VI SA/Wa 1444/21

WyrokWSA w Warszawie2021-07-08

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Sławomir Kozik, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o dzieło, której przedmiotem jest sporządzenie opinii w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ administracji nie przeprowadził wystarczająco wnikliwej analizy charakteru prawnego umów o sporządzenie opinii habilitacyjnej. Stwierdził, że ocena tego, czy umowa stanowiła umowę o dzieło, czy umowę zlecenia, wymagała szczegółowego zbadania przedmiotu umowy, sposobu jej realizacji oraz osiągniętego rezultatu, a nie tylko analizy jej nazwy czy ogólnych przepisów. Organ nie wykazał, że umowa nie miała charakteru umowy o dzieło, a jedynie pobieżnie stwierdził, że nie powstał utwór w rozumieniu prawa autorskiego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa NFZ stwierdzającej, że C. K. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu realizacji umów cywilnoprawnych nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem (skarżącym) w dniach 8 lutego 2016 r. i 24 listopada 2016 r. Organ uznał, że umowy te w istocie były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ponieważ nie określono w nich konkretnego rezultatu dzieła. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło, od których nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz zasądzono od Prezesa NFZ na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Aneta Lemiesz po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 8 lipca 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz strony skarżącej U. w O. kwotę 497 (czterysta dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ" lub "organ") decyzją nr [...] z [...] lutego 2021 r., na podstawie art. 109 ust. 1, 3, 4 i 6 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398 z późn. zm. dalej: "ustawa o świadczeniach"), art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266 z późn. zm., dalej: "ustawa systemowa"), a także art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks Cywilny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm. dalej: "k.c."), po rozpatrzeniu wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS") w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym C. K. (dalej: "uczestnik") z tytułu realizacji umów cywilnoprawnych nazwanych umowami o dzieło, a zrealizowanych na rzecz [...] w O. (dalej: "płatnik", "skarżący"), stwierdził, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w dniach: 8 lutego 2016 r. oraz 24 listopada 2016 r. z tytułu zawarcia tych umów. Powyższa decyzja zapadła w oparciu o następujące ustalenia: ZUS Oddział w O. pismem z 1 października 2020 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania, z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem w dniach: 8 lutego 2016 r. oraz 24 listopada 2016 r. W wyniku przeprowadzonej przez ZUS kontroli u płatnika ustalono, że zawarte przez ww. płatnika składek umowy wiążące strony, nazwane jako "umowa o dzieło" w istocie były umowami o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ przywołując stosowne przepisy ustawy o świadczeniach oraz ustawy systemowej, wyjaśnił, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż zawarte przez uczestnika z płatnikiem umowy - z uwagi na swój zakres i charakter - noszą znamiona umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Przedmiot powołanych umów stanowiło: "Sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia habilitowanego Pani dr J. K., przewodniczący komisji habilitacyjnej" oraz "Sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej Pani dr J. B.. Przewodniczący w w/w postępowaniu". Zdaniem Prezesa NFZ, strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, zatem nie sposób uznać, że określiły dokładny rezultat, który zostałby w drodze jego wykonania osiągnięty, a który jest zawsze wytworem przyszłej indywidualnej działalności człowieka i może mieć postać materialną bądź niematerialną. Dzieło powinno posiadać byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, powinno mieć możliwość oderwania się od jego osoby i uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Tymczasem takich właściwości nie można przypisać czynnościom stanowiących przedmiot kontrolowanych umów, które w ocenie organu ukrywały świadczenie usług z zachowaniem staranności. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest zaś cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie konkretnego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. Faktyczne zapisy badanych umów nie zawierają żadnych postanowień umożliwiających obiektywną ocenę, iż jednoznacznie i wyraźnie definiowały one charakter i tematykę realizowanego "dzieła". Jednocześnie z ich treści w żaden sposób nie wynika, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że "dzieło" zawiera wady, podczas gdy możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Również przyjęciu, że między stronami doszło do zawarcia umów o dzieło autorskie przeciwstawiał się wystarczający brak postanowień charakterystycznych dla wymogów prawa autorskiego, określonych w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1231 z późn. zm.; dalej: "ustawa o prawie autorskim"). Prezes NFZ wyjaśnił, że o ile w umowie o dzieło eksponuje się dwa elementy, tj. wykonanie oznaczonego dzieła i zapłatę wynagrodzenia, o tyle essentialia negotii umowy, której przedmiotem jest utwór, to przede wszystkim rodzaj utworu (nośnika), postać ustalenia utworu, forma rozporządzenia, zakres korzystania (pola eksploatacji) i wynagrodzenie. Brak któregokolwiek z tych elementów, z wyjątkiem wynagrodzenia, rodzi uzasadnioną wątpliwość, czy przedmiotem umowy jest dzieło, czy utwór (egzemplarz utworu). Posiadanie przymiotu autorskiego charakteru w przypadku sporządzenia opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego nie mieści się w wypracowanych przez doktrynę kryteriach (przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło szczególne, oznaczone jako "utwór"; umowa powinna wskazywać rodzaj utworu, postać jego ustalenia, formę rozporządzania, pola eksploatacji i wynagrodzenie; przedmiotem umowy jest rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w określonej przez strony postaci; zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy nie ma pierwszoplanowego znaczenia), a jest jedynie sposobem wykonania umowy i nie jest treścią podlegającą ocenie w kontekście umowy o dzieło autorskie. Skarżący nie zgadzając się ze stanowiskiem Prezesa NFZ, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzucając jej: I. naruszenie przepisów postępowania: 1. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i okoliczności jej towarzyszących oraz niewszechstronną ocenę materiału dowodowego, przejawiające się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed ZUS Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nie umożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 2. art. 8, art. 9 i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniem skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło; e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnienia utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej; f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony; 4. art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy jaki stanowi opinia habilitacyjna; c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); II. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne) oraz przyjęcie, że uczestnik podlegał w dniach 8 lutego oraz 24 listopada 2016 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; W oparciu o tak przedstawione zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga płatnika składek zasługiwała na uwzględnienie. W postępowaniu administracyjnym reguły determinujące czynności ustalania stanu faktycznego, zwane zbiorczo postępowaniem wyjaśniającym, wytyczone są przede wszystkim przez uregulowane w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. zasadę prawdy obiektywnej, zasadę oficjalności, zasadę ciężaru dowodu, bezpośredniości i zupełności zgromadzonego materiału. Treścią zasady prawdy obiektywnej jest powinność organu procesowego dokonania ustaleń co do faktów zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem. Tylko takie fakty mogą stanowić podstawę załatwienia sprawy (zob. wyrok NSA z 14 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Za zgodne z prawdą przyjmuje się w orzecznictwie takie ustalenia faktyczne, które prowadzą do konkluzji, że "w świetle przeprowadzonych dowodów fakt przeciwny dowodzeniu jest niemożliwy lub wysoce nieprawdopodobny" (zob. postanowienie SN z 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt V KK 13/13, LEX nr 1312594; wyrok SA w Katowicach z 13 czerwca 2013 r., sygn. akt II AKa 156/13, LEX nr 1349898). Wniosek o zaistnieniu określonego przebiegu zdarzeń może stanowić także rezultat uwzględniającego wiedzę wynikającą z zasad doświadczenia życiowego i obserwacji życia społecznego oraz logicznego rozumowania o faktach wykazanych określonymi dowodami (zob. postanowienie SN z 23 maja 2002 r., sygn. akt V KKN 426/00, OSNKW 2002/9–10, s. 81). Ustanowiona w k.p.a. zasada oficjalności obciąża organ administracji publicznej obowiązkiem zebrania, a następnie rozważenia całego materiału dowodowego z urzędu. Koresponduje z nim przyjęta w postępowaniu administracyjnym koncepcja spoczywającego na organach administracji ciężaru dowodu, która nabiera szczególnego znaczenia w postępowaniu, którego przedmiotem jest nałożenie obowiązku. Podstawę prawną rozstrzygnięcia Prezesa NFZ stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.) Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 - niepublikowane). Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów było sporządzenie opinii w sprawie nadania lub odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego. Organ przyjął, że umowy te nie wyczerpują pojęcia umowy o dzieło z uwagi na to, że ich wykonanie nie polegało na uzyskaniu określonego rezultatu, bowiem strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, ani nie były w stanie przewidzieć precyzyjnie przedmiotu dzieła. Przesądziło to o zastosowaniu w sprawie art. 750 k.c. w związku z art. 734 § 1 i 2 k.c. i nast. i w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. W ocenie Sądu, zastosowanie tych przepisów prawa było przedwczesne, bowiem organ nie pochylił się nad istotą łączącego skarżącego i uczestnika stosunku zobowiązaniowego. W celu przeprowadzenia rzetelnej oceny charakteru prawnego zawartych umów należało zbadać nie tylko treść kontraktu, ale także ustalić jej rzeczywisty przedmiot. Jak wynika z okoliczności sprawy, w wykonaniu każdej z umów miała powstać opinia habilitacyjna, wydana w wyniku przeprowadzenia analizy i oceny dorobku naukowego habilitanta, która to procedura (nadawania stopnia naukowego) według dat zawarcia umowy była określona w ustawie z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. z 2014 r. poz. 1842 z późn. zm.; dalej: ustawa o stopniach naukowych) oraz wydanego na podstawie art. 31 ustawy o stopniach naukowych, rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 30 października 2015 r. w sprawie szczegółowego trybu i warunków przeprowadzania czynności w przewodzie doktorskim, w postępowaniu habilitacyjnym oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz. U. poz. 1842), mając na uwadze art. 175 ustawy z dnia 3 lipca 2018 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. poz. 1669 oraz z 2019 r. poz. 39). Wyjaśnić należy, że przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu, w postaci opinii habilitacyjnej, wymaga nie tylko posiadania niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale i znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego. Kierować się bowiem należy treścią art. 18a ust. 7 ustawy o stopniach naukowych, w myśl którego recenzenci, o których mowa w ust. 5 (o uznanej renomie naukowej, w tym międzynarodowej), oceniają czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy spełniają kryteria określone w art. 16 tego aktu (Do postępowania habilitacyjnego może zostać dopuszczona osoba, która posiada stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, stanowiące znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową lub artystyczną) i przygotowują recenzje. Ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie opinii habilitacyjnej wraz z wnioskami, ma cechy dokumentu urzędowego (por. wyrok NSA z 16 stycznia 2018 r. sygn. akt I OSK 1877/16, Lex nr 2449591). Stanowi jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem osiągnięcie określonego rezultatu, który - co należy podkreślić - pozostaje uzależniony od stanowiska sporządzającego taką opinię (opinia negatywna lub pozytywna). Tymczasem w zaskarżonej decyzji nie ma pogłębionej analizy zgromadzonego materiału dowodowego i zbyt pobieżnie stwierdzono, że przedstawiona przez ZUS dokumentacja jest wystarczająca. Analiza tego materiału jest zaś kluczowa dla oceny tego, czy przedmiot ten spełnia kryteria rezultatu, stanowiącego przecież istotę umowy o dzieło. Ponadto organ w wywodach decyzji skoncentrował się na tym, że uczestnik w ramach realizacji zawartych umów nie "stworzył" utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Stanowisko to zaś jest błędne, gdyż w przypadku uznania recenzji za dokument urzędowy, na mocy art. 4 pkt 2 ustawy o prawie autorskim, nie stanowi ona przedmiotu prawa autorskiego. Kwestionując nadaną przez strony nazwę umowy nie można na tym poprzestać, lecz należy przeanalizować fazę wykonania umowy i charakter recenzji jako jednego z dokumentów w postępowaniu habilitacyjnym oraz rozważyć to, czy rzeczywiście pod nazwą umowy o dzieło kryje się innego rodzaju kontrakt. Tylko w ten sposób można podważyć wyrażoną przez strony w treści umowy ich wolę. Dopóki organ nie wykaże, że treść umowy, jej przedmiot i towarzyszące jej zawarciu okoliczności świadczą o innym jej charakterze niż jej nazwa, nie można skutecznie oznaczenia tego podważyć. W celu prawidłowego rozpatrzenia tej sprawy należy zatem uzupełnić materiał dowodowy o dokumentację wytworzoną w ramach sporządzonych opinii. Sąd podkreśla, że w tego typu sprawach nie jest wystarczające poprzestanie na ogólnej wykładni przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług i przywołanie orzecznictwa sądowego w tym zakresie. Nie jest też wystarczające powołanie się na tak zarysowany przedmiot ww. umów i przyjęcie, że nie były umowami o dzieło. Ocena charakteru takich umów wymaga bowiem dokładnego określenia ich przedmiotu oraz sposobu i warunków realizacji, a ustalenia w tym zakresie poczynione powinny znaleźć odzwierciedlenie w materialne dowodowym i uzasadnieniu decyzji. Oczywistym pozostaje, że organy administracji publicznej nie są przy dokonywaniu oceny charakteru prawnego zawartej umowy związane jej tytułem. Organ powinien był przeprowadzić szczegółowe badanie umowy, jej przedmiotu i osiągniętego rezultatu dla dokonania w tym zakresie rzetelnej oceny i w sytuacji gdy nie było to możliwe, powinien podjąć dalsze czynności w sprawie aby wyjaśnić wspomniane okoliczności związane z ich realizacją. Powinien zatem ocenić rodzaj zobowiązań wynikających z ich zawarcia, sposób ich realizacji, przedmiot i osiągnięty w wyniku ich wykonania rezultat, który, wcale nie musi przybrać postaci materialnej (por. np. wyroki NSA z 10 marca 2017 r. o sygn. akt: II GSK 3318/15, II GSK 2197/15 i II GSK 1836/15, a także wyroki SN z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 364/17 i II UK 362/17). Co do możliwości dokonywania wykładni oświadczeń woli stron umowy cywilnej, to Sąd podziela stanowisko, że brak jest podstaw prawnych do dokonywania wykładni oświadczeń woli stron umów cywilnych w rozumieniu art. 65 § 1 i 2 k.c. Przepis ten nie znajduje bowiem zastosowania ani w postępowaniu administracyjnym ani w postępowaniu sądowoadministracyjnym (por. wyrok NSA z 2 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 975/20, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Dopiero na tej podstawie można dokonać rzetelnej analizy zawartych przez strony umów i w konsekwencji – zasadności obowiązku w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego. Doszło zatem do naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. o istotnym wpływie na wynik sprawy. Gdyby bowiem zebrano niezbędny do wydania decyzji materiał i dokonano jego pełnej analizy, wynik postępowania mógłby być inny. Wymienione braki argumentacji organu skutkują tym, że zaskarżoną decyzję wydano z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a. Sąd nie podzielił stanowiska skarżącego, co do nieprawidłowej formy dokumentów będących podstawą rozstrzygania Prezesa NFZ. Należy podnieść, że na podstawie art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, skoro wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych to miał obowiązek do wniosku dołączyć kopie posiadanych dokumentów i informacji uzasadniających treść żądania. Przepis ten wyraźnie mówi o kopiach dokumentów. Z obowiązku tego ZUS wywiązał się. Skarżący natomiast nie kwestionował prawdziwości przesłanych przez ZUS dokumentów, a tylko ich formę. Skarżący o przesłaniu dokumentów przez ZUS dowiedział się z pisma ZUS z 1 października 2020 r. kierowanego do organu NFZ (k.-49 akt adm.), a następnie z pism Prezesa NFZ z 12 listopada 2020 r. (k. – 41, 44a akt adm.). W piśmie tym poinformowano strony o przysługujących im gwarancjach procesowych, podano także termin, w którym najpóźniej zostanie wydana decyzja – [...] marca 2021 r. Zatem Skarżący miał czas na zapoznanie się z aktami sprawy, złożenie wniosków dowodowych, z czego skorzystał. Organ ponownie rozpatrując sprawę powinien rozważyć też, dlaczego ZUS w oparciu o ten sam protokół kontroli zajmuje rozbieżne stanowisko względem różnych recenzentów prac habilitacyjnych, na co zwrócił uwagę skarżący, dołączając wykaz spraw, w których ZUS wydał decyzje umarzające postępowanie o ustalenie składek na ubezpieczenie społeczne (oparte na analogicznych unormowaniach, co w niniejszej sprawie). Przecież na podstawie art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a zatem przed zainicjowaniem postępowania przed NFZ, powinien był przyjąć jednolite stanowisko w tym zakresie, a przynajmniej zgłosić NFZ rozbieżności i ich przyczyny w swoich rozstrzygnięciach. Odnoszenie się w tej kwestii w odpowiedzi na skargę, nie może być uwzględnione, gdyż ZUS jako podmiot inicjujący omawiane postępowanie, powinien tez powiadomić NFZ o rozbieżności w swoich decyzjach, co w konsekwencji prowadziło do naruszenia art. 8 § 1 k.p.a. Rozpatrując sprawę ponownie organ zastosuje się do oceny prawnej zawartej w niniejszym wyroku, to jest uzupełnią materiał dowodowy o wymienione elementy, co znajdzie następnie odzwierciedlenia w uzasadnieniu decyzji. Niniejszy wyrok został wydany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 133 § 1 zdanie drugie p.p.s.a. w zw. z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842 z późn. zm.) w brzmieniu nadanym przez art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1090), gdyż mimo zmiany przepisów, należało mieć na uwadze konieczność rozpoznania sprawy, wynikającą z art. 7 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) i § 26 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 sierpnia 2015 r. – Regulamin wewnętrznego urzędowania wojewódzkich sądów administracyjnych (Dz. U. poz. 1177), przy jednoczesnym braku możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w pkt 1 sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm, dalej: "p.p.s.a."). O zwrocie kosztów postępowania sądowego, obejmujących tylko wynagrodzenie pełnomocnika, Sąd orzekł w pkt 2 sentencji wyroku na podstawie art. 200 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 1 i § 2 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a. w zw. § 14 ust.1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r., poz.265), gdyż Skarżący reprezentowany był przed Sądem przez radcę prawnego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło