II GSK 1254/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-08-30

Skład orzekający: Krystyna Anna Stec, Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa udostępnienia tachografu cyfrowego przez kierowcę, na polecenie pracodawcy, stanowi podstawę do nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę za uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli czasu pracy kierowcy, a jeśli tak, to czy można zastosować klauzulę wyłączającą odpowiedzialność z art. 92c ust. 1 u.t.d.?
Ratio decidendi
Odmowa udostępnienia tachografu cyfrowego przez kierowcę, działającego na polecenie pracodawcy, stanowi uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli czasu pracy kierowcy i jest podstawą do nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę. Klauzula wyłączająca odpowiedzialność z art. 92c ust. 1 u.t.d. nie ma zastosowania, gdyż sytuacja ta nie jest zdarzeniem nadzwyczajnym, nieprzewidywalnym i niezależnym od przedsiębiorcy, lecz wynika z niewłaściwej organizacji pracy i braku nadzoru nad kierowcą.
Stan faktyczny
Funkcjonariusze Służby Celnej podjęli kontrolę pojazdu ciężarowego. Kierowca, po konsultacji telefonicznej z pracodawcą (K. M.), odmówił udostępnienia kabiny pojazdu i tachografu cyfrowego do kontroli czasu pracy. Po przybyciu K. M. na miejsce, kabina została udostępniona do przeszukania, ale nie do odczytu danych z tachografu. W związku z odmową udostępnienia tachografu, nałożono na wspólników spółki cywilnej karę pieniężną. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia del. WSA Urszula Wilk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 30 sierpnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. M. i I. M. - wspólników "A." K. M., I. M. s.c. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 6 grudnia 2016 r., sygn. akt III SA/Wr 922/16 w sprawie ze skargi K. M. i I. M. - wspólników "A." K. M., I. M. s.c. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we Wrocławiu z dnia [...] maja 2016 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie kontroli 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza solidarnie od K. M. i I. M. - wspólników "A." K. M., I. M. s.c. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu 1.350 (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 6 grudnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę K. M. i I. M. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...] maja 2016 r. w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli. Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia: W dniu [...] września 2015 r. na drodze krajowej nr 94 w miejscowości Strzelno funkcjonariusze Służby Celnej podjęli kontrolę samochodu ciężarowego marki Volvo o numerze rejestracyjnym [...] oraz naczepy Kempf o numerze rejestracyjnym [...]. Przebieg kontroli został opisany w protokole kontroli nr [...], organ I instancji wskazał na fakt poinformowania przez funkcjonariuszy służby celnej kierowcy zatrzymanego do kontroli pojazdu – A. W. o tym, że zostanie przeprowadzona kontrola celna środka przewozowego oraz kontrola przestrzegania przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Kierowca okazał do kontroli opisane na odwrocie dwa wydruki z tachografu z dnia 31 sierpnia 2015 r. oraz 8 września 2015 r. Równocześnie na prośbę kontrolujących kierowca sporządził aktualny wydruku z tachografu, który potwierdził, że do momentu zatrzymania jazda rejestrowana była prawidłowo. Ponadto - w tachografie znajdowała się karta A. W. Z uwagi na - jak to ujęto w protokole - nerwowe zachowanie kierowcy, kontrolujący podjęli decyzję o przeprowadzeniu pełnej 29-dniowej kontroli czasu pracy kierowcy. W tym celu poproszono kierowcę o udostępnienie kabiny, celem dokonania zarówno czynności przeszukania pojazdu, jak i odczytania danych z karty kierowcy oraz danych z pamięci tachografu. Kierowca, po konsultacji telefonicznej odmówił udostępnienia do kontroli zarówno kabiny pojazdu jak i urządzenia rejestrującego, stwierdzając, że zabronił mu tego pracodawca – K. M. Jak wynika z odrębnego protokołu przesłuchania, słuchany w godzinach 11.35-11.50 kierowca zeznał, że odmówił udostępnienia tachografu cyfrowego funkcjonariuszowi Służby Celnej uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie kontroli czasu pracy kierowcy, a także odmówił przeprowadzenia kontroli celnej kabiny ciągnika. Odmowy te wynikały z faktu uzyskania telefonicznego zakazu dokonania tych czynności, otrzymanego od K. M. Powyższy protokół został podpisany przez kierowcę bez jakichkolwiek uwag. Jak wynika z protokołu kontroli, funkcjonariusze Służby Celnej poinformowali kierowcę, że w przypadku nieudostępnienia pojazdu do kontroli zostanie ona przeprowadzona bez jego zgody z ewentualnym użyciem środków przymusu bezpośredniego (jeśli okaże się to konieczne). Ponieważ kierowca w dalszym ciągu nie chciał udostępnić do kontroli ani karty kierowcy, ani urządzenia rejestrującego wezwano funkcjonariuszy policji celem asysty podczas przeszukania kabiny pojazdu. Po ich przyjeździe jeden z właścicieli firmy, K. M., który wraz z synem S. pojawił się na miejscu kontroli, udostępnił kabinę kierowcy do przeszukania. Organ I instancji podał, że z tej czynności został sporządzany protokół, z którego wynika, że w trakcie przeszukania dokonanego w godzinach 13.01 - 13.11 nie znaleziono rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub dowód innego przestępstwa albo wykroczenia, podlegających zajęciu, przepadkowi lub których posiadanie jest zabronione. Obecny przy przeszukaniu K. M. oświadczył, że przeprowadzone czynności kontrole były bezpodstawne i bezprawne, ponieważ kierowca został zatrzymany do kontroli drogowej i czasu pracy kierowcy. Dodał, że z uwagi na brak u kontrolujących sprzętu do odczytania karty kierowcy kontrola przybrała nerwowy tok i przeobraziła się w wymuszone czynności rewizyjne, czego dowodem jest wezwanie policji. Organ I instancji wyjaśnił, że przeszukanie zostało zatwierdzone przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Z. postanowieniem z dnia [...] września 2015 r., nr [...]. A. W. wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli. W sporządzonych w dniu 27 listopada 2015 r. "wyjaśnieniach" funkcjonariusze służby celnej dokonujący kontroli, podobnie jak w notatce urzędowej z dnia 10 września 2015 r., stwierdzili, że nieprawdziwe jest stwierdzenie niedysponowania przez funkcjonariuszy urządzeniem do odczytywania danych z kart kierowców i tachografów. Urządzenie to o nazwie TachoReader firmy Inelo nr seryjny [...] znajdowało się w pojeździe i jest stale w nim przewożone. Oprócz urządzenia odczytującego dane, funkcjonariusze dysponują komputerem ze specjalistycznym oprogramowaniem umożliwiającym analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). Ponadto kontrolujący nie zgodzili się ze stwierdzeniem, że po przyjeździe na miejsce kontroli K. M. kabina kierowcy została im udostępniona i mogli wówczas odczytać dane z tachografu. Kabina ta, jak stwierdzili, została udostępniona nie zaraz po przyjeździe K. M. (ok. 12.15), ale dopiero po przybyciu funkcjonariuszy policji ze Z. (ok. 13.00). K. M. stwierdził, że nie ma zaufania do funkcjonariuszy celnych, więc kabiny nie udostępni, ponieważ mogą mu zostać podrzucone jakieś środki niedozwolone. Zastrzegł przy tym, że zgoda dotyczy jedynie czynności przeszukania, bez dostępu do tachografu i dokonywania odczytu danych z tego urządzenia. Pełnomocnik strony w piśmie z dnia 15 grudnia 2015 r. wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka: K. M. i S. M. Postanowieniem z dnia [...] stycznia 2016 r. Naczelnik Urzędu Celnego w L. odmówił przeprowadzenia wnioskowanych dowodów. Naczelnik Urzędu Celnego w L. wydał w dniu [...] lutego 2016 r. decyzję, którą nałożył na K. M. i I. M. - wspólników spółki cywilnej "A." (do których należał kontrolowany pojazd), karę pieniężną w wysokości 10 000 zł. Kara została nałożona za naruszenie ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. W podstawie prawnej decyzji powołany został przepis art. 92a ust. 6 oraz lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.) – dalej: "u.t.d.". Odwołanie od tej decyzji wnieśli K. M. i I. M. Dyrektor Izby Celnej we W. decyzją z dnia [...] maja 2016 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że w sprawie istotne jest ustalenie, czy kontrolujący mieli prawo wstępu do kabiny kierowcy celem wpięcia się w znajdujący się tam tachograf, a jeśli tak, to czy kierowca nie zezwolił im na wykonanie tej czynności, tym samym uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli transportu drogowego w tej części. W ocenie organu odwoławczego odpowiedzi na oba pytania są twierdzące. Organ powołał art. 2 ust. 1 pkt 7 lit. a/ w związku z art. 30 ust. 3 pkt 9 ustawy o Służbie Celnej wskazując na nałożone przez ustawodawcę zadania Służby Celnej oraz art. 87 ust. 1 i 89 ust. 1 pkt 3 u.t.d. Organ II instancji wskazał, że w myśl art. 72 pkt 2 u.t.d. kontrolowany jest obowiązany umożliwić inspektorowi dokonanie czynności kontrolnych, a w szczególności udostępnić pojazd. Ponieważ kabina kierowcy jest jego częścią, dlatego jej udostępnienie dla dokonania czynności kontrolnych jest obowiązkiem kierującego. W ocenie organu II instancji, oprócz ustawy o transporcie drogowym należy powołać się na zapis § 5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie kontroli przewozu drogowego, zgodnie z którym podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy osoba uprawniona do kontroli jest wyposażona w urządzenie umożliwiające pobieranie danych z tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe oraz z karty kierowcy. Za bezpodstawny organ II instancji uznał wobec tego zarzut odwołania o nieposiadaniu przez funkcjonariuszy Służby Celnej urządzeń umożliwiających sczytywanie i analizę danych z pamięci tachografu cyfrowego. Organ wskazał, że z wyjaśnień kontrolujących oraz załączonego zdjęcia urządzenia wynika bowiem, że dysponowali oni stosownym urządzeniem – TachoReader firmy Inelo nr seryjny [...], które znajdowało się w ich pojeździe. Oprócz niego funkcjonariusze posiadali także komputer ze specjalistycznym oprogramowaniem umożliwiającym analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). Są to urządzenia przewożone standardowo przez dokonujących kontroli na drodze funkcjonariuszy Służby Celnej. Jednocześnie wskazano, że wymienione rozporządzenie w § 3 pkt 1 precyzuje, że podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, w przypadku kontroli drogowej sprawdzeniu podlegają podstawowe elementy wymienione w części A załącznika nr 5 do rozporządzenia. Wskazana część A konkretyzuje, że podstawowymi elementami objętymi kontrolą drogową są (m.in ): wykresówki z dni poprzednich, które powinny znajdować się w pojeździe zgodnie z art. 15 ust. 7 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 lub dane z tego samego okresu na karcie kierowcy lub w pamięci tachografu cyfrowego; prędkości chwilowe osiągnięte przez pojazd zapisane przez tachograf cyfrowy; prawidłowość działania i użytkowania tachografu cyfrowego i karty kierowcy; urządzenie rejestrujące zainstalowane w pojeździe. Ponadto w myśl art. 129 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 129 ust. 4a ustawy Prawo o ruchu drogowym organ celny ma uprawnienie do sprawdzenia zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Według organu II instancji, z przytoczonych przepisów jednoznacznie wynika, że dla realizacji swoich uprawnień również w czasie kontroli drogowej kontrolujący mają prawo dostępu do kabiny kierowcy i znajdującego się w niej tachografu, w tym wpięcia się w to urządzenie dla sczytania jego wskazań. W tym stanie rzeczy w ocenie organu II instancji, w rozpatrywanej sprawie wystarczającymi dowodami do zastosowania kary pieniężnej w transporcie drogowym przewidzianej lp. 1.5 załącznika nr 3 do u.t.d., są ustalenia zawarte w protokole kontroli, w połączeniu z zeznaniami kierowcy - znajdującymi się w protokole przesłuchania (sporządzonym przed przyjazdem K. M.) - podpisanymi przez niego bez żadnych uwag. Z zeznań tych (złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej) wynika, że kierowca odmówił udostępnienia tachografu cyfrowego funkcjonariuszowi Służby Celnej, tym samym uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli czasu pracy kierowcy. Odmowa ta wynikała z faktu uzyskania telefonicznego zakazu dokonania tych czynności, otrzymanego od pracodawcy. Organ II instancji uznał za zasadne dodać przy tym, że również K. M., który pojawił się o godzinie 12.15, nie udostępnił kontrolującym tachografu. Kilkakrotnie stwierdził natomiast (co wynika z treści filmu dołączonego do akt sprawy, który to dowód organ odwoławczy przyjął i dopuścił), że podczas kontroli czasu pracy kierowcy dokonywanej na drodze funkcjonariusze mogą jedynie sczytać kartę czasu pracy kierowcy, natomiast nie mają prawa do pobierania danych z tachografu. Jego zdaniem dostęp do tego urządzenia jest możliwy tylko podczas kontroli w siedzibie firmy, do której może dojść po uprzednim przedłożeniu stosownego upoważnienia. Przedsiębiorca prezentował więc takie samo stanowisko, jak wcześniej jego kierowca. W ocenie organu odwoławczego jest ono niesłuszne. Wyjaśniono przy tym, że kontrolujący nie byli zainteresowani samą kartą kierowcy, ponieważ równolegle chcieli skorzystać z tachografu. W trakcie kontroli to organ decyduje o sposobie jej przeprowadzenia (oczywiście w ramach przepisów prawa) a nie kierowca czy właściciel firmy. Skoro jednak kontrolujący mieli prawną możliwość sczytania danych z tachografu, obowiązkiem kierowcy / przedsiębiorcy było im to umożliwić. Tak się jednak nie stało. W tym stanie rzeczy zastosowanie musiał znaleźć przepis przewidujący za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części karę 10 000 zł. Na marginesie organ II instancji stwierdził, że dostęp do kabiny jest dla kontrolujących niezbędny także i z tego powodu, że umożliwia sprawdzenie nalepki legalizacyjnej tachografu, w celu ustalenia terminu jego badania okresowego i kontroli. Odnosząc się do kwestii związanej z odmową przesłuchania K. M. i jego syna, S. M. wskazano, że nie było takiej konieczności, ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający dla wydania decyzji o określonej treści. Strona miała przy tym możliwość składania wyjaśnień i zapoznania się z aktami sprawy. W ocenie organu II instancji, wystarczającą przesłanką do wymierzenia kary pieniężnej jest zatem stwierdzenie wystąpienia określonego naruszenia, a odpowiedzialność podmiotu zbliżona jest do odpowiedzialności ponoszonej na zasadzie ryzyka, choć nie ma charakteru nieograniczonego, ponieważ przepisy przewidują możliwość odstąpienia od nałożenia kary w sytuacjach określonych w art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 u.t.d. Wykazanie okoliczności w tych przepisach ciąży jednak na przedsiębiorcy i nie jest obowiązkiem organu prowadzenie w tym zakresie postępowania z urzędu. W przekonaniu organu II instancji art. 92c ust. 1 u.t.d. nie znajduje zastosowania w sprawie, ponieważ nie można uznać za okoliczność wyłączającą odpowiedzialność podmiotu wykonującego transport drogowy brak możliwości kontroli kierowcy w czasie, gdy wykonuje transport drogowy. Organ stwierdził, że wykonywanie przewozu przez kierowcę najczęściej odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, co jednak nie może oznaczać zwolnienia go z odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszcza się kierowca. Organ II instancji uznał, że redakcja art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wskazuje, że konieczne dla jego zastosowania jest zarówno, aby okoliczności powodujące naruszenie nie były możliwe do przewidzenia, jak i aby przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Taki złożony warunek oznacza sytuacje nadzwyczajne, atypowe, poza granicami zwykłych, nawet przypadkowych zdarzeń, ale mieszczących się w zakresie doświadczenia życiowego czy przewidywania. Odwołując się do orzecznictw organ wywodził, że nawet gdyby przyjąć, iż strona była bezradna w skutecznym egzekwowaniu obowiązków pracowniczych, to bezradność ta nie może żadną miarą stanowić przesłanki, że ziściły się wyjątkowe zdarzenia i okoliczności niedające się przewidzieć, a tym samym zwalniające stronę skarżącą od odpowiedzialności. W ocenie organu II instancji należy stwierdzić, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika jednoznacznie, że przedsiębiorca miał wpływ na poczynania kierowcy, co więcej - stymulował je - wydając telefonicznie polecenia kierowcy, a potem osobiście kwestionując uprawnienia organu celnego do przeprowadzenia kontroli. W tym stanie rzeczy organ uznał, że przepis art. 92c ust. 1 u.t.d. nie znajduje w sprawie zastosowania. Skargę na powyższą decyzję wnieśli K. M. i I. M. Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę. Sąd I instancji wskazał na podstawy prawne zaskarżonej decyzji oraz przeprowadzonej w dniu [...] września 2015 r. kontroli. Podniósł, że wymaga wyraźnego oddzielenia i odróżnienia - kontrola drogowa od kontroli celnej. Wskazał, że zaskarżoną do sądu administracyjnego decyzję łączyć należy wyłącznie z kontrolą transportu drogowego, która polegała na przeprowadzeniu pełnej 29-dniowej kontroli czasu pracy kierowcy. Poza zainteresowaniem Sądu I instancji znalazła się zatem ocena prawidłowość kontroli celnej kabiny samochodu ciężarowego. Stąd też argumentację skargi dotyczącą przekroczenia określonych w art. 219 k.p.a. warunków przeprowadzenia przeszukania pomieszczeń, innych miejsc oraz osób, Sąd I instancji uznał za niemającą znaczenia dla sprawy, ponieważ kontrola pojazdu w zakresie przestrzegania czasu pracy kierowcy nie była prowadzona w trybie uregulowanym w k.p.k. Odwołując się do art.92a ust.1u.t.d. oraz l.p. 1.5 załącznika nr 3 do tej ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, że kara pieniężna za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części wynosi 10.000 zł. Sąd I instancji przychylił się do stanowiska organów, z którego wynika prawo kontrolujących funkcjonariuszy Izby Celnej we W. Wydziału Zwalczania Przestępczości Referat Grupa Mobilna w Z. do sczytania danych znajdujących się w tachografie umieszczonym w kabinie kontrolowanego pojazdu. Powołując art. 2 ust. 1 pkt 7 lit. a w związku z art. 30 ust. 3 pkt 9 ustawy z 27 września 2009 r. o Służbie Celnej wskazał, że do zadań Służby Celnej należy wykonywanie kontroli transportu drogowego na zasadach określonych w przepisach odrębnych. Wskazał, że takimi przepisami są przepisy ustawy o transporcie drogowym, w tym zwłaszcza w art. 87 ust. 1, z którego wynika obowiązek kierowcy pojazdu samochodowego - podczas wykonywania przewozu drogowego – posiadania przy sobie i okazywania na żądanie uprawnionego organu kontroli, m.in. karty kierowcy, a także zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 3 u.t.d. do kontroli tych dokumentów oraz warunków w nich określonych, z zastrzeżeniem ust. 2, uprawnieni są, poza funkcjonariuszami Policji (pkt 1) i inspektorami Inspekcji Transportu Drogowego (pkt 2), także funkcjonariusze celni. Przewidziane w ust. 2 tego artykułu wyłączenie uprawnienia do kontroli zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenia, o którym mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, nie dotyczy funkcjonariuszy celnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, że na podstawie art. 72 pkt 2 u.t.d. kontrolowany jest obowiązany umożliwić dokonanie czynności kontrolnych, a w szczególności udostępnić pojazd. Nie może przy tym stanowić przedmiotu sporu, że kabina kierowcy jest częścią pojazdu. Stąd też jej udostępnienie dla dokonania czynności kontrolnych ma kluczowe znaczenie dla oceny spełnienia ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne. Jest to obowiązek kierującego pojazdem. Sąd I instancji wskazał, że potwierdzeniem tego jest m.in. regulacja prawna, przewidująca obowiązek nałożenia kary pieniężnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Z regulacją tą koresponduje § 5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 lipca 2013 r. w sprawie kontroli przewozu drogowego, który stanowi, że podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, osoba uprawniona do kontroli jest wyposażona w urządzenie umożliwiające pobieranie danych z tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe oraz z karty kierowcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, że jak wynika z wyjaśnień kontrolujących, załączonych do akt administracyjnych zdjęć (k. 12-14 akt) oraz fragmentu nagrania video z kontroli, podejmujący w dniu [...] września 2015 r. czynności kontrolne funkcjonariusze celni takim sprzętem dysponowali. Było to urządzenie TachoReader firmy Inelo nr seryjny [...] oraz komputer ze specjalistycznym oprogramowaniem, który umożliwiał analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). W ocenie Sądu I instancji, brak jest podstaw do podważenia twierdzeń organu administracji celnej, że takie urządzenia nie był w posiadaniu funkcjonariuszy w dniu kontroli. Sąd I instancji stanął na stanowisku, że podczas kontroli drogowej pojazdu funkcjonariusze celni dla realizacji swoich uprawnień mają prawo dostępu do znajdującego się w kabinie kierowcy tachografu - celem wpięcia się w to urządzenie dla sczytania jego wskazań, co potwierdza też treść § 3 pkt 1 rozporządzenia z dnia 23 lipca 2013 r. Zgodnie z tym przepisem - podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, w przypadku kontroli drogowej sprawdzeniu podlegają podstawowe elementy wymienione w części A załącznika nr 5 do rozporządzenia. Przewiduje się tam, że podstawowymi elementami objętymi kontrolą drogową są (m.in.): wykresówki z dni poprzednich, które powinny znajdować się w pojeździe zgodnie z art. 15 ust. 7 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 lub dane z tego samego okresu na karcie kierowcy lub w pamięci tachografu cyfrowego; prędkości chwilowe osiągnięte przez pojazd zapisane przez tachograf cyfrowy; prawidłowość działania i użytkowania tachografu cyfrowego i karty kierowcy; urządzenie rejestrujące zainstalowane w pojeździe. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał też, że zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 129 ust. 4a ustawy Prawo o ruchu drogowym organ celny jest uprawniony do sprawdzenia zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. W ocenie Sądu I instancji, nie byłoby racjonalnym zawężenie możliwości pozyskania i sprawdzenia tych danych tylko do przypadków podejrzenia popełnia przestępstwa. Dlatego też kontrolujący funkcjonariusze celni mieli prawo wstępu do kabiny kierowcy celem wpięcia się w znajdujący się tam tachograf. W ocenie Sądu I instancji, w kontrolowany postępowaniu właściwie ustalono, że doszło do naruszenia wskazanych w lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozu na potrzeby własne, w postaci niepoddania się lub uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Przemawia za tym zwłaszcza analiza protokołu kontroli z dnia [...] września 2015 r., z którego wynika, że kierowca, po konsultacji telefonicznej odmówił udostępnienia do kontroli urządzenia rejestrującego znajdującego się w kabinie pojazdu. Z takim przebiegiem wypadków korespondują zeznania kierowcy odebrane do protokołu przesłuchania świadka (k. 28 verte) oraz uwagi do protokołu kontroli (k. 15). Ze złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej zeznań, wynika, że A. W. odmówił udostępnienia tachografu cyfrowego funkcjonariuszowi. Z kolei w pisemnych zastrzeżeniach do protokołu kontroli A. W. oświadczył, że chciał udostępnić jedynie kartę kierowcy, tłumaczą że tachograf jest własnością firmy. Sąd i instancji zauważył również – na podstawie przedłożonego na etapie postępowania odwoławczego filmu, że także K. M. nie udostępnił zaraz po swoim przybyciu kontrolującym tachografu. W ocenie Sądu I instancji, w świetle takich ustaleń, nie ulega wątpliwości, że zaistniała sytuacja, w której uniemożliwiono funkcjonariuszom sczytanie danych z tachografu. W takim stanie faktycznym Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, iż prawidłowo zastosowano przepis art. 92a ust. 6 u.t.d. oraz lp. 1.5. załącznika nr 3 do tej ustawy, przewidujący za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części karę 10 000 zł. W ocenie Sądu I instancji, organ w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa uznał, że w okolicznościach sprawy nie zachodziły podstawy do wyłączenia odpowiedzialności strony za stwierdzone naruszenia. Przywołując art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stanął na stanowisku, że przepis ten wskazuje na okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc na sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. Zdaniem Sądu I instancji wskazane w art. 92c u.t.d. przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, czyli takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazywał, że odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym ma rozszerzony zakres, co oznacza, że ponosi on konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa, jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Ma ona charakter administracyjny, nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega nie tylko na prowadzonych szkoleniach, czy odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Przedsiębiorca - w świetle obowiązujących przepisów - jest nie tylko zobowiązany do stworzenia takich warunków pracy kierowców, aby mogli oni przestrzegać przepisów dotyczących transportu drogowego, ale jest także zobowiązany do świadczenia usług transportowych zgodnie z obowiązującym prawem. Sąd I instancji wywodził, że przedsiębiorca jest odpowiedzialny za rezultaty prowadzonej działalności transportowej, a nie wyłącznie za stworzenie warunków do realizacji działalności zgodnej z prawem. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał za zasadne stanowisko zaprezentowane przez organ II instancji, wedle którego ciężar udowodnienia wymienionych w tych przepisach okoliczności spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie, a także, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów wymienionych w art. 92c ust. 1 u.t.d. Sąd I instancji uznał zasadne stanowisko, że w toku postępowania nie zostały przez skarżących wykazane okoliczności, które w świetle powołanych przepisów wyłączałyby ich odpowiedzialność za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Skarżący nie przedstawili w toku postępowania administracyjnego dowodów na powstanie takich obiektywnie nadzwyczajnych okoliczności, mogących obalić ustalenia organu. Sąd I instancji wskazał, że wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem z lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć, a samemu naruszeniu zapobiec poprzez odpowiedni nadzór i kontrolę nad kierowcą, np. poprzez wydanie odpowiedniego polecenia podczas rozmowy telefonicznej prowadzonej z kierowcą. Zdaniem Sądu I instancji, gdyby takie polecenie zostało wydane można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że bez potrzeby pokonania ponad 300 km, nie doszłoby do nałożenia kary pieniężnej. Przedsiębiorca nie wskazał wystąpienia żadnych innych okoliczności, na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć, nawet gdyby do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. W ocenie Sądu I instancji, argumenty dotyczące wątpliwości prawnych co do uprawnień organu celnego do przeprowadzenia kontroli drogowej w zakresie przestrzegania czasu pracy kierowcy, posiadania przez funkcjonariuszy celnych odpowiedniego sprzętu do sczytania danych z tachografu, czy też w końcu akcentowana kwestia zaniechania przez funkcjonariuszy kontroli tachografu – pomimo przeszukania kabiny - w żadnej mierze nie dowodzą aby, jak to formułuje art. 92c u.t.d., skarżący nie mieli wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogli przewidzieć. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie podzielił również tych zarzutów skargi, które odnosiły się do naruszenia zasad postępowania administracyjnego i uznał, że organy administracji celnej przeprowadziły postępowanie w sposób nie naruszający zasad wyrażonych w art. 7, art. 8, art. 10, art. 75 § 1 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Sąd I instancji wskazał, że dla organów wystarczającym dowodem do ustalenia naruszenia ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części, był protokół kontroli oraz korespondujący z nim protokół przesłuchania kierowcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, że art 78 § 1 k.p.a. wyposaża stronę w prawo wnioskowania o przeprowadzenie każdego dowodu, który spełnia przesłanki art 75 § 1 k.p.a. i prowadzi do ustalenia okoliczności mających znaczenie dla sprawy, tj. niezbędnych dla prawidłowego jej załatwienia. Sąd I instancji zwrócił jednak uwagę na przesłanki nieuwzględnienia żądania strony związanego z przeprowadzeniem dowodu. Wskazał, że są one związane ściśle z etapem postępowania wyjaśniającego (zakończenie postępowania dowodowego) oraz z przedmiotem wnioskowanego dowodu (okoliczności stwierdzone innymi dowodami). Wystąpienie tych przesłanek ogranicza obowiązek organ administracji uwzględnienia takiego żądania wyłączenie do przypadków, gdy okoliczności w nim związane mają znaczenie dla sprawy. W ocenie Sądu I instancji, orzekające w sprawie organy w sposób prawidłowy ustaliły, że w świetle zebranego materiału dowodowego, wniosek o przesłuchanie w charakterze świadków: K. M. i S. M., nie będzie miał znaczenia dla ustalenia okoliczności mających znaczenie prawne dla rozstrzygnięcia sprawy, a więc dotyczących istoty sprawy. Sąd I instancji uznał, że wydając postanowienie dowodowe z dnia [...] stycznia 2016 r. Naczelnik Urzędu Celnego w L. nie tylko wziął pod uwagę, że przebieg kontroli został szczegółowo opisany w protokole kontroli oraz dołączonych do niego dowodach. Wskazał również, że w toku postępowania bezskutecznie wezwał stronę do nadesłania nagrania, o którym strona pisze w piśmie z dnia 5 października 2015 r. Wyjaśnił również, że okazanie karty kierowcy na tym etapie postępowania nie miałoby znaczenia dla oceny zdarzenia, gdyż dane na niej zawarte zostały utracone. Karta pamięci posiada bowiem pamięć z bieżącego dnia i za ostatnie 28 dni pracy kierowcy. Organ I instancji wykazał zatem konkretne motywy stanowiska procesowego, zgodnie z art. 78 § 2 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. Podejmując decyzję o nałożeniu kary za naruszenie ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części, bazował w pierwszej kolejności na dowodach z dokumentów sporządzonych podczas kontroli oraz na wyjaśnieniach i zeznaniach osób biorących udział w tych czynnościach. Zdaniem Sądu I instancji, w realiach badanej sprawy należy również przypomnieć, że celem nakładania kar pieniężnych na przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w transporcie drogowym jest przede wszystkim zapewnienie należytego wykonywania działalności gospodarczej (w postaci świadczenia przewozów drogowych) i zagwarantowanie bezpieczeństwa innym uczestnikom ruchu drogowego. Mają więc one przede wszystkim znacznie prewencyjne, a nie represyjne (tak jak w prawie karnym) i są narzędziem prawnym służącym do przymuszenia przewoźników do respektowania określonych w ustawie nakazów i zakazów. Kara pieniężna jako instrument władztwa administracyjnego nie jest więc wyłącznie konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu (w tym przypadku braku zaufania do funkcjonariuszy celnych) nie mieści się w reżimie tej odpowiedzialności. Wina i stopień zawinienia nie są zatem przesłankami nałożenia kary pieniężnej. W związku z tym badanie świadomości i stosunku podmiotu do danego naruszenia prawa jest co do zasady bez znaczenia dla możliwości wymierzenia omawianej kary. Skargę kasacyjną od tego wyroku wnieśli K. M. i I. M. zaskarżając go w całości i zarzucając mu: I. Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a to art. 92c ust. 1 u.t.d. poprzez rzeczywistą nieprawidłową wykładnię pojęcia braku wpływu na powstanie naruszenia, które nastąpiło na skutek niemożliwych do przewidzenia zdarzeń i okoliczności, przez ograniczenie tego pojęcia wyłącznie do przypadków działania siły wyższej, w sytuacji gdy pojęcie to należy interpretować szeroko; II. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I jak i II Instancji, w sytuacji gdy Sąd winien był uchylić decyzje organu I oraz II Instancji w całości wobec faktu, iż w toku postępowania administracyjnego doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie przepisu art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie przez Organ całego zebranego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji dowolne, nie zaś swobodne, przyjęcie, iż Skarżący nie poddali się lub uniemożliwili przeprowadzenie kontroli transportu drogowego w całości lub części w zakresie kontroli czasu pracy kierowcy, jak również art. 7 k.p.a. i 10 k.p.a. poprzez uniemożliwienie złożenia Skarżącym zeznań w postępowaniu oraz oddalenie złożonych przez nie wniosków dowodowych pomimo, iż miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Skarżący kasacyjnie wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi oraz o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnoszono, że jeśli kierowca przed przyjazdem przedsiębiorcy uniemożliwiał przeprowadzenie kontroli to kara pieniężna powinna zostać nałożona na kierowcę, a nie na przedsiębiorcę, bowiem zdaniem skarżących kasacyjnie w tym czasie nie mieli oni wpływ na zachowanie kierowcy. Skarżący wskazywali, że wnosili o przeprowadzenie dowodu z zeznań K. M. i S. M., jednakże organy uznały, że dowody te nie wniosłyby niczego nowego do sprawy. Skarżący pozostawali na stanowisku, że funkcjonariusze służby celnej bezpodstawnie zażądali udostępnienia kabiny pojazdu. Skarżący wskazywali też na brak podstaw prawnych do przeszukania kabiny pojazdu. Zdaniem skarżących kasacyjnie faktycznym powodem, dla którego nie przeprowadzono kontroli czasu pracy kierowcy, było niedysponowanie przez funkcjonariuszy Służby Celnej urządzeniami umożliwiającymi analizowanie danych sczytanych z pamięci tachografu cyfrowego oraz z karty kierowcy. Ponadto podkreślali, że A. W. nie odmawiał udostępnienia karty kierowcy, jednak żaden z funkcjonariuszy nie był tym zainteresowany. Ostatecznie podnosili, funkcjonariusze celni nie uzyskali danych z tachografu nie przez wzgląd na postawę kierowcy czy przedsiębiorcy, którzy mieli uniemożliwić im dostęp do tachografu, a przez zaniechanie dokonania kontroli tachografu przez samych kontrolujących, którzy mimo przeszukania kabiny kierowcy nie dokonali kontroli tachografu. Skarżący podnosili też, że dane zawarte w protokole kontroli nie są jedynym źródłem pozwalającym na odtworzenie przebiegu wydarzeń w trakcie kontroli, a dopuszczenie dowodu z zeznań świadków dane zawarte w protokole może zweryfikować. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Celnej we W. wniósł o jej oddalenie jako niezasadnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z treścią art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej: "p.p.s.a." – Dz.U.2016.718 j.t.) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. Granice skargi są wyznaczone przez zawarte w niej podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów prawa materialnego, czy też procesowego w rzeczywistości zaistniały. Nie ma on natomiast prawa badania, czy w sprawie wystąpiły inne, niż podane przez skarżącego naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego określenia podstaw kasacyjnych, co zgodnie z art. 176 p.p.s.a. oznacza obowiązek wnoszącego skargę kasacyjną powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem autora skargi kasacyjnej uchybił sąd pierwszej instancji w zaskarżonym orzeczeniu oraz uzasadnienie ich naruszenia. Jeżeli chodzi o formułowanie zarzutów skargi kasacyjnej podkreślenia wymaga, że w orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego, czy naruszenia przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie prawa materialnego może nastąpić przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie to wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej (tzw. błąd subsumcji). Podkreślenia wymaga, że sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się z wykazaniem, na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd pierwszej instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Mimo że przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36; z 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04; z 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04; z 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05; z 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06; z 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06 – dostępne na stronie: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i nie budzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony. Poczynienie powyższych uwag o charakterze ogólnym było konieczne z uwagi na sposób w jaki została zredagowana skarga kasacyjna wniesiona przez K. M. i I. M. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty wskazują, że jej autor zarzuca, iż Sąd I instancji zaakceptował nieprawidłowe ustalenie przez organ stanu faktycznego sprawy, co w konsekwencji skutkowało niezastosowaniem regulacji przewidzianej w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. i wymierzeniem kary pieniężnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. W tym zakresie kasator wskazuje, iż w jego ocenie dla prawidłowego przeprowadzania postępowania dowodowego nie było wystarczające dokonanie ustaleń faktycznych w oparciu o dowody zgromadzone w sprawie w tym protokół kontroli i zeznania kierowcy z pominięciem dowodów z przesłuchania świadka i strony. Przeprowadzenie tych dowodów miało zmierzać do wykazania okoliczności braku wpływu przedsiębiorcy na powstanie naruszenia w postaci niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli. W związku z powyższym należy podkreślić, że skład orzekający w tej sprawie w pełni podziela pogląd wyrażony w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż dowód z dokumentu urzędowego - jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli-ma znaczenie szczególne, bowiem zostaje w nim utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali podczas kontroli. Protokół ten podpisany przez osoby uczestniczące w kontroli, to jest funkcjonariuszy celnych i kierowcę, stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone (vide wyrok NSA z 7 grudnia 2010 r. sygn. akt II GSK 1062/09, wyrok z 16 kwietnia 2015 r. sygn. akt II GSK 440/14 niepublikowane). Ponadto należy zauważyć, odwołując się w tym zakresie do treści art. 74 ust. 2 u.t.d., że kontrolowanemu przysługuje prawo odmowy podpisania protokołu, jednakże w każdym przypadku odmowa złożenia podpisu przez kontrolowanego powinna być odnotowana w protokole ze wskazaniem jej przyczyny. Natomiast w sytuacji, gdy kontrolowany nie zgadza się z zawartą w protokole treścią winien wnieść zastrzeżenia do protokołu kontroli - art. 74 ust. 4 u.t.d. W niniejszej sprawie poza sporem pozostaje okoliczność, że kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał protokół kontroli i wniósł do niego zastrzeżenia sporządzone na osobnej karcie. W zastrzeżeniach tych wskazał, że w czasie kontroli "funkcjonariusze chcieli wpiąć się w tachograf cyfrowy", natomiast kierowca chciał udostępnić jedynie kartę kierowcy argumentując, że tachograf jest własnością firmy. Kierowca został też przesłuchany w charakterze świadka. W złożonych zeznaniach wskazał, że odmówił udostępnienia tachografu funkcjonariuszowi, ponieważ szef zabronił mu udostępniania urządzenia rejestrującego. Sąd I instancji oceniając poczynione przez organ ustalenia faktyczne uznał, że organy administracji nie naruszyły zasad wyrażonych w art. 7, art. 8, art. 10, art. 75 § 1 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., zaś uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest zaś wystarczające i spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a. W ocenie Sądu i instancji organy administracji celnej w sposób nie budzący wątpliwości przytoczyły fakty istotne dla rozstrzygnięcia, wyjaśniły jaki jest przedmiot postępowania, w oparciu o jaką podstawę prawną jest ono prowadzone, a tym samym jaki jest zakres analizowanych ustaleń. Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów, dla których wystarczającym dowodem do ustalenia naruszenia ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części, był protokół kontroli oraz korespondujący z nim protokół przesłuchania kierowcy. Odwołując się do dyspozycji art. 78 § 1 k.p.a., Sąd i instancji stanął na stanowisku, że żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu winno być uwzględnione jeżeli prowadzi on do ustalenia okoliczności mających znaczenie dla sprawy. W ocenie Sądu I instancji organy w sposób prawidłowy ustaliły, że w świetle zebranego materiału dowodowego, wniosek o przesłuchanie K. M. i S. M., nie będzie miał znaczenia dla ustalenia okoliczności mających znaczenie prawne dla rozstrzygnięcia sprawy, a więc dotyczących istoty sprawy. Stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu nie narusza art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w powiązaniu z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a Sąd I instancji oceniając poczynione przez organy ustalenia faktyczne wskazał, że materiał dowodowy w sprawie został rozpoznany we wzajemnej łączności z uwzględnieniem wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym protokołu kontroli i zeznań kierowcy, które to dowody pozwoliły na ustalenie okoliczności istotnych w sprawie i z których wynikają wspólne okoliczności faktyczne, a mianowicie, że kierowca w czasie kontroli odmówił udostępnienia tachografu w celu pobrania danych. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej okoliczności faktyczne istotne w sprawie zostały zatem ustalone prawidłowo na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Z kolei wnioskowane przez stronę dowody z przesłuchania świadka i strony dotyczyć mogły interpretacji zaistniałych w sprawie okoliczności faktycznych, co przekracza obowiązki dowodowe organów w postępowaniu administracyjnym. Ocena istotnych w sprawie okoliczności faktycznych pozostaje w gestii organów administracji, a następnie podlega kontroli Sądu, który bada czy ustalając fakty istotne w sprawie organy nie przekroczyły granic swobodnej oceny dowodów. Z tego obowiązku Sąd I instancji wywiązał się w przedmiotowej sprawie wskazując jakimi przesłankami kierował się akceptując ustalenia organów i wskazując, że w uzasadnieniach kontrolowanych decyzji w sposób wystarczający i spełniający wymogi art. 107 § 3 k.p.a. przedstawiono motywy podjętych rozstrzygnięć, w tym zakres i zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym wyjaśniając przy tym zasadność zaistniałych przesłanek tej odpowiedzialności. Powyższe okoliczności wskazują, że zasadnie Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów, iż brak było podstaw do przeprowadzania uzupełniającego postępowania dowodowego we wskazanym wyżej zakresie. Odwołując się do przedstawionych wyżej uwag dotyczących wymogów skargi kasacyjnej wskazać należy, że postawiony w punkcie II petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art.10 k.p.a. powiązany z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. nie precyzuje, którego z paragrafów tego artykułu dotyczy. Warunek wskazania konkretnego przepisu, który zdaniem strony wnoszącej skargę kasacyjną został naruszony przez Sąd pierwszej instancji, nie jest spełniony gdy ogranicza się on do ogólnego wskazania naruszonego przepisu bez dokładnego podania jednostki redakcyjnej. Ponadto w uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor nie przedstawił w tym zakresie żadnego uzasadnienia, co czyni niemożliwym odniesienie się do tego zarzutu przez Sąd II instancji. Przechodząc do oceny zasadności zarzutu opisanego w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej wskazać należy, że przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. stanowi ogólną klauzulę wyłączającą odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy lub innego podmiotu wykonującego przewóz drogowy w razie spełnienia przesłanki polegającej na braku możliwości przewidzenia przez ten podmiot zdarzeń lub okoliczności powodujących naruszenie przepisów. Przepis ten reguluje sytuację, w której doszło do naruszenia przepisów, jednakże nastąpiło ono wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot realizujący przewóz nie mógł przewidzieć. Przykładem takich zdarzeń jest działanie siły wyższej choć zakres tej regulacji nie ogranicza się tylko do przypadków jej wystąpienia. Podkreślić trzeba, że art. 92c ust. 1 u.t.d. - jako wyjątek od zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy także za działania swoich kierowców odnosi się do wyjątkowych sytuacji, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy jest bowiem wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem i eliminować naruszenia. Dodatkowo zauważyć należy, że w orzecznictwie NSA wyraźnie wskazuje się, że sam fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (vide wyrok NSA z dnia 15.10. 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób uznać, by przesłanki egzoneracyjne określone w art. 92c ust. 1 u.t.d. zostały spełnione, w sytuacji gdy stwierdzonym naruszeniem jest niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli przez kierowcę w sytuacji gdy pozostawał on w kontakcie telefonicznym z pracodawcą i odmawiając udostępnienia tachografu powoływał się na wydawane przez niego polecenia. Podnoszone przez stronę okoliczności, jak to czy funkcjonariusze celni dysponowali, czy też nie, sprzętem do odczytania danych z karty kierowcy nie mają zasadniczego znaczenia w sprawie bowiem, jak słusznie wskazał Sąd I instancji, istotne jest to, że w świetle przywołanych przez organ i Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przepisów w czasie kontroli mieli oni prawo pobrania danych znajdujących się w tachografie umieszczonym w kabinie kierowcy kontrolowanego pojazdu, udostępnienia którego kierowca odmówił. Nawet samowolne działanie kierowcy, którym przedsiębiorca posługuje się przy wykonywaniu działalności nie może zostać zakwalifikowane jako zdarzenie spowodowane wystąpieniem nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., a w istocie rzeczy jest ono wyłącznie skutkiem niewłaściwej organizacji pracy samego przedsiębiorcy oraz wynikiem braku właściwych rozwiązań mających na celu zdyscyplinowanie pracownika. Z kolei subiektywne przekonanie przedsiębiorcy o braku podstaw do przeprowadzenia kontroli obejmującej pozyskanie danych z tachografu również nie może stanowić okoliczności, o której mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Uznając zatem zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej za pozbawione usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło