I SA/Gl 467/15

PostanowienieWSA w Gliwicach2015-07-06

Skład orzekający: Teresa Randak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do usunięcia braku formalnego skargi powinien zostać uwzględniony, jeśli strona nie zapoznała się z wezwaniem do uzupełnienia braków z powodu zagubienia pisma i trudnej sytuacji życiowej?
Ratio decidendi
Sąd oddalił wniosek o przywrócenie terminu do usunięcia braku formalnego skargi, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Kryteria oceny postawy strony są rygorystyczne, a przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy. Zagubienie wezwania i brak zapoznania się z jego treścią stanowią rażące zaniedbanie, które nie może być usprawiedliwione trudną sytuacją życiową czy chorobą, jeśli nie wykazano ich wpływu na niemożność działania.
Stan faktyczny
Skarżący złożył skargę bez podpisu, w związku z czym został wezwany do jej uzupełnienia w terminie 7 dni. Wezwanie doręczono w dniu 18 maja 2015 r. Skarżący wykonał wezwanie dopiero 8 czerwca 2015 r., składając jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu, tłumacząc się chorobą, ubóstwem i zagubieniem wezwania. Po wezwaniu do uzupełnienia braku formalnego wniosku o przywrócenie terminu, skarżący uzupełnił go, ponownie wnosząc o przywrócenie terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono wniosek o przywrócenie terminu do usunięcia braku formalnego skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Teresa Randak po rozpoznaniu w dniu 6 lipca 2015 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi R. D. na decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ulg w spłacaniu należności pieniężnych, do których nie stosuje się przepisów Ordynacji podatkowej w kwestii wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do usunięcia braku formalnego skargi p o s t a n a w i a oddalić wniosek. Skarżącego wezwano do usunięcia braku formalnego skargi wniesionej w niniejszej sprawie poprzez jej podpisanie w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi. Wezwanie to doręczono w dniu 18 maja 2015 r. wraz z niezbędnymi pouczeniami, w tym informującym o konieczności dołączania do każdego pisma jego odpisów dla doręczenia ich stronom. Skarżący wykonał jednak wezwanie dopiero w dniu 8 czerwca 2015 r. (data nadania), składając zarazem wniosek o przywrócenie terminu zakreślonego w tym zakresie. Wnioskodawca zauważył, że brak podpisu pod skargą był jedynym brakiem, jakim była ona dotknięta. Przyznał, że otrzymał wezwanie do usunięcia tego braku, lecz stwierdził, iż ze względu na ciężką chorobę, stan skrajnego ubóstwa oraz załamanie spowodowane tym stanem i niezrozumieniem jego sytuacji przez organ rentowy, nie zapoznał się z jego treścią. Ponadto wezwanie zaginęło, toteż skarżący przeszukał całe swoje mieszkanie i znalazł je dopiero w dniu, w którym złożył wniosek o przywrócenie terminu. Jego zdaniem od tego dnia należy liczyć termin do uzupełniania braków formalnych skargi. Niemniej wnioskujący wyraził pogląd, że terminowi uchybił, ale nie nastąpiło to bez jego winy, zwłaszcza iż brak formalny był niewielki, zaś skarga opisywała wszelkie zarzuty, szeroko je uzasadniając. Pismem doręczonym w dniu 22 czerwca 2015 r. skarżącego wezwano do usunięcia braku formalnego wniosku o przywrócenie terminu poprzez nadesłanie jego odpisu dla doręczenia stronie przeciwnej w terminie 7 dni pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania. Skarżący wykonał to wezwanie dnia 29 czerwca 2015 r. (data nadania), wnosząc jednocześnie o przywrócenie wyznaczonego nim terminu siedmiodniowego. Stwierdził, że nie odnotował daty otrzymania wezwania i przypomniał okoliczności, na które powołał się we wniosku o przywrócenie terminu do usunięcia braku formalnego skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: W pierwszej kolejności zaznaczyć wypada, że nie ma przeszkód uniemożliwiających rozpoznanie wniosku o przywrócenie terminu do usunięcia braku formalnego skargi. Skarżący wykonał bowiem wezwanie do usunięcia braku formalnego tego wniosku, nadsyłając jego odpis. Uczynił to przy tym w terminie, wobec czego jego wniosek o przywrócenie tego terminu jest zbędny i bezprzedmiotowy i Sąd nie musi, a nawet nie może ustosunkowywać się do niego merytorycznie. Odnosząc się zatem do wniosku o przywrócenie terminu do uzupełnienia braku formalnego skargi, zauważyć trzeba, że zgodnie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) sąd postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała w tym terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. W myśl art. 87 § 1 i 2 przywołanej ustawy pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, uprawdopodobniając okoliczności wskazujące na brak winy w tym uchybieniu. Rozpatrywany wniosek został wniesiony we wskazanym terminie siedmiodniowym. Przywołana w nim przyczyna uchybienia terminowi do usunięcia braku formalnego, czyli niezapoznanie się z wezwaniem wystosowanym do strony w tym zakresie, miała bowiem ustać w dniu złożenia tego wniosku. Dalszą kwestią jednak pozostaje to, czy przyczyna ta pozwala uznać, że skarżący uprawdopodobnił, iż nie dotrzymał terminu bez swojej winy. W tych ramach stwierdzić należy, że kryteria oceny postawy osoby, która dokonała czynności procesowej po terminie, są bardzo rygorystyczne, gdyż przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy. W orzecznictwie jako kryterium takie przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy, z uwzględnieniem także uchybień spowodowanych choćby niewielkim niedbalstwem. Stąd przywrócenie terminu wchodzi w rachubę, gdy strona nie dotrzymała terminu z powodu przeszkody, której nie mogła usunąć, nawet przy największym w danych warunkach wysiłku, takiej jak nadzwyczajne problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar) czy nagła choroba strony, i to połączona z niemożnością wyręczenie się inną osobą (zob. np. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 sierpnia 2014 r., sygn. akt II GZ 416/14, LEX nr 1497895, z dnia z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GZ 921/14, LEX nr 1634813 i z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt II GZ 896/14, LEX nr 1628828). Strona musi więc uprawdopodobnić, że w czasie biegu terminu, któremu uchybiła, zaistniała obiektywna przeszkoda nie pozwalająca jej dokonać czynności, a powstanie tej przeszkody nie było spowodowane jej działaniem i pozostawało od niej całkowicie niezależne (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2015 r., sygn. akt II GZ 798/14, LEX nr 1640552). W świetle dotychczasowych spostrzeżeń nie podobna uznać, że skarżący dochował minimalnej nawet staranności, jakiej można wymagać od strony jakiegokolwiek postępowania. Przyznał on wszak, że w ogóle nie zapoznał się z wezwaniem, które mu doręczono, a następnie je zagubił, co stanowi rażący wręcz przykład zaniedbania czy wręcz lekceważenia nie tylko powinności procesowych, ale i swoich własnych interesów. Skarżący musiał mieć zresztą tego świadomość, skoro podjął poszukiwania zaginionej przesyłki. Z tego punktu widzenia podnoszony przez niego fakt, że brak formalny skargi, do którego usunięcia go wezwano, był łatwy do uzupełniania, przemawia na rzecz jeszcze surowszej oceny jego postawy. Wykonanie wezwania nie wymagało bowiem od niego większego wysiłku, skoro uczynił on to w dniu, w którym miał wezwanie znaleźć, sporządzając jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu. Warto także zauważyć, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że okoliczności zbliżone do tych przywołanych w rozpatrywanym wniosku świadczą o tym, iż strona ponosi winę w uchybieniu terminu. I tak w postanowieniu z dnia 4 marca 2014 r., sygn. akt II GZ 75/14 (LEX nr 1450816) Sąd ten wypowiedział taki pogląd w odniesieniu do strony, która eksponowała swoje trudne położenie osobiste i majątkowe oraz spiętrzenie się obowiązków zawodowych i problemów życiowych. Stwierdził, że nie może to stanowić podstawy do przywrócenia terminu, gdyż od każdej rozsądnej i należycie dbającej o swoje interesy osoby można oczekiwać, by umiała pogodzić swoją codzienną aktywność z udziałem w postępowaniu sądowoadministracyjnym, w szczególności, jeśli została ona prawidłowo pouczona o swoich prawach i obowiązkach z nim związanych. Podobnie ocenił Naczelny Sąd Administracyjny zagubienie korespondencji procesowej, i to przez członka rodziny strony, który tę korespondencję odebrał, podejmując się przekazania jej stronie (postanowienie z dnia 27 maja 2014 r., sygn. akt II GZ 221/14, LEX nr 1465312). Ocena ta jest zatem szczególnie adekwatna w przypadku skarżącego, który samodzielnie odebrał wezwanie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego braku winy w uchybieniu terminu nie uprawdopodobnia też przeoczenie jakiejś istotnej treści pisma doręczonego stronie z powodu zmęczenia czy emocji, jako że świadczy ono o braku należytej uwagi czy niedopatrzeniu strony, a przez to o niezachowaniu wymaganej staranności procesowej (postanowienie z dnia 8 listopada 2011 r., sygn. akt II GZ 490/11, LEX nr 1094699). Tymczasem skarżący nawet nie zapoznał się z pismem, które otrzymał. Zaniechanie, jakiego dopuścił się wnioskodawca, nie znajduje przy tym żadnego usprawiedliwienia. Przypomnieć warto, że przyczyny uprawdopodobniające brak winy w uchybieniu terminu powinny mieć charakter nadzwyczajny czy wyjątkowy, ponieważ w przeciwnym razie Sąd miałby obowiązek przywrócenia terminu w niemalże każdym przypadku (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 lipca 2011 r., sygn. akt II GZ 273/11 LEX nr 1130773). Skarżący powołał się zaś na okoliczności, które występują stale i cechują sytuację, w jakiej się on znajduje w trakcie całego postępowania i mimo to nie uniemożliwiają mu dokonywania w terminie innych, bardziej złożonych czynności procesowych, jak wniesienie skargi, zawierającej, jak sam podkreślił, rozbudowane zarzuty i ich uzasadnienie. Nie podnosił, by nastąpiła jakaś konkretna zmiana tej sytuacji, która wyłączyłaby tę możliwość w czasie, kiedy biegł termin na wykonanie wezwania, nie pozwalając na wyciszenie emocji czy przezwyciężenie załamania nerwowego łączącego się z jego położeniem. Analogicznie stan zdrowia strony może przemawiać na rzecz przywrócenia terminu wyłącznie wtedy, gdy uprawdopodobni się nie tylko to, że jest on zły, czego zresztą wnioskodawca nie uczynił, ale i że pociągnął on za sobą niemożność działania (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 marca 2013 r., sygn. akt I GZ 49/13, LEX nr 1300901). Strona powinna przedstawić dokumentację potwierdzającą jej problemy zdrowotne i ich wpływ na codzienną egzystencję i zdolność do podejmowania czynności, w tym tych związanych z prowadzonym postępowaniem sądowym (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 maja 2012 r., sygn. akt I GZ 90/12, LEX nr 1295802). Podsumowując, Sąd uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu i dlatego, działając na podstawie art. 86 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło