II GSK 3602/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-12

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Andrzej Skoczylas, Cezary Kosterna

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik może zostać zwolniony z odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczonym naciskiem osi, jeśli nie miał dostępu do wag w miejscu załadunku i nie mógł sprawdzić nacisków na osie?
Ratio decidendi
Przewoźnik ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli nie miał możliwości sprawdzenia nacisków na osie w miejscu załadunku. Obowiązek należytej staranności wymaga od profesjonalnego przewoźnika podjęcia wszelkich kroków w celu zapewnienia zgodności przewozu z prawem, w tym sprawdzenia nacisków na osie, a brak takiej możliwości nie zwalnia go automatycznie od odpowiedzialności. Odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością za skutek, złagodzoną przez możliwość uwolnienia się od niej w wyjątkowych przypadkach, gdy przewoźnik wykaże, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
Stan faktyczny
Spółka "T." Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, z uwagi na przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz dopuszczalnej długości zespołu pojazdów. Spółka podnosiła, że nie miała wpływu na rozmieszczenie ładunku i nie miała możliwości sprawdzenia nacisków na osie w miejscu załadunku. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając odpowiedzialność przewoźnika za zasadną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia del. WSA Cezary Kosterna Protokolant asystent sędziego Ewa Czajkowska po rozpoznaniu w dniu 12 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "T." Sp. z o.o. w L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 czerwca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 341/15 w sprawie ze skargi "T." Sp. z o.o. w L. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od "T." Sp. z o.o. w L. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 11 czerwca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 341/15, oddalił skargę "T." Sp. z o.o. w L. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2014 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. I Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym. W dniu [...] maja 2014 r. w miejscowości S.-W. na drodze krajowej nr [...] (R. – R., prawa strona, na punkcie kontrolnym [...]) zatrzymano do kontroli dwuosiowy ciągnik samochodowy marki Renault o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki Krone o nr rej. [...]. Pojazdem kierował G. R. w załodze dwuosobowej z P. B., który przewoził 23 palety pustaków w imieniu i na rzecz T. Sp. z o.o. w L. Podczas kontroli stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego oraz przekroczenie dopuszczalnej długości zespołu pojazdów, a także nieposiadanie przez podmiot wykonujący przejazd zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Przebieg kontroli utrwalono protokołem, z którego wynikało, że miejsce ważenia w miejscowości S. legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...] października 2013 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Z protokołu wynika również, że pojazd został zważony przy pomocy nieautomatycznych wag przenośnych do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II, legitymujących się w chwili kontroli aktualnymi świadectwami legalizacji ponownej, wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w Poznaniu z terminem ważności do 31 marca 2016 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Pismem z dnia [...] maja 2014 r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego m.in. wezwał spółkę do wskazania - w terminie 7 dni - faktów oraz dowodów na ich poparcie, mogących świadczyć o tym, iż strona, wykonując sporny przejazd, dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem lub też o tym, że nie miała ona wpływu na powstanie stwierdzonych naruszeń. Spółka nie ustosunkowała się do pisma organu. Decyzją z dnia [...] lipca 2014 r. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na T. Sp. z o.o. karę pieniężną w wysokości 5.000 zł za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV. W uzasadnieniu wskazano, że spółka dopuściła się w dacie kontroli przekroczenia dopuszczalnego nacisku na osi napędowej pojazdu o 0,95 t w stosunku do dopuszczalnych 10 t na drodze krajowej nr 9, a także przekroczenia dopuszczalnej długości kontrolowanego zespołu pojazdów o 0,23 m w stosunku do dopuszczalnych 16,5 m. Jednocześnie organ I instancji uznał, że brak jest podstaw do umorzenia wszczętego postępowania administracyjnego, bowiem w toku postępowania strona nie przedstawiła żadnych faktów ani dowodów na poparcie okoliczności stwierdzających dochowanie należytej staranności w realizacji przewozu. Spólka nie wykazała też, że nie miała wpływu na powstałe w związku z przewozem naruszenia, a organ nie dostrzegł takich okoliczności z urzędu. Odwołanie od powyższej decyzji wniosła T. Sp. z o.o., domagając się jej uchylenia i umorzenia postępowania oraz przeprowadzenia dowodu z dokumentu - dowodu dostawy z dnia [...] maja 2014 r. nr [...], dowodu rejestracyjnego naczepy i ciągnika - na okoliczność przewożenia towaru w granicach dopuszczalnej masy całkowitej (czyli 26,3 tony) oraz o przesłuchanie lub odebranie zeznań (oświadczenia na piśmie) od spółki W. Sp. z o.o. w W. – Z. w K. odnośnie sposobu i podmiotu wykonującego załadunek odebranego od nich towaru. Decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy, ustosunkowując się do zarzutu niewłaściwego oznakowania drogi stwierdził, że o dozwolonych naciskach osi na danej drodze rozstrzyga akt prawny, a nie znak drogowy. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; powoływanej dalej jako: k.p.a.), GITD podniósł, że ustalając kategorię wymaganego zezwolenia organ kieruje się wymiarami, masą, naciskami osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać. Przy dokonywaniu kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest okoliczność podzielności ładunku, gdyż stosownie do treści art. 140ab ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.), w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 107 § 3 k.p.a., z uwagi na nienależyte uzasadnienie decyzji, uniemożliwiające ocenę, czy kierowcę pouczono o sposobie zachowania przy ważeniu, w tym sposobie korzystania z hamulca i hamulca ręcznego oraz o prawie żądania powtórnego ważenia i mierzenia, organ odwoławczy wskazał, że kierowca pojazdu został pouczony w toku kontroli o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. GITD zauważył, że pojazd zważono jednokrotnie, zaś kierowca odstąpił od ponownego ważenia pojazdu, jednocześnie podpisując się pod pouczeniem, co jednoznacznie wskazuje, że był poinformowany o sposobie ważenia. Kierowca nie wniósł uwag do protokołu i nie zgłosił nieprawidłowości w kontroli. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony stan faktyczny. Organ nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d. i stwierdził, że strona również nie dostarczyła dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy załadunku towaru dokonał w zakładzie produkcyjnym nadawca towaru, zaś przewoźnik nie miał żadnego wpływu na rozmieszczenie ładunku, organ II instancji stwierdził, że czynności załadunkowe niewątpliwie wywierają wpływ na sposób przewożenia ładunku, jednakże nie są związane z odpowiedzialnością podmiotu wykonującego przejazd. Przewoźnik, wykonując przejazd, odpowiada za przejazd i tylko w związku z tą czynnością związana jest jego odpowiedzialność określona w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Podmiot ponosi zatem odpowiedzialność za przejazd, a nie za załadunek. Organ odwoławczy zauważył ponadto, iż z punktu widzenia przewoźnika kwestie załadunkowe nie są istotne dla odpowiedzialności administracyjnej, w przeciwieństwie chociażby do załadowcy, którego istota odpowiedzialności sprowadza się do czynności załadunkowych i ich wpływie na nienormatywność kontrolowanego pojazdu. GITD wskazał, że każdy z podmiotów odpowiada za czynności, do których był zobowiązany, z uwzględniłem charakteru wpływu lub godzenia się na wykonywanie przejazdu bez zezwolenia. Czynnością, za którą odpowiada przewoźnik - jest przewóz, a zatem wyłącznie z tą czynnościami należy wiązać przesłanki wyłączające odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd określone w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Organ odwoławczy uznał, że w gestii podmiotu wykonującego przejazd leży takie zorganizowanie przejazdu i czynności mu towarzyszących, aby nie narazić się na sankcje administracyjne, które są konsekwencją ich naruszenia. Organ uznał, że w rozpatrywanym przypadku środki zastosowane przez skarżącego przedsiębiorcę, w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem, okazały się niewystarczające, co w konsekwencji spowodowało przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu, pomimo że nie doszło jednocześnie do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej. Odnosząc się do zarzutu niewłaściwego zastosowania wag typu SAW 10C, GITD stwierdził, że za pomocą tych wag można badać zarówno całkowitą masę kontrolowanego pojazdu, jak i naciski osi. Ponadto, organ odwoławczy zauważył, że w załączniku do rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać wagi nieautomatyczne, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych (Dz. U. Nr 26, poz. 152) określono błędy graniczne dopuszczalne wskazań wag nieautomatycznych podczas legalizacji ponownej. Wynika z niego, iż największy dopuszczalny błąd graniczny dla wag nieautomatycznych klasy IIII wynosi +/- 1,5 e. Uzyskane w niniejszej sprawie wyniki ważenia każdej osi zostały pomniejszone o 2%. Odnośnie wadliwego posłużenia się wynikami pomiaru dokonanego wagą SAW 10C w sytuacji, gdy ze świadectwa legalizacji wag tego typu wynika, że maksymalne obciążenie wagi wynosi 10000 kg, GITD wyjaśnił, że wskazane maksymalne obciążenie odnosi się do pojedynczej wagi, zaś pomiar nacisku osi dokonywany jest dwiema wagami, co czyni ten zarzut bezprzedmiotowym. Konkludując, organ odwoławczy stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Z materiału dowodowego wynika, że wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV było okolicznością, na którą strona miała wpływ, a wykonując sporny przejazd nie dochowała należytej staranności. W ocenie organu, procedura kontrolna ważenia za pomocą zalegalizowanych urządzeń przebiegała prawidłowo i w miejscu do tego przeznaczonym. W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie T. Sp. z o.o. wniosła o uchylenie decyzji administracyjnych obu instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, w tym w szczególności: art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. b) p.r.d. W uzasadnieniu skarżąca w całości podtrzymała argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Wyrokiem z dnia 11 czerwca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Sąd I instancji stwierdził, że organy obu instancji nie dopuściły się naruszenia zarówno przepisów postępowania, jak i przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1-4 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 2 i ust. 2 p.r.d. oraz art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. WSA przypomniał, że droga krajowa nr [...], na której skontrolowano zespół pojazdów skarżącej spółki, została zaliczona do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. Sąd podniósł, że działania kontrolne przeprowadzane przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego zostały uregulowane w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym i określają zadania oraz kompetencje organów odrębnie i niezależne od przepisów k.p.a. Zdaniem WSA, podstawowe znaczenie mają ustalenia stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli, w protokole, ponieważ zasadniczo jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło naruszenie przepisów ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia. W rozpoznawanej sprawie protokół kontroli, podpisany przez kierowcę bez uwag, potwierdza przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi oraz masy całkowitej pojazdów. Kierowca nie zgłaszał też zastrzeżeń do protokołu co do zanieczyszczenia wagi użytej do pomiaru oraz warunków, w jakich dokonywano pomiaru, a także nie skorzystał z możliwości odmowy podpisania protokołu. Zdaniem Sądu, skoro do pomiarów nacisków osi oraz masy całkowitej kontrolowanego zespołu pojazdów użyto przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II, zasadne jest wskazanie, że miejsce, w którym przeprowadzano pomiary, nie musiało podlegać ocenie pod kątem spełniania warunków zawartych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 25 września 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać wagi samochodowe do ważenia pojazdów w ruchu, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych. Ponadto WSA stwierdził, że brak jest regulacji prawnej ważenia za pomocą wag nieautomatycznych przez organy kontrolne, jednakże brak tej procedury, nie czyni dokonanych pomiarów nieważnymi. Zdaniem Sądu, brak regulacji prawnej odnośnie procedury ważenia pojazdów przy zastosowaniu przenośnych wag do pomiarów statycznych powoduje, że inspektorzy zasadnie stosują się do wytycznych zawartych w instrukcjach wag dołączonych przez ich producentów. Ważenie kontrolowanego zespołu pojazdów odbyło się z zachowaniem procedury określonej w instrukcji obsługi przeznaczonej dla wag SAW 10C/II. Wiarygodnym i rzeczywistym obrazem parametrów zatrzymanego zespołu pojazdu jest pomiar dokonany w toku kontroli drogowej, na zalegalizowanych urządzeniach pomiarowych, w miejscu ważenia legitymującym się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów. W odniesieniu do zarzutu dotyczącego nieprawidłowego użycia wag SAW 10C do pomiarów masy całkowitej kontrolowanego zespołu pojazdów, Sąd stwierdził, że użyte wagi posiadały w dacie kontroli aktualne Świadectwo Homologacji UE nr [...], Świadectwo Zgodności wydane przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu oraz Instrukcję obsługi wag SAW 10 C/II. Z treści Świadectwa Zgodności wagi SAW 10 C/II wynika, że spełnia ona wymogi Dyrektywy nr 90/384/EWG zmienionej Dyrektywą Rady nr 93/68/EWG, wdrożonej do systemu prawa polskiego rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 23). Zgodnie z § 2 pkt 2 cyt. rozporządzenia wagi nieautomatyczne służą do określenia masy będącej podstawą obliczania kar. Zatem, w ocenie Sądu, wagi te mogą służyć do ustalenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (DMC) i pomiaru nacisku osi. WSA uznał zatem, że organ I instancji dokonał prawidłowej procedury ważenia, co znalazło pełne odzwierciedlenie zarówno w protokole kontroli, jak i uzasadnieniu decyzji. Zdaniem Sądu, zsumowanie wyników poszczególnych pomiarów, przy uwzględnieniu pomniejszeń, jest działaniem prawidłowym. Ustawienia pomiarów w zależności od typów pojazdów, określono szczegółowo w punkcie 2.5 instrukcji obsługi wagi. Kontrolowany pojazd jest tego rodzaju (w takiej konfiguracji osi), jaki został przewidziany w punkcie 2.5 instrukcji. Ważenie pojazdu przeprowadzono więc prawidłowo. W konsekwencji powyższego WSA przyjął, że wagi o klasie dokładności IIII, czyli takie jak użyte przez organ w toku spornej kontroli, mogą służyć zarówno do ustalenia masy całkowitej pojazdu (DMC), jak i nacisków na osie pojazdu. Do samej procedury ważenia brak jest zaś jakichkolwiek istotnych zastrzeżeń. Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących nieuwzględnienia przez organy wartości dopuszczalnego maksymalnego obciążenia dla wagi typu SAW 10C/II wynoszącej 10.000 kg (10 ton), Sąd zauważył, że ze świadectw legalizacji wag, które użyte były do kontroli, wynika, że maksymalne obciążenie tych wag wynosi 10.000 kg (10 ton). W ocenie Sądu, należy uznać, że pomimo, iż istotnie do kontroli użyto wag SAW 10 C/II, których maksymalne obciążenie wynosi 10.000 kg (10 ton), to jednak w żadnej mierze nie można zgodzić się ze stanowiskiem, że skoro w toku kontroli stwierdzono nacisk osi wielkość tą przekraczający, to powstają wątpliwości, co do wiarygodności wyników ważenia. Nacisk stwierdzono bowiem w odniesieniu do pojedynczej napędowej osi pojazdu, a nie w odniesieniu do koła pojazdu. Podczas ważenia waga I podkładana jest pod koło pojazdu, w związku z czym graniczny pułap 10 ton jednej wagi należy odnosić do jednego koła, a nie do jego osi. Należy zauważyć, że ważenie osi odbywa się przecież przy pomocy dwóch wag, na co zresztą wyraźnie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organu odwoławczego. WSA wskazał, że pojazd najeżdża na parę wag całą osią, a następnie wskazania wag znajdujących się pod poszczególnymi kołami osi są sumowane i w ten sposób kontrolujący uzyskują wynik nacisku tej osi. W tej sytuacji, Sąd uznał, że wyniki ważenia osi zawarte w protokole kontroli - 10,95 t w odniesieniu do pojedynczej osi napędowej - nie powinny budzić wątpliwości w kontekście maksymalnego obciążenia wagi SAW 10C. Mając na uwadze sposób ważenia osi pojazdu przy pomocy dwóch wag, Sąd nie przyjął, że przy ważeniu przekroczony mógł zostać górny pułap obciążenia przewidziany dla danej wagi. Skoro bowiem nacisk na oś wyniósł 10,95 ton, to średnio nacisk na koło pojazdu wyniósł około 5,47 tony, a zatem wartość ta była znacznie niższa od maksymalnego obciążenia wagi. Z tych też względów, Sąd uznał, że brak jest podstaw do zakwestionowania wyników ważenia, ponieważ nie doszło do przekroczenia maksymalnego obciążenia wag SAW 10C. Odnosząc się do kwestii nałożenia kary 5.000 zł, WSA podkreślił, że z art. 64 ust. 2 p.r.d. wynika zasada zakazu przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych, niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II. Zgodnie zaś z art. 140ab ust. 2 p.r.d. wynika, że w przypadku naruszeń powyższego zakazu, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Sąd po przeprowadzeniu analizy treści zezwoleń od kategorii I do kategorii VII - stwierdził, iż organy obu instancji prawidłowo zakwalifikowały stwierdzone w toku spornej kontroli naruszenie, jako wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV. WSA podzielił stanowisko organu odwoławczego, że mimo braku możliwości uzyskania przez spółkę zezwolenia kategorii IV, z uwagi na fakt, iż ładunek był podzielny (pustaki umiejscowione na 23 paletach), organ zgodnie z art. 140ab ust. 2 p.r.d. ustalił w sposób prawidłowy i nałożył karę pieniężną, jak za przejazd pojazdem bez zezwolenia kategorii IV. Ustosunkowując się do zastrzeżeń skarżącej odnoszących się do kwestii wadliwego oznakowania drogi krajowej nr [...], Sąd przyjął, że wyłącznie stosowne przepisy prawa materialnego, poprzez zamieszczenie w nich odpowiednich wykazów dróg, decydują o tym, do jakiej kategorii obciążenia została zakwalifikowana dana droga publiczna, a więc nie jest tutaj wymagane oznaczenie jej w terenie odpowiednim znakiem. W odniesieniu zaś do braku odpowiedzialności strony skarżącej za powstałe naruszenie, Sąd stwierdził, że spółka zarówno w toku postępowania, jak i w skardze, nie wykazała okoliczności uzasadniających uwolnienie jej od tej odpowiedzialności. Zdaniem WSA, nie sposób uznać, że skarżąca dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przejazdem. Sąd podkreślił, że zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego w sposób profesjonalny przewozy, zaś ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego nakazuje ścisły nadzór nad należytym wykonywaniem obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Argumenty skarżącej, w ramach których powoływała się ona na okoliczności związane z brakiem możliwości zważenia pojazdu z uwagi na brak wagi w miejscu załadunku towaru i konieczności oparcia się przez kierowcę na dokumentacji przewozowej, nie świadczą o tym, że podmiot dochował należytej staranności. Wskazane przez stronę okoliczności mogą jedynie stanowić podstawę do podjęcia przez organy czynności wyjaśniających w przedmiocie ewentualnego ukarania również załadowcy, jako podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowy załadunek i uniemożliwienie powstania naruszeń spowodowanych przez wyjazd na drogę publiczną przeciążonego pojazdu. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, organy miały pełne podstawy do uznania, że w rozpatrywanym przypadku środki zastosowane przez skarżącą spółkę, w celu zapewnienia zgodności przewozu z prawem, okazały się niewystarczające, co spowodowało przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi pojazdu. WSA podzielił stanowisko GITD, który w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził, że podmiot wykonując przejazd winien mieć wiedzę na temat przewożonego ładunku w zakresie m.in. jego właściwości i ilości oraz parametrów pojazdu, którym przejazd jest wykonywany. Przedsiębiorca nie może zasłaniać się w tym względzie poprzez odwołanie się do argumentów opartych wyłącznie na zaufaniu do działań załadowcy. W świetle powyższego Sąd stwierdził, że skarżąca nie wykazała przesłanki uwolnienia od odpowiedzialności przewoźnika w postaci dołożenia należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, w związku z czym organy, wydając w sprawie decyzje, nie naruszyły art. 140aa ust. 4 p.r.d. Za nieuzasadniony i niezrozumiały WSA uznał zarzut naruszenia art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. z uwagi na rzekomo wadliwy brak przeprowadzenia postępowania dowodowego mającego na celu wyjaśnienie roli załadowcy w doprowadzeniu do zaistnienia naruszenia. Sąd podkreślił, że wymienione podmioty ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach, bowiem przewoźnik odpowiada za przejazd pojazdem nienormatywnym, zaś nadawca, załadowca lub spedytor - za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Odpowiedzialność tych podmiotów stanowi odpowiedzialność dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz. W związku z powyższym Sąd stwierdził, że rola załadowcy nie miała wpływu na wyłączenie odpowiedzialności skarżącego przewoźnika. Organ odwoławczy słusznie zatem stwierdził, że nie ma możliwości uniknięcia odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę, co oczywiście nie wyklucza możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia odpowiedniej kary pieniężnej również na ten podmiot, po spełnieniu stosownych przesłanek ustawowych. Z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy nie wynika, by przewoźnik podjął choćby próbę skorzystania z prawa sprawdzenia przesyłki. Kierowca nie zgłosił również żadnych uwag do przyjmowanego ładunku, a z całą pewnością nie można go uznać za osobę, na której działania przewoźnik nie ma wpływu. Zdaniem Sądu, organ odwoławczy zasadnie uznał ponadto, że kwestia zachowania należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przewozem towaru nie może być badana pod kątem wykonania przez załadowcę ustaleń wynikających z zawartej ze skarżącym umowy (kontraktu cywilnoprawnego), ponieważ przedmiotem rozważań może być wyłącznie kwestia przestrzegania norm wyrażonych w przepisach prawa publicznego, tj. przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Nie może więc stanowić jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla skarżącej ewentualna okoliczność świadomego, bądź nieświadomego zaniżenia przez załadowcę masy przewożonego ładunku na dokumencie WZ wydanym w dniu [...] lutego 2014 r. kierowcy pojazdu. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła T. Sp. z o.o., zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego uchylenie w całości, rozpoznanie skargi, a w konsekwencji uchylenie w całości decyzji administracyjnych obu instancji. Ewentualnie skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W skardze kasacyjnej wniesiono również o zasądzenie kosztów postępowania sądowego według norm prawem przepisanych. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: I. przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi w sytuacji niedokładnego wyjaśnienia przez organy administracji stanu faktycznego sprawy skutkujące błędnym przyjęciem, że dopuszczony do ruchu w Rzeczpospolitej Polskiej ciągnik marki Renault model Magnum oraz naczepa marki Krone model SDP 27" stanowiły pojazd nienormatywny, a przewóz nim towarów wymagał posiadania zezwolenia kategorii IV; 2. art.151 p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi w sytuacji nienależytego uzasadnienia decyzji, uniemożliwiającemu ocenę, czy kierowcę pouczono o sposobie zachowania przy ważeniu, w tym sposobie korzystania z hamulca i hamulca ręcznego a w szczególności o prawie żądania powtórnego ważenia i mierzenia, a które to zachowania oddziałują na sferę praw przewoźnika, zatem wpływają na ocenę prawidłowości kontroli drogowej w sytuacji gdy, w jej toku to kierowca reprezentuje przewoźnika; 3. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi, w sytuacji niewłaściwego ustalenia przez organy administracji stanu faktycznego w sprawie, niezgromadzeniu w sposób wyczerpujący dowodów w sprawie oraz nieodniesieniu się do wniosków i twierdzeń skarżącej, gdyż: - odmówiono dopuszczenia dowodu z dokumentów - dowodu dostawy z dnia [...] maja 2014 r. nr [...], dowodu rejestracyjnego naczepy i ciągnika na okoliczność przewożenia towaru w granicach dopuszczalnej masy całkowitej (czyli 26,3 tony) oraz - odmówiono przeprowadzenia dowodu z przesłuchania jako świadka pracownika W. Sp. z o.o. w W. Z. w K., a także nie odebrano zeznań (oświadczenia na piśmie) odnośnie sposobu i podmiotu wykonującego załadunek towaru. 4. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. w zw. z art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi na skutek wadliwego przyjęcia, że Skarżąca w żaden sposób nie wykazała jakichkolwiek okoliczności uwalniających ją od odpowiedzialności, w sytuacji złożenia już na etapie postępowania administracyjnego wniosków dowodowych zmierzających do udowodnienia braku jakiegokolwiek wpływu przewoźnika na rozmieszczenie ładunku w pojeździe; 5. art. 141 § 4 w zw. z art.151 p.p.s.a. poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wszystkich zarzutów skargi, a w szczególności niewyjaśnienie dlaczego dopuszczono 1% tolerancję błędu przy użyciu przymiaru wstęgowego oraz dlaczego standardowe, fabryczne pojazdy dopuszczone do ruchu w Rzeczpospolitej Polskiej (ciągnik marki Renault model Magnum oraz naczepa marki Krone model SDP 27) uznane zostały za pojazd nienormatywny, do przewozu którymi wymagane jest posiadanie zezwolenia kategorii IV. II. przepisów prawa materialnego, a mianowicie: 1. art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. b) p.r.d. poprzez jego niezastosowanie w sprawie w sytuacji gdy, załadunku towaru dokonał w zakładzie produkcyjnym w K. Nadawca towaru – W. Sp. z o.o. w W., zaś przewoźnik nie miał żadnego wpływu na rozmieszczenie ładunku (23 palety z pustakami), a zatem na powstanie naruszenia. Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego skarga nie może być uwzględniona. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Uwzględniając istotę sporu prawnego rozpatrywanej sprawy, komplementarny charakter zarzutów kasacyjnych uzasadnia, aby rozpatrzeć je łącznie. W skardze kasacyjne sformułowano zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego, które nie mogą być uznane za usprawiedliwione. Podkreślenia przy tym wymaga, że argumentacja zawarta w uzasadnieniu skargi kasacyjnej została przedstawiona w taki sposób, że zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego ściśle powiązano (uzasadniano) z naruszeniem przepisów postępowania i odwrotnie - potencjalne błędy proceduralne skutkowały w ocenie autora skargi kasacyjnej uchybieniami materialnoprawnymi. W związku z tym w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów materialnoprawnych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie ma usprawiedliwionych podstaw zarzut naruszenia art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. W tym miejscu trzeba przypomnieć, że art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. stanowi, że nie wszczyna się postępowania o nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, a wszczęte umarza, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że podmiot: a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W związku z tym, aby przewoźnik mógł uchylić się od odpowiedzialności musi zostać wykazane, że działał on z należytą starannością, zaś do naruszenia doszło z przyczyn, na których wystąpienie nie miał wpływu. Wobec braku definicji należytej staranności w Prawie o ruchu drogowym, trzeba posłużyć się regulacją zawartą w art. 355 § 2 k.c., wiążącą należytą staranność wymaganą od podmiotów gospodarczych z zawodowym charakterem prowadzonej działalności. Podmiot wykonujący przewóz jest więc zobligowany do staranności wymaganej od przewoźnika, czyli staranności profesjonalisty. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zachowanie należytej staranności i brak wpływu na powstanie naruszenia przez przewoźnika wiąże się m.in. z właściwą oceną posiadanych informacji o przewożonym ładunku. Przewoźnik powinien ocenić jakie bezwzględnie pewne informacje wynikają z powiązania wagi ładunku z masą całkowitą pojazdu wynikającą z jego dokumentów rejestracyjnych, w szczególności powinien wiedzieć, czy nieprzekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu zapewnia zachowanie nacisku na osie dopuszczalnego na drogach, którymi zamierza wykonywać przewóz. Dla analizy przesłanki należytej staranności przewoźnika, istotne znaczenie ma treść art. 61 ust. 1 p.r.d., z którego wynika, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, a zgodnie z art. 61 ust. 2 pkt 1 p.r.d. ładunek umieszcza się na pojeździe w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi na drogę. Z kolei z art. 36 ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe wynika, że z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości spowodowałyby naruszenie przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z powołanych przepisów wynika, że przewoźnik działający z należytą starannością przed rozpoczęciem przewozu powinien mieć usprawiedliwione okolicznościami przekonanie, że wykonując przewóz, nie naruszy prawa. Z przepisów tych nie wynika natomiast, że z przewoźnika zostaje zdjęta odpowiedzialność administracyjna za przejazd pojazdem, co do którego nie ma on żadnej wiedzy o prawidłowości rozmieszczenia ładunku i związanymi z tym naciskami na osie. Podkreślenia wymaga, że o ile posiadane dokumenty mogą dowodzić, że przewoźnik był przekonany o nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, o tyle nie dowodzą one należytej staranności, co do ustalenia, że nie zostaną przekroczone dopuszczalne naciski na osie. W tym względzie przewoźnik musiałby wykazać sprawowanie starannego nadzoru nad załadunkiem oraz zbadanie przy pomocy dostępnych urządzeń technicznych nacisków na osie (np. dokonał prawidłowego ważenia pojazdu przed rozpoczęciem przejazdu i dysponuje w tym zakresie stosownymi dokumentami). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego okoliczność, że przewoźnik nie miał dostępu do wag, a zatem nie było wiadomo, czy ładunek został prawidłowo rozmieszczony, nie uprawniała go do podjęcia się przewozu bez odpowiedzialności za ewentualne przekroczenia nacisków na osie. Przyjęcie takiego założenia wypaczałoby całkowicie sens przepisów ustanawiających zakaz przejazdu pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, gdyż w istocie rzeczy uprawniałoby do bezkarnego wykonywania przewozu przez pojazdy nienormatywne z tego tylko powodu, że przewoźnik godził się na całkowity brak wiedzy, czy wymogi będą dochowane. Zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. zasadą jest obciążenie przewoźnika odpowiedzialnością za wykonywanie przewozu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Zamiarem ustawodawcy, zrealizowanym w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., było dopuszczenie do nienakładania kary pieniężnej, w wyjątkowych wypadkach, kiedy byłoby to szczególnie nieuzasadnione, wobec braku możliwości przeciwdziałania naruszeniu. Mimo, że odpowiedzialność administracyjna co do zasady jest odpowiedzialnością za skutek, w sprawach kar za przejazd pojazdem nienormatywnym ustawodawca odpowiedzialność tę złagodził i w pewien sposób powiązał z niestarannym (niewłaściwym) działaniem przewoźnika. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, to podmiot odpowiedzialny za naruszenie – przewoźnik powinien wskazać okoliczności i dowody potwierdzające, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podmiot wykonujący przewóz powinien wykazać, co uczynił dla zapewnienia wykonywania przewozu zgodnie z prawem oraz, że nic więcej zrobić nie mógł, zaś to co zrobił, pozwalało mu pozostać w uzasadnionym przekonaniu, iż nie naruszy prawa (np. dokonał uprzedniego ważenia pojazdu i posiada na to stosowną dokumentację). Zauważyć także trzeba, że w art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. ustawodawca przewidział możliwość uwolnienia się przewoźnika od odpowiedzialności za przekroczenie nacisków na osie (przy nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej) tylko przy przewożeniu ładunków sypkich oraz drewna, bowiem przy przewozie tych towarów sytuacja w trakcie przewozu może być dynamiczna i przewoźnik nie ma na nią wpływu, co pozwala na zwolnienie go od odpowiedzialności. Takie uregulowanie pozwala wnioskować, że przy innych towarach przewoźnik co do zasady odpowiada za przekroczenie nacisków na osie, a więc pośrednio za akceptację wadliwego rozmieszczenia ładunku na jego pojeździe i brak wiedzy, czy wymagane warunki zostały zachowane. Wobec tego błędna jest wynikająca z uzasadnienia skargi kasacyjnej sugestia, że jeżeli w miejscu załadunku oraz na trasie przejazdu nie było wag i przewoźnik nie mógł sprawdzić, czy dopuszczalne naciski na osie są zachowane, to co do zasady nie odpowiada on za wykonywanie przewozu z ich przekroczeniem. W ocenie Sądu, trafny jest pogląd organów, zaaprobowany przez Sąd pierwszej instancji, że skarżący nie wykazał wystąpienia przesłanek do zwolnienia z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, a wymienionych w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów o charakterze obiektywnym świadczących, że strona dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Jako podmiot profesjonalny - wykonujący przejazd - powinna była podjąć kroki celem takiego załadunku, aby pojazd po wykonaniu czynności załadunkowych był normatywy. W sprawie nie wykazano, że po załadunku pojazd spełniał normy w zakresie nacisku na oś. Nie można uznać, że przewóz ładunku w ilości nieprzekraczającej dopuszczalnej masą całkowitą jest dochowaniem należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Jako profesjonalny przewoźnik skarżąca zapewne orientuje się, że brak przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu nie pozwala na przyjęcie, iż dopuszczalny nacisk na osie nie zostanie przekroczony (np. gdy źle umocowany ładunek się przesunie lub gdy zostanie wadliwie rozlokowany). Tego rodzaju działanie nie może być uznane za działanie z dochowaniem należytej staranności. Nie ma również podstaw do stwierdzenia, że skarżący (przedsiębiorca wykonujący przewóz) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, ponieważ ostateczną decyzję akceptującą rozmieszczenie ładunku podjął zatrudniony przez nią kierowca. Podnoszone przez skarżącego okoliczności nie usprawiedliwiają powstania wykazanych w czasie kontroli naruszeń, a tym bardziej nie świadczą o dochowaniu należytej staranności podmiotu wykonującego przejazd w zakresie wszelkich czynności związanych z tym przewozem. Nie stanowią one także uprawdopodobnienia, iż przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Natomiast w kontekście zarzutów naruszenia prawa procesowego podkreślić trzeba przede wszystkim, że odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, ma charakter kaskadowy. Z podmiotowego punktu widzenia możliwa jest więc odpowiedzialność nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu - tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i załadowcy. Odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna, przy czym podmiot ten ma możliwość uwolnienia się od niej w przypadkach, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Pozostali uczestnicy czynności przewozu (nadawcy, załadowcy, spedytorzy) odpowiadają za zaistniałe naruszenia wyjątkowo, tj. wówczas gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że mieli wpływ lub godzili się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (szerzej na ten temat w wyroku z dnia 11 października 2012 r. sygn. akt II GSK 1357/11, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Przedmiotem rozpatrywanej sprawy jest wyłącznie odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd za zaistnienie naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dopuszczalnego nacisku na osi napędowe pojazdu. Odpowiedzialności tej, w świetle powołanych przepisów ustawy nie wyłącza wynikająca z odrębnej podstawy prawnej odpowiedzialność innych podmiotów - załadowcy, czy zleceniodawcy. Stąd zarzut naruszenia przepisów postępowania tj. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie roli załadowcy w powstaniu przekroczenia dopuszczalnych wartości nacisku na osi okazał się chybiony. Nie jest również zasadny zarzut naruszenia prawa procesowego tj. "art.151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a. poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi w sytuacji niedokładnego wyjaśnienia przez organy administracji stanu faktycznego sprawy skutkujące błędnym przyjęciem, że dopuszczony do ruchu w Rzeczpospolitej Polskiej ciągnik Renault model Magnum oraz naczepa marki Krone model SDP 27" stanowiły pojazd nienormatywny, a przewóz nim towarów wymagał posiadania zezwolenia kategorii IV". Należy bowiem podkreślić, że z art. 2 pkt 35a p.r.d. wynika, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach prd, z kolei zgodnie z treścią art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d., ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ (...). Kontrolowany pojazd członowy poruszał się bowiem po odcinku drogi krajowej zaliczającej się do dróg o dopuszczalnym nacisku osi do 10 t. W wyniku przeprowadzonego ważenia stwierdzono przekroczenie nacisku na pojedynczej osi napędowej o 0,95 t, a zatem prawidłowe było przyjęcie, że kierowca powinien legitymować się zezwoleniem kategorii IV, tj. zezwoleniem na przejazd pojazdu nienormatywnego o naciskach osi nieprzekraczających wielkości przewidzianych dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. Sąd prawidłowo również wyjaśnił kwestię konsekwencji prawnych przekroczenia przez zespół pojazdów dopuszczalnej długości, a zatem, że pojazd dopuszczony do ruchu (zespół pojazdów) może być uznany za nienormatywny w przypadku przekroczenia nacisku osi oraz długości pojazdu. Powoduje to, że nałożenie na skarżącego decyzją administracyjną Podkarpackiego WITD, kary w wysokości 5.000 zł należy również uznać za prawidłowe. Nie są również zasadne zarzuty odnoszące się do niewyjaśnienia czy kierowca został odpowiednio pouczony, skoro z treści protokołu kontroli wynika zaś jednoznacznie, że kierowca został poinformowany przed rozpoczęciem czynności kontrolnych m.in. o zasadach kontroli nacisków osi, masy pojazdu. Wzór protokołu zastosowany w niniejszej sprawie zawierał pouczenie dotyczące ważenia i wag, w tym możliwości dokonania powtórnego ważenia. Jest też wzmianka o pouczeniu kierowcy o sposobie ważenia. Kierowca nie wniósł uwag na temat błędnej procedury pomiaru i nie zgłosił żadnych zastrzeżeń do przebiegu kontroli. W ocenie NSA nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, iż w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2012 r. sygn. akt II OSK 1485/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione (por. wyrok NSA z dnia 25 stycznia 2013 r. sygn. akt II OSK 1751/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku Sąd I instancji realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd, dokonano też jego oceny, jak również zawarto rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, a także art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. podkreślając, iż rola załadowcy nie miała wpływu na wyłączenie odpowiedzialności skarżącego przewoźnika. Ponadto w uzasadnieniu zwrócono uwagę na to, że okoliczność w postaci prawnej niemożności uzyskania zezwolenia określonej kategorii nie ma żadnego znaczenia, albowiem ustawodawca wyraźnie przyjął, że w takiej sytuacji nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia, a zatem mimo braku możliwości uzyskania przez skarżącą spółkę zezwolenia kategorii IV, to z uwagi na fakt, iż ładunek był podzielny (pustaki umiejscowione na 23 paletach). Powoduje to, że organ - zgodnie z treścią art. 140ab ust. 2 p.r.d. - ustalił w sposób prawidłowy i nałożył karę pieniężną, jak za przejazd pojazdem bez zezwolenia kategorii IV. To, że strona skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11 oraz z dnia 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), a taką próbę podejmuje strona skarżąca kasacyjnie, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Należy dodatkowo zaznaczyć, iż nie rozwinięta szerzej w uzasadnieniu WSA kwestia ustalenia długości pojazdu członowego oraz zastosowanie określonej tolerancji błędu nie mała istotnego wpływu na wynik sprawy, skoro samo wykazane przez organ przekroczenie nacisku na pojedynczej osi napędowej dawało podstawę do nałożenia kary administracyjnej we wskazanej w decyzjach wysokości. NSA w niniejszym składzie podziela stanowisko judykatury, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku wypełniając przesłanki wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów skargi i do każdego z argumentów na ich poparcie, może je oceniać całościowo. Najistotniejsze jest to aby z wywodów Sądu wynikało dlaczego w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyrok NSA z 18 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 702/15, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Mając powyższe na uwadze nie można Sądowi I instancji zarzucić, iż naruszył art. 151 p.p.s.a. oddalając skargę. Konkludując podkreślić należy, iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy zarzuty skargi kasacyjnej jako całkowicie nieusprawiedliwione nie mogły zostać uwzględnione. Z tych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) i w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). W rozpoznawanej sprawie zwrot kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz organu należny jest wyłącznie za udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym radcy prawnego reprezentującego Głównego Inspektora Transportu Drogowego, ponieważ sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na skargę kasacyjną nastąpiło po terminie. Organowi za udział w rozprawie nowo ustanowionego pełnomocnika profesjonalnego zasądzono koszty w wysokości 75% stawki minimalnej - 600 zł, co dało kwotę 450 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło