I OSK 463/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-08-26
Skład orzekający: Maria Wiśniewska, Małgorzata Pocztarek, Mirosław Wincenciak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, przypadający na czas pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, przypadający na czas pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego, pod warunkiem udowodnienia stałego charakteru tej pracy. Sąd administracyjny nie może zastępować organu w ustaleniach faktycznych, ale ma prawo kontrolować legalność jego działań i oceniać materiał dowodowy, wskazując na wady argumentacji organu i naprowadzając na prawidłowy kierunek rozumowania.Stan faktyczny
Skarżący M. P. domagał się zaliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców jako domownik do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego policjanta. Komendant Główny Policji odmówił przyznania tego prawa, uznając przedstawione dowody (oświadczenia, zeznania świadków) za niewiarygodne i niespójne z innymi ustaleniami, w tym z faktem pobierania nauki w szkole i odbywania praktyk zawodowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił rozkazy organu, uznając, że organ nie zbadał wyczerpująco wszystkich okoliczności faktycznych i nie dokonał obiektywnej oceny materiału dowodowego. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Maria Wiśniewska, Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek, Sędzia del. WSA Mirosław Wincenciak (spr.), Protokolant sekretarz sądowy Julia Chudzyńska, po rozpoznaniu w dniu 26 sierpnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 449/14 w sprawie ze skargi M. P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę kasacyjną.
I OSK 463/15
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 449/14, po rozpoznaniu skargi M. P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2014 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny z dnia [...] września 2013 r. U postaw rozstrzygnięcia Sądu I instancji legły następujące ustalenia i ocena prawna.
M. P. raportem z dnia [...] czerwca 2013 r. zwrócił się do Komendanta Głównego Policji z prośbą uznanie i wliczenie okresu od dnia [...] września 1991 r. do dnia [...] stycznia 1996 r., jako okresu pracy domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym należącym do jego rodziców J. i M. P. oraz babki H. P., motywując to faktem zamieszkiwania w powyższym okresie wspólnie z rodzicami oraz babką w miejscowości T. 186. Do raportu załączył własne oświadczenie, zeznania dwóch świadków, zaświadczenia Starosty S. dotyczące posiadania przez babkę H. P. (w latach 1991 – 1993) gruntu o powierzchni 3,65 ha oraz przez ojca J. P. (w latach 1993 – 1996) gruntu o powierzchni 2,87 ha, zaświadczenie z Urzędu Gminy w Z. o własnym zameldowaniu, pismo z Urzędu Gminy w Z. informujące, że urząd ten nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o jego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców oraz poświadczenie zameldowania J. P. oraz H. P.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] września 2013 r. nr [...] odmówił Skarżącemu przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] września 1991 r. do dnia [...] stycznia 1996 r.
Ponownie rozpoznając sprawę Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...], utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny z dnia [...] września 2013 r. nr [...]. Według organu praca w gospodarstwie rolnym polega na wykonywaniu określonych czynności wynikających z aktualnych potrzeb tego gospodarstwa, przy czym potrzeby te determinowane są np. wielkością gospodarstwa, rodzajem upraw i hodowli, czy też porą roku. Przyjęcie zatem, iż dorywczo wykonywane przez daną osobę, jedynie w czasie wolnym od innych zajęć, czynności są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, niezgodne jest nie tylko z zasadami doświadczenia życiowego, ale także z celem ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. W ocenie organu o pracy w gospodarstwie rolnym można mówić tylko wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie pracującej osoby. Jednakże w rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie występuje. Dalej stwierdzono, że dokumentację postępowania w przedmiocie wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym od dnia [...] września 1991 r. do dnia [...] stycznia 1996 r. stanowią akta osobowe policjanta (zawierające między innymi dokumenty zgromadzone podczas postępowania kwalifikacyjnego prowadzonego dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji) oraz dokumenty przedłożone przez funkcjonariusza w komórce kadrowej. W przedmiotowej sprawie zatem wobec braku właściwego zaświadczenia z urzędu gminy stwierdzającego okresy pracy strony w gospodarstwie rolnym, należało oprzeć się m.in. na przedstawionych przez stronę, a następnie uzupełnionych w wyniku czynności organu, zeznaniach świadków. Podkreślono, iż zeznania te w żadnym razie nie mogą zostać uznane za wiarygodny i wystarczający dowód potwierdzający świadczenie przez skarżącego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w okresie od dnia [...] września 1991 r. do dnia [...] stycznia 1996 r. w charakterze domownika, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Z ich treści jednoznacznie bowiem wynika, iż świadkowie błędnie utożsamiają świadczoną przez stronę pomoc z pojęciem pracy, o której mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Ponadto treść powyższych zeznań jest niespójna z resztą posiadanego przez organ materiału dowodowego. Z jednej bowiem strony świadkowie (S. S. i Z. W.) w zeznaniach z dnia 23 marca 2013 r. stwierdzili, iż praca M. P. była "stała" i "wykonywana w pełnym wymiarze czasu", z drugiej zaś w uzupełnieniu swoich ogólnie sformułowanych zeznań S. S. nie potrafi podać, ile razy i kiedy widywał stronę podczas prac związanych z gospodarstwem rolnym. Natomiast Z. W. stwierdza jedynie, iż wielokrotnie widział M. P., gdy pracował w gospodarstwie rolnym, a "w okresie żniw widział wymienionego bardzo często". Ponadto świadek Z. W. wezwany pismem z dnia 24 października 2013 r. do sprecyzowania swoich wcześniejszych zeznań, nie odpowiedział na pytania zadane mu przez organ, a mające niewątpliwie istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Natomiast ze względu na nieobecność S. S. brak jest możliwości jednoznacznego ustalenia treści zeznań tego świadka. Dalej podkreślono, że skarżący w latach 1991 – 1995 był uczniem Technikum Mechanicznego Zespołu Szkół Zawodowych w S. W rezultacie wykonywał obowiązki związane ze statusem ucznia, przy czym nie ulega wątpliwości, że musiał uczestniczyć w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie, jak wskazuje 4 – 6 godzin dziennie, poświęcić niezbędny czas na dojazdy do i ze szkoły (zgodnie z oświadczeniem strony około 30 minut), domowe przygotowanie się do zajęć (około 30 minut dziennie), czy też konieczny dobowy odpoczynek. Wskazano, iż nauka w szkole ponadpodstawowej nie ogranicza się tylko do uczestnictwa w zajęciach szkolnych. Oczywistym jest zatem, iż czynności w gospodarstwie rolnym wymieniony mógł wykonywać jedynie w czasie wolnym od zajęć szkolnych, czy też w dni wolne. Nadto, zgodnie z treścią pisma Dyrektora Centrum Edukacji Zawodowej w S. z dnia 6 grudnia 2013 r., w okresie pobierania nauki skarżący odbywał w roku szkolnym 1992/1993 oraz 1993/1994 praktyki zawodowe trwające 4 tygodnie. Poza tym, jak wynika z treści pisma z dnia 12 sierpnia 2013 r., skarżący przez okres około tygodnia pracował dorywczo w wymiarze 6 godzin, jako pomocnik przy remoncie domu sąsiada. O powyższych faktach świadkowie jednak nie wspominają. Wskazywanie zatem przez świadków, iż praca w gospodarstwie rolnym rodziców była świadczona przez wymienionego stale, w pełnym wymiarze czasu, wobec wykonywania zwykłych (podstawowych) obowiązków szkolnych (np. przygotowanie się do zajęć, egzaminu zawodowego, matury, czytanie lektur, odbywanie praktyk), codziennych dojazdów do szkoły, wykonywania pracy dorywczej oraz uwzględnienia niezbędnego, zwłaszcza w ówczesnym wieku wymienionego, dobowego odpoczynku, ale także mając na względzie ograniczenia wynikające z liczby godzin w ciągu doby pozostaje w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a nadto także podważa wiarygodność złożonych przez świadków zeznań.
W świetle powyższego zeznania świadków potwierdzające stałą pracę skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia [...] września 1991 r. do dnia [...] stycznia 1996 r. organ uznał za niewiarygodne.
Organ także zauważył, że znaczenie ma fakt, iż wymiar obowiązków związanych z zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania danego gospodarstwa rolnego jest ściśle związany z powierzchnią i strukturą tego gospodarstwa oraz rodzajem koniecznych do prowadzenia w nim prac. W tym kontekście, należy wskazać, że gospodarstwo rolne, na terenie którego wykonywał określone czynności skarżący – zgodnie z zaświadczeniami Starosty S., w latach 1991 – 1993 (będące własnością babki strony), miało łączną powierzchnię 3,65 ha, a w latach 1993-1996 (kiedy właścicielem był ojciec strony) - 2,87 ha, przy czym ok. 500 m2 zajmowały zabudowania gospodarcze, a ok. 20% powierzchni łąki, a w wymienionym okresie na stale na jego terenie zamieszkiwało łącznie 8 osób, z których czynności w gospodarstwie wykonywali, poza policjantem: jego rodzice oraz bracia L. i K. P. (mający w latach 1991-1996 odpowiednio 14 – 19 oraz 13 – 18 lat). Nadto z treści zeznań świadków wynika, iż wszystkie prace w gospodarstwie wykonywali też dziadkowie strony, a S. S. wskazuje, iż ze stroną zamieszkiwało czterech młodszych braci i "oni też pomagali w pracy na roli". Ponadto ojciec M. P. pracował zawodowo w Hucie S. w systemie ośmiogodzinnym, natomiast matka strony w omawianym okresie podejmowała dodatkowe prace w oparciu o umowę zlecenie i umowę o dzieło (w Wytwórni Wód Gazowanych [...] w miejscowości T.). Powyższy stan faktyczny świadczy, w ocenie organu, że wymiar obowiązków związanych z prowadzeniem przedmiotowego gospodarstwa rolnego był na tyle nieduży, że nie wymagał stałej pracy nawet jednej osoby, nadto umożliwiał zarówno ojcu, jak i matce strony świadczenie pracy poza miejscem zamieszkania. Nie można także uznać, iż praca wymienionego w przedmiotowym gospodarstwie była niezbędna i stała, jeżeli skarżący m. in. brał udział w zajęciach szkolnych, czterotygodniowych praktykach zawodowych oraz podejmował dorywcze prace budowlane i odbywało się to bez szkody dla prawidłowego funkcjonowania tego gospodarstwa. Ponadto w piśmie z dnia 12 sierpnia 2013 r. M. P. wskazał, iż w przedmiotowym gospodarstwie rolnym prowadzona była uprawa zbóż, takich jak: pszenica, żyto jęczmień oraz inne mieszanki, uprawiana była kukurydza, ziemniaki, buraki pastewne i warzywa. Hodowane były także 2, czasem 3 krowy, świnie (3 – 5 sztuk) oraz drób tj. kaczki, kury i indyki. Biorąc więc pod uwagę ilość osób zamieszkujących na terenie gospodarstwa rolnego, znacznie ograniczone potrzeby świadczenia pracy w tym gospodarstwie z uwagi na jego niewielką powierzchnię i brak wyspecjalizowanej produkcji rolnej, zarówno w zakresie zwierzęcym, jak i roślinnym, organ stwierdził, iż nie tylko nie było potrzeby, ale także możliwości świadczenia przez stronę stałej pracy w przedmiotowym gospodarstwie, w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Organ zauważył także, że w dokumentach znajdujących się w aktach osobowych, zgromadzonych podczas postępowania kwalifikacyjnego prowadzonego dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji, st. asp. M. P. nie podał żadnej informacji na temat posiadania przez babkę, czy też ojca gospodarstwa rolnego i swojej w nim pracy, wskazując jedynie w życiorysie, iż po ukończeniu szkoły "nie mógł znaleźć stałej pracy i pracował dorywczo do momentu wcielenia go do wojska".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powołanym na wstępie wyrokiem uchylił oba rozkazy personalne. Sąd zauważył, że stosownie do treści art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat, a w art. 102 ustawy upoważniono ministra właściwego do spraw wewnętrznych do określenia, w drodze rozporządzenia, szczegółowych zasad ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia, z uwzględnieniem rodzajów okresów służby, pracy i innych okresów podlegających zaliczeniu do wysługi, sposobu jej dokumentowania oraz trybu postępowania w tych sprawach. Zatem w wykonaniu tej delegacji wydane zostało rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.) i według treści § 4 ust. 1 pkt 5, do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1 – 4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Natomiast owe odrębne przepisy wprowadza ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310). Przeto w rozpoznawanej sprawie ma zastosowanie przepis art. 1 ust. 1 pkt 3) w myśl którego ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, a według art. 3 ust. 1 ustawy, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Natomiast ust. 2 tegoż artykułu stanowi, że jeżeli organ, o którym mowa ust. 1 nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. Z kolei z zapisu ust. 3 tegoż artykułu wynika, że w wypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne.
Sąd I instancji zauważył, że według brzmienia art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. z 1998 r. Dz. U. Nr 7, poz. 25 z późn. zm.), za domownika uważa się osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
W sprawie nie budzi wątpliwości fakt, że we wnioskowanym okresie, skarżący miał ukończone 16 lat życia i pobierał naukę w Technikum Mechanicznym Zespołu Szkół Zawodowych w S. W ocenie Sądu I instancji błędne jest stanowisko, że łączenie przez skarżącego obowiązków ucznia szkoły z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie z uwagi na obowiązki szkolne.
Według Sądu I instancji Komendant Główny Policji nie zadośćuczynił swoim powinnościom i nie zbadał wyczerpująco wszystkich okoliczności faktycznych oraz nie dokonał obiektywnej i wnikliwej ich oceny pod kątem pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców. W zaskarżonym rozkazie personalnym nie dokonano analizy prac wykonywanych w gospodarstwie rolnym rodziców skarżącego i jej zakresu, a zatem czynności wykonywanych przy pracy w tym gospodarstwie oraz ich czasochłonności z uwzględnieniem jego charakteru, struktury i wielkości oraz podziału pracy pomiędzy wszystkim poszczególnymi osobami w nim zamieszkałymi. Ograniczono się jedynie do wskazania struktury oraz powierzchni gospodarstwa i w sposób gołosłowny wyciągnięto – ponieważ, jak wyżej wspomniano, bez żadnej analizy i sposobu dojścia do ostatecznej konkluzji – wnioski, iż nie było potrzeby świadczenia stałej pracy przez skarżącego w gospodarstwie jego rodziców. Zdaniem Sądu I instancji wnioski zawarte w rozkazie personalnym o niewielkim nakładzie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców skarżącego, są całkowicie bezpodstawne. Nie można też wykluczyć – wbrew tezie organu – że to właśnie na skarżącym w znacznej części opierało się prowadzenie gospodarstwa, skoro jego rodzice byli w tym czasie zatrudnieni. Niezależnie od powyższego organ również bez dokonania jakiekolwiek analizy czasowej doszedł do arbitralnego wniosku, że skoro skarżący uczestniczył w zajęciach szkolnych 4 – 6 godzin dziennie i dojeżdżał do szkoły ok. 30 minut, to przy uwzględnieniu przygotowania się do zajęć i czasu na odpoczynek, nie był w stanie pracować w gospodarstwie. Podobnie rzecz się ma z wnioskami o braku takiej możliwości przy uwzględnieniu faktu praktyk zawodowych, przy czym organ nie uwzględnił, że – a na co wskazuje skarżący – praktyki odbywały się w godzinach szkolnych. Zatem brak jakiejkolwiek analizy w tym względzie czyni twierdzenia organu gołosłownymi, bowiem gdyby dokonał np. symulacji zajęć skarżącego w cyklu dziennym chociażby, to uzyskałby przybliżoną odpowiedź co do czasokresu pracy skarżącego w gospodarstwie. W ocenie Sądu I instancji organ w sposób bardzo wybiórczy dokonał analizy zeznań świadków, bowiem trudno oczekiwać, aby ich zeznania po przeszło 20 latach od pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców, były precyzyjne. Sąd zauważył, że niezwykle trudno jest wskazać po tylu latach, ile oraz kiedy widywano skarżącego podczas prac i musi w tym względzie zadowalać odpowiedź, że kilka razy w tygodniu, bądź wielokrotnie, a w okresie żniw bardzo często. Ponadto zdaniem Sądu I instancji z uzupełniających zeznań wynika, iż praca skarżącego w gospodarstwie rolnym nie miała charakteru incydentalnego. Niezależnie od powyższego nie może świadczyć przeciwko skarżącemu fakt, a na to powołuje się organ, że jeden ze świadków nie odpowiedział na sprecyzowane pytania, przy czym organ w żadnym stopniu nie podjął się zbadania, z jakich to powodów świadek nie odpowiedział na pismo. Podobnie rzecz się ma z drugim ze świadków, bowiem jego nieobecność w związku z koniecznością sprecyzowania zeznań, również nie może przemawiać za brakiem jego wiarygodności, bądź też wiarygodności skarżącego. Natomiast fakt dorywczej pracy skarżącego przez dwa tygodnie w wymiarze 6 godzin dziennie u sąsiada, w żadnej mierze nie może świadczyć, iż skarżący nie wykonywał pracy w gospodarstwie rolnym. Zaś teza, że skoro świadkowie o tej pracy nie wspomnieli, to są niewiarygodni, budzi co najmniej zdziwienie. Po pierwsze mogli i mieli prawo po tylu latach o tym nie pamiętać, a po drugie nie byli o to pytani przez organ. Nie można również czynić zarzutu skarżącemu oraz świadkom i w konsekwencji uznawać ich zeznania za mało przekonywujące i niespójne, iż skarżący nie pamięta, czy ktoś im pomagał w pracy na gospodarstwie, skoro świadkowie zeznali, że pomagali. Wszak, co już wyżej wykazano, tak szczegółowe kwestie mogły być przez te osoby po prostu zapomniane po tylu latach. W ocenie Sądu I instancji nie do przyjęcia jest też stanowisko organu, że skoro skarżący nie zgłosił faktu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w trakcie, kiedy powoływano go do służby w Policji, to tym samym jest to dowód świadczący przeciwko niemu. Sąd zauważył, że takie oświadczenie nie jest wymagane w trakcie ubiegania się o przyjęcie do służby, a ponadto nie był on pytany o tę okoliczność.
Zdaniem Sądu I instancji oba rozkazy zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. powołanego już wyżej art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, jak również z naruszeniem przepisów prawa procesowego, to jest art. art. 7 k.p.a., art. 75 k.p.a., art. 9 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a.
Skargę kasacyjną wywiódł Komendant Główny Policji, zarzucając powołanemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest:
1) art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. i w związku z art. 133 P.p.s.a., poprzez błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia polegający na bezzasadnym ustaleniu, że skarżący M. P. spełnia przesłanki domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników i w konsekwencji okres pracy w indywidulanym gospodarstwie rolnym od dnia [...] września 1991 r. do dnia [...] stycznia 1996 r. winien być zaliczony do stażu służby (wysługi lat), pomimo iż zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na takie ustalenie,
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 7, art. 9, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez bezpodstawne uznanie, iż organ wadliwie przeprowadził postepowanie dowodowe, nie ustalając wykazu i rozmiaru prac jakie wykonywał w gospodarstwie zarówno skarżący jak i każdy z zamieszkałych członków rodziny - celem wyjaśnienia nakładu jego pracy w prowadzenie tego gospodarstwa - błędnie ocenił zeznania świadków odmawiając im mocy dowodowej, a w konsekwencji błędnie skonstruował i uzasadnił wydane rozstrzygnięcie.
Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
W motywach skargi kasacyjnej podniesiono, że gospodarstwo o tak małym areale nawet przy produkcji zwierzęcej nie wymaga pracy 8 członków rodziny i dwóch sąsiadów. Zdaniem Skarżącego kasacyjnie okoliczność, że zarówno ojciec jak i matka skarżącego nie pracowali wyłącznie na roli świadczy o małym nakładzie pracy w tym gospodarstwie. Skarżący kasacyjnie nie zanegował okoliczności, że M. P. pomagał rodzicom w gospodarstwie, jednakże wykonywana praca nie miała charakteru pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu powołanych przepisów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie należy wyjaśnić, iż stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę w zasadzie tylko nieważność postępowania, zachodzącą w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu, z których żaden w rozpoznawanej sprawie nie ma miejsca. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały wyczerpująco określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 P.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z danego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Oba zarzuty, przedstawione w ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania, są chybione. W zarzucie pierwszym skarżący kasacyjnie wiąże naruszenie przepisów procedury sądowoadministracyjnej z art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez bezpodstawne ustalenie, że M. P. spełnia przesłanki domownika pracującego w gospodarstwie rolnym. Przede wszystkim godzi się zwrócić uwagę, że Sąd meriti w zasadzie nie dokonał ustaleń faktycznych, bo generalnie sądy administracyjne tego nie czynią, gdyż nie zastępują organów, ani nie kontynuują prowadzonego przez nie postępowania, a kontrolują legalność aktów przezeń wydawanych. Sąd stwierdził wadliwość oceny wiarygodności dowodów dokonanej przez organ, nadto podał odmienną ocenę materiału. Te okoliczności jednak nie wypełniają przesłanek przepisów, których naruszenie skarga kasacyjna zarzuca. Powołany w zarzucie skargi art. 133 P.p.s.a. składa się z trzech jednostek redakcyjnych a Skarżący kasacyjnie nie wskazał, której z tych jednostek redakcyjnych zarzut dotyczy. Art. 133 § 1 P.p.s.a. stanowi o obowiązku orzekania na podstawie akt sprawy, do czego Sąd meriti się zastosował. Nie miał wszak na uwadze innego materiału (innych środków dowodowych) niż ten, jaki został zgromadzony w postępowaniu administracyjnym. Jego ocena zaś nie mieści się w ramach tego przepisu. Poza tym intencją Sądu I instancji było wskazanie na wady argumentacji organu i naprowadzenie na prawidłowy kierunek rozumowania. Nie ma też podstaw by uznać, że w sprawie doszło do naruszenia art. 133 § 2 albo § 3 P.p.s.a. Natomiast powołany w zarzucie przepis art. 141 § 4 P.p.s.a. reguluje elementy uzasadnienia wyroku, które zaskarżone orzeczenie zawiera. Bowiem jego motywy obejmują wszystkie wymagane składniki, co pozwala na prześledzenie toku rozumowania Sądu i kontrolę instancyjną wyroku. Zresztą przepis ten tylko wyjątkowo może stanowić podstawę skutecznego zarzutu kasacyjnego, co wynika z treści uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010r., sygn. II FPS 8/09 (ONSAiWSA z 2010 r., nr 3, poz. 39). Wskazać też należy, że utrwalone jest orzecznictwo, wedle którego pobieranie nauki w szkole nie stoi na przeszkodzie zaliczeniu okresu pracy w gospodarstwie do stażu służby. Podkreślić jednak należy, że to zagadnienie wymaga rozważenia w kontekście konkretnych i indywidualnych okoliczności danej sprawy.
Co się zaś tyczy drugiego zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 9, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez bezpodstawne uznanie, iż organ wadliwie przeprowadził postepowanie dowodowe zarzut ten także należało uznać za niezasadny.
Rację ma Sąd I instancji twierdząc, że nie dokonano w zaskarżonym rozkazie personalnym analizy prac wykonywanych w gospodarstwie rolnym rodziców skarżącego i jej zakresu, a zatem czynności wykonywanych przy pracy w tym gospodarstwie oraz ich czasochłonności z uwzględnieniem jego charakteru, struktury i wielkości oraz podziału pracy pomiędzy wszystkim poszczególnymi osobami w nim zamieszkałymi. Ograniczono się jedynie do wskazania struktury oraz powierzchni gospodarstwa i w sposób gołosłowny wyciągnięto bez kompleksowej analizy i sposobu dojścia do ostatecznej konkluzji – wnioski, iż nie było potrzeby świadczenia stałej pracy przez skarżącego w gospodarstwie jego rodziców. Zatem powyższe wnioski, zawarte w rozkazie personalnym o niewielkim nakładzie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców skarżącego, są przynajmniej przedwczesne. Prawidłowe jest także stanowisko Sądu I instancji, że to właśnie na skarżącym w znacznej części mogło opierać się prowadzenie gospodarstwa, skoro jego rodzice byli w tym czasie zatrudnieni. Ponadto organ również bez dokonania jakiekolwiek analizy czasowej doszedł do arbitralnego wniosku, że skoro skarżący uczestniczył w zajęciach szkolnych 4 – 6 godzin dziennie i dojeżdżał do szkoły ok. 30 minut, to przy uwzględnieniu przygotowania się do zajęć i czasu na odpoczynek, nie był w stanie pracować w gospodarstwie. Podobnie rzecz się ma z wnioskami o braku takiej możliwości przy uwzględnieniu faktu praktyk zawodowych, przy czym organ nie uwzględnił, że – a na co wskazuje skarżący – praktyki odbywały się w godzinach szkolnych.
Czas dojazdu do szkoły wynoszący 30 minut w jedną stronę dziennie oraz konieczność nauki w szkole i po zajęciach szkolnych, nie mogą przekreślać stałości pracy, bo nie łączą się z takim czasem, który by to wykluczał. Fakt pracy rodziców skarżącego poza rolnictwem może prowadzić do wniosku nie tylko o braku zaspokajania w nim potrzeb rodziny, ale właśnie wskazywać na potrzebę wykonywania stałej pracy przez inne osoby. Wykazanie, jakie prace w nim wykonywano, pozwala na wyjaśnienie jaką produkcję tam prowadzono. Prawidłowo też zauważa Sąd I instancji, że powołanie się przez organ na przygotowywanie się wnioskodawcy do służby w Policji, jako na okoliczność wyłączającą stałą pracę, zwłaszcza że rzekomo miało to miejsce w okresie 3 miesięcy, bo nie jest to aż tak czasochłonne zajęcie, jest wadliwe. Argumentacja skargi kasacyjnej nie zdołała więc podważyć trafności wywodów przedstawionych przez Sąd I instancji również w sferze dostrzeżonych wad postępowania administracyjnego. Nie wykazano bowiem przekonująco dotąd, dlaczego praca skarżącego miałaby być tylko pomocą i to doraźną. Judykatura w materii oceny charakteru pracy domownika w gospodarstwie rolnym, w tym też w sytuacji gdy jest nim dziecko rolnika uczęszczające do szkoły, jest już utrwalona (por. wyroki: Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 22 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2500/12, z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12, z 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11, z 7 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 1557/12, z 22 października 2015 r., sygn. akt I OSK 446/14, z 12 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 788/14 i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 18 maja 2009 r., sygn. akt IV SA/Gl 658/08, publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Z tych względów skarga kasacyjna nie mogła odnieść skutku, stąd Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę tę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło