III SA/Gd 587/13

WyrokWSA w Gdańsku2013-10-03

Skład orzekający: Jacek Hyla, Jolanta Sudoł, Bartłomiej Adamczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy, który nie jest pracodawcą kierowców, ale korzysta z ich usług na podstawie umów cywilnoprawnych lub współpracy z innymi podmiotami gospodarczymi, ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów ustawy o czasie pracy kierowców, w tym za brak okazania wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy, nawet jeśli nie jest bezpośrednim pracodawcą kierowców, ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów ustawy o czasie pracy kierowców, w tym za brak okazania wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu. Forma wykonywania przewozów jest obojętna dla jego odpowiedzialności, a przedsiębiorca odpowiada za skutki wadliwego wykonywania obowiązków swoich i kierowców.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kar pieniężnych na R. J., prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków kierowców oraz nieokazanie wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu. Skarżący kwestionował swoją odpowiedzialność, argumentując, że nie był pracodawcą kierowców, a wykonywane przewozy dotyczyły usług pocztowych, co wyłączało stosowanie przepisów o czasie pracy kierowców. Po wieloletnim postępowaniu administracyjnym i sądowym, ostatecznie sąd administracyjny uznał odpowiedzialność przedsiębiorcy.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Jacek Hyla Sędziowie: Sędzia WSA Jolanta Sudoł ( spr.) Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak Protokolant Starszy sekretarz sądowy Hanna Tarnawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 września 2013 r. sprawy ze skargi R. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją z dnia 26 lipca 2010 r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w G. nałożył na R. J., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A. w G., karę pieniężną w wysokości 26.350 zł za: 1) przekroczenie przez K. Z., M. S., J. C. maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne - kara 1.100 zł; 2) skrócenie przez M. S. dziennego czasu odpoczynku, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne - kara 950 zł; 3) nie okazanie wykresówek lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu kierowców: K. Z., J. C., M. S., podczas kontroli w przedsiębiorstwie - kara 24.300 zł. Ponadto organ umorzył postępowanie w zakresie nałożenia kary pieniężnej za przekroczenie przez kierowców A. S., G. S., A. S. maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne, skrócenie przez A. S., A. S. dziennego czasu odpoczynku, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne, nie okazanie wykresówek lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu kierowców A. S., G. S., A. S. podczas kontroli w przedsiębiorstwie. W uzasadnieniu organ wskazał, że w 2004 r. przeprowadzono kontrolę w firmie R. J. za okres od dnia 1 października 2003 r. do dnia 30 marca 2004 r. Raport pokontrolny sporządzono w dniu 30 listopada 2004 r. Decyzją z dnia 20 grudnia 2004 r. organ nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 30.000 zł. Organ odwoławczy uchylił wskazaną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Ponownie organ pierwszej instancji wydał decyzję w tej sprawie w dniu 30 stycznia 2006 r. Decyzja organu odwoławczego została uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 10 stycznia 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1932/06. Sąd wskazał, że "istotą niniejszej sprawy jest ustalenie ponad wszelką wątpliwość, czy w okresie objętym kontrolą, tj. od dnia 1 października 2003 r. do dnia 30 marca 2004 r. skarżący R. J., prowadząc działalność gospodarczą w zakresie usług transportowych, podlegał przepisom ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców". Sąd ten wskazał też, że dla sprawy kluczową kwestią jest określenie charakteru świadczonych przez skarżącego usług transportowych oraz rodzaju przewożonego ładunku. Organ powinien skonfrontować treść oświadczenia firmy B. Sp. z o.o. na temat firmy C. Sp. z o.o. z umową, jaką skarżący zawarł z firmą C. Sp. z o.o. , której następcą prawnym jest firma B.. Ponadto dodatkowo wyjaśnić treść tego oświadczenia w kontekście okoliczności, czy firma, nie wykonując sama, bezpośrednio usług pocztowych, nie zlecała wykonywania tych usług innym podmiotom. Z treści uzasadnienia wyroku wynika też, że nie można pominąć innego zebranego w sprawie materiału dowodowego - umowy przewozu nr [...] zawartej w dniu 31 grudnia 2003 r. pomiędzy skarżącym a C. Spółką z o.o., rejestru listów przewozowych z dnia 21 kwietnia 2004 r., faktur za wykonywanie usług na rzecz firmy C. Spółki z o.o., twierdzeń skarżącego, iż wykonywał usługi kurierskie na zlecenie firmy C. Sp. z o.o. Wytyczne te zostały powtórzone przez organ odwoławczy w decyzji z dnia 19 czerwca 2007 r., którą uchylił decyzję organu pierwszej instancji z dnia 30 stycznia 2007 r. przekazując sprawę do ponownego rozpoznania i wskazując, że najistotniejszą kwestią jest ustalenie ponad wszelką wątpliwość, czy w okresie objętym kontrolą R. J., prowadzący działalność gospodarczą, podlegał przepisom ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców. Materiał dowodowy miał być uzupełniony tak, by jednoznacznie wykazać, czy przedsiębiorca wykonywał przewozy w ramach usług pocztowych. W toku postępowania wyjaśniającego uzyskano m.in. informację z "B." Sp. z o. o., następcy prawnego "C." Sp. z o.o., że w kontrolowanym okresie firma nie prowadziła działalności zawartej w zezwoleniu Ministra Gospodarki z dnia 27 sierpnia 2001 r. uprawniającym do prowadzenia działalności pocztowej w zakresie przyjmowania, przemieszczania i doręczania przesyłek, ani nie zlecała takich usług stronie. Decyzją z dnia 19 grudnia 2007 r. nałożono na stronę karę pieniężną w wysokości 51.150 zł. Także ta decyzja została uchylona przez organ odwoławczy decyzją z dnia 15 grudnia 2008 r., a sprawa przekazana do rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Decyzja organu odwoławczego była przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 27 maja 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 411/09 oddalił skargę. Organ pierwszej instancji po raz kolejny rozpatrując sprawę przesłuchał stronę oraz kierowców wykonujących transport drogowy na rzecz strony. Kierowcy ci zeznali, że nie świadczyli na rzecz R. J. usług transportowych, a jedynie usługi kierowania pojazdem. Kontrola wykresówek wskazanych kierowców świadczą o tym, że podczas wykonywania przewozów doszło do licznych naruszeń obowiązujących wówczas przepisów. Z uwagi na treść przepisów przejściowych w sprawie zastosowanie miały przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym w brzemieniu obowiązującym w okresie, którego dotyczyła kontrola. W oparciu zaś o zapisy tarcz tachografów przedstawił naruszenia przepisów dotyczące poszczególnych kierowców oraz powołując się na stosowne przepisy określił kary za każde z nich. Naruszenia polegały również na nie okazaniu wszystkich wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu. R. J. odwołał się od tej decyzji w części nakładającej na niego karę pieniężną. Zakwestionował prawidłowość przeprowadzonego postępowania dowodowego, w szczególności w zakresie ustalenia, czy wykonywał przewozy w ramach usług pocztowych, czy świadczył usługi transportowe oraz ustalenia, czy podlega przepisom ustawy o czasie pracy kierowców. Podniósł, że nie zostały uwzględnione jego wnioski dowodowe, a zebrany materiał nie został w całości rozważony przez organ. Twierdził, że nie był pracodawcą kierowców, którzy prowadzą odrębne działalności gospodarcze i nie miał obowiązku przechowywania dokumentacji związanej z ewidencjonowaniem ich czasu pracy. Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 8 lutego 2011 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ wskazał, że zgodnie z art. 92 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, kto wykonuje transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych - podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 15.000 zł. Organ stwierdził, że naruszenia stwierdzone w firmie strony są objęte załącznikiem do ustawy o transporcie drogowym, tj.: pozycja 1.11.1. załącznika, zgodnie z którym skrócenie dziennego czasu odpoczynku, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne o czas do jednej godziny, a także za każdą następną rozpoczętą godzinę jest sankcjonowane karą w wysokości 50 zł; pozycja 1.11.4. załącznika, zgodnie z którym przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne o czas powyżej 15 minut do 30 minut jest sankcjonowane karą pieniężną w wysokości 100 zł, a za każde następne rozpoczęte 30 minut, karą w wysokości 50 zł; pozycja 1.11.11. ust. 1 lit. a załącznika, zgodnie z którym karą w wysokości 300 zł sankcjonuje się nie okazanie wykresówek lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu, podczas kontroli w przedsiębiorstwie - za każdy dzień pracy kierowcy. Organ stwierdził, że zgodnie z art. 14 ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym w związku z art. 26 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, przedsiębiorstwo przechowuje wykresówki, ułożone w odpowiednim porządku, przez co najmniej rok po ich użyciu oraz wydaje zainteresowanym kierowcom, na ich wniosek ich kopie. Wykresówki są okazywane lub przekazywane na żądanie każdego upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych. Zgodnie z art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, kierowca, który w określonych dniach nie prowadził pojazdu albo prowadził pojazd, do którego nie mają zastosowania przepisy rozporządzenia nr 3820/85/EWG, na żądanie osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli przedstawia zaświadczenie, które powinno zawierać w szczególności następujące dane: imię i nazwisko kierowcy, okres, którego dotyczy, wskazanie przyczyny nieposiadania wykresówek, o których mowa w art. 15 ust. 7 rozporządzenia nr 3821/85/EWG, miejsce i data wystawienia, podpis pracodawcy. Zaświadczenie, o którym mowa pracodawca wystawia i wręcza kierowcy przed rozpoczęciem przez kierowcę przewozu drogowego. W przypadku, gdy kierowca w określonych dniach nie prowadził pojazdu w trakcie wykonywania danego zadania przewozowego, pracodawca niezwłocznie wystawia i przekazuje zaświadczenie na żądanie osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli. Stosownie do art. 31 ust. 2 ustawy o czasie pracy kierowców, zapisy z przyrządów kontrolnych oraz kart drogowych pracodawca przechowuje przez okres co najmniej dwunastu miesięcy po wykorzystaniu i udostępnia ich kopie na wniosek kierowców, których one dotyczą. Zapisy te są okazywane lub wydawane na żądanie każdej osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli. Po analizie wykresówek kierowców stwierdzono różnice kilometrów pomiędzy stanem końcowym licznika kilometrów, a stanem początkowym. Na stwierdzone różnice kilometrów nie okazano wykresówek potwierdzających przebytą drogę pojazdu ani dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu. Organ podał, że za okres od dnia 1 października 2003 r. do dnia 30 marca 2004 r. brakuje w sumie 81 wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu. Z tego tytułu wymierzono karę w wysokości 24.300 zł. Analiza wykresówek J. C. i M. S. wykazała, że skracali oni dzienny czas odpoczynku określony przepisami, za co nałożono karę pieniężną w wysokości 950 zł. Wykresówki K. Z., J. C. i M. S. wykazały przekroczenia przez tych kierowców maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy, wobec czego zasadne było nałożenie kary w wysokości 1.100 zł. Organ wskazał, że kierowca nie musi być zatrudniony wyłącznie na umowę o pracę, może również prowadzić własną działalność gospodarczą. W sprawie niniejszej kierowcy wykonywali przewozy drogowe w imieniu R. J. Na mocy art. 87 ustawy o transporcie drogowym przedsiębiorca odpowiedzialny jest za wyposażenie kierowcy wykonującego transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne w wymagane dokumenty. Charakter wykonywanych przewozów nie potwierdza tezy, iż firma C. świadczyła powszechne usługi pocztowe zlecając ich wykonanie innym firmom transportowym, co wynika z pisma firmy B. z dnia 28 października 2005 r. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, poza wyjaśnieniami przedsiębiorcy, nie wskazuje aby strona wykonywała pojazdami powszechne usługi pocztowe. Należy więc uznać, że art. 5 pkt 6 ustawy o czasie pracy kierowców wyłączający ze stosowania tej ustawy przewozy drogowe pojazdami wykonującymi powszechne usługi pocztowe nie miał zastosowania. W okolicznościach sprawy można przyjąć, że przedsiębiorca zaniedbywał obowiązek pobierania i przechowywania wszystkich wykresówek kierowców wykonujących na jego rzecz transport drogowy. R. J. zaskarżył opisaną wyżej decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się jej uchylenia. Zarzucił decyzji naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 76 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a., jak również naruszenie prawa materialnego, tj. art. 31 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców przez błędną wykładnię. Skarżący stwierdził, że mimo tak długiego postępowania oraz zaleceń zawartych w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2007 r. nie została wyjaśniona w sposób wszechstronny okoliczność dotycząca przedmiotu wykonywanych przewozów. W okresie objętym kontrolą skarżący przewoził przesyłki pocztowe, co wyłączone było spod działania przepisów ustawy o czasie pracy kierowców. Na dowód tego w 2005 r. skarżący przedłożył listy przewozowe otrzymane od firmy B. obejmujące jeden dzień, a następnie złożył wniosek dowodowy o zażądanie od tej firmy wszystkich listów przewozowych z okresu objętego kontrolą. Zdaniem skarżącego, jedynie odniesienie się do tego bezpośredniego źródła dowodowego może dać prawidłową odpowiedź na pytanie, co rzeczywiście było przedmiotem przewozu. Tymczasem organy orzekające nie odniosły się w żaden sposób do złożonych przez stronę listów przewozowych, a wniosku pełnomocnika strony nie rozpoznały, pomimo iż zdobycie tych listów przewozowych jest możliwe. Dodał, że przedmiotowe pismo firmy B. to jedynie dokument prywatny, który, gdy jest kwestionowany, nie może stanowić dowodu tego, co zostało w nim stwierdzone (76 § 1 k.p.a. a contrario). Z jego treści nie wynika nawet na jakiej podstawie stwierdzono w nim określone okoliczności. Wątpliwym jest, by po wielu latach pracownik firmy B. mógł się wypowiedzieć na temat przedmiotu przewozów zleconych przez poprzednika prawnego firmę C., bez szczegółowego odniesienia się do listów przewozowych. Ogólne stwierdzenie, że nie zlecano określonych usług, nie oznacza, iż w rzeczywistości nie były one realizowane. Organy pozostawiając nie rozpoznanym wniosek skarżącego o przeprowadzenie określonych dowodów powinny wyjaśnić, dlaczego wystarczającym dowodem jest ten, na którym oparły ustalenia, szczególnie że jest on kwestionowany. Analogicznie organy nie poczyniły prawidłowych ustaleń w zakresie charakteru usług świadczonych przez kierowców w kontekście art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców przyjmując, że wykonywali oni usługi kierowania pojazdem. Z zaświadczeń o prowadzonej działalności gospodarczej wynika, że każdy z kierowców posiadał własną firmę, w ramach której świadczył usługi transportowe na zlecenie strony na podstawie umowy cywilnoprawnej. Przypisywanie tym usługom charakteru kierowania tylko pojazdem nie jest uzasadnione. Nie przeprowadzono ponadto przesłuchania J. C., odwołując się do jego zeznań z 20 stycznia 2005 r. W świetle art. 31 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców, obowiązanym do przechowania dokumentacji związanej z transportem był przedsiębiorca, który był pracodawcą kierowców lub sam wykonywał przewozy drogowe. W sprawie przewóz wykonywany był przez osoby prowadzące własne działalności gospodarcze w ramach cywilnoprawnych umów. Za zachowanie tych podmiotów skarżący nie może ponosić odpowiedzialności administracyjnej. W rozumieniu tego przepisu bez znaczenia jest przedmiot działalności prowadzonej przez przedsiębiorców, którzy podjęli się zlecenia. Dopiero art. 31 nowej ustawy o czasie pracy kierowców z dnia 16 kwietnia 2004 r. odróżnia pracodawcę oraz podmiot, na rzecz którego kierowca wykonywał przewóz na innej podstawie niż stosunek pracy. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko. W piśmie z dnia 20 września 2011 r. skarżący podtrzymał zarzuty i dodał, że w aktach sprawy przekazanych sądowi nie ma listów przewozowych złożonych przez stronę przy piśmie z dnia 5 września 2005 r. Z okoliczności sprawy można wnioskować, że brak odniesienia się do listów przewozowych nie było tylko błędem w samym uzasadnieniu decyzji organów, ale wynikiem całkowitego pominięcia tych dowodów przy rozpoznawaniu sprawy przez organy obu instancji, co dyskwalifikuje te rozstrzygnięcia. W sprawie dokładne ustalenie, co rzeczywiście było przedmiotem przewozu jest niezbędne ze względu na twierdzenie strony, że chodziło o przesyłki pocztowe. Postanowieniem z dnia 30 maja 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził swą niewłaściwość i przekazał sprawę sądowi właściwemu - Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 6 października 2011 r., sygn. akt III SA/Gd 315/11 uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 lutego 2011 r. oraz poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 26 lipca 2010 r. w częściach dotyczących nałożenia kary pieniężnej. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia, Sąd przytoczył treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1932/06 Sąd, zgodnie z którym "istotą niniejszej sprawy jest ustalenie ponad wszelką wątpliwość, czy w okresie objętym kontrolą, tj. od dnia 1 października 2003 r. do dnia 30 marca 2004 r. skarżący R. J., prowadząc działalność gospodarczą w zakresie usług transportowych, podlegał przepisom ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców". Sąd ten wskazał, że dla sprawy kluczową kwestią jest określenie charakteru świadczonych przez skarżącego usług transportowych oraz rodzaju przewożonego ładunku. Organ powinien zatem skonfrontować treść oświadczenia firmy B. Sp. z o.o. na temat firmy C. Sp. z o.o. z umową, jaką skarżący zawarł z firmą C. Sp. z o.o., którego następcą prawnym jest firma B. oraz dodatkowo wyjaśnić treść tego oświadczenia na okoliczność, czy firma, nie wykonując sama, bezpośrednio usług pocztowych, nie zlecała wykonywania tych usług innym podmiotom. Z treści uzasadnienia wyroku wynika też, że nie można pominąć innego zebranego w sprawie materiału dowodowego - umowy przewozu nr [...] zawartej w dniu 31 grudnia 2003 r. pomiędzy skarżącym a C. Sp. z o.o., rejestru listów przewozowych z dnia 21 kwietnia 2004 r. i faktur za wykonywanie usług na rzecz firmy C. Spółki z o.o. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wskazał, że wytyczne te zostały powtórzone przez organ odwoławczy w decyzji z dnia 19 czerwca 2007 r. Nie ma znaczenia w niniejszej sprawie, że po przywołanym wyroku WSA w Warszawie zapadły dwa kolejne wyroki, bowiem skutki prawomocnego wyroku dotyczą każdego nowego postępowania prowadzonego w zakresie danej sprawy i obejmują zarówno przyszłe postępowanie administracyjne, jak i przyszłe postępowanie sądowoadministracyjne. W ocenie Sądu, organy administracji nie wykonały wytycznych tego wyroku, w którym m.in. nakazano skonfrontowanie treści oświadczenia firmy B. z umową, jaką skarżący zawarł z firmą C. Sp. z o.o. oraz wzięcie pod uwagę szeregu dokumentów. Nie spełniły także wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem Sądu, organy po zebraniu dowodów w sprawie powinny dokonać ich analizy, a następnie poczynić ustalenia faktyczne, poparte wskazaniem, na podstawie jakich dowodów tych ustaleń dokonano i dlaczego nie oparto się na treści innych dowodów. Ogólnikowość stwierdzeń dotyczących materiału dowodowego sprawia, że w istocie rzeczy Sąd pozbawiony jest możliwości rzetelnego prześledzenia toku rozumowania organów obu instancji. Z uzasadnień decyzji organów nie wynika w sposób jednoznaczny i pełny, jakim materiałem dowodowym organy dysponowały. Organy nie odniosły się do zgłoszonych wniosków dowodowych, skoncentrowały się na rozważaniach dotyczących zasadności nałożenia kar, gdy tymczasem w pierwszej kolejności należało ustalić, czy co do zasady ich nałożenie jest możliwe. Wskazał na niekompletność akt. Na skutek wywiedzionej skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 8 maja 2013 r. o sygn. akt II GSK 264/12 uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 6 października 2011 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji nie wykazał, jaki jest wpływ uchybień organów administracji na ich rozstrzygnięcia. Analiza treści uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 10 stycznia 2007 r. prowadzi do wniosku, że zakres związania organów odnosił się do konieczności ustalenia okoliczności istotnych dla ustalenia kary za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Nie obejmował on jednak wiążącego wskazania co do form, a więc środków dowodowych, przy pomocy których ten cel ma być zrealizowany. Zatem związanie wytycznymi odnosiło się do pełnego i wyczerpującego ustalenia tej części stanu faktycznego sprawy, która wiązała się z możliwością świadczenia przewozów pocztowych. Organy tę okoliczność ustaliły w sposób niewątpliwy, czemu dały wyraz w uzasadnieniach decyzji. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny, postępowanie wyjaśniające prowadzone w tym zakresie doprowadziło do ustalenia, że w istotnym dla sprawy okresie ten przedsiębiorca nie świadczył usług pocztowych, co wynika z przedstawionych w postępowaniu dokumentów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w G., ponownie rozpoznając sprawę zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przedmiotem ponownej kontroli sądowej jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 lutego 2011 r., która utrzymała w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 26 lipca 2010 r., nakładającą na R. J. karę pieniężną w łącznej wysokości 26.350 zł za: przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy i skrócenie dziennego czasu odpoczynku oraz nie okazanie wykresówek lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu kierowców podczas kontroli w przedsiębiorstwie, a także umarzającą postępowanie. Przy czym złożone przez stronę odwołanie dotyczyło tylko nałożenia kar pieniężnych. Jak wynika z akt administracyjnych, nałożenie kar pieniężnych było następstwem kontroli przeprowadzonej w firmie R. J. za okres od dnia 1 października 2003 r. do dnia 30 marca 2004 r. Raport zaś pokontrolny został sporządzony w dniu 30 listopada 2004 r. We wniesionej skardze, jak i w odwołaniu, skarżący zasadniczo kwestionował możliwość zastosowania przez organy wobec niego jako przedsiębiorcy, przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców. Po pierwsze - z uwagi na świadczenie usług pocztowych, po drugie - że nie był on pracodawcą kierowców, którzy są samodzielnymi podmiotami gospodarczymi. Zarzucał organom brak ustaleń, a także błędną wykładnię przepisów. Należy tu dodać, że przy składaniu odwołania, a następnie skargi, skarżącego reprezentował profesjonalny pełnomocnik. Na wstępie rozważań trzeba wskazać, że niniejsza sprawa była już rozpoznawana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oraz przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Była również objęta postępowaniem przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w Warszawie w związku z wywiedzioną skargą kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (ostatni wyrok, jaki zapadł w niniejszej sprawie). Okoliczności te, nie pozostają obojętne, dla dalszych rozważań prawnych. Zgodnie bowiem z treścią art. 190 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. "Przez ocenę prawną, o której mowa (...) w art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (...), należy rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy, a ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego, ciążący na organie i sądzie, może być wyłączony tylko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, a także po wzruszeniu wyroku pierwotnego środkami przewidzianymi prawem" (vide: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 września 2005 r., sygn. III SA/Wa 1434/05, Baza Orzeczeń Lex Polonica). Podsumowując, obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciąży na Sądzie ponownie orzekającym w sprawie. I tak, rozpatrujący ponownie sprawę Sąd był zobowiązany uwzględnić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 8 maja 2013 r., sygn. akt II GSK 264/12. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że "uwzględnienie skargi na decyzję organu administracji publicznej może mieć miejsce jeżeli Sąd pierwszej instancji dochodzi do wniosku, że w postępowaniu administracyjnym doszło do innych naruszeń prawa formalnego jeżeli to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W postępowaniu toczącym się przed organami Inspekcji Transportu Drogowego, po wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r., istotne znaczenie w zakresie poprawności prowadzonego postępowania miało odniesienie się do wskazań związanych z postępowaniem określonym w uzasadnieniu tego wyroku. Konieczność realizacji tych wskazań i prezentowanej oceny prawnej jest skutkiem dyspozycji art.153 p.p.s.a. Zatem naruszenie tego przepisu, jako podstawa uchylenia decyzji musi się wiązać z wykazaniem przez Sąd pierwszej instancji, że uchybienia w tym zakresie mogły mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy". Jak podniósł Naczelny Sąd Administracyjny - WSA w Gdańsku przyjmując, że organy nie zrealizowały wytycznych wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r., nie wykazał jaki jest wpływ tych uchybień na rozstrzygnięcie, które w sprawie zapadło. Analiza treści uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 10 stycznia 2007 r. prowadzi do wniosku, że zakres związania organów odnosił się do konieczności ustalenia okoliczności istotnych dla ustalenia kary za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Nie obejmował on jednak wiążącego wskazania co do form, a więc środków dowodowych, przy pomocy których ten cel ma być zrealizowany. Zatem związanie organu wytycznymi zawartymi w wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r. odnosiło się do pełnego i wyczerpującego ustalenia tej części stanu faktycznego sprawy, która wiązała się z możliwością świadczenia przez R. J. przewozów pocztowych. W postępowaniu prowadzonym po wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r., w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, organy Inspekcji Transportu Drogowego tę okoliczność ustaliły w sposób niewątpliwy, czemu dały wyraz w uzasadnieniach decyzji. Jak wskazał dalej Naczelny Sąd Administracyjny - postępowanie wyjaśniające prowadzone w tym zakresie z udziałem R. J. doprowadziło do ustalenia, że w istotnym dla sprawy okresie ten przedsiębiorca nie świadczył usług pocztowych. Wniosek taki wynika z przedstawionych w postępowaniu dokumentów. Zatem w świetle wiążącego stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, okoliczność nie świadczenia przez R. J. przewozów pocztowych w spornym okresie, nie budzi wątpliwości. Okoliczność ta przekłada się bezpośrednio na możliwość zastosowania w niniejszej sprawie przez organy przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2001 r., nr 123, poz. 1354 ze zm.). Zgodnie bowiem z regulacją art. 5 pkt 6 tej ustawy, przepisy rozdziału II, (które zawierają normy dotyczące okresów prowadzenia pojazdów, obowiązkowych przerw w prowadzeniu i gwarantowanych okresów odpoczynku kierowców), nie mają zastosowania do przewozów drogowych wykonywanych pojazdami wykorzystywanymi do powszechnych usług pocztowych. Ponadto zgodnie z art. 31 ust. 1 tej ustawy, pracodawca jest obowiązany regularnie kontrolować okresy prowadzenia pojazdu, czas trwania innej pracy oraz okresy wypoczynku, na podstawie zapisów przyrządu kontrolnego, a w przypadku pojazdów niewyposażonych w te przyrządy - na podstawie karty drogowej. Zapisy z przyrządów kontrolnych oraz kart drogowych pracodawca przechowuje przez okres co najmniej dwunastu miesięcy po wykorzystaniu i udostępnia ich kopie na wniosek kierowców, których one dotyczą. Zapisy te są okazywane lub wydawane na żądanie każdej osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli (art. 31 ust. 2). Przepisy ust. 2 stosuje się odpowiednio do przedsiębiorcy osobiście wykonującego przewozy drogowe (art. 31 ust. 3). Odnośnie tej regulacji ustawowej, która obowiązywała w okresie kontrolowanym, wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 4 kwietnia 2004 r., sygn. akt II OSK 1/08 (orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, www. nsa.gov.pl). W uzasadnieniu NSA przywołał pogląd WSA w Warszawie zawarty w wyroku z dnia 4 lipca 2006 r., w którym wskazano, "że w kontrolowanym okresie obowiązywała w polskim systemie prawnym ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców..., która w art. 31 ust. 2 nakładała na pracodawców obowiązek przechowywania zapisów urządzeń kontrolnych (dla pojazdów wyposażonych w przyrządy kontrolujące okresy prowadzenia pojazdu) przez okres co najmniej 12 miesięcy po ich wykorzystaniu i udostępniania kopii tych zapisów kierowcom na ich na wniosek, a także okazywanie lub wydawanie na żądanie osób uprawnionych do przeprowadzenia kontroli. W konkluzji Sąd uznał, że z przywołanych przepisów wynikał obowiązek przechowywania przez skarżącą wykresówek wszystkich osób kierujących w jej przedsiębiorstwie pojazdami, którymi realizowano transport drogowy, przez okres 12 miesięcy .... . Wobec nie przedstawienia przez skarżącą wymaganych wykresówek bądź zaświadczeń o nieprowadzeniu pojazdu wszystkich osób kierujących pojazdami, przy jednoczesnym obowiązku legitymowania się przez przedsiębiorcę takimi dokumentami wynikającymi z przywołanych już wyżej przepisów organ miał obowiązek nałożyć na skarżącą spółkę na podstawie art. 92 ust. 1 ... ." Naczelny Sąd Administracyjny podzielił to stanowisko, podnosząc również, że "przepisy tej ustawy miały zastosowanie do kierowców zatrudnionych w ramach stosunku pracy oraz innych kierowców wykonujących przewozy drogowe ... (art. 1 ust. 1 ustawy)". Tu należy przypomnieć, że artykuł ten stanowi, że przepisy ustawy o czasie pracy kierowców, mają zastosowanie do kierowców zatrudnionych w ramach stosunku pracy oraz innych kierowców wykonujących przewozy drogowe. Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny podniósł, że "W Polsce obowiązek kontrolowania okresów prowadzenia pojazdu, czasu trwania innej pracy oraz okresy wypoczynku na podstawie zapisów przyrządu kontrolnego wprowadziła ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców. Również mocą tej ustawy wprowadzony został obowiązek przechowywania zapisów przyrządów kontrolnych i udostępniania ich na żądanie osoby uprawnionej do kontroli. Dla przedsiębiorców wymagania te stały się wiążące z dniem 1 października 2002 r. ... ." Przechodząc dalej, to niewątpliwie przepis art. 31 ust. 1 i 2 ustawy o czasie pracy kierowców, pozostaje w bezpośrednim związku z art. 92 ust. 1 ustawy transportowej. Przepis ten wskazuje na naruszenia obowiązków i warunków ustawy o czasie pracy kierowców oraz je penalizuje (podobnie jak naruszenia obowiązków i warunków wynikających z innych ustaw enumeratywnie w nim wymienionych). Określa również - co jest ważne - podmiot odpowiedzialny za naruszenia takich obowiązków i warunków. Zgodnie bowiem z przepisem art. 92 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2001 r., nr 125, poz.1371 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym w okresie kontrolowanym - kto wykonuje transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów: 1) ustawy z dnia 28 października 2002 r. o przewozie drogowym towarów niebezpiecznych, 2) ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców, 3) ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach, 4) ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, 5) ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz w zakresie ochrony środowiska, okresowych ograniczeń ruchu pojazdów na drogach lub zakazu ruchu niektórych ich rodzajów, 6) wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych, - podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Podmiotem odpowiedzialnym jest zatem podmiot wykonujący transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne. Definicja transportu drogowego została określona w art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym. Ustawodawca w tym przepisie wskazuje, że pojęcie transportu drogowego obejmuje: krajowy transport drogowy, międzynarodowy transport drogowy i tzw. ułomny przewóz drogowy na potrzeby własne. Prowadzenie działalności gospodarczej w oparciu o przepisy ustawy transportowej wymaga spełnienia ustawowych wymogów do uzyskania licencji. Udzielenie licencji poprzedza sformalizowana procedura administracyjna mająca na celu wykazanie przez zainteresowanego przedsiębiorcę spełnienia szeregu kryteriów, gdyż działalność polegająca na świadczeniu usług transportowych podlega ustawowej limitacji i poddana jest rygorom. Bezspornym w sprawie było, że skarżący R. J. posiada licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy. Poza sporem było również, że jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą "A." w G. Przedmiotem działalności jest krajowy transport ciężarowy. Zgodnie z wyrażanym w orzecznictwie sądowo-administracyjnym poglądem, to przedsiębiorca (przewoźnik), w tym przypadku skarżący, korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z form w jakiej to następuje. Forma ta winna umożliwić mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonanie ciążących na nim oraz na kierowcach obowiązków, gdyż ponosi on w płaszczyźnie prawa administracyjnego odpowiedzialność za skutki wadliwego wykonywania obowiązków swoich i kierowców. Oczywistym jest, że kierowca, niezależnie od formy zatrudnienia wykonuje jedną z czynności składającą się na sekwencję działań, których suma dopiero jest transportem drogowym, w rozumieniu ustawy transportowej. Natomiast sprawą przedsiębiorcy jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które dyscyplinować będą osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, umowy o dzieło, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Można tu również wskazać, że na gruncie prawa cywilnego w stosunku do strony umowy przewozu (art. 774 w zw. z art. 474 k.c.) obowiązują zasady, które zobowiązują przewoźnika w zakresie działalności jego przedsiębiorstwa, do ponoszenia odpowiedzialności za własne działanie lub zaniechanie, za działania i zaniechania osób, z których pomocą wykonuje zobowiązanie, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza. Tak więc, na gruncie art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym za stwierdzone naruszenie odpowiada podmiot wykonujący transport drogowy, tj. przedsiębiorca - przewoźnik (nie zaś kierowca, który wykonuje tylko czynność prowadzenia pojazdu). Podmiot ten odpowiada za naruszenia obowiązków i warunków wynikających z przepisów ustawy z o transporcie drogowym, a także innych ustaw, w tym ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. o czasie pracy kierowców. Forma wykonywania przewozów jest obojętna dla jego odpowiedzialności. Można tu dodać, że w świetle ustawy o transporcie drogowym, forma ta ma znaczenie w przypadku przewozów własnych. Jednym bowiem z warunków umożliwiających zakwalifikowanie danego przewozu jako przewozu własnego jest wykonywanie go osobiście przez przedsiębiorcę lub przez jego pracowników (art. 4 pkt 4 tej ustawy). Jednocześnie, co jest ważne, ani w złożonym odwołaniu ani we wniesionej skardze, skarżący nie twierdził, że kierujący pojazdami samochodowym byli jego pracownikami (wprost przeciwnie). Nie twierdzili tego również przesłuchiwani kierowcy. Podnoszona przez skarżącego okoliczność zawierania umów cywilnoprawnych oraz prowadzenia przez kierowców własnej działalności gospodarczej nie wyłącza jego odpowiedzialności jako przedsiębiorcy (przewoźnika) na gruncie przywołanych ustaw. Zwłaszcza, że ze zgromadzonego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków, wynika jednoznacznie, że przewozy były wykonywane przez kierowców na rzecz przedsiębiorcy - przewoźnika R. J. Ponadto w piśmie z dnia 10 grudnia 2004 r. sam skarżący podnosił - "przy wykonywaniu usług transportowych, czynności kierowania naszymi pojazdami zlecamy niezależnym podmiotom gospodarczym" czy w oświadczeniu z dnia 28 kwietnia 2004 r. stwierdza - "współpracuję z firmami, które świadczą mi usługę kierowania pojazdami jako podmioty gospodarcze". Należy tu uwzględnić także treść protokołu kontroli z dnia 30 listopada 2004 r., w którym ustalono m.in., że tzw. personel stanowią - samodzielne podmioty gospodarcze świadczące usługi kierowania pojazdami powierzonymi przez firmę skarżącego. Natomiast tabor samochodowy obejmują pojazdy będące w dyspozycji prawnej przedsiębiorcy - R. J. Dokonane rozważania prowadzą do wniosku, że organy administracji drogowej obu instancji, powołując się na zebrany w toku postępowania materiał dowodowy zasadnie uznały, że skarżący jako przedsiębiorca - przewoźnik dopuścił się naruszenia ciążących na nim obowiązków. W konsekwencji też organy w oparciu o przepisy ustawy o czasie pracy kierowców, w tym art. 31 ust. 2, stwierdziły ich naruszenie. Obowiązki te ciążyły na nim - jako podmiocie wykonującym transport drogowy. Organy prawidłowo zastosowały przepisy prawa i w oparciu o dokonane ustalenia w zakresie nie przestrzegania przepisów regulujących czas jazdy i odpoczynku nałożyły kary pieniężne. Brak wykresówek nie był kwestionowany. Skarżący w przywołanym już oświadczeniu z dnia 28 kwietnia 2004 r. tłumaczył to, zabieraniem ich przez kierowców oraz niezrozumieniem przepisów o miejscu i obowiązku przechowywania wykresówek. Podobnie słuchany w charakterze strony, podnosił, że nie wiedział ma obowiązek ich przechowywania. Okoliczności te jednak nie mogą zwalniać od ponoszenia odpowiedzialności. Stosownie do przepisu art. 92 ust. 2 ustawy suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli nie może przekroczyć kwoty: 1) 15.000 zł - w odniesieniu do kontroli drogowej; 2) 30.000 zł - w odniesieniu do kontroli w przedsiębiorstwie. Zatem suma nałożonych przez organy kar jest zgodna z wymogami ustawowymi. Ponadto jeżeli czyn będący naruszeniem przepisów, o których mowa w ust. 1 wyczerpuje jednocześnie znamiona wykroczenia, stosuje się wyłącznie przepisy niniejszej ustawy (art. 92 ust. 3). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (art. 92 ust. 4). Stosownie do załącznika do tej ustawy pozycja 1.11.1. załącznika, zgodnie z którym skrócenie dziennego czasu odpoczynku, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne o czas do jednej godziny, a także za każdą następną rozpoczętą godzinę jest sankcjonowane karą w wysokości 50 zł; pozycja 1.11.4. załącznika, zgodnie z którym przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy, przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne o czas powyżej 15 minut do 30 minut jest sankcjonowane karą pieniężną w wysokości 100 zł, a za każde następne rozpoczęte 30 minut, karą w wysokości 50 zł; pozycja 1.11.11. ust. 1 lit. a załącznika, zgodnie z którym karą w wysokości 300 zł sankcjonuje się nie okazanie wykresówek lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu, podczas kontroli w przedsiębiorstwie - za każdy dzień pracy kierowcy. Trzeba wskazać, że w niniejszej sprawie nie mogło mieć zastosowania rozporządzenie Rady Unii Europejskiej z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz.UE.85.370.8 ze zm.), które w przypadku Polski i nowych państw członkowskich weszło w życie dopiero z dniem 1 maja 2004 r. Jednak przywołanie go w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie stanowiło istotnego uchybienia, które mogłoby skutkować uchyleniem decyzji. W podsumowaniu należy ponownie podnieść, że sankcje zawarte w przepisie art. 92 ust. 1 ustawy transportowej odnoszą się do podmiotów wykonujących transport drogowy. Osobami takimi nie są kierowcy przedsiębiorcy (przewoźnika), lecz sam przedsiębiorca. W przepisie tym posłużono się szerokim terminem - wykonujący transport drogowy - ażeby sankcjami z tego przepisu objąć szeroki krąg podmiotów, które naruszają prawo (podmioty te są uprawnionymi przewoźnikami, jak i podmiotami, które tego przymiotu nie mają, a mimo to wykonują działalność polegającą na transporcie drogowym lub przewozach na potrzeby własne). Sąd nie dopatrzył się takiej wadliwości decyzji ani innych uchybień, które mogłyby mieć w istotny wpływ na wynik sprawy. Należy bowiem zauważyć, że nie każde stwierdzenie naruszenie prawa pozwala Sądowi na uchylenie decyzji w całości lub w części. Unormowanie zawarte w art. 145 § 1 pkt 1) a, b, c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, stanowi o naruszeniu prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszeniu prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego oraz inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynika sprawy. Oceniając wniesioną skargę pod względem przywołanych powyżej kryteriów, Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja i decyzja utrzymana nią w mocy, nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie i wyeliminowanie z obrotu prawnego. W przypadku powoływania się na naruszenie przepisów prawa, skuteczne podniesienie zarzutów w tym zakresie wymaga wykazania, że powołane naruszenie miało wpływ lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżący istnienia takiego wpływu nie wykazał. W ocenie Sądu, również materiał dowodowy sprawy nie pozwala na stwierdzenia istnienia takiego charakteru naruszeń w przedmiotowej sprawie. Nie można uznać, aby przywołane przez stronę uchybienia, w świetle poczynionych rozważań, miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w swoich rozważaniach tylko uchybienia, które wpływają na rozstrzygnięcie mogą skutkować uchyleniem decyzji. Zauważył przy tym m.in., że organy wydając decyzje nie odniosły się szczegółowo do oświadczeń R. J. i treści umowy jaka łączyła ten podmiot z firmą "C." poprzedniczką prawną firmy "B.". Jednak brak takiego odniesienia nie daje, zdaniem sądu drugiej instancji, podstawy do stwierdzenia, że jest to powód do uchylenia kontrolowanych decyzji. Stanowisko to, Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał skargę za nieuzasadnioną i w oparciu o przepis art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło