II OZ 240/18
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2018-03-14
Skład orzekający: Małgorzata Masternak-Kubiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błędne zaadresowanie koperty ze skargą przez pracownika kancelarii pełnomocnika strony, skutkujące zwrotem przesyłki, może być podstawą do przywrócenia terminu do wniesienia skargi?Ratio decidendi
Błędne zaadresowanie koperty ze skargą przez pracownika kancelarii pełnomocnika strony, skutkujące zwrotem przesyłki, stanowi niedbalstwo, które wyłącza możliwość przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Strona ponosi odpowiedzialność za błędy i zaniechania swojego pełnomocnika, a profesjonalny pełnomocnik odpowiada za błędy pracownika swojej kancelarii.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przywrócił Biuru [...] sp. z o.o. termin do wniesienia skargi na decyzję Ministra [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji o środowisku, uznając, że błędne zaadresowanie koperty przez skarżącą spółkę nie stanowiło jej winy. Przedsiębiorstwo Górnicze [...] sp. z o.o. wniosło zażalenie na to postanowienie, zarzucając naruszenie art. 86 § 1 P.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie, gdyż błąd w oznaczeniu adresata powinien być uznany za niedbalstwo wyłączające możliwość przywrócenia terminu.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie i odmówiono Biuru [...] sp. z o.o. przywrócenia terminu do wniesienia skargi.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Masternak-Kubiak po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia Przedsiębiorstwa Górniczego [...] sp. z o.o. w [...] na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 października 2017 r. o przywróceniu terminu do wniesienia skargi w sprawie o sygn. akt IV SA/Wa 2437/17 ze skargi Biura [...] sp. z o.o. w [...] na decyzję Ministra [...] z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji o środowisku postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie i odmówić Biuru [...] sp. z o.o. w [...] przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Postanowieniem z dnia 26 października 2017 r. w sprawie o sygn. akt IV SA/Wa 2437/17 WSA w Warszawie, na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, z późn. zm.) - P.p.s.a., przywrócił Biuru [...] sp. z o.o. w [...] termin do wniesienia skargi na decyzję Ministra [...] z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji o środowisku. W ocenie Sądu pierwszej instancji skarżąca spółka uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Mimo, że skarżąca błędnie zaadresowała kopertę, to w okolicznościach sprawy nie można jej przypisać winy. Przesyłka była przesyłką rejestrowaną i z załączonej kopii jej potwierdzenia wynika, że była kierowana do Ministra Środowiska, a nie jak wskazano na kopercie Ministra Finansów. Dlatego okoliczność zwrotu przesyłki nie może obciążać skarżącej. Wątpliwa jest w ocenie Sądu prawidłowość wykonania usługi pocztowej przez doręczającego.
Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł uczestnik postępowania, tj. Przedsiębiorstwo Górnicze [...] sp. z o.o. w[...], domagając się jego zmiany i odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi, ewentualnie uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a nadto zasądzenia od skarżącej spółki na rzecz uczestnika kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Uczestnik zarzucił naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 86 § 1 P.p.s.a. polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu wskutek przyjęcia, że błędne oznaczenie adresata skargi na kopercie zawierającej skargę nie stanowi o winie strony wnoszącej skargę, w sytuacji gdy błąd w oznaczeniu adresata skutkujący niemożnością doręczenia korespondencji należy uznać za niedbalstwo osoby dokonującej wysyłki, co wyłącza możliwość przywrócenia terminu.
Skarżąca spółka wniosła odpowiedź na zażalenie, domagając się jego oddalenia oraz zasądzenia kosztów postępowania
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie zasługiwało na uwzględnienie.
Stosownie do art. 85 P.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, jest instytucja przywrócenia terminu. Zgodnie z treścią art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, zaś w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 i § 2 P.p.s.a.). Ponadto, stosownie do art. 87 § 4 P.p.s.a., równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie. Mając powyższe na uwadze należy przyjąć, że sąd może przywrócić termin jedynie pod warunkiem wniesienia prośby o jego przywrócenie w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu z równoczesnym dopełnieniem czynności, dla której termin był określony oraz uprawdopodobnieniem przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy oraz przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może mieć zatem miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadnia niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw (por. postanowienie NSA z dnia 8 lipca 2008 r., sygn. akt. II OZ 712/08 [w:] CBOSA). Warunkiem przywrócenia terminu jest zatem uprawdopodobnienie braku winy strony w jego uchybieniu, przy czym pojęcie winy należy rozumieć w sposób obiektywny – wymagający od strony staranności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2000 r. I CKN 1261/99, publ. Biuletyn SN 2000/5/12).
Zdaniem NSA, w okolicznościach niniejszej sprawy nie było podstaw do przywrócenia terminu skarżącej spółce Biuro [...] sp. z o.o. w [...] do wniesienia skargi, a zasadne okazały się zarzuty zażalenia wniesionego przez Przedsiębiorstwo Górnicze [...] sp. z o.o. w[...] . Nie można bowiem zgodzić się z konkluzją Sądu pierwszej instancji, że skarżąca spółka bez własnej winy uchybiła terminowi do wniesienia skargi.
W niniejszej sprawie, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nieprawidłowe jest twierdzenie, że w sytuacji, gdy pracownik pełnomocnika skarżących błędnie zaadresował przesyłkę, wpisując nieprawidłowego adresata na kopercie i w konsekwencji przesyłka ta została zwrócona, a termin do wniesienia środka zaskarżenia już upłynął, brak jest podstaw do uznania, że niedotrzymanie terminu do wniesienia skargi było niezawinione. Błąd w oznaczeniu adresata skutkujący niemożnością doręczenia korespondencji należy uznać za niedbalstwo osoby dokonującej wysyłki, co wyłącza możliwość przywrócenia terminu. Zauważyć również należy, że działanie pełnomocnika świadczy o niezachowaniu staranności choćby minimalnej, która – poza wskazanym sprawdzeniem adresu na kopercie – jest oczywista wobec okoliczności, że kopertę zaadresowano niezgodnie z pouczeniem zawartym w treści decyzji. Oznaczenie niewłaściwego adresata, tj. Ministra Finansów zamiast Ministra Środowiska nie może być uznane za zwykłą omyłkę pisarską, o jakich była mowa w orzeczeniach powołanych przez pełnomocnika skarżącej spółki we wniosku o przywrócenie terminu, chodziło w nich bowiem o błędy w określeniu adresu (np. błąd w numerze ulicy), a nie adresata. W omawianym przypadku mamy bowiem do czynienia z błędnym wskazaniem organu, za pośrednictwem którego skarżąca składała skargę. Efektem był zwrot przesyłki, z uwagi na to, że pod adresem wskazanym na kopercie nie mieści się siedziba organu jaką jest Minister Finansów, a którego uczyniono adresatem przesyłki. Rolą doręczyciela nie może być domyślanie się, czy adresatem jest Minister Finansów, który nie posiada siedziby w miejscu wskazanym na kopercie, czy może Minister Środowiska, który ma siedzibę pod ww. adresem, ale faktycznie nie został oznaczony jako adresat przesyłki. Można zgodzić się ze skarżącą spółką o tyle, że pracownik poczty przyjmujący przesyłkę do wysyłki powinien był zweryfikować zgodność wskazanych adresatów na kopercie i potwierdzeniu nadania. Wypada jednak dodać, że, wbrew twierdzeniom skarżącej spółki, taki wymóg nie został wyrażony w art. 16 ust. 1 pkt 1 Prawa pocztowego ani w § 2 ust. 3 pkt 19 oraz § 6 Regulaminu świadczenia usług powszechnych (uchwała nr 72/2017 Zarządu Poczty Polskiej S.A. z 11 kwietnia 2017 r. i załącznik nr 2 do niej, dostępne pod adresem: https://www.poczta-polska.pl).
Należy zatem wskazać, że ciężar prawidłowego określenia adresata na kopercie spoczywa na osobie nadającej korespondencję i ewentualne błędy w określeniu adresata obciążają wyłącznie tę osobę. Zatem, jak zasadnie podniósł w zażaleniu uczestnik postępowania, to strona/jej pełnomocnik powinien był zweryfikować prawidłowość określenia adresata na kopercie. Sprawdzenie prawidłowości zaadresowania przesyłki jedynie w oparciu o potwierdzenie nadania jest niewystarczające, ponieważ samo przez się nie oznacza zgodności zawartych w tym potwierdzeniu danych z informacjami zamieszczonymi na przesyłce.
W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca. Strona (w wąskim tego słowa znaczeniu) ponosi odpowiedzialność za działania i zaniechania procesowe, podejmowane w toku postępowania sądowego przez stronę w szerokim tego słowa znaczeniu - w szczególności przez pełnomocnika procesowego (orzeczenie SN z 27.9.1935 r., C.III 258/35, OSP 1936 p. 150, akceptowane przez J. Gudowskiego, Kodeks postępowania cywilnego. Tekst, orzecznictwo, piśmiennictwo, W. Pr. 1998 t. 1 s. 318 uw. 6; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 18.9.1992 r., III CZP 112/92, OSNC 5/93/75, akceptowanej przez J. Gudowskiego w: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, W.Pr. 2006 t. 1 s. 240 uw. 8). Na profesjonalnym pełnomocniku ciąży obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Pełnomocnik profesjonalny, jakim jest adwokat lub radca prawny, podlega większym wymaganiom w związku z posiadaną przez siebie wiedzą z zakresu prawa oraz znajomością procedury sądowej (postanowienie NSA z 11 marca 2009 r., sygn. akt I OZ 198/09). Przyjmuje się, że ustanowiony pełnomocnik odpowiada za błędy i zaniechania pracownika kancelarii. Jeżeli pracownik kancelarii odpowiedzialny za wysłanie skargi do sądu dopuści się zaniedbania to jest ono traktowane jako wina pełnomocnika profesjonalnego, który jako jego przełożony zlecił mu wykonanie takiego zadania. Właściwa organizacja wewnętrznej pracy kancelarii jest traktowana jako dochowanie staranności warunkującej brak winy w uchybieniu terminu (postanowienie NSA z 20.2.2009 r., II OZ 166/09).
W niniejszej sprawie pełnomocnik skarżących sam przyznał, że winę za uchybienie terminowi do wniesienia skargi ponosi jeden z pracowników jego kancelarii, który błędnie zaadresował kopertę zawierającą skargę. Tego rodzaju uchybienie należy uznać za posiadające znamiona winy polegającej na braku szczególnej staranności, jakiej należy wymagać od pełnomocnika. Niezależnie od tego czy błąd popełnił pełnomocnik, czy pracownik jego kancelarii, winę za ten błąd ponosi profesjonalny pełnomocnik, a w konsekwencji jego mocodawca (postanowienie NSA z 9 stycznia 2013 r., sygn. akt I OZ 958/12).
W okolicznościach sprawy usprawiedliwione okazały się zarzuty zażalenia z uwagi na brak podstaw do przywrócenia skarżącej spółce terminu do wniesienia skargi. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, w oparciu o art. 188 P.p.s.a. w związku z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekał o kosztach postępowania zażaleniowego z uwagi na brak podstaw do rozstrzygania przez NSA o kosztach postępowania w orzeczeniach wydawanych na skutek rozpoznania zażalenia od postanowienia sądu pierwszej instancji kończących postępowania zażaleniowe (por. postanowienia NSA z 17 stycznia 2008 r., II FZ 655/07, z 3 czerwca 2008 r., II FZ 216/08, z 12 maja 2011 r., II GZ 443/10; [w:] CBOSA). Orzeczenie w przedmiocie zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego powinno się znaleźć dopiero w wyroku (postanowieniu) kończącym postępowanie w sprawie w danej instancji, a więc w orzeczeniach wskazanych w art. 200, art. 201, art. 203 lub art. 204 P.p.s.a. (por. postanowienia NSA z 31 stycznia 2004 r. FZ 504/04, z 15 lutego 2007 r. II FZ 12/07; [w:] CBOSA).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło