I GZ 479/14
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2014-10-31
Skład orzekający: Marzenna Zielińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zaniedbanie pracownika kancelarii pełnomocnika w przekazaniu korespondencji sądowej może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zaniedbania osób, którymi posługuje się profesjonalny pełnomocnik, obciążają jego samego i świadczą o niedochowaniu należytej staranności. Wymaga się od profesjonalnego pełnomocnika podwyższonego miernika staranności, w tym właściwego zorganizowania pracy kancelarii, zwłaszcza w zakresie odbioru korespondencji. Uchybienie terminu spowodowane przez pracownika kancelarii nie może być uznane za brak winy pełnomocnika.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku odmówił przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi na decyzję Dyrektora Izby Celnej w przedmiocie odmowy stwierdzenia nadpłaty w podatku akcyzowym. Pełnomocnik skarżącego argumentował, że uchybienie terminu nastąpiło z powodu zaniedbania pracownika kancelarii, który nie przekazał mu wezwania do uiszczenia wpisu. Sąd pierwszej instancji uznał, że brak winy nie został uprawdopodobniony.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie B. S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku odmawiające przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Marzenna Zielińska po rozpoznaniu w dniu 31 października 2014 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia B. S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 25 sierpnia 2014 r., sygn. akt I SA/Gd 747/14 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi w sprawie ze skargi B. S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nadpłaty w podatku akcyzowym postanawia oddalić zażalenie.
I
Postanowieniem z dnia 25 sierpnia 2014 r. o sygn. akt I SA/Gd 747/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, działając na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej powoływanej jako "p.p.s.a."), odmówił B. S. przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi wniesionej przez niego na decyzję Dyrektora Izby Celnej w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. (nr [...]) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nadpłaty w podatku akcyzowym.
Z uzasadnienia orzeczenia Sądu pierwszej instancji wynika, że w dniu 24 lipca 2014 r. pełnomocnikowi skarżącego został doręczone postanowienie WSA w Gdańsku o odrzuceniu skargi B. S. z uwagi na nieuiszczenie wpisu od skargi. W dniu 25 lipca 2014 r. pełnomocnik skarżącego (radca prawny) złożył wniosek o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi. W uzasadnieniu tego wniosku wskazał, że w jego kancelarii wszelka korespondencja nie jest bezpośrednio przedkładana pełnomocnikowi, lecz skanowana przez pracownika sekretariatu i dostarczana w formie elektronicznej. Pełnomocnik stwierdził, że w dniu 26 czerwca 2014 r. otrzymał szereg zarządzeń w sprawie uiszczenia wpisu, jednak nie było wśród nich zarządzenia jakie zostało wydane w niniejszej sprawie, zaś z zarządzeniem tym zapoznał się i zastosował się do niego w chwili otrzymania postanowienia o odrzuceniu skargi. Zdaniem pełnomocnika, wprawdzie uchybienie terminowi było konsekwencją działania pracownika kancelarii, to jednak nie oznacza to, że pełnomocnikowi można postawić zarzut zawinionego niedochowania terminu do dokonania czynności procesowej.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, przedstawiona przez pełnomocnika strony okoliczność nie świadczy o braku winy w uchybieniu terminu, a zatem wniosek o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi nie zasługiwał na uwzględnienie. Sąd uznał, że powoływanie się przez pełnomocnika na nieprawidłowe działanie pracownika kancelarii, który w odpowiednim czasie nie przekazał pełnomocnikowi zarządzenia wzywającego do uiszczenia wpisu od skargi, nie stanowi wystarczającego uzasadnienia dla braku winy pełnomocnika w niedochowaniu terminu do dokonania czynności procesowej. Działania osób, którymi pełnomocnik posługuje się przy wykonywaniu swoich czynności zawodowych obciążają jego samego, a skutki związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem kancelarii, czy błędami popełnionymi przez pracowników nie świadczą o tym, że pełnomocnik dochował należytej staranności przy wykonywaniu powierzonych mu przez stronę czynności.
II
B. S. (reprezentowany przez radcę prawnego) złożył zażalenie na wspomniane postanowienie Sądu pierwszej instancji. Zaskarżył to orzeczenie w całości. Wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
Zaskarżonemu postanowieniu wnoszący zażalenie zarzucił naruszenie:
a) art. 86 § 1 p.p.s.a. poprzez przyjęcie, że uchybienie terminowi do uiszczenia wpisu sądowego od skargi było zawinione,
b) art. 86 § 2 p.p.s.a. przez błędną jego wykładnię, która doprowadziła do uznania, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminowi do uiszczenia wpisu sądowego od skargi.
W uzasadnieniu autor zażalenia wskazał w szczególności, że w zaistniałym stanie faktycznym nie można było przypisać winy pełnomocnikowi w uchybieniu zachowania terminu procesowego, albowiem w wykonaniu swoich obowiązków dochował on należytej staranności i niezwłocznie wykonał wszystkie doręczone mu dopiero w dniu 24 lipca 2014 r. zobowiązania. Omyłkowy brak przekazania zarządzenia przez pracownika kancelarii należy uznać za zdarzenie losowe, stanowiące przypadkową i zarazem oczywistą (przy tak dużej ilości wpływającej do kancelarii korespondencji) pomyłkę pracownika, na którą pełnomocnik nie miał de facto wpływu. Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę masowości wpływającej do kancelarii korespondencji i wynikającego z tego przyjętego systemu kolportowania korespondencji przychodzącej. W niniejsze sprawie uchybienie terminowi nastąpiło z powodu niezachowania określonej procedury doręczania korespondencji. Zdaniem autora zażalenie, do zaistniałego uchybienia "doszło z przyczyn niezawinionych przez podmiot dopuszczający się zawinienia, co z kolei (...) w pełni uzasadnia wniosek o przywrócenie uchybionego terminu".
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 85 p.p.s.a. czynność procesowa podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Z kolei w art. 86 i następnych powołanej ustawy prawodawca przewidział możliwość przywrócenia uchybionego terminu. Określił jednocześnie przesłanki, których istnienie pozwala na przywrócenie terminu oraz przesłanki, których istnienie czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym. W świetle art. 86 i art. 87 p.p.s.a. warunkiem przywrócenia uchybionego terminu do dokonania określonej czynności jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: 1) złożenie przez stronę wniosku o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody, która uniemożliwiła dochowanie terminu, 2) dokonanie jednocześnie czynności, której w zakreślonym terminie nie dokonano, 3) uprawdopodobnienie, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony oraz 4) powstanie w wyniku uchybienia terminu ujemnych dla strony skutków procesowych.
Spośród wskazanych przesłanek przywrócenia terminu Sąd pierwszej instancji zakwestionował jedynie uprawdopodobnienie w przedmiotowym wniosku okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.). Zdaniem Sądu, argumentacja podniesiona we wniosku o przywrócenie terminu nie stanowi uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi przez pełnomocnika, na którym ciążył obowiązek dokonania czynności procesowej, gdyż zaniedbania osób, którymi posługuje się pełnomocnik w czynnościach zawodowych obciążają jego i świadczą o niedochowaniu należytej staranności.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena wskazanych przez pełnomocnika skarżącego okoliczności mających uprawdopodabniać brak winy w uchybieniu terminowi do uiszczenia wpisu od skargi - była prawidłowa.
Z treści art. 86 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a. wynika, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Oznacza to, że przywrócenie terminu do dokonania określonej czynności procesowej uzależnione jest od kryterium braku winy. Chodzi o to, że strona, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym musi wykazać dołożenie szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. Zajęcie stanowiska odmiennego, uwzględniającego subiektywny miernik staranności, wprowadziłoby do stosunków procesowych element niepewności. Literatura i orzecznictwo do przeszkód uniemożliwiających terminowe dokonanie czynności z uwagi na różnorodność zjawisk życiowych zalicza przerwę w komunikacji, nagłą chorobę strony lub pełnomocnika, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar itp. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
W rozpatrywanym stanie faktycznym strona korzystała z usług profesjonalnego pełnomocnika, dlatego też to jego działanie bądź zaniechanie podlega ocenie pod kątem stwierdzenia braku winy, który jest konieczną przesłanką przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej. Podkreślić przy tym należy, że w sprawach, w których stronę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik, kryterium braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem podwyższonego miernika staranności, jakiej można wymagać od profesjonalnych uczestników obrotu prawnego (zob. m.in. postanowienie NSA z dnia 13 stycznia 2011 r. o sygn. akt II GZ 439/10 - treść tego, jak i następnych powoływanych orzeczeń jest dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/).
W tej sytuacji podnoszony przez autora zażalenia fakt, że pracownik kancelarii, w której pełnomocnik strony wykonuje czynności zawodowe nie poinformował - przez swoje zaniedbanie - radcy prawnego I. S. w określonym czasie o doręczonej do kancelarii i adresowanej do tego radcy prawnego przesyłce zawierającej wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego – nie może świadczyć o braku winy w uchybieniu terminu do dokonania tej czynności procesowej. Od pełnomocnika należycie dbającego o interesy swojego mocodawcy należy wymagać właściwego zorganizowania pracy kancelarii, zwłaszcza w zakresie odbioru korespondencji, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym postanowieniu. Zaniedbania osób, którymi wielokrotnie posługuje się pełnomocnik nie mogą być uznane za brak winy w uchybieniu terminowi, bowiem to pełnomocnik ponosi wówczas ryzyko działań takich osób trzecich (tak również m.in. w postanowieniach NSA: z dnia 26 października 2011 r. o sygn. akt II GZ 467/11; z dnia 16 marca 2010 r. o sygn. akt I GZ 53/10; z dnia 19 października 2005 r. o sygn. akt I GZ 109/05; z dnia 19 października 2006 r. o sygn. akt II GZ 120/06; z dnia 16 maja 2005 r. o sygn. akt II GZ 37/05). W okolicznościach rozpoznawanej sprawy twierdzenie pełnomocnika o braku faktycznego wpływu na zapobieżenie nieprawidłowemu działaniu pracownika kancelarii (spowodowanemu dużą ilością korespondencji wpływającej do kancelarii) nie świadczy o tym, że pełnomocnik uczynił zadość wymaganiom staranności i ostrożności w prowadzeniu procesu i że dołożył staranności wymaganej od profesjonalisty, aby zapobiec nieprawidłowemu wykonaniu obowiązków przez pracownika. Za nieadekwatne należy przy tym uznać powoływanie się w zażaleniu na pogląd wyrażony w postanowieniu NSA z dnia 20 września 2011 r. o sygn. akt II GZ 387/11, bowiem został on wyrażony na gruncie stanu faktycznego, w którym pełnomocnik strony nie był adwokatem ani radcą prawnym, zaś uchybienie terminowi spowodowane było działaniami domownika pełnomocnika, który odebrał korespondencję z sądu. Ze wskazanych powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że podniesiony w zażaleniu zarzut naruszenia art. 86 § 1 p.p.s.a. jest niezasadny.
Całkowicie bezzasadny jest natomiast zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 86 § 2 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie powoduje dla strony ujemnych skutków w zakresie postępowania sądowego. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie wynika, by Sąd pierwszej instancji w ogóle dokonywał wykładni tego przepisu. W zażaleniu strona nie uzasadniła tego zarzutu, w szczególności nie wskazała, jaka wykładnia wspomnianego przepisu jest według niej prawidłowa i w czym upatruje błędu w rozumowaniu Sądu pierwszej instancji w zakresie tego przepisu.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a.
PG
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło