie wykładni przywołanego przepisu przyjął wszak, że rozstrzygnięcie w przedmiocie świadczenia przewidzianego ustawą wymaga uwzględnienia szerszego spektrum okoliczności faktycznych niż wziął to pod uwagę organ, i co za tym idzie zobowiązał go do uzupełnienia postępowania dowodowego, z czym autor skargi kasacyjnej się nie zgodził.
Naczelny Sąd Administracyjny podzielił tę wykładnię. Artykuł 2 pkt 2 lit. a ustawy stanowi, że represją w rozumieniu ustawy jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945. W rozpatrywanej sprawie spór koncentruje się wokół początkowego fragmentu analizowanej regulacji, sprowadzając się do sposobu rozumienia formuły "deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej".
Ustalając jej znaczenie Sąd pierwszej instancji zasadnie nawiązał do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., które wyznaczyło standardy interpretacyjne w rozpatrywanej materii, formułując dyrektywy, które powinny być uwzględnione podczas wykładni art. 2 pkt 2 ustawy. Trybunał Konstytucyjny wyeksponował zaś znaczenie warunków, w jakich osoby wywiezione świadczyły pracę, pogarszających ich położenie w stosunku do osób wykonujących pracę – nawet tego samego typu pracę przymusową – w dotychczasowym miejscu zamieszkania. Zwrócił w szczególności uwagę na konieczność samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników powodujących zaostrzenie omawianej formy represji Trybunał Konstytucyjny wymienił w szczególności niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem, potęgowany nierzadko przez niechęć lub wręcz wrogość okazywaną przesiedlonym, a także ogólnie trudniejsze warunki egzystencji, polegające m.in. na braku możliwości sprzedaży czy wymiany mienia pozostawionego w miejscu zamieszkania i pozbawieniu wsparcia okazywanego w ramach solidarności sąsiedzkiej.
Te ogólne kryteria oceny wskazane przez Trybunał Konstytucyjny, przywołane przecież zresztą także przez organ, w uzasadnieniu tak zaskarżonej decyzji, jak skargi kasacyjnej, należy jednak zastosować w odniesieniu do konkretnej sytuacji faktycznej, której okoliczności należy uwzględnić. Nie można zatem przenosić ich niejako mechanicznie na daną sprawę, gdyż musi być ona rozpatrywana indywidualnie, i nie może być przedmiotem uogólnień czy analogii odwołujących się do innych spraw, w których elementy stanu faktycznego mogły być odmienne.
Przykładem takiej generalizacji jest stwierdzenie organu, że położenie skarżącego nie uległo znacznemu pogorszeniu, skoro nie był on pozbawiony kontaktu z rodziną. Razi ono wręcz swą arbitralnością, ponieważ zupełnie pomija fakty podane przez skarżącego, dotyczące warunków pracy jego rodziców, umożliwiających im stałą pieczę nad dziećmi pozostawionych z konieczności opiece dziadka, a także warunków życia w nowym miejscu zamieszkania. Nie ulega zaś wątpliwości, że wspomniana przez Trybunał Konstytucyjny izolacja od dotychczasowego środowiska mogła być udziałem także takich przesiedlonych, którzy nie utracili całkowicie więzi z najbliższymi, zresztą, jak powszechnie wiadomo, deportacjom w okresie II Wojny Światowej często poddawane były całe rodziny, zwłaszcza na terenach zajętych przez ZSRR. Było tak szczególnie w przypadku osób będących wówczas – jak skarżący – małymi dziećmi, dla których każde poluzowanie tej więzi, szczególnie z rodzicami, musiało stanowić dodatkową dolegliwość. Ustalenie, czy dolegliwości te składały się na represję, o której mowa w art. 2 pkt 2 ustawy, wymaga ich wnikliwego zbadania i rozważenia.
Podobnym uogólnieniem jest również teza, tak eksponowana w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że rozpatrywaną izolację wykluczało to, iż miejsce, do którego skarżący został przesiedlony wraz z rodziną, znajdowało się w relatywnie niewielkiej odległości od miejscowości, w której zamieszkiwał on wcześniej. W związku z tym przypomnieć wypada, że wymienione przez Trybunał Konstytucyjny aspekty sytuacji osób przesiedlonych w czasie wojny, które pozwalały uznać, że doświadczyły one deportacji do pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, łączą się głównie z warunkami bytu w nowym miejscu zamieszkania, abstrahują natomiast od odległości, na jaką przesiedlenie następowało. Skądinąd istotą tego wyroku była zakwestionowanie konstytucyjności różnicowania osób deportowanych do pracy przymusowej ze względu na kryterium określone w jego uzasadnieniu jako geograficzne, tj. pominięcie we wcześniejszym stanie prawnym przesłanki takiej deportacji w granicach przedwojennego państwa polskiego. Zgodzić się zatem trzeba z poglądem, że nawet niewielka odległość miejsca świadczenia pracy od wcześniejszego miejsca zamieszkania nie przesądza o braku deportacji, gdyż w ówczesnych realiach historycznych mogła oznaczać całkowite zerwanie kontaktów z wcześniejszym życiem i pogorszenie warunków bytowych odpowiadające temu, jakiego doznali deportowani na znaczne odległości (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 czerwca 2013 r., sygn. akt II OSK 375/12, LEX nr 1329725). Pełnomocnik organu w ogóle nie bierze tych warunków pod uwagę, kolejny raz pomijając oświadczenia skarżącego, m.in. o możliwości odwiedzania porzucanego gospodarstwa.
Argumentacja przywołana w skardze kasacyjnej nie nawiązuje w sposób adekwatny do okoliczności stanu faktycznego sprawy oraz do sytuacji historycznej, w której okoliczności te były osadzone. Dowodzi tego odwołanie się do zamieszczonych w uzasadnieniu uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 1998 r. wywodów na temat restrykcji obowiązujących w Generalnej Guberni. Otóż skarżący nie przebywał w czasie wojny na terytorium tej jednostki administracyjnej utworzonej przez okupanta, lecz na terenach włączonego do III Rzeszy Kraju Warty. Represje, jakim poddane były znajdujące się tam osoby narodowości polskiej, zostały omówione szczegółowo w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2013 r., sygn. akt II OSK 190/12, z przywołaniem w nim szerokiej literatury fachowej (zob. w szczególności T. Janicki, "Wieś w Kraju Warty 1939 – 1945, Poznań 1996). Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu tego wyroku podkreślił, że w przypadku deportowanych do pracy przymusowej w Kraju Warty bez znaczenia pozostawało to, czy zostali oni wywiezieni na znaczne odległości, czy też jedynie do sąsiedniej miejscowości lub rezerwatu dla ludności polskiej, a także to, czy w nomenklaturze okupanta wywiezienie to określano jako wysiedlenie, przesiedlenie czy rugowanie (wypieranie). To ostatnie polegało na przesiedleniach lokalnych całych grup ludności chłopskiej, najczęściej z jednego powiatu do drugiego, połączonych z konfiskatą pozostawionych gospodarstw rolnych wraz z całym dobytkiem, dokonywaną na mocy rozporządzeń Ministra Aprowizacji i Rolnictwa Rzeszy z dnia 28 lutego 1940 r., a także rozporządzeń z dnia 12 lutego 1940 r. o publicznym zagospodarowaniu przedsiębiorstw i nieruchomości rolnych oraz leśnych i z dnia 17 września 1940 r. o wywłaszczeniu całego ruchomego i nieruchomego mienia polskiego. Zgodzić się należy zatem z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu ostatnio powołanego wyroku, że położenia materialnego ludności polskiej, jak również poddania jej represji w postaci pracy przymusowej, nie zmieniało objęcie jej niektórymi normami niemieckiego prawa pracy, skoro odbyło się ono w sposób niezmiernie dla niej dyskryminujący z uwagi np. na radykalne zmniejszenie wynagrodzeń oraz pozbawienie prawa do urlopu. Nie można więc przyznać racji pełnomocnikowi organu, że sytuacja majątkowa skarżącego i jego rodziny podczas wojny nie ma dla sprawy znaczenia.
Stanowisko Sądu pierwszej instancji realizuje dyrektywy interpretacyjne wynikające z uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., odnosząc je do konkretnych realiów położenia, w jakim znajdował się skarżący. Położenie to wyznaczały bowiem niewątpliwie takie czynniki jak jego ówczesny wiek i łączące się z nim potrzeby, w tym konieczność stałej opieki rodziny, i zwiększona wrażliwość na codzienne trudności. Podzielić wypada więc pogląd Sądu pierwszej instancji, że wymagało to zbadania warunków bytowych skarżącego i jego rodziny, determinowanych w dużej mierze przez warunki pracy jego rodziców, przez ich stan majątkowy (zwłaszcza możliwość korzystania z mienia zgromadzonego przed wojną) oraz przez standard mieszkania zajmowanego w tamtym czasie w domu należącym przecież do innej rodziny, która musiała odstąpić jego część. Miało to wpływ na poziom życia skarżącego, m.in. na częstotliwość i intensywność kontaktów skarżącego z rodzicami, sposób odżywiania, bieżące samopoczucie. Te wszystkie okoliczności muszą być uwzględnione podczas oceny sytuacji skarżącego z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 2 pkt 2 ustawy, by ocena ta nie była dowolna i arbitralna.
Zaznaczyć przy tym wypada, że organ w toku postępowania administracyjnego nie zakwestionował faktów wskazanych przez skarżącego, w tym oświadczeń na temat jego pracy przy zbieraniu odłamków bomb, przyjmując je za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, stąd wskazania Sądu pierwszej instancji zmierzają do rozwinięcia czy uszczegółowienia dotychczasowych ustaleń oraz do bardziej wnikliwej oceny wynikających z nich okoliczności. Nie dostrzegł tego dostatecznie pełnomocnik organu, wyrażając w uzasadnieniu skargi kasacyjnej poglądy, które pozostają z tymi ustaleniami w sprzeczności. Nie zauważył mianowicie, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji zawiera wyraźne stwierdzenie, iż członkowie rodziny skarżącego wykonywali podczas wojny pracę przymusową. Negowanie tego faktu w uzasadnieniu skargi kasacyjnej niejako samo przez się uzasadnia tezę, że materiał dowodowy sprawy jest niewystarczający, skoro może prowadzić do różnych wniosków, i to formułowanych w ramach jednego stanowiska w sporze, bo przez organ lub w jego imieniu przez jego pełnomocnika.
Pełnomocnik organu nie podważył zatem przeprowadzonej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wykładni art. 2 pkt 2 ustawy, gdyż nie obalił konkluzji Sądu pierwszej instancji, że wskazane przez niego okoliczności faktyczne sprawy mają znaczenie z punktu widzenia przesłanek zastosowania tego przepisu prawa materialnego. Oznacza to, że nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut procesowy, odniesiony do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Kwestionuje on bowiem uchylenie zaskarżonej decyzji właśnie ze względu na przekonanie, iż wbrew poglądowi Sądu pierwszej instancji prawidłowe były poczynione przez organ ustalenia faktyczne, które tych okoliczności nie obejmowały. Tymczasem, jak rozważono, nie były one wystarczające i nie dawały dostatecznej podstawy faktycznej do rozstrzygania o świadczeniu za pracę przymusową.
Z tego względu dalszą kwestią pozostawać musi fakt, że prawomocnym wyrokiem z dnia 3 kwietnia 2012 r., sygn. akt II SA/Po 154/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę siostry skarżącego, B.P., na decyzję w przedmiocie odmowy przyznania takiego świadczenia, aczkolwiek w czasie wojny znajdowała się ona w takim samym położeniu jak jej brat. Orzeczenie wydane w danej sprawie nie może bowiem mieć znaczenia przesądzającego w sprawie innej, choćby analogicznej. Nie ma ono, z uwagi jedynie na podobieństwo stanu faktycznego i prawnego, charakteru prejudycjalnego dla rozstrzygnięcia w sprawie innego podmiotu. Jednolitość orzecznictwa jest bowiem ważną wartością, ale nie znosi odrębności poszczególnych spraw i nie wyłącza konieczności indywidualnego ich rozpoznania. Dlatego moc wiążąca orzeczenia obejmuje tylko tę konkretną sprawę, w której je wydano, nie rozciąga się na postępowania w innych sprawach (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 sierpnia 2011 r., sygn. akt I OSK 1394/10, LEX nr 1068391) i nie może ograniczyć kompetencji ani Sądu pierwszej instancji do orzekania w innej sprawie, ani Naczelnego Sądu Administracyjnego do poddania kontroli instancyjnej takiego orzeczenia. Jest tak tym bardziej dlatego, że wyrok z dnia 3 kwietnia 2012 r. tego rodzaju kontroli nie przeszedł. Nie zawiera on nawet uzasadnienia, co uniemożliwia ustalenie powodów podjętego nim rozstrzygnięcia, okoliczności, które zostały wzięte pod uwagę. Mogły one zaś być częściowo odmienne od tych, jakie wystąpiły w niniejszej sprawie, skoro mimo daleko idącej zbieżności stanów faktycznych w obu sprawach przeprowadzono dwa postępowania o niezależnym od siebie przebiegu, wydając w nich oddzielne decyzje administracyjne.
Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił również zarzutu podnoszącego naruszenie art. 152 P.p.s.a., mimo iż częściowo podzielił stanowisko prezentowane w tym zakresie w skardze kasacyjnej. Zgodnie bowiem z tym przepisem w razie uwzględnienia skargi sąd w wyroku określa, czy i w jakim zakresie zaskarżony akt lub czynność nie mogą być wykonane, przy czym rozstrzygnięcie to traci moc z chwilą uprawomocnienia się wyroku. Treść przytoczonego przepisu wprawdzie nie jest jednolicie postrzegana w orzecznictwie, lecz szeroko reprezentowane jest w nim stanowisko, które nawiązując do kategorycznego brzmienia analizowanej regulacji, tj. występujące w niej słowa "określa", niedopuszczającego swobody interpretacyjnej, uznaje, że sąd ma obowiązek określenia wspomnianej kwestii w wyroku uwzględniającym skargę (por. zwłaszcza wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 lipca 2004 r., sygn. akt OSK 591/04, ONSAiWSA 2004, nr 2, poz. 32). Słowo to wskazuje wszak, że orzeczenie to ma charakter obligatoryjny, nie zaś fakultatywny. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym podziela ten pogląd, przyjmując argument, że w rozpatrywanym przepisie chodzi o wykonalność aktu lub czynności w szerszym znaczeniu, wykraczającym poza samą możliwość wykonania ich w trybie postępowania egzekucyjnego, lecz obejmującym całą sferę skutków procesowych czy prawnych, jakie mogą one wywołać. Niemniej zgodzić się też trzeba ze spostrzeżeniem zawartym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że decyzja uchylona zaskarżonym wyrokiem, jako akt odmowny, nie mogła wywołać żadnych skutków, nie kształtując praw i obowiązków skarżącego (por. na ten temat L. Klat-Wertelecka, Wykonalność aktu administracyjnego [w:] Koncepcja systemu prawa administracyjnego /pod red. J. Zimmerman/, Warszawa 2007, s. 545 i 547-548). Z tego powodu orzekanie o wstrzymaniu wykonania tej decyzji było istotnie zbędne. Zamieszczenie tego rozstrzygnięcia nie dyskwalifikuje jednak zaskarżonego wyroku i nie miało żadnego wpływu na wynik sprawy, tym bardziej że ma ono charakter tymczasowy, obowiązując jedynie do czasu uprawomocnienia się wyroku (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 września 2010 r., sygn. akt II OSK 1394/09, LEX nr 746505), czyli do dnia wydania niniejszego wyroku.
W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło