I OSK 2578/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-04-18
Skład orzekający: Marek Stojanowski, Jolanta Rudnicka, Jerzy Krupiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej jest zobowiązany do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy w sytuacji, gdy funkcjonariusz Policji nie zatrzymał fizycznie dokumentu prawa jazdy w trakcie kontroli drogowej, a jedynie przekazał informację o popełnieniu wykroczenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organ administracji publicznej jest związany informacją przekazaną przez Policję o popełnieniu przez kierowcę wykroczenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym i jest zobowiązany do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, nawet jeśli dokument ten nie został fizycznie zatrzymany w trakcie kontroli. Organ ten nie jest uprawniony do weryfikowania merytorycznego przypisanego kierowcy wykroczenia.Stan faktyczny
Skarżący został poinformowany przez Komendanta Powiatowego Policji o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 56 km/h na terenie zabudowanym. Starosta wydał decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy na okres trzech miesięcy. SKO utrzymało tę decyzję w mocy. WSA oddaliło skargę skarżącego, uznając, że organ administracji jest związany informacją Policji i nie musi badać jej zasadności. Skarżący w skardze kasacyjnej kwestionował możliwość wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, gdy dokument nie został fizycznie zatrzymany w trakcie kontroli, a także zarzucał błąd w ustaleniu, że wykroczenie miało miejsce na terenie zabudowanym.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Stojanowski Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.) po rozpoznaniu w dniu 18 kwietnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 29 czerwca 2017 r. sygn. akt II SA/Gl 214/17 w sprawie ze skargi S. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie uprawnień do kierowania pojazdami oddala skargę kasacyjną.
Przedmiotem skargi kasacyjnej, wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego przez S. M. (dalej: "skarżący"), jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 29 czerwca 2017 r., sygn. akt II SA/Gl 214/17, którym oddalono jego skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (dalej: "SKO", "organ") z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...], wydaną w przedmiocie uprawnień do kierowania pojazdami.
Wyrok wydany został w następujących, ustalonych przez Sąd I instancji, okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Pismem z dnia [...] sierpnia 2016 r. Komendant Powiatowy Policji w [...] zawiadomił Starostę [...], iż skarżący przekroczył dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym o 56 km/h. Ustaleń tych dokonano podczas kontroli prędkości dnia [...] sierpnia 2016 r. w [...]e, przy ul. [...].
Starosta [...] wszczął postępowanie w sprawie a następnie decyzją z dnia [...] września 2016 r., nr [...], zatrzymał skarżącemu prawo jazdy na okres trzech miesięcy, licząc od daty zwrotu dokumentu do organu. Jednocześnie zobowiązał go do zwrotu prawa jazdy. Podstawą tego rozstrzygnięcia był art. 102 ust. 1 pkt 4 ust. 1c, 1e oraz 3 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2016 r. poz. 627 ze zm. [aktualnie: Dz. U. z 2017 r., poz. 978 e zm.]).
W odwołaniu skarżący zarzucił, że podczas kontroli funkcjonariusz Policji nie zatrzymał mu prawa jazdy, co skutkuje brakiem możliwości wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Podniósł również, że z przyjętego mandatu karnego nie wynika, że do wykroczenia doszło na terenie zabudowanym. Zakwestionował także konstytucyjność przywołanych w decyzji przepisów.
SKO przywołaną na wstępie decyzją utrzymało powyższą decyzję w mocy. Uznało, iż zarówno ustalenia poczynione przez organ I instancji, jak i wywiedzione z nich skutki prawne są prawidłowe. Wskazało na treść art. 102 ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami i podniosło także, że starosta jest związany przekazaną przez organ Policji informacją. Organ administracji nie był tym samym władny badać, czy przedstawione tam okoliczności są zgodne ze stanem faktycznym.
W skardze strona domagała się uchylenia rozstrzygnięć organów obu instancji zarzucając wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy bez podstawy prawnej albowiem przepis przejściowy (art. 7 ust. 1 pkt 2) ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw w sposób jednoznaczny wskazuje, że wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy możliwe jest jedynie po jego faktycznym odebraniu kierującemu pojazdem oraz błąd w ustaleniu, że pomiar prędkości miał miejsce w terenie zabudowanym, gdyż nie wynika to z mandatu karnego przyjętego przez skarżącego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach skargę oddalił i podniósł, że z przepisu art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami wynika jasno, iż w sytuacji powzięcia informacji o okoliczności, o której mowa w tym przepisie, organ jest zobowiązany do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Informacja ta musi pochodzić od podmiotów uprawnionych do dokonywania kontroli prędkości, w tym Policji. Organ administracji nie jest przy tym władny przeprowadzać jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego w zakresie prawidłowości sposobu dokonania kontroli prędkości. W szczególności dotyczy to zasad pomiaru oraz ustalenia statusu prawnego obszaru, gdzie pomiar miał miejsce. Organ prowadzący postępowanie w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy w trybie przywołanego przepisu nie może ani powoływać z urzędu, ani na wniosek dowodów na okoliczność potwierdzenia czy też weryfikacji treści zawartych w informacji pochodzącej od uprawnionego organu. Tym samym ustalenia dokonane w sprawie przez organy administracji oraz wywiedzione z nich skutki prawne były prawidłowe. Organ administracji uzyskał od uprawnionego organu Policji informację, iż skarżący na obszarze zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h. Będąc związany tą informacją, a jednocześnie nie mając podstaw do prowadzenia postępowania dowodowego we własnym zakresie, wydał decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy. Skarżący przyjął mandat karny, a tym samym godził się z ustaleniami dotyczącymi zarówno wyników pomiaru, jak i miejsca ich przeprowadzenia. W ocenie Sądu I instancji, wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy jest możliwe również w sytuacji, gdy dokument prawa jazdy nie został fizycznie zatrzymany w trakcie kontroli.
W skardze kasacyjnej skarżący, na podstawie kasacyjnej naruszenia przepisów prawa materialnego, zarzucił:
- naruszenie art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 541), dalej: "ustawa zmieniająca", w zw. z art. 102 ust. 1 pkt 4 i 102 ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami przez błędną wykładnię i przyjęcie, że ta ostatnia regulacja stanowi lex specialis względem pierwszej z nich;
- naruszenie art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej na skutek jego niezastosowania;
- naruszenie art. 102 ust. 1 pkt 4 i 102 ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami na skutek jego zastosowania, mimo istnienia podstawy do zastosowania art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej i mimo sprzeczności tej regulacji z Konstytucją RP;
- naruszenie art. 2, 7 i 32 Konstytucji RP na skutek nałożenia na skarżącego sankcji, która nie jest nakładana na innych obywateli w tym samym stanie faktycznym i prawnym.
Na podstawie kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania zarzucił:
- naruszenie art. 146 § 1 P.p.s.a. przez nieuwzględnienie skargi;
-naruszenie zasad oceny materiału dowodowego na skutek bezpodstawnego uznania, że przyjęcie przez skarżącego mandatu karnego stanowi dowód na popełnienie przez niego przypisywanego mu wykroczenia.
Wskazując na powyższe wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
W skardze kasacyjnej zawarto też oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy.
W uzasadnieniu podkreślił, że nowe unormowanie zawarte w art. 102 ustawy o kierujących pojazdami nie może mieć pierwszeństwa przed regulacją intertemporalną zawartą w ustawie zmieniającej, a przyjęcie takiego poglądu powoduje bezprzedmiotowość regulacji przejściowych. Na tę okoliczność przywołał orzecznictwo sądów administracyjnych oraz organów administracyjnych i wyjaśnienie urzędowe Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz uzasadnienie rządowe projektu ustawy zmieniającej. Ponadto na poparcie tego stanowiska wskazał na dokonaną od 1 stycznia 2017 r. zmianę art. 7 ustawy zmieniającej, która wprowadziła nowe brzmienie art. 7 ust. 1 pkt 2 celem objęcia możliwością czasowego ograniczenia w prowadzeniu pojazdów także tych kierowców, którym nie został zatrzymany dokument prawa jazdy w trybie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, Sąd błędnie uznał, że organy administracyjne są całkowicie związane wnioskiem organu Policji, co pozbawia je możliwości rozpoznania sprawy administracyjnej i pozbawiło skarżącego możliwości obrony jego praw. Z treści przyjętego przez niego mandatu karnego nie wynika, że został on nałożony za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, a wskazanie miejscowości, w której doszło do wykroczenia nie przesądza o tym, że był to teren zabudowany. Końcowo podkreślił, że wskazywane unormowania ustawy o kierujących pojazdami i ustawy zmieniającej mają charakter przepisów karnych i ich treść nie może być wykładana rozszerzająco, co potwierdza wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono.
Wobec tego, że pełnomocnik skarżącej – na podstawie art. 176 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej: "P.p.s.a.", – zrzekł się rozprawy, a pozostałe strony w ustawowym terminie nie zawnioskowały o jej przeprowadzenie, rozpoznanie skargi kasacyjnej nastąpiło na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 182 § 2 i 3 P.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSA i wsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).
W rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania przed Sądem I instancji, a zatem należało dokonać kontroli zaskarżonego wyroku jedynie pod kątem zgłoszonych w skardze kasacyjnej naruszeń prawa.
Skarga kasacyjna nie ma też usprawiedliwionych podstaw.
Zasadniczy zarzut kasacyjny sprowadzał się do kwestionowania podstawy prawnej do wydania, w stosunku do skarżącego, decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy z powodu popełnionego wykroczenia drogowego. Istota sporu polegała na tym, że w ocenie autora skargi kasacyjnej, regulacja przepisu art. 7 ust. 1 i 2 ustawy zmieniającej wykluczała, w stanie prawnym obowiązującym do końca 2016 r., możliwość orzekania przez organ administracji publicznej o zatrzymaniu prawa jazdy w stosunku do osoby, co do której w chwili kontroli drogowej funkcjonariusz przeprowadzający kontrolę nie dokonał zatrzymania tego dokumentu.
Z niekwestionowanych ustaleń faktycznych organów i Sądu I instancji wynika, że stan taki miał miejsce w rozpoznawanej sprawie.
W związku z tym przypomnieć należy, że ustawą z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 541 ze zm.), obowiązującą od 18 maja 2015 r., wprowadzono szereg zmian m.in. do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (aktualnie: Dz. U. z 2017 r., poz. 1260 ze zm.). Zgodnie ze znowelizowanym art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a tej ustawy, policjant zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Owa czynność materialno-techniczna podlega następnie zatwierdzeniu w drodze decyzji administracyjnej, wydawanej przez starostę na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami. Równocześnie starosta, nadając tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, zobowiązuje kierującego do zwrotu prawa jazdy, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany w trybie art. 135 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym. Okres zatrzymania prawa jazdy zasadniczo wynosi trzy miesiące. Jeżeli jednak osoba kierowała pojazdem pomimo wydania decyzji administracyjnej o zatrzymaniu jej prawa jazdy na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 lub 5 ustawy albo zatrzymania prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a Prawa o ruchu drogowym, starosta wydaje decyzję administracyjną o przedłużeniu okresu, na który zatrzymano prawo jazdy, do 6 miesięcy. W sytuacji, gdy decyzja, o której mowa w art. 102 ust. 1c nie została jeszcze wydana, starosta wydaje tę decyzję na okres 6 miesięcy. Decyzja starosty podjęta w tym trybie podlega zaskarżeniu na zasadach ogólnych do samorządowego kolegium odwoławczego, a od decyzji tego organu służy skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
Przepis art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej, w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 grudnia 2016 r. stanowił, że "podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy wymienionej w art. 5, jest informacja o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy wymienionej w art. 4".
W wyroku z dnia 19 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1607/17 (zam. na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA), Naczelny Sąd Administracyjny stanął na stanowisku, że przepis ten nie mógł stanowić podstawy prawnej decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, natomiast użyte w tym przepisie wieloznaczne określenie "podstawa" znaczy w analizowanym kontekście tyle, co punkt wyjścia czyli podstawa faktyczna. Sąd zaznaczył, że cytowany przepis ma charakter proceduralny. Z przepisu tego wynika, że wskazana w nim "informacja" pełni w istocie rolę sformalizowanego źródła wiedzy o popełnionym wykroczeniu, a przekazanie tej informacji jest zdarzeniem mającym doprowadzić do wszczęcia postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy.
Pogląd ten należy w pełni zaakceptować, a ponadto należy też zauważyć, że podobne poglądy wyrażane są powszechnie w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, w którym zwraca się też uwagę na to, że użyte w art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej sformułowanie "informacja o zatrzymaniu prawa jazdy" jest równoznaczna z "informacją o zaistnieniu przesłanek do zatrzymania prawa jazdy". Potwierdzeniem takiego stanowiska jest przede wszystkim treść art. 102 ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami, zgodnie z którym starosta wydając decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy zobowiązuje kierującego do zwrotu prawa jazdy, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany w trybie art. 135 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym (zob. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 7 września 2017 r., sygn. akt II SA/Po 637/17 i z dnia 24 sierpnia 2017 r., sygn. akt II SA/Po 567/17, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 23 sierpnia 2017 r., sygn. akt III SA/Łd 532/17 – wszystkie zam. w CBOSA). Przepis ten wprost upoważnia starostę do wydania decyzji również w przypadku, gdy w trakcie kontroli nie doszło do zatrzymania prawa jazdy.
Podobny pogląd wyrażono w przywołanym wyroku NSA z dnia 19 grudnia 2017 r., w którym wywiedziono, że skoro art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej jest przepisem proceduralnym, to nie podlega tak rygorystycznej (ścisłej) wykładni, jak przepisy prawa materialnego, normujące przesłanki odpowiedzialności administracyjnej lub karnej. W konsekwencji wzmiankowana w tym przepisie "informacja o zatrzymaniu prawa jazdy" to w rzeczywistości "informacja w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy" – czyli informacja o ujawnieniu czynu uzasadniającego zatrzymanie prawa jazdy na podstawie art. 135 § 1 pkt 1a lit. a Prawa o ruchu drogowym, nawet jeśli do tego zatrzymania faktycznie nie doszło (bo np. kierujący pojazdem nie miał lub nie okazał tego dokumentu w trakcie kontroli).
Sądy w przywołanych wyrokach nie podzielały poglądów wyrażanych przez skarżących, że okoliczność nieodebrania prawa jazdy przez Policję przesądza o niemożności zatrzymania prawa jazdy przez starostę na podstawie ww. art. 102 ust. 1 pkt 4 i ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami. Gdyby bowiem takie stanowisko uznać za prawidłowe, doszłoby do drastycznego różnicowania podmiotów, które popełniają takie same wykroczenia drogowe, a ich sytuację prawną odróżniałoby jedynie to, czy w trakcie kontroli okażą funkcjonariuszowi Policji prawo jazdy, czy też tego nie zrobią. Wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy byłoby również niemożliwe w stosunku do osoby, której wykroczenie zostałoby zarejestrowane przez urządzenie rejestrujące (np. fotoradar).
Zarówno w poprzednio, jak i w aktualnie obowiązującym stanie prawnym, fakt niezatrzymania prawa jazdy w momencie popełnienia wykroczenia ma jedynie wpływ na sposób obliczenia okresu zatrzymania prawa jazdy, który uregulowany został w art. 102 ust. 1e tej ustawy.
Bez wpływu na taką ocenę pozostają okoliczności podnoszone przez autora skargi kasacyjnej, a w szczególności kierunek nowelizacji przepisu art. 7 ust. 1 ustawy zmieniającej, dokonanej z dniem 1 stycznia 2017 r. przez ustawę z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016 r. poz. 2001, ze zm.), ani tym bardziej treść uzasadnienia do projektu tej nowelizacji – druk nr 997 Sejmu VIII kadencji.
Przywołana nowelizacja polegała m.in. na zastąpieniu w art. 7 ust. 1 pkt 2 dotychczasowego wyrażenia "informacja o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy wymienionej w art. 4" wyrażeniem "informacja, o której mowa odpowiednio w pkt 1 lub 3", co m.in. oznacza informację o ujawnieniu popełnienia naruszenia.
Uzasadniając potrzebę wprowadzenia ww. zmiany, projektodawcy wskazali, że ma ona wyeliminować lukę prawną pozwalającą osobom popełniającym m.in. naruszenie polegające na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, na omijanie przepisów o zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące, przez nieokazanie tego dokumentu podczas kontroli drogowej.
Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie, cytowane fragmenty uzasadnienia projektu ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. odnoszące się wprost do ratio nowelizacji art. 7 ust. 1 ustawy zmieniającej – nie mogą być postrzegane jako objaśnienie właściwego sposobu rozumienia art. 7 ust. 1 pkt 2 w brzmieniu sprzed ww. nowelizacji, lecz jedynie jako stwierdzenie faktu ukształtowania się na jego kanwie określonej wadliwej praktyki stosowania prawa.
Niezależnie od tego należy podkreślić, że treść uzasadnienia projektu ustawy nie ma waloru wykładni autentycznej (por. wyrok NSA z 13 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2433/11, zam. w CBOSA), a już tym bardziej – wykładni oficjalnej (wiążącej). Podkreśla to także Trybunał Konstytucyjny, który wskazuje, że "uzasadnienie projektu ustawy wnoszonej do Sejmu nie jest częścią tego aktu normatywnego. Może ono pomocniczo stać się źródłem dyrektyw wykładni funkcjonalnej, ale wyłącznie dyrektyw niesprzecznych z wykładnią językową i wykładnią systemową" (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 października 2008 r., sygn. akt P 32/06, zam. w OTK-A z 2008 r., nr 8, poz. 138).
Tym samym w zaskarżonym wyroku nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego.
Bezzasadne okazały się też zarzuty procesowe.
Powołany przepis art. 146 § 1 P.p.s.a. w brzmieniu "Sąd, uwzględniając skargę na akt lub czynność, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4 i 4a, uchyla ten akt, interpretację, opinię zabezpieczającą lub odmowę wydania opinii zabezpieczającej albo stwierdza bezskuteczność czynności. Przepis art. 145 § 1 pkt 1 stosuje się odpowiednio", odnosi się do wskazanych w nim aktów lub czynności, natomiast w rozpoznawanej sprawie przedmiotem zaskarżenia była decyzja administracyjna, a więc akt rodzajowo inny niż wymieniony w tym przepisie. Wskazany w petitum skargi kasacyjnej przepis nie miał zatem w sprawie zastosowania, a tym samym nie mogło dojść do jego naruszenia. Obowiązkiem autora skargi kasacyjnej jest precyzyjne wskazanie podstaw kasacyjnych, jako że ze względu na ścisłe związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 P.p.s.a.), wykluczona jest możliwość precyzowania przez ten Sąd błędnie przywołanych w niej przepisów.
Za chybiony należało też uznać zarzut błędnych ustaleń faktycznych na skutek uznania faktu przyjęcia przez skarżącego mandatu karnego za przekroczenie dopuszczalnej prędkości za równorzędny z przyznaniem faktu popełnienia takiego wykroczenia w terenie zabudowanym, co stanowiłoby rzeczywistą podstawę uzasadniającą wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy.
Literalne brzmienie przepisu art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami (użyto w nim sformułowania "starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy") dowodzi, że przedmiotowe orzeczenie ma charakter związany. Samo rozstrzygnięcie oraz jego zakres nie zostało pozostawione swobodnemu uznaniu organu administracyjnego. Oznacza to, że w razie otrzymania zawiadomienia o naruszeniu wskazanego wyżej przepisu ruchu drogowego – na skutek zawiadomienia właściwego organu – starosta zobowiązany jest do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Organ ten nie jest przy tym uprawniony do weryfikowania przypisanego kierowcy wykroczenia pod względem merytorycznym (zob. wyrok NSA z dnia 4 października 2017 r., sygn. akt I OSK 490/17, zam. w CBOSA).
Wbrew zarzutom autora skargi kasacyjnej zaprezentowana przez organy i poparta przez Sąd I instancji wykładnia art. 102 ust. 1 pkt 4 nie narusza norm konstytucyjnych, gdyż prowadzi ona do zapewnienia równego traktowania tych naruszających przepisy ruchu drogowego, którym zatrzymano na miejscu zdarzenia prawo jazdy, z tymi, którym tego dokumentu z różnych względów w trakcie kontroli nie odebrano.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 P.p.s.a. podlega oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło