III OSK 1531/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-09-03
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Rafał Stasikowski, Kazimierz Bandarzewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargę na decyzję Prezesa UODO w przedmiocie obowiązku informacyjnego w zakresie monitoringu wizyjnego, spełnia wymogi określone w art. 141 § 4 PPSA, w szczególności w zakresie wyjaśnienia subsumpcji ustaleń faktycznych do norm prawa materialnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uzasadnienie wyroku WSA narusza art. 141 § 4 PPSA, ponieważ nie wyjaśnia w sposób logiczny i spójny, dlaczego na spółkę nałożono obowiązki informacyjne, skoro sąd przyjął, że spółka nie przetwarzała danych osobowych wnioskodawczyni. Brak było wykazania subsumpcji ustaleń faktycznych do norm prawa materialnego, co uniemożliwiało kontrolę sądową. W związku z tym, NSA uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA.Stan faktyczny
Spółka "B." J. spółka jawna była stroną postępowania przed Prezesem UODO, który decyzją z 3 marca 2021 r. nakazał jej spełnienie obowiązku informacyjnego wobec H.J. w zakresie monitoringu wizyjnego. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki na tę decyzję. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie art. 141 § 4 PPSA z powodu wadliwego uzasadnienia wyroku WSA. Sprawa dotyczyła przetwarzania danych osobowych za pomocą monitoringu wizyjnego obejmującego teren spółki, teren publiczny oraz fragment działki wnioskodawczyni objęty służebnością gruntową na rzecz spółki.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Zasądził od Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych na rzecz "B." J. spółki jawnej zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia NSA Rafał Stasikowski (spr.) Sędzia del. WSA Kazimierz Bandarzewski Protokolant Asystent sędziego Adam Płusa po rozpoznaniu w dniu 3 września 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej "B." J. spółki jawnej z siedzibą w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2021 r. sygn. akt II SA/Wa 1842/21 w sprawie ze skargi "B." J. spółki jawnej z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia 3 marca 2021 r. nr ZWOS.440.4885.2019.PR.SPI.114364,114365/2021 w przedmiocie przetwarzania danych osobowych 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych na rzecz "B." J. spółki jawnej z siedzibą w B. kwotę 577 zł (pięćset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 24 listopada 2021 r., II SA/Wa 1842/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę B. J. spółka jawna
z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych
z 3 marca 2021 r., znak ZWOS.440.4885.2019.PR.SPI.114364,114365/2021,
w przedmiocie przetwarzania danych osobowych.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.
W dniu 26 września 2019 r. H.J. wniosła do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych skargę na nieprawidłowości w procesie przetwarzania jej danych osobowych przez B. J. spółka jawna z siedzibą w B., polegające na ich utrwaleniu za pomocą monitoringu wizyjnego oraz na niespełnienie obowiązku informacyjnego. Wnioskodawczyni podniosła, że spółka stosuje monitoring na należącej do wnioskodawczyni, a sąsiadującej z terenem spółki działce. Wskazała, że nie wyrażała zgody na powyższe, ani nie została o tym poinformowana. Wniosła również o udzielenie jej informacji, jaki obszar jej działki jest objęty monitoringiem, kto jest administratorem danych i przez jaki okres "bezprawnie" utrwalono zapisy monitoringu.
Decyzją z 3 marca 2021 r. organ, działając na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256; dalej: k.p.a.), art. 7 ust 1 ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 r. (Dz. U. z 2019 r. poz. 1781; dalej: u.o.d.o.) oraz art. 6 ust. 1 lit. f, art. 13 oraz art. 58 ust. 2 lit. c rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1, ze zm.; dalej: RODO): w pkt 1) nakazał spółce spełnienie obowiązku informacyjnego na rzecz wnioskodawczyni, o którym mowa w art. 13 b, c, d, f oraz ust. 2 RODO w zakresie dotyczącym prowadzonego przez spółkę monitoringu wizyjnego; w pkt 2) odmówił uwzględnienia wniosku w pozostałym zakresie.
W uzasadnieniu wskazał, że spółka zapewniła, że nie przetwarza danych osobowych wnioskodawczyni za pomocą monitoringu wizyjnego. Wyjaśniła, że z tyłu posesji spółki tuż za płotem, monitorowany jest obszar gruntu we wskazanych na wydruku z kamery granicach, stanowiący nieuprawiane i niewykorzystywane pole, stanowiące własność wnioskodawczyni, na którym ustanowiona jest służebność gruntowa na rzecz spółki, w postaci kolektora ściekowego odprowadzającego wody opadowe (deszczówkę) z terenu przedsiębiorstwa spółki. Na monitorowanym obszarze znajdują się dwie studzienki połączone z kolektorem ściekowym. Spółka monitoruje obszar położenia jej służebności gruntowej — kolektora ściekowego należącego do spółki i dwóch studzienek łączących się bezpośrednio z kolektorem odprowadzającym wody opadowe z terenu spółki w celu ochrony przed korzystaniem ze służebności gruntowej spółki przez inne osoby, w celu sygnalizowania konieczności ewentualnych napraw urządzeń służebności oraz w celu ochrony przed ewentualnym nieuprawnionym odprowadzeniem do systemu ściekowego przez kogokolwiek płynnych odpadów przemysłowych zagrażających środowisku. Spółka przedstawiła też kopię aktu notarialnego ustanawiającego ww. służebność gruntową. Wyjaśniła, że wnioskodawczyni nie zwracała się do spółki o usunięcie jej danych osobowych ani o zaprzestanie przetwarzania jej danych osobowych pozyskanych za pomocą stosowanego monitoringu wizyjnego. Nie zwracała się też do spółki o wypełnienie wobec niej obowiązku informacyjnego realizowanego na wniosek, o którym mowa w art. 15 RODO. Podała, że stosuje monitoring wizyjny terenu swojego przedsiębiorstwa — hurtowni materiałów budowlanych, za pomocą systemu kamer telewizji przemysłowej — 22 kamer, w celu ochrony i zabezpieczenia terenu przedsiębiorstwa i zgromadzonego na terenie majątku obrotowego o wartości kilku milionów złotych, przed kradzieżą i innymi zdarzeniami, mającymi bezpośredni wpływ na prawnie chronione interesy spółki. Wyjaśniła, że informacja o tym, że teren jej przedsiębiorstwa jest monitorowany za pomocą systemu kamer, jest umieszczona na bramie wjazdowej na teren przedsiębiorstwa, a szczegółowa informacja w zakresie przewidzianym RODO umieszczona jest na stronie internetowej spółki. Spółka nie załączyła dowodów na spełnienie obowiązku informacyjnego.
Organ wskazał, że wnioskodawczyni wyjaśniła, iż na drzwiach wejściowych budynku należącego do spółki znajduje się mała naklejka informująca o tym, że teren jest monitorowany. Monitoring zainstalowany przez spółkę obejmuje swoim zasięgiem nieruchomość należącą do spółki, przestrzeń publiczną (kamery oznaczone jako "Ulica L", "Ulica P", "CAM 1") oraz teren należący do wnioskodawczyni, na którym spółka ma ustanowioną służebność (kamera oznaczona jako "IPC").
Organ uznał, że analiza materiału dowodowego zebranego w postępowaniu nie potwierdziła w sposób jednoznaczny i bezsporny, aby doszło do kwestionowanego przez wnioskodawczynię przetwarzania jej danych osobowych przez spółkę. Spółka wyjaśniła, że nie przetwarza jej danych osobowych. Z dokumentów sprawy nie wynika również, aby monitorowana była nieruchomość wnioskodawczyni poza fragmentem objętym służebnością na rzecz spółki. Nie ma też wątpliwości, że spółka monitoruje również teren publiczny (ulicę znajdującą się przy jej nieruchomości oraz chodnik), a spółka i wnioskodawczyni są w bliskim sąsiedztwie. Wnioskodawczyni nie przedstawiła dowodów, które wskazywałyby, że jest inaczej. W związku z tym, że zasięg kamer monitoringu wizyjnego obejmuje teren przedsiębiorstwa o swobodnym lub ograniczonym dostępie w celach związanych z jego prowadzeniem (w tym handlowych), zasady przetwarzania danych osobowych pozyskiwanych za pomocą monitoringu wizyjnego muszą być zgodne z przepisami o ochronie danych osobowych rozporządzenia RODO. Tym samym spółka jest zobowiązana do m. in. do realizowania obowiązku informacyjnego, rozpatrywania żądań osób obserwowanych i właściwego zabezpieczania nagrań.
Organ wyjaśnił, że przepisy u.o.d.o. gwarantują osobie, której dane dotyczą, prawo do informacji, pozwalające jej kontrolować przetwarzanie zgromadzonych danych osobowych. Z uwagi na to, że zasięgiem wykonywanego przez spółkę monitoringu wizyjnego objęta jest również przestrzeń publiczna, m.in. sąsiadująca jezdnia i chodnik przed nieruchomością spółki, teren ogólnie dostępnego placu przed spółką, a także teren nieużytków, na którym istnieje służebność spółki na terenie należącym do wnioskodawczyni, w ocenie organu dochodzi lub może dojść do przetwarzania przez spółkę danych osobowych osób trzecich, w tym wnioskodawczyni, której posesja znajduje się tuż obok posesji spółki. Organ ocenił także, że obowiązek informacyjny realizowany wobec osoby, której dane dotyczą, powinien być spełniony najpóźniej w momencie ich pozyskiwania.
Zdaniem Prezesa UODO monitorowanie przez spółkę fragmentu nieruchomości wnioskodawczyni, który jest objęty służebnością na rzecz spółki, nie narusza praw i wolności ww. i prowadzone jest na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f RODO, tj. z uwagi na prawnie uzasadniony interes realizowany przez administratora. W związku z tym, że spółka monitoruje ograniczony teren nieruchomości należącej do wnioskodawczyni (tj. urządzenia znajdujące się na fragmencie objętym służebnością), powinna spełnić wobec ww. obowiązek informacyjny, o którym mowa w art. 13 RODO. W związku ze stwierdzonym naruszeniem w sposobie realizacji obowiązku informacyjnego spełnianego wobec osoby, której dane dotyczą, o którym mowa w art. 13 RODO, w ocenie organu uzasadnione jest na podstawie art. 58 ust. 2 lit. c RODO nakazanie spółce spełnienie obowiązku informacyjnego wobec wnioskodawczyni w zakresie wskazanym w art. 13 ust. 1 lit. b, c, d, f oraz ust. 2 RODO. Uznał przy tym, że wnioskodawczyni posiada informacje, o których mowa w art. 13 ust. 1 lit. a RODO, a więc informacje o tożsamości administratora danych. Prezes UODOD podniósł, że spółka powinna rozważyć przeprowadzenie ponownej analizy w zakresie spełniania wyżej ww. obowiązku, w związku z monitorowaniem terenu spółki (wskazane, parkingi, place i wjazdy). Piktogramu informującego o monitoringu nie można uznać za jego pełną realizację, a jedynie za pierwszą warstwę informacji, dalsze informacje na temat przetwarzania danych osobowych osób, których dane osobowe są pozyskiwane, powinny być dostępne albo w biurze spółki znajdującym się na terenie omawianej nieruchomości lub w innym wskazanym, widocznym i łatwo dostępnym miejscu.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła spółka.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Oddalając skargę, sąd I instancji wskazał, że istota sprawy sprowadzała się do oceny, czy skarżąca spółka naruszyła wobec wnioskodawczyni obowiązek informacyjny, o którym mowa w art. 13 b, c, d, f oraz ust. 2 RODO, w zakresie dotyczącym prowadzonego przez spółkę monitoringu wizyjnego. W ocenie sądu stan faktyczny niniejszej sprawy ustalony został przez Prezesa UODO prawidłowo. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego nie doszło do naruszenia powoływanych w skardze art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie w sposób dokładny stanu faktycznego sprawy oraz wskazanie nieprawidłowych podstaw prawnych przetwarzania danych osobowych. Organ przeprowadził wymagane prawem postępowanie wyjaśniające wystarczające dla ustalenia okoliczności mających podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i dokonania oceny, czy zaszły prawem przewidziane warunki do wydania decyzji.
Sąd wskazał, że w przypadku naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, w tym przepisów RODO, Prezes UODO może skorzystać z uprawnień naprawczych, przyznanych mu na podstawie art. 58 ust. 2 RODO. W świetle art. 6 ust. 1, art. 13 ust. 1 i 2 RODO, a także ustaleń stanu faktycznego sprawy, sąd stwierdził, iż prawidłowa jest ocena organu, iż monitorowanie przez spółkę części nieruchomości wnioskodawczyni, stanowiącej jej służebność nie narusza praw i wolności wnioskodawczyni i prowadzone jest z uwagi na prawnie uzasadniony interes realizowany przez administratora, spełniona jest zatem przesłanka opisana w art. 6 ust. 1 lit. f RODO. Zdaniem sądu właściwa jest także ocena Prezesa UODO, że w związku z monitoringiem części nieruchomości wnioskodawczyni, pozostającego w służebności spółki, może dojść do przetwarzania jej danych osobowych, zatem od momentu rozpoczęcia monitoringu, w celu zgodnego z przepisami RODO przetwarzania danych pozyskanych z monitoringu, skarżąca spółka zobowiązana była m. in. do realizowania wobec wnioskodawczyni obowiązku informacyjnego. Zdaniem sądu stwierdzenie naruszenia w tym zakresie, skutkowało koniecznością nakazania skarżącej, w trybie art. 58 ust. 2 RODO, spełnienie powyższego obowiązku. Obowiązek informacyjny będzie w pełni realizowany, gdy kompletne dane w zakresie przetwarzania danych osobowych osób, których dane osobowe są pozyskiwane, będą dostępne w biurze spółki lub w innym wskazanym, widocznym i łatwo dostępnym miejscu.
Z przytoczonych wyżej przyczyn, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej "p.p.s.a."), sąd I instancji oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła skarżąca spółka, zaskarżając wyrok w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu
w Warszawie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi. Nadto wniosła o rozpoznanie sprawy na rozprawie i o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw. z art. 151 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez niewłaściwą kontrolę legalności działania administracji publicznej wyrażającą się w błędnym ustaleniu, iż w zaskarżonej części decyzja z 3 marca 2021 r. Prezesa UODO, tj. w części nakazującej skarżącej spełnienie obowiązku informacyjnego na rzecz wnioskodawczyni, o którym mowa w art. 13 b, c, d, f oraz ust. 2 RODO w zakresie dotyczącym prowadzonego przez spółkę monitoringu wizyjnego, jest prawidłowa, organ administracyjny zgromadził pełny materii dowodowy sprawy, dokonał jego prawidłowej oceny oraz dokonał prawidłowej wykładni znajdujących zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego unijnego i krajowego, co w efekcie doprowadziło do błędnego zastosowania środka w postaci oddalenia skargi zamiast na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., dokonując prawidłowego ustalenia, iż Prezes UODO naruszył przepisy postępowania i to w taki sposób, że miało to istotny wpływ na wynik sprawy, zastosować środek w postaci uchylenia decyzji w zaskarżonej części i uwzględnić skargę spółki;
2) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niedokonanie przez sąd I instancji pełnej analizy
i oceny stanu faktycznego sprawy oraz przede wszystkim poprzez sporządzenia uzasadnienia wyroku w sposób nieodpowiadający ustawowemu wzorcowi, tj. przez nieodniesienie się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich podniesionych
w skardze zarzutów naruszenia przez Prezesa UODO przepisów postępowania, co doprowadziło do błędnych ustaleń stanu faktycznego sprawy i zarzutów naruszenia wskazanych przepisów prawa materialnego przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w okolicznościach faktycznych sprawy, braku odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do wskazanych w uzasadnieniu decyzji argumentacji i logiki wywodu prawnego Prezesa UODO prowadzących do wydania zaskarżonego w części orzeczenia i tym samym do braku
w uzasadnieniu wyroku prawidłowego skontrolowania tej argumentacji zamiast tego ograniczając się tylko do nieuzasadnionego i lakonicznego przyjęcia
w uzasadnieniu wyroku, że organ administracji dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie pełnego materiału dowodowego i dokonał właściwej wykładni przepisów prawa unijnego i krajowego, ewentualnie sąd I instancji
z naruszeniem przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. przedstawił w uzasadnieniu wyroku stan sprawy i podstawę prawną rozstrzygnięcia sformułowane w sposób lakoniczny, niejasny, sprzeczny i nielogiczny, uniemożliwiający w istocie jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego orzeczenia sądu.
2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1) art. 13 ust. 1 lit. b, c, d, f oraz ust 2. w związku z przepisem art. 4 pkt 1) i 2) RODO poprzez jego błędną wykładnię, przez stwierdzenie, że w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy spółka przy prowadzonym monitoringu wizyjnym, naruszyła obowiązek informacyjny spełniany wobec osoby, której dane dotyczą, o którym mowa w art. 13 RODO;
2) art. 58 ust. 2 RODO poprzez jego niewłaściwe zastosowanie
w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy i nakazanie spółce spełnienie obowiązku informacyjnego na rzecz wnioskodawczyni, o którym mowa w art. 13 b, c, d, f oraz ust. 2 RODO.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes UODO wniósł o jej oddalenie.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną H.J. wniosła o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2024 r., poz. 935) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
W skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty oparte o obie podstawy uregulowane w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Skuteczny okazał się zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a.
Artykuł 141 § 4 p.p.s.a. stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzuty podniesione w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, pisemne motywy powinny ponadto obejmować wskazania co do dalszego postępowania. Przepis ten określa zatem niezbędne elementy uzasadnienia, których zamieszczenie pozwala odtworzyć sposób rozumowania sądu, który doprowadził do takiego właśnie rozstrzygnięcia. Wskazuje on w swej treści na trzy elementy, które muszą się znaleźć w uzasadnieniu wyroku:
a) opis historyczny sprawy, zawierający prezentację jej okoliczności faktycznych, przebiegu i stanowisk stron do momentu podjęcia ostatecznego rozstrzygnięcia (decyzji, postanowienia bądź innej czynności administracyjnej) zaskarżonego do sądu administracyjnego,
b) prezentacje stanowisk stron w postępowaniu sądowoadministracyjnym obejmującą w pierwszym rzędzie zarzuty skargi oraz argumenty strony przeciwnej zawarte w odpowiedzi na nią, uzupełnione ewentualnie o stanowiska innych uczestników postępowania oraz
c) stanowisko sądu obejmujące wskazanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia wraz z jej wyjaśnieniem.
Sporządzenie uzasadnienia jest czynnością następczą w stosunku do podjętego rozstrzygnięcia, stąd też tylko w nielicznych sytuacjach naruszenie tej normy prawnej może stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej. O naruszeniu tego przepisu można mówić w przypadku, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia jednego z ustawowych, wymienionych w jego treści warunków. Wyrok sądu pierwszej instancji nie będzie poddawał się kontroli sądowoadministracyjnej w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki NSA z 15 czerwca 2010 r., II OSK 986/09; z 12 marca 2015 r., I OSK 2338/13, publik. CBOSA). Przypadek taki zachodzi w rozpoznawanej sprawie, gdyż sąd I instancji sporządził uzasadnienie w sposób nielogiczny, a między ustaleniami faktycznymi i prawnymi zachodzi sprzeczność odnosząca się do istoty spraw administracyjnej. Warto przy tym podkreślić, iż Sąd pominął w swoim uzasadnieniu wyjaśnienie najbardziej podstawowej kwestii w sprawie.
Problem ten ogniskuje się w następującym zagadnieniu. Z jednej strony sąd I instancji uznał bowiem za poprawny ustalony stan faktyczny w sprawie, zgodnie z którym spółka nie przetwarzała danych osobowych wnioskodawczyni za pomocą monitoringu wizyjnego, tj. kamery obserwującej teren gruntu stanowiącego nieuprawne pole, stanowiącego własność wnioskodawczy, na którym ustanowiona jest służebność gruntowa na rzecz spółki, gdzie znajduje się kolektor ściekowy odprowadzający wody opadowe z terenu przedsiębiorstwa spółki, jak również teren ogólnodostępnego placu przed spółką. Z drugiej zaś strony treść pisemnego uzasadnienia sądu I instancji wskazuje, że podstawą materialną jego rozstrzygnięcia są przepisy art. 13 ust. 1 i 2 RODO. Zwrócić należy uwagę, że przepis art. 13 ust. 1 RODO wskazuje, że chodzi o dane osobowe osoby, której dane dotyczą, zbierane od tej osoby. Oznaczenie adresata w ten sposób jest z punktu widzenia semantycznego niejednoznaczne, i na gruncie tej sprawy nakazuje postawić pytanie, czy osoba pozwalająca się nagrać, czyli udostępniająca w ten sposób swój wizerunek, podpada pod zakres podmiotowy tego przepisu. Wydaje się, że sąd I instancji odwołując się do motywy nr 42 opowiedział się przeciwko takiej interpretacji tego przepisu, uznając za jedynie poprawną postać świadomej i formalnej zgody na przetwarzanie danych. Pozostawić należy kwestię wykładni tego przepisu w zakresie strony podmiotowej otwartą ze względu na brak stosowanego zarzutu. Na gruncie stanu faktycznego tej sprawy wskazać należy natomiast na to, że istota błędności uzasadnienia sprowadza się do braku w jego treści subsumpcji, z której wynikałoby, że przyjęty jako poprawny stan faktyczny odpowiada hipotezie normy materialnej – w tym przypadku normy skonstruowanej w oparciu o przepisy art. 13 ust. 1 lit. b-f i ust. 2 RODO. Sąd I instancji nie wyjaśnił w ogóle w pisemnym uzasadnieniu, że przyjęty stan faktyczny odpowiada normatywnemu stanowi faktycznemu sprawy. W konsekwencji po dokonaniu ustaleń faktycznych oraz wykładni przepisów prawa materialnego przeszedł od razu do oceny zastosowania normy sankcjonującej (art. 58 ust. 2 RODO), tj. normy wyznaczającej konsekwencje prawne, które jako właściwe w tej sprawie uznał organ nadzoru. Zgodzić się więc należy w pełni z autorem skargi kasacyjnej, iż w ten sposób nie doszło do rozpoznania wszystkich zarzutów skargi, a w konsekwencji sporządzono uzasadnienie nielogiczne, lakoniczne, pozbawione odpowiednich argumentów. Nie wyjaśniono zatem, dlaczego na spółkę nałożono szereg obowiązków informacyjnych, skoro przyjęto, iż nie przetwarzała ona danych osobowych skarżącej. Braki te odnoszą się do etapu zastosowania prawa przez sąd I instancji i co należy wyraźnie podkreślić – także do poddanej kontroli decyzji organ nadzoru, który popełnił ten sam błąd, co winno stać się przedmiotem oceny sądu I instancji przy ponownym rozpoznawaniu sprawy.
Zarzut pierwszy naruszenia prawa procesowego jest nieuzasadniony. Autor skargi kasacyjnej za jego pomocą kwestionuje poprawności ustalenia stanu faktycznego. Z zarzutem tym powiązane są dwa zarzuty naruszenia prawa materialnego, w ramach których dochodzi do podniesienia naruszenia zarzutu błędnej wykładni szeregu wskazanych przepisów (a raczej niewłaściwego ich zastosowania) jako konsekwencji błędnych ustaleń faktycznych. Zarzuty te nie mogą być uznane za uzasadnione.
Zgodnie z art. 133 §1 p.p.s.a. "sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi". Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagę okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw zaskarżonego aktu. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest zatem materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania. Skoro wyrok wydawany jest na podstawie akt sprawy, to tym samym badając legalność zaskarżonej decyzji sąd ocenia jej zgodność z prawem materialnym i procesowym w aspekcie całości zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 9 lipca 2008 r., II OSK 795/07). Podstawą orzekania sądu jest zatem materiał zgromadzony przez organy w toku całego postępowania przed tymi organami oraz przed sądem (uwzględniając treść art. 106 § 3 p.p.s.a.). Wskazany wyżej przepis mógłby zostać naruszony, gdyby sąd wyszedł poza ten materiał i dopuścił na przykład w postępowaniu sądowym dowód z przesłuchania świadków. Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy oznacza bowiem jedynie zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w aktach sprawy (por. wyrok NSA z 7 marca 2013 r., II GSK 2374/11).
Należy odróżnić poddanie sądowej kontroli działalności administracji publicznej na podstawie innego materiału niż akta sprawy od wydania wyroku na podstawie akt sprawy, z przyjęciem np. odmiennej oceny materiału dowodowego zawartego w tych aktach (por. wyrok NSA z 5 kwietnia 2012 r., I OSK 1749/11). Nie jest naruszeniem art. 133 § 1 p.p.s.a. zaakceptowanie przez sąd jako zgodnej z przepisami postępowania oceny materiału dowodowego oraz przyjęcia za prawidłowe ustaleń będących konsekwencją tej oceny nawet, gdyby nie uwzględniało ono całości materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 13 maja 2008 r., II FSK 419/0). W ramach zarzutu art. 133 § 1 p.p.s.a. nie można też skutecznie kwestionować dokonanej przez sąd oceny zaskarżonej decyzji – również z punktu widzenia poprawności uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji - oraz innych dokumentów, o ile dokumenty te znajdują się w materiale zgromadzonym w aktach sprawy. Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu oceny materiału dowodowego, jak i ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego dokonanych przez sąd pierwszej instancji, z którą nie zgadza się organ administracji publicznej (por. wyroki NSA z: 9 listopada 2011 r., I OSK 1350/11; 17 listopada 2011 r., II OSK 1609/10). Z przepisu tego wynika więc nakaz wyprowadzania oceny prawnej na gruncie faktów i dowodów znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy (por. wyroki NSA z: 26 maja 2010 r., I FSK 497/09; 19 października 2010 r., II OSK 1645/09; 5 czerwca 2012 r., II OSK 763/12). Taka właśnie ocena w rozpoznawanej sprawie została przeprowadzona.
Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. "sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną". Przepis ten określa zatem granice rozpoznania skargi przez sąd administracyjny pierwszej instancji, zaś granice danej sprawy wyznacza jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego działania organu administracji publicznej. Oznacza to, że o naruszeniu normy wynikającej z powyższego przepisu można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo – mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku – nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd I instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. Sąd I instancji rozpoznając skargę niewątpliwie orzekał w granicach sprawy, oceniając postępowanie organu, a zatem nie orzekał w granicach (w znaczeniu podmiotowym i przedmiotowym) innej sprawy niż ta, w której została wniesiona skarga. Dodatkowo należy wskazać, że w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można kwestionować dokonanej przez Sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ (por. m. in. wyrok NSA z 25 marca 2011 r., I FSK 1862/09; wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 2007 r., II OSK 610/06; postanowienie NSA z dnia 11 stycznia 2012 r., I OSK 2438/11; wyrok NSA z dnia 15 października 2015 r., I GSK 241/14). W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (por. wyrok NSA z 2 lipca 2015 r., I OSK 450/15), ani prawidłowości oceny materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 21 października 2010 r., I GSK 264/09).
Rozstrzygnięcie sprawy przez sąd jest efektem postępowania przed tym sądem, natomiast przepisy określające sposób rozstrzygnięcia sprawy przez sąd nie są przepisami regulującymi proces dochodzenia do rozstrzygnięcia. Tak więc przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., który nie był w ogóle stosowany przez sąd I instancji (a tym samym nie mógł zostać naruszony), czy przepis art. 151 p.p.s.a. są przepisami regulującymi sposób rozstrzygnięcia sprawy, czyli wynik, a nie sposób postępowania sądu przed określeniem wyniku tego postępowania. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że podstawą skargi kasacyjnej wymienioną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. mogą być jedynie przepisy regulujące proces dochodzenia do rozstrzygnięcia, a nie przepisy regulujące samo rozstrzygnięcie. (por. wyroki NSA z 21 stycznia 2005 r., FSK 1369/04, z 16 lutego 2005 r., FSK 1471/04, z 8 lutego 2007 r., FSK 1412/06). Z tych przyczyn zarzut pierwszy naruszenia przepisów prawa procesowego jest nieuzasadniony. Podobnie należy ocenić zarzuty naruszenia prawa materialnego, gdyż ich konstrukcja zakłada, że stają się one uzasadnione dopiero wówczas, gdy zasadny stanie się zarzut pierwszy procesowy, a zatem, gdy zostanie uznany jako poprawny ten stan faktyczny, za którym opowiada się autor skargi kasacyjnej. W związku zaś z bezzasadnością pierwszego zarzutu procesowego nie sposób uznać za zasadne zarzutów naruszenia norm materialnych.
W związku z zasadnością drugiego zarzutu procesowego Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., orzekł o uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu w całości sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1) w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło