I OSK 562/16

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-21

Skład orzekający: Wiesław Morys

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pismo organu administracji publicznej informujące o przekazaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej do instytucji Unii Europejskiej, na podstawie rozporządzenia nr 1049/2001, stanowi decyzję administracyjną podlegającą kontroli sądu administracyjnego?
Ratio decidendi
Pismo organu informujące o przekazaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej do instytucji Unii Europejskiej, na podstawie rozporządzenia nr 1049/2001, nie stanowi decyzji administracyjnej podlegającej kontroli sądu administracyjnego. Dzieje się tak, ponieważ przepisy tego rozporządzenia mają charakter przepisów szczególnych w stosunku do ustawy o dostępie do informacji publicznej, a samo pismo ma charakter informacyjny i nie wywołuje skutków prawnych, nie będąc żadnym z aktów lub czynności podlegających kognicji sądów administracyjnych.
Stan faktyczny
M. J. złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący korespondencji między Ministerstwem Finansów a Radą Ministrów w związku z projektem ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała, że proces legislacyjny jest dostępny online, a część danych nie podlega udostępnieniu ze względu na rozporządzenie nr 1049/2001 dotyczące dostępu do dokumentów instytucji UE. Wnioskodawca wniósł skargę na pismo organu, uznając je za decyzję administracyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę, uznając pismo za informacyjne. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od postanowienia WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wiesław Morys po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2016 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. J. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 grudnia 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 1536/15 w sprawie ze skargi M. J. na pismo Dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu – Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z dnia [...] lipca 2015 r. znak: [...] w przedmiocie informacji publicznej postanawia: oddalić skargę kasacyjną. 1 Wnioskiem z dnia 20 maja 2015 r., będący adwokatem M. J., zwrócił się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o udostępnienie w trybie ustawy z dnia 2 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014 r., poz. 782 ze zm.) kopii wszystkich pism (wraz z załącznikami) kierowanych przez Ministerstwo Finansów do Rady Ministrów, Prezesa Rady Ministrów (lub Kancelarii Prezesa Rady Ministrów) w związku z pracami nad projektem ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych (druk sejmowy numer 2927) od dnia 1 lutego 2015 roku do dnia 20 maja 2015 roku. W odpowiedzi z dnia 2 czerwca 2015 r. Dyrektor Centrum Informacyjnego Rządu wskazała, że cały proces legislacyjny dotyczący projektu dostępny jest na stronie Rządowego Procesu Legislacyjnego. Jednocześnie naprowadziła na okoliczność, że nie wszystkie dane stanowiące informację publiczną podlegają udostępnieniu w trybie przywołanej we wniosku ustawie, bo ma to miejsce tylko o tyle, o ile odmienne zasady i tryb dostępu nie wynika z innych ustaw (art. 1 ust. 2 tej ustawy). Tymczasem w procedowanych projektach znajduje się odpowiedź na opinie Komisji Europejskiej i M., a jej ujawnienie oznaczałoby pośrednie udostępnienie treści opinii KE i M., na co nie wyrażono zgody w trybie art. 5 rozporządzenia nr 1049/2001 z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji. W dniu 11 czerwca 2015 r. wniosek M. J. wraz z udzieloną mu odpowiedzią przesłany został do Departamentu Prawa Unii Europejskiej Ministerstwa Spraw Zagranicznych celem zaopiniowania zasadności żądania. Następnie wniosek ten przekazano do rozpatrzenia Dyrekcji Generalnej ds. Sprawiedliwości i Konsumentów (DG JUST), o czym wnioskodawca został poinformowany pismem Centrum Informacyjnego Rządu z dnia 26 czerwca 2015 r. W piśmie z dnia 8 lipca 2015 r. M. J. zawarł wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, zaskarżając w nim w całości rozstrzygnięcie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - Centrum Informacyjnego Rządu zawarte w piśmie z dnia 26 czerwca 2015 r. Odpowiadając nań Zastępca Dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pismem z dnia 22 lipca 2015 r. wskazała, że w odniesieniu do wniosku z dnia 20 maja 2015 r. o udostępnienie i informacji publicznej nie wydano decyzji odmawiającej udostępnienia informacji publicznej, pozwalającej na uruchomienie trybu odwoławczego przewidzianego w ustawach z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej oraz K.p.a., tj. wystąpienia z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zastosowany tryb procedowania wynika bowiem z przepisów rozporządzenia (WE) Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1049/2001 z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji – mających charakter przepisów szczególnych w stosunku do przepisów powyższej ustawy i przewidujących swoisty tryb postępowania. M. J. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na sprecyzowane w sentencji pismo. W uzasadnieniu skargi podkreślił, że zaskarżony akt, jak i akt z dnia 26 czerwca 2015 r., stanowią w istocie decyzje administracyjne wydane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, z którymi się nie zgadza, zatem domagał się ich uchylenia. W jego ocenie skoro żądane dokumenty stanowią informację publiczną i są w posiadaniu organu, ten winien je udostępnić. Negatywne rozstrzygnięcie ogranicza prawo dostępu do informacji publicznej. Nadto podkreślił, iż część żądanych dokumentów to korespondencja pomiędzy polskimi organami władzy, do których przepisy rozporządzenia z dnia 30 maja 2010 r. nie mają zastosowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie, ewentualnie oddalenie, wyjaśniając że w sprawie nie wydano decyzji, a zaskarżone pismo ma charakter informacyjny, w którym wyjaśniono skarżącemu przyczyny zajętego stanowiska. Nadto wskazano, iż organem właściwym do wydania ewentualnej decyzji byłby Prezes Rady Ministrów, a nie jednostka Kancelarii Prezesa rady Ministrów, która jedynie obsługuje ten organ. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaskarżonym postanowieniem odrzucił skargę. Dokonując oceny charakteru pisma z dnia 22 lipca 2015 r. w świetle prawnych form działania podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, podlegających kontroli sądowoadministracyjnej, Sąd I instancji stwierdził, że treść analizowanego pisma wskazuje na to, że ma ono charakter pisma informacyjnego, będącego reakcją adresata na wniosek strony złożony w trybie i na zasadach określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Nie stanowi natomiast decyzji administracyjnej wydawanej w oparciu o art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sąd meriti zaznaczył, że pismo o charakterze informacyjnym nie podlega kontroli legalności dokonywanej przez sąd administracyjny, bo nie należy do żadnej z kategorii aktów i czynności uregulowanych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – dalej: P.p.s.a. Obligowało to do odrzucenia skargi na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 i § 3 P.p.s.a. O zwrocie wpisu orzekł Sąd orzekł na podstawie art. 232 § 1 pkt 1 tej ustawy. Skargę kasacyjną od powyższego postanowienia wywiódł M. J. Zaskarżył je w całości, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 58 § 1 pkt 1 i 6 P.p.s.a. w związku z art. 3 § 2 pkt 1, 2 i 4 P.p.s.a., w zw. z art. 16 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej i art. 5 akapit drugi rozporządzenia (WE) 1049/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji oraz z art. 41 ust. 1 i art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, polegające na uznaniu, że nie przysługuje skarga do sądu administracyjnego na rozstrzygnięcie o przekazaniu do instytucji Unii Europejskiej, na podstawie art. 5 akapit drugi rozporządzenia 1049/2001, wniosku o udostępnienie informacji publicznej w postaci dokumentu przechowywanego przez polski organ administracji publicznej, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, albowiem doprowadziło do odrzucenia skargi. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie postulował uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Jego zdaniem przesłanie wniosku Komisji Europejskiej oznacza w istocie nic innego jak odmowę udostępnienia informacji publicznej przez polski organ władzy, stanowiącą decyzję w rozumieniu art. 16 ustawy o dostępie do informacji publicznej i to tym bardziej, że z korespondencji prowadzonej z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów wynika, iż nie planuje ona podjęcia żadnych dodatkowych działań w tym zakresie. Gdyby więc zaakceptować rozumowanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, to zdaniem skarżącego kasacyjnie, trzeba byłoby przyjąć, że postępowanie to zakończyło się bez wydania jakiejkolwiek decyzji lub rozstrzygnięcia, które podlegałoby kontroli sądowej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła o jej oddalenie, uznając eksponowane w niej zarzuty za niezasadne. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie należy wyjaśnić, iż stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę w zasadzie tylko nieważność postępowania, zachodzącą w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu, z których żaden w rozpoznawanej sprawie nie ma miejsca. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały wyczerpująco określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 P.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z danego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Istota zarzutów skargi kasacyjnej sprowadza się do kwestii, czy objęty wniesioną w niniejszej sprawie skargą akt stanowi podlegającą kontroli legalności sądu administracyjnego decyzję administracyjną, czy też jest jedynie pismem informacyjnym, niemieszczącym się w zakresie właściwości rzeczowej tego sądu. Odpowiedź na to pytanie zależy od ustalenia przedmiotu żądania i właściwości organu, a to wymaga ustalenia reżimu prawnego jego rozpatrzenia, bo dopiero wówczas badaniu i kwalifikacji podlega jego treść. Przedmiotem tym są informacje, i to informacje noszące znamiona informacji publicznej, zawarte w dokumentach zarówno wytworzonych przez organy wewnętrzne, ale i podmioty zagraniczne, otrzymywane i gromadzone przez obie grupy. Dokumenty te są bowiem elementem procesu, o jakim mowa we wniosku wszczynającym postępowanie. Jednakowoż w tym miejscu należy wyjaśnić, iż na obecnym etapie sprawy – w postępowaniu kasacyjnym – istotne jest tylko żądanie udzielenia informacji zawartych w dokumentach objętych procedurą wynikającą z przepisów unijnych, czyli tych, których dotyczy wniosek przekazany organom unijnym. Pozostałe informacje, jakich się domagał wnioskodawca, jakkolwiek wyraźnie nie zostały rozstrzygnięte zaskarżonym postanowieniem, to jednak w skardze kasacyjnej nie zostało to podważone. Działanie w granicach skargi kasacyjnej wyklucza badanie tego obszaru z urzędu. Przy czym literalnie w skardze kasacyjnej zakwestionowano tylko czynność w postaci przekazania wniosku, czyli pismo z dnia 26 czerwca 2015 r. Niepodobna traktować tego pisma jako czynność materialno-techniczną informującą o sposobie dotarcia do niej w powszechnym publikatorze, gdyż brak ku temu podstaw prawnych. W dalszej kolejności podkreślić trzeba aktualność poglądu, że nie tytuł pisma, lecz jego treść determinuje uznanie go za decyzję administracyjną (p. m.in. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lutego 2015 r., I OSK 392/15, publ. CBOSA). Do poddania danego aktu kontroli jako decyzji administracyjnej wystarczy, iż stanowi on pochodzące od organu administracji władcze rozstrzygnięcie w sprawie indywidualnej o prawach osoby niepodlegającej organowi służbowo czy organizacyjnie (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 lutego 1994 r., I SAB 54/93, OSP 1995, nr 11, poz. 221, z glosą aprobującą B. Adamiak i J. Borkowskiego, s. 495-498). Wyjaśnić przy tym należy, że zakwalifikowanie danego pisma jako decyzji administracyjnej nie wymaga, aby pismo to zawierało wszystkie elementy decyzji przewidziane w art. 107 § 1 K.p.a. Za decyzję administracyjną należy uznać pismo organu administracji zawierające co najmniej oznaczenie organu i adresata aktu, rozstrzygnięcie o istocie sprawy oraz podpis upoważnionego pracownika (p. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 września 1981r., sygn. SA 791/81, ONSA 1981, nr 2, poz. 91, z dnia 20 lipca 1981 r., sygn. SA 1163/81, OSPiKA 1982, z. 9-10, poz. 169 - zachowujące wciąż swoją aktualność – por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2015 r., sygn. I OSK 2912/13; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 2012 r., sygn. I OSK 2028/11, publ. CBOSA). Uprawnione jest zatem stwierdzenie, że każdy - nawet dalece wadliwy akt – jeżeli tylko zawiera ww. elementy – powinien być badany przez sąd administracyjny, o ile spełnia powyższe przesłanki pozwalające na uznanie go za decyzję administracyjną, na podstawie art. 3 § 2 pkt 1 P.p.s.a. Niemniej, warunkiem koniecznym do przyjęcia, że dany akt przybrał formę decyzji jest, aby akt ten był lub choćby tylko potencjalnie mógł (powinien) być wydawany w trybie określonym przepisami K.p.a., a zatem żeby przepisy szczególne nie regulowały innego, odrębnego postępowania niż opisane w K.p.a., niewymagającego wydania decyzji administracyjnej, a więc załatwienia sprawy w innej formie. We wniosku inicjującym kontrolowane postępowanie powołano się na przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, dowodząc, iż żądane dane mają charakter informacji publicznej podlegającej udostępnieniu w jej trybie. Jak już wyżej wskazano, to podejście jest prawidłowe, wszak jak trafnie wskazał organ, nie wszystkie tego rodzaju dane podlegają udostępnieniu i to na podstawie przepisów przywołanej ustawy. Bowiem jak wynika z brzmienia jej art. 1 ust. 2 jej przepisy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi (pod warunkiem, który nie jest tu istotny). Oznacza to, że ustawy przewidujące inny tryb i sposób dostępu do informacji publicznych ustawy, wyłączają procedowanie na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Poza dyskusją jest charakter wskazanego wyżej rozporządzenia, który ma taką rangę jak krajowa ustawa, bo ma zasięg pełny i ogólny, wiąże w całości i bezpośrednio państwa członkowskie Unii Europejskiej (p. art. 288 TFUE). Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się już, że przepisy cytowanego wyżej rozporządzenia nr 1049/2001 z dnia 30 maja 2001 r. mają charakter przepisów szczególnych w stosunku do ustawy o dostępie do informacji publicznej (por. wyroki z dnia: 22 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 1868/12 i 12 czerwca 2014 r., sygn. akt I OSK 2514/14, publ. CBOSA). Obecny skład tego Sądu to stanowisko podziela. Wskazać należy, że zgodnie z art. 19 tego rozporządzenia wiąże ono w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich. Żądanie zgłoszone w tej sprawie (w części istotnej z punktu widzenia rozpoznawanej kasacji) obejmuje informacje zawarte w dokumentach podlegających regulacji tego rozporządzenia, które w art. 2 ust. 3 stanowi, że rozporządzenie to odnosi się do wszelkich dokumentów przechowywanych przez instytucje unijne, tj. dokumentów sporządzanych lub otrzymywanych przez nie i pozostających w ich posiadaniu, na wszystkich obszarach działalności Unii Europejskiej. Zatem dokumenty zawierające w szczególności odpowiedź odnośnie opinii Komisji Europejskiej i M. w tej sprawie pozostają w gestii tej Komisji, co oznacza, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie jest ich dysponentem i nie może ujawnić ich treści, choć jest ona jej znana. Taka konkluzja wynika nie tylko z cytowanego powyżej art. 2 ust. 3, ale także z punktu 10 preambuły do rozporządzenia, wedle którego dla zapewnienia większej przejrzystości w pracach instytucji dostęp do dokumentów powinien być udzielany przez Parlament Europejski, Radę i Komisję nie tylko w przypadku dokumentów sporządzanych przez instytucje, lecz również dokumentów przez nie otrzymywanych. W tym kontekście należy przypomnieć, że deklaracja nr 35 Traktatu Amsterdamskiego powiada, iż państwo członkowskie może zażądać, by Komisja czy Rada nie udostępniały stronom trzecim dokumentu pochodzącego z tego państwa bez jego uprzedniej zgody. Korespondencja znajdująca się w aktach Komisji Europejskiej prowadzącej postępowanie już z racji wskazanych powyżej przepisów nie mogła być więc udostępniona skarżącemu. W art. 4 ust. 1 lit. a rozporządzenia nr 1049/2001 przewidziano wyjątki od szerokiego z zasady (p. pkty 4 i 11 preambuły oraz art. 2 ust. 1) prawa dostępu do dokumentów unijnych. Przepis ten stanowi, że instytucja odmówi dostępu do dokumentu, jeśli ujawnienie go naruszyłoby ochronę interesu publicznego w odniesieniu do: bezpieczeństwa publicznego, kwestii obronnych i wojskowych, stosunków międzynarodowych, finansowej, monetarnej czy ekonomicznej polityki Wspólnoty lub Państwa Członkowskiego. Do tego zresztą doszło, co wynika z pisma Komisji Europejskiej z dnia 5 sierpnia 2015 r., kierowanego do skarżącego kasacyjnie. Co więcej, przepisy art. 6 i następnych przepisów rozporządzenia z dnia 30 maja 2001 r. regulują postępowanie w tej materii, zapewniając m.in. tryb odwoławczy oraz sądowy czy przed rzecznikiem praw obywatelskich, wynikający z reguły zawartej w pkt 13 preambuły. Zatem nie może być mowy o pozbawieniu prawa dostępu do takich informacji i wyłączeniu sądowej kontroli w tej materii. Tym samym dokumenty te nie mogły zostać skarżącemu kasacyjnie udostępnione w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, jak też w oparciu o jej przepisy nie można było wydać żadnego aktu. W konsekwencji czego, jedynie dla porządku wypada dodać, że judykatura i doktryna wypracowały sposób procedowania na podstawie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jeżeli żądanie dotyczy zakresu podmiotowego i przedmiotowego uregulowanego w tym akcie prawnym, to należy udzielić informacji będącej w posiadaniu danego organu w drodze czynności materialno-techniczej, o ile dane nie podlegają ochronie (np. z art. 5 ust. 2 zdanie pierwsze ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z którym prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy). Wówczas bowiem, gdy dane podlegają ochronie należy wydać decyzję odmowną. Jeżeli żądanie nie dotyczy informacji publicznej albo dotyczy, ale organ jej nie posiada, albo wreszcie nie jest zobowiązany do jej udzielenia, wówczas informuje wnioskodawcę o tym pismem, nie używając formy decyzji administracyjnej (p. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 listopada 2012 r., sygn. I OSK 2592/12, publ. jw.). Podobnie postępuje, jeżeli omawiana ustawa nie ma zastosowania, choćby z powodu innej drogi dostępu do żądanych danych, czy ich upublicznienia we właściwej formie. Jedynie decyzja podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego, zaś w pozostałych przypadkach służy skarga na bezczynność. Bowiem, stosownie do art. 16 ust. 1 tej ustawy odmowa udostępnienia informacji publicznej oraz umorzenie postępowania o udostępnienie informacji w przypadku określonym w art. 14 ust. 2 następują w drodze decyzji administracyjnej w rozumieniu K.p.a. Ustęp 2 tego przepisu stanowi, że do decyzji, o których mowa w jego ust. 1, stosuje się przepisy K.p.a. Jak zauważa się w orzecznictwie, złożenie wniosku o udostępnienie informacji publicznej nie wszczyna typowego postępowania administracyjnego, a przepisy kodeksu postępowania administracyjnego w postępowaniu o udostępnienie informacji publicznej stosuje się w ograniczonym zakresie, w ściśle uregulowanych przypadkach. Użycie zatem w art. 16 ustawy o dostępie do informacji publicznej zwrotu: "do decyzji", oznacza wyłączenie stosowania reguł K.p.a. do faz postępowania poprzedzających wydanie decyzji w sprawie odmowy udostępniania informacji lub umorzenia postępowania i postępowania w pozostałym zakresie, w którym nie wydaje się decyzji (p. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 10 stycznia 2014 r., sygn. I OSK 1967/13; z dnia 6 grudnia 2012 r., sygn. I OSK 2034/12; z dnia 24 maja 2006 r., sygn. I OSK 601/05, publ. jw.). Prawidłowa przeto była odmowa uwzględnienia wniosku w formie niepodlegającej właściwości sądów administracyjnych, bo nie wydano decyzji ani innego aktu, skoro nie zastosowano ani przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej ani przepisów K.p.a. Obowiązek załatwienia sprawy w jednej z takich form nie wynika też z przepisów cytowanego rozporządzenia. Mając na uwadze powyższe wywody za trafny wypadło uznać pogląd Sądu meriti, wedle którego pismo Dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu z dnia 22 lipca 2015 r. nie stanowi decyzji administracyjnej. Nie może być bowiem w ogóle rozpatrywane w kategoriach tej formy działania, gdyż nawet choćby potencjalnie nie mogło być to pismo wydane na podstawie przepisów K.p.a., a zatem przepisy tego Kodeksu nie mogłyby stanowić wzorca kontroli w sprawie sądowoadministracyjnej. Decyzją również nie było pismo z dnia 26 czerwca 2015 r., od którego złożono wniosek o ponowne rozpatrzenie prawy, a to z tej samej przyczyny. Skoro zatem w ogóle nie istniało w sprawie postępowanie administracyjne, do którego stosuje się przepisy K.p.a., to też nie mogło dojść w jego wyniku do wydania decyzji administracyjnej. Pomimo zatem tego, że ww. pismo zawiera zarówno oznaczenie adresata, organu, jak i rozstrzygnięcie oraz podpis osoby upoważnionej, to w istocie – jak słusznie zauważył Sąd I instancji – pismo to stanowi akt informacyjny, niemieszczący się w zakresie właściwości rzeczowej sądów administracyjnych, a jedynie pozornie mogący być odbierany jako decyzja administracyjna. Co kluczowe, nie wywołuje ono żadnego skutku prawnego, który jest elementem konstytutywnym dla decyzji administracyjnej. Pismo to miało zatem charakter wyłącznie informacyjny. Co więcej nie miało żadnych cech innego aktu podlegającego kognicji sądów administracyjnych, gdyż nie dotyczyło praw i obowiązków wynikających z przepisów prawa. Nie stanowi ono bowiem żadnego z aktów i czynności ujętych w art. 3 § 2 P.p.s.a. ani innego aktu poddanego kontroli legalności na podstawie szczególnych przepisów. Tymczasem utrwalony i oczywisty jest pogląd, wedle którego na pismo niebędące żadnym z aktów podlegających kognicji sądów administracyjnych nie przysługuje skarga. Zasadnie przeto doszło do odrzucenia skargi wniesionej w tej sprawie. Z uwagi na powyższe okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji niniejszego postanowienia, na podstawie art. 184 P.p.s.a. w związku z art. 182 § 1 i 3 tej ustawy. ----------------------- 6

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło