III OSK 532/25

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-09-02

Skład orzekający: Małgorzata Pocztarek, Zbigniew Ślusarczyk, Maciej Kobak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Okręgowa Rada Adwokacka w Poznaniu dopuściła się bezczynności w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, a jeśli tak, czy żądane informacje stanowią informację publiczną, czy też ich żądanie stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu, uznając, że żądane przez skarżącego informacje dotyczące wykonywania zawodu adwokata, w tym kwalifikacji, odpowiedzialności dyscyplinarnej i działalności w samorządzie, stanowią informację publiczną. Sąd podkreślił, że organy samorządu zawodowego są zobowiązane do udostępniania informacji publicznej, a argumenty o nadużyciu prawa do informacji publicznej lub ochronie danych osobowych nie mogą być podstawą do odmowy udostępnienia informacji w trybie zwykłego pisma, lecz wymagają wydania decyzji administracyjnej.
Stan faktyczny
Skarżący J. W. złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej konkretnego adwokata, obejmujący m.in. dane o jego wykształceniu, aplikacji, wynikach egzaminów, postępowaniach dyscyplinarnych oraz działalności w samorządzie adwokackim. Okręgowa Rada Adwokacka w Poznaniu nie rozpoznała wniosku, co skutkowało skargą na bezczynność. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu stwierdził bezczynność organu i zobowiązał go do rozpatrzenia wniosku, uznając większość żądanych informacji za publiczne. Rada Adwokacka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym RODO, oraz twierdząc, że żądanie stanowi nadużycie prawa do informacji publicznej. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu. Oddalono wniosek J. W. o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędziowie sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) sędzia del. WSA Maciej Kobak po rozpoznaniu w dniu 2 września 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 4 grudnia 2024 r. sygn. akt IV SAB/Po 148/24 w sprawie ze skargi J. W. na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej 1. oddala skargę kasacyjną, 2. oddala wniosek J. W. o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 4 grudnia 2024 r. sygn. akt IV SAB/Po 148/24 po rozpoznaniu sprawy ze skargi J. W. na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 i § 1a, art. 151 oraz art. 200 i 205 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935) zwanej dalej: "p.p.s.a." zobowiązał Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu do rozpatrzenia wniosku J. W. z 17 lipca 2024 r. w zakresie punktu 1, 2 oraz 4-15 w terminie 14 dni od otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy (pkt 1), stwierdził bezczynność Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu i uznał, że nie miała ona charakteru rażącego naruszenia prawa (pkt 2), oddalił skargę w pozostałym zakresie (pkt 3) oraz zasądził od Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu na rzecz skarżącego kwotę 100 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 4). W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że wnioskiem z 17 lipca 2024 r. skarżący zwrócił się do organu o udostępnienie informacji publicznej przez udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące adwokat M. J., obejmujące: nazwę uczelni, na której adwokat odbywała studia prawnicze, końcową ocenę ze studiów, czas odbywania aplikacji adwokackiej, datę złożenia egzaminu adwokackiego oraz uzyskany wynik na tym egzaminie, informacje o postępowaniach dyscyplinarnych toczących się wobec adwokata we wskazanym okresie, orzeczonych karach dyscyplinarnych, przedłożenie orzeczeń kończących postępowania dyscyplinarne, upomnienia dziekańskie skierowane do adwokata w podanym okresie, liczba tych upomnień oraz czynów, których dotyczyły, wskazanie adresu poczty elektronicznej oraz numeru telefonu adwokata do kontaktu z klientami, a także czy, kiedy i ewentualnie jakie funkcje adwokat pełniła w samorządzie adwokackim we wskazanym okresie oraz jakie uzyskała z tego tytułu wynagrodzenie z rozbiciem na poszczególne okresy. Zdaniem Sądu I instancji żądane informacje stanowiły informację publiczną w rozumieniu ustawy z 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 roku, poz. 902; dalej w skrócie "u.d.i.p.") – poza informacją o ocenie, z jaką adwokat ukończył studia. Informacje te umożliwiają weryfikację spełnienia warunków wymaganych do uzyskania wpisu na listę adwokatów, obejmują także rozstrzygnięcia i dokumenty urzędowe organów samorządu zawodowego adwokatów. Tym samym brak rozpoznania wniosku przez organ stanowił o jego bezczynności. Odnosząc się do stanowiska organu w zakresie nadużycia prawa do informacji publicznej, Sąd stwierdził, że nadużycie prawa podmiotowego do informacji publicznej ma miejsce wówczas, gdy dany podmiot wnioskuje o udostępnienie informacji publicznej w celu innym niż chęć zachowania jawności życia publicznego czy uzyskania informacji mającej znaczenie dla większej liczby osób, co ma miejsce, gdy dany podmiot wnioskuje o udostępnienie informacji publicznej w celu zaspokajania indywidualnych (prywatnych) potrzeb w postaci uzyskiwania informacji dotyczących wprawdzie kwestii publicznych, lecz przeznaczonych dla celów handlowych, edukacyjnych, zawodowych czy też na potrzeby toczących się postępowań sądowych. Do nadużycia może dojść, gdy żądanie dostępu do informacji publicznej zgłaszane jest dla rozrywki, z nudów, w celu zakłócenia funkcjonowania podmiotu od którego domaga się takiej informacji, czy też pobudek czysto osobistych. Jednak zdaniem Sądu I instancji w niniejszej sprawie brak jest podstaw do stwierdzenia nadużycia przez skarżącego prawa do informacji publicznej. Za podstawę taką nie można uznać braku wykazania uzasadnienia dla uzyskania żądanej informacji. Ponadto Sąd nie dopatrzył się podstaw do tego, aby jako przejaw nadużycia prawa podmiotowego do informacji publicznej rozpoznać ponawianie wniosków o udostępnienie informacji o wybranych adwokatach w różnych okręgowych radach adwokackich, o których wspomina organ w skardze. Mając powyższe na uwadze, wobec braku rozpoznania wniosku przez udostępnienie informacji lub wydanie decyzji odmownej, Sąd I instancji stwierdził że Okręgowa Rada Adwokacka w Poznaniu pozostaje, w opisanym ww. zakresie, bezczynna na dzień podejmowania wyroku, a bezczynność ta nie ma miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Skargę kasacyjną wniosła Okręgowa Rada Adwokacka w Poznaniu, zaskarżając powyższy wyrok w części, tj. pkt 1 w całości, pkt 2 co do stwierdzenia "stwierdza bezczynność Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu..." i pkt 4 wyroku w całości. Zarzuciła naruszenie: 1. art. 134 § 1 p.p.s.a. przez nierozpoznanie sprawy w granicach sprawy, w ten sposób, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu nie rozważył: - czy tworzenie przez rodzinę J., M. i J. W. pod pozorem uzyskiwania dostępu do informacji publicznej bazy danych osobowych adwokatów z całej Polski jest zgodne z prawem, rzetelne i przejrzyste dla osoby, której dane dotyczą, a dane są zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, adekwatne stosowne oraz ograniczone do tego co niezbędne do realizacji prawa dostępu do informacji publicznej, - czy żądanie przez skarżącego informacji osobistych o jednym adwokacie, jest rzeczywiście żądaniem w interesie publicznym w sytuacji, gdy organ udowodnił, że jest to zorganizowana akcja rodziny J., M. i J. W., polegająca na zorganizowanym nękaniu organów izb adwokackich, a w każdej sprawie skarżący domagają się korzyści majątkowej - przyznania im od organu sumy pieniężnej, 2. - art. 5 ust. 1 lit (a), (b) i (c) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) przez jego niezastosowanie w ten sposób, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zaskarżonym wyrokiem uprawnił J. W. do przetwarzania danych osobowych "adwokata T. N." mimo, że powołany przepis przetwarzania takiego zabrania, - art. 1 i art. 2 u.d.i.p. przez błędną ich wykładnię przez przyjęcie, że wniosek skarżącego stanowi realizację prawa dostępu do informacji publicznej, mimo że działanie skarżącego prima facie należało ocenić jako działanie nie w interesie publicznym, lecz w celu nękania organu izby adwokackiej i w konsekwencji uzyskania korzyści majątkowej, a skoro żądana informacja nie była uzyskiwana w interesie publicznym - nie stanowi ona informacji publicznej, a nadto żądanie stanowi nadużycie prawa w zakresie dostępu do informacji publicznej (na co wskazywała metodologia działania skarżącego ukierunkowana nie na uzyskanie informacji w celach istotnych dla ogółu społeczeństwa lecz w celu nękania organu i uzyskania w tren sposób korzyści majątkowej), co powinno prowadzić do konstatacji, że działanie organu było poprawne i nie stanowiło bezczynności. W oparciu o tak sformułowane zarzuty ORA w Poznaniu wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że skarżący, współdziałając z wspólnie zamieszkałymi członkami rodziny, nęka różne rady adwokackie tożsamymi w treści żądaniami dostępu do informacji publicznej, dotyczącymi losowo wybranych adwokatów tylko po to, żeby wnieść do sądu administracyjnego żądanie przyznania mu od organu sumy pieniężnej. Oczywistym jest zatem, że skarżący działa z pobudek osobistych - chęć szykany organów izb adwokackich i uzyskiwania w ten sposób korzyści majątkowej, a nie w interesie publicznym, co przesądza, iż żądane informacje nie stanowią informacji publicznej. W piśmie z 7 stycznia 2025 r. ORA w Poznaniu sprostowała omyłkę pisarską w skardze kasacyjnej w części pkt 2 zarzutu, przez zmianę danych osobowych adwokata wskazanego w tym zarzucie, wskazując iż Sąd uprawnił skarżącego do przetwarzania danych osobowych adwokat M. J. W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania wywołanego wniesieniem skargi kasacyjnej, wg norm przepisanych. W uzasadnieniu podkreślił, że w jego ocenie skarga kasacyjna nie znajduje usprawiedliwionych podstaw. Wskazał, że nie zaskarżył wyroku w części odmawiającej przyznania świadczeń finansowych, wobec czego wbrew twierdzeniu organu nie dąży do osiągnięcia korzyści finansowej. Wskazał, że organy nieprawidłowo realizują wnioski skarżącego o udostępnienie informacji publicznej, co prowadzi do konieczności skierowania spraw na drogę sądową. Dalej skarżący podzielił stanowisko Sądu I instancji, że dane ujęte we wniosku skarżącego nie dotyczą sfery prywatnej adwokata, lecz są one immanentnie związane z wykonywaniem zawodu zaufania publicznego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935) zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną zostały określone w art. 174 p.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie, dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Zatem dodatkowo wymagane jest, aby skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia. W złożonej skardze kasacyjnej zgłoszone zostały zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i przepisu postępowania. W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu winny podlegać zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego sformułowane zarzuty naruszenia prawa procesowego w postaci art. 134 § 1 p.p.s.a. są nieskuteczne (pkt 1 petitum skargi kasacyjnej tiret 1 i 2 ). Wyjaśnić należy, że art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Przepis ten określa zatem granice rozpoznania skargi przez sąd administracyjny pierwszej instancji, zaś granice danej sprawy wyznacza jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego działania lub bezczynności organu administracji publicznej. Oznacza to, że o naruszeniu normy wynikającej z powyższego przepisu można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo – mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku – nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które sąd pierwszej instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. Dodatkowo należy wskazać, że w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można skutecznie kwestionować dokonanej przez Sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ (zob. w tej materii wyrok NSA z 25 marca 2011 r.; sygn. akt I FSK 1862/09; wyrok NSA z 11 kwietnia 2007 r.; sygn. akt II OSK 610/06; zob. nadto postanowienie NSA z 11 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 2438/11 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 października 2015 r.; sygn. akt I GSK 241/14). W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można skutecznie kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (zob. w tej wyrok NSA z 2 lipca 2015 r.; sygn. akt I OSK 450/15), ani prawidłowości oceny materiału dowodowego (zob. w tej materii wyrok NSA z 21 października 2010 r.; sygn. akt I GSK 264/09). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji, rozpoznając skargę niewątpliwie orzekał w granicach sprawy, oceniając postępowanie w zakresie skargi na bezczynność Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, a zatem nie orzekał w granicach (w znaczeniu podmiotowym i przedmiotowym) innej sprawy niż ta, w której została wniesiona skarga. Istotnym jest podkreślenie, że strona nie może ograniczyć się do wytyku wyłącznie naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a., gdyż przepis ten nie może stanowić samodzielnej podstawy skargi kasacyjnej. W takiej sytuacji strona zobowiązana jest powiązać art. 134 § 1 p.p.s.a. z takimi przepisami, których naruszenia przez organ administracji miał nie dopatrzyć się sąd pierwszej instancji (zob. w tej materii m.in. wyrok NSA z 22 maja 2014 r.; sygn. akt I OSK 782/13). W treści wniesionego środka odwoławczego skarżący kasacyjnie organ nie wskazał żadnego innego przepisu, który Sąd pierwszej instancji powinien wziąć pod uwagę z urzędu i z którym wiąże zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. Takiej wady konstrukcyjnej skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny nie może samodzielnie konwalidować, gdyż nie jest uprawniony do uzupełniania za stronę zarzutów kasacyjnych. Niezależnie od powyższej oceny należy wskazać, że kwestie wskazane w omawianych zarzutach naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a., które zdaniem skarżącego kasacyjnie organu nie zostały rozważone przez Sąd, są dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy irrelewantne, ponieważ kwestie celu w jakim wnioskodawca żąda informacji, braku interesu publicznego czy też nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej nie mają wpływu na kwalifikację wnioskowanej informacji jako informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. o czym będzie poniżej. Oceniając z kolei zarzuty naruszenia prawa materialnego uznać należy, że zarzuty te nie mogły odnieść zamierzonego skutku między innymi ze względu na ich wadliwą konstrukcję. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 5 ust. 1 lit. a), b) i c) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) przypomnieć należy, że przedmiotem postępowania przed Sądem pierwszej instancji nie była ocena legalności domniemanego przetwarzania danych przez skarżącego, domagającego się udostępnienia informacji publicznej od organu. Jeżeli zdaniem organu udostępnienie żądanych informacji publicznych naruszy tajemnice ustawowo chronione lub prywatność adwokata to ograniczenie dostępu do takich informacji może nastąpić w formie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej wydanej na podstawie art. 16 ust. 1 i 2 u.d.i.p. w zw. z art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p. Natomiast kwestia przetwarzania danych osobowych w wyniku ewentualnego tworzenia zbioru danych osobowych przez wnioskodawcę, może podlegać ocenie w postępowaniu przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Już z tych przyczyn Sąd pierwszej instancji nie mógł naruszyć art. 5 ust. 1 lit. a), b) i c) RODO. Niezależnie od tej oceny, należy zauważyć, że Sąd I instancji nie mógł naruszyć art. 5 ust. 1 lit. a), b) i c) RODO określających ramy legalności przetwarzania danych osobowych, ponieważ wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej, Sąd I instancji nie "uprawnił" skarżącego do przetwarzana danych osobowych adwokata, ponieważ w zaskarżonym wyroku Sąd tylko zobowiązał ORA do rozpatrzenia wniosku dostępowego w punktach 1, 2 oraz 4-15, co oczywiście nie oznacza zobowiązania ORA do udostępnienia tych informacji publicznych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie mógł odnieść także skutku następny zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. "art. 1 i art. 2 u.d.i.p." jako następstwa błędnej wykładni tych przepisów skutkującej nieprawidłową wykładnią zawartych w nich norm i uznaniem, że żądanie skarżącego dotyczy informacji publicznej pomimo, że działanie skarżącego nie jest działaniem w interesie publicznym lecz w celu nękania organu i w konsekwencji uzyskania korzyści majątkowej a nadto stanowi "nadużycie prawa do informacji publicznej". Wyjaśnić wobec tego trzeba, że naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Z obowiązków tych autor skargi kasacyjnej nie wywiązał się. W odniesieniu do warstwy formalnej zarzutów wskazujących na naruszenie art. 1 i art. 2 u.d.i.p. zaznaczyć należy, że ww. przepisy nie stanowią jednej zamkniętej całości, ale składają się z kilku jednostek redakcyjnych. Tymczasem autor skargi kasacyjnej nie wskazał, naruszenie których ustępów art. 1 i art. 2 u.d.i.p. zarzuca. Należy zatem przypomnieć, że przez podstawę kasacyjną należy rozumieć konkretny przepis prawa, którego naruszenie przez Sąd pierwszej instancji zarzuca skarga kasacyjna. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu (zob. w tej materii m.in. wyroki NSA: z 22 stycznia 2013 r.; sygn. akt II GSK 1573/12 oraz z 19 października 2022 r.; sygn. I OSK 1407/19). Już tylko to uchybienie czyni omawiany zarzut bezskutecznym. Niezależnie od powyższego, treść omawianego zarzutu w zestawieniu ze wskazanymi w nim w sposób ogólny przepisami art. 1 u.d.i.p. i art. 2 u.d.i.p., w których zakodowany jest zakres podmiotowy i przedmiotowy dostępu do informacji publicznej, prowadzi do wniosku, że autor skargi kasacyjnej próbuje za pomocą wskazanych wyżej zarzutów naruszenia prawa materialnego zakwestionować poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia i oceny w zakresie stanu faktycznego, nie koncentrując się na przyjętym przez Sąd pierwszej instancji rozumieniu wskazanych w zarzucie przepisów. Skarżący kasacyjnie organ kwestionuje podstawy uznania, że skarżący domagając się informacji o adwokacie działała w trosce o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa i jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność działania administracji i innych organów władzy publicznej. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organu Sąd I instancji nie wyjaśnił jednak w jaki sposób skarżący realizuje te właśnie cele. Omawiany zarzut odnoszący się do ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy nie mógł osiągnąć skutku jako zarzut błędnej wykładni prawa materialnego. Należy w tym miejscu podkreślić, co akcentował Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z 19 kwietnia 2024 r.; sygn. akt III OSK 1125/23, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami prezentowanymi w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Nie można skutecznie powoływać się na zarzut niewłaściwego zastosowania lub niezastosowania prawa materialnego, o ile równocześnie nie zostaną także skutecznie zakwestionowane ustalenia faktyczne, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może bowiem nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. tej materii m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 stycznia 2013 r.; sygn. akt I OSK 2747/12). Jeżeli skarżący kasacyjnie organ uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, to zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędne zastosowanie jest co najmniej przedwczesny. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może bowiem opierać się na wadliwym (kwestionowanym przez stronę) ustaleniu faktu. Błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej - dowiedzenia ich wadliwości. Gdy skarżący kasacyjnie organ nie podważa skutecznie okoliczności faktycznych (tak jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie), to zarzuty niewłaściwego zastosowania prawa materialnego są zarzutami bezpodstawnymi. W niniejszej sprawie zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd meriti prawidłowo uznał, że żądana przez skarżącego informacja - jako wiedza o wykonywaniu zawodu adwokata - w tym co do spełnienia warunków umożliwiających wpis na listę adwokatów (pkt 1, 2, 4, 5 i 6 wniosku), ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej (pkt 7, 8, 9,10,11 wniosku), możliwości kontaktu z adwokatem (pkt 12, 13 wniosku) oraz działalności w samorządzie adwokackim (pkt 14 wniosku), stanowi informację publiczną, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a, b i d u.d.i.p. oraz art. 6 ust. 2 u.d.i.p. Podobnie żądana informacja z pkt 15 wniosku jest informacją publiczną w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. d u.d.i.p. jako wiedza o majątku publicznym samorządu zawodowego. Tego stanowiska Sądu I instancji w skardze kasacyjnej nie kontestuje się Podkreślenia wymaga, że Sąd I instancji wskazał, że waloru informacji publicznej nie ma natomiast pytanie o ocenę, z jaką adwokat ukończył studia (pkt 3 wniosku). Warunkiem wpisu adwokata na listę jest "ukończenie" wyższych studiów prawniczych. Uzyskana ocena pozytywna z ukończenia studiów pozostaje bez wpływu na spełnienie warunków z art. 65 ustawy - Prawo o adwokaturze. Jako niezwiązana z wykonywaniem zawodu adwokata nie stanowi więc informacji publicznej i nie podlega udostępnieniu w trybie u.i.d.p. Wymaga zaakcentowania, że zawód adwokata należy do grupy tzw. zawodów zaufania publicznego, o których mowa w art. 17 ust. 1 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm.). Zgodnie z art. 17 ust. 1 Konstytucji samorządy zawodowe sprawują pieczę nad należytym wykonywaniem zawodów zaufania publicznego w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Dokonując wykładni tego przepisu Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 18 lutego 2004 r., sygn. P 21/02 wskazał, że konstytucyjnie wymagalne atrybuty "pieczy" samorządów zawodów zaufania publicznego nad "należytym wykonywaniem zawodów" pozostaje konsekwencją charakteru prawnego "pieczy" jako funkcji o cechach władztwa publicznego (...). Sam fakt powierzenia swoistej funkcji "nadzorczej" ("pieczy") samorządowi nie zmienia zasadniczo publicznej natury tej funkcji. Art. 17 ust. 1 Konstytucji in fine - poprzez werbalizację wymogu działania "w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony" - nie pozostawia wątpliwości co do priorytetowego traktowania interesu publicznego w ramach sprawowanej "pieczy". Dotyczy to również relacji "interesu publicznego" do środowiskowego interesu konkretnej korporacji zawodowej. Obowiązuje tu pierwszeństwo interesu publicznego w stosunku do interesu środowiskowego (...). Nie ulega zatem wątpliwości, że sąd dyscyplinarny izby adwokackiej wykonuje zadania władzy publicznej. Okoliczność, iż ustawodawca przekazał sprawowanie sądownictwa dyscyplinarnego nad adwokatami do kompetencji organów adwokatury nie oznacza, że sprawując sądownictwo dyscyplinarne organy te zaprzestają wykonywania zadań władzy nad adwokatami, jak i nie prowadzi do utraty publicznego charakteru tej działalności (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 stycznia 2018 r.; sygn. I OSK 394/16). Jak stanowi art. 1 ust. 2 ustawy - Prawo o adwokaturze, adwokatura jest zorganizowana na zasadach samorządu zawodowego. W świetle art. 3 ust. 1 ww. ustawy zadaniem samorządu zawodowego adwokatury jest: 1) tworzenie warunków do wykonywania ustawowych zadań adwokatury; 2) reprezentowanie adwokatury i ochrona jej praw; 3) sprawowanie nadzoru nad przestrzeganiem przepisów o wykonywaniu zawodu adwokata; 4) doskonalenie zawodowe adwokatów i kształcenie aplikantów adwokackich; 5) ustalanie i krzewienie zasad etyki zawodowej oraz dbałość o ich przestrzeganie; 5a) współdziałanie z jednostkami samorządu terytorialnego w zapewnianiu udzielania nieodpłatnej pomocy prawnej, o której mowa w ustawie z dnia 5 sierpnia 2015r. o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej (Dz. U. z 2021 r. poz. 945 oraz z 2024 r. poz. 928); 6) sprawowanie zarządu majątkiem samorządu adwokackiego i rozporządzanie nim. Z art. 4 ust. 1 pkt 2 u.d.i.p. wynika, że adresatami obowiązku udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności organy samorządów gospodarczych i zawodowych. Naczelna Rada Adwokacka, której zadania określono w art. 58 ustawy - Prawo o adwokaturze w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1-6 tej ustawy, i której organem wykonawczym, stosownie do art. 59 ustawy - Prawo o adwokaturze, jest Prezydium, stanowi - stosownie do art. 9 ustawy - Prawo o adwokaturze - organ adwokatury. Również Okręgowa Rada Adwokacka, której zadania określono w art. 44 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1-6 ustawy Prawo o adwokaturze jest organem izby adwokackiej (art. 39 pkt 2 ww. ustawy). Oba ww. podmioty: NRA i ORA są więc organami samorządu zawodowego, czyli podmiotami obowiązanym do udostępnienia informacji publicznej w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 2 u.d.i.p. Należy przy tym zwrócić uwagę, że użyte w art. 4 ust. 1 u.d.i.p. sformułowanie "zadania publiczne" jest pojęciem szerszym od zawartego w art. 61 ust. 1 zd. drugie Konstytucji RP określenia "zadania władzy publicznej". Pojęcia te różnią się zakresem podmiotowym, albowiem zadania władzy publicznej mogą być realizowane przez organy władzy lub podmioty, którym te zadania zostały powierzone. Sformułowanie "zadania publiczne" pomija bowiem element podmiotowy użyty w określeniu "zadania władzy publicznej". Zadania publiczne mogą być wykonywane przez różne podmioty niebędące organami władzy i bez konieczności ustawowego przekazywania im tych zadań (zob. w tej materii wyroki NSA z: 18 sierpnia 2010r.; sygn. akt I OSK 851/10, 24 września 2014r.; sygn. akt 655/14, 15 maja 2015 r.; sygn. akt I OSK 312/15, 12 kwietnia 2016r.; sygn. akt I OSK 3132/15). Wskazać również należy, że zawód adwokata polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami (art. 4 ust. 1 ustawy - Prawo o adwokaturze). Adwokat w wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych podlega tylko ustawom (art. 1 ust. 3 ustawy - Prawo o adwokaturze).Tytuł zawodowy "adwokat" podlega ochronie prawnej (art. 1 ust. 4 ww. ustawy). Adwokat podczas i w związku z wykonywaniem obowiązków zawodowych korzysta z ochrony prawnej, podobnie jak sędzia i prokurator (art. 7 ust. 1 ustawy - Prawo o adwokaturze). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego adwokat, jako osoba wykonująca zawód zaufania publicznego i korzystająca w związku z jego wykonywaniem z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym, realizuje zatem funkcje i zadania publiczne. Istota jego działalności sprowadza się do zapewnienia obywatelom fachowej pomocy prawnej i zastępstwa procesowego, co z kolei kwalifikuje się jako pełnienie funkcji publicznej. Immamentną cechą działalności zawodowej adwokatów jest jej publicznych charakter, co potwierdza treść § 2 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu. Naruszeniem godności zawodu adwokackiego jest bowiem takie postępowanie adwokata, które mogłoby go poniżyć w opinii publicznej lub poderwać zaufanie do zawodu (załącznik do uchwały nr 403/2023 Prezydium NRA z 7 grudnia 2023 r.). Zwrócić należy także uwagę na dyspozycję art. 8 ust. 1 i 2 ustawy - Prawo o adwokaturze, według którego adwokat przy wykonywaniu zawodu adwokackiego korzysta z wolności słowa i pisma w granicach określonych przez zadania adwokatury i przepisy prawa. Nadużycie tej wolności, stanowiące ściganą z oskarżenia prywatnego zniewagę lub zniesławienie strony, jej pełnomocnika lub obrońcy, kuratora, świadka, biegłego lub tłumacza, podlega ściganiu tylko w drodze dyscyplinarnej. Jest to immunitet o charakterze materialnym, co oznacza, że czyn popełniony przez adwokata w związku z wykonywaniem zawodu nie będzie przestępstwem, lecz deliktem dyscyplinarnym, o którym orzekać może wyłącznie sąd dyscyplinarny. Wskazana prerogatywa sądu dyscyplinarnego świadczy o publicznym charakterze wykonywanych przez niego zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości. (zob. w tej materii wyrok WSA we Wrocławiu z 25 kwietnia 2018 r.; sygn. akt IV SAB/Wr 56/18). W konsekwencji stwierdzić należy, że brak jest możliwości skorzystania przez adwokata z ograniczenia dostępu do informacji publicznych, które go dotyczą, z powołaniem się na prywatność osoby fizycznej na podstawie art. 5 ust. 2 u.d.i.p. (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 stycznia 2016 r.; sygn. akt I OSK 2932/15 oraz wyrok NSA z 26 kwietnia 2019 r.; sygn. akt I OSK 1826/17). Nie oznacza to jednak, że wszystkie informacje dotyczące adwokata są związane z wykonywaniem zadań władzy publicznej. Takimi informacjami nie są przykładowo informacje dotyczące aktywności zawodowej adwokata w sprawach konkretnych podmiotów, czyli związane z tajemnicą zawodową. Natomiast informacje ogólne, dotyczące wykonywania zawodu przez konkretnego adwokata, odnoszące się do jego wykształcenia, tytułu naukowego, miejsca i formy prowadzonej działalności, ewentualnych postępowań dyscyplinarnych, działalności w samorządzie adwokackim, będą stanowić informację publiczną (zob. w tej materii wyrok NSA z 26 lipca 2022 r., sygn. akt III OSK 2697/21). Przechodząc dalej podkreślić należy, że skarżący kasacyjnie organ konsekwentnie argumentował, że skarżący wykorzystuje prawo do informacji publicznej w celu nękania organu i uzyskania w ten sposób korzyści majątkowej. W tym zakresie wymaga wyjaśnienia, że w polskim porządku prawnym, w którym konstytucyjne prawo dostępu do informacji publicznej ma charakter publicznego prawa podmiotowego o treści pozytywnej prawodawca w żadnym miejscu nie wskazał wyraźnie, jakie wartości leżą u podstaw skonstruowania przez niego tego rodzaju prawa. Nie uczynił tego zwłaszcza w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Określił jednak, że prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem politycznym umieszczając art. 61 Konstytucji kreujący to prawo wśród unormowań dotyczących wolności i praw politycznych. Jest to pewna wskazówka w odkodowaniu tych wartości. Przyjmując, że u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej jako prawa politycznego leżą wartości leżące również u podstaw sprawowania władzy w ustroju państwa, wśród których istotną pozycję zajmuje jawność, to nadużyciem prawa dostępu do informacji publicznej byłoby przy powoływaniu się na jawność życia publicznego jego wykorzystywanie po to, aby podejmować działania niezgodne z prawem (nie na podstawie i w granicach prawa), godzące w sprawność i rzetelność funkcjonowania instytucji publicznych, a także ukierunkowane na nieposzanowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka bądź pozyskiwanie, gromadzenie i udostępnianie innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Na takie wartości leżące u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej wskazuje również Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając, że celem wprowadzenia prawa do informacji publicznej była realizacja idei jawności życia publicznego, jego demokratyzacja, dążenie do wzrostu zaufania społecznego do władzy publicznej, a w rezultacie poprawa funkcjonowania administracji publicznej. (...) Udostępnienie informacji publicznej wiąże się zawsze z zaangażowaniem personelu urzędniczego i określonych środków technicznych. Związane z tym obowiązki administracji nie są wobec tego obojętne dla efektywności wykonywania innych zadań publicznych. Zakres obowiązku informacyjnego powinien być ukształtowany w taki sposób, aby zapewnić równowagę między korzyściami wynikającymi z zapewnienia dostępu do informacji a szeroko rozumianymi kosztami, jakie muszą ponieść w celu jego realizacji, podmioty zobowiązane. Nadużywanie prawa do informacji może bowiem ograniczać dostęp do niej innym podmiotom i zakłócać funkcjonowanie urzędu. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy intencje składającego wniosek nie mieszczą się w założeniach aksjologicznych, które legły u podstaw omawianej regulacji prawnej, w tym jeśli wniosek ma na celu swoiste udręczenie podmiotu rozpatrującego (zob. w tej materii m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 30 sierpnia 2012 r.; sygn. akt I OSK 799/12; z dnia 7 września 2019 r.; sygn. akt I OSK 2687/17; z dnia 11 lipca 2022 r.; sygn. akt III OSK 2851/21 oraz z dnia 26 stycznia 2023 r.; sygn. akt III OSK 7265/21). Z charakteru konstrukcji nadużycia publicznego prawa podmiotowego, w tym również publicznego prawa dostępu do informacji publicznej, wynika, że zachowanie mające cechy nadużywania prawa nie powinno korzystać z ochrony prawnej. Jak zasadnie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z 12 lipca 2024 r.; sygn. akt III OSK 2604/23 odmowa ochrony nie następuje jednak poprzez zakwestionowanie przedmiotu określonego prawa, lecz wiąże się z odmową realizacji roszczenia, które z niego wynika, co w przypadku prawa dostępu do informacji publicznej powinno następować wyłącznie przez wydanie decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Jak stanowi bowiem art. 16 ust. 1 u.d.i.p. odmowa udostępnienia informacji publicznej oraz umorzenie postępowania o udostępnienie informacji w przypadku określonym w art. 14 ust. 2 przez organ władzy publicznej następują w drodze decyzji. W przepisie tym została zatem zawarta norma określająca wprost formę działania adresata wniosku dostępowego właściwą w przypadku m.in. odmowy udostępnienia informacji publicznej. Norma ta nie wiąże tej formy z konkretną, charakterystyczną materialną podstawą odmowy udostępnienia informacji publicznej, a zatem należy przyjąć, że dotyczy wszelkich podstaw odmowy udostępnienia takiej informacji. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że wskazana forma decyzji przewidziana dla reakcji organu na nadużywanie prawa dostępu do informacji publicznej znajduje dodatkowo uzasadnienie w specyfice samego mechanizmu nadużywania prawa dostępu do informacji publicznej. Należy mieć bowiem na uwadze, że kategoria nadużycia publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej nie jest wyrażona w tekście prawnym. Tym samym skuteczne kwestionowanie zjawiska nadużywania takiego prawa, w tym publicznego prawa podmiotowego do informacji publicznej, nie może nie odnosić się do motywów i celów stanowiących podstawę złożonego wniosku. Skoro mechanizm nadużywania prawa dostępu do informacji publicznej pozostaje w bezpośrednim związku z celami i motywami, które towarzyszą wnioskodawcy przy zgłoszeniu żądania udostępnienia informacji publicznej, a cele te i motywy mają charakter subiektywny i mogą mieć znaczenie przy ocenie sposobu czynienia użytku przez wnioskodawcę z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej, to istotną przeszkodą w diagnozowaniu nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej może być nieznajomość tych właśnie motywów, jakimi kieruje się podmiot domagający się udzielenia mu informacji publicznej. Jest rzeczą oczywistą, że brak jakichkolwiek podstaw domagania się od takiego podmiotu wyjaśniania powodów, dla których chce on skorzystać z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego. W przypadku prawa dostępu do informacji publicznej ustawodawca wyraźnie tę oczywistość potwierdza stanowiąc w art. 2 ust. 2 u.d.i.p., że od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Skoro jednak dla stwierdzenia nadużycia tego prawa niezbędne jest ustalenie, że dany podmiot w istocie pozoruje realizację wartości leżących u jego podstaw, to konieczne jest poznanie rzeczywistego celu wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie konkretnej informacji publicznej. Ustaleń w tym zakresie można dokonywać w oparciu o ocenę okoliczności faktycznych danej sprawy, w tym treści wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Stosowne znaczenie może mieć zwłaszcza okoliczność ponawiania wniosków o udzielenie informacji publicznych już udostępnionych wnioskodawcy, względnie ogólnodostępnych. Oczywistą jest w świetle powyżej zaprezentowanych zapatrywań konstatacja, że opisane okoliczności powinny być przez określony organ wskazane i ocenione z podaniem argumentacji dlaczego - zdaniem tego organu i w realiach zakreślonych treścią wniosku dostępowego - stanowią podstawę dla przyjęcia przez organ, że podmiot korzystający z publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej nadużywa tego prawa. Należy podzielić pogląd, że dostatecznej gwarancji przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w tym zakresie i przedstawienia powodów kwalifikacji określonego zachowania jako nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej nie daje forma zwykłego pisma informującego podmiot żądający udostępnienia określonych informacji o nieudzieleniu informacji. Gwarancję taką daje natomiast zastosowanie formy decyzji administracyjnej. Forma decyzji czyni nadto realną kontrolę instancyjną odmowy udostępnienia informacji publicznej w przypadku nadużywania prawa dostępu do takiej informacji, jak i - ewentualną - kontrolę sądowoadministracyjną. W związku z powyższym w aktualnym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowane staje się stanowisko, zgodnie z którym odmowa udostępnienia informacji publicznej w sytuacji nadużywania przez wnioskodawcę publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej powinna następować wyłącznie poprzez wydanie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej (zob. w tej materii m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 22 marca 2024 r.; sygn. akt III OSK 320/22; z 24 marca 2023 r.; sygn. akt III OSK 7440/21; z 29 września 2023 r.; sygn. akt III OSK 5517/21 oraz z 17 października 2023 r.; sygn. akt III OSK 2285/22). Odnosząc powyższe zapatrywania do realiów niniejszej sprawy podnieść należy, że jeśli organ twierdzi, iż celem działania skarżącego nie jest jakakolwiek dbałość o interes publiczny, lecz kierują nim inne, niezgodne z istotą prawa dostępu do informacji publicznej pobudki, i w związku z tym zachodzą podstawy do stwierdzenia nadużycia prawa do informacji publicznej, to o odmowie udostępnienia żądanej informacji publicznej organ obowiązany jest orzec w drodze decyzji administracyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie dopatrzył się podstaw do tego, aby uznać, że skarżący nadużył prawa do uzyskania informacji publicznej. Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie może o tym stanowić sam fakt, że żądane informacje dotyczą konkretnego adwokata. Nie przedstawiono również jakiejkolwiek dokumentacji mogącej świadczyć o tym, że skarżący, składając wniosek, rzeczywiście kierował się wyłącznie pobudkami osobistymi, złośliwością, niechęcią do samorządu zawodowego, czy też chęcią zysku. Należy zatem podkreślić, że zagadnienie "nadużycia prawa do informacji publicznej" nie może być badane w sprawie mającej za przedmiot bezczynność organu w udostępnieniu informacji publicznej, gdyż na tym etapie postępowania argumentacja organu związana z nadużyciem przez wnioskodawcę prawa do informacji nie może być uznana za skuteczną. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zasygnalizowane powyżej mankamenty uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji pozostają jednakże bez wpływu na wynik sprawy. W sprawie nie ma bowiem wątpliwości, że ORA w Poznaniu jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej. W okolicznościach niniejszej sprawy należało przyjąć, iż żądane przez skarżącego we wniosku dostępowym informacje mają charakter informacji publicznej (z wyjątkiem pkt 3 wniosku), co skutkowało prawidłowym stwierdzeniem przez Sąd pierwszej instancji bezczynności organu i zobowiązaniem organu do rozpatrzenia wniosku. Wniosek dostępowy powinien być zatem rozpoznany ponownie albo przez udostępnienie żądanych informacji albo poprzez wydanie decyzji o odmowie ich udostepnienia, jeżeli w ocenie organu istnieją podstawy dla takiego rozstrzygnięcia. Co do złożonego wniosku o wystąpienie przez skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego o podjęcie uchwały w składzie siedmiu sędziów tego Sądu wskazać należy, że brak jest podstaw do jego uwzględnienia. O poważnych wątpliwościach prawnych można mówić wówczas, gdy w sprawie pojawią się kwestie prawne, których wyjaśnienie nastręcza znaczne trudności, głównie z powodu możliwości różnego rozumienia przepisów prawnych. Dotyczy to więc kwalifikowanych wątpliwości. Podstawą do przyjęcia, że wystąpiła przedmiotowa przesłanka, będzie także pojawienie się w danej kwestii prawnej rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych. Na tego rodzaju wątpliwości, czy też rozbieżności w orzecznictwie sądowoadministracyjnym skarżący kasacyjnie organ nie wskazał a przedstawione wyżej stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego jest już ugruntowane w obszernym, aktualnym orzecznictwie. Jak wskazano na wstępie, przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych we wniesionym środku odwoławczym. W realiach rozpatrywanej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, w związku z czym, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku, o jej oddaleniu. Wniosek J. W. o zwrot kosztów postępowania kasacyjnego został oddalony na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. (pkt 2 wyroku), ponieważ skarżący nie wykazał (sporządzając samodzielnie odpowiedź na skargę kasacyjną), że takowe koszty poniósł, a zgodnie z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 listopada 2012 r. sygn. akt II FPS 4/12 przepisy art. 204 p.p.s.a. i art. 205 § 2 – 4 w związku z art. 207 § 1 p.p.s.a., stanowią podstawę do zasądzenia zwrotu kosztów jedynie za wniesienie odpowiedzi na skargę kasacyjną sporządzoną przez profesjonalnego pełnomocnika.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło