IV SA/Wa 449/14

WyrokWSA w Warszawie2014-05-16

Skład orzekający: Alina Balicka, Marta Laskowska-Pietrzak, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieznajomość języka polskiego przez cudzoziemca, który nie odebrał przesyłki z decyzją administracyjną, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nieznajomość języka polskiego przez cudzoziemca, który nie odebrał przesyłki z decyzją administracyjną, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona została prawidłowo pouczona w języku dla niej zrozumiałym i posiadała podstawową znajomość języka polskiego, co potwierdziła własnoręcznie podpisanymi oświadczeniami. Domniemanie prawne doręczenia zastępczego jest niewzruszalne, a strona ma obowiązek wykazać brak winy w uchybieniu terminu, co wymaga wykazania przeszkody niezależnej od jej woli i niemożliwej do przezwyciężenia.
Stan faktyczny
Skarżąca Y. C. wniosła skargę na postanowienie Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wojewody odmawiającej jej zezwolenia na zamieszkanie. Decyzja Wojewody została jej doręczona w trybie zastępczym z powodu nieodebrania przesyłki. Pełnomocnik skarżącej argumentował, że nieznajomość języka polskiego przez cudzoziemkę uniemożliwiła jej zrozumienie pouczeń i odebranie korespondencji, co powinno skutkować przywróceniem terminu. Organ odwoławczy i Sąd uznali, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Alina Balicka, Sędziowie sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak (spr.), sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 maja 2014 r. sprawy ze skargi Y. C. na postanowienie Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców postanowieniem z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] odmówił Y. C. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania złożonego wraz z odwołaniem od decyzji Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] orzekającej o odmowie udzielenia cudzoziemce zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z ustaleń organu odwoławczego wynika, że kwestionowana decyzja Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. została przesłana skarżącej Y. C. na wskazany przez nią adres: [...]. Przesyłka była dwukrotnie awizowana, a następnie w dniu 9 września 2013 r. zwrócona do organu pierwszej instancji z uwagi na nieodebranie jej w terminie. W związku z powyższym doręczenie należy uznać za dokonane w dniu 9 września 2013 r., wobec czego termin do wniesienia odwołania upłynął z dniem 23 września 2013 r. W dniu 30 września 2013 r. cudzoziemka osobiście odebrała kopię decyzji organu pierwszej instancji i tegoż dnia ustanowiła profesjonalnego pełnomocnika, który w dniu 7 października 2013 r. wniósł odwołanie od kwestionowanej decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik skarżącej podniósł zarzut naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 kpa w zw. z art. 10 ustawy o cudzoziemcach, bowiem decyzja Wojewody została wysłana do cudzoziemki w języku polskim, który nie jest językiem, którym ona się posługuje. Językiem zrozumiałym dla skarżącej jest język [...]. Wobec tego, w ocenie pełnomocnika, zasadnym jest przyjęcie, że uchybienie terminu do zaskarżenia decyzji nie miało miejsca. W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy, powołując się na brzmienie art. 58 § 1 kpa stwierdził, że pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, a zatem brak jest podstaw do jego przywrócenia. Skargę na postanowienie Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyła Y. C. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. W skardze podniesiono zarzut naruszenia: 1) art. 58 § 1 kpa w zw. z art. 7, art. 77 § 1 kpa poprzez uznanie, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania było przez nią niezawinione; 2) art. 134 kpa poprzez uznanie, że postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania wyklucza konieczność rozstrzygania w zakresie odwołania. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik skarżącej podniósł, że językiem skarżącej studentki, pochodzącej z [...], jest język [...]. Skarżąca nie włada językiem polskim, natomiast w języku [...] porozumiewa się ona na poziomie, który co najwyżej uznać można za podstawowy. Z dokumentów postępowania wynika, jak również i skarżąca potwierdza, że w czynnościach z udziałem skarżącej nie brał udziału tłumacz języka [...]. Tym samym, zdaniem pełnomocnika, czyni to zupełnie bezpodstawnym twierdzenie, jakoby skarżącą pouczono o kwestiach proceduralnych w języku dla niej zrozumiałym. W dalszej części uzasadnienia skargi pełnomocnik wyjaśnił dlaczego skarżąca nie odbierała kierowanych do niej pism, wskazując, że skarżąca będąc przekonana, że dopełniła wszelkich formalności związanych ze swoim pobytem, nie spodziewała się żadnych pism z organu. Pouczeń dotyczących odbioru korespondencji skarżąca nie zrozumiała, jak również samego faktu, że jest pouczona. Pełnomocnik podniósł, że w niniejszej sprawie w ogóle nie można mówić o winie skarżącej w niedochowaniu terminu do złożenia odwołania, ponieważ okoliczności związane z terminem pozostawały poza świadomością skarżącej, która nie mogła wiedzieć, że dotyczą jej takie terminy. Pełnomocnik podał, że skarżąca nie kwestionuje faktu dokonywanych przez organ doręczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami w porządku polskim, jednakże, w ocenie pełnomocnika, nie tylko kwestia sposobu, ale przede wszystkim faktycznej skuteczności doręczenia niekorzystnej dla skarżącej decyzji, która w niniejszej sprawie wskutek działań organu nie miała miejsca, uzasadnia uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu. Podnosząc powyższe zarzuty pełnomocnik skarżącej wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia. W odpowiedzi na skargę Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Ponadto w uzasadnieniu odpowiedzi organ wyjaśnił, że w dniu 12 czerwca 2013 r., tj. w dniu, w którym skarżąca złożyła wniosek o udzielenie jej zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony, złożyła również podpis na oświadczeniu o otrzymaniu pouczenia w języku dla niej zrozumiałym o zasadach i trybie postępowania oraz o przysługujących jej prawach i ciążących na niej obowiązkach. Skarżącej wręczono wówczas pouczenie na piśmie. Treść pouczenia zawiera m. in. informację o konsekwencjach zmiany adresu oraz o trybie i terminie złożenia odwołania. Polską wersję językową pouczenia, którym posługuje się Wojewoda [...] (i według wiedzy organu odwoławczego – wszyscy wojewodowie) pobrano ze strony internetowej: http://www.paszporty/lodzkie.eu/page/2652,pouczenia-dla-cudzoziemcow.html i dołączono do odpowiedzi na skargę. Pod tym adresem zamieszczono także wersje: [...] wymienionego pouczenia, którymi posługuje się Wojewoda [...]. Z tych względów organ odwoławczy uznał, że skarżąca została prawidłowo, tj. w zrozumiałym dla niej języku pouczona w zakresie wyznaczonym art. 10 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach, co potwierdziła własnoręcznym podpisem. Ponadto w pouczeniu doręczonym skarżącej w dniu 12 czerwca 2013 r. w rozdziale 8 znajduje się m. in. informacja o terminie wniesienia odwołania i skutkach jego uchybienia oraz możliwości przywrócenia uchybionego terminu. W ocenie organu odwoławczego, treść pouczenia czyni zadość obowiązkom informacyjnym wynikającym z art. 10 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Dokonując oceny zaskarżonego postanowienia Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] grudnia 2013 r. Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ organ wydając to postanowienie nie naruszył prawa, a przy jego podjęciu nie uchybił zasadom i przepisom postępowania administracyjnego. Wprawdzie organ błędnie przyjął za datę doręczenia zastępczego decyzji dzień 9 września 2013 r., zamiast dzień 6 września 2013 r., jednakże pozostaje to bez wpływu na treść rozstrzygnięcia, które jednak odpowiada prawu. Na wstępie należy zaznaczyć, że sąd administracyjny w zakresie swej właściwości bada wyłącznie zgodność z prawem kwestionowanego postanowienia. W myśl przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego złożenie odwołania zobowiązuje organ odwoławczy do zbadania w pierwszej kolejności, czy zostało ono wniesione przez uprawnioną do tego stronę z zachowaniem ustawowego terminu, a w razie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania organ powinien wydać postanowienie, o którym mowa w art. 134 kpa. W niniejszej natomiast sprawie wraz z odwołaniem skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, co obligowało organ do rozpatrzenia w pierwszej kolejności tegoż wniosku. W przypadku wydania postanowienia przywracającego termin, doszłoby do rozpatrzenia odwołania. Jednak Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców w zaskarżonym postanowieniu z dnia [...] grudnia 2013 r. rozstrzygnął negatywnie w kwestii przywrócenia terminu. W tej sytuacji organ prawidłowo ograniczył się do wymienionego rozstrzygnięcia, nie orzekając o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Jak przyjęto w orzecznictwie sądowym [por. m. in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 15 czerwca 2007 r., sygn. akt I GSK 1221/06 (LEX nr 338645); z dnia 23 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1406/07 (LEX nr 495966); z dnia 24 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1490/07 (LEX nr 500040)] odmowa przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego wyłącza potrzebę wydania odrębnego rozstrzygnięcia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia tegoż środka zaskarżenia, skoro już samo rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego z przyczyn podawanych w jego uzasadnieniu wskazuje, że strona wniosła środek odwoławczy z uchybieniem terminu. Wydanie postanowienia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania czyni zbędnym celowość i konieczność wydania postanowienia na podstawie art. 134 kpa stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Zdaniem Sądu, odmowa przywrócenia terminu załatwia nie tylko sprawę wniosku o przywrócenie terminu, ale jednocześnie potwierdza, że wniesienie odwołania nastąpiło z uchybieniem terminu, czyli rozstrzyga również o tym co jest przedmiotem postanowienia z art. 134 kpa. Zatem wydanie takiego postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu byłoby niezgodne z prawem. Ze względu zatem na to, że organ odwoławczy w zaskarżonym postanowieniu rozstrzygnął o odmowie przywrócenia skarżącej terminu do wniesienia odwołania ze wskazaniem, że nie wykazała braku winy w dochowaniu terminu, Sąd uznając brak potrzeby dodatkowego rozstrzygania na gruncie art. 134 kpa orzekł, że zaskarżone postanowienie nie narusza prawa. Zgodnie z art. 58 § 1 i § 2 kpa w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę tę zainteresowany musi wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Wspomniany siedmiodniowy termin ma przy tym charakter terminu zawitego, co oznacza, że nie może być on przywrócony. Ponadto, wnosząc prośbę o przywrócenie terminu zainteresowany musi dopełnić czynności, dla której termin ten był określony. Powyższa regulacja winna być zatem rozumiana w ten sposób, że aby można było uwzględnić prośbę o przywrócenie terminu dla dokonania danej czynności procesowej, muszą być spełnione kumulatywnie wszystkie wymienione wyżej przesłanki. Brak zaś spełnienia jednej z nich, wyklucza możliwość pozytywnego rozpoznania wniosku. Przez uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy podmiotu, który uchybił terminowi należy rozumieć wskazanie okoliczności, których wystąpienie było niezależne od jego woli i uniemożliwiło mu dopełnienie czynności procesowej w terminie, inaczej mówiąc – wskazanie przeszkody, której strona nie była w stanie przezwyciężyć nawet przy dochowaniu najwyższej staranności w zakresie prowadzenia swoich spraw, przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że przeszkoda, o której mowa musi mieć charakter nagły. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy należy zaliczyć przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 września 2006 r., sygn. akt II OSK 1087/07, LEX nr 501183). Z akt administracyjnych rozpoznawanej sprawy wynika, że zaskarżona decyzja została prawidłowo przesłana na adres skarżącej: [...] – wskazany w zaświadczeniu zameldowania na pobyt czasowy wydanym dnia [...] października 2012 r. przez Urząd Miasta L., a następnie potwierdzony pisemnym oświadczeniem skarżącej z dnia 12 czerwca 2013 r. Z adnotacji doręczyciela placówki pocztowej wynika, że przesyłki nie doręczono z powodu nieobecności adresata. Placówka pocztowa dwukrotnie bezskutecznie zawiadamiała skarżącą o możliwości odbioru przesyłki w urzędzie pocztowym, o czym świadczą adnotacje poczynione na przesyłce przez pracownika placówki pocztowej (awizo z dnia 23 sierpnia 2013 r. i awizo powtórne z dnia 2 września 2013 r.), po czym w dniu 9 września 2013 r. zwróciła nieodebraną przesyłkę organowi. W tym stanie sprawy, stosownie do art. 44 § 1 pkt 1 kpa, w razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43 kpa – polegającej na sytuacji, kiedy nie zastanie się adresata w mieszkaniu ani dorosłego domownika lub osoby, która podjęłaby się oddania pisma adresatowi – poczta przechowuje pismo przez okres czternastu dni w swojej placówce pocztowej – w przypadku doręczenia pisma przez pocztę. Stosownie zaś do treści art. 44 § 4 kpa doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1 tego artykułu, a pismo pozostawia się w aktach sprawy. Powołany przepis reguluje zatem instytucję doręczenia zastępczego, kiedy to pomimo faktycznego braku doręczenia przesyłki uznaje się ją za doręczoną, co ma miejsce wówczas, gdy organ nie może doręczyć przesyłki w sposób określony w art. 42 i art. 43 kpa. Podkreślić należy, że domniemanie prawne doręczenia pisma adresatowi uregulowane w art. 44 kpa ma charakter niewzruszalny, skoro Kodeks postępowania administracyjnego nie reguluje trybu składania oświadczeń woli i dochodzenia ich do wiadomości adresata, lecz normuje samą czynność procesową doręczenia pisma. Tak więc adresat pisma ma możliwość jedynie wykazania, że przepis art. 43 lub 44 kpa nie powinien być stosowany albo został zastosowany wadliwie, a wobec tego brak było przesłanek do wywołania skutków prawnych związanych z domniemaniem ustanowionym w tych przepisach. W tym miejscu również zwrócić należy uwagę na treść art. 39 kpa, zgodnie z którym organ administracji publicznej doręcza pisma za pokwitowaniem przez pocztę, przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy. Ponadto zasadą jest, w świetle art. 42 § 1 i § 2 kpa, że pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy. Mogą być one doręczane również w lokalu organu administracji publicznej, ale jedynie w wyjątkowych sytuacjach i jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej. Zatem organ nie może skorzystać z tego sposobu doręczania pism, gdy przepisy szczególne nakazują inny sposób doręczania, tj. doręczania przez pocztę. W rozpatrywanej sprawie, pełnomocnik skarżącej składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, w piśmie z dnia 7 października 2013 r. złożył również odwołanie od decyzji Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. Kwestionowaną decyzję – wbrew twierdzeniu organu odwoławczego – doręczono skarżącej w dniu 6 września 2013 r., jak już wcześniej wspomniano w trybie zastępczym, na podstawie art. 44 § 4 kpa po uprzednim prawidłowym dwukrotnym awizowaniu przesyłki, natomiast odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia pełnomocnik skarżącej złożył dopiero w dniu 7 października 2013 r. Przyjąć należy więc, że odwołanie zostało złożone z uchybieniem terminu określonego w art. 129 § 2 kpa, a zatem złożenie wraz z odwołaniem prośby o przywrócenie terminu do jego wniesienia uznać należy za wypełnienie dyspozycji art. 58 § 2 kpa, przy czym skarżąca dochowała siedmiodniowego terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu. Do rozważenia pozostaje więc, czy skarżąca uprawdopodobniła, zgodnie z art. 58 § 1 kpa, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Organ odwoławczy uznał, że wyjaśnienia, jakich udzielił pełnomocnik skarżącej na wytłumaczenie przyczyn uchybienia terminu do wniesienia odwołania, nie świadczą o tym, że nastąpiło to bez winy skarżącej. Ocenę tę Sąd podziela. Przede wszystkim zauważyć należy, że "ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 kpa. Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę" (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lutego 2007 r., sygn. akt II OSK 1806/06, LEX nr 337473). Składając wniosek o przywrócenie terminu pełnomocnik skarżącej podał, że jedną z przyczyn nieodbierania przez skarżącą kierowanej do niej korespondencji, w tym zawierającej decyzję Wojewody i uchybienia terminu do wniesienia odwołania była okoliczność spowodowana nieznajomością języka polskiego, niezrozumienie przez skarżącą pouczenia, które według twierdzeń pełnomocnika zawartych we wniosku o przywrócenie terminu winno być sporządzone w języku zrozumiałym dla cudzoziemki, tj. w języku [...], mimo, że następnie w skardze tenże pełnomocnik twierdzi, że skarżąca w języku [...] porozumiewa się na poziomie co najwyżej podstawowym oraz że skarżąca żadnych pism się niespodziewała. W tym miejscu zauważyć należy, że jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego znajdującego się w akt administracyjnych sprawy cudzoziemka przebywa w Polsce od 2011 roku, a wniosek z dnia 12 czerwca 2013 r. o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony jest jej kolejnym wnioskiem o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie. Tym samym obowiązujący stan prawny w zakresie legalizowania pobytu cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej winien być skarżącej znany. Tym niemniej skarżąca o konsekwencjach prawnych związanych z uchybieniem terminu do wystąpienia z wnioskiem, o zasadach i trybie postępowania oraz o przysługujących jej prawach i ciążących na niej obowiązkach została w toku postępowania przez organ administracyjny prawidłowo pouczona, co potwierdziła sporządzonym w dniu 12 czerwca 2013 r. w języku polskim oświadczeniem, znajdującym się w aktach administracyjnych sprawy. Skarżąca przebywa w Polsce w związku z podjęciem przez nią studiów w 2011 r. na [...], na której jak wynika z ogólnodostępnej strony internetowej tej Uczelni językiem wykładowym jest język polski, jednakże istnieje możliwość prowadzenia zajęć w języku [...] – tym ostatnim, według twierdzeń pełnomocnika zawartych w skardze, skarżąca włada na poziomie co najwyżej podstawowym, natomiast odnośnie znajomości przez skarżącą języka [...] brak jest takich informacji w zgromadzonym materiale aktowym, jednakże nie ma to wpływu na treść rozstrzygnięcia. Z powyższych rozważań, jak również z akt sprawy wynika, że skarżąca jednak posiada podstawową znajomość języka polskiego umożliwiającą jej złożenie własnoręcznie przez nią sporządzonych oświadczeń na piśmie, takich jak: wniosek z dnia 16 września 2013 r. o wydanie kopii decyzji Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r., czy oświadczenie z dnia 12 czerwca 2013 r. potwierdzające aktualne miejsce jej zamieszkania i złożonych w siedzibie urzędu wojewódzkiego. Wobec powyższego zawarte zarówno we wniosku, jak i w skardze informacje o całkowitej nieznajomości przez skarżącą języka polskiego nie znajdują potwierdzenia. Składane przez skarżącą odręcznie przez nią sporządzone oświadczenia w języku polskim wskazują, że posiada ona podstawową znajomość pisowni polskiej i jest nieprawdopodobne, aby skarżąca nie rozumiała treści sporządzanych przez nią i podpisywanych wniosków i oświadczeń. Przeszkody w dochowaniu terminu, na które powołuje się pełnomocnik świadczą o niedołożeniu przez skarżącą należytej staranności w dbaniu o własne interesy. Akcesoryjnie zauważyć również należy, odnosząc się do zawartego w skardze wyjaśnienia pełnomocnika, że skarżąca nie odbierała korespondencji, gdyż nie spodziewała się żadnych pism z organu podnieść należy, że skoro skarżąca wystąpiła do organu z kolejnym wnioskiem o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony, to oceniając sprawę racjonalnie winna spodziewać się przynajmniej decyzji kończącej postępowanie, która mogła być jej wysłana pocztą, tym bardziej, że jak podkreślono jest to kolejny wniosek skarżącej o legalizację jej pobytu w Polsce, zatem obowiązująca procedura jest jej znana. Z powyższych względów rację należy przyznać organowi odwoławczemu, który twierdzi, że treść pouczenia doręczonego skarżącej w dniu 12 czerwca 2013 r. czyni zadość obowiązkom informacyjnym wynikającym z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2006 r. Nr 234, poz. 1694 z późn. zm. – obowiązujący w dniu wydania zarówno decyzji, jak i kwestionowanego postanowienia), które zawierało również informację o obowiązku informowania organu o każdej zmianie miejsca zamieszkania oraz o trybie i terminie wniesienia odwołania. Wobec powyższego bezzasadny jest zarzut pełnomocnika skarżącej dotyczący braku tłumaczenia pouczenia na język [...], bowiem pouczenie jest sformułowane zarówno w języku polskim, jak również w języku [...]. Organy administracji w sprawach cudzoziemców, co do zasady, również nie są obowiązane do tłumaczenia treści decyzji. Obowiązku takiego nie można wywodzić z treści art. 10 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach. Wyjaśnić wypada, że w czasie postępowania o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej cudzoziemcy mogą skorzystać z pomocy tłumacza, ale we własnym zakresie, o czym organy informują cudzoziemców, jeżeli okoliczności sprawy wymagają przeprowadzenia dodatkowych czynności dowodowych z ich bezpośrednim udziałem, np. przesłuchania. Obowiązku zapewnienia cudzoziemcom pomocy tłumacza na każdym etapie postępowania niezależnie od jego rodzaju, nie nakłada na organy ustawa o cudzoziemcach. Wyjątek stanowi powołany w skardze art. 93a ust. 2 ustawy o cudzoziemcach, zgodnie z którym organ odwoławczy prowadzący postępowanie w sprawie wydania decyzji o wydaleniu zapewnia cudzoziemcowi, który nie włada w wystarczającym stopniu językiem polskim, możliwość korzystania z pomocy tłumacza. Powyższy przepis dotyczy postępowania w sprawie o wydalenie, a nie postępowania o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony. Powołany w skardze art. 10 ustawy o cudzoziemcach stanowi jedynie o konieczności pouczania cudzoziemców w języku dla nich zrozumiałym o zasadach i trybie postępowania oraz o przysługujących im prawach i ciążących obowiązkach. Z akt niniejszej sprawy wynika, że skarżąca takie pouczenie otrzymała w języku [...], co wynika z pouczenia załączonego do odpowiedzi na skargę. Ustosunkowując się do zarzutu nieznajomości języka polskiego należy wskazać, że postępowanie administracyjne jest prowadzone co do zasady w języku polskim. Zgodnie bowiem z treścią art. 27 Konstytucji RP językiem urzędowym w Rzeczypospolitej Polskiej jest język polski. Zgodnie z tą konstytucyjną zasadą, ustawa z 7 października 1999 r. o języku polskim (Dz. U. z 2011 r. Nr 43, poz. 224, z późn. zm.) w art. 4 stanowi, że język polski jest językiem urzędowym: konstytucyjnych organów państwa, organów jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne, terenowych organów administracji publicznej, instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych, organów, instytucji i urzędów podległych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3, powołanych w celu realizacji zadań tych organów, a także organów państwowych osób prawnych w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne, organów samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organów organizacji społecznych, zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących zadania publiczne. Zgodnie natomiast z treścią art. 5 ust. 1 ww. ustawy podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Nieznajomość języka polskiego nie może więc być uznana za okoliczność usprawiedliwiającą uchybienie terminu, a wręcz powinna skłonić stronę w takiej sytuacji do skorzystania z pomocy tłumacza (patrz: np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 września 2001 r., V SA 165/01, LEX nr 51270 oraz wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie: z dnia 15 listopada 2004 r., V SA/Wa 2195/04, z dnia 20 grudnia 2011 r., V SA/Wa 1794/11, z dnia 2 kwietnia 2012 r., V SA/Wa 2246/11 – dostępne na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Wskazać też trzeba, że uprawdopodobnienie, o którym mowa w art. 58 § 1 kpa jest środkiem zastępczym dowodu nie dającym pewności, lecz jedynie czyniącym wiarygodne twierdzenia o danym fakcie, który wskazuje na niemożliwość dokonania danej czynności z powodu przeszkód niemożliwych do przezwyciężenia. Brak winy w uchybieniu terminowi zachodzi bowiem tylko wtedy, gdy dokonanie czynności było niemożliwe z uwagi na przeszkodę, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej w danych okolicznościach można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Oznacza to, że przywrócenie terminu mogą uzasadniać wyłącznie obiektywne, występujące bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw uniemożliwiały dokonanie czynności w przewidzianym terminie. Strona wnosząc o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania powinna wskazać na te okoliczności, które uprawdopodobniłyby brak winy w uchybieniu terminu, czyli powinna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda do złożenia odwołania była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Uprawdopodobnienie braku winy powinno się odnosić wyłącznie do przyczyn niedotrzymania terminu, a nie być skierowane przeciwko podstawie prawnej lub okolicznościom faktycznym dotyczącym samej decyzji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lipca 1999 r., I SA/Lu 30/98, LEX nr 654416), jak to ma miejsce w niniejszej sprawie. Trafna jest zatem argumentacja organu podniesiona w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, że tak umotywowany wniosek skarżącej o przywrócenie terminu nie oznacza uprawdopodobnienia braku winy strony w spóźnionym wniesieniu środka odwoławczego, czego konsekwencją było niekorzystne dla skarżącej rozstrzygnięcie zamieszczone w zaskarżonym postanowieniu. Odnieść się należy również do stwierdzenia pełnomocnika skarżącej zawartego we wniosku o przywrócenie terminu i w skardze, że uchybienia terminu do wniesienia odwołania nie było, gdyż decyzja nie została skarżącej skutecznie doręczona i wyjaśnić, że pełnomocnikowi uszła uwadze treść art. 58 § 1 i § 2 kpa, bowiem gdyby organ odwoławczy nie stwierdził, że skarżąca uchybiła terminowi, nie byłoby konieczne rozpatrywanie wniosku o przywrócenie terminu. Przywrócić termin można bowiem jedynie, gdy został on uchybiony i gdy dopełniona została czynność, dla której określony był termin, w tym przypadku termin rozpoczął swój bieg od dnia doręczenia skarżącej decyzji w trybie zastępczym. W ocenie Sądu, organ oparł swoje rozstrzygnięcie na podstawie całokształtu zgromadzonego w sprawie w tym przedmiocie materiału dowodowego po dokonaniu jego swobodnej, a nie dowolnej oceny zgodnie z regułami Kodeksu postępowania administracyjnego i nie dopuścił się naruszenia obowiązujących zasad i przepisów postępowania. Z przedstawionych wyżej względów, na podstawie art. 151 ustawy dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło