II OSK 655/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-04-28
Skład orzekający: Wojciech Mazur, Jerzy Stelmasiak, Tomasz Świstak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, organ administracji może ustalać dopuszczalne poziomy hałasu na podstawie faktycznego zagospodarowania terenów sąsiednich, zamiast opierać się na zapisach planu?Ratio decidendi
W przypadku obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ustalenia organów administracji dotyczące dopuszczalnych poziomów hałasu powinny opierać się wyłącznie na zapisach tego planu. Przepis art. 115 P.o.ś., który zezwala na ustalanie poziomów hałasu na podstawie faktycznego zagospodarowania terenów, ma zastosowanie jedynie w sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W przeciwnym razie, ustalenia planistyczne mają pierwszeństwo przed faktycznym zagospodarowaniem terenu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi T.K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P., która utrzymała w mocy decyzję Starosty P. określającą dopuszczalne poziomy hałasu emitowanego do środowiska poza zakładem. Skarżący zarzucał organom i sądowi pierwszej instancji błędną wykładnię i zastosowanie przepisów Prawa ochrony środowiska, argumentując, że faktyczne zagospodarowanie terenów sąsiednich (zabudowa zagrodowa) nie uzasadniało przekroczenia norm hałasu, a organy błędnie oparły się wyłącznie na zapisach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak Sędzia del. WSA Tomasz Świstak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej T.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 11 października 2018 r., sygn. akt II SA/Po 649/18 w sprawie ze skargi T.K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] kwietnia 2018 r., nr [...] w przedmiocie dopuszczalnego poziomu hałasu oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, wyrokiem z 11 października 2018 r., sygn. akt II SA/Po 649/18, oddalił skargę T.K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z [...] kwietnia 2018 r., Nr [...] w przedmiocie dopuszczalnego poziomu hałasu.
Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P., działając na podstawie art. 1 i 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t.j. Dz.U.2015.1659 ze zm.), art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U.2017.1257 ze zm., dalej: K.p.a.), art. 115a ust. 1 i 3 w związku z art. 378 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz. U.2017.519 ze zm., dalej: P.o.ś.), po rozpatrzeniu odwołania T.K. prowadzącego Gospodarstwo Rolne w J., utrzymało w mocy decyzję Starosty P. z [...] stycznia 2018 r., nr [...] określającej dopuszczalne poziomy hałasu emitowanego do środowiska poza zakładem zlokalizowanym w J. przy ul. [...], na dz. o nr we. [...] (pkt 1) w odniesieniu do terenów przeznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (m.p.z.p.) pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną, na które zakład oddziałuje, w następującej wysokości: równoważny poziom dźwięku A dla pory dnia (od godz. 6.00 do 22.00) LAeqD - 50 dB; równoważny poziom dźwięku A dla pory nocy (od godz. 22.00 do 6.00) LAeqN - 40 dB (pkt 2) w odniesieniu do położonych w kierunku północnym terenów przeznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę zagrodową, na które zakład oddziałuje, w następującej wysokości: równoważny poziom dźwięku A dla pory dnia (od godz. 6.00 do 22.00) LAcqD - 55 dB; równoważny poziom dźwięku A dla pory nocy (od godz. 22.00 do 6.00) LAeqN - 45 dB.
W uzasadnieniu powyższej decyzji Kolegium wskazało, że zasadnie organ I instancji stwierdzając przekroczenie dopuszczalnych poziomów hałasu wydał decyzję, w której określił maksymalne normy hałasu obowiązujące dla zakładu skarżącego po przeprowadzeniu kontroli przez WIOŚ. Zdaniem SKO, Starosta słusznie zakwalifikował tereny chronione akustycznie, biorąc pod uwagę zapisy obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Organ I instancji nie miał natomiast podstaw do podważenia wystąpienia WIOŚ z [...] grudnia 2018 r. i nie uznania wyników pomiarów hałasu przeprowadzonych [...] listopada 2017 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, w uzasadnieniu przywołanego na wstępie wyroku zwrócił uwagę, że działka skarżącego i obszar z nią sąsiadujący objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego obrębu J., gmina P. (uchwała Rady Miejskiej Gminy Pobiedziska nr XXXIII/349/2013 z dnia 23 maja 2013 r.). W takiej sytuacji ustalenia m.p.z.p. a nie faktyczne zagospodarowanie służą do określenia przeznaczenia terenu i oceny, czy teren należy do określonych w art. 113 ust. 2 pkt 1 kategorii. Domaganie się w przypadku obowiązywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, dokonywania ustaleń faktycznych co do przeznaczenia terenów na podstawie art. 115 P.o.ś. nie jest zdaniem Sądu dopuszczalne. Organy prawidłowo, na podstawie m.p.z.p. ustaliły rodzaj zabudowań znajdujących się w sąsiedztwie działki skarżącego. Sąd zwrócił też uwagę, że pracownicy WIOŚ przeprowadzili w dniu [...] listopada 2017 r. pomiary poziomu dźwięku emitowanego do środowiska przez zakład skarżącego (w porze dziennej i nocnej) i na tę okoliczność sporządzili protokół z pomiarów hałasu przemysłowego oraz sprawozdanie z dnia [...] listopada 2017 r. z pomiarów hałasu pochodzących od instalacji, urządzeń i zakładów przemysłowych. Na podstawie przeprowadzonej kontroli oraz otrzymanych wyników badań akustycznych stwierdzono naruszenie dopuszczalnych norm hałasu dla punktu 2a, 3b i 3d tabeli 1 załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Jak wynika ze sprawozdania równoważny poziom dźwięku w porze dziennej wynosił w punkcie pomiarowym P1-47,dB i w punkcie P2-50 dB, w porze nocnej zaś w punkcie pomiarowym P1- 42,7 dB, a w punkcie pomiarowym P2-61,0 dB (str. 9 sprawozdania w aktach sprawy). Nie budzi zatem wątpliwości, że w toku przeprowadzonej kontroli pracownicy WIOŚ stwierdzili przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu emitowanego przez zakład skarżącego. Pomiary zostały wykonane przez podmiot wskazany w art. 115a ust. 1 P.o.ś., a w toku postępowania organów obu instancji dokonano analizy materiału dowodowego. Poza sporem jest przy tym, że wspomniane laboratorium posiada certyfikat akredytacji wydany przez krajową jednostkę akredytującą, ważny do 27 września 2021 r. Norma zawarta w art. 115a ust. 1 P.o.ś. obliguje organ właściwy do wydania decyzji o dopuszczalnych poziomach hałasu, w każdej sytuacji stwierdzenia ponadnormatywnej emisji. Przepis ten nie wskazuje bowiem na jakiekolwiek przesłanki umożliwiające odstąpienie od jego zastosowania. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. W ocenie Sądu, przeprowadzony jednorazowy pomiar hałasu w tej sprawie stanowił wystarczającą podstawę do określenia decyzją dopuszczalnych norm hałasu dla zakładu skarżącego. Sąd podzielił stanowisko organów co do tego, że pomiary hałasu dokonane w niniejszej sprawie nie budzą wątpliwości co do swej wiarygodności. Skarżący w toku postępowania nie składał zastrzeżeń do pomiarów, nie wskazał przyczyn dla których nie skorzystał z prawa złożenia reklamacji przed WIOŚ. Stanowisko organów w tym zakresie, zdaniem Sądu, nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów, zgodnie z wymogami wynikającymi z art. art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a.
Skargą kasacyjną T.K. zaskarżył powyższy wyrok w całości, zarzucając mu naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 115a ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2018 r. poz. 799), którego konsekwencją było wydanie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu dla skarżącego kasacyjnie, pomimo iż w przedmiotowej sprawie nie została spełniona przesłanka przekroczenia poziomu hałasu z uwagi na charakter zabudowy znajdującej się w pobliżu przedmiotowego zakładu, podczas gdy prawidłowe zastosowanie wskazanego przepisu powinno doprowadzić Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu do wniosku, że skarżący z uwagi na rodzaj zabudowy znajdującej się w jego otoczeniu nie przekroczył poziomu hałasu dopuszczalnego dla zabudowy zagrodowej i tym samym niedopuszczalnym było wydanie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu na podstawie art. 115a P.o.ś.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej odwołując się do treści art. 115a ust. 1 P.o.ś. wskazano, iż aby prawidłowo określić, czy w danym przypadku przekroczone zostały dopuszczalne normy poziomu hałasu określone w rozporządzeniu, należy również prawidłowo określić rodzaj zabudowy znajdującej się w obrębie badanego miejsca emisji hałasu.
Podniesiono także, iż o ile w przedmiotowej sprawie co do przedmiotowego terenu został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, o tyle nie mógł on stanowić wyłącznej podstawy do oceny przekroczenia norm hałasu przez zakład Skarżącego kasacyjnie, albowiem rzeczywiste i faktyczne zagospodarowanie budynków znajdujących się w otoczeniu zabudowy Skarżącego kasacyjnie jest inne niż przeznaczenie terenów sąsiednich wynikających z tego planu. Kluczowym w przedmiotowej sprawie jest więc prawidłowe ustalenie faktycznego sposobu Wykorzystania terenów sąsiadujących z terenem emitenta hałasu, a więc tak od strony północnej, południowej, wschodniej, jak i zachodniej. W tym celu należało również poddać analizie funkcje zabudowy na wszystkich wyodrębnionych na tym terenie nieruchomościach oraz dokonać precyzyjnych ustaleń faktycznych w tym zakresie, tj. czy dominuje tam funkcja mieszkaniowo-usługowa lub zagrodowa, czy też mieszkaniowa jednorodzinna.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie niezależnie od przeznaczenia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego terenów otaczających teren Skarżącego kasacyjnie należy wskazać, że tereny od strony w kierunku zachodnim i południowym mając na uwadze ich faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie należy zakwalifikować do kategorii zabudowy zagrodowej, a nie jak błędnie zakwalifikowały je organy orzekające w niniejszej sprawie, a Sąd przyjął te ustalenia, w oparciu tylko o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, do zabudowy kolejno pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną oraz zabudowę jednorodzinną. Należy również wyraźnie podkreślić, że stan zagospodarowania terenów sąsiadujących z zakładem Skarżącego kasacyjnie nie zmienił się od momentu powstania tego zakładu, i to nawet po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Niezrozumiałym jest więc niebranie tej okoliczności w ogóle pod uwagę, zwłaszcza że emisja hałasu ma znaczenie dla zabudowy faktycznie istniejącej, a nie hipotetycznej, a więc zaplanowanej w planie miejscowym.
Co za tym idzie zdaniem kasatora Sąd I instancji błędnie przyjął w kontekście wymogów z art. 115 P.o.ś., jakie jest faktyczne zagospodarowanie i wykorzystywanie tych terenów, jak również poziom hałasu, który do tych terenów dociera. Jednoznacznie należy stwierdzić, iż oparcie się jedynie na wybiórczo wąskim obszarze oraz wyłącznie na ustaleniach z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, bez przeprowadzenia szczegółowej analizy rozległego terenu i ustalenia jego faktycznego przeznaczenia spowodowało, że dokonana ocena przekroczenia norm hałasu jest wadliwa.
Podsumowując te rozważania autor skargi kasacyjnej stwierdził, iż mając na uwadze fakt, iż tereny znajdujące się w otoczeniu zakładu Skarżącego kasacyjnie w przeważającej części są terenami zabudowy zagrodowej, organy, a za nimi i Sąd, powinny dojść do wniosku, iż faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie terenu w sposób jednoznaczny wskazuje na zabudowę zagrodową. Jeśli więc zabudowa w przeważającej części jest zabudową zagrodową, należało uznać, że zarówno organy, jak również Sąd I instancji nieprawidłowo oceniły dopuszczalne normy hałasu. Prawidłowym bowiem powinno być zastosowanie norm hałasu dotyczących nie zabudowy mieszkaniowej, lecz zabudowy zagrodowej, dla której to normy dopuszczalnego hałasu są wyższe niż w przypadku zabudowy mieszkaniowej, która przeważa w zabudowie znajdującej się w okolicy. Konsekwencją powyższego byłoby nie przekroczenie norm hałasu i w rezultacie brak przesłanki do wydania przedmiotowej decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu.
Powyższe zdaniem kasatora pozwalało na stwierdzenie, iż Sąd I instancji naruszył przepis prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przyjmując, że w przedmiotowej sprawie zachodzą przesłanki do zastosowania art. 115a P.o.ś. i tym samym prawidłowym jest wydanie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu, podczas gdy w przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki do wydania decyzji z uwagi na rodzaj zabudowy sąsiedniej.
W skardze kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od na rzecz skarżącego kasacyjnie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Nadto skarżący kasacyjnie oświadczył, że zrzeka się rozprawy, co w związku z faktem, iż strona przeciwna się temu nie sprzeciwiła uzasadniało rozpoznanie przedmiotowej skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym w trybie art. 182 § 2 P.p.s.a.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną SKO w P. wniosło o jej oddalenie wskazując, iż z art. 114 i 115 P.o.ś. jasno wynika, że gdy przedmiotowy teren jest objęty obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego to jego ustalenia służą do określenia przeznaczenia terenu i oceny, czy teren należy do rodzajów terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1 ustawy. W związku z powyższym organ I instancji przy ustaleniu rodzaju terenów otaczających zakład, mógł jedynie wziąć pod uwagę zapisy m.p.z.p, obowiązującego na terenie, na którym zlokalizowany jest przedmiotowy zakład.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Postępowanie sądowoadministracyjne zostało wszczęte po dniu 15 sierpnia 2015 r., a zatem do uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego znajduje zastosowanie art. 193 zdanie drugie P.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem, uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Powołany przepis stanowi lex specialis wobec art. 141 § 4 P.p.s.a. i jednoznacznie określa zakres, w jakim Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnia z urzędu wydany wyrok w przypadku, gdy oddala skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny nie przedstawia więc w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę kasacyjną opisu ustaleń faktycznych i argumentacji prawnej podawanej przez organy administracji i Sąd pierwszej instancji.
W myśl art. 182 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a strona przeciwna, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądała przeprowadzenia rozprawy.
Zgodnie z treścią art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się zaistnienia enumeratywnie wymienionych w § 2 tego przepisu przesłanek nieważności, zatem przedmiotową skargę kasacyjną należało rozpoznać w granicach zakreślonych podniesionymi w jej treści zarzutami.
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
W pierwszym rzędzie zauważyć należy, iż w skardze zgłoszono jedynie zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie.
Dalej zauważyć należy, iż rozpoznanie skargi kasacyjnej jest utrudnione ze względu na wadliwy sposób jej skonstruowania, w tym w szczególności wskazanie w otwierającym ją zarzucie na naruszenie art. 115a P.o.ś, bez wskazania konkretnej jednostki redakcyjnej tegoż przepisu, która zdaniem kasatora miałaby zostać naruszona. Wskazać zaś należy, iż art. 115a P.o.ś dzielił się w datach orzekania przez organ administracji i Sąd I instancji na siedem ustępów (z tego jeden już ówcześnie uchylony), z których niektóre dzielą się nadto na punkty. Przypomnieć zaś trzeba, iż konsekwencją wprowadzenia zasady związania sądu podstawami skargi kasacyjnej jest wymóg prawidłowego ich określenia w samej skardze kasacyjnej. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - sąd uchybił oraz uzasadnienia zarzutu ich naruszenia. To sam autor skargi kasacyjnej wyznacza bowiem zakres kontroli instancyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z 6 września 2012 r., sygn. akt I FSK 1536/11, LEX nr 1218336). Co za tym idzie zarzut kasacyjny powinien zawierać wskazanie konkretnego przepisu prawa, który, zdaniem skarżącego kasacyjnie, został naruszony. Należy podać artykuł, paragraf, ustęp, punkt literę, a także inne szczegółowe oznaczenia przepisu, jeżeli takowe występują. Zarzut kasacyjny powinien zawierać wskazanie konkretnego przepisu prawa, który, zdaniem skarżącego kasacyjnie, został naruszony. Należy podać artykuł, paragraf, ustęp, punkt literę, a także inne szczegółowe oznaczenia przepisu, jeżeli takowe występują.
Wymogom tym konstrukcja zarzutu zawartego w kontrolowanej skardze nie sprostała.
Jednocześnie analiza uzasadnienia skargi kasacyjnej wskazuje, iż kasator spośród jednostek redakcyjnych art. 115a P.o.ś. odwołuje się w nim jedynie do ust. 1 tegoż artykułu, w związku z czym Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż to ten właśnie przepis, stanowiący, iż w przypadku stwierdzenia przez organ ochrony środowiska, na podstawie pomiarów własnych, pomiarów dokonanych przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska lub pomiarów podmiotu obowiązanego do ich prowadzenia, że poza zakładem, w wyniku jego działalności, przekroczone są dopuszczalne poziomy hałasu, organ ten wydaje decyzję o dopuszczalnym poziomie hałasu; za przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu uważa się przekroczenie wskaźnika hałasu LAeq D lub LAeq N, został przez stronę skarżącą kasacyjnie wskazany jako wzorzec kontroli kasacyjnej.
Dalej wskazać należy, iż zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego błędna wykładnia prawa materialnego może polegać na nieprawidłowym odczytaniu normy prawnej wyrażonej w przepisie, mylnym zrozumieniu jego treści lub znaczenia prawnego, bądź też na niezrozumieniu intencji ustawodawcy (por. wyrok NSA z 13 września 2005 r., II OSK 16/05, LEX nr 192124, wyrok NSA z 23 lutego 2005 r., OSK 539/04, LEX nr 165771, wyrok NSA z 2 lutego 2005 r. OSK 1026/04, LEX nr 171170). Skuteczność tak podniesionego zarzutu należy oceniać w oderwaniu od ustaleń faktycznych, a jedynie w odniesieniu do bezspornych okoliczności faktycznych sprawy i uzasadnienia. W przypadku podniesienia zarzutu naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię, obowiązkiem autora skargi kasacyjnej jest nie tylko wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego naruszonych przez sąd zaskarżonym wyrokiem, ale i wyjaśnienie, na czym polegała błędna interpretacja wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego, i jakie jest prawidłowe znaczenie tych przepisów – por. np. wyrok NSA z 30 czerwca 2004 r., FSK 208/04 (ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 55).
Wymogom powyższym autor skargi kasacyjnej nie sprostał, albowiem, tak z zarzutu, jak i uzasadnienia tego pisma procesowego nie wynika na czym polegała błędna interpretacja wskazanego jako wzorzec kontroli kasacyjnej przepisu art. 115a ust. 1 P.o.ś. oraz przede wszystkim jakie jest prawidłowe znaczenie tego przepisu.
W zarzucie kasacyjnym, jak i uzasadnieniu skargi wskazano także, iż naruszenie art. 115a P.o.ś. polegać miało także na błędnym zastosowaniu, czyli tzw. błędzie subsumcji. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, iż tego rodzaju błąd polega na tym, iż stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznaje się za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej.
Jeśli zatem podstawę kasacji stanowi zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, to uzasadnieniem takiego zarzutu powinno być wyjaśnienie, dlaczego przepis przyjęty za podstawę prawną nie ma zastosowania w ustalonym stanie faktycznym sprawy, względnie jaki przepis sąd powinien zastosować.
Mówiąc innymi słowy, skarżący kasacyjnie powinien wykazać, dlaczego zastosowany przez Sąd I instancji przepis nie miał zastosowania w rozpoznanej sprawie.
Pamiętać przy tym należy, iż w sytuacji braku zgłoszenia zarzutów naruszenia przepisów postępowania zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. dla Naczelnego Sądu Administracyjnego wiążące stają się ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę orzekania przez Sąd I instancji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 kwietnia 2004 r., sygn. akt FSK 181/04, ONSAiWSA 2004, Nr 2, poz. 36). Inaczej rzecz ujmując w takiej sytuacji procesowej Naczelny Sąd Administracyjny ocenia zarzuty naruszenia prawa materialnego w oparciu o ustalony wcześniej w sprawie stan faktyczny.
Przenosząc te rozważania na grunt kontrolowanej sprawy zauważyć trzeba, iż przesłanek dla przyjęcia, iż art. 115a P.o.ś. nie powinien zostać zastosowany w kontrolowanej sprawie skarżący kasacyjnie dopatruje się w błędnym zaaprobowaniu przez Sąd ustaleń organów co do przekroczenia są dopuszczalnego poziomu hałasu. Skarżący kasacyjnie nie kwestionuje przy tym wyników pomiarów, lecz ustalenia jakie poziomy hałasu w środowisku są dopuszczalne dla terenów poza zakładem położonych w obszarze na jaki hałas jest emitowany, a więc ustalenia o charakterze faktycznym dotyczące zastosowania nie przepisu wskazanego jako wzorzec kontroli kasacyjnej, lecz wykładni i ewentualnie zastosowania regulacji określających dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku dla poszczególnych rodzajów terenów oraz sposobu ustalania czy dany teren należy do rodzajów terenów dal których właściwy minister w rozporządzeniu ustalił zróżnicowane dopuszczalne poziomy hałasu określone wskaźnikami hałasu LDWN, LN, LAeq D i LAeq N dla następujących rodzajów terenów faktycznie zagospodarowanych (patrz art. 113 ust. 2 pkt 1 P.o.ś.)
Z powyższego wynika w sposób jednoznaczny, iż kasator pod pozorem zarzutu naruszenia poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 115a (a dokładniej art. 115a ust. 1) P.o.ś. kwestionuje de facto prawidłowość zastosowania innych regulacji oraz prawidłowość poczynionych przez organy, a zaaprobowanych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych dotyczących przeznaczenia terenów leżących w otoczeniu zakładu skarżącego kasacyjnie i wynikającego stąd dopuszczalnego poziomu hałasu w środowisku dla tych terenów.
Na powyższe wyraźnie wskazuje chociażby fragment uzasadnienia skargi kasacyjnej, iż cyt. "tereny od strony w kierunku zachodnim i południowym mając na uwadze ich faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie należy zakwalifikować do kategorii zabudowy zagrodowej, a nie jak błędnie zakwalifikowały je organy orzekające w niniejszej sprawie, a Sąd przyjął te ustalenia, w oparciu tylko o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, do zabudowy kolejno pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną oraz zabudowę jednorodzinną" czy też "oparcie się jedynie na wybiórczo wąskim obszarze oraz wyłącznie na ustaleniach z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, bez przeprowadzenia szczegółowej analizy rozległego terenu i ustalenia jego faktycznego przeznaczenia spowodowało, że dokonana ocena przekroczenia norm hałasu jest wadliwa".
Co za tym idzie zarzut kasacyjny naruszenia art. 115a (a dokładniej art. 115a ust. 1) P.o.ś. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie uznać należy za nieuzasadniony, albowiem w skardze kasacyjnej nie wykazano, by regulacja ta nie znajdowała zastosowania w stanie faktycznym sprawy ustalonym przez orzekające w sprawie organy, a zaaprobowanym przez Sąd I instancji.
Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego. Ewentualnie próba ta może być skuteczna podjęta tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., tego rodzaju zarzutów – korespondujących z tezą o brakach materiału dowodowego polegających na nieprzeprowadzeniu szczegółowej analizy rozległego terenu i ustalenia jego faktycznego przeznaczenia - jednakże w skardze kasacyjnej nie podniesiono
Jednocześnie Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, iż z uzasadnienia skargi kasacyjnej, stanowiącego przecież integralną część tego pisma procesowego wynika w sposób jednoznaczny, iż kasator zarzuca Sądowi I instancji naruszenie zarzuca naruszenie prawa materialnego w postaci art. 114 ust. 2 P.o.ś. oraz art. 115 P.o.ś. poprzez błędne przyjęcie przeznaczenia terenów w otoczeniu zakładu skarżącego jedynie w oparciu o ustalenia obowiązującego dla tego obszaru miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przy jednoczesnym pominięciu jakie jest faktyczne zagospodarowanie i wykorzystywanie tych terenów.
Odnosząc się do powyższej argumentacji w pierwszym rzędzie wskazać należy, iż dotyczący ochrony przed hałasem w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego art. 114 P.o.ś stanowi w ust. 1, że przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uwzględnia się tereny, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1, zaś w ust. 2 iż jeżeli teren może być zaliczony do kilku rodzajów terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1, uznaje się, że dopuszczalne poziomy hałasu powinny być ustalone jak dla przeważającego rodzaju terenu.
Zgodnie zaś z art. 115 P.o.ś. w razie braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oceny, czy teren należy do rodzajów terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1, właściwe organy dokonują na podstawie faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania tego i sąsiednich terenów; przepis art. 114 ust. 2 stosuje się odpowiednio.
W art. 114 ust. 1 P.o.ś. zobowiązano zatem organy wprowadzające miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego do uwzględnienia w tym procesie różnych funkcji zagospodarowania terenu, a więc również dopuszczalnych norm natężenia hałasu. Skoro zaś adresatem art. 114 ust. 1 P.o.ś. są organy planistyczne, to również regulacja zawarta w ust. 2 tego przepisu skierowana jest do tych organów. Jej zastosowanie w sprawach indywidualnych wynika jedynie z odesłania zawartego w art. 115 P.o.ś. i co za tym idzie ograniczone jest tylko do sytuacji wskazanych tym przepisie, to jest gdy dla danego terenu brak jest miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Jak wskazano bowiem w wyroku NSA z 9 lutego 2012 r., sygn. II OSK 2270/10 (dost. w CBOSA), a który to pogląd w pełni podziela skład sądu orzekający w niniejszej sprawie, niedopuszczalne jest stosowanie art. 115 P.o.ś., kiedy plan miejscowy obowiązuje.
Co za tym idzie brak było przesłanek dla zastosowania tej regulacji w kontrolowanej sprawie i przeprowadzania postulowanej przez skarżącego kasacyjnie analizy faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania tego i sąsiednich terenów i ustalania faktycznie przeważającego w obszarze na jaki oddziaływuje poprzez emisję hałasu zakład skarżącego kasacyjnie rodzaju terenu, w sytuacji gdy dla obszarów tych obowiązują – czego skarżący kasacyjnie nie kwestionuje – miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego wskazane przez orzekające w sprawie organy administracji.
Podzielić zatem należy pogląd wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż w każdym przypadku obowiązywania planu miejscowego ustalenia organów administracji publicznej co do faktycznego zagospodarowania terenu w tym zakresie stają się bezprzedmiotowe.
W sytuacji obowiązywania planu miejscowego kwalifikacja prawna terenów warunkująca zastosowanie odpowiednich normatywów hałasu określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku, wynika bowiem wprost z postanowień planu (bądź jak w kontrolowanej sprawie planów miejscowych), obowiązujących na obszarze emisji hałasu przez zakład.
Z treści art. 115 ww. ustawy wynika, iż faktyczne zagospodarowanie terenu może być wzięte pod uwagę jedynie wówczas, gdy chodzi o określenie poziomu hałasu dla terenów, dla których nie sporządzono planu miejscowego, a przepis ten wprost przyznaje pierwszeństwo ocenie rodzaju terenu ustaleniom miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przed faktycznym zagospodarowaniem lub wykorzystywaniem danego terenu.
Tym samym w przypadku, gdy ustalenie planistyczne miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest odmienne od faktycznego sposobu korzystania z danej nieruchomości, przepisy Prawa ochrony środowiska przyznają pierwszeństwo treści miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (por. wyroki NSA z 17 lipca 2019 r., sygn. II OSK 1770/18, z 2 lipca 2019 r., sygn. II OSK 1067/19, z 3 października 2018 r., sygn. II OSK 2409/18, z 20 lutego 2018 r., sygn. II OSK 1949/17 – wszystkie dostępne w CBOSA).
Odnosząc się przy tym do argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zauważyć nadto należy, iż brak uwzględnienia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego wskazań wynikających z art. 114 ust. 1 i 2 P.o.ś. może potencjalnie stanowić podstawę do zakwestionowania prawidłowości jego opracowania przy wykorzystaniu środków prawnych określonych w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, nie może zaś stanowić podstawy dla pominięcia postanowień obowiązującego planu przez organy orzekające w sprawie indywidualnej na podstawie art. 115a ust. 1 P.o.ś. i czynienia samodzielnych ustaleń co do przeważającego faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania terenu zakładu i terenów poza zakładem.
Mając na względzie powyższe oraz wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną zgodnie z art. 184 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło