III SA/Wr 922/16

WyrokWSA we Wrocławiu2016-12-06

Skład orzekający: Maciej Guziński, Anna Moskała, Anna Siedlecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej na wspólników spółki cywilnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli czasu pracy kierowcy jest zasadne, gdy kierowca odmówił udostępnienia tachografu, a przedsiębiorca twierdził, że funkcjonariusze nie posiadali odpowiedniego sprzętu do odczytu danych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kara pieniężna została nałożona zasadnie. Funkcjonariusze celni mieli prawo dostępu do kabiny kierowcy i tachografu w celu przeprowadzenia kontroli czasu pracy. Odmowa udostępnienia tachografu przez kierowcę, a następnie przez przedsiębiorcę, stanowiła uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli, co uzasadnia nałożenie kary pieniężnej. Sąd podkreślił, że odpowiedzialność przedsiębiorcy ma charakter administracyjny, zbliżony do odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, a ciężar udowodnienia okoliczności wyłączających odpowiedzialność spoczywa na przedsiębiorcy.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej funkcjonariusze Służby Celnej zatrzymali pojazd ciężarowy do kontroli czasu pracy kierowcy. Kierowca, po konsultacji telefonicznej z pracodawcą, odmówił udostępnienia kabiny pojazdu i tachografu do kontroli. Po przybyciu właściciela firmy, który również kwestionował uprawnienia organu, kabina została udostępniona do przeszukania, ale nie do odczytu danych z tachografu. Naczelnik Urzędu Celnego nałożył na wspólników spółki karę pieniężną za uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli. Dyrektor Izby Celnej utrzymał decyzję w mocy. Skarżący zarzucili m.in. naruszenie przepisów o kontroli, brak posiadania przez funkcjonariuszy odpowiedniego sprzętu oraz nieprawidłową wykładnię przepisów o wyłączeniu odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sędziowie Sędzia NSA Maciej Guziński, Sędzia WSA Anna Moskała, Anna Siedlecka /sprawozdawca/, , Protokolant Z-ca Kierownika Sekretariatu Halina Rosłan, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 24 listopada 2016 r. sprawy ze skargi K. M. i I. M. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli oddala skargę w całości. W związku z kontrolą podjętą przez funkcjonariuszy Służby Celnej w dniu 9 września 2015 r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości S. samochodu ciężarowego marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] oraz naczepy [...] o numerze rejestracyjnym [...], Naczelnik Urzędu Celnego w L. wydał w dniu 29 lutego 2016 r. decyzję nr [...]. Mocą tej decyzji organ I instancji nałożył na K. M. i I. M. - wspólników spółki cywilnej "[...]" (do których należał kontrolowany pojazd), karę pieniężną w wysokości 10 000 zł. Kara została nałożona za naruszenie ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. W podstawie prawnej decyzji powołany został przepis art. 92a ust. 6 oraz Lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.) – dalej: "u.t.d.". W uzasadnieniu organ I instancji opisał przebieg wydarzeń, które miały miejsce w trakcie kontroli w dniu 9 września 2015 r. Powołując się na protokołu kontroli nr [...], organ I instancji wskazał na fakt poinformowania przez funkcjonariuszy służby celnej kierowcy zatrzymanego do kontroli pojazdu - A.W. o tym, że zostanie przeprowadzona kontrola celna środka przewozowego oraz kontrola przestrzegania przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Kierowca okazał do kontroli opisane na odwrocie dwa wydruki z tachografu z dnia 31 sierpnia 2015 r. oraz 8 września 2015 r. Równocześnie na prośbę kontrolujących kierowca sporządził aktualny wydruku z tachografu, który potwierdził, że do momentu zatrzymania jazda rejestrowana była prawidłowo. Ponadto - w tachografie znajdowała się karta A.W.. Z uwagi na - jak to ujęto w protokole - nerwowe zachowanie kierowcy, kontrolujący podjęli decyzję o przeprowadzeniu pełnej 29-dniowej kontroli czasu pracy kierowcy. W tym celi poproszono kierowcę o udostępnienie kabiny, celem dokonania zarówno czynności przeszukania pojazdu, jak i odczytania danych z karty kierowcy oraz danych z pamięci tachografu. Kierowca, po konsultacji telefonicznej odmówił udostępnienia do kontroli zarówno kabiny pojazdu jak i urządzenia rejestrującego, stwierdzając, że zabronił mu tego pracodawca - K. M.. Jak wynika z odrębnego protokołu przesłuchania, słuchany w godzinach 11.35-11.50 kierowca zeznał, że odmówił udostępnienia tachografu cyfrowego funkcjonariuszowi Służby Celnej uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie kontroli czasu pracy kierowcy, a także odmówił przeprowadzenia kontroli celnej kabiny ciągnika. Odmowy te wynikały z faktu uzyskania telefonicznego zakazu dokonania tych czynności, otrzymanego od K. M.. Powyższy protokół został podpisany przez kierowcę bez jakichkolwiek uwag. Jak wynika z protokołu kontroli, funkcjonariusze Służby Celnej poinformowali kierowcę, że w przypadku nieudostępnienia pojazdu do kontroli zostanie ona przeprowadzona bez jego zgody z ewentualnym użyciem środków przymusu bezpośredniego (jeśli okaże się to konieczne). Ponieważ kierowca w dalszym ciągu nie chciał udostępnić do kontroli ani karty kierowcy, ani urządzenia rejestrującego wezwano funkcjonariuszy policji celem asysty podczas przeszukania kabiny pojazdu. Po ich przyjeździe jeden z właścicieli firmy, K. M., który wraz z synem S. pojawił się na miejscu kontroli, udostępnił kabinę kierowcy do przeszukania. Organ I instancji podał, że z tej czynności został sporządzany protokół, z którego wynika, że w trakcie przeszukania dokonanego w godzinach 13.01 - 13.11 nie znaleziono rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub dowód innego przestępstwa albo wykroczenia, podlegających zajęciu, przepadkowi lub których posiadanie jest zabronione. Obecny przy przeszukaniu K. M. oświadczył, że przeprowadzone czynności kontrole były bezpodstawne i bezprawne, ponieważ kierowca został zatrzymany do kontroli drogowej i czasu pracy kierowcy. Dodał, że z uwagi na brak u kontrolujących sprzętu do odczytania karty kierowcy kontrola przybrała nerwowy tok i przeobraziła się w wymuszone czynności rewizyjne, czego dowodem jest wezwanie policji. Organ I instancji wyjaśnił, że przeszukanie zostało zatwierdzone przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Z. postanowieniem z dnia 11 września 2015 r., nr [...]. A.W. wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli. Stwierdził w nich, że nie był nerwowy podczas kontroli. Jego zachowanie nie dało przesłanki przeprowadzenia kontroli czasu pracy. Ponadto na odrębnej kartce zamieścił swoje uwagi, z których wynika, że po zatrzymaniu się do kontroli chciał udostępnić kartę kierowcy, lecz funkcjonariusze mieli zamiar wpiąć się w tachograf cyfrowy. Na jego prośbę o sczytanie karty kierowcy, ponieważ tachograf jest własnością firmy, funkcjonariusze zareagowali bardzo nerwowo, zażądali rewizji pojazdu, czego odmówił zawiadamiając jednocześnie właściciela. Wskazał, że funkcjonariusze poprosili o wsparcie swojego przełożonego, który przyjechał po dwóch godzinach. Po przybyciu właściciela pojazdu i policji dokonano przeszukania kabiny. Oświadczył, że nikt z kontrolujących nie był wówczas zainteresowany sczytaniem karty, nawet po przybyciu szefa i policji oraz kilkakrotnym wręczaniu karty. Podał również, że funkcjonariusze odmówili podpisania wydruku z tachografu. Ponadto organ I instancji podał, że ze sporządzonej w dniu 10 września 2015r. przez funkcjonariuszy celnych notatki urzędowej dodatkowo wynika, że decyzja o podjęciu pełnej 29-dniowej kontroli czasu pracy kierowcy została podjęta wobec stwierdzenia w dwóch przypadkach naruszenia przepisów o czasie pracy (opisanych na przedstawionych wydrukach) oraz nerwowego zachowania kierowcy, który podczas kontroli cały czas rozmawiał przez telefon ze swoim pracodawcą. Kierowcę (a następnie przybyłego na miejsce kontroli właściciela firmy) poinformowano o uprawnieniach organów celnych do przeprowadzenia przedmiotowej kontroli w całości lub w części. Właściciel firmy zakwestionował jednak uprawnienia organu celnego do przeprowadzenia takiej kontroli, ponieważ urządzenie stanowi własność jego firmy. Wskazano również na nieprawdziwość stwierdzenia kierowcy zawartego w uwagach do protokołu kontroli, jakoby prosił on kontrolerów o odczytanie danych z karty kierowcy bez udostępniania tachografu. Według funkcjonariuszy, propozycję taką uczynił dopiero jego pracodawca cztery godziny później. Za nieprawdziwe uznano przy tym stwierdzenie, że funkcjonariusze służby celnej nie dysponowali urządzeniem do odczytywania danych z kart kierowców i tachografów. Okazano je bowiem właścicielowi firmy, który wyraził opinię, że "takie pudełko można sobie kupić w każdym kiosku". Tymczasem funkcjonariusze zespołu kontrolnego oprócz urządzenia odczytującego dane dysponują także komputerem ze specjalistycznym oprogramowaniem umożliwiającym analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). Funkcjonariusz zwrócili także uwagę na brak zgłoszenia przez kierowcę zastrzeżeń podczas przesłuchania go w charakterze świadka. Za prawdziwe uznano natomiast stwierdzenie, że odmówiono potwierdzenia kontroli czasu pracy kierowcy na wydruku z tachografu, ponieważ kontroli czasu pracy kierowcy nie przeprowadzono. W takim stanie faktycznym, postanowieniem z dnia 23 września 2015 r., nr [...], Naczelnik Urzędu Celnego w L. wszczął wobec K. M. i I. M., postępowanie administracyjne w związku z wykonywaniem transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym. Jednocześnie pismem z tej samej daty i o tym samym numerze organ wezwał strony do nadesłania w terminie 7 dni: wyjaśnień dotyczących przyczyn nieudostępnienia danych z pamięci tachografu cyfrowego i danych z karty kierowcy A.W.; informacji, czy pojazd marki [...] o nr rej. [...] był objęty zaświadczeniem na przewozy na potrzeby własne nr [...]; dokumentu, na podstawie którego kierowca wykonywał pracę kierowania pojazdem (umowa o pracę, umowa zlecenia, inne). W piśmie z dnia 5 października 2015 r. pełnomocnik stron postępowania, wyjaśnił, że zgodnie z informacjami udzielonymi pracodawcy przez kierowcę, chciał on udostępnić kartę kierowcy kontrolującym, ale nie posiadali oni urządzenia do sczytywania i analizy danych tam zawartych. Również po przyjeździe na miejsce kontroli przedsiębiorca, K. M. chciał udostępnić przedmiotową kartę, co zostało utrwalone na nagraniu przedmiotowej kontroli. Początkowy brak zgody na udostępnienie kabiny kierowcy w czasie nieobecności przedsiębiorcy spowodowany był rodzajem kontroli - kontrola była kontrolą drogową, zatem jej zakres winien ograniczać się do czynności przewidzianych w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Jednocześnie nie była wówczas prowadzona kontrola w siedzibie przedsiębiorcy zgodnie z ustawą o transporcie drogowym, brak więc było podstaw do pozyskiwania danych dotyczących całego zakresu informacji co do prowadzonego przedsiębiorstwa, zwłaszcza pod nieobecność kontrolowanego przedsiębiorcy. Natomiast po udostępnieniu kabiny kierowcy organ nie dokonał sczytania danych zawartych w tachografie cyfrowym, pomimo posiadania takiej możliwości. Potwierdzono, że objęty kontrolą samochód był objęty zaświadczeniem na przewozy na potrzeby własne nr 0290348. W sporządzonych w dniu 27 listopada 2015 r. "wyjaśnieniach" funkcjonariusze służby celnej dokonujący kontroli, podobnie jak w notatce urzędowej z dnia 10 września 2015 r., stwierdzili, że nieprawdziwe jest stwierdzenie niedysponowania przez funkcjonariuszy urządzeniem do odczytywania danych z kart kierowców i tachografów. Urządzenie to o nazwie TachoReader firmy Inelo nr seryjny [...] znajdowało się w pojeździe i jest stale w nim przewożone. Oprócz urządzenia odczytującego dane, funkcjonariusze dysponują komputerem ze specjalistycznym oprogramowaniem umożliwiającym analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). Ponadto kontrolujący nie zgodzili się ze stwierdzeniem, że po przyjeździe na miejsce kontroli K. M. kabina kierowcy została im udostępniona i mogli wówczas odczytać dane z tachografu. Kabina ta, jak stwierdzili, została udostępniona nie zaraz po przyjeździe K. M. (ok. 12.15), ale dopiero po przybyciu funkcjonariuszy policji ze Z. (ok. 13.00). K. M. stwierdził, że nie ma zaufania do funkcjonariuszy celnych, więc kabiny nie udostępni, ponieważ mogą mu zostać podrzucone jakieś środki niedozwolone. Zastrzegł przy tym, że zgoda dotyczy jedynie czynności przeszukania, bez dostępu do tachografu i dokonywania odczytu danych z tego urządzenia. Pismem z dnia 30 listopada 2015 r. Urząd Celny w L. wezwał strony do nadesłania lub w inny sposób udokumentowania materiału potwierdzającego, że kierowca A.W. chciał udostępnić kartę kierowcy kontrolującym. W odpowiedzi pełnomocnik w piśmie z dnia 15 grudnia 2015 r. wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka: K. M. i S. M.. Postanowieniem z dnia 11 stycznia 2016 r. Naczelnik Urzędu Celnego w L. odmówił przeprowadzenia wnioskowanych dowodów argumentując, że nie przedłożono nagrania, o którym mowa w piśmie z dnia 5 października 2015 r. Ponadto organ pierwszej instancji wskazał, że przebieg kontroli został opisany w protokole, do którego dołączono m.in. protokół przesłuchania kierowcy. W piśmie z dnia 21 stycznia 2016 r. pełnomocnik stron stwierdził, że dane zawarte w protokole nie są jedynym źródłem pozwalającym na odtworzenie wydarzeń w trakcie kontroli, a dopuszczenie dowodu z zeznań ww. świadków mogłoby te dane zweryfikować. Dodał, że w dniu kontroli K. i S. M. przebyli trasę ponad 300 kilometrów dzielącą miejsce kontroli od miejsca ich zamieszkania, co samo w sobie potwierdza wolę wyjaśnienia okoliczności sprawy. Po przybyciu na miejsce byli oni świadkami jednoznacznej woli kierowcy udostępnienia karty kierowcy kontrolującym, którzy jednak z możliwości tej nie skorzystali, ponieważ nie posiadali urządzenia do analizy danych zawartych na kacie, a jedynie umożliwiające ich sczytanie. W takim stanie faktycznym, opisaną na wstępie decyzją z dnia 29 lutego 2016r., Naczelnik Urzędu Celnego w L. wymierzył K. M. i I. M. - wspólnikom spółki cywilnej "[...]" karę pieniężną w kwocie 10 000 zł za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części (lp. 1.5 załącznika nr 3 do u.t.d.). W odwołaniu od tej decyzji K. M. i I. M., zastępowani przez pełnomocnika adw. E. K., zarzucili organowi I instancji: błąd w ustaleniach faktycznych poprzez bezpodstawne przyjęcie, że strony postępowania dopuścili się przewinień uzasadniających nałożenie kary pieniężnej, pomimo braku uzasadniających to podstaw w zgromadzonym materiale dowodowym; obrazę przepisów art. 7 i art. 10 k.p.a., poprzez uniemożliwienie złożenia stronom zeznań w postępowaniu oraz oddalenie ich wniosków dowodowych pomimo tego, że miały znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Wskazano, że z załącznika do protokołu kontroli wynika, że kierowca postępował zgodnie z poleceniami kontrolujących, udostępniając im wydruki z tachografu. Jednocześnie z treści załącznika nie wynika, na czym nerwowe zachowanie kierowcy miało polegać. Wskazano, że kierowca wniósł zastrzeżenia do protokołu, że jego zachowanie nie dawało podstaw do przeprowadzenia pełnej kontroli czasu pracy, a w szczególności nie był nerwowy, współpracował z przeprowadzającymi kontrolę funkcjonariuszami - w tym chciał im udostępnić kartę kierowcy, jednak żaden z kontrolujących nie był nią zainteresowany. Według pełnomocnika, faktycznym powodem, dla którego nie przeprowadzono kontroli czasu pracy kierowcy było niedysponowanie przez funkcjonariuszy urządzeniami umożliwiającymi analizowanie danych sczytanych z pamięci tachografu cyfrowego oraz z karty kierowcy. Ponadto zarzucono, że organ odmówił przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków - K. M. i S. M. (którzy przebyli ok. 300 km dzielące miejsce kontroli od miejsca ich zamieszkania), a równocześnie wezwał stronę do nadesłania materiału potwierdzającego, że kierowca chciał udostępnić kartę kierowcy. Autor odwołania wniósł również o dopuszczenie dowodu z nagrania audiowizualnego znajdującego się na dołączonych trzech płytach DVD, na okoliczność braku przesłanek do wydania zaskarżonej decyzji. Ponadto zarzucono, że funkcjonariusze bezpodstawnie zażądali udostępnienia kabiny pojazdu. Wskazano, że przepis art. 219 k.p.k. dopuszcza możliwość dokonywania przeszukania pomieszczeń i innych miejsc oraz osób jedynie w określonych sytuacjach (jeżeli czynność ta ma na celu: wykrycie, zatrzymanie lub przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej / znalezienie rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie / znalezienie rzeczy podlegających zajęciu), z których żadna nie miała miejsca - tym bardziej, że nie istniały uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy się w tej kabinie znajdują. Pełnomocnik powołał się także na przepis art. 129 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, z którego wynika, że czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należy do zadań policji, przy czym regulacja zawarta w ww. ustawie nie przewiduje możliwości dokonania przeszukania wnętrza pojazdu. Pełnomocnik skonstatował, że skoro kontrola wynikała z ustawy o transporcie drogowym, to przeszukanie pojazdu celem zdobycia szerszych danych dotyczących działalności przedsiębiorcy nie powinno mieć miejsca, ponieważ stanowi obejście przepisów dotyczących kontroli w siedzibie przedsiębiorcy. Ponadto wskazał, że funkcjonariusze Służby Celnej mieli fizyczną możliwość kontroli urządzenia rejestrującego, ale tego nie uczynili, ponieważ pomimo przeszukania kabiny kierowcy nie dokonali kontroli tachografu. Tak więc nie uzyskali danych nie z uwagi na postawę kierowcy /przedsiębiorcy, ale poprzez własne zaniechanie. W odwołaniu wskazano także, że gdyby kierowca rzeczywiście uniemożliwiał kontrolę przed przyjazdem przedsiębiorcy, kara pieniężna za wspomniane naruszenie nie powinna być nałożona na wspólników spółki cywilnej, tylko na kierowcę, który naruszenia tego się dopuścił. Przedsiębiorca nie miał bowiem w tym czasie wpływu na zachowanie się kierowcy i nie mógł go zdyscyplinować, a przewidując możliwość powstania naruszenia niezwłocznie udał się na miejsce kontroli starając się temu zapobiec. Rozpoznając to odwołanie Dyrektor Izby Celnej we W., zaskarżoną w niniejszym postępowaniu decyzją z dnia 4 maja 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy zrelacjonował przebieg postępowania i stwierdził, że należy odróżnić i oddzielić od siebie: kontrolę transportu drogowego (regulowaną m.in. przepisami ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym) oraz kontrolę celną (normowaną m.in. przepisami ustawy o Służbie Celnej). Kara pieniężna, którą wymierzono zaskarżoną decyzją organu pierwszej instancji, związana jest wyłącznie z kontrolą transportu drogowego, a mówiąc ściślej - w rozpatrywanym przypadku - z uniemożliwieniem kontroli czasu pracy kierowcy. Natomiast nie wiąże się ona z kwestią dotyczącą przeszukania kabiny, ponieważ ten element związany jest z kontrolą celną. W myśl lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym karze w kwocie 10 000 zł podlega niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Według organu II instancji, w okolicznościach niniejszej sprawy dla zastosowania tego przepisu niezbędne jest ustalenie, czy kontrolujący mieli prawo wstępu do kabiny kierowcy celem wpięcia się w znajdujący się tam tachograf; a jeśli tak, to czy kierowca nie zezwolił im na wykonanie tej czynności, tym samym uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli transportu drogowego w tej części. W ocenie organu odwoławczego odpowiedzi na oba pytania są twierdzące. Stosownie bowiem do art. 2 ust. 1 pkt 7 lit. a w związku z art. 30 ust. 3 pkt 9 ustawy o Służbie Celnej, nałożone przez ustawodawcę zadania Służby Celnej obejmują także wykonywanie kontroli transportu drogowego na zasadach określonych w przepisach odrębnych. Zgodnie z art. 87 ust. 1 u.t.d. (która jest właśnie takim zbiorem przepisów "odrębnych"), podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli m.in. kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Natomiast stosownie do art. 89 ust. 1 pkt 3 u.t.d., organ celny uprawniony jest do kontroli wymienionych dokumentów. W myśl art. 72 pkt 2 u.t.d. kontrolowany jest obowiązany umożliwić inspektorowi dokonanie czynności kontrolnych, a w szczególności udostępnić pojazd. Ponieważ kabina kierowcy jest jego częścią, dlatego jej udostępnienie dla dokonania czynności kontrolnych jest obowiązkiem kierującego. W ocenie organu II instancji, oprócz ustawy o transporcie drogowym należy powołać się na zapis § 5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie kontroli przewozu drogowego, zgodnie z którym podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy osoba uprawniona do kontroli jest wyposażona w urządzenie umożliwiające pobieranie danych z tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe oraz z karty kierowcy. Za bezpodstawny organ II instancji uznał wobec tego zarzut odwołania o nieposiadaniu przez funkcjonariuszy Służby Celnej urządzeń umożliwiających sczytywanie i analizę danych z pamięci tachografu cyfrowego. Z akt sprawy, w tym z wyjaśnień kontrolujących oraz załączonego zdjęcia urządzenia wynika bowiem, że dysponowali oni stosownym urządzeniem – TachoReader firmy Inelo nr seryjny 05142140, które znajdowało się w ich pojeździe. Oprócz niego funkcjonariusze posiadali także komputer ze specjalistycznym oprogramowaniem umożliwiającym analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). Są to urządzenia przewożone standardowo przez dokonujących kontroli na drodze funkcjonariuszy Służby Celnej. Jednocześnie wskazano, że wymienione rozporządzenie w § 3 pkt 1 precyzuje, że podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, w przypadku kontroli drogowej sprawdzeniu podlegają podstawowe elementy wymienione w części A załącznika nr 5 do rozporządzenia. Wskazana część A konkretyzuje, że podstawowymi elementami objętymi kontrolą drogową są (m.in ): wykresówki z dni poprzednich, które powinny znajdować się w pojeździe zgodnie z art. 15 ust. 7 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 lub dane z tego samego okresu na karcie kierowcy lub w pamięci tachografu cyfrowego; prędkości chwilowe osiągnięte przez pojazd zapisane przez tachograf cyfrowy; prawidłowość działania i użytkowania tachografu cyfrowego i karty kierowcy; urządzenie rejestrujące zainstalowane w pojeździe. Ponadto w myśl art. 129 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 129 ust. 4a ustawy Prawo o ruchu drogowym organ celny ma uprawnienie do sprawdzenia zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Według organu II instancji, z przytoczonych przepisów jednoznacznie wynika, że dla realizacji swoich uprawnień również w czasie kontroli drogowej kontrolujący mają prawo dostępu do kabiny kierowcy i znajdującego się w niej tachografu, w tym wpięcia się w to urządzenie dla sczytania jego wskazań. W tym stanie rzeczy w ocenie organu II instancji, w rozpatrywanej sprawie wystarczającymi dowodami do zastosowania kary pieniężnej w transporcie drogowym przewidzianej lp. 1.5 załącznika nr 3 do u.t.d., są ustalenia zawarte w protokole kontroli, w połączeniu z zeznaniami kierowcy - znajdującymi się w protokole przesłuchania (sporządzonym przed przyjazdem K. M.) - podpisanymi przez niego bez żadnych uwag. Z zeznań tych (złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej) wynika, że kierowca odmówił udostępnienia tachografu cyfrowego funkcjonariuszowi Służby Celnej, tym samym uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli czasu pracy kierowcy. Odmowa ta wynikała z faktu uzyskania telefonicznego zakazu dokonania tych czynności, otrzymanego od pracodawcy. Organ II instancji uznał za zasadne dodać przy tym, że również K. M., który pojawił się o godzinie 12.15, nie udostępnił kontrolującym tachografu. Kilkakrotnie stwierdził natomiast (co wynika z treści filmu dołączonego do akt sprawy, który to dowód organ odwoławczy przyjął i dopuścił), że podczas kontroli czasu pracy kierowcy dokonywanej na drodze funkcjonariusze mogą jedynie sczytać kartę czasu pracy kierowcy, natomiast nie mają prawa do pobierania danych z tachografu. Jego zdaniem dostęp do tego urządzenia jest możliwy tylko podczas kontroli w siedzibie firmy, do której może dojść po uprzednim przedłożeniu stosownego upoważnienia. Przedsiębiorca prezentuje więc takie samo stanowisko, jak wcześniej jego kierowca. W ocenie organu odwoławczego jest ono niesłuszne. Wyjaśniono przy tym, że kontrolujący nie byli zainteresowani samą kartą kierowcy, ponieważ równolegle chcieli skorzystać z tachografu. W trakcie kontroli to organ decyduje o sposobie jej przeprowadzenia (oczywiście w ramach przepisów prawa) a nie kierowca czy właściciel firmy. Skoro jednak kontrolujący mieli prawną możliwość sczytania danych z tachografu, obowiązkiem kierowcy / przedsiębiorcy było im to umożliwić. Tak się jednak nie stało. W tym stanie rzeczy zastosowanie musiał znaleźć przepis przewidujący za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części karę 10 000 zł. Na marginesie organ II instancji stwierdził, że dostęp do kabiny jest dla kontrolujących niezbędny także i z tego powodu, że umożliwia sprawdzenie nalepki legalizacyjnej tachografu, w celu ustalenia terminu jego badania okresowego i kontroli. Odnosząc się do kwestii związanej z odmową przesłuchania K. M. i jego syna, S. M. wskazano, że nie było takiej konieczności, ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający dla wydania decyzji o określonej treści. Strona miała przy tym możliwość składania wyjaśnień i zapoznania się z aktami sprawy. W tym zakresie organ II instancji powoła się na wyrok WSA w Gliwicach z dnia 30 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/G1 1230/13, zgodnie z którym odpowiedzialność administracyjna (a z taką mamy do czynienia w omawianej sprawie) ma charakter odpowiedzialności niezależnej od winy w tym sensie, że jest ponoszona co do zasady z tytułu wystąpienia określonego naruszenia, bez konieczności wykazywania związku przyczynowego między zachowaniem podmiotu odpowiedzialnego, a powstałym skutkiem (por. także: wyrok NSA z 26 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1257/06). W ocenie organu II instancji, wystarczającą przesłanką do wymierzenia kary pieniężnej jest zatem stwierdzenie wystąpienia określonego naruszenia, a odpowiedzialność podmiotu zbliżona jest do odpowiedzialności ponoszonej na zasadzie ryzyka, choć nie ma charakteru nieograniczonego, ponieważ przepisy przewidują możliwość odstąpienia od nałożenia kary w sytuacjach określonych w art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 u.t.d. Wykazanie okoliczności w tych przepisach ciąży jednak na przedsiębiorcy i nie jest obowiązkiem organu prowadzenie w tym zakresie postępowania z urzędu. Z kolei w myśl art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85, c) umowy europejskiej (AETR); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W przekonaniu organu II instancji, przepis ten nie znajduje zastosowania w sprawie, ponieważ wymierzona kara pieniężna nie odnosi się do czasu pracy kierowcy, a więc nie dotyczy sytuacji, o której mowa w tej regulacji. Z kolei w myśl art. 92c ust. 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Organ II instancji wskazał, że w orzecznictwie sądów administracyjnych powszechnie przyjmuje się, że nie można uznać za okoliczność wyłączającą odpowiedzialność podmiotu wykonującego transport drogowy brak możliwości kontroli kierowcy w czasie, gdy wykonuje transport drogowy (zob. wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 118/10). Trzeba bowiem stwierdzić, że wykonywanie przewozu przez kierowcę najczęściej odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, co jednak nie może oznaczać zwolnienia go z odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszcza się kierowca. W przywołanym wcześniej wyroku WSA w Gliwicach wyjaśniono, że redakcja art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wskazuje, że konieczne dla jego zastosowania jest zarówno, aby okoliczności powodujące naruszenie nie były możliwe do przewidzenia, jak i aby przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Taki złożony warunek - wskazał dalej sąd - oznacza sytuacje nadzwyczajne, atypowe, poza granicami zwykłych, nawet przypadkowych zdarzeń, ale mieszczących się w zakresie doświadczenia życiowego czy przewidywania (...). Można przyjąć, że chodzi tu o przypadki działania siły wyższej (klęski żywiołowe, katastrofy, wprowadzone na danym obszarze stany nadzwyczajne - zob. wyrok WSA w Krakowie, sygn. akt III SA/Kr 276/14), a z tego typu zjawiskami nie mieliśmy do czynienia w rozpatrywanej sprawie. Jak stwierdził przy tym WSA we Wrocławiu w uzasadnieniu wyroku o sygn. akt III SA/Wr 222/14, nawet gdyby przyjąć, że strona była bezradna w skutecznym egzekwowaniu obowiązków pracowniczych, to bezradność ta nie może żadną miarą stanowić przesłanki, że ziściły się wyjątkowe zdarzenia i okoliczności niedające się przewidzieć, a tym samym zwalniające stronę skarżącą od odpowiedzialności. W ocenie organu II instancji wbrew zarzutowi odwołania należy stwierdzić, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika jednoznacznie, że przedsiębiorca miał wpływ na poczynania kierowcy, co więcej - stymulował je - wydając telefonicznie polecenia kierowcy, a potem osobiście kwestionując uprawnienia organu celnego do przeprowadzenia kontroli. W tym stanie rzeczy organ uznał, że również i przepis art. 92c ust. 1 u.t.d. nie znajduje w sprawie zastosowania. Organ odwoławczy stwierdził jednocześnie, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji omyłkowo podano, że kierowca nie podpisał protokołu kontroli. W rzeczywistości podpisał go, ale wniósł do niego uwagi. Powyższa omyłka organu pierwszej instancji nie ma jednak żadnego wpływu na zasadność utrzymania w mocy jego rozstrzygnięcia przez organ odwoławczy. W skardze na powyższą decyzję K. M. i I. M., zastępowani przez profesjonalnego pełnomocnika, zarzucili Dyrektorowi Izby Celnej we W. naruszenie: I. przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a to art. 92c ust. 1 u.t.d., poprzez rzeczywistą nieprawidłową wykładnię pojęcia: braku wpływu na pozostanie naruszenia, które nastąpiło wskutek niemożliwych do przewidzenia zdarzeń i okoliczności, przez ograniczenie tego pojęcia wyłącznie do przypadków działania siły wyższej, w sytuacji gdy pojęcie to należy interpretować szeroko; II. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie przepisu art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie przez organ całego zebranego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji dowolne, nie zaś swobodne, przyjęcie, iż skarżący nie poddali się lub uniemożliwili przeprowadzenie kontroli transportu drogowego w całości lub części w zakresie kontroli czasu pracy kierowcy; III. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., poprzez dowolne a nie swobodne ustalenie przez organ, z pominięciem zasady prawdy obiektywnej, iż przeszukanie kabiny kierowcy było zgodne z przepisami prawa, w oparciu jedynie o postanowienie Prokuratury Rejonowej w Z. z dnia 11 września 2015 r., sygn. akt [...]; IV. art. 7 k.p.a. i 10 k.p.a. poprzez uniemożliwienie złożenia stronom zeznań w postępowaniu oraz oddalenie złożonych przez nie wniosków dowodowych pomimo, że miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; V. art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji, w sytuacji gdy organ II Instancji winien był uchylić decyzję organu I Instancji w całości i orzec o umorzeniu postępowania. Formułując powyższe zarzuty skargi jej autor wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu powtórzono argumenty prezentowane na wcześniejszym etapie postępowania, w szczególności w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji. Pełnomocnik skarżących zauważył na wstępie, że w przypadku, gdyby kierowca kontrolowanego pojazdu przed przyjazdem przedsiębiorcy K. M., a zatem przed rozpoczęciem nagrywania przebiegu kontroli, uniemożliwiał przeprowadzenie kontroli w całości lub części, kara pieniężna przewidziana za wskazane naruszenie nie powinna zostać nałożona na wspólników spółki cywilnej "[...]" M. K., M. I. z siedzibą w B., a ewentualnie na kierowcę, który naruszenia tego się dopuścił. Według autora skargi, w tym czasie przedsiębiorca nie miał wpływu na zachowanie kierowcy i nie mógł go zdyscyplinować, zaś przewidując możliwość powstania naruszenia niezwłocznie udał się na miejsce kontroli starając się temu zapobiec. Potwierdzeniem słuszności takiego stanowiska jest wyrok NSA z dnia 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08, w którym Sąd stwierdził m.in. że przedsiębiorca miał wpływ na zachowanie kierowcy, jeżeli mógł przewidzieć powstanie naruszenia, a nie zapobiegł temu. Zgodnie zaś z przepisem art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Biorąc powyższe pod uwagę skarżący stwierdzili, że wynikająca z powyższych orzeczeń definicja nieprzewidzianych naruszeń, na które dany podmiot nie mógł mieć wpływu, jest szeroka i nie można ograniczać jej tylko i wyłącznie do działania siły wyższej. Następnie zauważyli, że zdaniem organu decyzja funkcjonariuszy Służby Celnej o przeprowadzeniu pełnej 29-dniowej kontroli czasu pracy kierowcy podyktowana była "nerwowym zachowaniem kierowcy". Jednak, w ich ocenie, z treści załącznika do protokołu kontroli nr [...] nie wynika na czym zachowanie to miało polegać. Ponadto autor skargi uznał za zasadne skonstatować, że żaden przepis prawa nie statuuje obowiązku przeprowadzenia kontroli w przypadku zaobserwowania nerwowego czy niespokojnego zachowania danej osoby. Stwierdził, że przesłanki przeprowadzenia kontroli wskazane zostały przez ustawodawcę w przepisie art. 219 k.p.k. Nie stało to jednak na przeszkodzie, aby w niniejszej sprawie doszło do wystąpienia nieprawidłowości powodujących wszczęcie kontroli bez żadnej ustawowej przesłanki. Zatem pełnomocnik podniósł, że funkcjonariusze Służby Celnej bezpodstawnie zażądali udostępnienia kabiny pojazdu. Pokreślił, że przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony (art. 50 zd. 2 Konstytucji RP). Normę konstytucyjna egzemplifikuje przepis art. 219 k.p.k., dopuszczając możliwość dokonywania przeszukania pomieszczeń, innych miejsc oraz osób, jeżeli ta czynność procesowa ma na celu wykrycie, zatrzymanie lub przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej; znalezienie rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie; znalezienie rzeczy podlegających zajęciu. Warunkiem koniecznym dopuszczalności przeszukania w powyższym celu jest istnienie "uzasadnionych podstaw do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują" (§ 1 in fine art. 219 k.p.k.). Według autora skargi, nie ulega wątpliwości, że za nadużycie procesowe należy uznać sytuację, gdy dokonywane jest przeszukanie w sprawie, w której z istoty popełnionego przestępstwa wynika brak potrzeby zarządzenia przeszukania jako środka do poszukiwania dowodów. Biorąc powyższe pod uwagę skarżący uznali, że wskazane przesłanki nie zostały spełnione. Samochód został zatrzymany przez funkcjonariuszy do kontroli drogowej, co jednoznacznie wynika z informacji udzielonych w trakcie kontroli, jak i z postanowienia Urzędu Celnego w L. z dnia 23 września 2015 r., nr [...]. Nie zachodziło zatem żadne podejrzenie popełnienia przestępstwa. Nie miała też miejsce kontrola celna, ponieważ samochód jechał bez ładunku, co wynika z samej treści załącznika do protokołu kontroli nr [...], jak również z powołanego wyżej postanowienia. Zatem zgodnie z regulacją art. 30 ust. 3 pkt 8 ustawy o Służbie Celnej kontrola ta winna mieć miejsce na zasadach dotyczących ruchu drogowego trybie i przypadkach określonych w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Z kolei zgodnie z regulacją art. 129 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji, przy czym co do przeszukania pojazdu, to zgodnie z ust. 2 pkt 4 cyt. artykułu policjant uprawniony jest wyłącznie do sprawdzenia stanu technicznego, wyposażenia, ładunku, wymiarów, masy lub nacisku osi pojazdu znajdującego się na drodze. Policjant może kierować kontrolowanym pojazdem w zakresie posiadanego uprawnienia do kierowania pojazdami, jeżeli jest to niezbędne dla dokonania sprawdzenia stanu technicznego pojazdu, a w szczególności skuteczności działania hamulców, albo sprawdzenia masy lub nacisku osi pojazdu (§ 8 pkt 1 rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego). Regulacja ta w ogóle nie przewiduje możliwości dokonania przeszukania wnętrza pojazdu. Brak zatem było jakichkolwiek podstaw prawnych do dokonania czynności przeszukania kabiny pojazdu. Według skarżących, we wskazanym powyżej zakresie organ winien dokonać własnych, odrębnych ustaleń w miejsce przyjęcia ustaleń Prokuratury Rejonowej w Z.. Przepisy bowiem nie przewidują, ażeby orzeczenia wydawane przez Prokuraturę wiązały organ administracji. Dlatego też w celu wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, organ winien dokonać w tym zakresie własnych ustaleń faktycznych. Co więcej zauważono, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że kierowca wniósł do protokołu zastrzeżenia, z których wynika, że jego zachowanie nie dało podstaw do przeprowadzenia pełnej kontroli czasu pracy, w szczególności nie był on nerwowy i współpracował z przeprowadzającymi kontrolę funkcjonariuszami - chciał m.in. udostępnić im kartę kierowcy. W przekonaniu skarżących, faktycznym powodem, dla którego nie przeprowadzono kontroli czasu pracy kierowcy, było niedysponowanie przez funkcjonariuszy Służby Celnej urządzeniami umożliwiającymi analizowanie danych sczytanych z pamięci tachografu cyfrowego oraz z karty kierowcy. Ponadto podkreślono, że twierdzenie, iż kierowca odmawiał udostępnienia karty kierowcy jest twierdzeniem nieprawdziwym, bowiem próbował to uczynić wielokrotnie, jednak żaden z funkcjonariuszy nie był tym zainteresowany. Wskazane powyżej okoliczności mogli potwierdzić K. M. i S. M., którzy byli bezpośrednimi świadkami całego zdarzenia, jednak organ prowadzący postępowanie odmówił przeprowadzenia dowodu z zeznań owych świadków, pomimo tego, że pismem z dnia 30 listopada 2015 r. wezwał skarżących do nadesłania lub w inny sposób udostępnienia materiału potwierdzającego, że kierowca chciał udostępnić kartę kierowcy. Zdaniem skarżących wymaga również podkreślenia, że kontrola drogowa wykonywana w związku z ustawą o transporcie drogowym, nawet gdyby taka została następczo podjęta, ogranicza się do ustalenia danych związanych z konkretnym transportem, konkretnym kierującym, w tym wypadku A. W., który okazywał swoją kartę kierowcy, celem ustalenia czasu pracy, jednakże kontrolujący posiadali jedynie urządzenia do sczytywania danych na niej zawartych, nie posiadali jednak urządzenia do analizy owych danych. Zaś odnośnie do udostępnienia karty kierowcy, kierowca podtrzymywał taka wolę również po przybyciu na miejsce właściciela pojazdu, co potwierdza nagranie przebiegu kontroli załączone do niniejszego pisma. Podkreślono, że poszukiwanie szerszych danych dotyczących działalności przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy nie powinno mieć miejsca z uwagi na konieczność przeprowadzenia w takim zakresie kontroli w siedzibie przedsiębiorcy zgodnie z ustawą o transporcie drogowym. Dlatego stwierdzono, że dokonanie przeszukania pojazdu celem zdobycia tychże informacji stanowi naruszenie prawa z uwagi na obejście przepisów dotyczących kontroli w siedzibie przedsiębiorcy. Autor skargi zadał również pytanie o to, czemu miała służyć czynność przeszukania przedmiotowego pojazdu, skoro rzekomym jej powodem miało być nieudostępnienie tachografu. Powtórzył przy tym, że w trakcie tej czynności nie sczytano danych z tachografu, w ogóle się do niego nie podpięto, a przeszukanie kabiny kierowcy niczego nie dało - nie znaleziono tam żadnych rzeczy, które miałyby jakiekolwiek znaczenie dla sprawy i które uzasadniałoby czynność przeszukania. Funkcjonariusze Służby Celnej mając fizyczną możliwość kontroli urządzenia rejestrującego, tego nie uczynili. Jak wynika bowiem ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności z protokołu przeszukania kabiny, funkcjonariusze kontrolujący, pomimo przeszukania kabiny kierowcy, nie dokonali kontroli tachografu. Zdaniem skarżących, wynika z tego jednoznacznie, że funkcjonariusze nie uzyskali danych z tachografu - nie przez wzgląd na postawę kierowcy czy przedsiębiorcy, którzy mieli uniemożliwić im dostęp do tachografu, a przez zaniechanie dokonania kontroli tachografu przez samych kontrolujących. W uzasadnieniu pozostałych zarzutów skargi jej autor wskazał, że organ sprzecznie z zasadami wyrażonymi w art. 10 i art. 7 k.p.a., postanowieniem z dnia 11 stycznia 2016 r. oddalił wnioski dowodowe stron zawarte w piśmie z dnia 15 grudnia 2015 r. Zdaniem pełnomocnika, odmowa przeprowadzenia zawnioskowanych dowodów była niezasadna z uwagi na brak możliwości uprzedniej weryfikacji wiedzy osobowych źródeł dowodowych co do zakresu posiadanych wiadomości na temat okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Zwrócono przy tym uwagę na fakt, że dane zawarte w protokole nie są jedynym źródłem pozwalającym na odtworzenie przebiegu wydarzeń w trakcie kontroli, a dopuszczenie dowodu z zeznań świadków dane zawarte w protokole może zweryfikować. Powołując się na okoliczność pokonania przez wnioskowanych świadków znacznej odległość dzielącej miejsce kontroli od miejsca ich zamieszkania (ponad 300 km), co uczynili niezwłocznie po poinformowaniu ich o kontroli przez kierowcę, pełnomocnik wskazał, że fakt ten sam w sobie potwierdza wolę wyjaśnienia okoliczności sprawy i poddania się czynnościom kontrolnym w zakresie objętym kontrolą. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej we W. wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu organ rozwinął wywody, które znalazły się wcześniej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, pozostając przy swoim dotychczasowym stanowisku. Wojewódzki Sąd Administracyjny, zważył co następuje: W pierwszej kolejności wskazać przyjdzie, że zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) oraz art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 718), określanej dalej jako p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia, że zaskarżony akt (decyzja, postanowienie) wydany został z naruszeniem przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, sąd, w zależności od stopnia tego naruszenia, eliminuje taki akt z obrotu prawnego poprzez jego uchylenie (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.) lub stwierdzenie jego nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). W przeciwnym wypadku skarga podlega oddaleniu (art. 151 p.p.s.a.). Nadto wskazać należy na art. 134 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że ocenia sprawę w jej całokształcie. Po dokonaniu według wskazanych reguł kontroli zaskarżonej decyzji Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia 4 maja 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ja decyzja organu I instancji nie są dotknięte uchybieniami, które skutkowałyby koniecznością usunięcia ich z obrotu prawnego. Organ administracji dokonał prawidłowego ustalenia okoliczności faktycznych koniecznych do podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie, należycie ocenił materiał dowodowy oraz prawidłowo zinterpretował i zastosował w sprawie przepisy stanowiące podstawę decyzji. Przedstawiając motywy, które zaważyły na takiej ocenie legalności podjętych w sprawie decyzji odnieść się należało nie tylko do podstawy prawnej zaskarżonej decyzji ale także do regulacji prawnej, na której podstawie została przeprowadzona w dniu 9 września 2015 r. kontrola przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy. W tym ostatnim przypadku, z uwagi na zarzuty skargi oraz twierdzenia podnoszone już w toku postępowania w odwołaniu, dotyczące braku legalności działań kontrolnych podjętych przez funkcjonariuszy celnych, wymaga wyraźnego oddzielenia i odróżnienia - kontrola drogowa od kontroli celnej. W niniejszym przypadku, zaskarżoną do sądu administracyjnego decyzję łączyć należy wyłącznie z kontrolą transportu drogowego, która polegała na przeprowadzeniu pełnej 29-dniowej kontroli czasu pracy kierowcy. Poza zainteresowaniem Sądu znajduje się zatem ocena prawidłowość kontroli celnej kabiny samochodu ciężarowego. Stąd też odnoszącą się do tej kwestii argumentację skargi, zwłaszcza dotyczącą przekroczenia określonych w art. 219 k.p.a. warunków przeprowadzenia przeszukania pomieszczeń, innych miejsc oraz osób, uznać należało za niemającą znaczenia dla sprawy, ponieważ kontrola pojazdu w zakresie przestrzegania czasu pracy kierowcy nie była prowadzona w trybie uregulowanym w k.p.k. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji znajdujemy w przepisach ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1444 ze zm.; dalej jako "u.t.d."). Z art. 92a ust. 1 u.t.d. wynika, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do tej ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). Stosownie do lp. 1.5 wskazanego załącznika nr 3 do ustawy o transporcie, kara pieniężna za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części wynosi 10.000 zł. Wobec zarzutów skargi, ustalenia organów obu instancji co do podstaw nałożenia na skarżących kary pieniężnej za uniemożliwienie kontroli czasu pracy kierowcy, znajdują pełne potwierdzenie w materialne dowodowym. Przede wszystkim przychylić się należy do stanowiska zawartego w zaskarżonej decyzji, z którego wynika prawo kontrolujących funkcjonariuszy Izby Celnej we W. Wydziału Zwalczania Przestępczości Referat Grupa Mobilna w Z. do sczytania danych znajdujących się w tachografie umieszczonym w kabinie kontrolowanego pojazdu. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 7 lit. a w związku z art. 30 ust. 3 pkt 9 ustawy z 27 września 2009 r. o Służbie Celnej do zadań Służby Celnej należy wykonywanie kontroli transportu drogowego na zasadach określonych w przepisach odrębnych. Zgodzić się należy z orzekającymi organami, że takim przepisy odrębne znajdują się w ustawie o transporcie drogowym, w tym zwłaszcza w art. 87 ust. 1. Z tego przepisu wynika obowiązek kierowcy pojazdu samochodowego - podczas wykonywania przewozu drogowego – posiadać przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli, m.in. kartę kierowcy, a także zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 3 u.t.d. do kontroli tych dokumentów oraz warunków w nich określonych, z zastrzeżeniem ust. 2, uprawnieni są, poza funkcjonariuszami Policji (pkt 1) i inspektorami Inspekcji Transportu Drogowego (pkt 2), także funkcjonariusze celni. Co więcej, przyjdzie zauważyć, że przewidziane w ust. 2 tego artykułu wyłączenie uprawnienia do kontroli zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenia, o którym mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, nie dotyczy funkcjonariuszy celnych. Z kolei na podstawie art. 72 pkt 2 u.t.d. kontrolowany jest obowiązany umożliwić dokonanie czynności kontrolnych, a w szczególności udostępnić pojazd. Nie może przy tym stanowić przedmiotu sporu, że kabina kierowcy jest częścią pojazdu. Stąd też jej udostępnienie dla dokonania czynności kontrolnych ma kluczowe znaczenie dla oceny spełnienia ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne. Jest to obowiązek kierującego pojazdem. Potwierdzeniem tego jest m.in. regulacja prawna, przewidująca obowiązek nałożenia karty pieniężnej za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Z analizowaną w tym miejscu regulacją koresponduje § 5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 lipca 2013 r. w sprawie kontroli przewozu drogowego. Stanowi on, że podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, osoba uprawniona do kontroli jest wyposażona w urządzenie umożliwiające pobieranie danych z tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe oraz z karty kierowcy. Jak wynika z wyjaśnień kontrolujących, załączonych do akt administracyjnych zdjęć (k. 12-14 akt) oraz fragmentu nagrania video z kontroli, podejmujący w dniu 9 września 2015 r. czynności kontrolne funkcjonariusze celni takim sprzętem dysponowali. Było to urządzenie TachoReader firmy Inelo nr seryjny [...] oraz komputer ze specjalistycznym oprogramowaniem, który umożliwiał analizę uzyskanych odczytów (program Tachoscan Control 2.1). W ocenie Sądu, brak jest podstaw do podważenia twierdzeń organu administracji celnej, że takie urządzenia nie był w posiadaniu funkcjonariuszy w dniu kontroli. Poza samymi twierdzeniami, skarżący w tym zakresie nie przedstawili jakichkolwiek dowodów. Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze, zawężającym możliwość przeprowadzenia kontroli pojazdu (skarżący posługując się terminem przeszukania kabiny pojazdu), do przypadków zaistnienia podejrzenia popełnienia przestępstwa i przyznającym to prawo tylko Policji, o tym, że podczas kontroli drogowej pojazdu funkcjonariusze celni dla realizacji swoich uprawnień mają prawo dostępu do znajdującego się w kabinie kierowcy tachografu - celem wpięcia się w to urządzenie dla sczytania jego wskazań, świadczy również treść § 3 pkt 1 powołanego wcześniej rozporządzenia z dnia 23 lipca 2013 r. Zgodnie z tym przepisem - podczas kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, w przypadku kontroli drogowej sprawdzeniu podlegają podstawowe elementy wymienione w części A załącznika nr 5 do rozporządzenia. Przewiduje się tam, że podstawowymi elementami objętymi kontrolą drogową są (m.in.): wykresówki z dni poprzednich, które powinny znajdować się w pojeździe zgodnie z art. 15 ust. 7 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 lub dane z tego samego okresu na karcie kierowcy lub w pamięci tachografu cyfrowego; prędkości chwilowe osiągnięte przez pojazd zapisane przez tachograf cyfrowy; prawidłowość działania i użytkowania tachografu cyfrowego i karty kierowcy; urządzenie rejestrujące zainstalowane w pojeździe. Ponadto, zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 129 ust. 4a ustawy Prawo o ruchu drogowym organ celny jest uprawniony do sprawdzenia zapisów urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. W ocenie Sądu, nie byłoby racjonalnym zawężenie możliwości pozyskania i sprawdzenia tych danych tylko do przypadków podejrzenia popełnia przestępstwa. Dlatego też kontrolujący funkcjonariusze celni mieli prawo wstępu do kabiny kierowcy celem wpięcia się w znajdujący się tam tachograf. W takiej sytuacji kluczowego znaczenia nabiera ustalenie tego czy kierowca odmówił udostępnienia urządzenia rejestrującego, tym samym uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli czasu pracy kierowcy. W ocenie Sądu, w kontrolowany postępowaniu właściwie ustalono, że doszło do naruszenia wskazanych w lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozu na potrzeby własne, w postaci niepoddania się lub uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Przemawia za tym zwłaszcza analiza protokołu kontroli z dnia 9 września 2015 r., nr [...]. Z tego dokumentu wynika bezsporny fakt, że w dniu 9 września 2015 r. funkcjonariusze Izby Celnej we W. Wydziału Zwalczania Przestępczości Referat Grupa Mobilna w Z. przystąpili do kontroli na drodze krajowej nr [...] w miejscowości S. samochodu ciężarowego marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] oraz naczepy [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Z opisu przebiegu zdarzenia wynika, że kierowca, po konsultacji telefonicznej odmówił udostępnienia do kontroli urządzenia rejestrującego znajdującego się w kabinie pojazdu. Z takim przebiegiem wypadków korespondują zeznania kierowcy odebrane do protokołu przesłuchania świadka (k. 28 verte) oraz uwagi do protokołu kontroli (k. 15). Ze złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej zeznań, wynika, że A.W. odmówił udostępnienia tachografu cyfrowego funkcjonariuszowi. Z kolei w pisemnych zastrzeżeniach do protokołu kontroli A.W. oświadczył, że chciał udostępnić jedynie kartę kierowcy, tłumaczą że tachograf jest własnością firmy. Nie można również nie zauważyć – na podstawie przedłożonego na etapie postępowania odwoławczego filmu, że także K. M. nie udostępnił zaraz po swoim przybyciu kontrolującym tachografu. W świetle takich ustaleń nie ulega wątpliwości, że zaistniała sytuacja, w której uniemożliwiono funkcjonariuszom sczytanie danych z tachografu. W tym stanie faktycznym prawidłowo zastosowano przepis art. 92a ust. 6 u.t.d. oraz Lp. 1.5. załącznika nr 3 do tej ustawy, przewidujący za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części karę 10 000 zł. Wbrew również zarzutom podniesionym skardze, organ w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa uznał, że w okolicznościach sprawy nie zachodziły podstawy do wyłączenia odpowiedzialności strony za stwierdzone naruszenia. Stosownie do art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Powyższy przepis wskazuje na okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc na sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. Wskazane w art. 92c u.t.d. przesłanki egzoneracyjne odnoszą się zatem do okoliczności o charakterze obiektywnym, czyli takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary (por. m.in. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011r., sygn. akt II GSK 716/10, wyrok WSA w Lublinie z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt III SA/Lu 738/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 1016/11, wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 13 czerwca 2014 r., sygn. akt III SA/Wr 245/14). Tak więc odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym ma rozszerzony zakres, co oznacza, że ponosi on konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa, jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Ma ona charakter administracyjny, nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega nie tylko na prowadzonych szkoleniach, czy odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Przedsiębiorca - w świetle obowiązujących przepisów - jest nie tylko zobowiązany do stworzenia takich warunków pracy kierowców, aby mogli oni przestrzegać przepisów dotyczących transportu drogowego, ale jest także zobowiązany do świadczenia usług transportowych zgodnie z obowiązującym prawem. Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za rezultaty prowadzonej działalności transportowej, a nie wyłącznie za stworzenie warunków do realizacji działalności zgodnej z prawem. Mając na względzie przywołaną wyżej treść art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., a także art. 92b ust. 1 u.t.d. uznać należy za zasadne stanowisko zaprezentowane przez organ II instancji, wedle którego ciężar udowodnienia wymienionych w tych przepisach okoliczności spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie, a także, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów wymienionych w art. 92c ust. 1 u.t.d. Jak podkreśla się w orzecznictwie, za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przewidziane w przepisach prawa przesłanki do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, który wywodzi z tych przepisów skutki prawne (por. wyroki NSA z dnia 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08 oraz z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09, wyroki WSA w Krakowie z dnia 16 stycznia 2013 r., sygn. akt III SA/Kr 1550/11 oraz z dnia 26 listopada 2015 r., sygn. akt III SA/Kr 584/15). W rozpoznawanej sprawie w toku postępowania nie zostały przez skarżących wykazane okoliczności, które w świetle powołanych przepisów wyłączałyby ich odpowiedzialność za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. Skarżący nie przedstawili w toku postępowania administracyjnego dowodów na powstanie takich obiektywnie nadzwyczajnych okoliczności, mogących obalić ustalenia organu I instancji. Wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem z lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć, a samemu naruszeniu zapobiec poprzez odpowiedni nadzór i kontrolę nad kierowcą, np. poprzez wydanie odpowiedniego polecenia podczas rozmowy telefonicznej prowadzonej z kierowcą. Gdyby takie polecenie zostało wydane można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że bez potrzeby pokonania ponad 300 km, nie doszłoby do nałożenia kary pieniężnej. Przedsiębiorca nie wskazał wystąpienia żadnych innych okoliczności, na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć, nawet gdyby do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. Zdaniem Sądu, argumenty dotyczące wątpliwości prawnych co do uprawnień organu celnego do przeprowadzenia kontroli drogowej w zakresie przestrzegania czasu pracy kierowcy, posiadania przez funkcjonariuszy celnych odpowiedniego sprzętu do sczytania danych z tachografu, czy też w końcu akcentowana kwestia zaniechania przez funkcjonariuszy kontroli tachografu – pomimo przeszukania kabiny - w żadnej mierze nie dowodzą aby, jak to formułuje art. 92c u.t.d., skarżący nie mieli wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogli przewidzieć. Sąd nie podziela również tych zarzutów skargi, które odnoszą się do naruszenia zasad postępowania administracyjnego. Kontrola zaskarżonej oraz poprzedzającej ją decyzji wykazała, że nie naruszają one prawa. Organy administracji celnej przeprowadziły postępowanie w sposób nie naruszający zasad wyrażonych w art. 7, art. 8, art. 10, art. 75 § 1 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Rozstrzygnięcie oparto na właściwej podstawie prawnej. Stan faktyczny ustalono bezspornie. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest zaś wystarczające i spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a. Organy administracji celnej w sposób nie budzący wątpliwości przytoczyły fakty istotne dla rozstrzygnięcia, wyjaśniły jaki jest przedmiot postępowania, w oparciu o jaką podstawę prawną jest ono prowadzone, a tym samym jaki jest zakres analizowanych ustaleń. Dla organów orzekających wystarczającym dowodem do ustalenia naruszenia ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części, był protokół kontroli oraz korespondujący z nim protokół przesłuchania kierowcy. Przepis art 78 § 1 k.p.a. wyposaża natomiast stronę w prawo wnioskowania o przeprowadzenie każdego dowodu, który spełnia przesłanki art 75 § 1 k.p.a. i prowadzi do ustalenia okoliczności mających znaczenie dla sprawy, tj. niezbędnych dla prawidłowego jej załatwienia. Zwrócić jednak należy uwagę na przesłanki nieuwzględnienia żądania strony związanego z przeprowadzeniem dowodu. Są one związane ściśle z etapem postępowania wyjaśniającego (zakończenie postępowania dowodowego) oraz z przedmiotem wnioskowanego dowodu (okoliczności stwierdzone innymi dowodami). Wystąpienie tych przesłanek ogranicza obowiązek organ administracji uwzględnienia takiego żądania wyłączenie do przypadków, gdy okoliczności w nim związane mają znaczenie dla sprawy. W ocenie Sądu, orzekające w sprawie organy w sposób prawidłowy ustaliły, że w świetle zebranego materiału dowodowego, wniosek o przesłuchanie w charakterze świadków: K. M. i S. M., nie będzie miał znaczenia dla ustalenia okoliczności mających znaczenie prawne dla rozstrzygnięcia sprawy, a więc dotyczących istoty sprawy. Wydając postanowienie dowodowe z dnia 11 stycznia 2016 r. Naczelnik Urzędu Celnego w L. nie tylko wziął pod uwagę, że przebieg kontroli został szczegółowo opisany w protokole kontroli oraz dołączonych do niego dowodów. Wskazał również, że w toku postępowania bezskutecznie wezwał stronę do nadesłania nagrania, o którym strona pisze w piśmie z dnia 5 października 2015 r. Wyjaśnił również, że okazanie karty kierowcy na tym etapie postępowania nie miałoby znaczenia dla oceny zdarzenia, gdyż dane na niej zawarte zostały utracone. Karta pamięci posiada bowiem pamięć z bieżącego dnia i za ostatnie 28 dni pracy kierowcy. Organ I instancji wykazał zatem konkretne motywy stanowiska procesowego, zgodnie z art. 78 § 2 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. Podejmując decyzję o nałożeniu kary za naruszenie ogólnych zasad i warunków wykonywania transportu drogowego i przewozów na potrzeby własne poprzez niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części, bazował w pierwszej kolejności na dowodach z dokumentów sporządzonych podczas kontroli oraz na wyjaśnieniach i zeznaniach osób biorących udział w tych czynnościach. W realiach badanej sprawy należy również przypomnieć, że celem nakładania kar pieniężnych na przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w transporcie drogowym jest przede wszystkim zapewnienie należytego wykonywania działalności gospodarczej (w postaci świadczenia przewozów drogowych) i zagwarantowanie bezpieczeństwa innym uczestnikom ruchu drogowego. Mają więc one przede wszystkim znacznie prewencyjne, a nie represyjne (tak jak w prawie karnym) i są narzędziem prawnym służącym do przymuszenia przewoźników do respektowania określonych w ustawie nakazów i zakazów. Kara pieniężna jako instrument władztwa administracyjnego nie jest więc wyłącznie konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu (w tym przypadku braku zaufania do funkcjonariuszy celnych) nie mieści się w reżimie tej odpowiedzialności. Wina i stopień zawinienia nie są zatem przesłankami nałożenia kary pieniężnej. W związku z tym badanie świadomości i stosunku podmiotu do danego naruszenia prawa jest co do zasady bez znaczenia dla możliwości wymierzenia omawianej kary (por.: wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 marca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 91/06; wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 17 września 2014 r., sygn. akt III SA/Wr 122/14). W tej sytuacji zasadnie organ pierwszej instancji nałożył karę pieniężną na podstawie art. 92a ust. 6 oraz lp. 1.5 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Z tych wszystkich względów Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., a skarga wniesiona w niniejszej sprawie jest niezasadna. W konsekwencji i na podstawie art. 151 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło