II GSK 41/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-03-31
Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Wojciech Kręcisz, Grzegorz Wałejko
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka działająca jako agent ubezpieczeniowy, reprezentująca zagraniczny zakład ubezpieczeń, posiada legitymację procesową do wniesienia skargi na bezczynność podmiotu leczniczego w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, działając we własnym imieniu?Ratio decidendi
Spółka działająca jako agent ubezpieczeniowy, reprezentująca zagraniczny zakład ubezpieczeń, nie posiada legitymacji procesowej do wniesienia skargi na bezczynność podmiotu leczniczego w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, jeśli działa we własnym imieniu, a nie w imieniu i na rzecz zakładu ubezpieczeń. Legitymacja taka przysługuje wyłącznie zakładowi ubezpieczeń, który jest podmiotem uprawnionym do uzyskania tych informacji na podstawie przepisów prawa materialnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. (agent ubezpieczeniowy) wystąpiła w imieniu własnym do Przychodni Rodzinnej Sp. z o.o. o udzielenie informacji o stanie zdrowia zmarłego ubezpieczonego, działając na rzecz irlandzkiego zakładu ubezpieczeń B. Przychodnia odmówiła udzielenia informacji, powołując się na brak zgody pacjentki. Spółka A. wniosła skargę na bezczynność Przychodni do WSA we Wrocławiu. WSA oddalił skargę, uznając, że spółka A. nie posiada legitymacji procesowej do jej wniesienia, gdyż skargę powinien był wnieść zakład ubezpieczeń B. NSA oddalił skargę kasacyjną spółki A.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia del. WSA Grzegorz Wałejko Protokolant Anna Pańczyk po rozpoznaniu w dniu 31 marca 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 13 lipca 2021 r. sygn. akt IV SAB/Wr 507/20 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. we W. na bezczynność Przychodni Rodzinnej Sp. z o.o. we W. w sprawie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od A. Sp. z o.o. we W. na rzecz Przychodni Rodzinnej Sp. z o.o. we W. 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 13 lipca 2021 r., sygn. akt IV SAB/Wr 507/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; powoływanej dalej jako p.p.s.a.), oddalił skargę A. sp. z o.o. z siedzibą we W. na bezczynność Przychodni Rodzinnej sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że wnioskiem z dnia [...] lutego 2020 r. zakład ubezpieczeń "B z siedzibą w Dublinie, reprezentowany przez agenta "A." spółkę z o. o. we W., wystąpił do "Przychodni Rodzinnej" spółki z o. o. we Wrocławiu o udzielenie informacji o przebiegu leczenia, stanie zdrowia, okolicznościach i przyczynach zgonu oraz o ewentualnym przeprowadzeniu sekcji zwłok R. G. Wniosek podpisał lekarz upoważniony przez zakład ubezpieczeń. Do wniosku dołączono wszelkie wymagane dokumenty, w tym pełnomocnictwo dla strony skarżącej i upoważnienie dla lekarza. W wynikającym z art. 38 ust. 7 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej terminie 14 dni organ nie udzielił informacji, natomiast w piśmie z dnia [...] lutego 2020 r. odmówił udostępnienia wnioskowanych danych powołując się na oświadczenie pozostające w dyspozycji organu, w którym pacjentka nie wyraziła zgody na udzielanie informacji o jej stanie zdrowia.
W związku z powyższym, spółka pismem z dnia [...] listopada 2020 r. wystąpiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu za skargą na bezczynność "Przychodni Rodzinnej" spółki z o. o. z siedzibą we Wrocławiu. Organowi zarzucono naruszenie art. 38 ust. 1 pkt 1 i 7 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej poprzez nieprzekazanie informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego w terminie 14 dni. Na podstawie tak sformułowanego zarzutu strona skarżąca wystąpiła o:
- zobowiązanie "Przychodni Rodzinnej" sp. z o.o. we Wrocławiu do udzielenia informacji objętych wnioskiem z dnia [...] lutego 2020 r.;
- stwierdzenie, że bezczynność w/w Przychodni miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa;
- przyznanie od "Przychodni Rodzinnej" sp. z o.o. we Wrocławiu na rzecz strony skarżącej kwoty 4.918,17 zł (wartość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2019 r.), na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a.;
- zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania według norm.
W ocenie strony skarżącej, załączyła ona do wniosku wszelkie wymagane przez ustawę dokumenty, w tym przede wszystkim zgodę pacjentki. Wobec tego odmowa organu jest nieuzasadniona.
W odpowiedzi na skargę Przychodnia Rodzinna sp. z o.o. zaznaczyła, że pacjentka nie upoważniła kogokolwiek do uzyskania informacji o jej stanie zdrowia, wobec czego udostępnienie tych danych oznaczałoby naruszenie Kodeksu Etyki Lekarskiej. Wskazano również, że Przychodnia Rodzinna sp. z o.o. we Wrocławiu nie pozostawała bezczynna, jako że przez 10 miesięcy zmierzała do prowadzenia postępowania w zgodzie z obowiązującym prawem i w celu ochrony danych wrażliwych dotyczących pacjentki.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zaskarżonym wyrokiem uznał skargę na bezczynność za bezzasadną.
Na wstępie wyjaśnił, że na podstawie art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz. U. z 2020 r., poz. 895) zakład ubezpieczeń może uzyskać odpłatnie od podmiotów wykonujących działalność leczniczą w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, które udzielały świadczeń zdrowotnych ubezpieczonemu lub osobie, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, informacje o okolicznościach związanych z oceną ryzyka ubezpieczeniowego i weryfikacją podanych przez tę osobę danych o jej stanie zdrowia, ustaleniem prawa tej osoby do świadczenia z zawartej umowy ubezpieczenia i wysokością tego świadczenia. Z żądaniem przekazania informacji występuje lekarz upoważniony przez zakład ubezpieczeń (ust. 5). Natomiast podmiot wykonujący działalność leczniczą przekazuje posiadane informacje o stanie zdrowia ubezpieczonego lub osoby, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, zakładowi ubezpieczeń, który o te informacje występuje, w terminie nie dłuższym niż 14 dni, licząc od dnia otrzymania wystąpienia o przekazanie informacji (ust. 7).
Nie ulega zatem wątpliwości, że podmiotem, który ustawodawca wyposażył w legitymację do ubiegania się o dokumentację medyczną dotyczącą leczenia i stanu zdrowia ubezpieczonego jest zakład ubezpieczeń. Zakład ten występuje o wspomniane dane za pośrednictwem upoważnionego lekarza. Jednocześnie, z mocy art. 21 ustawy z 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń, zakład ubezpieczeń może udzielić pełnomocnictwa do dokonywania czynności agencyjnych w imieniu tego zakładu.
Tak też przedstawia się sytuacja w rozpoznawanej sprawie, jako że irlandzki zakład ubezpieczeń "B. z siedzibą w Dublinie umocował do wykonywania "w imieniu Ubezpieczyciela" czynności agencyjnych "A," spółkę z o. o. z siedzibą we W. i pełnomocnictwo to dotyczyło czynności prawnych oraz faktycznych związanych z wykonywaniem umowy ubezpieczenia indywidualnego pożyczkobiorców "A." S. A. Z wnioskiem o udzielenie informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego wystąpił zatem upoważniony lekarz trafnie wskazując, że wnioskodawcą jest zakład ubezpieczeń B. z siedzibą w Dublinie, działający przez agenta "A." spółkę z o. o. z siedzibą we W. (co odnotowano we wstępnej części wniosku, gdzie oznaczono wnioskodawcę).
WSA zwrócił uwagę, że skoro ustawodawca jednoznacznie wskazał, że uprawnionym do uzyskania danych o stanie zdrowia pacjenta od placówki świadczącej usługi zdrowotne jest "zakład ubezpieczeń" (art. 38 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej), jedynie zakład ubezpieczeń jest podmiotem legitymowanym do skarżenia bezczynności organu odnośnie od tej kwestii.
W rozpoznawanej sprawie o informacje medyczne do placówki leczniczej skarżące przedsiębiorstwo zwracało się, jako agent – pełnomocnik irlandzkiego zakładu ubezpieczeń. Wniosek o udostępnienie tych danych został zatem złożony niewątpliwie w imieniu osoby trzeciej. Tym samym tylko tej osobie, jako potencjalnie pokrzywdzonej ewentualną biernością organu, przysługuje procesowa legitymacja do wszczęcia postępowania mającego na celu kontrolę bezczynności. Tymczasem ze skargą na bezczynność "Przychodni Rodzinnej" spółki z o. o. we Wrocławiu wystąpiła "A." spółka z o. o. we W., dokonując czynności tej w imieniu własnym. Co zaś najistotniejsze, w żadnym elemencie skargi nie wskazano, by spółka ta działała w imieniu i na rzecz zagranicznego ubezpieczyciela. Nie użyto też sformułowań takich jak "działając na rzecz", "w imieniu", czy też "jako agent". Przeciwnie, treść skargi jasno i jednoznacznie wskazuje A." spółkę z o. o., jako stronę skarżącą, zaś uzasadnienie skargi w żadnym elemencie nie czyni wzmianki o działaniu w ramach umocowania, czy agencji. Formułujący skargę profesjonalny pełnomocnik wprost zaznaczył zresztą w pierwszym akapicie, że występuje w imieniu "A." spółki z o. o., bez odwołania się do relacji agencyjnej pomiędzy tym podmiotem a irlandzkim ubezpieczycielem.
Skoro więc w rozpoznawanej sprawie inny podmiot wystąpił o dane medyczne, inny zaś złożył skargę na bezczynność, już tylko z tej przyczyny brak było podstaw dla jej uwzględnienia. O ile bowiem w sprawie faktycznie wystąpiłaby bezczynność organu, to bezczynność ta mogła wywołać następstwa jedynie dla zakładu ubezpieczeń, który przez swego agenta wnioskował o dane medyczne ubezpieczonej pacjentki. Ewentualne stwierdzenie bezczynności w sprawie mogłoby nastąpić zatem wyłącznie w przypadku, gdyby stroną skarżącą był irlandzki zakład ubezpieczeń B. z siedzibą w Dublinie. Spółka "A." (działająca samodzielne, nie jako agent czy pełnomocnik) nie wykazała natomiast w sprawie własnego, chronionego przez prawo interesu, który warunkowałby możliwość wystąpienia ze skargą przez ten podmiot.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku WSA złożyła spółka, zaskarżając to orzeczenie w całości, zarzucając mu, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a to:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 50 § 1 p.p.s.a. polegające na przyjęciu, że Skarżąca spółka nie jest podmiotem, który dysponuje interesem prawnym uprawniającym do złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podczas gdy z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynika w sposób jednoznaczny, że Skarżąca działająca jako agent ubezpieczeniowy m.in. na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń, ma prawo do złożenia skargi w ramach czynności agencyjnych jakie wykonuje prowadząc swoją działalność gospodarczą polegającą na czynnościach 4, takich jak wspieranie zakładów ubezpieczeń w administrowaniu umowami, w tym w sprawach o odszkodowanie. Konsekwencją naruszenia przez sąd art. 50 § 1 p.p.s.a. jest odmówienie Skarżącej prawa do złożenia skargi, a tym samym uniemożliwienie realne wykonywania działalności gospodarczej, ponieważ Skarżąca nie będzie mogła w tym zakresie uzyskać ochrony prawnej w ramach wykonywanych czynności agencyjnych.
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń, poprzez jego błędną wykładnię w stanie faktycznym uzasadniającym przypisanie Skarżącej spółce roli podmiotu wykonującego czynności polegające na udzielaniu pomocy zakładowi ubezpieczeń przez pośrednika ubezpieczeniowego (Skarżąca) w administrowaniu umowami ubezpieczenia oraz w ich wykonywaniu w szczególności w sprawach o odszkodowanie lub świadczenie, co w konsekwencji sprawiło, że Sąd odmówił przyznania spółce interesu prawnego w złożeniu skargi na bezczynność Organu w ramach postępowania, które Skarżąca zainicjowała, jako podmiot wykonujący ww. czynności, co uniemożliwia Skarżącej prowadzenie działalności agencyjnej (udzielaniu pomocy w sprawach o odszkodowanie lub świadczenie - art. 4 ust. 1 pkt 3),
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń poprzez jego błędną wykładnię polegającą na nieprzypisaniu Skarżącej roli agenta ubezpieczeniowego wykonującego czynności agencyjne, (czyli podmiotu posiadającego interes prawny) w imieniu i na rzecz zakładu ubezpieczeń, a w konsekwencji odmówienie przez Sąd przyznania Skarżącej legitymacji do złożenia skargi na bezczynność organu w ramach czynności, wykonywanych przez agenta ubezpieczeniowego,
4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń, poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji nieprzypisanie Skarżącej roli dystrybutora ubezpieczeń, jakim jest Skarżąca w ramach wykonywanych przezeń czynności, co mogło wpłynąć na odmówienie przez Sąd skarżącej spółce legitymacji procesowej do wniesienia skargi do Sądu a w konsekwencji uniemożliwienie wykonania czynności dystrybucyjnych zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń,
5. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 15 ustawy z dnia 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń, poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji nieprzypisanie Skarżącej roli pośrednika ubezpieczeniowego jakim jest Skarżąca wykonując dystrybucję ubezpieczeń, o której stanowi art. 4 ust. 1 pkt 3, co mogło wpłynąć na nieprzypisanie przez Sąd Skarżącej legitymacji do wniesienia skargi do Sądu.
W związku z powyższym, wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu, a także o zasądzenie od Organu na rzecz Skarżącej kasacyjnie kosztów postępowania, w tym kosztów wynagrodzenia radcy prawnego reprezentującego Skarżącą wg norm przepisanych. Wniosła także o przeprowadzenie rozprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący przedstawił argumenty na poparcie postawionych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną, Przychodnia Rodzinna sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej jako bezzasadnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że istota spornego w rozpatrywanej sprawie zagadnienia odnosi się do oceny prawidłowości przeprowadzonej przez Sąd I instancji kontroli działalności Przychodni Rodzinnej sp. z o.o. z siedzibę we Wrocławiu w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, której rezultat wyraził się w oddaleniu skargi A. sp. z o.o. z siedzibą we W. na bezczynność zarzucaną odnośnie do udzielenia wymienionej informacji.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, nie uzasadnia twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. Wyrok ten bowiem odpowiada prawu.
Uwzględniając istotę spornej w rozpatrywanej sprawie kwestii, na wstępie należy wyjaśnić, że jakkolwiek faktem jest, iż przepisy ustawy p.p.s.a. nie określają na czym stan bezczynności organów administracji polega, ani też nie definiują pojęcia "stanu bezczynności organu", to jednak nie oznacza to, że treść tego pojęcia, w sensie przedmiotowym i podmiotowym jest niedookreślona, a zakres kognicji sądów administracyjnych w sprawach na bezczynność organów administracji niczym nieograniczony. Poza sporem jest bowiem, że zakres przedmiotowy skargi na bezczynność organu, o której mowa w art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. jest wyznaczony zawartym w tym przepisie odesłaniem do art. 3 § 2 pkt 1 - 4a tej ustawy (a także art. 37 § 1 pkt 1 k.p.a. definiującym bezczynność), zaś zakres podmiotowy, treścią pojęcia "działalności administracji publicznej".
Z powyższego wynika, że w sprawach ze skarg na bezczynność organu administracji publicznej, w celu ustalenia istnienia/nieistnienia stanu bezczynności organu istotne znaczenie ma precyzyjne zidentyfikowanie przedmiotu żądania zawartego w skardze na bezczynność i skonfrontowanie tego żądania oraz jego zasadności z istnieniem po stronie organu administracji prawnego obowiązku działania – na wniosek lub z urzędu – polegającego na załatwieniu (rozstrzygnięciu) konkretnej sprawy. W postępowaniu ze skargi na bezczynność, uwzględniając stan faktyczny i stan prawny danej sprawy sąd administracyjny rozstrzyga więc, czy rzeczywiście organ administracji pozostaje w bezczynności polegającej na tym, że w terminie wynikającym z przepisów obowiązującego prawa nie podejmuje on żadnych czynności, do podjęcia których jest zobowiązany albo, że jakkolwiek czynności te podjął i prowadził postępowanie, to jednak nie były to czynności celowe służące załatwieniu sprawy co do jej istoty, albo – mimo istnienia obowiązku wynikającego z przepisów prawa – nie zakończył prowadzonego postępowania wydaniem decyzji, postanowienia lub też innego aktu, lub nie podjął innej stosownej czynności, do podjęcia której był zobowiązany lub nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 36 k.p.a.
W rekapitulacji przedstawionych uwag wprowadzających trzeba więc stwierdzić, że ocena zasadności skargi na bezczynność organu oraz zawartego w tej skardze żądania musi być więc zasadniczo konfrontowana z istnieniem prawnego obowiązku działania organu administracji, zobowiązanego – na wniosek lub z urzędu – do załatwienia konkretnej sprawy w sposób, w formie i w terminie, przewidzianymi w przepisach obowiązującego prawa – oraz, co nie mniej istotne, skorelowanego z nim indywidualnego uprawnienia, które miałoby doznać naruszenia w związku z bezczynnością organu
Jeżeli tak, to powyższe – zwłaszcza gdy podkreślić, że istota spornej w sprawie kwestii, jak wynika to ze stanowiska Sądu I instancji w relacji do podważającego jego prawidłowość stanowiska strony skarżącej, wiąże się z potrzebą oceny odnośnie do istnienia po stronie skarżącej spółki interesu prawnego mającego uzasadniać wystąpienie przez nią ze skargą na bezczynność Przychodni Rodzinnej sp. z o.o. w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, a co za tym idzie odnośnie do istnienia źródła tego interesu prawnego – nie może pozostawać bez wpływu na wniosek o braku zasadności zarzutu naruszenia art. 50 § 1 p.p.s.a., który jest stawiany w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej.
Jakkolwiek bowiem – co nie budzi wątpliwości, ani w doktrynie prawa, ani też w judykaturze – pojęcia (kategorie) "interesu publicznego", którymi ustawodawca operuje na gruncie art. 28 k.p.a. oraz art. 50 § 1 p.p.s.a. nie są tożsame – jak się bowiem przyjmuje, interes prawny we wniesieniu skargi do sądu administracyjnego posiada zarówno: 1) strona, która brała udział w postępowaniu administracyjnym w oparciu o interes prawny wywodzony z prawa materialnego, jak i 2) podmiot, którego interesu prawnego wynikającego z prawa materialnego dotyczyło postępowanie administracyjne, a który nie brał udziału w tym postępowaniu, jak i 3) podmiot, który został błędnie potraktowany jako strona postępowania administracyjnego mimo braku interesu prawnego, a także 4) podmiot, który błędnie uznał, że decyzja dotyczy jego interesu prawnego (zob. H. Knysiak – Sudyka, t. 1 art. 50 p.p.s.a., w: Skarga i skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym, WKP 2021, lex) – to jednak nie można tracić z pola widzenia tego, że we wskazanym ujęciu wynikającym z drugiego spośród przywołanych przepisów prawa, o istnieniu legitymacji skargowej nie decyduje zarzut naruszenia interesu prawnego skarżącego, lecz interes prawny, którego istotę stanowi żądanie oceny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności lub stanu bezczynności z obiektywnym stanem prawnym, co ma jednocześnie tę konsekwencję, że w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. skarżący musi posiadać interes prawny, rozumiany jako istnienie związku między sferą indywidualnych praw i obowiązków, a zaskarżonym aktem, czynnością lub innym działaniem administracji publicznej (zob. A. Kabat art. 50 p.p.s.a. t. 4, w: B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka – Medek Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. II, LEX/el.2021).
O istnieniu zaś tego związku, mającego uzasadniać istnienie interesu prawnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., można i należy wnioskować (tylko) na tej podstawie, że skarga dotyczy (i ma dotyczyć) tylko "własnej sprawy administracyjnej" skarżącego, rozumianej jako przewidziana w przepisach prawa administracyjnego możliwość konkretyzacji uprawnień i obowiązków stron stosunku administracyjnego, którymi są organ administracji publicznej oraz indywidualny podmiot niepodporządkowany organizacyjnie temu organowi (zob. T. Woś, art. 50 w: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. VI, WKP 2016, lex oraz przywołane tam orzecznictwo), co innymi słowy oznacza – a trzeba to podkreślić – że interes prawny podmiotu wnoszącego skargę przejawia się w tym, że działa on bezpośrednio we własnym imieniu i ma roszczenie o przyznanie uprawnienia lub zwolnienie z nałożonego obowiązku (zob. A. Kabat, op. cit.).
Co przy tym nie mniej istotne z punktu widzenia istoty spornej w sprawie kwestii, interes prawny, o którym mowa w art. 50 § 1 p.p.s.a., gdy chodzi o jego źródło, ma – w zdecydowanej i przeważającej większości spraw – charakter materialnoprawny, co oznacza, że jest oparty na normach administracyjnego prawa materialnego, a więc na takiej normie prawnej, która przewiduje w określonym stanie faktycznym i w odniesieniu do określonego podmiotu możliwość wydania określonego aktu (np. decyzji lub postanowienia) lub też podjęcia określonego aktu lub czynności, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4 i 4a p.p.s.a. – oczywiście jest przy tym, a to z uwagi na to, że podstawą działań organów administracji publicznej mogą być także przepisy prawa procesowego oraz ustrojowego, że nie jest wykluczone poszukiwanie źródła tego interesu prawnego na gruncie norm procesowych, czy też norm ustrojowych (zob. T. Woś, op. cit. oraz przywołane tam orzecznictwo).
W rekapitulacji przedstawionych argumentów trzeba więc stwierdzić, że pojęcie "interesu prawnego", o którym mowa w art. 50 § 1 p.p.s.a., ma charakter obiektywny, a jego źródła każdorazowo należy upatrywać w przepisach prawa materialnego (niekiedy również procesowego, czy też nawet ustrojowego), w związku z czym o jego istocie trzeba wnioskować na podstawie jego związku z konkretną normą prawną, co oznacza, że istnienie interesu prawnego uzasadnia istnienie przepisu prawa i rekonstruowanej z niego normy prawnej stanowiącej źródło (podstawę) wywiedzenia z niej dla danego podmiotu określonych praw lub obowiązków (zob. postanowienie NSA z dnia 26 marca 2013 r., I GSK 290/13; zob. również np. wyrok NSA z dnia 28 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 478/12 oraz postanowienia NSA z dnia: 31 sierpnia 2011 r., sygn. akt II OSK 1609/11; 27 stycznia 2011 r., sygn. akt II FSK 2500/11; 15 kwietnia 2010 r., sygn. akt II FSK 126/10).
W ich zaś konsekwencji trzeba stwierdzić, że – jak w pełni zasadnie przyjął to również Sąd I instancji – o istnieniu interesu prawnego w przywołanym powyżej rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., a więc interesu prawnego, którego istnienie stanowiło w okolicznościach stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy konieczny warunek przeprowadzenia – na zawarte w skardze na bezczynność żądanie A.sp. z o.o. – kontroli zgodności z prawem działania Przychodni Rodzinnej sp. z o.o. w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, z uwagi właśnie na wskazany przedmiot sprawy, należało wnioskować na podstawie art. 38 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej.
Jeżeli bowiem przepis ten stanowi, że zakład ubezpieczeń może uzyskać odpłatnie od podmiotów wykonujących działalność leczniczą w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, które udzielały świadczeń zdrowotnych ubezpieczonemu lub osobie, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, informacje o okolicznościach związanych z oceną ryzyka ubezpieczeniowego i weryfikacją podanych przez tę osobę danych o jej stanie zdrowia, ustaleniem prawa tej osoby do świadczenia z zawartej umowy ubezpieczenia i wysokością tego świadczenia, a z jego ust. 5 i ust. 7 odpowiednio wynika, że z żądaniem przekazania informacji występuje (co trzeba podkreślić) lekarz upoważniony przez zakład ubezpieczeń, a podmiot wykonujący działalność leczniczą przekazuje posiadane informacje o stanie zdrowia ubezpieczonego lub osoby, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, zakładowi ubezpieczeń, który o te informacje występuje, w terminie nie dłuższym niż 14 dni, licząc od dnia otrzymania wystąpienia o przekazanie informacji, to nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że stanowi on źródło rekonstrukcji interesu prawnego. Przy tym, nie dość, że w rozumieniu art. 28 k.p.a. – w relacji do ustanowionych na jego gruncie obowiązku podmiotów wykonujących działalność leczniczą kreuje on bowiem, konkretne uprawnienia zakładu ubezpieczeń wyrażające się, najogólniej rzecz ujmując, w prawie żądania uczynienia zadość tym obowiązkom – to również w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a.
Jak wyjaśniono bowiem powyżej, skoro interes prawny podmiotu wnoszącego skargę przejawia się w tym, że działa on bezpośrednio we własnym imieniu i ma roszczenie o przyznanie uprawnienia lub zwolnienie z nałożonego obowiązku, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że art. 38 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej stanowi źródło interesu prawnego zakładu ubezpieczeń, a skarga wniesiona na bezczynności podmiotu wykonującego działalność leczniczą zmierza do jego zaspokojenia, a co za tym idzie ochrony oraz dochodzenia uprawnienia do żądania informacji, o których mowa w tym przepisie prawa, w sytuacji braku spełnienia tego żądania przez zobowiązany do tego podmiot w oznaczonym terminie.
Z powyższego wynika, że legitymacja skargowa w rozpatrywanej sprawie przysługiwała zakładowi ubezpieczeń, a mianowicie irlandzkiemu zakładowi ubezpieczeń B. z siedzibą w Dublinie. Siłą rzeczy więc – jak w korespondencji do dotychczas przedstawionych argumentów trafnie przyjął Sąd I instancji – jakkolwiek "[...] pomiędzy legitymacją materialno – prawną do wystąpienia o dane dotyczące stanu zdrowia pacjenta a uprawnieniami procesowymi do złożenia skargi na bezczynność organu zachodzi niewątpliwie ścisły związek.", to jednak nie sposób jest przyjąć, że "[...] ze skargą na bezczynność mógł wystąpić inny podmiot, aniżeli ten, który bezskutecznie domagał się od organu stosownych informacji." – to jest A. sp. z o.o. – albowiem "[...] tylko tego mogą dotknąć negatywne konsekwencje nieuzasadnionej bierności organu, kto powinien był, w świetle norm prawa materialnego oczekiwać, że stosowna informacja zostanie mu udzielona." (s. 4 uzasadnienia zaskarżonego wyroku; zob. również s. 6).
Jeżeli więc – jak wynika z akt sprawy – z wnioskiem o udzielenie informacji, o których mowa w art. 38 ust. 1 i ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej wystąpił upoważniony lekarz wskazując, że wnioskodawcą jest "B. z siedzibą w Dublinie (zob. również pełnomocnictwo z dnia 31 grudnia 2019 r.) oraz działający przez agenta A. sp. z o.o. z siedzibą we W. – co, jak słusznie również podkreślił Sąd I instancji, odnotowano we wstępnej części wniosku dla potrzeb oznaczenia wnioskodawcy, w rozumieniu ust. 1 art. 38 przywołanej ustawy – to w świetle wszystkich dotychczas przedstawionych argumentów za uzasadnione trzeba uznać twierdzenie, że to właśnie A. z siedzibą w Dublinie, jak zakład ubezpieczeń był legitymowany do wystąpienia ze skargą na bezczynności Przychodni Rodzinnej sp. z o.o. we Wrocławiu, jako podmiotu wykonującego działalność leczniczą. To bowiem w związku z zarzucanym stanem bezczynności miało dojść do naruszenia indywidualnych uprawnień wymienionego zakładu ubezpieczeń i tym samym zaktualizowania się jego interesu prawnego we wniesieniu skargi. Istotę interesu prawnego, w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., stanowi bowiem żądanie oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu lub czynności lub stanu bezczynności z obiektywnym stanem prawnym.
Siłą rzeczy więc, skarga A. sp. z o.o. na bezczynność Przychodni Rodzinnej sp. z o.o. we Wrocławiu w przedmiocie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego nie mogła odnieść skutku oczekiwanego przez spółkę, jeżeli nie wynika z niej, aby działała ona w imieniu i na rzecz, czy też nawet jako agent B. z siedzibą w Dublinie, jako legitymowanego skargowo zakładu ubezpieczeń, a w zakresie odnoszącym się do oznaczenia strony wskazywała właśnie A. sp. z o.o., co oznacza – jak w pełni zasadnie należałby przyjąć – że tym samym działała we własny imieniu i na własną rzecz.
Tego rodzaju sposób działania nie mógł – w świetle przedstawionych argumentów – stanowić wystarczającej i dostatecznej podstaw do udzielenia ochrony prawnej skarżącej spółce w postępowaniu wywołanym wniesioną przez nią skargą na bezczynność, jeżeli nie wykazała ona istnienia własnego prawnie chronionego interesu i jednocześnie nie wskazała, ani też w żaden inny sposób nie wykazała, że działa w imieniu i na rzecz wymienionego zakładu ubezpieczeń, którego jest agentem.
Podzielając w tej mierze argumentację Sądu I instancji odnośnie do oceny procesowych konsekwencji wynikających z faktu działania skarżącej spółki, na podstawie jej umocowania, jako agenta B. z siedzibą w Dublinie (zob. s. 5 – 6 oraz s. 7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) – nota bene, ze skargi kasacyjnej nie wynika również, aby skarżąca spółka argumentację tę podważała wykazując, że konsekwencje węzła prawnego łączącego ją z wymienionym zakładem ubezpieczeń są jednak inne, niż wynika to z oceny Sądu I instancji – nie ma jednocześnie żadnych podstaw, aby zgodność z prawem zaskarżonego wyroku podważać z pozycji zarzutów błędnej wykładni przepisów art. 4 ust. 1 pkt 3, art. 3 ust. 1 pkt 2, czy też art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń (odpowiednio pkt 2 – 4 petitum skargi kasacyjnej), na gruncie których – jak wynika to z ich uzasadnienia – skarżąca spółka zmierza do wykazania, że stanowią one źródło istnienia jej interesu prawnego w wystąpieniu w rozpatrywanej sprawie ze skargą na bezczynność.
Zarzuty te – abstrahując już nawet od tego, że stanowisku strony skarżącej przeciwstawić należy argument z treści art. 1 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, który określa przedmiot jej regulacji oraz art. 4 tej ustawy, który odnosi się do pojęcia dystrybucji ubezpieczeń, a zwłaszcza argument z treści art. 38 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, który w relacji do przedmiotu rozpatrywanej sprawy stanowi źródło interesu prawnego, w rozumieniu zarówno art. 28 k.p.a., jak i art. 50 § 1 p.p.s.a., którego w zakresie odnoszącym się do istnienia skonkretyzowanych oraz indywidualnych praw oraz skorelowanych z nimi obowiązków stanowiących podstawę żądania udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, nie sposób jest, co oczywiste, wywieźć z przywołanych przepisów ustawy o dystrybucji ubezpieczeń – nie mogą odnieść skutku oczekiwanego przez skarżącą spółkę z następującego powodu.
Mianowicie, błędna wykładnia prawa materialnego, o której mowa w pkt 1 art. 174 p.p.s.a., a której zarzut podnosi strona skarżąca, to wadliwe zrekonstruowanie normy prawnej z konkretnego przepisu (przepisów) prawa, wyrażające się w mylnym zrozumieniu jego (ich) treści (w tym, poprzez wadliwą klaryfikację znaczeń), a przez to w wadliwym ustaleniu jego (ich) sensu normatywnego przez sąd administracyjny I instancji, co – aby zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię mógł być rozpatrzony – wymaga wykazania, na czym dokładnie polegała błędna wykładnia przepisu prawa, którego zarzut kasacyjny dotyczy oraz jaka powinna być jego wykładnia prawidłowa, co jednocześnie oznacza potrzebę podjęcia merytorycznej polemiki ze stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie do tego rodzaju kwestii spornej, a więc innymi słowy wymaga przeciwstawienia stanowisku nieprawidłowemu, stanowiska, które zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną jest prawidłowe (zob. np. wyrok NSA z dnia 6 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 742/20).
Uwzględniając powyższe, a także odwołując się w tej mierze do znaczenia konsekwencji wynikających z zasady dyspozycyjności obowiązujące w postępowaniu wywołanym skargą kasacyjną – o czym mowa była na wstępie – trzeba stwierdzić, że jeżeli z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, aby Sąd I instancji dokonywał jakichkolwiek zabiegów interpretacyjnych, w rezultacie których miałby przyjąć określony sposób rozumienia art. 4 ust. 1 pkt 3, art. 3 ust. 1 pkt 2, czy też art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, którego prawidłowość jest podważana na gruncie omawianych zarzutów – co więcej, wymienione przepisy prawa nie zostały nawet przywołane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – to oznacza to podjęcie polemiki z poglądem, którego Sąd I instancji nie wyraził, a więc innymi słowy, z poglądem nieistniejącym.
Tym samym, omawiane zarzuty nie mogły być uznane za skuteczne.
Za niezasadny, a co za tym idzie, za nieskuteczny należało uznać także zarzut z pkt 5 petitum skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 15 (stawiany w powiązaniu z art. 4 ust. 1 pkt 3) ustawy o dystrybucji ubezpieczeń przez jego niewłaściwe zastosowanie.
W tej mierze, w opozycji do stanowiska skarżącej spółki ponownie należy się bowiem odwołać do wszystkich dotychczas przedstawionych argumentów osadzonych na gruncie znaczenia konsekwencji wynikających z art. 50 § 1 p.p.s.a.
W relacji do przedmiotu rozpatrywanej sprawy oraz w ich świetle, to bowiem, art. 38 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej stanowił źródło interesu prawnego do wniesienia skargi na bezczynność w sprawie udzielenia informacji o stanie zdrowia ubezpieczonego, albowiem to ten właśnie przepis prawa stanowił podstawę rekonstrukcji indywidualnego – przy tym jasnego i precyzyjnego – uprawnienia zakładu ubezpieczeń oraz skorelowanego z nim obowiązku podmiotu wykonującego działalność leczniczą, co aż nadto jasno i wyraźnie wynika z jego treści – przesądzając tym samym o tym, że jest on źródłem interesu prawnego, w rozumieniu zarówno art. 28 k.p.a., jak art. 50 § 1 p.p.s.a. – a, co jednocześnie w ogóle nie wynika, i jest to nie mniej jasne oraz oczywiste, z art. art. 3 ust. 1 pkt 15 ustawy o dystrybucji, który zawiera legalną definicję pośrednika ubezpieczeniowego stanowiąc, że jest nim agent ubezpieczeniowy, agent oferujący ubezpieczenia uzupełniające, broker ubezpieczeniowy oraz broker reasekuracyjny, którzy wykonują dystrybucję ubezpieczeń albo dystrybucję reasekuracji za wynagrodzeniem.
W rekapitulacji przedstawionych argumentów – i nie podzielając przy tym stanowiska wyrażonego w wyroku NSA z dnia 28 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 1260/19 – skargę kasacyjną należało więc oddalić.
Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło