II GSK 2236/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-06-21

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Cezary Pryca, Piotr Przybysz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik może uwolnić się od odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli wykaże, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i dochował należytej staranności, a naruszenie wynikało z działań załadowcy lub awarii ciągnika?
Ratio decidendi
Przewoźnik ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli naruszenie wynikało z działań załadowcy lub awarii ciągnika. Aby uwolnić się od odpowiedzialności na podstawie art. 140aa ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, przewoźnik musi wykazać nie tylko brak wpływu na powstanie naruszenia, ale także dochowanie należytej staranności, która w przypadku podmiotu gospodarczego oznacza staranność profesjonalisty. Sama awaria ciągnika lub wskazanie winy załadowcy nie są wystarczające do zwolnienia z odpowiedzialności.
Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na przewoźnika za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczeniem dopuszczalnego nacisku na oś, bez wymaganego zezwolenia. Przewoźnik argumentował, że naruszenie wynikało z awarii ciągnika i nieprawidłowego załadunku dokonanego przez inny podmiot, a on sam dochował należytej staranności. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę przewoźnika, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Piotr Przybysz (spr.) Protokolant Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 21 czerwca 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 stycznia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1410/15 w sprawie ze skargi M. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. C. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 3.600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonym wyrokiem z 12 stycznia 2016r., sygn. akt VI SA/Wa 1410/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] marca 2015r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej. Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że w dniu [...] października 2014r. w miejscowości B. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego o nr rej. [...] oraz trzyosiowej naczepy ciężarowej o nr rej. [...], którym wykonywano przejazd z ładunkiem mięsa drobiowego (ładunek podzielny) w imieniu skarżącego. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego stwierdzono, że jego nacisk pojedynczej osi napędowej wynosił 12,35 t, co po odjęciu błędu w wysokości 4% dało przekroczenie o 2,35 t (23,5% dopuszczalnej wartości), a skarżący jako podmiot wykonujący przedmiotowy przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. W trakcie kontroli nie stwierdzono przekroczenia innych parametrów kontrolowanego pojazdu. W związku z powyższym Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego z urzędu wszczął wobec skarżącego jako przewoźnika postępowanie, o czym go zawiadomił i pouczył o przysługujących mu usprawnieniach. Nadto wezwał do wskazania okoliczności i dowodów na poparcie, że przy realizacji ww. przejazdu dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia. W odpowiedzi skarżący wskazał, że w dniu kontroli pojazdem samochodowym o nr rej. [...] ciągnął naczepę należącą do innego podmiotu. Wyjaśnił, że w wyniku uszkodzenia swojego ciągnika o nr rej. [...] musiał podstawić inny ciągnik o nr rej. [...], gdyż na naczepie znajdowało się mięso, które mogło się zepsuć. W tej sytuacji nie miał wpływu na powstałe naruszenie i dlatego wniósł o umorzenie postępowania w oparciu o art. 140aa ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2012r., poz. 1137 ze zm.), dalej p.r.d. Na potwierdzenie przedłożył umowę użyczenia uszkodzonego pojazdu o nr rej. [...] oraz fakturę VAT za przewóz. Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego mając na uwadze ustalenia kontroli decyzją z [...] grudnia 2014r. nałożył na skarżącego karę 15.000 złotych za brak zezwolenia kategorii VII. W złożonym odwołaniu skarżący wniósł o uchylenie decyzji organu I instancji oraz o umorzenie postępowania. Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) przywołaną na wstępie decyzją z [...] marca 2015r. utrzymał w mocy ww. decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] grudnia 2014r. Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji wskazano art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, 3 i 4 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit c), ust. 2 p.r.d., a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985r. o drogach publicznych (j.t. Dz. U. z 2013r. poz. 260 ze zm.), dalej u.d.p. Skarżący w terminie zaskarżył decyzję GITD do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie przepisów postępowania poprzez niezrozumiałe zredagowanie uzasadnienia decyzji i nieodniesienie się w nim do faktów podniesionych w odwołaniu (art. 7, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.). Nadto zarzucił naruszenie zasady obiektywizmu poprzez oparcie się przez organ na pomiarach dokonanych niesprawnymi wagami. W uzasadnieniu skargi skarżący powtórzył swoje stanowisko zajęte w toku postępowania. Podtrzymał zarzut, że różnice w wynikach ważenia dowodzą, iż waga była niesprawna, a nadto w protokole kontroli zapisano, że kierowca nie wnioskował o drugie ważenie, co nie miało miejsca, gdyż pojazd zważono dwukrotnie. Podniósł, że zgodnie z dokumentami towar załadowano w ilości 20.524 kg i nie przekroczono ani dmc, ani nacisków na osi. Według skarżącego to zadaniem załadowcy jest takie rozmieszenie towaru, aby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych norm, a kierowca nie ma ani możliwości, ani obowiązku uczestniczenia w tych czynnościach. Skarżący stwierdził, że ostatecznie to załadowca umożliwił wyjazd ww. pojazdu na drogi publiczne i to on ponosi w pierwszej kolejności odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym. Ponownie wskazał, że naruszenie było efektem awarii ciągnika i z tego względu nie może on ponosić odpowiedzialności za to naruszenie, w związku z czym obie decyzje powinny zostać uchylone, a postępowanie umorzone. GITD w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako nieuzasadnionej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej: p.p.s.a., wyrokiem z 12 stycznia 2016r. oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przywołał art. 64 ust. 1, art. 2 ust. 35a, art. 140aa ust. 1 pkt 1 oraz art. 140ab ust. 1 p.r.d., a następnie podkreślił, że pojazd został zważony przy pomocy stacjonarnych wag do pomiarów dynamicznych o nr. fabrycznym [...], które w dniu kontroli legitymowały się ważnym świadectwem legalizacji pierwotnej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w B. z datą ważności do 30 września 2015r. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu stwierdzono naruszenie dopuszczalnych norm nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu o 2,35 t (23,5% dopuszczalnej wartości), a skarżący jako podmiot wykonujący przedmiotowy przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. W trakcie kontroli nie stwierdzono przekroczenia innych parametrów kontrolowanego pojazdu. Pomiaru dokonano na stanowisku do ważenia pojazdów ciężarowych w B. zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę. Sąd I instancji zaakceptował stanowisko GITD, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 140aa ust. 4 p.r.d., zgodnie z którym możliwe jest wyłączenie odpowiedzialności wobec podmiotu wykonującego przejazd w przypadkach w ustawie określonych. W ocenie Sądu I instancji złożone przez skarżącego wyjaśnienia w toku postępowania administracyjnego nie stanowią wystarczającej podstawy faktycznej i prawnej do uwzględnienia skargi. Stanowisko organu, że między zachowaniem skarżącego – jako przewoźnika, a stwierdzonym naruszeniem istnieje normalny i bezpośredni związek przyczynowy, należało uznać za prawidłowe. Skarżący jako podmiot profesjonalnie zajmujący się wykonywaniem przewozów musi mieć świadomość obowiązujących przepisów i zorganizować przewóz w taki sposób aby zapewnić jego normatywność na całej trasie przejazdu. Odpowiada on również za swoich pracowników. Zatem jakakolwiek niewiedza w tym zakresie, jego lub jego podwładnych, stanowi jedynie okoliczność obciążającą. Dlatego też przed przystąpieniem do przewozu określonego towaru skarżący, a zatem i zatrudniony przez niego kierowca powinien zapoznać się z obowiązującymi ograniczeniami na planowanej trasie przejazdu i ew. rozłożyć w inny sposób przewożony ładunek i należycie zabezpieczyć go, tak aby nie doszło do przekroczenia nacisku pojedynczej osi, ew. ograniczyć ilości przewożonego w jednym transporcie towaru. Sąd I instancji przywołał w tym miejscu art. 61 p.r.d. wskazując, że niezastosowanie się przez przedsiębiorcę do nakazów i zakazów wynikających z tego przepisu stanowi o niedochowaniu przez niego należytej staranności, dlatego też organ odwoławczy zasadnie nie znalazł podstaw do umorzenia postępowania z tej przyczyny. Dla przedmiotowego rozstrzygnięcia nie ma również znaczenia, zdaniem Sądu I instancji, subiektywne przeświadczenie skarżącego o wyłącznej winie załadowcy oraz fakt awarii ciągnika. Sąd I instancji uznał za niezasadne zarzuty skarżącego pod adresem użytych wag oraz procedury ważenia. Sąd I instancji nie dopatrzył się również naruszenia art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. M. C. złożył od wyroku WSA w Warszawie z 12 stycznia 2016r., sygn. akt VI SA/Wa 1410/15, skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości. Strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Strona skarżąca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez : a) niezastosowanie art. 13 ust. 1b u.d.p., który pozwala nałożyć karę na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu; b) niezastosowanie art. 140aa ust. 3 p.r.d. o nałożeniu kary pieniężnej na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym na organizatora transportu, nadawcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 ustawy, biorąc pod uwagę wskazany fakt, iż załadunku towaru pochodzenia zwierzęcego, zgodnie z przepisami dokonuje się w zamkniętych komorach, aby nie doszło do przerwania łańcucha chłodniczego chłodzonego towaru i jego zepsucia. Załadunku dokonywała firma załadowcza na zestaw ciągnika dwuosiowego i naczepy w związku z zaistniałą awarią ciągnika trzyosiowego. Strona skarżąca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi również naruszenie przepisów postępowania, albowiem uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: a) art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8 i art. 77 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, iż skarżący miał wpływ, godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podczas gdy zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy; b) art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) w związku z art. 151 p.p.s.a poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny skargi skarżącego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona skarżąca przedstawiła argumentację nawiązującą do stanowiska strony prezentowanego w toku postępowania administracyjnego oraz w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Organ nie złożył odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest uzasadniona i dlatego nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą omawiany środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że jej autor oparł postawione w niej zarzuty na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji należy w pierwszej kolejności rozpoznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, 8 i art. 77 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, iż skarżący miał wpływ, godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podczas gdy zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, należy wskazać, że kasator wywodzi, że Sąd I instancji powinien ustalić, czy istniała umowa przenosząca na załadowcę odpowiedzialność za czynności załadunkowe, czego Sąd I instancji nie uczynił. Twierdzi również, że skarżący w związku z zaistniałą awarią ciągnika trzyosiowego nie miał wpływu na powstanie naruszenia i dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, natomiast załadowca przed wypuszczeniem ciągnika dwuosiowego w związku z awarią trzyosiowego, powinien dokładnie zważyć towar i dokonać tak załadunku aby nie dopuścić do przekroczenia nacisków na oś. Wskazuje, że kierowca nie miał możliwości, ani obowiązku uczestniczenia w załadunku. Wywodzi, że doszło do błędnych ustaleń faktycznych oraz nieprawidłowej oceny zebranego materiału dowodowego. Należy wyjaśnić, że art. 140aa ust. 4 pkt 1 u.p.d. stanowi, że nie wszczyna się postępowania o nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, a wszczęte umarza, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że podmiot: a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W związku z tym, aby przewoźnik mógł uchylić się od odpowiedzialności, musi zostać wykazane, że działał on z należytą starannością, zaś do naruszenia doszło z przyczyn, na których wystąpienie nie miał wpływu. Wobec braku definicji należytej staranności w Prawie o ruchu drogowym, trzeba posłużyć się regulacją zawartą w art. 355 § 2 k.c., wiążącą należytą staranność wymaganą od podmiotów gospodarczych z zawodowym charakterem prowadzonej działalności. Podmiot wykonujący przewóz jest więc zobligowany do staranności wymaganej od przewoźnika, czyli staranności profesjonalisty. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zachowanie należytej staranności przez przewoźnika wiąże się m.in. z właściwą oceną posiadanych informacji o przewożonym ładunku. Przewoźnik powinien ocenić, jakie bezwzględnie pewne informacje wynikają z powiązania wagi ładunku z masą całkowitą pojazdu wynikającą z jego dokumentów rejestracyjnych, w szczególności powinien wiedzieć, czy nieprzekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu zapewnia zachowanie nacisku na osie dopuszczalnego na drogach, którymi zamierza wykonywać przewóz. Dla analizy przesłanki należytej staranności przewoźnika istotne znaczenie ma treść art. 61 ust. 1 p.r.d., z którego wynika, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, a zgodnie z art. 61 ust. 2 pkt 1 p.r.d. ładunek umieszcza się na pojeździe w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi na drogę. Z kolei z art. 36 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 15 listopada 1984r. Prawo przewozowe (tekst jedn.: Dz. U. z 2012r. poz. 1173 z późn. zm.) wynika, że z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości spowodowałyby naruszenie przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych. Przepis art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego nakłada na podmiot wykonujący czynności ładunkowe wykonanie ich w taki sposób, aby zapewnić przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami o ruchu drogowym i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdu lub dopuszczalnych nacisków na osie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z powołanych przepisów wynika, że przewoźnik działający z należytą starannością przed rozpoczęciem przewozu powinien mieć usprawiedliwione okolicznościami przekonanie, że wykonując przewóz nie naruszy prawa. Z przepisów tych nie wynika natomiast, że z przewoźnika zostaje zdjęta odpowiedzialność administracyjna za przejazd pojazdem, co do którego nie ma on żadnej wiedzy o prawidłowości rozmieszczenia ładunku i związanymi z tym naciskami na osie. Zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. zasadą jest obciążenie przewoźnika odpowiedzialnością za wykonywanie przewozu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Zamiarem ustawodawcy, zrealizowanym w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., było dopuszczenie do nienakładania kary pieniężnej, w wyjątkowych wypadkach, kiedy byłoby to szczególnie nieuzasadnione, wobec braku możliwości przeciwdziałania naruszeniu. Mimo, że odpowiedzialność administracyjna co do zasady jest odpowiedzialnością za skutek, w sprawach kar za przejazd pojazdem nienormatywnym ustawodawca odpowiedzialność tę złagodził i w pewien sposób powiązał z niestarannym (niewłaściwym) działaniem przewoźnika. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, to podmiot odpowiedzialny za naruszenie - przewoźnik powinien wskazać okoliczności i dowody potwierdzające, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podmiot wykonujący przewóz powinien wykazać, co uczynił dla zapewnienia wykonywania przewozu zgodnie z prawem oraz, że nic więcej zrobić nie mógł, zaś to, co zrobił, pozwalało mu pozostać w uzasadnionym przekonaniu, iż nie naruszy prawa. Zauważyć także trzeba, że w art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. ustawodawca przewidział możliwość uwolnienia się przewoźnika od odpowiedzialności za przekroczenie nacisków na osie (przy nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej) tylko przy przewożeniu ładunków sypkich oraz drewna, bowiem przy przewozie tych towarów sytuacja w trakcie przewozu może być dynamiczna i przewoźnik nie ma na nią wpływu, co pozwala na zwolnienie go od odpowiedzialności. Takie uregulowanie pozwala wnioskować, że przy innych towarach przewoźnik co do zasady odpowiada za przekroczenie nacisków na osie, a więc pośrednio za akceptację wadliwego rozmieszczenia ładunku na jego pojeździe i brak wiedzy, czy wymagane warunki zostały zachowane. W ocenie NSA, trafny jest pogląd organów, zaaprobowany przez Sąd pierwszej instancji, że skarżący nie wykazał wystąpienia przesłanek do zwolnienia z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, a wymienionych w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów o charakterze obiektywnym świadczących, że strona dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Jako podmiot wykonujący przejazd strona powinna była podjąć kroki celem takiego załadunku, aby pojazd po wykonaniu czynności załadunkowych był normatywny, jak również zorganizować przewóz w taki sposób aby zapewnić jego normatywność na całej trasie przejazdu. Przewoźnik nie może natomiast uwolnić się od odpowiedzialności za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia, zawierając umowę z załadowcą o przejęciu tej odpowiedzialności przez załadowcę. To podmiot odpowiedzialny za naruszenie - przewoźnik powinien wskazać okoliczności i dowody potwierdzające, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podmiot wykonujący przewóz powinien wykazać, co uczynił dla zapewnienia wykonywania przewozu zgodnie z prawem oraz, że nic więcej zrobić nie mógł, zaś to co zrobił, pozwalało mu pozostać w uzasadnionym przekonaniu, iż nie naruszy prawa. Nie wystarczy jedynie zakwestionować swojej odpowiedzialności oraz oświadczyć, iż dochowało się należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz że nie miało się wpływu na powstanie naruszenia. Należy udowodnić okoliczności na poparcie twierdzeń przywołanych w toku postępowania administracyjnego. Zatem brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć, a podmiot prowadzący działalność gospodarczą zobowiązany jest dołożyć maksimum staranności, aby prowadzona działalność gospodarcza była wykonywana zgodnie z przepisami prawa. Podnoszone przez skarżącego okoliczności (kierowca nie miał możliwości ani obowiązku uczestniczenia w załadunku, awaria ciągnika trzyosiowego) nie usprawiedliwiają powstania wykazanych w czasie kontroli naruszeń, a tym bardziej nie świadczą o dochowaniu należytej staranności podmiotu wykonującego przejazd w zakresie wszelkich czynności związanych z tym przewozem. Nie stanowią one także uprawdopodobnienia, iż przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Konkludując, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego dokonana przez Sąd I instancji w kontekście treści art. 7 i art. 77 oraz art. 80 k.p.a. kontrola zaskarżonej decyzji była prawidłowa i nie można dopatrzyć się uchybień o znaczeniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd słusznie uznał, że w toku postępowania przeprowadzonego przez organ administracji nie doszło do naruszenia wyżej wymienionych przepisów. Organ nie naruszył przepisów regulujących zasady prawdy obiektywnej, gromadzenia i oceny materiału dowodowego ani zasady swobodnej oceny dowodów, która zapewnia organowi prowadzącemu postępowanie możliwość samodzielnego badania stanu faktycznego sprawy i swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Analiza dokumentacji zgromadzonej w aktach administracyjnych nie potwierdza stanowiska strony skarżącej kasacyjnie, że Sąd I instancji nie dostrzegł istotnych braków w postępowaniu przeprowadzonym przez organ. W istocie organ nie uchybił obowiązkom płynącym z powyższych regulacji, prawidłowo ustalił fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Stosownie do art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmując wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Natomiast art. 77 § 1 k.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Bez wątpienia organy są zobowiązane do oceny zgromadzonego materiału dowodowego i uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia, zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., z której to regulacji wynika zasada swobodnej oceny dowodów, co do której przyjmuje się w orzecznictwie, że nie wyznacza ona organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, a oznacza, że organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów), organ powinien uwzględnić treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu decyzji fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (por. wyrok NSA z 27 marca 2013r., II GSK 1940/11). Powyższym wymaganiom stało się zadość w rozpoznawanej sprawie. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 8 k.p.a. należy zauważyć, że skarga kasacyjna nie zawiera uzasadnienia tego zarzutu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego tak sformułowany i nieuzasadniony zarzut skargi kasacyjnej narusza wymogi konstrukcyjne skargi kasacyjnej określone w art. 174 p.p.s.a., które zostały wyżej przypomniane przez NSA, co w konsekwencji uniemożliwia wnikliwe rozpatrzenie takiego zarzutu przez NSA oraz utrudnia ocenę zaskarżonego wyroku Sądu I instancji. W skardze kasacyjnej nie wystarczy wymienić w luźny sposób przepisu, który miałby być naruszony. Trzeba wskazać indywidualne uzasadnienie dla każdego zarzutu formułowanego wobec każdego z tych przepisów, który w ocenie kasatora naruszył Sąd I instancji. Ogólne, lakoniczne, niejasne sformułowanie zarzutów i brak ich uzasadnienia, a nawet ich bardzo skąpe, ogólnikowe uzasadnienie nie pozwala na uznanie skargi kasacyjnej za poprawnie sformułowaną. Mając jednak na uwadze uchwałę NSA z 26 października 2009r., sygn. akt I OPS 10/09, Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że ten zarzut analizowanej skargi kasacyjnej jest niezasadny. Analiza dokumentacji zgromadzonej w aktach administracyjnych nie potwierdza stanowiska strony skarżącej kasacyjnie, że postępowanie administracyjne w rozpoznawanej sprawie było prowadzone z naruszeniem zasady pogłębiania zaufania obywateli, wyrażonej w art. 8 k.p.a. Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) w związku z art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny skargi skarżącego, również nie został poparty jakąkolwiek argumentacją w uzasadnieniu skargi. Zauważyć należy, że nie stanowi prawidłowego określenia podstawy skargi kasacyjnej wskazanie jedynie przepisu regulującego sposób rozstrzygnięcia sprawy, a więc przepisów art. 145–151 p.p.s.a. Powyższe przepisy nie mogą stanowić samodzielnej podstawy skargi kasacyjnej, ponieważ błąd w postaci uwzględnienia lub oddalenia skargi sąd pierwszej instancji popełnia w fazie wcześniejszej, niż etap orzekania, a to w fazie kontroli zaskarżonego aktu lub czynności poprzedzającej wydanie orzeczenia. Podstawą skargi kasacyjnej wymienioną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. mogą być jedynie przepisy regulujące proces dochodzenia do rozstrzygnięcia, a nie przepisy określające samo rozstrzygnięcie (por. wyroki NSA: z 21 stycznia 2005r., FSK 1369/04, LEX nr 147539; z 16 lutego 2005r., FSK 1471/04, LEX nr 164057; z 8 grudnia 2005r., II FSK 25/05, LEX nr 190352; z 6 stycznia 2006r., I FSK 405/05, LEX nr 211457; z 6 stycznia 2005r., FSK 914/04, LEX nr 177030; z 8 lutego 2007r., I FSK 1412/06, LEX nr 307509, i z 25 września 2015r., II OSK 225/15, LEX nr 1929874). Wyjątek stanowi sytuacja, gdy sąd nadał rozstrzygnięciu inną formułę, niż przewidziana w przepisie (por. wyrok NSA z 27 kwietnia 2006r., I FSK 852/05, LEX nr 267203). Orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego uwzględniające lub oddalające skargę nie jest wynikiem zastosowania wyłącznie przepisu określającego wynik sprawy, lecz jest "następstwem ustaleń poprzedzających wydanie wyroku i zastosowania przepisów prawa nakazujących Sądowi takie ustalenia czynić" (wyrok NSA z 1 marca 2005r., FSK 1398/04, LEX nr 154718; por. też wyrok NSA z 30 listopada 2005r., FSK 2396/04, LEX nr 187531). Rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie jest zatem jedynie następstwem zastosowania jednej z norm art. 145 lub 151. Zastosowanie któregoś z wyżej wskazanych przepisów stanowi "skutek procesu myślowego, poprzedzającego wydanie wyroku", a zatem błędne rozstrzygnięcie sądu jest "jedynie następstwem błędu zasadniczego, polegającego na wadliwym wykonaniu przez Sąd administracyjny funkcji kontroli legalności kwestionowanych decyzji" (wyrok NSA z 20 października 2005r., I OSK 64/05, LEX nr 217305). Dla skuteczności zarzutu naruszenia przepisu określającego sposób rozstrzygnięcia sprawy sądowoadministracyjnej przez sąd pierwszej instancji konieczne jest zatem powiązanie zarzutu naruszenia powyższego przepisu ze wskazanymi enumeratywnie przepisami postępowania, które były stosowane przez organ administracji publicznej, a sąd administracyjny – zdaniem skarżącego – dokonał błędnej oceny działań tego organu i w efekcie niesłusznie oddalił lub uwzględnił skargę (por. wyroki NSA: z 26 lipca 2005r., FSK 2007/04, LEX nr 175911; z 3 listopada 2005r., FSK 2525/04, LEX nr 187979; z 16 listopada 2005r., I OSK 160/05, LEX nr 213419; z 14 marca 2006r., I FSK 548/05, LEX nr 197533; z 24 marca 2006r., II FSK 477/05, LEX nr 201537). Konkludując, zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) w związku z art. 151 p.p.s.a. jest niezasadny. Przechodząc co zarzutów naruszenia prawa materialnego zwrócić należy uwagę, że w petitum skargi kasacyjnej postawiono zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 13 ust. 1b u.d.p., zaś w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano art. 13g ust. 1b u.d.p. jako przepis naruszony przez Sąd I instancji oraz przywołano treść tego przepisu, wskazując jednak jego oznaczenie jako "art. 13 ust. 1b". Wskazać należy, że przepis art. 13 u.d.p. nie posiada jednostki redakcyjnej oznaczonej jako "ust. 1b", zaś art. 13g u.d.p. został uchylony z dniem 19 października 2012r. przez art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011r. Nr 222, poz. 1321). Powyższy zarzut jest zatem oczywiście niezasadny. Odnosząc się do zarzutu niezastosowania art. 140aa ust. 3 p.r.d., ponieważ nałożono karę pieniężną na skarżącego, będącego przewoźnikiem, pomimo braku jego odpowiedzialności w niniejszej sprawie, albowiem skarżący zachował staranność w realizacji przewozu, jak również nie przyczynił się do zaistnienia naruszeń, należy wskazać, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko w tym zakresie, zawarte w skardze kasacyjnej, również nie jest trafne. Trzeba podkreślić, że odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia ma charakter kaskadowy. Z podmiotowego punktu widzenia możliwa jest więc równoległa odpowiedzialność nawet wszystkich wskazanych w art. 140aa ust. 3 p.r.d. uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu - tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i załadowcy. Odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna, przy czym podmiot ten ma możliwość uwolnienia się od niej w przypadkach, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Każdy podmiot zajmujący się przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, bardzo dokładnie, sprawdzać proces załadunku towaru na pojazd, aby nie doszło do naruszenia jakichkolwiek norm prawa drogowego. Właściciel samochodu ciężarowego, który powierza dokonanie przewozu ładunku, zgodnie z obowiązującym prawem, w pełni ponosi odpowiedzialność za działanie zatrudnianego przez siebie kierowcy. To przewoźnik ponosi konsekwencje zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto przyczynił się do powstania naruszenia. Należy przy tym podkreślić, że podstawę do nałożenia kary na przewoźnika stanowi art. 140aa ust. 3 pkt 1 u.p.d. i przepis ten został wskazany w rozpoznawanej sprawie jako stanowiący podstawę prawną wydanych decyzji, zaś Sąd I instancji zaakceptował to. Wobec powyższego podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 140aa ust. 3 p.r.d. poprzez jego niezastosowanie nie ma usprawiedliwionych podstaw. Mając to na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach NSA orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1804 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło