II GSK 2539/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-02-07
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Anna Robotowska, Pamela Kuraś-Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo nałożył karę pieniężną za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, w sytuacji gdy kierowca został uniewinniony od zarzucanego mu wykroczenia drogowego, a organ nie wykazał jednoznacznie, czy kierowca ten był nadal kierowcą pojazdu, czy jedynie pasażerem po zakończeniu zlecenia?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Głównego Inspektora Transportu Drogowego, podzielając stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd uznał, że organ administracji nie wykazał w sposób dostateczny, dlaczego kierowca J.C. został uznany za kierowcę pojazdu po zakończeniu zlecenia, a tym samym nie udowodnił obowiązku rejestrowania czasu pracy przez tego kierowcę. W związku z tym, uchylenie decyzji administracyjnych i zobowiązanie organu do ponownej analizy materiału dowodowego było uzasadnione.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę P.W. za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, w tym skrócenie czasu odpoczynku i nierejestrowanie aktywności przez kierowcę J.C. Kierowca J.C. został uniewinniony od zarzucanego mu wykroczenia drogowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów obu instancji, uznając brak podstaw do nałożenia kary w świetle wyroku karnego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił następnie wyrok WSA, wskazując na potrzebę ponownej oceny dowodów. Po ponownym rozpoznaniu sprawy WSA ponownie uchylił decyzje, a NSA oddalił skargę kasacyjną Głównego Inspektora Transportu Drogowego.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Anna Robotowska Sędzia del. WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 7 lutego 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 27 stycznia 2016 r. sygn. akt III SA/Po 1162/15 w sprawie ze skargi P. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 27 stycznia
2016 r. o sygn. akt III SA/Po 1162/15 po rozpoznaniu sprawy ze skargi P.W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
Decyzją z dnia 2 stycznia 2013 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. nałożył na przedsiębiorcę P.W. (dalej jako: skarżący") karę pieniężną w wysokości 5700 zł w tym za: za skrócenie dziennego czasu odpoczynku (700 zł) oraz za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (5000 zł) tj. za naruszenie lp. 5.3.1 , lp. 5.3.2 i lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2012,poz.1265 ).
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że w dniu 9 grudnia 2012 r. w Gliwicach o godz. 9:08 dokonano kontroli autobusu marki Volvo prowadzonego przez załogę kierowców M.S i J.C.. W toku kontroli ustalono, że J.C. skrócił dzienny czas odpoczynku o 3 godziny i 6 minut. Ponadto nie rejestrował swojej aktywności w dniu 9 grudnia 2012 r. w godzinach 5:14 do 9:04, wykonywał zatem przewóz drogowy w załodze nie wkładając karty kierowcy do tachografu, czyli nie rejestrując swojej aktywności.
Organ nie dał wiary tłumaczeniom strony, że J.C. zakończył swój okres pracy we Wrocławiu i uznał, iż nie był on pasażerem, lecz nadal kierowcą załogi, który powinien rejestrować swój czas pracy.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] czerwca 2013 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu wskazał, że podziela stanowisko organu I instancji, iż w dniu kontroli J.C. skrócił dzienny czas odpoczynku o 3 godziny i 6 minut bowiem nie rejestrował on swojej aktywności w dniu 9 grudnia 2012 r. w godzinach 5:14 do 9:04. Wykonywał on zatem przewóz drogowy nie wkładając karty kierowcy do tachografu, czyli nie rejestrując swojej aktywności. Organ odwoławczy stwierdził, że kierowcy nie stanowili załogi, jednak nie miało to wpływu na istnienie obowiązku rejestracji aktywności kierowcy przy użyciu karty kierowcy. W sprawie nie miał zastosowania art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skarżący podniósł, że pojazdem nie kierowała załoga, tylko M.S., który przejął po J.C kierowanie pojazdem. J.C. w momencie kontroli nie był kierowcą, tylko pasażerem pojazdu. Nie przyjął on mandatu karnego w wysokości 2000 zł, a wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z 1 lipca 2013 r. sygn. akt [...] został uniewinniony od zarzucanego mu wykroczenia drogowego.
W związku z zapadłym wyrokiem w sprawie wykroczenia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 15 kwietnia 2014 r. sygn. akt III SA/Po 1296/13, uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [..] czerwca 2013 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [..] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [..] stycznia 2013 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej 5700 zł.
W ocenie WSA w Poznaniu, brak było podstaw do nałożenia przedmiotowej kary, skoro w postępowaniu przed sądem powszechnym kierowca J.C. został uniewinniony. Z tego względu, postępowanie administracyjne w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej na skarżącego powinno być umorzone, jako bezprzedmiotowe z uwagi na brak przesłanek do nałożenia kary w postaci naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Na skutek skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) wyrokiem z dnia 25 września 2015 r. o sygn. akt II GSK 1733/14 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił powyższy wyrok WSA w Poznaniu.
W uzasadnieniu Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że ustalenia prawomocnego wyroku uniewinniającego nie wiążą sądu, choć nie należy pomijać ich w toku postępowania administracyjnego. Ale jako zbyt daleko idące NSA uznał stwierdzenia, że już tylko sam fakt istnienia tego orzeczenia powoduje, że zachowania faktyczne kierowcy w dacie zdarzenia nie miały miejsca, a w konsekwencji, że nie można stwierdzić naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. W ponownym rozpoznaniu sprawy obowiązkiem sądu będzie wyraźne ustosunkowanie się i odniesienie do oceny dowodów przeprowadzonej w toku postępowania administracyjnego i karnego z uwzględnieniem treści wyroku karnego.
Ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r.
Kierując się treścią art. 153 i art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r,poz.270 ze zm) dalej p.p.s.a. rozpoznając sprawę ponownie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wskazał, że związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Rozpoznając sprawę w tych granicach Sąd I instancji stwierdził, że mając na uwadze przepis art. 13 rozporządzenia Rady nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE. L 370 z dnia 31 grudnia 1985), organ nie wskazał w uzasadnieniu, czy stanowiące podstawę naruszenia przepisy lp. 6.2.1 okoliczności dotyczą rejestracji "innej pracy", "okresu dyspozycyjności" czy "przerwy w pracy i okresu dziennego odpoczynku".
W ocenie Sądu I instancji wątpliwym pozostaje - jaki rodzaj czynności, czyli jaki przełącznik winien uruchomić J.C., bowiem zarówno przełącznik "innej pracy", jak i "okresu dyspozycyjności" związany jest z dyspozycyjnością wobec pracodawcy, a przecież kierowca ten zakończył zlecenie i zgodnie z poleceniem przekazał pojazd innemu kierowcy. Pozostawanie w dyspozycji pracodawcy należy bowiem wiązać z ograniczeniem swobodnego dysponowania przez pracownika swoim czasem z przyczyn będących po stronie pracodawcy, jego wyraźnym skonkretyzowanym poleceniem. Nie można przyjąć jako obowiązującej zasady, że każdy dojazd do miejsca, które nie jest jego miejscem zamieszkania ani bazą jest czasem, w którym pozostaje on do dyspozycji pracodawcy.
Sąd I instancji uznał, że niezbędne jest ustalenie okoliczności tego dojazdu, zwłaszcza, że kierowca wykonywał zlecenie jednorazowe i je zakończył. Kierowcą w rozumieniu art.4 lit. c rozporządzenia nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r.- w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające Rozporządzenia Rady (WEG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98 jak również uchylające Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85 jest osoba, która prowadzi pojazd nawet przez krótki okres lub która jest przewożona w pojeździe w celu podjęcia w ramach swoich obowiązków jego prowadzenia w razie potrzeby. Skoro organy uznały, że J.C pozostawał do dyspozycji przedsiębiorcy do godziny 9:04 , czyli do momentu zatrzymania, to oznacza, że kierowca winien zarejestrować pozostawanie do dyspozycji przedsiębiorcy po wykonaniu zlecenia, czyli wykonywałby "inną pracę" ,pomimo nieodebranego należytego czasu odpoczynku. To oznaczałoby, że realizując wymóg z lp. 6.2.1 załącznika nr automatycznie narusza lp. 5.3.1 tego załącznika. Z uzasadnienia decyzji wynika, że pozostawanie do dyspozycji pracodawcy trwało do momentu zatrzymania i ten też moment stanowi o tym, że kierowca nie ma już obowiązku rejestracji swojej aktywności, bo rozpoczyna odpoczynek. Tymczasem dyspozycja naruszenia lp. 6.2.1 nakazuje sankcjonować nie rejestrowanie: prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Podobnie, jak w przypadku znamion z art.15 ust. 3 rozporządzenia rady (EWG) 3821/85 nie wskazano w uzasadnieniu decyzji - jaką w istocie aktywnością kierowcy była ta pomiędzy godziną 5:14 a godziną 9:08, skoro auto prowadził inny kierowca.
WSA stwierdził, że materiał dowodowy nie wskazuje też, aby celem J.C. było dalsze prowadzenie pojazdu, skoro zakończył zlecenie o godzinie 5.15 we Wrocławiu. Stanowisko, że J.C. pozostawał w załodze, czyli miał na celu dalsze prowadzenie pojazdu jest sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. Z akt sprawy nie wynika, że takie obowiązki mu wyznaczono.
Sąd I instancji zauważył, że organ nie wyjaśnił dlaczego przyjął, że ww. pozostawał w dyspozycji pracodawcy. W konsekwencji nie odniesiono się też do zarzutu odwołania, że gdyby pracodawca zlecił mu ewentualną kolejną trasę, to ciążyłby na nim obowiązek wystawienia zaświadczeń o powrocie z Wrocławia i nieprowadzeniu pojazdu. Całkowicie poza rozważaniami organów pozostała też kwestia, czy kierowca, skoro zakończył pracę, mógł wyjąć wykresówkę i czy nie jest to okoliczność, która może zostać zaliczona do "innych przyczyn" wskazanych w przepisie art.15 ust. 2 rozporządzenia (EWG) nr 3821/85.
Reasumując swoje rozważania Sądu I instancji doszedł do wniosku, że z zaskarżonych decyzji nie wynika, dlaczego J.C. został uznany został za kierowcę.
Analizując kwestię uniewinnienia CJ.C. wyrokiem karnym WSA wskazał, że z sentencji ww. wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach wynika, iż uniewinniono J.C. od zarzutu określonego w art. 92 ust.1 i 2 ustawy o transporcie drogowym w zw. z art.15 ust. 2 Rozporządzenia rady (EWG) nr 3821/85. Ten przepis był także podstawą wymierzenia kary pieniężnej za naruszenie określone w lp.6.2.1 załącznika Nr 3 do w/w ustawy. Tym samym istotnym elementem zarzucanego czynu było uznanie, że był on członkiem załogi dwuosobowej, zaś to właśnie budzi wątpliwości sądu. Uniewinniono go także od pozostałych dwóch zarzutów, które z racji dokonanych naruszeń kierowane są również do kierowcy w rozumieniu przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak i rozporządzenia nr 561/2006.
Zdaniem WSA nieprawidłowości działania organów w tym przypadku polegały na braku właściwej analizy i oceny już zgromadzonego materiału dowodowego, zatem doszło do naruszenia prawa procesowego , to jest art.7, art. 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Główny Inspektor Transportu Drogowego na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 176 p.p.s.a. zarzucając;
1) naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 11, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ administracji dopuścił się naruszenia powyższych przepisów, gdyż nie wskazał jaki rodzaj czynności, czyli jaki przełącznik winien uruchomić J.C., bowiem zarówno przełącznik "innej pracy", jak i "okresu dyspozycyjności" związany jest z dyspozycyjnością wobec pracodawcy, a kierowca zakończył zlecenie o godzinie 5:15 we Wrocławiu i przekazał pojazd innemu kierowcy, natomiast dla stwierdzenia naruszenia z Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. (w postaci nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi), koniecznym było ustalenie załogi i wykazanie, iż kierowca miał na celu dalsze prowadzenie pojazdu, co zdaniem WSA było sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, przy czym Sąd I instancji wskazał, iż z sentencji wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach III Wydział Karny wynika, że uniewinniono kierowcę od przedmiotowego czynu, podczas gdy z treści uzasadnienia uchylonej decyzji organu odwoławczego jasno wynika, iż cały okres w którym kierowca przebywał w pojeździe, który uprzednio prowadził, nie mogąc swobodnie dysponować swoim czasem winien być rejestrowany przy użyciu tachografu, jako okres dyspozycyjności (Vide: strona 5, akapit 1 in fine uzasadnienia decyzji organu odwoławczego z dnia 7 czerwca 2013 r.), natomiast organ odwoławczy nie uznał, że kierowcy prowadzili pojazd w załodze dwuosobowej, lecz wskazał odpowiadając na argumentacje strony, iż okoliczność ta nie ma wpływu na obowiązek rejestracji aktywności kierowcy przy użyciu jego karty i jako taka nie ma znaczenia dla stwierdzenia powyższego naruszenia (Vide: strona 4 in fine uzasadnienia decyzji organu odwoławczego z dnia 7 czerwca 2013 r.), przy czym raz w skarżonym wyroku Sąd I instancji wskazuje, iż: "W tym zakresie niezbędne jest ustalenie okoliczności tego dojazdu (...)" (strona 5, akapit i uzasadnienia zaskarżonego wyroku), by pod koniec stwierdzić, iż: "Nieprawidłowości działania organów w tym przypadku nie polegały na zaniechaniu inicjatywy dowodowej, ale na braku właściwej analizy i oceny już zgromadzonego materiału dowodowego" (strona 8 in fine uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia WSA), wobec czego zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne, rzetelnie wyjaśniające motywy zapadłego orzeczenia, natomiast w świetle powołanych przepisów Sąd I instancji i organ nie były związane wyrokiem uniewinniającym, jaki wydał Sąd Rejonowy w Gliwicach wobec kierowcy (już po wydaniu i doręczeniu skarżonej decyzji stronie), lecz wiązałby je tylko prawomocny wyrok skazujący i tylko co do popełnienia przestępstwa, jaki to wyrok tak w odniesieniu do kierowcy, jak i strony postępowania nie zapadł, natomiast całokształt materiału dowodowego jednoznacznie wskazuje, iż stwierdzone w skarżonej decyzji naruszenia, jakich dopuścił się kierowca niewątpliwie miały miejsce (Vide: protokół przesłuchania kierowcy J.C. z dnia 09.12.2012 r., dane z karty kierowcy J.C., wydruk z tachografu cyfrowego zainstalowanego w kontrolowanym pojeździe, protokół kontroli z dnia 09.12.2012 r.);
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 13, art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady {EWG) 3821185 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z dnia 31 grudnia 1985 r. ze zm.), art. 9 ust. 2 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821185 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006) oraz art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 oraz art. 4 pkt 22 a i lit. h ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm., dalej także u.t.d.) w zw. z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ww. ustawy poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że okoliczności sprawy (w szczególności zachowanie kierowcy), nie stanowią podstawy do stwierdzenia naruszenia, podczas gdy z powyższych przepisów jasno wynika, iż w sytuacji gdy pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące jedzie więcej niż jeden kierowca, kierowcy ci upewniają się, że ich karty kierowcy zostały włożone w odpowiednie otwory tachografu, natomiast czas spędzony na dojeździe do miejsca postoju pojazdu objętego zakresem niniejszego rozporządzenia lub powrotu z tego miejsca, jeżeli pojazd nie znajduje się ani w miejscu zamieszkania kierowcy, ani w bazie pracodawcy, w której kierowca zwykle pracuje, nie jest liczony jako odpoczynek lub przerwa, a zatem cały okres w którym kierowca przebywał w pojeździe, który uprzednio prowadził, nie mogąc swobodnie dysponować swoim czasem winien być rejestrowany przy użyciu tachografie, jako okres dyspozycyjności, a zaniechanie powyższego obowiązku doprowadzić musiało do zaistnienia stwierdzonych w skarżonej decyzji naruszeń tak w zakresie skrócenia dziennego czasu odpoczynku, jak i nierejestrowania przez kierowcę wymaganych elementów na jego karcie.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oraz zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Argumentację na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna.
W szczególności należy podkreślić, że zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania.
Związanie skargą kasacyjną oznacza natomiast, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest władny badać, czy zaskarżony wyrok nie narusza innych przepisów niż wskazane w podstawach, na których środek oparto. Przedmiotem oceny Sądu mogą być więc jedynie te zarzuty kasacyjne, które strona sformułowała i uzasadniła zgodnie z wymogami prawnymi wynikającymi z art. 174 i art. 176 p.p.s.a.
Skarga kasacyjna Głównego Inspektora Transportu Drogowego została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a.
Zarzuty skargi kasacyjnej w powiązaniu z istotą sprawy są tego rodzaju, że powinny zostać rozpatrzone łącznie.
Wypada w tym miejscu zauważyć, że prawidłowość ustaleń faktycznych oraz ocenę tych ustaleń można zwalczać jedynie za pomocą zarzutu naruszenia przepisów postępowania, wykazując przy tym, że określone uchybienia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Nie można natomiast tego skutecznie czynić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), w tym przez kwestionowanie błędnej wykładni tego prawa (por. wyrok NSA z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt I OSK 166/11, , wyrok NSA z dnia 17 lipca 2008 r., sygn. akt II FSK 662/07, oraz wyrok NSA z dnia 12 czerwca 2008 r., sygn. akt I FSK 920/07,). Taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie bowiem zarzut naruszenia prawa materialnego sformułowany w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej w rzeczywistości sprowadza się do zakwestionowania okoliczności faktycznych związanych z obecnością J.C. w kontrolowanym pojeździe.
Idąc tym tokiem rozumowania należy w pierwszej kolejności podkreślić, że istota sprawy sprowadzała się właśnie do oceny czy znajdujący się w kontrolowanym pojeździe J.C. mógł zostać uznany za kierowcę w rozumieniu obowiązujących przepisów czy był tylko pasażerem pojazdu, a w konsekwencji czy obowiązany był, czy też nie, do używania wykresówek i rejestrowania czasu pracy.
Z obydwu zarzutów skargi kasacyjnej wynika, że autor skargi uważa, iż w sprawie nie było żadnych wątpliwości co do charakteru obecności ww. osoby w kabinie kierowcy. Po pierwsze organ uznał, że J.C. był kierowcą, a zatem cały okres w którym kierowca przebywał w pojeździe, który uprzednio prowadził, nie mogąc swobodnie dysponować swoim czasem winien być rejestrowany przy użyciu tachografu, jako okres dyspozycyjności. W konsekwencji zaniechanie powyższego obowiązku doprowadzić musiało do zaistnienia stwierdzonych naruszeń tak w zakresie skrócenia dziennego czasu odpoczynku, jak i nierejestrowania przez kierowcę wymaganych elementów na jego karcie.
Naczelny Sąd Administracyjny tego stanowiska nie podziela i zgadza się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że sprawa powinna być ponownie rozpoznana przez organ przy uwzględnieniu jej szczególnych okoliczności oraz istniejących wątpliwości. Przede wszystkim, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, mając na uwadze materiał dowodowy zebrany w sprawie, organ dostatecznie nie wyjaśnił dlaczego J.C. został uznany za kierowcę. Z akt sprawy wynika, że osoba ta w dniu 9 grudnia 2012 r. o godzinie 5:15 zakończyła wykonywanie zlecenia dla przedsiębiorcy P.W. Potwierdził to sam przedsiębiorca w swoich wyjaśnieniach z 20 grudnia 2012 r. oraz świadczy o tym zawarta z J.C. umowa zlecenia z 30 listopada 2012 r. (vide: k.40 akt administracyjnych). W uwagach do protokołu kontroli z 20 grudnia 2012 r. przedsiębiorca wskazał, że Pan J.C. miał umowę zlecenia na wykonanie przewozu do dnia 10 grudnia 2012 r. na trasie p[..]. Zlecenie to zostało wykonane i zakończone w dniu 9 grudnia o godzinie 5:15, zaś po wykonaniu zlecenia firma nie odpowiada za jego czas wolny. Natomiast sam J.C. przesłuchiwany jako świadek zeznał, że od tej godziny był tylko pasażerem pojazdu, zaś jedynym kierowcą był M.S..
Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej ma rację Sąd I instancji uznając, że co prawda postępowanie karne nie toczyło się w stosunku do przedsiębiorcy P.W., niemniej uwzględniając wytyczne NSA zawarte w wyroku z dnia 25 września 2015 r. sygn. akt II GSK 1733/14 w przedmiotowej sprawie ponownie należy ocenić także wpływ wyroku karnego Sądu Rejonowego w Gliwicach uniewinniającego J.C. na odpowiedzialność administracyjną samego przedsiębiorcy, w szczególności ocenić czy te ustalenia są prawidłowe i wyczerpujące w świetle tego wyroku. W niniejszej sprawie to przecież sam organ sporządził wniosek o ukaranie J.C uznając go za kierowcę zatem ocena jego zachowania dokonana następnie przez sąd karny winna rzutować także na odpowiedzialność samego przedsiębiorcy.
W tej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszenia wskazanych w skardze kasacyjne przepisów co do tego, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zaskarżone decyzje i zobowiązał organ do ponownej analizy materiału dowodowego zgodnie z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny stosownie do art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło