II GSK 616/20
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-12-05
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Cezary Pryca, Mirosław Trzecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję nakładającą karę pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, uznając, że organy administracji nie wyjaśniły dostatecznie stanu faktycznego sprawy, w szczególności charakteru wykonywanego przewozu i jego zgodności z przepisami prawa materialnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny zbyt daleko idąco ocenił niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego przez organy administracji. Podkreślono obowiązek lojalnego współdziałania strony z organem w ustalaniu stanu faktycznego, zwłaszcza w odniesieniu do okoliczności korzystnych dla strony lub takich, których organ nie jest w stanie ustalić samodzielnie. Skoro skarżący nie przedstawił dowodów potwierdzających jego twierdzenia, a organ dysponował materiałem dowodowym, któremu nie można zarzucić dowolności, WSA nie powinien był uchylać decyzji z powodu niewyjaśnienia stanu faktycznego. W związku z tym NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Stan faktyczny
W sprawie nałożono na T.H. karę pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, w tym za niewyposażenie kierowcy w wypis z licencji oraz wykonywanie przewozu pojazdem bez ważnego badania technicznego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił decyzję organów, uznając, że nie wyjaśniono dostatecznie stanu faktycznego, w szczególności charakteru przewozu. Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył skargę kasacyjną, zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 13 grudnia 2019 r. sygn. akt III SA/Kr 1038/19 w sprawie ze skargi T.H. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 26 lipca 2019 r. nr BP.501.913.2019.0164.ML6.5729 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie; 2. zasądza od T.H. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 13 grudnia 2019 r., sygn. akt III SA/Kr 1038/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, po rozpoznaniu skargi T.H., uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z 26 lipca 2019 r. oraz poprzedzającą ją decyzję w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oraz zasądził zwrot kosztów postępowania.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu 4 marca 2019 r. w miejscowości Osiek została przeprowadzona przez funkcjonariuszy Policji kontrola drogowa pojazdu marki MAN o nr rej. [...] i naczepy marki OBERMAN – OSTEROD o nr rej. [...], o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Kontrolowanym pojazdem kierował J.S., wykonując międzynarodowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorcy H. Spółki z o.o. z siedzibą w miejscowości C. Zarządzającym transportem w tym przedsiębiorstwie na dzień kontroli był T.H. (dalej "skarżący").
Decyzją z 9 maja 2019 r. Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 700 zł za naruszenia ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2019 r., poz. 58; dalej "u.t.d.").
Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiły następujące naruszenia:
1) niewyposażenie kierowcy w wypis z licencji oraz
2) wykonywanie przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym ważnego aktualnego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego.
Powyższe stanowiło naruszenia opisane w Ip. 1.2 i 15.1 załącznika nr 4 do u.t.d.
Decyzją z 26 lipca 2019 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy powyższą decyzję.
Organ nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącego, że przewóz nowo zakupionym pojazdem, który nie został zgłoszony do licencji, a nadto nie przewoził żadnego towaru, nie był przewozem zarobkowym. Zwrócił przede wszystkim uwagę na okoliczność, że kontrolowany pojazd został zakupiony w ramach działalności gospodarczej H. Sp. z o.o. Powyższe wykluczało – zdaniem organu – przyjęcie, że wykonywany nowo zakupionym pojazdem przewóz miał charakter niehandlowy. Organ zaważył również, że nawet gdyby przyjąć, że spółka wykonywała międzynarodowy niezarobkowy przewóz drogowy rzeczy – przewóz na potrzeby własne, to i tak zasadnym było nałożenie na zarządzającego transportem kary za niewyposażenie kierowcy w wypis z licencji, ponieważ spółka na dzień kontroli nie posiadała zaświadczenia na międzynarodowe przewozy drogowe rzeczy. Zarządzający transportem winien był dopilnować, aby kierujący pojazdem został wyposażony przed rozpoczęciem zadania przewozowego w wypis z licencji na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu.
Organ odwoławczy ocenił więc, że skarżący nie dopełnił swoich obowiązków w zakresie wyposażenia kierowcy w wypis z licencji, stąd też nałożenie na stronę kary pieniężnej z Ip. 1 .2 załącznika nr 4 do u.t.d. było prawidłowe.
Odnośnie do drugiego z naruszeń – naruszenia z Ip. 15.1 załącznika nr 4 do u.t.d. – organ odwoławczy stwierdził, że z protokołu przeprowadzonej kontroli wynikało, iż sporny pojazd był zarejestrowany we Francji i nie został poddany badaniu technicznemu w terminie. Pojazd został sprowadzony do Polski jako pojazd powypadkowy, co wynikało z oświadczenia kierowcy. W trakcie napraw kabina pojazdu została zamontowana z pojazdu pochodzącego z Wielkiej Brytanii. Po dokonaniu napraw pojazd nie został poddany badaniu technicznemu (dowód: notatka urzędowa kontrolującego).
Zdaniem organu, wykonywanie przewozu nowo zakupionym pojazdem nakładało na wykonawcę przewozu i zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie szereg obowiązków związanych m.in. z uprzednim przeprowadzeniem badania technicznego pojazdu. Dopuszczenie do wykonywania przewozu pojazdem, który nie został poddany badaniu technicznemu przez zarządzającego transportem, stanowiło naruszenie z Ip. 15.1 załącznika nr 4 do u.t.d. Organ wyjaśnił, że nowo zakupiony pojazd powinien być sprowadzony do Polski jako ładunek, a zatem przewieziony na przyczepie (naczepie), jeżeli wykonywanie nim przewozu drogowego następowało z uchybieniem obowiązującym przepisom, m.in. ustawy o transporcie drogowym.
Organ odwoławczy ocenił, że materiał dowodowy zgromadzony przez organ pierwszej instancji był wystarczający do uznania, iż strona ponosi odpowiedzialność za popełnienie naruszeń z Ip. 1.2 i 15.1 załącznika nr 4 do u.t.d.
WSA w Warszawie uchylił powyższą decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję.
Zdaniem Sądu, organy nie wypowiedziały się, czy na gruncie tej sprawy doszło do wykonywania transportu drogowego w rozumieniu ustawy i jaki rodzaj przewozu drogowego w rozumieniu tej ustawy był wykonywany. Organ odwoławczy nie zaakceptował stanowiska skarżącego, że kontrolowanym pojazdem wykonywany był przewóz niehandlowy. Nie wyjaśnił jednakże, w kontekście argumentów skarżącego, że kontrolowany pojazd nie przewoził żadnej rzeczy – co należy rozumieć w ogóle przez transport drogowy. Sąd nie mógł w tym względzie zastępować organów.
Sąd uznał, że organy nie wyjaśniły również, z jakich powodów w tym przypadku nie można było mówić o przewozie na potrzeby własne. Samo stwierdzenie przez organ odwoławczy, że: "spółka H. na dzień kontroli nie posiada zaświadczenia na międzynarodowe przewozy drogowe rzeczy", nie mogło być uznane za wystarczające. Organy powinny były stwierdzić, czy wszystkie przesłanki, i to kumulatywnie, wskazane w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d., zaistniały, czy też któraś z nich nie zaistniała.
Zdaniem Sądu, decydujące znaczenie w sprawie może mieć również różnica pomiędzy pojęciami przewozu niezarobkowego a niehandlowego, określonego w art. 3 lit. h rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającym rozporządzenia Rady(EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającym rozporządzenie Rady(EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006, str. 1, ze zm.; dalej "rozporządzenie nr 561/2006").
WSA podkreślił, że organ nie wypowiedział się również co do zastosowania w sprawie art. 3 lit. g rozporządzenia nr 561/2006, który stanowiłby negatywną przesłankę stosowania przepisów tego rozporządzenia. Organy nie stwierdziły, że kontrolowany pojazd zakupiony we Francji i poruszający się z terytorium tego kraju do Polski mógł być uznany za dopuszczony do ruchu, a nadto, czy był to pojazd przebudowany w rozumieniu przepisu art. 3 lit. g rozporządzenia nr 561/2006, skoro przesłuchany kierowca zeznał, że pojazd był sprowadzony do Francji jako powypadkowy i w trakcie napraw została zamontowana kabina z innego pojazdu pochodzącego z Wielkiej Brytanii. Nieczytelne kopie dokumentów załączonych do protokołu przeprowadzonej kontroli, jak i skąpe zapisy protokołu nie pozwoliły na dokonanie przez Sąd weryfikacji prawidłowości dokonanych przez organy ustaleń, jak i wydanych przez nie rozstrzygnięć. Organ, nakładając karę pieniężną na zarządzającego transportem za naruszenie ustawy, wykonywania przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym ważnego aktualnego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego, powinien także i w tym zakresie dokonać niewątpliwych ustaleń.
Powyższe doprowadziło Sąd do stwierdzenia, że orzekające organy w sposób niedostateczny wyjaśniły i ustaliły przede wszystkim stan faktyczny, a w konsekwencji również i prawny sprawy. Doszło więc do naruszenia przez organy przepisów postępowania – artykułów 7, 77 § 1 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 2023 r., poz. 775; dalej "k.p.a.") w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak i wskazanych przepisów prawa materialnego poprzez brak dokonania ich wykładni i zastosowania do stanu faktycznego niniejszej sprawy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył organ, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Krakowie, rozpoznanie sprawy na rozprawie i zasądzenie kosztów postępowania.
Zarzucił naruszenie:
I. przepisów prawa materialnego, tj.:
art. 3 lit h) i g) rozporządzenia nr 561/2006 poprzez jego niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organ miał obowiązek zbadać przesłanki z art. 3 lit. h) i g) rozporządzenia nr 561/2006, podczas gdy dotyczą one wyłączenia zastosowania rozporządzenia nr 561/2006, a którego żaden przepis nie stanowił materialnoprawnej podstawy nałożenia na skarżącego kary wynikającej z zaskarżonej decyzji administracyjnej;
art. 33 ust. 2 pkt 3 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie i pominięcie przez Sąd pierwszej instancji okoliczności, iż obowiązek uzyskania zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne nie dotyczy przedsiębiorców posiadających uprawnienia do wykonywania transportu drogowego, co oznacza, że organ, uznając przewóz z dnia kontroli za przewóz niezarobkowy, nie mógłby wymagać od skarżącego wyposażenia kierowcy w wypis z zaświadczenia w sytuacji, gdy wykonawca przewozu dysponował licencją na wykonywanie międzynarodowego transportu drogowego rzeczy;
II. przepisów postępowania, tj.
1. art 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd pierwszej instancji błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że organy nie ustaliły charakteru przewozu z dnia kontroli i możliwości zastosowania w sprawie przepisów u.t.d., podczas gdy przewóz z dnia kontroli wykonywany był w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez H. sp. z o.o., a zatem nie mógł być uznany za przewóz niehandlowy, lecz za przewóz drogowy w rozumieniu art. 4 pkt 6a u.t.d.;
art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd pierwszej instancji błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że organy dla oceny charakteru przewozu z dnia kontroli znaczenie miała okoliczność, iż kontrolowanym pojazdem nie przewożono rzeczy, podczas gdy przewóz z dnia kontroli wykonywany przez H. sp. z o.o. pojazdem zakupionym w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez spółkę, a zatem stanowił przewóz drogowy w rozumieniu art. 4 pkt 6a u.t.d.;
art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd pierwszej instancji błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że znaczenie dla rozstrzygnięcia miało ustalenie, czy przewóz z dnia kontroli, będący przewozem podlegającym pod przepisy u.t.d., stanowił przewóz zarobkowy czy niezarobkowy, podczas gdy badanie przesłanek przewozu na potrzeby własne było nieuzasadnione w sytuacji, gdy strona nie dysponowała zaświadczeniem na międzynarodowe przewozy na potrzeby własne, lecz licencją na międzynarodowe zarobkowe przewozy drogowe rzeczy, i mogła wyposażyć kierowcę jedynie w wypis z tejże licencji;
4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd pierwszej instancji błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że organy winny były ustalić, czy w dowodzie rejestracyjnym lub innym dokumencie wydanym przez właściwy organ państwa członkowskiego, dotyczącym kontrolowanego pojazdu, zawarta jest informacja o wykonanym badaniu technicznym i jego terminie ważności, podczas gdy taki dokument nie został okazany do kontroli, a skarżący nie podnosił tej okoliczności na żadnym etapie postępowania administracyjnego, mimo prawidłowego wezwania go przez organ pierwszej instancji do przedłożenia dowodów i wyjaśnień na okoliczność stwierdzonych naruszeń.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej w granicach podstaw, na których ją oparto.
Zgodnie z treścią art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub na niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.
Prawidłowe wskazanie podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. polega na określeniu konkretnych przepisów prawa materialnego, które zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, jak również sposobu ich naruszenia, tzn. wskazania, czy zarzucane naruszenie nastąpiło przez błędną wykładnię, czy też błędne zastosowanie. Przy zarzucie naruszenia przepisu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię chodzi o wadliwe zrozumienie treści lub znaczenia przepisu prawnego (mylne zrozumienie treści określonej normy prawnej), natomiast przy zarzucie niewłaściwego zastosowania chodzi o posłużenie się przepisem zawierającym normę prawną, która nie odpowiada stanowi faktycznemu sprawy (błąd subsumcji). Istotne przy tym jest to, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego w obu jego postaciach (błąd wykładni bądź błąd subsumcji) musi być dokonana na podstawie konkretnego, ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy.
W sytuacji gdy autor skargi kasacyjnej zarzuca naruszenie przepisów postępowania, powinien nie tylko określić zarzucony przepis, ale również wskazać, jaki wpływ na wynik sprawy miało to naruszenie. O skuteczności zarzutów kasacyjnych stawianych na podstawie określonej w pkt 2 art. 174 p.p.s.a. nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie wymienionego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z przepisu art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Należy więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu pierwszej instancji byłby inny.
Zarzuty skargi kasacyjnej skonstruowane zostały na obydwu podstawach przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu prawa materialnego, jak i na naruszeniu przepisów postępowania, które zdaniem organu miało istotny wpływ na wynik sprawy. W takiej sytuacji co do zasady Sąd w pierwszej kolejności rozpoznaje zarzuty naruszenia przepisów postępowania, a następnie zarzuty naruszenia prawa materialnego. Sformułowane jednak w niniejszej sprawie zarzuty przemawiają za łącznym ich rozpoznaniem.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela myśl, która przyświecała Sądowi pierwszej instancji, że zgodnie z art. 7 k.p.a. to na organach ciąży obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Powszechnie w doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że w postępowaniu administracyjnym, w tym szczególności w sprawach sankcji administracyjnych, to na organie spoczywa ciężar dowodu. Tak ukształtowana zasada ciężaru dowodu doznaje przełamania w tych przypadkach, w których możliwości poczynienia ustaleń przez organ są ograniczone, zwłaszcza, gdy wykazanie określonych faktów pozostaje w interesie strony (por. wyrok NSA z 15 grudnia 2017 r., sygn. akt II OSK 603/16).
W takich przypadkach ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 10 października 2007 r., sygn. akt II GSK 172/07, wyraził pogląd, który Sąd rozpoznający sprawę niniejszą podziela, że nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony postępowania z lojalnego współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy nieudowodnienie określonej okoliczności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony.
Powyższe stanowisko potwierdzają liczne przykłady z orzecznictwa, które akcentują, że obowiązki organów administracji publicznej w zakresie przeprowadzenia dowodów z urzędu celem odtworzenia prawdy obiektywnej nie sięgają tak daleko, by zwalniały stronę ze współudziału w zebraniu materiału dowodowego (por. wyroki NSA z: 17 lutego 2011 r., sygn. akt II GSK 273/10; 10 grudnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1677/10). W ramach lojalnego współdziałania w celu wyjaśnianiu okoliczności faktycznych strona powinna przedstawić wszystkie informacje niezbędne do ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak również udostępnić dowody znajdujące się w jej posiadaniu lub które tylko ona może przedstawić, potwierdzające okoliczności istotne dla merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Tym niemniej cały czas podkreśla się, że obowiązki te w żaden sposób nie wyłączają wymogu dążenia przez organ administracji do wyjaśnienia prawdy materialnej (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.)
Organ ma zatem obowiązek poszukiwania dowodów niemniej jednak nie jest nieograniczony w tym zakresie, bowiem w świetle orzecznictwa z przepisu art. 77 § 1 k.p.a. nie wynika wcale, że na organ został przerzucony cały ciężar dowodowy w sprawie. Organ nie ma obowiązku poszukiwania dowodów dla wykazania słuszności stanowiska strony. Z cytowanego wyżej przepisu nie daje się w szczególności wyprowadzić konkluzji, że organy administracji obowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony w sytuacji, gdy ta ostatnia – mimo wezwania – środków takich nie przedstawia. Nie można bowiem w takim przypadku założyć, że przy bierności strony, cały ciężar dowodzenia faktów mających przemawiać przeciwko ustaleniom poczynionym przez organy administracji spoczywa na tych organach (por. wyrok NSA z 20 maja 1998 r., sygn. akt I SA/Ka 1605/96). Zwłaszcza, gdy tylko z jej udziałem możliwe jest ewentualne pozyskanie dowodów potwierdzających dane twierdzenia (np. dane dokumenty znajdują się w wyłącznej dyspozycji strony, a organ wzywa ją do współdziałania w zakresie ich pozyskania).
Przyjmuje się również, że jeżeli organ wyprowadził określone ustalenia dotyczące stanu faktycznego z posiadanych, nienasuwających zastrzeżeń dokumentów, to skuteczne ich zakwestionowanie wymaga przeprowadzenia stosownego kontrdowodu z inicjatywy strony toczącego się postępowania (wyrok NSA z 10 grudnia 2009 r., sygn. akt II OSK 1933/08).
Niewątpliwie więc to na stronie postępowania administracyjnego – w niniejszej sprawie: na zarządzającym transportem w przedsiębiorstwie – prowadzącym dokumentację swojej działalności (m.in. w zakresie nabywania taboru samochodowego wykorzystywanego w prowadzonej działalności) ciąży obowiązek posiadania odpowiednich dowodów dokonanych transakcji i ich przedstawiania na wezwanie organu. Wadliwe jest zatem rozumowanie), w myśl którego jeżeli określone dowody znajdują się w gestii strony, a ta na wezwanie organu ich nie przedstawia, to okoliczność ta pozostaje bez jakiegokolwiek wpływu na zakres sprawy, obowiązki organu i wydane rozstrzygnięcie. Ocenie organu i sądu administracyjnego podlega bowiem nie tylko to, jakie dowody zostały w sprawie zebrane przez organ, ale także i to, czy i w jaki sposób strona tłumaczy brak przedłożenia określonych dokumentów, mających znaczenie w sprawie.
W związku z powyższym NSA uznał, że na organie ciążył obowiązek udowodnienia faktów związanych z naruszeniem przez skarżącą spółkę przepisów o transporcie drogowym, jednak bez przedstawienia przez skarżącego dowodów mogących podważać ustalenia organu nie było możliwe przyjęcie twierdzeń przeciwnych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący nie przedstawił dowodów, które świadczyłyby za przyjętym przez WSA twierdzeniem o niewyjaśnieniu przez organ istoty sprawy i potrzebą odesłania jej do ponownej oceny organu.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że już sam Sąd pierwszej instancji stwierdził, że "skarżący stwierdził na rozprawie, że kontrolowany pojazd miał ważne badania techniczne do czerwca 2019 r. i nie przedstawił na poparcie tych twierdzeń żadnych kopii dokumentów, to jednak organ nakładając karę pieniężną na zarządzającego transportem za naruszenie ustawy – wykonywania przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym ważnego aktualnego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego – powinien także i w tym zakresie dokonać niewątpliwych ustaleń".
Ze względu na przytoczone powyżej stanowisko wyrażone w orzecznictwie i w doktrynie dotyczące obowiązku współdziałania strony przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy, w szczególności w odniesieniu do okoliczności korzystnych dla niej bądź takich, których organ nie jest w stanie ustalić samodzielnie, NSA stwierdził, że stanowisko Sądu pierwszej instancji było zbyt daleko idące. Skoro bowiem skarżący nie przedstawił takich dokumentów, z których wynikałoby, że pojazd był zdatny do ruchu, a okoliczność ta nie wynikała z dokumentów zgromadzonych przez organ w toku postępowania, nie można było czynić z tego tytułu zarzutu organowi i uznać, że naruszył art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Nie może budzić wątpliwości fakt, że skoro skarżący przyjął linię obrony polegającą na swoistym dozowaniu informacji istotnych dla rozstrzygnięcia, tak aby przedstawić się w jak najkorzystniejszym świetle, to nie ma wątpliwości, że takie działanie nie może podlegać ochronie prawa.
Ponadto, zdaniem NSA, Sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że organ nie wypowiedział się do co różnicy między niehandlowym przewozem a przewozem na potrzeby własne. Sąd nie wziął pod uwagę, że spółka miała sprowadzić skontrolowany pojazd, by powiększyć swój tabor, a więc by dodać go do posiadanej licencji, czego do dnia wydania decyzji przez GITD nie uczyniła pomimo upływu wyznaczonego na to terminu, co trafnie wskazał organ. Skoro więc skarżący, będący osobą zarządzającą transportem w spółce, nie wyjaśnił okoliczności sprawy, to nie było powodów, aby w takiej sytuacji procesowej podważać ustalenia organu, nawet poczynione na podstawie częściowo nieczytelnej faktury. Jak bowiem wskazano milczenie strony posiadającej wiedzę w kwestiach istotnych dla rozstrzygnięcia, nie może jej premiować, jeżeli organ dokonuje ustaleń na podstawie dostępnego mu materiału dowodowego, któremu nie można zarzucić dowolności, zaś strona nie udostępnia dowodów, jakie mogłyby sprawę jednoznacznie wyjaśnić.
Twierdzeniu skarżącego o niehandlowym przewozie przeczy przy tym już sam fakt, że kierowca korzystał w tym przypadku z tachografu. Skoro przewóz miałby mieć cechy niehandlowego i w związku z tym nie podlegać regulacjom transportowym (polskim i unijnym), to całkowicie zbędne byłoby korzystanie z tachografu z aktywną kartą kierowcy prowadzącego pojazd.
W konsekwencji należy zaakceptować zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. i wspierające je zarzuty materialne, bazujące na fakcie poczynienia błędnej oceny działań organu.
Uwzględniając więc zasadę koniecznego współdziałania strony z organem w wyjaśnieniu istoty sprawy należy przyjąć, że w sprawie tej brak jest takiej aktywności skarżącego, która uzasadniałaby przekonanie, że niemożliwe jest zaakceptowanie twierdzeń organu jako zbyt pobieżnych.
W związku z tym Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Krakowie. Powodowane jest to stwierdzeniem WSA, że nie odnosił się do kwestii związanych z instytucją wyłączającą odpowiedzialność strony skarżącej za popełnienie naruszeń, kwestionując ustalony stan faktyczny. Zagadnienia tego nie może zatem po raz pierwszy ocenić Naczelny Sąd Administracyjny.
W ponownym postępowaniu WSA w Krakowie przyjmie powyższe wyjaśnienia i o ile nie ulegnie zmianie stan sprawy, oceni jeszcze raz wymierzoną karę oraz odniesie się do przesłanek egzoneracyjnych.
O kosztach postępowania Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 i 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) i § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło