III SA/Kr 507/18
WyrokWSA w Krakowie2018-07-11
Skład orzekający: Wiesław Kuśnierz, Waldemar Michaldo, Jarosław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę transportowego za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków kierowcy oraz używania wykresówek jest zasadna, nawet jeśli przedsiębiorca twierdzi, że naruszenia wynikły z wyłącznej winy kierowcy?Ratio decidendi
Kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę transportowego za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków kierowcy oraz używania wykresówek jest zasadna. Odpowiedzialność przedsiębiorcy ma charakter zobiektywizowany i nie zależy od winy, lecz od samego zaistnienia naruszenia. Przedsiębiorca ponosi ryzyko prowadzenia działalności i ma obowiązek zapewnić właściwą organizację pracy oraz nadzór nad kierowcami, a ciężar udowodnienia okoliczności zwalniających z odpowiedzialności spoczywa na nim.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na K. S., prowadzącego działalność transportową, w wysokości 3.300 zł za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków kierowcy oraz używania kilku wykresówek w ciągu jednego okresu rozliczeniowego. Naruszenia te zostały stwierdzone podczas kontroli drogowej. Skarżący zarzucał organom naruszenie przepisów postępowania, w tym nieuwzględnienie oświadczenia kierowcy i odmowę ponownego przesłuchania go w charakterze świadka, twierdząc, że naruszenia wynikły z wyłącznej winy kierowcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
|Sygn. akt III SA/Kr 507/18 | [pic] W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 lipca 2018 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia: WSA Wiesław Kuśnierz, Sędziowie: WSA Waldemar Michaldo, WSA Jarosław Wiśniewski (spr.), Protokolant: Katarzyna Krawczyk, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2018 r., sprawy ze skargi K. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 9 marca 2018r. o nr [...] utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] 2018r. o nr [...] o nałożeniu na K. S., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Transport [...] S. K., Ł, kary pieniężnej w wysokości 3.300 zł.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o art. 4 pkt 22, art. 92 a ust. 1-6, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2017r., poz. 2200, dalej: "u.t.d."), Ip. 5.1, Ip. 5.2.1, Ip. 5.3, Ip. 6.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 4, art. 6, art. 7, art. 8, art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE L 60 z 28.02.2014, str. 1).
Ww. decyzja organu l i II instancji zapadła w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. Zaskarżoną decyzją nałożono na stronę karę pieniężną w wysokości w wysokości 3.300 zł. Podstawę faktyczną skarżonego rozstrzygnięcia stanowiło: przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut; skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; nieuzasadnione użycie kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu - za każdy dzień. Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej zespołu pojazdów, składającego się z samochodu ciężarowego marki Daf o nr rej. [...] oraz naczepy o nr rej. [...], przeprowadzonej w dniu 16 listopada 2017r., w miejscowości S na drodze krajowej nr [...]. Zatrzymanym pojazdem kierował R. K., który w chwili kontroli wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy. Przebieg i wyniki kontroli zamieszczono w protokole kontroli nr [...] z dnia 16 listopada 2017r.
Na podstawie powyższych ustaleń organ l instancji dnia [...] 2018r. wydał decyzję, o której mowa na wstępie.
W odwołaniu od ww. decyzji, strona podniosła, iż organ l instancji, wydając przedmiotową decyzję naruszył szereg przepisów postępowania administracyjnego. Podkreślono, iż organ l instancji nie uznał dowodu w postaci oświadczenia kierowcy, który został załączony przez nią do pisma z dnia 7 grudnia 2017r. Skarżący wskazał, że jedyną osobą odpowiedzialną za powstanie naruszeń jest kontrolowany kierowca, który używał dwóch wykresówek w ciągu jednego okresu rozliczeniowego samowolnie, bez poinformowania przedsiębiorcy. W związku z powyższym strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości.
W wyniku postępowania odwoławczego organ II instancji wydał decyzję z dnia 9 marca 2018., o której mowa na wstępie.
Odnośnie stwierdzonego naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; Ip. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d. organ II instancji podał, że analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, iż kierowca R. K. o godzinie 05:04 dnia 8.11.2017r. rozpoczął dzienny okres prowadzenia pojazdu, który zakończył się o godzinie 21:53 tego samego dnia. W okresie tym kierowca prowadził pojazd łącznie przez 11 godzin i 7 minut. Powyższe oznacza, iż kierowca przekroczył 10-godzinny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 7 minut. Analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała również, iż kierowca o godzinie 04:40 dnia 10.11.2017r. rozpoczął dzienny okres prowadzenia pojazdu, który zakończył się o godzinie 21:58 tego samego dnia. W okresie tym kierowca prowadził pojazd łącznie przez 13 godzin i 5 minut. Powyższe oznacza, iż kierowca przekroczył 9-godzinny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 4 godziny i 5 minut. Dodatkowo analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała też, iż kierowca o godzinie 03:55 dnia 13.11.2017r. rozpoczął dzienny okres prowadzenia pojazdu, który zakończył się o godzinie 19:39 tego samego dnia. W okresie tym kierowca prowadził pojazd łącznie przez 11 godzin i 16 minut. Powyższe oznacza, iż kierowca przekroczył 9-godzinny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 16 minut. W ww. zakresie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, organ odwoławczy za zasadne uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 1.500 złotych za stwierdzone naruszenia określone w Ip. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d.
Odnośnie naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut; Ip. 5.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. organ II instancji podał, że analiza zapisów z protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, iż kierowca prowadził pojazd w okresie od godz. 10:56 do godz. 18:34 dnia 2.11.2017r. nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 30 minut. Z kolei analiza zapisów z protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, iż kierowca prowadził pojazd w okresie od godz. 03:55 do godz. 09:46 dnia 13.11.2017r. nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 57 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 27 minut. W ww. zakresie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy organ odwoławczy za zasadne uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 300 złotych za stwierdzone naruszenia określone Ip. 5.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d.
Odnośnie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d. organ II instancji wskazał, że analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, że kierowca o godz. 05:04 dnia 8.11.2017r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 7 godzin i 11 minut tj. od godz. 21:53 dnia 8.11.2017r. do godz. 05:04 dnia 9.11.2017r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 49 minut z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Dodatkowo analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, że kierowca o godz. 04:40 dnia 10.11.2017r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 6 godzin i 40 minut tj. od godz. 21:58 dnia 10.11.2017r. do godz. 04:38 dnia 11.11.2017r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 20 minut z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Z kolei analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, że kierowca o godz. 03:55 dnia 13.11.2017r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 8 godzin i 16 minut tj. od godz. 19:39 dnia 13.11.2017r. do godz. 03:55 dnia 14.11.2017r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 44 minuty z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku. W ww. zakresie kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, organ II instancji za zasadne uznał nałożenie kary pieniężnej w wysokości 900 złotych za stwierdzone naruszenia określone Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d.
Odnośnie naruszenia polegającego na nieuzasadnionym użyciu kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu - za każdy dzień; Ip. 6.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d. organ odwoławczy wskazał, że analiza okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, że kierowca w dniach 8, 10 oraz 13.11.2017r. dopuścił się używania dwóch wykresówek. Powyższe potwierdził także protokół przesłuchania kierowcy w charakterze świadka. W związku z powyższym za zasadne uznano utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 600 zł.
Łączna kara za wszystkie ww. naruszenia określone w załączniku nr 3 do u.t.d. wyniosła 3.300 zł.
W odniesieniu do zarzutów w zakresie wniosku strony dotyczącego nieuwzględnienia przez organ l instancji oświadczenia kierowcy załączonego do pisma z dnia 7.12.2017r., organ II instancji powołał się na treść wyroku WSA w Krakowie z dnia 9.10.2012r. sygn. akt III SA/Kr 9/12, w którym wyrażono pogląd, że: "Dla Sądu jest niewątpliwym, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, takich jak stwierdzone w niniejszej sprawie. Wpływ ten polega nie tylko na prowadzonych szkoleniach, czy odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp. Wpływ ten polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. W świetle doświadczenia życiowego należy zauważyć, że wobec panującego bezrobocia pracownik firmy jest w stanie przyjąć na swoje barki odpowiedzialność za wiele spraw tylko po to, aby utrzymać pracę (...)". W związku z powyższym uznano, że dołączone przez stronę do wyjaśnień oświadczenie kierowcy nie obala dowodu w postaci protokołu przesłuchania świadka. Z kolei odnosząc się do wniosku strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu w postaci ponownego przesłuchania kontrolowanego kierowcy w charakterze świadka organ odwoławczy zważył, iż strona nie wskazała konkretnych faktów oraz okoliczności, które chciałaby udowodnić zeznaniami kierowcy. Podano, że zeznania kierowcy w charakterze świadka dokładnie opisują sposób powstania naruszenia wyłączając możliwość zastosowania art. 92b oraz art. 92c u.t.d. Zdaniem organu, przeprowadzenie kolejnych dowodów na bliżej niesprecyzowaną okoliczność faktyczną zmierzałoby jedynie do przedłużenia postępowania. Odnosząc się do argumentu skarżącego, że decyzja została wydana z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej wymienionej w art. 7 k.p.a. podniesiono, iż organ wypełnił obowiązek wynikający z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 kpa. Zgromadził bowiem w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem. Organ dysponował protokołem kontroli, w którym stwierdzono wystąpienie naruszeń, protokołem przesłuchania świadka, a nadto organ dysponował okazanymi podczas kontroli wykresówkami oraz dokumentami, które potwierdziły wystąpienie naruszeń. W świetle powyższego nie można było uznać, aby organ zaniechał przeprowadzenia rzetelnego postępowania. Odnośnie zarzutów strony, że decyzja została wydana z naruszeniem zasady przekonywania wymienionej w art. 11 k.p.a. podano, że organ l instancji w zaskarżonej decyzji odniósł się do wszystkich twierdzeń podniesionych przez stronę w złożonych przez nią wyjaśnieniach, a także poparł swoje stanowisko odpowiednimi przepisami prawa. W ocenie organu odwoławczego w zaskarżonej decyzji prawidłowo ustalono stan faktyczny. Nadto zaskarżona decyzja zawierała wszystkie niezbędne elementy wymagane przez art. 107 §3 k.p.a.
Organ odwoławczy nie znalazł również podstaw do zastosowania art. 92 b u.t.d., dodatkowo wskazano, że w toku postępowania strona nie okazała żadnego dowodu, który mógłby stanowić podstawę do zastosowania art. 92b u.t.d. Strona zarzuciła rozstrzygnięciu organu l instancji naruszenie przepisu z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Jednocześnie w niniejszej sprawie nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Wobec czego w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. ze względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Skarżący w toku postępowania nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby świadczyć o zaistnieniu okoliczności nadzwyczajnych oraz nieprzewidzianych, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 92c u.t.d. Strona nie przedstawiła również dowodu potwierdzającego, że kierowca w rzeczywistości samowolnie przejechał do domu. Organ odwoławczy zauważył, iż kierowca świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, na pytanie: "Dlaczego zdecydował się Pan użyć kilku wykresówek podczas jednego okresu rozliczeniowego? Na czyją rzecz wykonywał Pan w tych dniach przewozy drogowe?", odpowiedział: "Ponieważ zabrakłoby mi czasu pracy. Przewozy drogowe wykonuję tylko i wyłącznie na rzecz swojego pracodawcy wymienionego wcześniej". Organ podał też, że nawet gdyby do naruszenia doszło - jak twierdzi strona - wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c u.t.d. (wyrok NSA z dnia 17 listopada 2010r. sygn. II GSK 976/09).
W ocenie organu odwoławczego, wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem Ip. 5.1, Ip. 5.2.1, Ip. 5.3 oraz Ip. 6.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d. były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć. Wpływ przedsiębiorcy przejawia się w braku kontroli nad kierowcą, oraz braku reakcji na popełniane przez niego naruszenia. Przedsiębiorca nie wskazał wystąpienia żadnych innych okoliczności, na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć. W konsekwencji, rozstrzygnięcie organu l instancji uznano za prawidłowe.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skarżący ww. decyzji zarzucił naruszenie:
- art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości, a w szczególności bezpodstawne zaniechanie ustalenia okoliczności w postaci ponownego przesłuchania w charakterze świadka kierowcy, czego konsekwencją było dokonanie przez organ nieprawidłowych ustaleń faktycznych, co skutkuje wadliwością decyzji wydanej na ich podstawie;
* art. 78 w zw. z art. 8 k.p.a., wskutek ich niezastosowania przez nieuwzględnienie
żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu z ponownego przesłuchania w
charakterze świadka kierowcy, na okoliczność wystąpienia w sprawie przesłanek z
art. 92b i art. 92c u.t.d., co naruszyło zasadę prowadzenia postępowania w sposób
budzący zaufanie do organów administracji publicznej;
* art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., poprzez brak podstawy faktycznej decyzji, co uniemożliwia
właściwe zapoznanie się z motywami działania organu l instancji, zrozumienie tych
motywów, a w rezultacie ustosunkowanie się do nich w rzeczowy i wyczerpujący
sposób.
W uzasadnieniu skargi, skarżący przedstawił uzasadnienie merytoryczne ww. zarzutów i na ich podstawie wniósł o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji organu II instancji w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania, według norm przypisanych.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji, podtrzymał w całości dotychczasowe stanowisko w sprawie. W zakresie zarzutów skargi, uznał je za bezpodstawne i powołał się na treść zaskarżonej decyzji. W konsekwencji wniesiono o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Stosownie do art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017r. poz. 1369 ze zm., dalej: "P.p.s.a.") sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W ramach swej kognicji sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania. Zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zobowiązany jest natomiast do wzięcia z urzędu pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, w tym także te, niepodnoszone w skardze, które są związane z materią zaskarżonych aktów administracyjnych.
Uwzględnienie skargi następuje w przypadkach naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a.), naruszenia prawa, dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt. 1 lit. b P.p.s.a.) oraz innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a.). W przypadkach, gdy zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach, sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia (art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a.).
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 marca 2018r. o nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] 2018r. o nr [...] o nałożeniu na K. S., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Transport [...] S. K., Ł, karę pieniężną w wysokości 3.300 zł.
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu l instancji w płaszczyźnie jej zgodności z prawem, Sąd nie stwierdził, aby organy administracji publicznej naruszyły prawo, jak również wydana przez te organy decyzja - wbrew zarzutom skargi - nie narusza obowiązujących przepisów i nie zasługuje na uwzględnienie.
W przedmiotowej sprawie jest kwestią bezsporną, że podczas kontroli drogowej zespołu pojazdów, składającego się z samochodu ciężarowego marki Daf o nr rej. [...] oraz naczepy o nr rej. [...], przeprowadzonej w dniu 16 listopada 2017r, w miejscowości S na drodze krajowej nr [...], zatrzymano ww. pojazd, którym kierował R. K., wykonując krajowy transport drogowy rzeczy. Przebieg i wyniki ww. kontroli zamieszczono w protokole kontroli nr [...] z dnia 16 listopada 2017r.
Podstawę faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowiło: przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut; skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; nieuzasadnione użycie kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu - za każdy dzień.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji, stanowiły m.in. przepisy art. 4 pkt 22, art. 92 a ust. 1-6, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2017r., poz. 2200, dalej: "u.t.d."), Ip. 5.1, Ip. 5.2.1, Ip. 5.3, Ip. 6.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 4, art. 6, art. 7, art. 8, art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE L 60 z 28.02.2014, str. 1).
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie przepisy te zostały przez orzekające w sprawie organy zastosowane prawidłowo.
Sąd podziela ocenę organów odnośnie stwierdzonego naruszenia, polegającego na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; Ip. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Prawidłowo bowiem organy obu instancji przeprowadziły analizę zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek, które wykazały że w dniu 8 listopada 2017r. kierowca R. K. prowadził pojazd łącznie przez 11 godzin i 7 minut, co w konsekwencji oznacza, iż kierowca przekroczył 10-godzinny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 7 minut.
Na aprobatę Sądu kontrolującego przedmiotową sprawę zasługuje także analiza protokołu kontroli oraz wykresówek, poczyniona przez organy, które uznały, że w dniu 10 listopada 2017r. ww. kierowca prowadził pojazd łącznie przez 13 godzin i 5 minut i tym samym przekroczył 9-godzinny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 4 godziny i 5 minut.
Nie można zanegować ustaleń organów także, co do okoliczności, że w dniu 13 listopada 2017r., kierowca prowadził pojazd łącznie przez 11 godzin i 16 minut, a w konsekwencji przekroczył on 9-godzinny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 16 minut.
W ocenie Sądu w świetle powyższego nie budzi wątpliwości, że organy obu instancji prawidłowo przeanalizowały zapisy protokołu kontroli oraz okazane podczas kontroli wykresówki. W konsekwencji słusznie organy nałożyły na skarżącego karę pieniężną w wysokości 1.500 złotych za stwierdzone naruszenia określone w Ip. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d.
Za zasadną zdaniem Sądu należy również przyjąć analizę zapisów z protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek, dokonaną przez organy, w kontekście naruszenia, polegającego na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut; Ip. 5.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Słusznie bowiem organy przyjęły w oparciu o materiał dowodowy, że w dniu 2 listopada 2017r. kierowca nie wykonał prawidłowej przerwy w jeździe. Prowadził on bowiem pojazd przez 5 godzin i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 30 minut. Natomiast w dniu 13 listopada 2017r. kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 57 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 27 minut.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy obu instancji zasadnie nałożyły na skarżącego karę pieniężną w wysokości 300 złotych za stwierdzone naruszenia określone Ip. 5.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d.
Sąd aprobuje ponadto ustalenia organów odnośnie naruszenia, polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Brak jest bowiem podstaw do zanegowania analizy, dokonanej przez organy, które prawidłowo oceniły, że w dniu 8 listopada 2017r. kierowca o godz. 05:04 rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego powinien był odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 7 godzin i 11 minut, co oznacza, że kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 49 minut z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Dodatkowo analiza zapisów protokołu kontroli oraz okazanych podczas kontroli wykresówek doprowadziła organy do prawidłowych wniosków, że w dniu 10 listopada 2017r. kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 6 godzin i 40 minut tj. skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 20 minut z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Podobna sytuacja miała miejsce w dniu 13 listopada 2017r., kiedy to kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 8 godzin i 16 minut, skrócił on więc dzienny czas odpoczynku o 44 minuty z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku.
Zauważyć przy tym należy, że w ww. zakresie, kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu, uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków.
Biorąc pod uwagę powyższe, w ocenie Sądu, brak było podstaw do zakwestionowania ustaleń organów w powyższym zakresie. W konsekwencji uznać należy, że zasadnie za ww. naruszenia, organy nałożyły karę pieniężną w wysokości 900 złotych za stwierdzone naruszenia określone Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d.
Na uwagę zasługuje również okoliczność dotycząca naruszenia, polegającego na nieuzasadnionym użyciu kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu - za każdy dzień; Ip. 6.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d. W tym zakresie organu słusznie podały, że analiza okazanych podczas kontroli wykresówek wykazała, że kierowca w dniach 8, 10 oraz 13 listopada 2017r., dopuścił się używania dwóch wykresówek. Powyższe potwierdził także protokół przesłuchania kierowcy w charakterze świadka z dnia 16 listopada 2017r. W związku z powyższym zasadnie nałożono na skarżącego karę pieniężną w wysokości 600 zł.
W świetle powyższego, zdaniem Sądu, organy miały uzasadnioną podstawę, aby za wszystkie ww. naruszenia, określone w załączniku nr 3 do u.t.d., nałożyć łączną karę pieniężną w wysokości 3.300 zł. W tym miejscu podać trzeba, że istotą kary administracyjnej jest przede wszystkim działanie prewencyjne, przymuszające do respektowania nakazów i zakazów. Sam proces wymierzania kary pieniężnej należy rozumieć, jako instrument władztwa administracyjnego. Kara administracyjna nie jest natomiast konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem. Jej istotę, stanowi więc wymuszenie na przedsiębiorcy przestrzegania prawa i jest jednocześnie zapowiedzią negatywnych konsekwencji, które nastąpią w przypadku naruszenia obowiązków, wynikających z niezapewnienia wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia.
W przypadkach zaistnienia takich naruszeń, przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności jedynie w wyniku wskazania przesłanek z art. 92b u.t.d. (wyłączenie odpowiedzialności przewoźnika), jednakże na gruncie badanej sprawy skarżący nie wykazał, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Odpowiedzialność przedsiębiorstwa za naruszenia przepisów transportowych wynika wprost z przepisów unijnych: z rozporządzenia nr 165/2014 oraz z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006r., w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85.
Na kanwie badanej sprawy, prawidłowo uznały organy obu instancji, że w toku postępowania, skarżący nie okazał żadnego dowodu, który mógłby stanowić podstawę do zastosowania art. 92b u.t.d. Nie można tracić z pola widzenia, że do podstawowych obowiązków przedsiębiorcy, wynikających z ww. aktów prawnych, należy bieżący nadzór nad pracą zatrudnionych kierowców oraz pojazdami, będącymi własnością przedsiębiorstwa. Podmiot wykonujący transport ma bowiem zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy, ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, a nie jedynie stworzyć warunki do przestrzegania przez kierowców czasu pracy kierowcy. Samo przeszkolenie kierowców, czy zapoznanie ich z regulaminem jest niewystarczające, jeżeli przedsiębiorca tylko pozornie egzekwuje przestrzeganie ustalonych zasad. Ponadto, przedsiębiorca powinien organizować pracę kierowcy w taki sposób, aby zadania przewozowe, powierzone kierowcy nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców. Powyższe powinno więc uwzględniać długość tras koniecznych do pokonania przez kierowcę, jak również czynności przewidziane w trakcie załadunku i rozładunku pojazdu.
Ponadto w kontekście powyższego, Sąd podziela stanowisko zaprezentowane w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 16 sierpnia 2016r., sygn. akt II SA/Bk 375/16, w którym uznano, że przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, tzn. że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności, o których mowa w u.t.d. spoczywa na przedsiębiorcy. Nie może także zyskać aprobaty Sądu, zarzut dotyczący naruszenia 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., tj. w sytuacji, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie powstało wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W sprawie nie zaszły jednak okoliczności zawarte w ww. przepisie. Wskazane w nim przesłanki odnoszą się bowiem do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach, przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Chodzi więc o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, a nie związane z niewłaściwą organizacją pracy przedsiębiorstwa transportowego (por. wyrok NSA z dnia 2 grudnia 2008r., II GSK 496/08, wyrok NSA z dnia 17 listopada 201 Or., II GSK 976/09).
Dodać należy, że przedsiębiorca ma obowiązek organizowania pracy kierowcy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Fakt zaś, że kierowca sam prowadzi pojazd jest bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa dla stosunków tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w ww. sytuacji - którą należy uznać za typową, powszechną, normalną - godziłoby w racjonalność ustawodawcy, nakładającego obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów o transporcie drogowym.
W ocenie Sądu, skarżący w toku postępowania nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby świadczyć o zaistnieniu okoliczności nadzwyczajnych oraz nieprzewidzianych, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 92c u.t.d. Strona nie przedstawiła również dowodu potwierdzającego, że kierowca w rzeczywistości samowolnie przejechał do domu. Zauważyć przy tym należy, że kierowca, świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań wskazał, że do naruszenia doszło ze względu na to, iż skończył mu się czas pracy. Kierowca dodatkowo zeznał, że przewozy wykonuje tylko na rzecz skarżącego.
Nie można także pominąć faktu, że nawet gdyby do naruszenia doszło - jak twierdzi skarżący - wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c. Powyższe potwierdza Naczelny Sąd Administracyjny, który w wyroku z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09 stwierdził, że dotychczasowy art. 93 ust. 7 u.t.d. nie może być odnoszony do przypadków, gdy naruszenie przepisów jest wynikiem działania lub zaniedbania samego przedsiębiorcy lub osób, którymi posługuje się przy prowadzeniu działalności, gdyż świadczy to o nieprawidłowej organizacji pracy przedsiębiorstwa. Nie ulega więc wątpliwości, że jest to przepis wyjątkowy, odnoszący się do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego, prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców.
Nie budzi zatem wątpliwości Sądu, że wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem Ip. 5.1, Ip. 5.2.1, Ip. 5.3 oraz Ip. 6.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d. były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć. Wpływ przedsiębiorcy przejawia się w braku kontroli nad kierowcą oraz braku reakcji na popełniane przez niego naruszenia. Przedsiębiorca nie wskazał wystąpienia żadnych innych okoliczności, na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć.
W świetle powyższego podkreślenia wymaga, że to przedsiębiorca powinien udowodnić okoliczności, które stanowiłyby podstawę do zastosowania przepisu art. 92c u.t.d., bowiem ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w ww. przepisie, spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, a nie tylko wskazać, że dołożył należytej staranności, organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. W orzecznictwie zasadnie przyjmuje się, że jest rzeczą oczywistą, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, zawsze ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 26 listopada 2015r., sygn. akt III SA/Kr 584/15).
Dodać również należy, że rozstrzygnięcia o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia, wydawane na podstawie art. 92a ust. 1 u.t.d., są skutkiem nałożenia na podmioty wykonujące transport drogowy, odpowiedzialności administracyjnej, która ma charakter odpowiedzialności zobiektywizowanej, zaś same rozstrzygnięcia mają charakter decyzji "związanych". Zobiektywizowanie odpowiedzialności podmiotów wykonujących transport drogowy oznacza, że właściwy organ ma obowiązek nałożenia kary pieniężnej w sytuacji ustalenia wystąpienia okoliczności, uznanych przez ustawodawcę za nieprawidłowe i niedopuszczalne, niezależnie od tego, kto prowadził pojazd, jeśli tylko osobą tą przewoźnik, posługuje się przy wykonywaniu swej działalności. Inaczej rzecz ujmując można stwierdzić, że odpowiedzialność administracyjna związana z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego jest niezależna od winy w tym sensie, że jest zależna wyłącznie od wystąpienia określonego skutku (od wystąpienia określonego naruszenia), przy czym nie ma obowiązku dowodzić związku przyczynowego, między zachowaniem podmiotu odpowiedzialnego, a powstałym skutkiem. Konieczne jest także, by określone naruszenie przypisane przewoźnikowi, miało swoje oparcie w konkretnym przepisie prawa (por. wyroki z dnia 15 października 2015r., sygn. akt II GSK 2111/14, z dnia 11 marca 2015r., sygn. akt II GSK 240/14, z dnia 12 lipca 2016r., sygn. akt II GSK 2163/14). W konsekwencji, decyzje nakładające kary pieniężne w ramach opisanej wyżej odpowiedzialności, wydawane są po stwierdzeniu naruszenia i niezależnie od tego, w jakich okolicznościach do niego doszło (de facto za sam skutek).
W odniesieniu do zarzutu dotyczącego ponownego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania kontrolowanego kierowcy w charakterze świadka, organ odwoławczy słusznie zauważył, iż strona nie wskazała konkretnych faktów oraz okoliczności, które chciałaby udowodnić zeznaniami R. K. Nadto zauważyć trzeba, że kierowca już raz w toku kontroli był przesłuchany, o czym świadczy znajdujący się w aktach protokół przesłuchania świadka z dnia 16 listopada 2017r., w którym kierowca na pytanie, dlaczego zdecydował się użyć kliku wykresówek podczas jednego okresu rozliczeniowego i na czyją rzecz wykonywał w tych dniach przewozy drogowe, odpowiedział, że zdecydował się na użycie kilku wykresówek: "Ponieważ zabrakłoby mi czasu pracy. Przewozy drogowe wykonuję tylko wyłącznie na rzecz swojego pracodawcy (...)".
Słuszne jest zatem twierdzenie organów, że przeprowadzenie kolejnych dowodów na bliżej niesprecyzowaną okoliczność faktyczną, zmierzałoby jedynie do przedłużenia postępowania, a ponowne przesłuchanie kierowcy w celu wyjaśnienia różnicy między wersją przedstawioną w toku kontroli, a wersją pracodawcy nie miało uzasadnienia. W tym miejscu dodać trzeba, że to organ w ramach swobody oceny materiału dowodowego, ocenia sprzeczności, wynikające z materiału dowodowego. Zeznania kierowcy złożone do protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka były złożone pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Ponadto protokół przesłuchania świadka sporządzony podczas kontroli oraz podpisany przez kierowcę i osobę dokonującą kontroli jest dokumentem urzędowym i korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń, obrazuje stan faktyczny, który na dalszym etapie postępowania, może być trudny do odtworzenia.
Odnosząc się z kolei do zarzutów dotyczących naruszenia zasad postępowania administracyjnego, Sąd zwraca uwagę, że organy obu instancji, zebrały i rozpatrzyły materiał dowodowy w sposób prawidłowy, w szczególności oparły się na treści protokołu kontroli nr [...] z dnia 16 listopada 2017r., dokonały analizy jego zapisów oraz okazanych podczas kontroli wykresówek. Dodatkowo przesłuchały w charakterze świadka kontrolowanego kierowcę, co znajduje odzwierciedlenie w protokole przesłuchania świadka z dnia 16 listopada 2017r. Organy uwzględniły także wszystkie oświadczenia kierowcy i przedsiębiorcy, składane podczas prowadzonego postępowania, tj. oświadczenie R. K. z dnia 7 grudnia 2017r. oraz wyjaśnienia K. S. z dnia 7 grudnia 2017r., które znajdują się w aktach sprawy. W świetle powyższego, nie można uznać, że organy zaniechały przeprowadzenia rzetelnego postępowania.
Wszystko to, w ocenie Sądu, doprowadziło organy obu instancji do wydania prawidłowego rozstrzygnięcia w sprawie. Należy zatem stwierdzić, że wskazane wyżej naruszenia u.t.d. zostały w przedmiotowej sprawie należycie udokumentowane. Nie można, zatem zarzucić organom administracji naruszenia prawa, poprzez niewyjaśnienie istotnych dla sprawy okoliczności. Zgodnie z poglądami orzecznictwa, strona nie może zasadnie oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów (wyrok NSA z dnia z dnia 7 lutego 2008r., sygn.9 akt II OSK 2020/06). Sąd nie dostrzegł w przedmiotowej sprawie nieprawidłowości, które skutkowałby koniecznością uchylenia decyzji. Natomiast przedstawiona na etapie postępowania administracyjnego, argumentacja skarżącego, niepoparta konkretnymi dowodami, nie mogła skutecznie podważyć ustaleń organów w omawianym zakresie.
Ponadto, w przedmiotowej sprawie organy wypełniły obowiązek wynikający z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 k.p.a. Zgromadziły bowiem w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuściły, jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem. Ponadto strona została pouczona o przysługujących jej uprawnieniach. Skarżący miał możliwość czynnego udziału w toczącym się postępowaniu, tj. miał możliwość wypowiedzenia się, co do zebranego materiału dowodowego, zgłaszania dowodów, składania wyjaśnień. Organy w toku prowadzonego postępowania, odniosły się do wszystkich twierdzeń podniesionych przez stronę w złożonych przez nią wyjaśnieniach, a także poparły swoje stanowisko odpowiednimi przepisami prawa.
W świetle całokształtu materiału zgromadzonego w sprawie, który nie budzi wątpliwości, ocena organów obu instancji, co do konieczności nałożenia kary pieniężnej na skarżącego nie była dowolna. Należy przy tym stwierdzić, że z akt administracyjnych wynika, iż wysokość nałożonej kary za przedmiotowe naruszenie, została prawidłowo określona przez organy. Wyliczenia te nie były też kwestionowane przez skarżącego w toku postępowania.
W ocenie Sądu, zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane zgodnie z prawem. Decyzja sporządzona jest w formie czytelnej i zawiera precyzyjne opisy ustalonych naruszeń, dokładną podstawę prawną i wyczerpujące uzasadnienie, umożliwiające skarżącemu odniesienie się do ustalonych naruszeń. Wbrew zarzutom skargi, zaskarżona decyzja zawierała wszystkie niezbędne elementy, wymagane przez art. 107 § 3 k.p.a. W szczególności zawierała uzasadnienie faktyczne, w którym wymieniono fakty, jakie organ uznał za udowodnione oraz dowody, na których organ się oparł. Decyzja zawierała również uzasadnienie prawne, w którym w niezbędnym zakresie przywołano podstawy prawne decyzji o nałożeniu kary na skarżącego wraz z przytoczeniem właściwych przepisów prawa. W zaskarżonej decyzji jasno została określona podstawa prawna jej wydania, jak również wskazano fakty, którymi kierował się organ, wydając decyzję. Podkreślić zatem należy, mając na względzie treść zaskarżonej decyzji, że nie został w żaden sposób naruszony art. 107 § 3 k.p.a., gdyż zaskarżona decyzja zawierała wszystkie konieczne elementy.
Skoro zatem zarzuty skargi nie mogły odnieść pożądanego przez skarżącego skutku, a Sąd nie stwierdził w zaskarżonej decyzji, naruszeń przepisów postępowania, ani też przepisów prawa materialnego, należało oddalić skargę, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło