II SA/Bd 996/13

WyrokWSA w Bydgoszczy2013-12-18

Skład orzekający: Jerzy Bortkiewicz, Elżbieta Piechowiak, Grzegorz Saniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym może zostać nałożona na przewoźnika, jeśli pojazd przewoził ładunek podzielny i przekroczył dopuszczalny nacisk na oś, mimo że zezwolenie na przejazd kategorii VII, które mogłoby teoretycznie dopuścić taki przejazd, nie mogłoby zostać wydane dla ładunku podzielnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kara pieniężna może zostać nałożona na przewoźnika za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli przewoził on ładunek podzielny i przekroczył dopuszczalny nacisk na oś. Przekroczenie nacisku na oś jest wystarczającą przesłanką do zakwalifikowania pojazdu jako nienormatywnego i przypisania mu kategorii VII zezwolenia. Kara za przejazd bez zezwolenia jest wymierzana zarówno w przypadku, gdy zezwolenie mogło być uzyskane, ale nie zostało, jak i gdy zezwolenia nie można było uzyskać ze względu na cechy pojazdu lub ładunku. Odpowiedzialność przewoźnika jest obiektywna i niezależna od winy, a zwolnienie z niej wymaga wykazania należytej staranności, co obejmuje również korzystanie z dostępnych technicznie urządzeń do pomiaru nacisków osi.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę "T." sp. z o.o. karę pieniężną za przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej o 12,6% podczas przewozu ładunku podzielnego. Spółka odwołała się, argumentując, że nie mogłaby uzyskać zezwolenia kategorii VII na przewóz ładunku podzielnego i że odpowiedzialność powinien ponosić załadowca, a ona sama dochowała należytej staranności. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Spółka zaskarżyła decyzję do WSA, podnosząc zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz Sędziowie: Sędzia WSA Elżbieta Piechowiak Sędzia WSA Grzegorz Saniewski (spr.) Protokolant asystent sędziego Agnieszka Zakrzewska-Wiśniewska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 18 grudnia 2013 r. sprawy ze skargi "T." sp. z o.o. w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę. W oparciu o wyniki kontroli przeprowadzonej w dniu [...] r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego ustalił, że w samochodzie ciężarowym (pojazd członowy [...] oraz naczepa ciężarowa marki[...]) wykonującym transport na rzecz spółki [...] Sp. z o.o. w K. po drodze krajowej nr 5, którą mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. - doszło do przekroczenia dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej o 1,45 t – rzeczywisty nacisk pojedynczej osi w zważonym pojeździe wyniósł 12,95 t wobec dopuszczalnej na drodze nr 5 wartości 11,5 t tj. doszło do przekroczenia o 12,6 %. Wobec powyższego decyzją z dnia [...] r., Nr [...], na podstawie art. 64 oraz art. 140aa ust. 1 – 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137, zwanej w skrócie "P.r.d.") i art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm., zwanej w skrócie "k.p.a.") [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą spółkę [...] Sp. z o.o. w [...] karę pieniężną w wysokości 2.000 zł. Mając na uwadze uzyskane w trakcie kontroli wyniki pomiaru rzeczywistej masy całkowitej i nacisków osi organ stwierdził, że kontrolowany pojazd członowy jest pojazdem nienormatywnym mieszczącym się w wymaganiach w zakresie dopuszczalnych parametrów wagowych przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII. Z uwagi na fakt, że kontrolowanym pojazdem przewożony był ładunek podzielny na paletach, stwierdzono naruszenie zakazu przewozu ładunku innego niż niepodzielny pojazdem nienormatywnym (art. 64 ust. 2 P.r.d.) i zgodnie z dyspozycja art. 140ab ust. 2 P.r.d. została nałożona kara pieniężna jak za przejazd bez zezwolenia kategorii VII z przekroczeniem wartości dopuszczalnych jednego lub więcej parametrów o więcej niż 10 % i nie więcej niż 20 %. W odwołaniu spółka podniosła, że organ nałożył na nią karę mimo braku podstawy prawnej do jej nałożenia. Spółka została ukarana za brak zezwolenia kategorii VII. Jak wynika z art. 64d ust. 2 pkt 1 P.r.d. zezwolenie kategorii VII nie może być udzielone, o ile przewożony ładunek jest niepodzielny. Tymczasem w przedmiotowej sprawie pojazd spółki przewoził ładunek podzielny. Zdaniem odwołującej nie można ukarać za brak zezwolenia, którego spółka w świetle obowiązującego prawa nigdy na ten przejazd by nie uzyskała. Spółka podniosła, że wbrew twierdzeniu organu I instancji powyższy pogląd ten nie prowadzi do braku ograniczeń w przewozie ładunków podzielnych. W przypadku stwierdzenia przekroczenia przy przewozie ładunków podzielnych odpowiedzialność ponosi kierowca w oparciu o art. 97 Kodeksu wykroczeń w związku z przepisami prawa o ruchu drogowym. Spółka wskazała na przypadki, kiedy stosowana jest ta interpretacja, co jej zdaniem przemawia także za zastosowaniem tej interpretacji również w przedmiotowej sprawie. Odwołująca spółka podniosła ponadto, że zaszły okoliczności, określone w art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d., wyłączające jej odpowiedzialność tj. spółka nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Prawo przewozowe tj. art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe czyni załadowcę odpowiedzialnym za przeprowadzenie procesu załadunku i nie ma obowiązku, aby kierowca musiał nadzorować załadowcę. Z związku z tym w przedmiotowej sprawie, jak wynika z przedstawionych przez spółkę dokumentów, kierowca spółki nie brał udziału w załadunku. Jest to dopuszczalne, ponieważ eksploatowane przez spółkę naczepy – chłodnie nie wymagają żadnego zabezpieczania ładunku ponieważ wyposażone są w maty antypoślizgowe i inne urządzenia stabilizujące ładunek. Urządzenia te wykorzystuje pracownik firmy załadunkowej, a nie kierowca przewoźnika. Jak wynika z przeprowadzonych czynności kontrolnych przekroczenie nacisku osi ciągnącej ciągnika powstało wyłącznie na skutek źle przeprowadzonych czynności załadunkowych. Dopuszczalna masa całkowita pojazdu spółki była bowiem aż o 8 ton mniejsza od dopuszczalnej. Spółka podkreśliła, że wbrew twierdzeniom organu pierwszej instancji żaden przepis prawa nie nakłada na przewoźnika obowiązku zbadania, przed rozpoczęciem przejazdu, czy pojazd odpowiada określonym w przepisach normom. Decyzją z dnia [...][...] Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Podtrzymując ustalenia organu pierwszej instancji, organ odwoławczy przede wszystkim zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 64 ust. 2 P.r.d. zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub II. Tym samym tylko zezwolenie kategorii I lub II umożliwia przewóz ładunków podzielnych. Poza tym występuje zakaz przejazdu pojazdu nienormatywnego z ładunkiem podzielnym. W przypadku naruszenia tego zakazu nakłada się karę pieniężną jak za brak zezwolenia kategorii odpowiadającej wartościom kontrolowanego pojazdu (zespołu pojazdów) bez względu na to, czy przewożony ładunek był podzielny czy niepodzielny. W trakcie przeprowadzonej kontroli stwierdzono, iż nacisk na pojedynczą oś napędową pojazdu po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,2 w górę wynosi 12,25 t co stanowi przekroczenie o 1,45 t (12,6 %). Z tabeli stanowiącej załącznik do Prawa o ruchu drogowym wynika, że ze względu na nacisk pojedynczej osi, który przekraczał w przedmiotowym przypadku 11,5 t należało zakwalifikować stwierdzone naruszenia jako wykonywanie przejazdu pod drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Zgodnie natomiast z art. 140ab ust. 1 pkt 3 P.r.d. w przypadku gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10 % i nie więcej niż 20 %, karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1 ustala się w wysokości 2.000 zł. Odnosząc się do argumentów odwołania organ odwoławczy stwierdził, że zgodnie z art. 140aa ust. 3 P.r.d. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1 nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. Prowadzi to do wniosku, że w zależności od okoliczności sprawy możliwe jest dodatkowe nałożenie kary pieniężnej także na podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym. Kara taka mogłaby być jednak nałożona równolegle: na podmiot wymieniony w art. 140aa ust. 3 pkt 2 i na podmiot wykonujący przewóz. Odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz jest także niezależna od ewentualnej odpowiedzialności wykroczeniowej kierowcy. Organ podkreślił, że zgodnie z art. 64 ust. 1 P.r.d. już sam ruch pojazdu nienormatywnego po danej drodze publicznej wymaga zezwolenia. A zatem podmiot wykonujący przejazd przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Prawo o ruchu drogowym w art. 61 wyraźnie precyzuje, w jaki sposób należy dokonać załadunku: w ust. 1 wskazano, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, zaś w ust. 2 pkt 1 że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Zdaniem organu w sprawie nie zachodzą ponadto wskazane w art. 140aa ust. 4 P.r.d. okoliczności pozwalająca na uwolnienie się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. W skardze do sądu administracyjnego spółka [...] wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji zarzucając: – naruszenie art. 2 Konstytucji RP oraz art. 7 i 8 k.p.a. poprzez ugruntowanie stanu niezgodnego z prawem u podstaw wydania decyzji przez organ I instancji, – niewłaściwe przyporządkowanie stanu faktycznego do normy materialnej art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. a P.r.d., – niesprawdzenie oraz nieprzeprowadzenie postępowania w zakresie wysokości, szerokości i długości kontrolowanego pojazdu powodujące niemożność nałożenia sankcji administracyjnej na podstawie któregokolwiek z przypadków określonych w art. 140ab ust. 1 P.r.d., – bezpodstawne niezastosowanie art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) P.r.d., – naruszenie art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez zaniechanie ustalenia stanu faktycznego w zakresie rozkładu odpowiedzialności za załadunek, – naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez pominięcie dowodów w postaci przesłanej przez stronę w toku postępowania wykresówki z tachografu samochodowego oraz art. 123 § 1 k.p.a. poprzez niewydanie żadnego postanowienia o niedopuszczalności wskazanego dowodu z dokumentu, – naruszenie art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. 1 P.r.d. poprzez bezpodstawne zastosowanie przewidzianej tym przepisem kary do przewozu pojazdem nienormatynym ładunku podzielnego, – naruszenie przepisów o właściwości. W uzasadnieniu skarżąca spółka podniosła, że organ nie poczynił ustaleń odnośnie wymiarów kontrolowanego pojazdu. Wobec tego niemożliwe jest stwierdzenie, czy pojazd ten spełniał parametry do uzyskania zezwolenia kategorii VII. Aby pojazd zakwalifikować do kategorii VII konieczne jest bowiem łączne spełnienie warunków: 1) przekroczenie wymiarów oraz rzeczywistej masy całkowitej w stosunku do wymienionych w kategoriach I – VI 2) przekroczenie dopuszczalnego (do 11,5 t) nacisku osi napędowej. Brak dokonania pomiarów uniemożliwia nie tylko stwierdzenie czy kontrolowany pojazd spełniał parametry kategorii VII, ale jakiejkolwiek innej kategorii. Brak kontroli wymiarów pojazdu nie pozwalał organowi na ocenę, czy dyspozycja przepisu zawierającego karę była wypełniona w odniesieniu do wymiarów kontrolowanego pojazdu. Skarżąca podtrzymała ponadto zawartą w odwołaniu argumentację, że mając na względzie treść art. 64d ust. 2 P.r.d oraz fakt przewożenia przez pojazd ładunku podzielnego niemożliwe byłoby uzyskanie zezwolenia kategorii VII, a więc niemożliwe jest ukaranie za brak tego zezwolenia. Spółka podtrzymała także swoje stanowisko, iż zachodzą okoliczności określone w art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d. wyłączające jego odpowiedzialność, tj. że za powstałe naruszenie odpowiada wyłączenie załadowca, a działający w imieniu przewoźnika - skarżącej spółki kierowca nie miał możliwości nadzorowania załadunku. Skarżąca wskazała, że odpowiedzialność załadowcy za załadunek oraz zlecenie przewozu rzeczy pojazdem nienormatywnym podmiotowi nieposiadającemu wymaganego zezwolenia wynika z art. 43 i art. 55a ust. 1 pkt 2 i ust. 3 Prawa przewozowego a także z art. 140aa ust. 3 pkt 2 P.r.d. W przypadku załadowcy – w przeciwieństwie do przewoźnika – ustawodawca nie przewidział żadnej procedury umożliwiającej mu uwolnienie się od odpowiedzialności, zatem to on w pierwszym rzędzie musi ponieść odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie. Odnośnie zaś przewoźnika, jakim jest spółka, możliwe jest zwolnienie się z odpowiedzialności, o ile wykaże on, że nie miał wpływu na zaistnienie przewozu pojazdem nienormatywnym. Organ nie przeprowadził postępowania dowodowego odnośnie odpowiedzialności spółki za załadunek, ograniczył się tylko w swojej decyzji do bazującego na przepisach Kodeksu cywilnego wywodu, iż przewoźnik powinien dochować należytej staranności związanej z przejazdem. Spółka podkreśliła, że owa staranność w zakresie swojej odpowiedzialności została przez kierowcę reprezentującego spółkę dochowana: kierowca wybrał na trasę przejazdu wyłącznie drogi krajowe, przed rozpoczęciem przejazdu upewnił się, ważąc załadowany pojazd na wadze stacjonarnej, że jego rzeczywista masa nie przekracza wartości dopuszczalnej, nie dopuścił do załadowania dużej ilości ładunku pozostawiając blisko ośmiotonowy zapas. Kierowca nie dokonał wprawdzie pomiaru nacisków poszczególnych osi, bo ani on ani załadowca nie dysponowali przyrządami za pomocą których można określić taki nacisk. Zdaniem skarżącej sprawdzenie przed każdym wyjazdem nacisków osi wykracza poza przesłankę zachowania należytej staranności związanej z przejazdem choćby dlatego, że wagi do określania nacisków osi są bardzo drogie (kilkadziesiąt tysięcy złotych za 1 komplet), a strona jako przewoźnik musiałaby wyposażyć wszystkie pojazdy w komplet takich wag. Skarżąca spółka zarzucając brak właściwości organu podniosła, że nie istnieje taki organ o nazwie "[...]Inspektor Transportu Drogowego", który wydał decyzję w I instancji. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest niezasdna. Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej a jej kryterium stanowi zgodność z prawem. Oznacza to, iż w postępowaniu sądowym badana jest wyłącznie legalność decyzji, czyli jej zgodność z przepisami prawa materialnego i prawidłowość przyjętej przez organ procedury na tle istniejącego w sprawie stanu faktycznego, która doprowadziła do wydania decyzji. Kontrola sądowoadministracyjna sprowadza się do zbadania, czy organy administracji w toku rozpoznawania sprawy nie naruszyły prawa. W myśl art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Oceniając zaskarżone rozstrzygnięcie w granicach tak określonej kognicji, Sąd uznał, że odpowiada ono prawu. W istocie zarzuty skargi skupiają się na dwóch kwestiach: ― możliwości wymierzenia kary w przypadku przejazdu pojazdem nienormatywnym przewożących ładunek podzielny, ― możliwości uchylenia się podmiotu realizującego przejazd od kary w przypadkach przewidzianych w art. 140aa ust. 4 P.r.d Rozważając pierwszą ze wskazanych kwestii należy przede wszystkim zauważyć, że zgodnie z art. 2 pkt 35a P.r.d. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Z definicji tej wynika zatem że: ― dla uznania za pojazd nienormatywny wystarcza jedna z wymienionych przez ustawodawcę cech tj. o przekroczenie nacisku na oś albo o przekroczenie wymiarów lub masy rzeczywistej ― określenie pojazdu jako nienormatywnego nie zależy od tego, jakiego rodzaju ładunek (podzielny czy niepodzielny) ów pojazd przewozi. Przepis art. 64 ust. 1 pkt. 1 P.r.d. określa zasadę, iż ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ. Z kolei art. 64 ust. 2 P.r.d. zabrania przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II. Wymiary, masa, naciski osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać, są określone w tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do ustawy. (art. 64 ust. 3 P.r.d.). Za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (art. 140aa ust. 1 P.r.d.). Wysokość kar o których mowa w art. 140aa ust. 1 P.r.d. określa art. 140ab ust. 1 P.r.d., przy czym w pkt 1 – 3 tego przepisu wysokość kary została określona w zależności od tego jakiej kategorii zezwolenia nie posiada podmiot realizujący przejazd. Art. 140ab ust. 1 pkt 1 – 3 wyraźnie wskazuje, że określone w nim kary ustalane są za "brak" zezwolenia określonej kategorii. Chodzi zatem o takie sytuacje, kiedy możliwe jest otrzymanie zezwolenia określonej kategorii na przejazd, jednakże pomimo przejazd jest realizowany bez uprzedniego uzyskania tegoż zezwolenia. Nie oznacza to jednak - jak w istocie wskazuje skarżący – że ustawodawca nie przewiduje możliwości nałożenia kary za przejazd pojazdem nienormatywnym, który ze względu na treść art. 64 ust. 2 P.r.d. tj. ze względu na przewożenie ładunku podzielnego, nie mógłby otrzymać zezwolenia na przejazd. Takie wyłączenie nie wynika z treści art. 140aa ust. 1 P.r.d. Z treści tego przepisu wynika, że kara jest wymierzana za przejazd "bez" zezwolenia. Przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych "bez zezwolenia", o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym to zarówno taki przejazd, który dokonywany jest bez zezwolenia, które można było wcześniej uzyskać, ale podmiot realizujący przejazd nie dopełnił obowiązku uzyskania zezwolenia, jak też taki przejazd, który dokonywany jest bez zezwolenia, którego nie można by w ogóle uzyskać ze względu na cechy pojazdu lub ładunku. W świetle tak rozumianego art. 140aa ust. 1 P.r.d. należy intepretować art. 140ab ust. 2 P.r.d. , zgodnie z którym w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Użycie słowa "jak" oznacza, że w przypadku naruszenia zakazu określonego w art. 64 ust. 2 P.r.d. tj. w przypadku przewożenia ładunku podzielnego pojazdem nienormatywnym nie spełniającym warunków zezwolenia kategorii I lub II, tj. organ winien nakładać kary stosując odpowiednio przepisy dotyczące pojazdów spełniających cechy określone dla wyższych kategorii zezwoleń. "Odpowiedniość" stosowania przepisów określających wysokość kar (tj. z art. 140ab ust. 1 P.r.d.) oznacza zatem, że kara za przejazd powinna być wymierza tak jakby był realizowany przejazd pojazdem nienormatywnym bez naruszenia zakazu z art. 64 ust. 2 P.r.d. tj. tak jakby był realizowany przejazd bez zezwolenia określonej kategorii. Z powyższego wynika, że także za przejazd pojazdem nienormatywnym przewożącym ładunek podzielny możliwe jest nałożenie kary stosownie do stwierdzonych cech obciążonego ładunkiem pojazdu. W przedmiotowej sprawie z zachowaniem przepisów prawa organ ustalił, że realizujący przejazd pojazd skarżącej przekroczył dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej: na drodze, na której nacisk ten nie powinien przekraczać 11,5 t w pojeździe skarżącej ów nacisk na drugą oś pojazdu wyniósł 12,95 t tj. o 12,6 % więcej niż wartość dopuszczalna. Okoliczność ta jest pomiędzy stronami bezsporna. W przypadku tego rodzaju przekroczenia zgodnie z załącznikiem nr 1 do ustawy – Prawo o ruchu drogowym, na przejazd powinno zostać uzyskane zezwolenie kategorii VII. Stosownie bowiem do pkt 7 ww. załącznika zezwolenie na przejazd kategorii VII powinny uzyskać pojazdy nienormatywne: a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I-VI, b) o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. Jak wskazano wyżej – z art. 2 pkt 35a P.r.d. wynika, że dla określania, że mamy do czynienia z pojazdem nienormatywnym wystarcza jedna z dwojga rodzaju cech. tj. albo nacisk na oś, albo wymiary lub masa rzeczywista pojazdu. Zasadę tę respektuje cytowany pkt 7 załącznika nr 1 do ustawy: poszczególne punkty a) i b) tegoż punktu nie są złączone spójnikiem (np "i") wskazującym, że cechy określone w pkt a) i b) powinny być spełniane równocześnie. W przedmiotowej sprawie, skoro doszło do przekroczenia cech pojazdu normatywnego w postaci przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi napędowej ponad wartość 11,5 t – jest to wystarczająca okoliczność, by dokonać kwalifikacji przejazdu takim pojazdem do kategorii VII. Zbędne było zatem prowadzenie postępowania w zakresie określenia innych cech pojazdu. W konsekwencji zasadnie organ, mając na uwadze, iż przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś w pojeździe skarżącej (tj. o 12,6 %) mieści się w przedziale 10 – 20 %, nałożył karę określoną w art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b) P.r.d. Bezzasadne są zatem zarzuty skarżącego zarówno odnoszące się do naruszenia art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b P.r.d. jak też art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) P.r.d. W tym zakresie skarżąca w istocie podnosi, że skoro odpowiedzialność za przejazd pojazdu normatywnego bez zezwolenia ciąży na załadowcy, jego odpowiedzialność jest wyłączona. Sąd w niniejszym składzie podziela w tym względzie stanowisko prezentowane w orzeczeniach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie (por. wyroki w sprawach II SA/Ol 451/13 i II SA/Ol 453/13, publ. w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (w skrócie "CBOSA") na stronie www.nsa.gov.pl), że przewidziana w art. 140aa ust. 1 i 3 pkt 1 P.r.d. kara pieniężną, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia może być zawsze nałożona na podmiot wykonujący przewóz (zob. też wyrok NSA z dnia 9 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 491/11, publ. w CBOA), a więc w rozpoznawanej sprawie na przedsiębiorcę, który w ramach prowadzonej działalności realizował przewóz. Dodatkowo taka sama kara, niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, może zostać nałożona na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, w tym załadowcę, w sytuacjach opisanych w pkt 2 ust. 3 art. 140aa, tj. jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. W judykaturze wyrażany jest pogląd, który należy podzielić, że wymienione podmioty ponoszą odpowiedzialność na nieco innych podstawach: przewoźnik (podmiot wykonujący przejazd) ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor ładunku ponoszą odpowiedzialność za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (zob. wyrok NSA z dnia 15 września 2011r. sygn. akt II GSK 764/10). Zaznaczyć należy, że omawiane przepisy ustanawiają odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego przewóz w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto przyczynił się do powstania naruszenia. Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy. W przypadku stwierdzenia naruszeń, po stronie organu powstaje obowiązek nałożenia stosownej kary pieniężnej i od obowiązku tego organ administracji odstąpić nie może. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy, czy dobrej lub złej woli, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków. Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności w jakich doszło do powstania naruszeń. Powyższy przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przejazd. Jednocześnie zaś, ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 140aa ust. 4 pkt 1 i 2, których jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz, nie można interpretować rozszerzająco. Cytowany wyżej art. 140aa ust. 4 pkt 1 przewiduje wprawdzie możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże jest to uzależnione od wykazania, że dołożył on należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Skoro za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, to na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z tą osobą (zob. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Skoro odpowiedzialność przewoźnika jest niezależna od odpowiedzialności załadowcy, trudno zaakceptować bierność kierowcy przy załadunku pojazdu (okoliczność bezsporna), zdanie się wyłącznie na załadowcę, a zwłaszcza brak kontrolnego sprawdzenia obciążenia poszczególnych osi pojazdów. Skarżąca przyznaje, że takie sprawdzenie jest technicznie możliwe, poprzez skorzystanie z zakupionej wagi przeznaczonej do pomiaru nacisku na oś. Okoliczność, że takie urządzenie jest drogie, nie oznacza, że w tym zakresie skarżąca nie musiała dochować należytej staranności tj. nie musiała korzystać z dostępnych technicznie urządzeń pozwalających na dostosowanie się do przepisów prawa. Ponoszenie kosztów jest zaś nierozerwalnie związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Bezzasadny jest także zarzut naruszenia właściwości organu. Stosownie bowiem do art. 51 ust. 1 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym określone w ustawie zadania Inspekcji Transportu Drogowego wykonuje także wojewoda działający za pośrednictwem wojewódzkiego inspektora transportu drogowego. Ze względu na powyższe, na mocy art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło