II GSK 1486/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-11-15

Skład orzekający: Maria Jagielska, Małgorzata Rysz, Tomasz Smoleń

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy samo zaświadczenie lekarskie o chorobie pełnomocnika jest wystarczające do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy?
Ratio decidendi
Samo zaświadczenie lekarskie o chorobie nie jest wystarczające do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Strona, a w szczególności profesjonalny pełnomocnik, musi przedstawić przekonującą argumentację i szczegółowe okoliczności wskazujące, w jaki sposób choroba uniemożliwiła terminowe złożenie wniosku lub skorzystanie z pomocy osoby trzeciej, uwzględniając przy tym obiektywny miernik staranności. W przypadku braku takiej argumentacji, organ ma podstawę do odmowy przywrócenia terminu.
Stan faktyczny
Spółka A S.A. złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF). Jako przyczynę uchybienia terminu wskazała nagłą chorobę swojego pełnomocnika – radcy prawnego, który prowadzi jednoosobową kancelarię i nie zatrudnia pracowników. Do wniosku dołączono zaświadczenie lekarskie potwierdzające niezdolność do pracy w okresie uchybienia terminu. GIF odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko GIF. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i Konstytucji RP.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Jagielska (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 15 listopada 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A S.A. w T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 lutego 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 982/17 w sprawie ze skargi A S.A. w T. na postanowienie Głównego Inspektora Farmaceutycznego z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 lutego 2018 r. o sygn. akt VI SA/Wa 982/17, na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, oddalił skargę A S.A. w T. (dalej: Spółka) na postanowienie Głównego Inspektora Farmaceutycznego (dalej: GIF) z dnia [...] marca 2017 r. o odmowie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia. Postanowieniem z dnia [...] marca 2017 r. GIF, na podstawie art. 58 § 1 i 2 oraz art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm., obecny tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.), odmówił Spółce, reprezentowanej przez radcę prawnego, przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenia sprawy od decyzji GIF z dnia [...] listopada 2016 r. dot. dostosowania prowadzonej działalności hurtowni farmaceutycznej do wymogów ustawy Prawo farmaceutyczne. Jak wyjaśnił GIF, strona argumentowała, że uchybienie terminowi nie nastąpiło z winy strony obsługiwanej przez jednoosobową kancelarię prawną, która nie zatrudnia żadnych pracowników, w tym aplikantów. Ze względu na nagłą chorobę, która uniemożliwiła pełnomocnikowi osobiste działanie nie było możliwe skorzystanie z pomocy innego prawnika i złożenie wniosku w terminie. Podkreślono, że sprawa ma charakter specjalistyczny i wymaga znajomości przepisów z zakresu prawa farmaceutycznego. Pełnomocnik przedstawił zaświadczenie lekarskie za okres 5 – 9 grudnia 2016 r., wystawione 9 grudnia 2016 r. przez lekarza pediatrę. Wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu pełnomocnik złożył też wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W ocenie GIF, pełnomocnik strony nie wykazał, że stan zdrowia nie pozwalał mu na dokonanie czynności złożenia wniosku w terminie, a fakt choroby pełnomocnika prowadzącego jednoosobową kancelarię nie świadczy o braku winy w uchybieniu terminu. Ponadto radca prawny nie uprawdopodobniła, że nie było możliwe udzielenie dalszego pełnomocnictwa lub wyznaczenie z urzędu zastępcy. Za takie nie można było uznać twierdzenia, że sprawa ma charakter specjalistyczny i wymaga dogłębnej znajomości ustawy Prawo farmaceutyczne. Oświadczenie, że pełnomocnik nie zatrudnia żadnych pracowników i nie była patronem aplikanta nie jest, jak podkreślił GIF, przesłanką do uznania braku winy w nieterminowym złożeniu wniosku. Oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., obecny tekst jednolity: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302; dalej: p.p.s.a.), Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał zaskarżone postanowienie za zgodne z prawem i wskazał, że fakt choroby, sam w sobie, nie jest równoznaczny z brakiem winy w uchybieniu terminu. Jak zwrócił uwagę Sąd, we wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że zapadł na chorobę nagłą lub obłożną, mającą taki charakter i przebieg, iż nawet przy dołożeniu najwyższych starań, bez narażania się na utratę zdrowia, choroba ta uniemożliwiała mu sporządzenie w terminie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy i nadania go pocztą lub złożenia osobiście bądź przez osobę trzecią (domownika lub inną osobę skoro nie zatrudnia pracowników); ewentualnie, iż nie mógł posłużyć się substytutem. W ocenie Sądu, także przedłożone zaświadczenie lekarskie nie stwierdza (bo brak w nim takiej informacji) choroby obłożnej, choroby nagłej, uniemożliwiającej pracę. Nie wynika z niego aby dolegliwości pełnomocnika uniemożliwiały mu dopełnienie czynności osobiście lub przez osobę trzecią. Sąd podkreślił, że uprawdopodobnienie braku winy w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. nie może sprowadzać się tylko do przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, jak uczynił to pełnomocnik skarżącej wnosząc o przywrócenie terminu. Takie działanie cechuje schematyzm i uproszczenie. Tymczasem od profesjonalnego pełnomocnika wymaga się starannego przedstawienia okoliczności i argumentacji mających uzasadnić składany wniosek. Szczególne wymagania w kwestii udowodnienia braku winy dotyczą profesjonalnych pełnomocników prowadzących kancelarie. Pełnomocnik tak powinien zorganizować pracę kancelarii, aby w razie choroby mógł go zastąpić substytut. Przeszkoda wykluczająca dokonanie przez radcę prawnego czynności procesowej samodzielnie nie jest okolicznością świadczącą o braku jego winy w uchybieniu terminu. Przepis art. 21 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1870 ze zm.) przewiduje możliwość udzielenia substytucji i sytuację zastępstwa, gdy radca prawny nie może czasowo wykonywać czynności zawodowych. Za spóźnioną Sąd uznał argumentację i dowody powołane dopiero w skardze, a świadczące o rodzaju dolegliwości pełnomocnika skarżącej z okresu, którego dotyczy zaświadczenie z dnia 9 grudnia 2016 r. Skargą kasacyjną Spółka domagała się uchylenia wyroku w całości i rozpoznania skargi oraz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Skarżąca zrzekła się rozprawy i zarzuciła naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: 1) art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2188 ze zm.; dalej: p.u.s.a.) w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 9 oraz art. 77 § 1 k.p.a. polegające na oddaleniu zamiast uwzględnieniu skargi na postanowienie, a w konsekwencji nieuchyleniu postanowienia, pomimo że GIF nie podjął wszelkich działań, których efektem będzie potwierdzenie, przez osobę wnioskującą, wiarygodności okoliczności, na które powołała się podając przyczyny niedopełnienia w terminie określonych czynności procesowych; 2) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez niepełne rozpoznanie sprawy tzn. nieprzedstawienie szczegółowego uzasadnienia; 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 k.p.a. poprzez uznanie, że zwolnienie lekarskie załączone do wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, bez podania innych okoliczności, które usprawiedliwiałyby uchybienie terminowi, nie jest uprawdopodobnieniem braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania; 4) art. 3 p.p.s.a. w zw. z art. 2 oraz 32 Konstytucji RP poprzez naruszenie zasady równości wobec prawa – podmioty znajdujące się w podobnej sytuacji powinny być traktowane w sposób podobny, tymczasem rozstrzygnięcie WSA różni się od rozstrzygnięć innych sądów administracyjnych zapadających w analogicznych sprawach. Wnosząca skargę kasacyjną argumentowała, że przedstawione zaświadczenie lekarskie wyraźnie wskazywało na niezdolność do pracy radcy prawnego składającego wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Pełnomocnik wyjaśnił także inne okoliczności choroby – nagłość wystąpienia, niemożność samodzielnego dokonania czynności lub skorzystania z pomocy innej osoby. Jeżeli w ocenie GIF zakres informacji i dokumentów był niewystarczający do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi, organ powinien podjąć działania wyjaśniające, a nie arbitralnie przesądzać o charakterze choroby. Skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że nieuprawnione jest wywodzenie wyłącznie w oparciu o zaświadczenie lekarskie, że choroba pełnomocnika nie uniemożliwiała mu dochowania reguł należytej staranności. Sąd w sposób nieuprawniony przesądził o charakterze choroby pełnomocnika, a tym samym o niedochowaniu przez niego reguł należytej staranności, mimo że w czasie nasilenia objawów choroby pełnomocnik nie był w stanie wyręczyć się w dokonaniu czynności inną osobą, zaś zasada należytej staranności nie ustanawia absolutnego obowiązku działania nawet w takich sytuacjach, w których dopełnienie czynności wiązałoby się z poważnym zagrożeniem pogorszenia stanu zdrowia. Ponadto skarżąca kasacyjnie zaznaczyła, że w uzasadnieniu wyroku Sąd nie wyjaśnił dlaczego argumenty i dowody wskazane w skardze, a świadczące o rodzaju dolegliwości pełnomocnika z okresu, którego dotyczy zaświadczenie lekarskie należało uznać za spóźnione. Reasumując skarżąca stwierdziła, że zamiast dokonywać oceny diagnozy lekarza GIF powinien wyjaśnić wątpliwości, natomiast Sąd, dysponując pełnym materiałem dowodowym niedostępnym GIF chwili wydawania postanowienia, powinien "naprawić" niewłaściwe rozstrzygnięcie organu. Skarżąca stwierdziła również, że zaskarżony wyrok różni się od wyroków wydawanych w analogicznych sprawach, co narusza określoną w Konstytucji RP zasadę równości wobec prawa. GIF nie udzielił odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Wszystkie zarzuty naruszenia przepisów postępowania (i przepisów Konstytucji RP) oparte na podstawie kasacyjnej przewidzianej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. są nieuzasadnione. Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu postawionego w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej, uznać należy, że nie został on oparty na usprawiedliwionej podstawie, gdyż uzasadnienie kontrolowanego wyroku nie narusza art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niepełne rozpoznanie sprawy tzn. nieprzedstawienie szczegółowego uzasadnienia w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Objaśniając sens i znaczenie wskazanej normy, można powiedzieć, że uzasadnienie orzeczenia służy wyjaśnieniu powodów wydania rozstrzygnięcia określonej treści i powinno być tak sporządzone, aby umożliwiać stronom postępowania oraz sądowi kasacyjnemu, na wypadek wniesienia skargi kasacyjnej, prześledzenie rozumowania sądu, które do tego doprowadziło. Podnoszone w ramach podstawy kasacyjnej wskazanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przez sąd art. 141 § 4 cyt. ustawy tylko wówczas może zostać uwzględnione przez NSA, jeśli zawarta w uzasadnieniu relacja jest niepełna, niejasna, niespójna lub zawierająca innego rodzaju wadę, która nie pozwala na dokonanie kontroli kasacyjnej (por. wyroki NSA: z dnia 24 lutego 2016 r. o sygn. akt II GSK 1349/14, z dnia 10 lipca 2014 r. o sygn. akt I GSK 191/13, z dnia 13 stycznia 2012 r. o sygn. akt I FSK 1696/11; te i dalej powoływane orzeczenia NSA dostępne w CBOSA). Należy dodać, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r. o sygn. akt II FPS 8/09; publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 3, poz. 39). Natomiast zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie może sprowadzać się do polemiki z przedstawionym w uzasadnieniu stanowiskiem Sądu I instancji w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa, które to stanowisko podlega kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego skutkiem zarzutów naruszenia przepisów wykładanych lub stosowanych przez Sąd I instancji. Ponadto nie należy zapominać, że podnosząc zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zakwestionować ustaleń faktycznych przyjętych przez Sąd I instancji za podstawę orzeczenia lub dokonanej przez ten Sąd oceny prawnej rozpatrywanych zagadnień, do tego zaś zmierzała strona skarżąca kasacyjnie w niniejszej sprawie (zob. wyrok NSA z dnia 31 lipca 2018 r. o sygn. akt I OSK 196/18). Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala na stwierdzenie, że Sąd I instancji uchybił obowiązkowi prawidłowego i wyczerpującego uzasadnienia podjętego orzeczenia. Rozważania Sądu w pełni odpowiadają zarysowanemu w części wstępnej uzasadnienia stanowi faktycznemu sprawy, stanowiąc logiczny i uporządkowany wywód prawny oddający motywy wyroku. Okoliczność, że skarżąca kasacyjnie nie zgadza się z motywami wyroku nie oznacza, iż uzasadnienie wyroku narusza art. 141 § 4 p.p.s.a. Należy też odmówić trafności zarzutowi, że Sąd I instancji nie wziął pod rozwagę argumentacji uzupełniającej wniosek o przywrócenie terminu zawartej w skardze, jak i nie pochylił się nad dokumentami załączonymi do skargi, a stanowiącymi uzupełnienie tej argumentacji. Zdaniem skarżącej niezrozumiałe jest dlaczego, uzasadniając wyrok, Sąd uznał powyższą argumentację i dokumenty za spóźnione. Odpowiadając na tak postawiony zarzut, stwierdzić należy, że w działaniu Sądu w tym zakresie nie sposób dopatrzyć się wady, która miałaby wpływ na wynik sprawy. Stosownie do przepisów art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. (fragment zarzutu nr 1) oraz art. 3 p.p.s.a. (fragment zarzutu nr 4), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej, a kontroli tej dokonują w oparciu o kryterium zgodności z prawem. Nie jest tedy rolą sądu administracyjnego przeprowadzanie postępowania dowodowego (rzecz jasna z wyjątkiem art. 106 § 3 p.p.s.a., który nie ma w tej sprawie zastosowania) i załatwianie sprawy administracyjnej, co jest domeną organu i podlega jedynie kontroli sądowej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji przeprowadził kontrolę legalności orzeczenia Głównego Inspektora Farmaceutycznego zgodnie ze standardami wyznaczonymi przez powołane wyżej przepisy ustrojowe, zaś jakość tej kontroli nie może być skutecznie podawana w wątpliwość. Podważanie zatem wyroku z tej perspektywy jawi się jako chybione w całości. Podobnie, chybiony jest zarzut postawiony w pkt 4 petitum skargi kasacyjnej, który dotyczy nierównego, zdaniem skarżącej kasacyjnie, traktowania jej w porównaniu do innych podmiotów prawa znajdujących się w podobnej sytuacji, czyli takich, które wprawdzie uchybiły terminowi, jednak termin został im przywrócony, a przynajmniej wojewódzki sąd administracyjny uchylił rozstrzygnięcie organu o odmowie przywrócenia terminu. Zauważenia wymaga, że powoływane w zarzucie jako naruszone normy art. 2 i 32 Konstytucji RP nie stanowiły w tej sprawie wzorca kontroli sądowoadministracyjnej, który wyznaczyły przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Skoro instytucja przywrócenia terminu została uregulowana w k.p.a., to bezpośredniego zastosowania w tej sprawie nie znajdowały przepisy Konstytucji RP, które zasadnie pozostawały poza zakresem rozważań Sądu I instancji. Analizując omawiany zarzutu szerzej z uwagi na jego doniosłość i obowiązek Naczelnego Sądu Administracyjnego odniesienia się do wszystkich zarzutów skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), przypomnieć należy, że każda sprawa rozpoznawana przez sąd administracyjny ma charakter indywidualny i wymaga zindywidualizowanej oceny. Do dokonania oceny legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia organu wojewódzki sąd administracyjny jest władny niezależnie od rozstrzygnięć sądowych podejmowanych w innych, choćby «podobnych» sprawach." (por. np. ostatnio wydane postanowienia NSA: z dnia 12 października 2018 r. o sygn. akt II GZ 344/18 i z dnia 29 listopada 2018 r. o sygn. akt II GZ 421/18). Według dość powszechnego rozumienia zasady równości wobec prawa i niedyskryminacji określonej przede wszystkim w art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji równe traktowanie to jednakowe traktowanie równych, a podobne traktowanie podobnych. Inaczej mówiąc, wszystkie podmioty prawa charakteryzujące się daną cechą istotną w równym stopniu mają być traktowane równo, wg jednakowej miary (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2018 r. o sygn. akt II GSK 4619/16). W związku z powyższym stwierdzić trzeba, że skarżąca kasacyjnie nie może skutecznie powoływać się w okolicznościach niniejszej sprawy na zasadę równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji) i zasadę demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), z tego względu, iż okoliczności tej sprawy nie są analogiczne, jak chciałaby skarżąca, do okoliczności wielu spraw powoływanych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Mimo że argumentację skargi kasacyjnej zilustrowano bogatym orzecznictwem sądów administracyjnych dot. przywrócenia terminu, to jednak żadne z powoływanych przez skarżącą orzeczeń sądowych nie stanowi odwzorowania stanu faktycznego ustalonego w rozpoznawanej, indywidualnej przecież sprawie. Niezasadne są również, odnoszące się do istoty sprawy, zarzuty postawione w pkt 1 i 3 petitum skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zgadza się z oceną Sądu I instancji wyrażoną w zaskarżonym wyroku, z której wynika, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji GIF z dnia [...] listopada 2016 r. dotyczącej dostosowania prowadzonej działalności hurtowni farmaceutycznej do wymogów ustawy Prawo farmaceutyczne. Operując w granicach omawianych zarzutów kasacyjnych, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego za trafną należy uznać konstatację Sądu, że uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu w myśl art. 58 § 1 k.p.a. nie może sprowadzać się tylko do przedstawienia zaświadczenia lekarskiego. Jak stanowi art. 58 § 1 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Wykładnia tego przepisu nie może być nadmiernie rygorystyczna, jak również nie powinna być przesadnie liberalna, natomiast zawsze powinna uwzględniać wszystkie elementy stanu faktycznego konkretnej sprawy, tak aby zasadność przywrócenia lub odmowy przywrócenia terminu na podstawie art. 58 § 1 k.p.a. nie budziła cienia wątpliwości. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy największym w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienia NSA: z dnia 10.09.2010 r. o sygn. akt II OZ 849/10, z dnia 2.10.2002 r. o sygn. akt V SA 793/02, publ. Monitor Prawniczy z 2002 r. nr 23, poz. 1059). Zważyć trzeba, że autorka skargi kasacyjnej wprost przyznaje (czyt. zarzut 3 petitum skargi kasacyjnej wraz z jego uzasadnieniem), iż poza załączeniem do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczenia lekarskiego z dnia 9 grudnia 2016 r. o chorobie nie podała innych okoliczności (żadnych!) usprawiedliwiających uchybienie terminowi. Nie ulega wątpliwości, że uzasadnienie tego wniosku jest na tyle lakoniczne, iż Sąd I instancji – uznając ocenę organu o odmowie przywrócenia uchybionego terminu za zgodną z prawem – miał wystarczającą podstawę, żeby nazwać działanie jego autorki schematycznym i uproszczonym, w żadnym wypadku nieuprawdopodobniającym braku winy w uchybieniu terminowi. Sąd prawidłowo, w ślad za organem, zweryfikował treść zaświadczenia, w którym lekarz pediatra w rubryce rozpoznanie wskazał: "Z powodu choroby niezdolna do pracy w dniach 5.XII. – 9.XII.2016 roku". To lekarskie stwierdzenie jest jednoznaczne i wbrew stanowisku skarżącej nie zostało zakwestionowane przez organ ani przez WSA. Nie kwestionuje go również Naczelny Sąd Administracyjny, do czego nie ma kompetencji. Niemniej jednak zwrócenia uwagi wymaga, że omawiane tutaj zaświadczenie, nota bene wydane w ostatnim dniu choroby, wskazuje wyłącznie na to, iż A. P. w dniach od 5 do 9 grudnia 2016 r. była chora. W zaświadczeniu nie wskazano, że ww. jest chora obłożnie, że nie może chodzić czy, że choroba uniemożliwia jej choćby korzystanie z telefonu. Dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu niewystarczające zatem było udokumentowanie wystąpienia jakiejś choroby – nie wiadomo czy nagłej, nie wiadomo czy uniemożliwiającej funkcjonowanie chorego na tyle, aby nie był on w stanie działać samodzielnie, albo, ewentualnie, poprosić o pomoc osobę trzecią dla wykonania w terminie czynności procesowej, by należycie zabezpieczyć interesy mocodawcy. To zaświadczenie, w konfrontacji z treścią wniosku o przywrócenie terminu, w której nawet nie starano się objaśnić nie tyle samego rodzaju choroby i dolegliwości, ile konkretnego wpływu tej choroby na niedotrzymanie terminu, świadczy o braku staranności działania profesjonalnego radcy prawnego. Tym bardziej, gdy weźmie się pod rozwagę, że to, co nie zostało zawarte we wniosku o przywrócenie terminu złożonym do organu, "znalazło się" następnie w skardze do Sądu. Tylko na podstawie zaświadczenia lekarskiego nie można było przyjąć, że skarżąca Spółka uprawdopodobniła, iż jej pełnomocnik uchybił terminowi bez swojej winy. Próba zastąpienia uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu jedynie zaświadczeniem lekarskim, bez wskazania konkretnych okoliczności przemawiających za brakiem winy, musiała skutkować odmową przywrócenia uchybionego terminu na podstawie art. 58 § 1 k.p.a. Działanie to, z góry skazane na niepowodzenie, stanowi jaskrawy przejaw braku należytej staranności autora wniosku, o czym była mowa wyżej. Ponadto za niezasadny musiał być uznany zarzut sformułowany w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej. Sąd I instancji nie miał żadnych podstaw, aby w działaniu Głównego Inspektora Farmaceutycznego w tej sprawie doszukać się mającego istotny wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów postępowania administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzega w ocenie prawnej Sądu w tym zakresie nieprawidłowości. Skarżąca kasacyjnie nietrafnie zarzuca, że narusza art. 7, 8, 9 oraz art. 77 § 1 k.p.a. zaniechanie wezwania przez organ osoby wnioskującej o przywrócenie terminu do potwierdzenia okoliczności powołanych we wniosku celem uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi. W realiach rozpoznawanej sprawy, takie wezwanie przez organ profesjonalnego pełnomocnika do "potwierdzenia" okoliczności podanych w treści wniosku było niecelowe, zasadniczo z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że poza faktem zaistnienia choroby, potwierdzonym zaświadczeniem lekarskim lekarza pediatry, żadnych okoliczności przemawiających za brakiem winy w uchybieniu terminowi w tej sprawie we wniosku nie powołano; rozpoznając wniosek GIF nie miał zatem "punktu zaczepienia", by wezwać autorkę wniosku do sprecyzowania jego treści, którą cechuje pustosłowie. Po wtóre dlatego, że nieusprawiedliwione jest wymaganie od organu, aby zastąpił profesjonalnego pełnomocnika w wykonywaniu jego pracy i za pełnomocnika poszukiwał uzasadnienia dla niedbale uargumentowanego wniosku, ponieważ do tego jakoby zobowiązują organ zasady prowadzenia postępowania administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie nie kwestionuje poglądów zamieszczonych w cytowanych w skardze kasacyjnej licznych orzeczeniach sądów administracyjnych w przedmiocie przywrócenia terminu i zgadza się z płynącą z nich ogólną tezą, że postępowanie o przywrócenie terminu, jak każde zresztą postępowanie administracyjne, musi być prowadzone zgodnie z zasadami tej sztuki. Jednakże nie należy odwracać proporcji – jak się to czyni w uzasadnieniu skargi kasacyjnej – i nakładać na organ rozstrzygający wniosek o przywrócenie terminu na podstawie art. 58 § 1 k.p.a. obowiązku dalszego ustalania, wystarczająco ustalonego już stanu faktycznego sprawy, w szczególności, gdy wnioskodawca jest reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który – z racji wykonywanego zawodu – powinien umieć sporządzić wniosek o przywrócenie terminu na odpowiednim poziomie. Reasumując, ocena prawna Sądu I instancji wyrażona w zaskarżonym wyroku, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia środka odwoławczego w postępowaniu administracyjnym nie narusza prawa w sposób opisany w zarzutach skargi kasacyjnej. Raz jeszcze podkreślić należy, że samo zaświadczenie lekarskie, potwierdzające chorobę, nie może zastąpić uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. do czego niezbędna jest przekonująca argumentacja wniosku o przywrócenie uchybionego terminu, a czego w tej sprawie na właściwym jej etapie zabrakło. Z wymienionych powodów oraz na podstawie art. 184 w związku z art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło