III SA/Gl 940/19

WyrokWSA w Gliwicach2020-01-30

Skład orzekający: Beata Kozicka, Barbara Brandys-Kmiecik, Barbara Orzepowska-Kyć

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy istnieją podstawy do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu u pracownika, jeśli wyniki badań audiometrycznych wskazują na ubytek słuchu, ale nie spełniają kryteriów czasowych i ilościowych określonych w przepisach, a etiologia schorzenia jest niejednoznaczna?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie wykazały w sposób należyty braku związku przyczynowego między schorzeniem słuchu pracownika a warunkami pracy. Stwierdzono naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 Kpa, poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego oraz bezkrytyczne przyjęcie orzeczeń lekarskich bez ich wszechstronnej analizy i odniesienia do całokształtu sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku pracownika o stwierdzenie choroby zawodowej narządu słuchu. Organy administracji dwukrotnie odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, uznając, że ubytek słuchu pracownika nie spełnia kryteriów czasowych i ilościowych określonych w przepisach, a jego etiologia jest niejednoznaczna i prawdopodobnie pozazawodowa. Pracownik odwoływał się od tych decyzji, wskazując na narażenie na hałas w okresie zatrudnienia i problemy ze słuchem od około 1994 roku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając naruszenia proceduralne przez organy.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Barbara Brandys-Kmiecik, Sędzia WSA Barbara Orzepowska-Kyć, Protokolant Specjalista Agnieszka Wita-Łyskawa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi R. P. na decyzję Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję. Zaskarżoną decyzją z [...] r. nr [...] Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., dalej: Kpa), w związku z art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 1040 ze zm., dalej: Kp lub Kodeks pracy) oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1367 ze zm., dalej: rozporządzenie), po rozpatrzeniu odwołania R. P. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. z dnia [...] r. nr [...], orzekającej o braku podstaw do stwierdzenia u ww. choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz - wym. w poz. 21 wykazu chorób zawodowych określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 Kp – utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną. Argumentując podjęte rozstrzygnięcie, organ odwoławczy przybliżył dotychczasowy przebieg postępowania, według chronologii zdarzeń, wskazując przy tym prawne regulacje przedmiotu. W tych ramach odnotował, że za podstawę rozstrzygnięcia w przedmiocie podejrzenia choroby zawodowej u pracownicy Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (dalej także: ŚPWIS) przyjął warunki jakie powinny być spełnione do uznania zawodowej etiologii rozpoznanego schorzenia, biorąc pod uwagę definicję choroby zawodowej, określonej w art. 2351 ustawy Kodeks pracy, która stanowi, iż za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Jednocześnie zwrócił uwagę, że postępowanie w sprawie toczy się ponownie w związku z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 24 listopada 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 219/15, uchylającym decyzję Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] r. oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. z dnia [...] r., odmawiającą stwierdzenia u R. P. (dalej także: pracownik, strona, skarżący) choroby zawodowej narządu słuchu. Zaznaczył następnie, że strona podczas zatrudnienia w A w K., ul. [...] (obecnie B w K., ul. [...] ), w okresie 05 sierpnia 1974 r. do 30 września 1983 r., jako elektromechanik aparatury pomiarowej - cieplnej, referent techniczny, miała kontakt z czynnikiem szkodliwym: hałasem (brak pomiarów) pochodzącym od pracujących na halach maszyn i urządzeń (których nie obsługiwał lecz przebywał w ich pobliżu) podczas wykonywania prac (montaż, demontaż, naprawa aparatury kontrolno - pomiarowej) w czynnych obiektach przemysłowych. Następnie podczas zatrudnienia w C Sp. z o.o. - [...] w S., ul. [...] (obecnie C Sp. z o.o. w W,, [...] - Ośrodek [...] w S., ul. [...]), w okresie 01 października 1983 do 19 września 1994 r., jako starszy konserwator w Dziale Technicznym - miała kontakt z czynnikiem szkodliwym: hałasem o natężeniu do 78,83 dB, pochodzącym od pracujących maszyn (których nie obsługiwała, lecz przebywała w ich pobliżu), podczas utrzymywania ich w stanie gotowości do pracy, a od roku 1987 podczas wykonywania konserwacji i napraw mikrokomputera [...] z urządzeniami peryferyjnymi na Hali [...] nr 1 i nr 2. Zaznaczył, że pracownik ten był badany w Poradni Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Katowicach, (WOMP-PChZ) orzeczenie lekarskie z dnia [...] r. nr [...] ), gdzie lekarze specjaliści orzekli o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu wym. w poz. 21 wykazu chorób zawodowych określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 11 Kp. Przypomniał tym samym, że w uzasadnieniu orzeczenia lekarskiego zamieszczono informację, iż z dostarczonych przez badanego pracownika audiogramów najstarszy pochodzi z roku 1992, a wykazane w nim średnie ubytki słuchu wynosiły: UP-37 dB, UL-37 dB. W kolejnych latach średnie ubytki słuchu wynosiły: 1994 r. UP-48 dB, UL-38 dB; 1998 r. UP-58 dB, UL-52 dB. Z orzeczenia wynika, że przeprowadzona w WOMP-PChZ w S. diagnostyka audiologiczna obejmująca audiometrię progową tonalną, audiometrię nadprogową typu SISI i audiometrię impedancyjną, wykazała obustronny niedosłuch odbiorczy z płaskim przebiegiem krzywej progowej w uchu prawym. Przesunięcie progu słuchu określone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2,3 kHz wynosiło w UP-75 dB, w UL-68 dB. W podsumowaniu stwierdzono, iż ustanie narażenia zawodowego na hałas w roku 1983, brak badań profilaktycznych z okresu zatrudnienia w narażeniu na hałas stwarzający ryzyko uszkodzenia słuchu (i do 2 lat po jego ustaniu), wpis w karcie oceny stanu zdrowia z 30 września 1983 r. przy przyjęciu na stanowisko konserwatora, informujący o braku przeciwwskazań do pracy na ww. stanowisku (słyszalność szeptu obustronnie z 5 m), wynik badania słuchu z roku 1992 (najstarszy audiogram przedstawiony przez pacjenta), gdzie średnia ubytków słuchu 9 lat po zakończeniu pracy w narażeniu na hałas wynosiła obustronnie 37dB - nie uzasadniają przyjęcia zawodowej etiologii niedosłuchu. Lekarze orzecznicy wyjaśnili, że aktualne wyniki badań słuchu nie mogą być brane pod uwagę jako skutki zdrowotne pracy w hałasie zakończonej 30 lat temu, gdyż na narząd słuchu ma wpływ wiele czynników etiologicznych pozazawodowych. W związku z powyższym uznano, że brak jest podstaw uzasadniających rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu. Następnie przypomniał, że pracownik był badany w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., gdzie lekarze specjaliści w wydanym w dniu [...] r. orzeczeniu lekarskim nr [...] również nie znaleźli podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu wym. w poz. 21 wykazu chorób zawodowych określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 11 Kodeksu pracy. Mając to na uwadze stwierdził, że stan narządu słuchu pracownika nie upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, gdyż nie spełnia określonego w wykazie chorób zawodowych okresu 2 lat, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu na hałas. Tym samym nie znaleziono podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, gdyż stwierdzany niedosłuch nie ma cech klinicznych schorzenia słuchu spowodowanego działaniem hałasu, co potwierdza stała progresja niedosłuchu pomimo braku narażenia zawodowego na hałas. Na podstawie tych przesłanek Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S. w dniu [...] r. wydał decyzję nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia u niego choroby zawodowej narządu słuchu, utrzymaną w mocy decyzją Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego nr[...] z dnia [...] r. W dalszych motywach wyjaśnił, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 24 listopada 2015 r. sygn. akt IV SA/Gl 219/15 uchylił zaskarżoną decyzję Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S.. W ponownie prowadzonym postępowaniu Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S., mając na względzie zalecenia zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, ponownie przeanalizował zgromadzony materiał dowodowy, oceniając, że strona w okresie zatrudnienia od 05 sierpnia 1974 r. do 30 września 1983 r. wykonywała prace w kontakcie z czynnikiem szkodliwym hałasem oraz nie wykluczając, że czynności zawodowe związane z naprawami, regeneracją i wymianą części aparatury pomiarowej w ruchu urządzeń energetyki, wiązały się z ryzykiem zawodowym z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo występowania w środowisku pracy hałasu o wartościach ekwiwalentnych poziomu dźwięku, osiągających próg oddziaływania hałasu na narząd słuchu - 80dB. Na zajmowanych stanowiskach podczas zatrudnienia w latach: 1974 -1983 ocena ryzyka zawodowego mogła nie zakładać konieczności monitorowania środowiska pracy z uwagi na miejsce i charakter wykonywanej pracy ( brak pomiarów natężenia hałasu na tych stanowiskach). Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że strona nie obsługiwała bezpośrednio urządzeń lub maszyn emitujących hałas mogący spowodować uszkodzenie narządu słuchu, jedynie miała kontakt z hałasem pochodzącym od urządzeń, w których sąsiedztwie przebywał okresowo. Pomiary wykonane w 1988 r. (obrazujące warunki pracy w okresie zatrudnienia od 01 października 1983 r. do 19 września 1994 r.) wykazały, że poziom ekspozycji na hałas na stanowisku konserwatora w dziale technicznym nie przekraczał wartości 78,83 dB, a zatem nie osiągał wartości progu oddziaływania na narząd słuchu. Następnie wskazał, że w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości w sprawie, mając na uwadze zalecenia zawarte w wyroku WSA w Gliwicach, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S. pismem z dnia 23 maja 2016 r. zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z prośbą o ponowne przeanalizowanie całości posiadanej dokumentacji i wydanie ostatecznej opinii jednoznacznie rozstrzygającej sprawę. W odpowiedzi uzyskano opinię Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. nr PCHZ - [...] z dnia [...] r., w której lekarze IMP i ZŚ w S., po ponownej analizie całości dokumentacji medycznej oraz oceny narażenia zawodowego, nie znaleźli podstaw do weryfikacji wydanego wcześniej orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia [...] r. o braku podstaw do rozpoznania u strony choroby zawodowej: obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem. W treści tej opinii podkreślono, że strona nie obsługiwała bezpośrednio urządzeń lub maszyn emitujących hałas mogący spowodować uszkodzenie słuchu a jedynie miała kontakt z hałasem pośrednio (pochodzącym od urządzeń w sąsiedztwie których przebywał okresowo). Pomiary wykonane w latach 1983 - 1994 na stanowisku konserwatora w dziale technicznym, wykazały poziom ekspozycji na hałas 78,83dB (poniżej progu oddziaływania na narząd słuchu). W oparciu o powyższe jednostka orzecznicza podtrzymała wcześniejszą opinię, że warunki środowiska pracy (poziom hałasu) nie miały uszkadzającego wpływu na narząd słuchu, a zatem strona nie była narażona na hałas mogący spowodować uszkodzenie słuchu. W treści opinii wyjaśniono, że niedosłuch wywołany działaniem hałasu ma charakter odbiorczy (zmysłowo - nerwowy), charakteryzujący się wieloletnim stopniowym pogarszaniem się progów słuchu - z reguły o kilka decybeli rocznie. Ubytki słuchu w takich przypadkach są utrwalone, pojawiają się najwcześniej w zakresie częstotliwości 4000Hz i w tej okolicy zlokalizowane są maksymalne przesunięcia progów słuchu (największy ubytek słuchu). Ponadto, ubytki słuchu spowodowane hałasem mają charakter symetryczny, a niedosłuch nie ulega progresji po zakończeniu narażenia. Wskazano także, że do rozpoznania schorzenia narządu słuchu (wymienionego w wykazie chorób zawodowych) oprócz określenia wielkości występującego ubytku słuchu, niezbędnym jest ustalenie klinicznych cech niedosłuchu spowodowanego hałasem. Tymczasem wyniki badań słuchu strony, na co zwrócił uwagę, nie przedstawiają sobą obrazu typowego dla uszkodzenia słuchu spowodowanego działaniem hałasu. Niedosłuch jest obustronny, ale przebieg krzywych progowych w obu uszach jest niesymetryczny (w uchu prawym płaski, w uchu lewym ze znacznym spadkiem w zakresie wysokich częstotliwości). W przypadku strony niedosłuch uległ progresji wiele lat po zakończeniu zatrudnienia w kontakcie z hałasem - co wskazuje także na inne niż hałas czynniki etiologiczne stwierdzonego niedosłuchu. Zwrócono również uwagę na fakt, że hałas (w tym zawodowy) nie jest jedyną przyczyną powstawania niedosłuchu odbiorczego, również o lokalizacji ślimakowej. Niedosłuch odbiorczy występuje również w populacji osób nie narażonych na hałas, może być powodowany wieloma innymi czynnikami wewnętrznymi takimi jak: czynniki genetyczne, przebyte urazy głowy, utraty przytomności, nadciśnienie tętnicze, schorzenia metaboliczne i wiele innych. Wielokrotnie niemożliwym jest jednoznaczne i pewne ustalenie czynnika etiologicznego, pomimo przeprowadzonej szczegółowej diagnostyki audiologicznej. W dalszych motywach organ odwoławczy wskazał, że lekarze orzecznicy stwierdzili, że w przypadku strony również nie było możliwości jednoznacznego określenia czynników, które mogły spowodować obustronny niedosłuch. Jednak w oparciu o powyższe ustalenia, wykluczono związek przyczynowy rozpoznawanego schorzenia z warunkami pracy w kontakcie z hałasem. Stwierdzono natomiast jednoznacznie, że rozpoznany niedosłuch nie ma cech klinicznych niedosłuchu spowodowanego działaniem hałasu (wymienionego w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych), a zatem nie znaleziono podstaw do zmiany wydanego w dniu [...] r. orzeczenia lekarskiego nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Tym samym, co także przypomniał, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S., po ponownym przeanalizowaniu całości materiału dowodowego, w tym dodatkowej opinii jednostki orzeczniczej II stopnia, wydał [...] r. decyzję nr [...], od której strona wniosła odwołanie. W postępowaniu odwoławczym SPWIS uzyskał kolejną dodatkową opinię IMP i ZS w S. z [...] r. podtrzymującą orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania u strony choroby zawodowej narządu słuchu. Argumentując organ odwoławczy podniósł, że dla rozstrzygnięcia sprawy kluczowe znaczenie mają wyniki badań audiometrycznych z lat 1992 i 1994. Wskazał, że strona nie zgadza się bowiem z oceną narażenia zawodowego, poddając w wątpliwość stwierdzony pomiarem z 1988 r. poziom hałasu na stanowisku pracy. SPWIS uznał, że ustalenie wielkości narażenia zawodowego w latach 1983-1994 nie stanowi okoliczności wpływającej na rozstrzygnięcie sprawy. Decydujący jest bowiem okres czasu, w którym, zgodnie z rozporządzeniem RM w sprawie chorób zawodowych, wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych pozwala na rozpoznanie choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. W przypadku choroby zawodowej narządu słuchu wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, okres ten wynosi dwa lata. A zatem, gdyby nawet strona pracowała w narażeniu na hałas stwarzający ryzyko uszkodzenia narządu słuchu do roku 1994, a nie jak stwierdzono z wysokim prawdopodobieństwem - do roku 1983, to i tak wielkość ubytku słuchu ww. w roku kończącym działalność zawodową nie spełniała warunków rozpoznania choroby zawodowej zgodnie z rozporządzeniem RM z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Wielkość ta bowiem wynosiła w UP-48 dB, w UL-38 dB, podczas gdy definicja choroby zawodowej narządu słuchu wym. w poz. 21 wykazu chorób zawodowych mówi, że jest to obustronny, trwały, odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. Należy więc uznać, że wielkość ubytku słuchu u strony zarówno w roku 1992 (UP-37dB, UL-37dB), jak w roku 1994 kończącym pracę zawodową (UP-48,UL-38), nie pozwalała na rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu zgodnie z jej definicją zamieszczoną w wykazie chorób zawodowych. W przypadku choroby narządu słuchu, wielkość ubytku słuchu stwierdzona przy zakończeniu pracy w narażeniu zawodowym łączy się z rozpoznaniem lekarskim, które przy braku kontynuacji narażenia zawodowego należy potraktować jako ostateczne, ponieważ dalsza progresja pogorszenia słuchu wyraźnie nie jest już związana z pracą zawodową. Wszystkie więc kolejne badania narządu słuchu nie znajdują uzasadnienia dla oceny ubytku słuchu związanego z wykonywaną pracą. Wyjaśnił nadto, że pierwszym audiogramem (dostarczonym przez Stronę), w którym - zgodnie z informacją uzyskaną od lekarzy orzeczników - wielkość ubytku słuchu (UP-58, UL-52) uzasadniałaby rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu, jest audiogram z roku 1998. Wynik ten jednak nie może być brany pod uwagę, gdyż do roku 1998 zbyt długi okres czasu upłynął od ustania zatrudnienia związanego z występującym hałasem. Z tego samego powodu nie mogą być brane pod uwagę późniejsze wyniki badań audiometrycznych słuchu. Jednocześnie zaznaczył, że w postępowaniu dotyczącym choroby zawodowej narządu słuchu, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, nie jest uwzględniany wpływ czynników chemicznych na narząd słuchu, ponieważ definicja tej choroby zamieszczona w rozporządzeniu RM w sprawie chorób zawodowych zawiera jednoznaczne stwierdzenie, że ma to być ubytek słuchu spowodowany hałasem. Ponadto, gdyby nawet na ubytek słuchu dodatkowo wpływ miały czynniki chemiczne, to i tak odpowiednia wielkość ubytku słuchu musiałaby wystąpić w odpowiednim czasie od ustania narażenia zawodowego, a tak w rozpatrywanej sprawie w jego opinie się nie stało. Zaakcentował, że nie znajduje też w sprawie zastosowania zasada domniemania związku przyczynowego pomiędzy rozpoznaną chorobą, a pracą w narażeniu na jej powstanie, ponieważ nie miało miejsca rozpoznanie, w odpowiednim czasie, tj. do dwóch lat od ustania narażenia zawodowego, choroby zgodnej z definicją choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Podkreślił w następstwie tego, że organy inspekcji sanitarnej wydając decyzję w przedmiocie choroby zawodowej, mają na względzie, czy spełnionych zostało kilka pozytywnych elementów jednocześnie, tj. rozpoznana choroba musi znaleźć się w wykazie chorób zawodowych, musi być stwierdzona orzeczeniem lekarskim rozpoznającym chorobę zawodową, a wyniki oceny warunków pracy pozwalać na stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że spowodowana została narażeniem zawodowym. Brak jednego z tych elementów uzasadnia wydanie decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Na potwierdzenie prezentowanego poglądu przytoczył wyrok WSA we Wrocławiu z 22 listopada 2016 r. sygn. akt IV SA/Wr 129/16, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA. W jego ocenie w rozpatrywanej sprawie nie można wykazać związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy chorobą strony a pracą w narażeniu na hałas, gdyż zgodnie z dostarczonymi audiogramami, ubytek słuchu o wielkości zgodnej z definicją choroby zawodowej narządu słuchu nie został rozpoznany w odpowiednim czasie od ustania narażenia zawodowego. Tym razem także na poparcie prezentowanego poglądu odwołał się do orzecznictwa sądów administracyjnych, w którym wskazuje się na związanie organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 14 listopada 2017 r. sygn. akt II OSK 415/16, 24 marca 2000 r., sygn. akt I SA 2334/99, 8 listopada 2000 r., sygn. akt I SA 664/00, 11 grudnia 2001 r., sygn. akt I SA 746/99 - nie publ., a także z: 24 lutego 1998 r., sygn. akt I SA 1520/97, publ. ONSA 1998/4/150). Podkreślił, że Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie przyjmuje, iż bez orzeczenia lekarskiego (opinii) bądź sprzecznie z nim organ nie może dokonać rozpoznania choroby, tym samym oznacza to, iż ustalenie jednego z ważnych elementów zaliczenia schorzenia do choroby zawodowej uzależnione jest od treści specjalistycznego orzeczenia lekarskiego. Tak więc bez przedmiotowych opinii bądź sprzecznie z tymi opiniami organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Podobne stanowisko wyraził, na co zwrócił uwagę WSA w Gdańsku w wyroku z 01 października 2015 r. sygn. akt III SA/Gd 604/15. Następnie przypomniał, że w prowadzonym obecnie postępowaniu, zgodnie z wymogami zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 24 listopada 2015 r., przeanalizowano ponownie narażenie zawodowe strony oraz uzyskano dodatkowe opinie lekarskie IMP i ZŚ w S., które - jak ocenił - zostały zrozumiale i logicznie uzasadnione. Mając to na uwadze uznał rozstrzygniecie pierwszoinstancyjne za prawidłowe. W skardze na powyższą decyzję skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach strona skarżąca, analogicznie jak w odwołaniu, nie formułując samodzielnych zarzutów, wyraziła niezadowolenie z rozstrzygnięcia, a także sposobu procedowania orzekających w sprawie organów. Wyraziła niezrozumienie dla pominięcia chociażby protokołu Inspektora BHP z OIK S. a także dokumentacji dołączonej do sprawy. Zaakcentowała, że nie wzięto pod uwagę, że w dokumentacji BHP stwierdzono, że badań środowiskowych nie wykonywano a tymczasem organ przyjął dane o hałasie z 1998 r. Ponadto wyraziła niezrozumienie dla uznania pomiarów i badania warunków środowiskowych z roku 2001 do jej sytuacji. Odpowiadając na skargę organ drugoinstancyjny podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonym orzeczeniu i stwierdził, że jest ona nieuzasadniona oraz nie zawiera żadnych argumentów, które podważałyby jego merytoryczną prawidłowość. Powtórzył przy tym zasadnicze motywy zawarte w objętej skargą decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Na wstępie Sąd wyjaśnia, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 2107 ze zm., dalej: pusa) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy organ administracji nie naruszył prawa. Jednocześnie wyjaśnienia wymaga, że podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 pusa, zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej ppsa). Zgodnie z art. 134 § 1 ppsa, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem jej art. 57 a. W świetle art. 134 § 1 ppsa, Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak: NSA w wyroku z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt FSK 2326/04). Orzekanie – na podstawie art. 135 ppsa – następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Z istoty bowiem kontroli wynika, że zasadność zaskarżonego rozstrzygnięcia podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego podejmowania. Niezwiązanie zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd administracyjny bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności, czy bezczynności organu administracji publicznej. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 ppsa wynika, że w przypadku gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przytoczona regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Powołane regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, którą jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. W ramach tej kontroli sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji. Nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Prawo do rzetelnej i sprawiedliwej procedury, ze względu na jego istotne znaczenie w procesie urzeczywistniania praw i wolności obywatelskich, mieści się w treści zasady państwa prawnego (art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Obowiązkiem organów orzekających jest zatem kierowanie się w toku postępowania administracyjnego zasadami wynikającymi z przepisów prawa proceduralnego. Przeprowadzona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach kontrola legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia wykazała, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W tym miejscu wskazać należy, iż stan faktyczny sprawy został zaprezentowany przy okazji przedstawiania dotychczasowego przebiegu objętego skargą postępowania. W ocenie Sądu brak jest zatem uzasadnionych podstaw do jego ponownego przedstawiania w tej części uzasadniania. Biorąc pod uwagę powyżej wskazany zakres kontroli sądowej postępowania poddanego ocenie wskutek wywiedzionej skargi stwierdzić należy w pierwszej kolejności wskazać, że sąd administracyjny bada legalność zaskarżonego aktu jedynie pod kątem czy jest on zgodny z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz czy jest zgodny z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Jest to więc tzw. "sąd prawa", nie zaś "sąd faktu", jak to mamy do czynienia w przypadku sądów pracy i ubezpieczeń społecznych, co wyklucza możliwość ponownego przeprowadzania postępowania dowodowego przed sądem administracyjnym, a tym samym merytorycznego rozpoznawania sprawy i wydawania przez sąd wyroków o charakterze decyzji administracyjnych. W przedmiotowej sprawie, co także wymaga podkreślenia, działania organu podejmowane w tej sprawie, były już przedmiotem oceny sądowej, a ocena prawna oraz wskazania co do dalszego postępowania w niniejszej sprawie wyrażone zostały w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 24 listopada 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 219/15. W związku z tym dostrzec trzeba, że zgodnie z art. 153 ppsa ocena prawna i wskazania, co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Wyrażona w powołanym przepisie zasada związania orzeczeniem sądu oznacza, że orzeczenie to oddziałuje na przyszłe postępowanie tak administracyjne, jak i sądowoadministracyjne. Zarówno organ administracji, jak i sąd, rozpatrując sprawę ponownie, obowiązane są zastosować się do oceny prawnej oraz wskazań zawartych w uzasadnieniu wyroku. W tym miejscu wyjaśnić należy, że w pojęciu "ocena prawna" mieści się, przede wszystkim wykładnia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a także sposób ich zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Może ona zatem dotyczyć ujawnionych w postępowaniu administracyjnym istotnych okoliczności stanu faktycznego, w szczególności kwestii zastosowania do nich określonych regulacji prawnych. Wskazania co do dalszego postępowania zasadniczo stanowią konsekwencję oceny prawnej, określając sposób i kierunek działania przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Związanie oceną prawną, jak i zawartymi w orzeczeniu wskazaniami, co do dalszego postępowania, powoduje, że determinują one działania każdego organu w postępowaniu administracyjnym, podejmowane w sprawie, której dotyczyło postępowanie sądowoadministracyjne, aż do czasu jej rozstrzygnięcia. W przypadku rozpoznawania sprawy przez Sąd oznacza ono z kolei, że ilekroć dana sprawa będzie przedmiotem rozpoznania przez ten sąd, będzie on związany oceną prawną wyrażoną w tym orzeczeniu. Odnotować też trzeba, że nawet w wypadku sporu, w zakresie stanu faktycznego będącego podstawą subsumcji prawa, a więc i oceny prawnej lub odmiennej interpretacji prawa albo nawet możliwości niezgodności oceny Sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wynikające z wyroku Sądu mają moc wiążącą do czasu, aż wyrok zostanie wzruszony w przewidzianym trybie. Odmienna ocena materiału dowodowego stanowi natomiast prawnie niedopuszczalną polemikę z prawomocnym wyrokiem Sądu. Stanowisko tożsame z prezentowanym wyraził NSA w wyrokach z dnia 7 grudnia 1999 r., sygn. akt I SA 1089/99, i z dnia 3 lipca 2013 r., sygn. akt I FSK 1129/12 i z tego samego dnia o sygn. akt I FSK 1101/12. Związanie oceną prawną powoduje, że ani organ administracji, ani Sąd, nie mogą w przyszłości formułować innych, nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z poglądem wcześniej wyrażonym w uzasadnieniu wyroku i mają obowiązek podporządkować się mu w pełnym zakresie. Obowiązek ten może być wyłączony jedynie w wypadku zmiany stanu prawnego, istotnej zmiany okoliczności faktycznych, bądź wzruszenia wyroku zawierającego ocenę prawną w przewidzianym do tego trybie (por. wyroki NSA z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt II FSK 1296/10 i sygn. akt II FSK 1328/10 przytoczone w wyroku WSA w Opolu z dnia 20 maja 2012 r., sygn. akt II SA/Op 87/13). Mając powyższe na względzie nie sposób nie zauważyć nadto, że odtwarzanie zdarzeń historycznych a prawnie nie obojętnych dla rozstrzygnięcia w indywidualnej sprawie wymaga od organu przy ustalaniu stanu faktycznego i zbierania dowodów z różnych źródeł tak ażeby dowodzenie z nich było wszechstronne. Tymczasem w sprawie jakby pominięto istotne ustalenia dotyczące zarówno warunków pracy strony skarżącej do 20 września 1994 r. i podstawy uzyskania przez nią renty jak i okresu narażenia na hałas wskazanego w karcie oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej (k 16). Rolą organów było zgromadzenie dowodów pozwalających na ustalenie czy warunki pracy wespół z niedosłuchem strony był podstawą uzyskania przez nią renty. Brak w tym zakresie materiału czyni weryfikację niepełną. Okoliczność ta jest istotna albowiem strona konsekwentnie wskazuje, że na uzyskanie prawa do renty wpływ miały okoliczności zdrowotne będące następstwem warunków jej pracy. W przytoczonej powyżej karcie narażenia wskazano, że strona była bezpośrednio narażona na hałas od 61,38 do 78,83 dB. I o ile w karcie tej w pkt 15 wskazano "w/w nie był narażony na hałas", to twierdzenie to pozostaje w opozycji do twierdzeń zawartych w jej pkt 12 i 13, gdzie jednoznacznie stwierdzono, że "w/w miał kontakt z hałasem podczas w/w napraw, konserwacji i przeglądu maszyn ze stanowisk sąsiednich, jak również ze środowiska, na którym w/w pracował dokonując naprawy, konserwacji i przeglądu". Ta rozbieżność nie została na żadnym etapie wyjaśniona. Nadto sporna i niewyjaśniona pozostała kwestia ustania narażenia, którą organ określa jako rok 1983 podczas gdy z karty narażenia i okoliczności podawanych przez stronę nie można wykluczyć, iż był to rok 1994. Uwaga ta jest istotna albowiem organ odnosił się do pomiarów wykonanych w roku 1988 r., podnosząc, że obrazują one warunki pracy w okresie zatrudnienia od 01 października 1983 r. do 19 września 1994 r. Przy czym odnosząc się do pomiarów hałasu nie wyjaśnił stronie czy inne aniżeli hałas warunki środowiskowe jej pracy miały wpływ na ujawnione u niej schorzenie niedosłuchu. Braki dokumentacyjne nie pozwalają na tym etapie na odtworzenie przebiegu zdarzenia, organ wskazuje, że już w 2001 r. było prowadzone postępowanie z przedmiotu ustalenia choroby zawodowej narządu słuchu u strony, zakończone ostateczną i prawomocną decyzją z [...] r. nr [...] , jednakże nie dołącza tych materiałów, prowadząc kolejne w tym postępowanie utrudnia ocenę podstaw rozstrzygnięcia. W przywołanym powyżej wyroku tut. Sądu z 24 listopada 2015 r. wskazano, że "(...)O ile zatem strona postępowania przedstawia dowody na okoliczność tak istotną dla wyniku sprawy, to nie mogą być one pominięte, lecz przynajmniej skonfrontowane z już zgromadzonym materiałem – w tym przypadku z treścią sporządzonych w sprawie orzeczeń lekarskich. Tymczasem skarżący konsekwentnie powoływał się na ograniczenie słyszalności od blisko 1994 r. oraz stwierdzony posiadanymi dokumentami nieuleczalny ubytek słuchu, skutkujący od tegoż czasu problemami w wykorzystaniu posiadanych przez niego kwalifikacji zawodowych, a w aktach sprawy brak jest dokumentacji medycznej z tegoż okresu. W piśmie z dnia 18 października 2013 r., skierowanym do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego przez WOMP dział konsultacyjno – diagnostyczny widnieje informacja o orzekaniu w roku 2001 w przedmiocie choroby zawodowej strony (k. 22). Niemniej jednak poza tym wskazaniem, w aktach sprawy brak jest dokumentacji z tego okresu, zwłaszcza tej odnoszącej się do jednostki chorobowej strony skarżącej i czasu jej ujawnienia oraz hospitalizowania i diagnozowana, od momentu jej ujawnienia". Podniesiono w tymże wyroku także, że "(...) okoliczność pogorszenia słuchu ujawniona już w 1994 r. – w sytuacji uznania, że okres narażenia datuje się od 1983 do 1994 r. (k. 2) – nie stanowiła nawet rozważań organów, jak również nie znalazła odzwierciedlenia w treści zebranych w sprawie orzeczeń lekarskich. Brak w nich jednoznacznego i nie budzącego wątpliwości wyjaśnienia, z jakiego powodu stwierdzone u skarżącego schorzenie nie ma zawodowej etiologii. Mając na uwadze, że skarżący choruje na chorobę wymienioną w załączniku do rozporządzenia i pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas, mamy w tym przypadku do czynienia z domniemaniem, że skarżący choruje na chorobę zawodową. Jak wskazano wcześniej, lekarskie jednostki orzecznicze i organy chcąc obalić to domniemanie, winny wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby. Nadto stwierdzenie istnienia choroby zawodowej następuje nie tylko w przypadku bezspornego wykazania, że wywołały ją czynniki występujące w środowisku pracy, ale i w przypadku stwierdzenia, że czynniki te wywołały chorobę z dużym prawdopodobieństwem. Dla odmowy ustalenia istnienia choroby zawodowej konieczne jest więc ustalenie, że rodzaj wykonywanej pracy nie ma żadnego wpływu na powstanie i rozwój schorzenia. Stanowisko zbieżne z prezentowanym wyraził także WSA w Krakowie w wyroku z dnia z 8 marca 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 749/11, oraz WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 7 marca 2012 r., sygn. akt IV SA/Wr 713/11". Tym samym ponownie należy zwrócić uwagę, że poziom ubytku słuchu stanowi składową pojęcia choroby zawodowej narządu słuchu, a nie kryterium jej rozpoznania, o jakim mowa w art. 237 § 4 pkt 2 Kp (por. wyrok WSA w Gliwicach z 9 listopada 2010 r. sygn. akt IV SA/Gl 30/10. Skoro, objawy choroby słuchu zostały stwierdzone jeszcze w trakcie zatrudnienia skarżącego, to dla ustalenia przewidzianego dla tej choroby, 2 letniego okresu, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, pomimo zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, to kwestia ta powinna być również przedmiotem rozważań, ale została pominięta chociaż mogła ona mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie ulega przy tym wątpliwości, że organ winien wyraźnie zaznaczyć tą okoliczność w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dlatego też stwierdzić należy, iż wskazane naruszenie mogło doprowadzić do niewyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, co z kolei narusza art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 Kpa. Z tych też względów zaskarżona decyzja nie mogła się ostać. Na zakończenie podkreślenia, także ponownie, wymaga, iż organy inspekcji sanitarnej, odmawiając skarżącemu uznania występującego u niego schorzenia słuchu za chorobę zawodową skupiły się wyłącznie na okoliczności, że brak jest jej stwierdzenia w orzeczeniach lekarskich. W ocenie Sądu organy nie zrealizowały obowiązku należytej oceny znajdujących się w aktach orzeczeń lekarskich, ich porównania i odniesienia się do zawartych w nich wniosków i przyjęły je bezkrytycznie cytując w uzasadnieniu wydanych decyzji. Takie postępowanie organu zakończone wydaniem zaskarżonej decyzji odbyło się z naruszeniem reguł wyznaczonych zarówno przepisami postępowania administracyjnego, w szczególności art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 Kpa, jak i treścią art. 235¹ Kp i następnych, a także § 6 ust. 1 i § 8 ust. 2 rozporządzenia. W toku ponownie przeprowadzonego postępowania organ odwoławczy weźmie pod uwagę opisane wyżej zasady orzekania w sprawie chorób zawodowych, w szczególności dotyczące związku przyczynowego między występującym u skarżącego schorzeniem a warunkami pracy, zwłaszcza oceni, czy w tej konkretnej sprawie istnieją powody, by ten związek przyczynowy obalić, zaś dołączając brakującą dokumentację medyczną rozważy pozyskanie uzupełniającego orzeczenia lekarskiego, którego uzasadnienie będzie przekonujące i zawierające kompleksową analizę stanu słuchu strony skarżącej od roku 1994. Stanowisko podjęte w tym przedmiocie winno być szczegółowo uzasadnione, z podaniem dokumentacji medycznej, na której oparto określone wnioski diagnostyczne oraz ewentualnym wyjaśnieniem, dlaczego i które wyniki badań nie zostały uwzględnione. Mając powyższe na uwadze, dopiero po uzupełnieniu materiału dowodowego podejmie rozstrzygnięcie, które szczegółowo uzasadni, stosownie do wymogów z art. 107 § 3 Kpa. Nadto uwzględniając treść opinii lekarskich, jak również uzasadnienie wydanych w sprawie decyzji Sąd stwierdził, że zawierają one jedynie ogólne stwierdzenie, że dokonane ustalenia wskazują na pozazawodową etiologię schorzenia, co zdaniem Sądu, w świetle powyższych uwag, nie jest wystarczające dla przyjęcia stanowiska o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W ocenie Sądu organy oparły swe rozstrzygnięcia na treści orzeczeń lekarskich, mimo że - jak wcześniej wskazano - nie można ich uznać za wszechstronnie wyjaśniające kwestie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Organy nie dostrzegły tych braków i nie domagały się uzupełnienia treści orzeczenia lekarskiego w omawianym zakresie. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że organy naruszyły art. 7 Kpa, który nakłada na organy administracji publicznej obowiązek podejmowania w toku postępowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Ponadto naruszyły art. 77 § 1 Kpa stanowiący, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Te naruszenia przepisów postępowania – w ocenie Sądu – mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tej sytuacji Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa w zw. z art. 135 ppsa uchylił zaskarżoną decyzję.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło