I OSK 3105/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-26

Skład orzekający: Jan Paweł Tarno, Jolanta Sikorska, Tomasz Grossmann

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy operat szacunkowy, który nie wyjaśnia, dlaczego odstąpiono od wyceny nieruchomości na podstawie transakcji drogowych i nie wyjaśnia zastosowanej metodologii wyceny, może stanowić podstawę do ustalenia odszkodowania?
Ratio decidendi
Operat szacunkowy, który nie wyjaśnia zastosowanej metodologii wyceny, nie wyjaśnia, dlaczego odstąpiono od wyceny na podstawie transakcji drogowych, oraz nie zawiera niezbędnych informacji, nie może stanowić podstawy do ustalenia odszkodowania. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że operat szacunkowy sporządzony na zlecenie organu był zgodny z prawem, a operat przedstawiony przez stronę skarżącą nie spełniał wymogów formalnych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia odszkodowania za działki przeznaczone pod drogę publiczną, które stały się własnością Gminy Z. na podstawie decyzji zatwierdzających podział nieruchomości. Organy administracji ustaliły wysokość odszkodowania na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę A.N. Gmina Z. zakwestionowała ten operat, przedkładając własny operat sporządzony przez rzeczoznawcę S.P., który wykazał niższą wartość nieruchomości. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty, uznając operat A.N. za prawidłowy, a operat S.P. za wadliwy. WSA oddalił skargę Gminy, a NSA oddalił skargę kasacyjną Gminy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Sikorska Sędzia del. WSA Tomasz Grossmann (spr.) Protokolant: asystent sędziego Katarzyna Kudrzycka po rozpoznaniu w dniu 26 października 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Gminy Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 czerwca 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 304/15 w sprawie ze skargi Gminy Z. na decyzję Wojewody M. z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania za nieruchomość oddala skargę kasacyjną. Zaskarżonym wyrokiem z 25 czerwca 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 304/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – po rozpoznaniu sprawy ze skargi Gminy Z. na decyzję Wojewody M. z [...] września 2014 r. nr [...] ([...]) w przedmiocie ustalenia odszkodowania za nieruchomość – oddalił skargę. Wyrok ten, jak wynika z jego uzasadnienia, zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Wojewoda M. (dalej też jako: "Wojewoda" lub "organ II instancji"), ww. decyzją z [...] września 2014 r. – wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 9a, art. 98 ust 3, art. 129 ust. 5 pkt 1 oraz art. 130 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r. poz. 518 ze zm.; dalej w skrócie: "u.g.n."), po rozpatrzeniu odwołań H. i K. S. M. oraz Wójta Gminy Z. – utrzymał w mocy decyzję nr [...] Starosty Powiatu W. z [...] sierpnia 2014 r. o ustaleniu odszkodowania oraz zobowiązaniu Gminy Z. do wypłaty na rzecz H. i K. S. M. odszkodowania, w łącznej wysokości [...] zł, za przeznaczone pod drogę działki oznaczone nr ewid.: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...] (obręb Z., gmina Z.), które stały się własnością Gminy Z. na podstawie ostatecznych decyzji Wójta Gminy Z. zatwierdzających podział nieruchomości. Decyzja ta została wydana w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. W dniu [...] sierpnia 2009 r. H.M. i K.M. (dalej tez jako: "Wnioskodawcy") wystąpili do Starosty Powiatu W. (zwanego też dalej "Starostą" lub "organem I instancji") z wnioskiem o ustalenie odszkodowania za ww. działki, o łącznej pow. [...] ha, położone we wsi Z. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 18 października 2013 r., sygn. akt I SA/Wa 1841/13, uchylił zapadłą w tej sprawie decyzję Wojewody z [...] października 2010 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty z [...] czerwca 2010 r., które orzekały o odmowie ustalenia odszkodowania za przedmiotowe działki z uwagi na ustalenie, że działki te nie zostały wydzielone pod drogi publiczne, a pod drogi wewnętrzne. Zarówno WSA w ww. wyroku z 18 października 2013 r., jak i NSA w poprzedzającym go wyroku z 6 czerwca 2013 r., sygn. akt I OSK 34/12, nakazały przy ponownym rozpatrywaniu sprawy wziąć pod uwagę stan zagospodarowania dróg i ustalenia planu zagospodarowania przestrzennego. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, Starosta, stosując się do ww. wytycznych, ustalił, że za wydzielone w wyniku podziału działki o nr [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...], których właścicielem jest Gmina Z. (dalej też jako "Gmina", "Skarżąca" lub "Skarżąca kasacyjnie"), byłym właścicielom przysługuje odszkodowanie, na podstawie art. 98 ust 3 u.g.n. Opisaną wyżej decyzją z [...] sierpnia 2014 r. Starosta Powiatu W. ustalił na rzecz H.M. i K.M., poprzednich właścicieli tych działek, odszkodowanie w łącznej kwocie [...] zł. Ustalenie odszkodowania nastąpiło w oparciu o operat szacunkowy sporządzony [...] lipca 2014 r. przez rzeczoznawcę majątkowego A.N. Wójt Gminy Z. (dalej też jako "Wójt") w swym odwołaniu zakwestionował operat szacunkowy, zarzucając, że do ustalenia wartości przedmiotowych działek winny być przyjęte transakcje nieruchomościami przeznaczonymi pod drogi, do czego obliguje przepis § 36 ust. 4 rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Natomiast w zaskarżonej decyzji wysokość odszkodowania ustalono w oparciu o operat szacunkowy, w którym określenia wartości nieruchomości dokonano na podstawie transakcji nieruchomościami przeznaczonymi pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Jednocześnie Wójt przedłożył operat szacunkowy sporządzony [...] sierpnia 2014 r. przez rzeczoznawcą majątkowego S.P. Z kolei w odwołaniu wniesionym przez pełnomocnika Wnioskodawców zarzucono, że pomimo złożonego na rozprawie w dniu [...] lipca 2014 r. wniosku, nie zlecono biegłemu rzeczoznawcy sporządzenia opinii uzupełniającej celem ustalenia wartości nieruchomości z uwzględnieniem okresu od 1 czerwca 2008 r. do 5 czerwca 2014 r. Utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji – przywołaną na wstępie decyzją z [...] września 2014 r. – Wojewoda, stwierdził, że w planie miejscowym Gminy Z. przewidziano na przedmiotowych działkach drogę gminną o klasie dojazdowej, szerokości 8,0 m w liniach rozgraniczających, zlokalizowaną na terenie oznaczonym w planie symbolem [...], spełniającą kryteria przewidziane w § 4 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 pkt 4, § 6 oraz § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430) dla klasy ulicy D, przy zastosowaniu wyjątku przewidzianego w § 7 ust. 2 tego rozporządzenia. Zatem prawidłowo organ I instancji ustalił, że za ww. działki, których właścicielem jest Gmina, byłym właścicielom przysługuje odszkodowanie, na podstawie art. 98 ust 3 u.g.n. W ocenie Wojewody operat szacunkowy, który stanowił podstawę ustalenia wysokości odszkodowania, został sporządzony zgodnie z wymogami prawa: rzeczoznawca w sposób właściwy dokonał wyjaśnień w zakresie doboru procedury określenia wartości nieruchomości, jak również doboru nieruchomości podobnych, przy zastosowaniu do wyceny podejścia porównawczego, metody korygowania ceny średniej. Opis tych nieruchomości nie budzi wątpliwości w zakresie podobieństwa do nieruchomości wycenianej, a ponadto istnieje możliwość ich identyfikacji i tym samym ustaleń w zakresie właściwego ich doboru. Nie stwierdzono, aby przyjęty operat szacunkowy naruszał odnośne przepisy prawa, w tym art. 153 ust. 1 u.g.n. w zakresie doboru metody i podejścia wyceny nieruchomości oraz § 4 rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego, w zakresie doboru nieruchomości porównawczych. Operat szacunkowy został wykonany przez osobę uprawnioną i posiadającą wiadomości specjalne w zakresie wyceny nieruchomości. Zawiera w swej treści informacje niezbędne przy dokonywaniu wyceny nieruchomości, w tym wskazanie podstaw prawnych i uwarunkowań dokonanych czynności i rozwiązań merytorycznych, przedstawienie toku obliczeń i wyniku końcowego. Dlatego też operat mógł stanowić podstawę do ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość. Odnosząc się do odwołania Wójta, organ II instancji wskazał, iż wbrew zarzutom podniesionym w tym odwołaniu, w przedłożonym operacie szacunkowym sporządzonym przez rzeczoznawcę majątkowego S.P., wyceny przedmiotowej nieruchomości dokonano tak samo, jak w operacie szacunkowym rzeczoznawcy majątkowego A.N. – w oparciu o transakcje nieruchomościami przeznaczonymi pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. W obu przypadkach są to te same transakcje, które stanowiły podstawę określenia wartości nieruchomości w kwestionowanym przez stronę operacie szacunkowym. Załączony do odwołania operat szacunkowy sporządzony przez S.P. określa wartość nieruchomości w wysokości [...] zł. Jednak, zdaniem Wojewody, wycena ta nie może stanowić dowodu w sprawie, który dyskwalifikowałby operat szacunkowy wykonany na potrzeby ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość, gdyż biegły do określenia wartości nieruchomości wykorzystał te same transakcje nieruchomościami przeznaczonymi pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną, które stanowiły podstawę określenia wartości nieruchomości w operacie szacunkowym sporządzonym przez A.N. Ponadto biegły nie wyjaśnił, dlaczego odstąpił od wyceny nieruchomości na podstawie transakcji nieruchomościami drogowymi, zatem nie wyjaśnił zastosowanej metodologii wyceny nieruchomości, a ustalone przez biegłego atrybuty (cechy) i ich procentowy wpływ na cenę rynkową przedmiotu wyceny budzą poważne zastrzeżenia. Za niezasadny organ II instancji uznał także zarzuty podniesione w odwołaniu Wnioskodawców. Podkreślił, że w sytuacji, kiedy wartość nieruchomości jest określona przez biegłego, to zawarta w odwołaniu polemika z przyjętą metodologią i wkraczanie w wiadomości specjalne przez osobę nieposiadającą kwalifikacji w tej materii nie zasługuje na uwzględnienie. W konsekwencji uznał, że nie ma podstaw prawnych i faktycznych do sporządzenia nowego operatu szacunkowego wyceny przedmiotowej nieruchomości, bowiem operat szacunkowy rzeczoznawcy majątkowego A.N., który stanowił podstawę ustalenia wysokości odszkodowania, został sporządzony zgodnie z wymogiem prawa. Skargę do WSA w Warszawie na opisaną wyżej decyzję Wojewody złożyła Gmina Z., wnosząc o jej uchylenie oraz uchylenie decyzji ją poprzedzającej, oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie: – art. 7 i art. 77 k.p.a. polegające na niewyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy, wskutek niewyczerpującego zebrania materiału dowodowego; – art. 80 k.p.a. poprzez brak dokonania oceny operatu szacunkowego pod względem formalnym i brak oceny jego wartości dowodowej, a także pominięcie dowodu w postaci opinii rzeczoznawcy majątkowego przedłożonej przez Gminę; – § 36 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego (Dz. U. Nr 207, poz. 2109, ze zm.; dalej w skrócie "rozp.wycen."). W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie. Oddalając skargę opisanym na wstępie wyrokiem o sygn. akt IV SA/Wa 304/15, Sąd I instancji zaznaczył, że w niniejszej sprawie zapadł uprzednio wyrok NSA z 6 czerwca 2013 r., sygn. akt I OSK 34/12, którym uchylono wyrok WSA w Warszawie z 5 maja 2012 r., sygn. akt I SA/Wa 461/11, i przekazano sprawę temu Sądowi do ponownego rozpatrzenia. Następnie prawomocnym wyrokiem z 18 października 2013 r., sygn. akt I SA/Wa 1841/13, WSA w Warszawie uchylił wcześniej wydane decyzje organów obu instancji. W tym kontekście Sąd I instancji ocenił, że organy obu instancji, stosując się dokładnie do oceny prawnej i wytycznych zawartych w ww. prawomocnych wyrokach NSA i WSA, przy ponownym rozpatrywaniu sprawy wyjaśniły stan zagospodarowania nieruchomości na dzień wydania decyzji zatwierdzających podział i w rezultacie prawidłowo uznały, że byłym właścicielom za przedmiotowe działki wydzielone pod drogę dojazdową przysługuje odszkodowanie na podstawie art. 98 ust. 3 u.g.n. Sąd Wojewódzki podkreślił, że Gmina, która jest właścicielem tych działek, przeznaczonych pod ul. [...], nie kwestionuje poczynionych ustaleń, natomiast nie zgadza się z wysokością ustalonego przez organy obu instancji odszkodowania za te działki, przedstawiając operat szacunkowy sporządzony na jej zlecenie. Jednakże, jak ocenił Sąd pierwszej instancji, odszkodowanie od Gminy na rzecz Wnioskodawców zostało ustalone prawidłowo, w oparciu o prawidłowo sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego mgra inż. A.N. w dniu [...] lipca 2014 r. operat szacunkowy. Sąd zauważył, że wprawdzie skarżąca Gmina przedłożyła kontroperat sporządzony w dniu [...] sierpnia 2014 r. przez rzeczoznawcę majątkowego mgra inż. S.P., to jednak oszacowana wartość przedmiotowych działek na kwotę [...] zł nie odbiega w sposób znaczący, jak twierdzi pełnomocnik Gminy, od oszacowanej wartości tych samych działek przez rzeczoznawcę majątkowego A.N., wynoszącej [...] zł. Jako niezrozumiałe Sąd Wojewódzki ocenił zarzuty Skarżącej co do tego, że w tym ostatnim operacie nie wzięto transakcji drogowych, mimo stwierdzenia ich występowania, skoro w operacie sporządzonym na zlecenie Gminy rzeczoznawca również nie wziął pod uwagę takich transakcji. Obaj biegli dokonali wyceny w oparciu o ceny gruntów o przeznaczeniu pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Sąd pierwszej instancji zgodził się ze stanowiskiem organu, że skoro operat szacunkowy rzeczoznawcy majątkowego A.N. został sporządzony zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, zaś operat S.P. nie spełnia wszystkich wymogów – chociażby dlatego, że nie wyjaśniono w nim, dlaczego odstąpiono od wyceny nieruchomości na podstawie transakcji drogowych, jak również nie wyjaśniono zastosowanej metodologii wyceny ani przyjętych cech i ich procentowanego wpływu na cenę – to nie ma podstaw do sporządzania kolejnego, nowego operatu szacunkowego. W skardze kasacyjnej Gmina Z., reprezentowana przez r.pr. J.N., wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku WSA w Warszawie w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: 1) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. – naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 98 ust. 3 u.g.n. w zw. z art. 36 rozp.wycen. poprzez przyjęcie, że jedynie operat szacunkowy sporządzony w trybie art. 84 § 1 k.p.a. może stanowić podstawę do ustalenia wysokości odszkodowania, 2) na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 oraz art. 84 § 1 k.p.a. poprzez błędne przedstawienie w uzasadnieniu wyroku stanu sprawy, polegające na pominięciu przez Sąd dokumentu z opinii biegłego S.P. przedstawionej przez Gminę. Uzasadniając skargę kasacyjną jej autor napisał, że podstawę ustalenia odszkodowania stanowił operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego A.N. Jednakże Gmina w toku postępowania odwoławczego przedłożyła operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego S.P., który wycenił przedmiotowe nieruchomości na kwotę znacznie niższą, a którą to wycenę organ uznał za niewiarygodną. Zdaniem Skarżącej kasacyjnie organ mógł wziąć pod uwagę wnioski operatu złożonego przez stronę i ustalić odszkodowanie w wysokości niższej niż wynikała z operatu rzeczoznawcy A.N. Organ stwierdził, że brak jest po jego stronie możliwości wkraczania w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy majątkowego, a jednocześnie dokonał takiej analizy co do operatu przedłożonego przez skarżącą Gminę. W ocenie Skarżącej, WSA błędnie uznał, że sporządzony operat szacunkowy jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa. Operat szacunkowy, jako opinia biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a., stanowi opinię rzeczoznawcy posiadającego wiadomości specjalne, ale podlega także ocenie przez organ, który rozpoznaje sprawę. Nawet w sytuacji, gdy druga opinia opierała się na podobnej metodologii, to kwota odszkodowania jest niższa, a nie znacząco niższa, jak to uznały organy i Sąd. Stąd wykonanie kolejnego operatu szacunkowego byłoby zasadne i wyjaśniłoby wątpliwości. W ocenie Skarżącej kasacyjnie organ mógł wziąć pod uwagę wnioski operatu złożonego przez stronę i ustalić odszkodowanie w wysokości niższej niż wynikała z operatu rzeczoznawcy powołanego przez organ. Jeżeli istnieją wątpliwości co do ustalonego odszkodowania, niedopuszczalne było wyeliminowanie operatu strony z tej wyłącznie przyczyny, że różnił się od operatu sporządzonego na zlecenie organu. W piśmie procesowym z [...] marca 2016 r., stanowiącym odpowiedź na skargę kasacyjną Gminy, pełnomocnik Wnioskodawców, r.pr. B.L., wniósł o jej oddalenie w całości, jako opartej na zarzutach niezasadnych, a w dodatku nieprawidłowo sformułowanych. Na rozprawie w dniu 26 października 2017 r., pełnomocnik Wnioskodawców podtrzymał dotychczasowe stanowisko. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, z późn. zm.; dalej w skrócie "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznawaniu tej sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej, które są wyznaczone każdorazowo wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być: (1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub (2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy zaznaczyć, że prawidłowo sporządzona skarga kasacyjna powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Przytoczenie podstaw kasacyjnych to wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w ocenie skarżącego zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji, oraz precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało niewłaściwe zastosowanie lub błędna wykładnia prawa materialnego, bądź wykazanie możliwego istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd pierwszej instancji. Skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie nie w pełni tym wymogom czyni zadość. Tymczasem związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej oznacza, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające z przywołanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich, ani w inny sposób korygować. Tym bardziej, że taki zabieg zawsze niesie ryzyko nieprawidłowego odczytania intencji strony skarżącej. Rozpoznając w tak zakreślonych granicach skargę kasacyjną wniesioną w niniejszej sprawie, należy stwierdzić, iż nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw. Przedmiotowa skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach wyszczególnionych w art. 174 p.p.s.a., gdyż podniesiono w niej zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej podnosi się zarzuty obu kategorii, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają – co do zasady – zarzuty proceduralne, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd przepis prawa materialnego. Jedyny podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut proceduralny dotyczył naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 84 § 1 k.p.a. "poprzez błędne przedstawienie w uzasadnieniu wyroku stanu sprawy, polegające na pominięciu przez Sąd dokumentu z opinii biegłego S.P. przedstawionej przez Gminę Z.". Zarzut ten nie mógł odnieść zamierzonego skutku już tego względu, że wbrew wymogowi z art. 176 § 1 pkt 2 in fine p.p.s.a. autor skargi kasacyjnej w żaden sposób go nie uzasadnił, a w szczególności nie wykazał, iżby zarzucane naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Poza tym, ponieważ nie wyjaśnił, na czym konkretnie owo "pominięcie" miało polegać, trzeba przyjąć zgodnie z regułami znaczeniowymi języka polskiego, że chodziło w tym przypadku (kontekście) o "opuszczenie, nie poruszenie czegoś w tekście pisanym" (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego, pod red. S. Dubisza, Warszawa 2003, hasło "pominąć – pomijać" w znaczeniu "b"). Tak rozumiany zarzut jest zaś oczywiście chybiony. Sąd Wojewódzki nie dość bowiem, że nie pominął tego "kontroperatu" (faktu jego przedłożenia przez Gminę przy odwołaniu) referując stan sprawy, to jeszcze zweryfikował prawidłowość oceny jego mocy dowodowej dokonanej przez organ II instancji, dając temu wyraz w dalszej części uzasadnienia swego wyroku. Godzi się podkreślić, że w wyniku ww. weryfikacji Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko Wojewody, iż przedstawiony przez Gminę operat autorstwa mgra inż. S.P. nie spełnia wszystkich wymogów przewidzianych przepisami prawa dla tego rodzaju dowodów, a także to, że taka ocena Sądu pierwszej instancji nie została podważona, ani nawet zaczepiona w skardze kasacyjnej. Skoro zaś – jak z powyższego wynika – w ramach podstawy z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. autor skargi kasacyjnej nie zakwestionował prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie przez organy administracji i zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji. to Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając tę skargę, jest zobligowany uznać, że stan faktyczny sprawy przedstawia się w taki sposób, jak to zostało przyjęte w zaskarżonym wyroku. Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego – które miało polegać na "błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu" art. 98 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r. poz. 518, z późn. zm.; w skrócie; "u.g.n.") w zw. z art. 36 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego (Dz. U. Nr 207, poz. 2109, z późn. zm.; w skrócie "rozp.wycen.") "poprzez przyjęcie, że jedynie operat szacunkowy sporządzony w trybie art. 84 § 1 k.p.a. może stanowić podstawę do ustalenia wysokości odszkodowania" – należy stwierdzić, że także ten zarzut nie mógł odnieść zamierzonego skutku, z następujących względów. Po pierwsze, również on nie został prawidłowo sformułowany pod względem formalnym (i to nawet abstrahując od oceny prawidłowości jego zakwalifikowania przez autora skargi kasacyjnej jako zarzutu naruszenia prawa materialnego). Zarzut ten wytyka bowiem naruszenie (m.in.) "art. 36" rozp.wycen. bez wskazania, o którą konkretnie jednostkę redakcyjną wskazanego artykułu w tym przypadku chodzi (przede wszystkim, o który ustęp – ww. artykuł ma ich sześć, a dwa z nich dodatkowo dzielą się jeszcze na punkty). Tymczasem – jak trafnie wskazuje się w utrwalonym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego – w odniesieniu do artykułu, który, tak jak art. 36 rozp.wycen., składa się z dwu lub więcej jednostek redakcyjnych (ustępów, punktów, itd.) wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu, itd. (zob. wyrok NSA z 19.10.2016 r., II OSK 39/15; por. też: wyroki NSA: z 30.11.2016 r., I FSK 599/15; z 09.11.2016 r., I GSK 968/16; z 18.10.2016 r., II OSK 3381/14; z 05.09.2017 r., II OSK 3067/15 – wszystkie orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, w skrócie "CBOSA"). Po drugie, wbrew analizowanemu zarzutowi, Sąd pierwszej instancji nie wyraził poglądu, że jedynie operat szacunkowy sporządzony w trybie art. 84 § 1 k.p.a. – a więc jak należy chyba rozumieć: wykonany na zlecenie organu prowadzącego postępowanie – może stanowić podstawę do ustalenia wysokości odszkodowania. Sąd ten podzielił jedynie stanowisko organów obu instancji, że sporządzony na zlecenie Starosty operat autorstwa mgra inż. A.N. jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa i jako taki może stanowić podstawę do ustalenia wartości rynkowej przedmiotowych nieruchomości, a w konsekwencji także wysokości odszkodowania, o którym mowa w art. 98 ust. 3 u.g.n. Godzi się podkreślić, że prawidłowość pozytywnej oceny ww. operatu nie została skutecznie podważona przez Skarżącą kasacyjnie. Takiego skutku nie mogło bowiem odnieść li tylko ogólnikowe stwierdzenie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że: "[w] ocenie Skarżącego Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uznał, że sporządzony operat jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa" – bez jednoczesnego wskazania, jakich to konkretnie uchybień (błędów) owego operatu Sąd nie dostrzegł – ani sam fakt przedłożenia przez Gminę "kontroperatu" autorstwa mgra inż. S.P., ustalającego niższą wartość rynkową przedmiotowych działek (notabene o [...] zł, tj. o ok. 4,3%). Albowiem abstrahując nawet w tym miejscu od negatywnej oceny tego "kontroperatu" wyrażonej przez Wojewodę i Sąd pierwszej instancji – która to ocena, jak to już wyżej wspomniano, nie została podważona, ani nawet zaczepiona w skardze kasacyjnej – należy zauważyć, że zgodnie z art. 157 ust. 2 u.g.n. sporządzenie przez innego rzeczoznawcę majątkowego wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego, o którym mowa w ust. 1. Wiążącej oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego może dokonać bowiem jedynie organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych, na zasadach określonych w art. 157 ust. 1 u.g.n. (por. też wyrok NSA z 27.02.2013 r., II OSK 1865/11, CBOSA). Po trzecie, omawiany zarzut, jak wynika z jego uzasadnienia, zmierzał w istocie do zakwestionowania prawidłowości działania organu II instancji, zaakceptowanego bez zastrzeżeń przez Sąd Wojewódzki, które polegało na nieuwzględnieniu "kontroperatu" przedłożonego przez Gminę, z którego wynikała wartość rynkowa wycenianych działek niższa niż ustalona w operacie sporządzonym na zlecenie organu – co zdaniem Skarżącej kasacyjnie powinno skutkować zleceniem przez organ wykonania kolejnego operatu. Z takim stanowiskiem nie sposób się zgodzić. I to już z tego względu, że w takim przypadku (rozbieżnych operatów szacunkowych określających wartość tej samej nieruchomości dla tożsamego celu wyceny) co do zasady, zgodnie z art. 157 ust. 4 u.g.n., powinien znaleźć odpowiednie zastosowanie tryb z art. 157 ust. 1 u.g.n. (ocena prawidłowości operatów przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych). Co więcej, zastosowanie przepisu art. 157 ust. 4 u.g.n. powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy organ wydający decyzję lub sąd kontrolujący wydane w sprawie decyzje poweźmie wątpliwości co do prawidłowości sporządzonego operatu, który stał się podstawą ustalonego odszkodowania, a w szczególności, gdy zawiera on nieścisłości, błędy metodologiczne, rachunkowe, jest niejasny lub pomija niektóre składniki majątkowe (por wyrok NSA z 08.05.2013 r., I OSK 2138/11, CBOSA). Taka sytuacja zaś w niniejszej sprawie nie wystąpiła; a w każdym razie wyrażona przez organy oraz Sąd pierwszej instancji pozytywna ocena prawidłowości operatu mgra inż. A.N. nie została w skardze kasacyjnej skutecznie podważona. Dlatego jedynie ubocznie wypada zauważyć, że również dopuszczane niekiedy w praktyce orzeczniczej przeprowadzenie dowodu z kolejnego (tu: trzeciego) operatu szacunkowego uznaje się za usprawiedliwione zasadniczo jedynie w sytuacji, gdy pierwszy operat szacunkowy budzi wątpliwości, zaś przy porównaniu operatów sporządzonych przez dwóch rzeczoznawców ich stanowiska poważnie się różnią (por. wyrok NSA z 04.01.2010 r., II OSK 23/09, CBOSA; por. też wyrok WSA z 12.08.2009 r., I SA/Wa 599/ 09, CBOSA). Tymczasem w niniejszej sprawie – poza wskazanym już wyżej brakiem skutecznie zgłoszonych wątpliwości co do prawidłowości pierwszego operatu (mgra inż. A.N.) – nie sposób dodatkowo uznać, aby różnice pomiędzy tym operatem, a "kontroperatem" mgra inż. S.P. były w powyższym rozumieniu "poważne" (istotne). Wreszcie po czwarte, przeciwko dopuszczalności oczekiwanego przez Skarżącą kasacyjnie oparcia się przy ustalaniu wysokości przedmiotowego odszkodowania na wyliczeniach ww. "kontroperatu" przemawia także fakt skutecznego (wobec braku odnośnych zarzutów skargi kasacyjnej) zakwestionowania jego mocy dowodowej przez organ II instancji oraz Sąd Wojewódzki. Mając wszystko to na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, i jako taka podlega oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło