III SA/Gl 672/19

WyrokWSA w Gliwicach2019-09-02

Skład orzekający: Anna Apollo, Małgorzata Jużków, Beata Kozicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda Śląski zasadnie stwierdził nieważność uchwały Rady Miejskiej w S. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego B.K. z powodu braku prawa wybieralności, podczas gdy Rada oparła swoje ustalenia na niepełnym materiale dowodowym?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę gminy, podzielając stanowisko organu nadzoru, że Rada Miejska w S. nie wykazała w sposób jednoznaczny i kategoryczny, iż radny B.K. nie zamieszkuje na terenie gminy, co skutkowałoby utratą prawa wybieralności. Brak było wystarczających dowodów, aby stwierdzić wygaśnięcie mandatu, a postępowanie wyjaśniające przeprowadzone przez Radę było niepełne i oparte na wątpliwych przesłankach.
Stan faktyczny
Rada Miejska w S. podjęła uchwałę o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu radnego B.K., zarzucając mu brak stałego zamieszkania na terenie gminy i tym samym utratę prawa wybieralności. Wojewoda Śląski stwierdził nieważność tej uchwały, uznając, że Rada nie zebrała wystarczających dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Gmina S. zaskarżyła rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody, zarzucając mu naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych oraz niewłaściwe zastosowanie art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Apollo, Sędzia WSA Małgorzata Jużków, Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.), Protokolant Specjalista Agnieszka Górecka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi Gminy S. na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego oddala skargę. Zaskarżonym rozstrzygnięciem nadzorczym z [...] r. nr [...] Wojewoda Śląski — działając na podstawie art. 91 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 506 ze zm., dalej: usg) — stwierdził nieważność uchwały Nr [...] Rady Miejskiej w S. z dnia [...] r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego B.K., dalej jako "uchwała", w całości, jako niezgodnej z art. 383 § 1 pkt 2 w związku z art. 10 § 1 pkt 3 lit. a i art. 11 § 1 pkt 5 Kodeksu wyborczego z dnia 5 stycznia 2011 roku (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 684 ze zm., dalej: Kodeks wyborczy lub Kw). Argumentując podjęte rozstrzygnięcie, organ nadzoru przybliżył dotychczasowy przebieg postępowania, według chronologii zdarzeń, wskazując przy tym prawne regulacje przedmiotu. W tych ramach wskazał, że na sesji w dniu [...]r. Rada Miejska w S. podjęła, przytoczoną na wstępie, uchwałę Nr [...]w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego B.K. Podniósł, że jako podstawę podjęcia tej uchwały Rada wskazała art. 383 § 1 pkt 2 i § 2 w zw. z art. 5 pkt 9, art. 10 § 1 pkt 3 lit. a, art. 11 § 1 pkt 5 Kw w związku z art. 28 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 ze zm., dalej także Kc) i art. 18 ust. 2 pkt 15 usg. Uchwała ta została doręczona organowi nadzoru w dniu 1 kwietnia 2019 r. W toku postępowania nadzorczego organ nadzoru uznał, że uchwała jest w całości niezgodna z prawem. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 10 § 1 pkt 3 Kodeksu wyborczego prawo wybierania (czynne prawo wyborcze) ma w wyborach do rady gminy – obywatel polski oraz obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na obszarze tej gminy. Z art. 11 § 1 pkt 5 lit. a Kodeksu wyborczego wynika, że prawo wybieralności (bierne prawo wyborcze) ma w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego – osoba mająca prawo wybierania tych organów. Z kolei zgodnie z art. 383 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego wynika, że wygaśnięcie mandatu radnego następuje w przypadku utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów. Odwołując się do orzecznictwa przedmiotu podniósł, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 października 2017 r., sygn. akt II OSK 2082/17, wskazał, że jednym z podstawowych warunków, jakie ma spełniać kandydat na radnego w danej gminie, jest stałe zamieszkiwanie na terenie tej gminy. O miejscu zamieszkania dla określenia praw wyborczych decydują dwie przesłanki: przebywanie w znaczeniu fizycznym w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem oraz zamiar stałego pobytu w tym miejscu. Na stałość pobytu w danej miejscowości wskazuje skupienie w niej życiowej aktywności związanej nie tylko z pracą, ale również z rodziną, natomiast rozpatrując zamiar przebywania w oznaczonej miejscowości, należy mieć na uwadze nie tylko wewnętrzne przekonanie danej osoby, czy jej zapewnienia, ale również to, aby wystąpiły konkretne i sprawdzalne zachowania będące wyrazem deklarowanego zamiaru, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA. Następnie podał, że aby stwierdzić wygaśnięcie mandatu radnego, musi istnieć pewność, że radny nie posiada lub nie posiadał w dniu wyborów biernego prawa wyborczego – tak WSA w Lublinie w wyroku dnia 16 lipca 2015 r., sygn. akt: III SA/Lu 123/15. W niniejszym przypadku, jak zaznaczył, Rada Miejska oparła swoją decyzję, co znalazło swój wyraz w uzasadnieniu do uchwały, na: po pierwsze – treściach zawartych w komentarzach, pojawiających się w sieci internetowej, z których wynikało, że radny B.K. mieszka w M., a w mieszkaniu w S. pojawia się bardzo rzadko i nieregularnie, po drugie – informacji w BIP Urzędu Miejskiego w S. z roku 2011 o wyniku naboru na stanowisko urzędnicze, z której wynika, że miejsce zamieszkania radnego to M., a od roku 2011 radny miał nie podnosić w licznych wywiadach, że przeprowadził się do S., po trzecie – oświadczeniach majątkowych radnego, z których wynika, że małżonkowie K. posiadają we wspólności ustawowej małżeńskiej dom jednorodzinny o powierzchni 118 m2 i trudno przyjąć, że radny posiadając dom o takiej powierzchni i zaciągając na niego kredyt w wysokości 500 tysięcy złotych, miałby mieszkać w kawalerce, po czwarte – pismach mieszkańców, które wpłynęły do Urzędu Miejskiego w S. w roku 2019, z których wynika, że mieszkańcy nie widują radnego w jego miejscu zamieszkania w S., po piąte – informacji o zaślepionej rurze gazu prowadzącej do jego lokalu, jak również wstępnych informacjach, że radny nie korzysta z alternatywnych dla gazu, źródeł energii, po szóste – tym, że radny jest członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w W., po siódme – tym, że przeciętni obserwatorzy przez ponad dwa lata, w tak niewielkim mieście, nie spotkali radnego wykonującego czynności życia codziennego, które by mogły w minimalnym stopniu uzasadnić fakt zamieszkiwania zainteresowanego radnego na obszarze Gminy, po ósme – tym, że radny posiada zarejestrowany pojazd i płaci podatek od nieruchomości w S., ale wspomniane czynności nie przesądzają (podobnie jak wpis do rejestru wyborców) o zamieszkiwaniu na terenie Gminy. W dalszym motywach przypomniał, że pismem z dnia 11 kwietnia 2019 r. zwrócił się do Prezydenta Miasta S. z prośbą o doręczenie: 1) protokołu sesji Rady Miejskiej w S., która odbyła się w dniu [...]roku w zakresie, w jakim dotyczy dyskusji i głosowania nad uchwałą Nr [...]w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego B.K., 2) wszelkiej dokumentacji, w oparciu o którą Rada Miejska w S. podjęła przedmiotową uchwałę, w szczególności pism kierowanych do Urzędu Miejskiego w S.. W odpowiedzi z dnia [...]r., znak: [...]Prezydent Miasta przesłał protokół z sesji odbytej w dniu [...]r., oświadczenia majątkowe radnego, informacje o życiorysie radnego, pisma mieszkańców S. z 12 grudnia 2018 r. i 15 marca 2019 r. oraz notatkę służbową z dnia 11 marca 2019 r. dotyczącą wysokości opłat za zużycie energii elektrycznej w lokalu przy w S.. Zaznaczył nadto, że wyjaśnienia w sprawie złożył również sam zainteresowany, radny B.K., który odniósł się do uchwały w piśmie z dnia 3 kwietnia 2019 r. kierowanym do Wojewody Śląskiego. Zawarł w nim, że mieszka w mieście S., jest tam zatrudniony i zameldowany, aktywnie spędza czas, jest pacjentem przychodni funkcjonującej w S., składa deklaracje podatkowe i rozlicza się w Urzędzie Skarbowym właściwym dla miasta S. oraz opłaca podatek od nieruchomości w Urzędzie Miejskim w S.. Zauważył nadto, że Radny podał również, iż jest Przewodniczącym jednego z największych stowarzyszeń w mieście oraz członkiem innych stowarzyszeń i organizacji działającym w mieście S.. Przedłożył również zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. o wpisie na listę radców prawnych, potwierdzenia opłat czynszowych z tytułu używania lokalu w S., druki opłat za energię elektryczną, decyzję w sprawie wymiaru podatku od nieruchomości za rok 2019 oraz zeznania podatkowe PIT–37 za lata 2016, 2017 i 2018. Mając to na uwadze organ nadzoru uznał, że Rada oparła uchwałę zasadniczo na dwóch pismach mieszkańców, notatce służbowej (z której nie wiadomo, kto ją sporządził, i z której fakty nie zostały zweryfikowane) oraz na komentarzach w sieci internetowej (nie wiadomo jakich) i "wiedzy przeciętnych obserwatorów" (również nie wiadomo jakich). Tymczasem, co zaznaczył, radny na sesji w dniu [...]r. wskazał, że uchwała zawiera szereg nieprawd. Podniósł także, na co zwrócił uwagę organ nadzoru, że nie będzie się do tego odnosił w trakcie sesji, a poruszy to w skardze do WSA. Wskazał on również, że uchwała ma na celu wyeliminowanie z Rady osoby, która zadaje trudne pytania, potrafi je zadać i wie gdzie, popełnia się błędy. Radny wskazał przy tym, że uchwała nie jest oparta na przesłankach ustawowych. W dalszych motywach zaakcentował, iż analiza treści uzasadnienia uchwały, jak również przesłanych do organu nadzoru dokumentów prowadzi do wniosku, że nie było w niniejszej sprawie przesądzających dowodów, bezspornie potwierdzających stałe miejsce zamieszkanie radnego poza S.. Aby stwierdzić wygaśnięcie mandatu radnego, musi istnieć pewność, że radny nie posiada lub nie posiadał w dniu wyborów biernego prawa wyborczego. W niniejszej sprawie – jak stwierdził – takiej pewności nie było. Liczne treści, z których wynikało, że radny mieszka w M., a w mieszkaniu na w S. pojawia się bardzo rzadko i nieregularnie nie zostały sprecyzowane i dookreślone. Informacja z BIP Urzędu Miejskiego w S. z roku 2011 o wyniku naboru na stanowisko urzędnicze, z której wynika, że miejsce zamieszkania radnego to M. potwierdza jedynie stan faktyczny na dzień zakończenia naboru. Z faktu posiadania domu jednorodzinnego o powierzchni 118 m2 trudno wywieźć fakt, że radny w nim mieszka, skoro posiada on również mieszkania o powierzchni: 50 m2, 76,7 m2 oraz 28,2 m2. Co więcej, na co zwrócił uwagę, z wyszczególnionych zobowiązań pieniężnych, w tym umowy kredytu hipotecznego nie wynika, że został on zaciągnięty na zakup domu. W ocenie organu nadzoru nie wykazują faktu zamieszkiwania poza S. pisma mieszkańców, ani zaślepiona rura gazu prowadząca do lokalu przy ulicy [...]. Wstępne informacje o niekorzystaniu z radnego z alternatywnych dla gazu, źródeł energii, również nie zostały potwierdzone przed podjęciem uchwały. Nie wiadomo, kto sporządził notatkę służbową, na którą Rada się powołała, a jej treść nie została zweryfikowana. Jego zdaniem nie sposób też oprzeć uchwały Rady Miejskiej na wiedzy bliżej nieokreślonych "przeciętnych obserwatorów". Fakt bycia członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w W. również, w jego opinii, nie przesądzałby o tym, że radny zamieszkuje poza S.. Co więcej, informacja ta nie została potwierdzona, a z powszechnie dostępnej informacji na witrynie internetowej Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. [...] wynika, że osoba o imieniu i nazwisku B.K. jest wpisana na listę Okręgowej Izby Radców Prawnych pod numerem [...]. Okoliczność pozostawania członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. potwierdza również przedłożone przez radnego zaświadczenie o wpisie na listę radców prawnych. Fakt zamieszkiwania w S. potwierdzają również druki opłat za energię elektryczną, potwierdzenia opłat czynszowych, jak również deklaracje podatkowe PIT–37 przedłożone przez radnego. Podsumowując ten wywód podkreślił, że mocą art. 18 § 5 Kodeksu wyborczego, rejestr wyborców potwierdza prawo wybieralności, a Rada Miejska w S. nie wykazała, aby radny nie był ujęty w stałym rejestrze wyborców Miasta S.. Na zakończenie stwierdził, że nie przesądza, czy radny zamieszkuje bądź też nie zamieszkuje na terenie Miasta S.. Jednakże w ocenie organu nadzoru postępowanie wyjaśniające w sprawie nie zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący, a w konsekwencji na podstawie zebranych przez Radę Miejską w S. materiałów nie sposób jednoznacznie uznać, że radny nie zamieszkuje w S.. Zaakcentował, że Rada Miejska stwierdziła wygaśnięcie mandatu radnego w zasadzie tylko i wyłącznie w oparciu o opisane wyżej pisma mieszkańców oraz notatkę służbową, co w ocenie organu nadzoru nie dawało podstaw do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego z powodu nieposiadania prawa wybieralności w dniu wyborów. Zauważył także, że art. 91 ust. 1 usg stanowi, iż uchwała lub zarządzenie organu gminy sprzeczne z prawem są nieważne. O nieważności uchwały lub zarządzenia w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały lub zarządzenia, w trybie określonym w art. 90. Mając to na uwadze, uznał należy, że uchwała Nr [...] Rady Miejskiej w S. z dnia [...] r., została podjęta z istotnym naruszeniem obowiązującego prawa, co czyni stwierdzenie jej nieważności w całości uzasadnionym i koniecznym. Zaznaczył także, że stwierdzenie nieważności uchwały wstrzymuje jej wykonanie z mocy prawa w całości, z dniem doręczenia rozstrzygnięcia nadzorczego. W skardze na powyższą uchwałę skarżąca gmina wskazała, że zaskarża ją w całości, zarzucając jej naruszenie: 1) przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7, 77 § 1 art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., dalej: Kpa) polegające na niewyczerpującym rozpatrzeniu materiału dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie wyrażającej się w odmówieniu mocy dowodowej i wiarygodności dokumentów uzasadniających podjęcie uchwały, co w konsekwencji doprowadziło do uznania okoliczności nieposiadania miejsca zamieszkania radnego B.K. w S. za nieudowodnionych; 2) przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj. naruszenie art. 5 pkt 9 Kw w zw. z art. 25 Kc poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że miejscem stałego zamieszkania radnego B. K. w dniu wyborów samorządowych było miasto S., co skutkowało naruszeniem art. 383 § 1 pkt 2 w zw. z art. 10 § 1 pkt 3 lit. a i art. 11 § 1 pkt 5 i art. 18 § 5 Kodeksu wyborczego poprzez ich niezastosowanie, mające istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w przyjęciu, iż w dniu wyborów samorządowych tj. dnia [...] r. posiadał prawo wybieralności do Rady Miejskiej w S., z uwagi na posiadanie miejsca zamieszkania w S.; 3) art. 91 ust. 1 usg poprzez niewłaściwe zastosowanie, mające wpływ na wynik sprawy, poprzez stwierdzenie nieważności podjętej uchwały przez skarżącego, podczas gdy rzeczona uchwała nie jest sprzeczna z prawem. Formułując powyższe zarzuty autor skargi – pełnomocnik skarżącej gminy wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia nadzorczego w całości, 2) ustalenie, że zaskarżone rozstrzygnięcie nadzorcze nie podlega wykonaniu w całości, 3) zasądzenie kosztów postępowania administracyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego wedle norm prawem przepisanych. W jej uzasadnieniu zakwestionował w całości zasadność zaskarżonej uchwały przytaczając rozwinięte argumenty przedstawione w jej petitum, zaprezentował ocenę prawną podstawy działania organu podnosząc, że organ wybiórczo dokonał oceny zebranego materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do uznania okoliczności nieposiadania przez radnego B. K. miejsca zamieszkania w S. za nieudowodnionych. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj. po pierwsze – opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie ocena powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie – organ powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących dokumentów urzędowych, które mają na podstawie art. 76 § 1 Kpa szczególną moc dowodową. W końcu, po czwarte – rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych, powinno być zgodne z zasadami logiki (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 marca 2019 r., sygn. akt II OSK 1095/17). Równocześnie wskazał, że istotnym jest, iż skarżący powziął uzasadnioną wątpliwość co do przyczyny wygaśnięcia mandatu w postaci braku prawa wybieralności radnego B.K. w dniu wyborów samorządowych w 2018 r. na obszarze Gminy S. w marcu 2019 r., kiedy do Urzędu Miejskiego w S. wpłynęły pisma mieszkańców, z których w sposób jednoznaczny wynikało, iż osoby je składające, zamieszkujące lub często przebywające w sąsiedztwie mieszkania przy ul. [...] w S., nie widują radnego w miejscu, które deklaruje on jako swoje centrum interesów życiowych. W tejże sytuacji, skarżący był zobligowany podjąć odpowiednie kroki celem wyjaśnienia wątpliwości związanych z możliwością zaistnienia przyczyny wygaśnięcia mandatu radnego. Przypomniał, że dysponuje zestawieniem zużycia energii elektrycznej dla punktu poboru położonego w S. przy ulicy [...] za okres od sierpnia 2018 r. do grudnia 2018 r. (numer licznika [...]). Z zestawienia tego w jego ocenie w sposób jednoznaczny wynika, że lokalu nikt nie zamieszkuje, co całkowicie przeczy oświadczeniom radnego. W ocenie autora skargi z całą stanowczością należy stwierdzić, iż biorąc pod uwagę przedstawione w piśmie z A sp. z o.o z dnia 26 kwietnia 2019 r. faktyczne zużycie energii elektrycznej ww. mieszkaniu, które jest drastycznie niskie, niepodważalnym jest fakt, iż radny nie zamieszkuje przy ulicy [...] , a co najważniejsze dla rozpatrywanie przedmiotowej sprawy nie zamieszkiwał w dniu wyborów samorządowych w roku 2018. Jednoznacznie, jego zdaniem, należy wywodzić, iż zużycie energii w gospodarstwach domowych jest zdecydowanie wyższe, aniżeli to wykazane w przedmiotowym mieszkaniu radnego. Dodatkowo, w dniu 11. marca 2019 r., została sporządzona notatka służbowa, z treści której wynika, iż opłaty ponoszone za energię elektryczną pod ww. adresem w okresie od września 2018 r., do dnia – jak określił autor skargi – "dzisiejszego wykluczają możliwość faktycznego zamieszkiwania". W orzecznictwie, na co zwrócił uwagę, uznaje się, że notatka urzędowa sporządzoną przez pracownika organu na komputerze posiada walor dowodu (wyrok NSA z 28 marca 2017 r. sygn. akt I OSK 2538/15). Zgodnie z treścią uzasadnienia uchwały, do jednego z wniosków mieszkańców została dołączona dokumentacja zdjęciowa przedstawiająca drzwi do mieszkania radnego przy ul. [...] i rurę gazu prowadzącą do tego lokalu, gdzie zamiast licznika zużycia paliwa gazowego znajduje się zaślepka. Jak zostało wskazane, w mieszkaniach w budynku przy ul. [...] gazem są zasilane zarówno piece kuchenne, jak również przepływowe ogrzewacze wody. Następnie podniósł, że mając na uwadze oświadczenia majątkowe złożone przez radnego w latach 2015, 2016, 2017, 2018 jasnym jest, iż radny dysponuje większą ilością nieruchomości. Radny wykazywał w oświadczeniach majątkowych tytuły prawne do szeregu nieruchomości. Dopiero w roku 2017 w oświadczeniu majątkowym radnego pojawia się lokal mieszkalny o powierzchni 28,2 m2 który w istocie ma tę samą powierzchnię, co lokal znajdujący się w gminnej ewidencji pod adresem przy ul. [...]. Dodatkowo, skarżący analizując oświadczenia majątkowe radnego, wywiódł stanowisko, iż trudno przyjąć, ze radny zamieszkuje w mieszkaniu wielkości kawalerki, w sytuacji jeśli posiada inne nieruchomości o znacznie większej powierzchni, w tym dom jednorodzinny o pow. 118 m2 położony w M. Powtarzając argumenty zawarte w uzasadnieniu uchwały uznał, że organ nadzoru dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie naruszenie art. 5 pkt 9 Kw w zw. z art. 25 Kc poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że miejscem stałego zamieszkania radnego B.K. w dniu wyborów samorządowych było miasto S., co skutkowało naruszeniem art. 383 § 1 pkt 2 w zw. z art. 10 § 1 pkt 3 lit, a i art. 11 § 1 pkt 5 i art. 18 § 5 Kw poprzez ich niezastosowanie, mające istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w przyjęciu, iż w dniu wyborów samorządowych tj. dnia 21 października 2018 r. posiadał prawo wybieralności do Rady Miejskiej w S., z uwagi na posiadanie miejsca zamieszkania w S. w sytuacji gdy wedle skarżącego takiego prawa nie posiadał. Odwołując się do stanowiska prezentowanego w orzecznictwie sądów administracyjnych zaznaczył, że zdecydowanie dominuje w nim pogląd co do tego, że o zamieszkiwaniu w jakiejś miejscowości można mówić wówczas, gdy występujące okoliczności pozwolą przeciętnemu obserwatorowi na wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest obecnie głównym ośrodkiem działalności danej dorosłej osoby fizycznej, w której aktualnie koncentruje się jej życiowe centrum (tak np. Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 28 czerwca 2012 r. sygn. akt I OW 82/12; w postanowieniu z 13 maja 2011 r. sygn. akt I OW 11/11; czy w postanowieniu z 16 marca 2011 r. sygn. akt I OW 194/10). Jego zdaniem z słusznie w orzecznictwie podnosi się, że wartością chronioną jest sprawiedliwe prawo wyborcze i prawidłowe wykonywanie mandatu radnego, który zgodnie z art. 23 usg obowiązany jest kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy. Uznał także iż podkreślenia wymaga fakt, że zgodnie z art. 10 § 1 pkt 3a Kodeksu Wyborczego – prawo wybierania, tj. czynne prawo wyborcze w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego – rady gminy, ma obywatel polski oraz obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na obszarze tej gminy. W wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego (bierne prawo wyborcze) posiadają osoby mające prawo wybierania tych organów (art. 11 § 1 pkt 5 Kodeksu wyborczego). Zgodnie natomiast z art. 383 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego, jedną z przyczyn wygaśnięcia mandatu jest utrata prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów. Zarówno zatem dla czynnego jak i biernego prawa wyborczego istotne znaczenie ma miejsce zamieszkania. O miejscu zamieszkania zasadniczo decydują dwa czynniki: pierwszy – zewnętrzny, czyli faktyczne przebywanie (corpus), i drugi – wewnętrzny, czyli zamiar stałego pobytu (animus). Jeśli jedna z tych przesłanek nie jest spełniona, powoduje to utratę miejsca zamieszkania. O zamieszkaniu pod wskazanym adresem można mówić, gdy okoliczności sprawy pozwolą przeciętnemu obserwatorowi na sformułowanie wniosku, że w tym miejscu skupia się działalność osoby fizycznej oraz znajduje się jej centrum życiowe. Istotną rolę przy ustalaniu corpus odgrywa życie rodzinne. Faktyczne przebywanie w danym miejscu nie może być rozumiane jedynie, jako pobyt wymuszony koniecznością wykonywania w niej swych obowiązków pracowniczych czy zarobkowych, ale musi mieć ono jednocześnie cechy założenia tam ośrodka swoich osobistych i majątkowych interesów (por. wyroki NSA z 9 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 479/13 i 11 października 2017 r., sygn. akt II OSK 2082/17, a także wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 3 kwietnia 2019 r. sygn. akt II SA/Go 99/19). Podsumowujac wskazał, że wydane rozstrzygnięcie nadzorcze jest niezgodne z prawem. W konsekwencji, niewłaściwe jest wywodzenie przez organ, iż zaskarżona uchwała dotknięta jest wadą nieważności, o której mowa w art. 91 ust. 1 usg. Zgodnie z dyspozycją zawartą w art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym nieważna jest uchwała organu gminy sprzeczna z prawem. Zaś art. 91 ust. 4 tej samej ustawy stanowi, iż w przypadku nieistotnego naruszenia prawa organ nadzoru nie stwierdza nieważności uchwały, a ogranicza się do wskazania, że uchwałę wydano z naruszeniem prawa. Oznacza to, że tylko w przypadku istotnego naruszenia prawa, sąd administracyjny uprawniony jest do stwierdzenia nieważności uchwały. W odpowiedzi na skargę organ, przekazując akta sprawy objęte nią, wniósł o jej oddalenie. Powtarzając przy tym argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. W jego ocenie stanowisko i argumentacja skarżącego jest nieuzasadnione. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Na wstępie Sąd wyjaśnia, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy organ administracji nie naruszył prawa. Jednocześnie wyjaśnienia wymaga, że podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm.), zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej Ppsa). Zgodnie z art. 134 § 1 Ppsa, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem jej art. 57 a. W świetle art. 134 § 1 Ppsa, Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak: NSA w wyroku z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt FSK 2326/04, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA). Orzekanie – na podstawie art. 135 Ppsa – następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Z istoty bowiem kontroli wynika, że zasadność zaskarżonego rozstrzygnięcia podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego podejmowania. Niezwiązanie zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd administracyjny bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności, czy bezczynności organu administracji publicznej. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 Ppsa wynika, że w przypadku gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przytoczona regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Powołane regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, którą jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. W ramach tej kontroli sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji. Nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Jednocześnie należy podnieść, że obowiązkiem organów orzekających jest kierowanie się w toku postępowania zasadami wynikającymi z przepisów prawa proceduralnego. Prawo do rzetelnej i sprawiedliwej procedury, ze względu na jego istotne znaczenie w procesie urzeczywistniania praw i wolności obywatelskich, mieści się w treści zasady państwa prawnego (art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Przeprowadzona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach kontrola legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia wykazała, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W tym miejscu wskazać należy, iż stan faktyczny sprawy został zaprezentowany przy okazji prezentowania dotychczasowego przebiegu objętego skargą postępowania. W ocenie Sądu brak jest zatem uzasadnionych podstaw do jego ponownego przedstawiania w tej części uzasadniania. Istota sporu sprowadza się zasadniczo do dwóch kwestii, przy czym jedna wynika niejako z drugiej. Otóż strona skarżąca kwestionuje zanegowanie i nieuwzględnienie przez organ nadzoru, okoliczności świadczących o zamieszkiwaniu radnego na terenie miasta S., a w konsekwencji, że ziściły się przesłanki statuowane w art. 383 § 1 pkt 2 w zw. z art. 11 § 1 pkt 5 Kw, skutkujące wygaszeniem mandatu radnego. Rozpoczynając rozważania w przedmiotowej sprawie prima vista wskazać należy, że poza sporem jest, że uchwałą nr [...] Rady Miejskiej w S. z dnia [...]r. stwierdzono wygaśniecie mandatu radnego B.K. w okręgu wyborczym nr [...] z powodu braku prawa wybieralności w dniu wyborów samorządowych w roku 2018 na obszarze gminy S.. Jak także to, że uchwałę tę w trybie nadzoru nad samorządem terytorialnym wyeliminował z obrotu prawnego zaskarżonym rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewoda Śląski. Uchwała ta została doręczona właściwemu rzeczowo i miejscowo organowi nadzoru w dniu 1 kwietnia 2019 r. W toku postępowania nadzorczego organ nadzoru zaskarżonym rozstrzygnięciem nadzorczym z [...] r. nr [...] uznał, że uchwała jest w całości niezgodna z prawem. Z uwagi na zarzuty zawarte w skardze w zakresie terminu rozstrzygnięcia przez organ nadzoru wskazania wymaga, że o nieważności uchwały lub zarządzenia w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały lub zarządzenia, w trybie określonym w art. 90. Na marginesie należy także podnieść, że uchwałę tę zaskarżył do tut. Sądu osobiście radny, co jest przedmiotem innego postępowania zawisłego za sygn. akt III SA/Gl 489/19. Przypomnienia zatem wymaga, że w uchwale tej wskazano, iż w sprawie radnego B.K. nie wystąpiła przesłanka stałego zamieszkiwania na obszarze Gminy S.. Tym samym nie mógł on skutecznie startować w wyborach, ubiegając się o mandat radnego – wobec czego mandat, który uzyskał, winien zostać wygaszony. Stanowiska tego nie podzielił organ nadzoru stwierdzając, że rejestr wyborców potwierdza prawo wybieralności, a Rada nie wykazała, aby radny B. K. nie był ujęty w stałym rejestrze wyborców Miasta S.. Organ nadzoru nie przesądził przy tym, czy radny B.K. zamieszkuje bądź też nie zamieszkuje na terenie Miasta S.. Jednakże w ocenie organu nadzoru postępowanie wyjaśniające w sprawie nie zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący, a w konsekwencji na podstawie zebranych przez Radę Miejską w S. materiałów nie sposób jednoznacznie uznać, że radny B.K. nie zamieszkuje w S., którą to ocenę należy podzielić. Rada Miejska stwierdziła wygaśnięcie mandatu radnego w zasadzie tylko i wyłącznie mając na uwadze opisane wyżej, w części prezentującej poczynione w sprawie ustalenia, pisma dwóch mieszkanek (najprawdopodobniej synowej i teściowej, albowiem brak jest dodatkowych danych tych osób) oraz notatkę służbową, co zdaniem organu nadzoru nie dawało podstaw do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego z powodu nieposiadania prawa wybieralności w dniu wyborów. Stanowisko to należy zaaprobować jako prawidłowe. W zaistniałym sporze, w świetle zgromadzonych dowodów przyznać bowiem należy rację organowi nadzoru, że postępowanie wyjaśniające w sprawie nie zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący, a w konsekwencji na podstawie zebranych przez Radę Miejską w S. materiałów nie sposób ani jednoznacznie, ani kategorycznie uznać, że radny B. nie zamieszkuje w S.. W sprawie brak jest dowodów pozwalających na jednoznaczne przyjęcie, że radny nie posiada lub nie posiadał w dniu wyborów biernego prawa wyborczego. Brak urzędowych potwierdzeń co do faktycznego miejsca zamieszkiwania radnego czyni to postępowanie niepełnym i nie pozwalającym na odtworzenie faktów za pomocą dostarczonych dowodów. Na żadnym etapie nie podjęto nawet próby ustalenia faktycznego miejsca zamieszkiwania radnego a zarazem obalającego jego twierdzenie o zamieszkiwaniu w S., chociażby poprzez uzyskanie informacji od dzielnicowego czy relacji bezpośrednich sąsiadów czy jest widywany, jak często w danym miejscu. Tymczasem, co wymaga zaakcentowania, tylko takie jednoznaczne, kategoryczne i nie obarczone żadnymi brakami dowodzenie w aspekcie podważenia de facto wyników wyborów, uznanych za ważne, może zostać uznane za prawidłowe a tym samym legalne. Wątpliwości wskazane przez organ nadzoru w pełni podziela skład orzekający. Nie można skutecznie podważyć woli wyborców ogólnymi twierdzeniami, nie popartymi ustaleniami co do dat, mniej czy bardziej precyzyjnie wskazanymi, jednakże zbliżonych co do podnoszonych faktów, okolicznościami bliżej nie sprecyzowanych danych – jak: "mieszkańców", nie wiadomo których, co spostrzegających i jak, z jakich faktów. Pisma, na które powołuje się organ stanowiący gminy, podpisane przez dwóch członków rodziny (najprawdopodobniej, jak wskazano powyżej synowej i teściowej) z 12 grudnia 2018 r. i 15 marca 2019 r., które co jakby pomija Rada, nie zawierają żadnych nawet zbliżonych dat. Autorka pisma z 15 marca 2019 r. wskazuje, że "w swoim codziennym życiu widziałam tego człowieka najwyżej kilka razy na klatce schodowej", zaś autorka oświadczenia z 12 grudnia 2018 r. oświadcza, że "po rozmowie z sąsiadką" ustaliła, że w mieszkaniu radnego nie ma licznika od kilku lat. Nie wiadomo ani z jaką sąsiadką, ani kiedy przeprowadzona była rozmowa. Organ stanowiący nie zebrał innych dowodów ani z dokumentacji urzędowej, jak chociażby notatek policji zawierających dane potwierdzające, bądź nie fakt zamieszkiwania radnego, ani z rozmów – relacji z sąsiadami skonkretyzowanymi co do danych. Brak jest także ustaleń co do przesyłania mu korespondencji, jej odbioru etc. Okoliczność zamieszkiwania i twierdzeń zawartych w pismach z 12 grudnia 2018 r. i 15 marca 2019 r. wymaga wyjaśnienia albowiem jako dowody przeciwne twierdzeniem w nim zawartych radny przedstawił dwa zbieżne ze sobą oświadczenia mieszkańców S. z 29 i 31 marca 2019 r., a – co istotne – pozostających w opozycji i obalających zawarte w nich oświadczenia, a co najmniej poddające je w wątpliwość albowiem będące w sprzeczności do nich, i – co ważne – de facto poświadczających fakt jego zamieszkiwania w S.. Okoliczności towarzyszące miejscu świadczenia pracy czy ilości posiadania mieszkań same w sobie nie stanowią dowodu nie zamieszkiwania radnego w S. zwłaszcza, że w dobie globalizacji powszechnym staje się proces przemieszania się ludzi za pracą czy też wykonywania jej poza miejscem zamieszkania, co z natury rzeczy łączy się z codziennym, wielogodzinnym wręcz przebywaniem poza domem, a nawet zakupem mieszkania i przebywaniem w nim ale wyłącznie w celu ułatwienia dojazdu "do" i "z" pracy, a tym samym celem jest należyte wykonywanie pracy, ułatwienie dotarcia do/i z niej, a nie koncentracja życia. Dlatego też ustawodawca w art. 10 § 1 ust. 3a Ka "zamieszkiwanie" ustanowił przesłanką sine gua non (konieczną) dla czynnego prawa wyborczego, a nie przebywanie, czy posiadanie lokalu. Zamieszkanie i pobyt nie są i, z natury rzeczy, nie mogą być pojęciami tożsamymi, mogą się owszem pokrywać ale nie oznaczają tego samego prawnego zdarzenia. O "miejscu zamieszkania" rozstrzyga zawsze całokształt okoliczności faktycznych składających się na wspomniane ziszczenie się stanu faktycznego przebywania z zamiarem takiego przebywania. Sam zamiar stałego pobytu w danej miejscowości nie stanowi jeszcze o zamieszkaniu, musi być on nierozerwalnie powiązany z przebywaniem w danej miejscowości, i to z takim przebywaniem, które ma cechy założenia tam ośrodka swoich interesów życiowych. O stałości pobytu danej osoby w konkretnej miejscowości decyduje zatem przede wszystkim takie przebywanie tej osoby, które spełnia wskazaną wyżej cechę, czyli założenia i prowadzenia tam ośrodka swoich życiowych interesów, ich kumulacji. O miejscu zamieszkania nie decydują jedynie kryteria administracyjne, jak fakt zameldowania, ale fakt przebywania tam określonej osoby oraz uczynienie przez nią z tego miejsca centrum życiowego, centrum osobistych interesów. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym stwierdza się, że wykładnia celowościowa wskazuje na potrzebę utożsamiania pojęcia "mieszkaniec gminy" z pojęciem "osoby stale zamieszkującej" na obszarze tej gminy, a nie przebywającej. Ponieważ miejsce zamieszkania zależne jest od zamiaru, a więc od woli konkretnej osoby, to o tej woli decydują nie tylko deklaracje osoby zgłaszane o związku z określoną sytuacją, ale obiektywne okoliczności faktyczne wskazujące na zamiar oczywisty – por. wyrok NSA z dnia 19 maja 2016 r., sygn. akt I OSK 689/16, mocą którego oddalano skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 27 stycznia 2016 r. sygn. akt IV SA/Po 447/15 w sprawie ze skargi na uchwałę w przedmiocie wygaśnięcia mandatu radnego. Podobny pogląd wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 530/13 stwierdzając, że "ustalenie faktu stałego zamieszkania dla potrzeb określenia kto posiada czynne i bierne prawo wyborcze powinno mieć z jednej strony na względzie ułatwienie obywatelom dostępu do udziału w wyborach, z drugiej zaś strony nie może być jednak przyzwoleniem na nadużywanie tego prawa. Z tego powodu dla oceny stałego miejsca pobytu nie należy kierować się wyłącznie oświadczeniami osoby zainteresowanej, konieczne jest bowiem uwzględnienie okoliczności zewnętrznych mogących świadczyć o tym, że dana osoba rzeczywiście zamierza stale przebywać w tej miejscowości", czemu w przedmiotowej sprawie nie sprostała Rada, albowiem przedwcześnie na skąpym materiale dowodowym opierając swoje władcze rozstrzygnięcie. Jakby pomijając, że wartością chronioną w przedmiotowej sprawie jest sprawiedliwe prawo wyborcze i prawidłowe wykonywanie mandatu radnego, który zgodnie z art. 23 usg obowiązany jest kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy. Przed przystąpieniem do wykonywania mandatu radni składają ślubowanie: "Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców" – tak art. 23a usg. Nie wiadomo przy tym jak mandat ten sprawuje radny czy uczestniczy w pracach rady i jak często bierze w niej aktywny udział. Zwłaszcza, że ten obalając stanowisko prezentowane w uchwale wygaszającej mu mandat pochodzący z wyborów powszechnych wskazuje, że mieszka w mieście S., jest tam zatrudniony i zameldowany, aktywnie spędza czas, jest pacjentem przychodni funkcjonującej w S., składa deklaracje podatkowe i rozlicza się w Urzędzie Skarbowym właściwym dla miasta S. oraz opłaca podatek od nieruchomości w Urzędzie Miejskim w S.. Radny podał przy tym, że jest Przewodniczącym jednego z największych stowarzyszeń w mieście oraz członkiem innych stowarzyszeń i organizacji działającym w mieście S.. Zatem jak wygląda jego aktywność w tej sferze. Radny, co także ważne, przedłożył również zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. o wpisie na listę radców prawnych, potwierdzenia opłat czynszowych z tytułu używania lokalu w S., druki opłat za energię elektryczną, decyzję w sprawie wymiaru podatku od nieruchomości za rok 2019 oraz zeznania podatkowe PIT–37 za lata 2016, 2017 i 2018. Nadto organ nie wykazał ażeby wdrożone było postępowanie karne w sprawie chociażby złożenia nieprawdziwego oświadczenia majątkowego stosownie do dyspozycji art. 233 § 1 kk, zwłaszcza, że takowe przedkłada, a w nich wskazane jest miejsce zamieszkania w S.. Organ stanowiąco – kontrolny Gminy S. swoje ustalenia oparł na dwóch przytoczonych powyżej pismach mieszkańców, notatce służbowej (z której nie wiadomo, kto ją sporządził i z której fakty nie zostały zweryfikowane) oraz na komentarzach w sieci internetowej (nie wiadomo jakich) i "wiedzy przeciętnych obserwatorów" (również nie wiadomo jakich) – na co zasadnie zwrócił uwagę organ nadzoru. Zasadnie przy tym organ nadzoru wskazał, że wadliwie organ stanowiący za wystarczające uznał zasadniczo okoliczności, które można ująć w ośmiu punktach, tj. na: 1) treściach zawartych w komentarzach, pojawiających się w sieci internetowej, z których wynikało, że radny B.K. mieszka w M., a w mieszkaniu w S. pojawia się bardzo rzadko i nieregularnie, 2) informacji w BIP Urzędu Miejskiego w S. z roku 2011 o wyniku naboru na stanowisko urzędnicze, z której wynika, że miejsce zamieszkania radnego to M., a od roku 2011 radny miał nie podnosić w licznych wywiadach, że przeprowadził się do S., 3) oświadczeniach majątkowych radnego, z których wynika, że małżonkowie K. posiadają we wspólności ustawowej małżeńskiej dom jednorodzinny o powierzchni 118 m2 i trudno przyjąć, że radny posiadając dom o takiej powierzchni i zaciągając na niego kredyt w wysokości 500 tysięcy złotych, miałby on mieszkać w kawalerce, 4) pismach mieszkańców, które wpłynęły do Urzędu Miejskiego w S. w roku 2019, z których wynika, że mieszkańcy nie widują radnego w jego miejscu zamieszkania w S., 5) informacji o zaślepionej rurze gazu prowadzącej do jego lokalu, jak również wstępnych informacjach, że radny nie korzysta z alternatywnych dla gazu, źródeł energii, a także na tym, że: 6) radny jest członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w W., 7) przeciętni obserwatorzy przez ponad dwa lata, w tak niewielkim mieście, nie spotkali radnego wykonującego czynności życia codziennego, które by mogły w minimalnym stopniu uzasadnić fakt zamieszkiwania zainteresowanego radnego na obszarze Gminy, 8) radny posiada zarejestrowany pojazd i płaci podatek od nieruchomości w S., ale wspomniane czynności nie przesądzają (podobnie jak wpis do rejestru wyborców) o zamieszkiwaniu na terenie Gminy. Podnosząc wadliwość tych ustaleń jako jednoznacznych i kategorycznych przesądzających o ziszczeniu się przesłanki niezamieszkiwania jako dającej podstawę do wygaszenia mandatu radnego należy podnieść, że: ad. 1) treści zawarte w komentarzach są anonimowego autorstwa, przy czym ujawnia się w nich, że radny pojawia się w mieszkaniu w S., wprawdzie bardzo rzadko i nieregularnie, co jednakże – co pominęła Rada, albowiem w ogóle się do tej kwestii nie odniosła – uzasadnione jego aktywnością zawodową, która jest poza sporem, a skoncentrowana jest poza S., a co wszakże nie wyklucza jego zamieszkiwania tamże. Nie widomo przy tym ilu jest owych komentatorów, na których oparła swoje władcze rozstrzygniecie Rada, z czego wywodzą swoje stanowisko i twierdzenia. Okoliczność tak jest o tyle wymagająca szczegółowego odniesienia gdyż radny neguje te twierdzenia, podnoszą nie tylko swoją aktywność w życiu społecznym S., co znajduje potwierdzenie w dołączonych odpisach wywiadów czy jego wypowiedzi medialnych, ale także wskazuje, że jest pacjentem przychodni tam położonej i płaci podatki jako mieszkaniec S.; ad. 2 informacja w BIP Urzędu Miejskiego w S. pochodzi z roku 2011 o wyniku naboru na stanowisko urzędnicze, jest zatem historyczna w aspekcie podejmowania uchwały, a nadto inne informacje znajdujące się w BIP, jak oświadczenia majątkowe radnego obrazujące stan po tym czasie (czyli po roku 2011) dowodzą jego miejsce zamieszkania w S., o czym także szerzej powyżej ale i poniżej; ad. 3 oświadczenia majątkowe radnego, w czasie podejmowania uchwały, w okresie nas interesującym, potwierdzają nie tylko, co zauważa wybiórczo organ stanowiący, że "małżonkowie K. posiadają we wspólności ustawowej małżeńskiej dom jednorodzinny o powierzchni 118 m2", ale nade wszystko wskazują miejsce zamieszkania jako S., okoliczność ta nie została obalona w właściwym jej trybie, a zatem nie może nie zostać pominięta, a przy tym jako złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych danych, czyli potwierdzenie nieprawdy lub zatajenie prawdy, korzystają z domniemania prawdziwości danych w nim zawartych. Posiadanie z kolei wielu nawet nieruchomości dowodzi stanu majątkowego a nie miejsca zamieszkiwania w którejkolwiek z nich, zwłaszcza, że brak w tym zakresie dowodów pozwalających na takie ustalenie. Organ stanowiący nie poczynił bowiem w tym zakresie żadnych ustaleń, w aktach nie ma żadnego dowodu pozwalającego na takie wywodzenie jak czyni to Rada. Nie ma notatki policji, która w ramach własnych ustaleń mogłaby potwierdzić okoliczność przebywania danej osoby w danym miejscu, nie ma dowodów z rozmów z konkretnymi osobami, sąsiadami tychże nieruchomości, co dawałoby asumpt to dowodzenia w tym zakresie. Przyjęcie przez Radę, że trudno przyjąć, iż radny posiadając dom o takiej powierzchni i zaciągając na niego kredyt w wysokości 500 tysięcy złotych, miałby mieszkać w kawalerce, jest przypuszczeniem i domniemaniem, wszak w mieszkaniu tym być może – bo także nie jest dowiedzione – zamieszkuje jego rodzina, na którą łoży. Sama okoliczność posiadania domu w aspekcie braku ustaleń co do jego stanu tak fizycznego jak i faktycznego korzystania z niego nie może przesądzać o jego zamieszkiwaniu tamże jak i w konsekwencji podważeniu prawnie skutecznego wyboru samorządowca; ad. 4 pisma mieszkańców, które wpłynęły do Urzędu Miejskiego w S. w roku 2019, z których wynika, że mieszkańcy nie widują radnego w jego miejscu zamieszkania w S. są w ilości dwóch, przy czym analogiczną ilość jako dowód przeciwny co do twierdzeń w nich zawartych przedłożył Radny. Równocześnie, co pominął organ stanowiący w piśmie na które się powołuje z 15 marca 2019 r., jego autorka potwierdza, że widziała radnego na klatce schodowej, i o ile wskazuje, że "najwyżej kilka razy", to zdaje się w aspekcie argumentów podnoszonych przez radnego o jego pracy w Stolicy jest uzasadnione, nadto motywy wskazane w ad. 1 i tym razem mają zastosowanie; ad. 5 informacja o zaślepionej rurze gazu prowadzącej do jego lokalu, przy twierdzeniu, że ze wstępnych informacji wynika, iż Radny w lokalu przy ul. [...] nie korzysta z alternatywnych dla gazu, źródeł energii, jest przedwczesna i dowodzi tylko nie korzystania z gazu. Przy czym nie można pomijać, jak uczyniła to Rada, że w aktach znajdują się druki zapłaty z A, za okres objęty ustaleniami, w których kwota zużycia energii elektrycznej wycenia jest na kwotę nieco ponad 130 zł; podkreślenia wymaga także, że: ad. 6 wadliwie ustaliła Rada członkostwo radnego jako radcy prawnego do Okręgowej Izby Radców Prawnych w W., albowiem jest on członkiem OIRP w K.; ad. 7 wadliwie także organ stanowiący oparł swoje ustalenia odwołując się do "przeciętnych" obserwatorów, którzy przez ponad dwa lata, w tak niewielkim mieście, nie spotkali radnego wykonującego czynności życia codziennego, które by mogły w minimalnym stopniu uzasadnić fakt zamieszkiwania zainteresowanego radnego na obszarze Gminy, wszak brak jakichkolwiek ustaleń co do tożsamości "obserwatorów" czyni te ustalenia nie potwierdzonymi i nie poddającymi się jakiejkolwiek weryfikacji, co samo w sobie czyni je niepełnymi, niepotwierdzonymi, a dowodzenie faktów na ich podstawie za pozostające w sprzeczności co do zasad legalizmu i praworządności; ad. 8 posiadanie pojazdu zarejestrowanego w S. i płacenie tamże podatku od nieruchomości (podobnie jak wpis do rejestru wyborców) o ile nie przesądzają o zamieszkiwaniu na terenie tej Gminy, to jakkolwiek wzmacniają argumenty radnego uznać należy za nie stanowiące dowodu wzmacniającego ocenę Rady o niezamieszkiwaniu radnego. I jakkolwiek rację ma skarżąca gmina, że dla ustalenia miejsca zamieszkania na potrzeby oceny posiadania (lub nie) prawa wybieralności w dniu wyborów przez radnego jest jego centrum interesów życiowych (przede wszystkim rodzinnych i majątkowych), nie zaś miejsce zameldowania na pobyt stały czy też miejsce wpisania do rejestru wyborców, a o miejscu zamieszkania dla określenia praw wyborczych decydują dwie przesłanki, a mianowicie przebywanie w znaczeniu fizycznym w określonej miejscowości (pod oznaczonym adresem oraz zamiar stałego pobytu w tym miejscu – to jednakże okoliczności tych nie dowiodła w sposób poddający się zaaprobowaniu. Organ ten stwierdza przy tym, że na stałość pobytu w danej miejscowości wskazuje skupienie w niej życiowej aktywności związanej nie tylko z pracą, ale również z rodziną, natomiast rozpatrując zamiar przebywania w oznaczonej miejscowości należy mieć na uwadze nie tylko wewnętrzne przekonanie danej osoby, czy jej zapewnienia, ale również to, aby wystąpiły konkretne i sprawdzalne zachowania będące wyrazem deklarowanego zamiaru, przy czym nie wskazuje gdzie w jego ocenie jest to miejsce, jeżeli neguje S.. Nie wiadomo przy tym czy i jakie radny ma więzi z najbliższą rodziną, i gdzie ona zamieszkuje, gdzie realizują swoje obowiązki obywatelskie. Tym samym w ocenie składu orzekającego braki dowodowe potwierdzają zasadność stanowisko organu nadzoru, tym bardziej uznając jego prawidłowość, zwłaszcza, że chodzi o samorządowca, który swój mandat uzyskał w drodze wyborów bezpośrednich, a utrata przez niego mandatu refleksowo i jakby automatycznie uderza także w wyborców. Zatem dowodzenie musi być klarowne i jednoznaczne, nie polegające na domysłach, przypuszczeniach nie popartych dowodami poddającymi się obiektywnej ocenie. Organ stanowiący jakby także pominął, iż to mieszkańcy wyborcy danego radnego tracą w ten sposób swojego mandatariusza, osobę, której zaufali, i której powierzyli sprawowanie w swoim imieniu i z korzyścią dla dobra powszechnego funkcji władczych w danej wspólnocie samorządowej, korzystając ze swego konstytucyjnego prawa wyborczego – tak TK w wyroku z 13 marca 2007 r., sygn. akt K 8/07 (publ. Z.U. 2007 / 3A / 26). Tym samym ustalenia w zakresie spełnienia przesłanek legitymujących do sprawowania mandatu radnego nie mogą być wybiórcze, lakoniczne i nie znajdujące poparcia w materiale dowodowym, z którego wynikać będzie, że radny nie koncentruje i nie kumuluje centrum swojego życia w S.. Wobec powyższego Sąd skargę jako bezzasadną oddalił, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło