II SA/Kr 483/23
WyrokWSA w Krakowie2023-06-21
Skład orzekający: Małgorzata Łoboz, Anna Kopeć, Sebastian Pietrzyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo zastosował domniemanie prawne, zgodnie z którym władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów, nakładając na właściciela nieruchomości obowiązek usunięcia odpadów, mimo braku jednoznacznego ustalenia sprawcy ich przywiezienia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo zastosowały domniemanie prawne z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach, zgodnie z którym władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów. Skarżący, jako właściciel nieruchomości, nie obalił tego domniemania w sposób wymagany prawem, mimo że organy podjęły starania w celu ustalenia sprawcy. W związku z tym, nakaz usunięcia odpadów został prawidłowo skierowany do skarżącego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji nakazującej skarżącemu usunięcie odpadów w postaci mas ziemnych zmieszanych z gruzem, składowanych na jego działce. Skarżący zaprzeczał, że sam umieścił odpady na swojej nieruchomości i podnosił, że organy nie ustaliły faktycznego sprawcy. Organy administracji, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, nie zidentyfikowały podmiotu odpowiedzialnego za przywiezienie odpadów i zastosowały domniemanie prawne, uznając skarżącego (władającego nieruchomością) za posiadacza odpadów. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów KPA i ustawy o odpadach, w tym błędne zastosowanie domniemania prawnego oraz niewykonalność decyzji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Łoboz (spr.) Sędziowie: Asesor WSA Anna Kopeć Sędzia WSA Sebastian Pietrzyk Protokolant: starszy referent Kinga Ładyga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 czerwca 2023 r. sprawy ze skargi W. R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia 9 lutego 2023 r. znak: SKO.OŚ/4170/209/2021 w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów. skargę oddala.
Przedmiotem skargi W. R. (dalej: skarżący) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z 9 lutego 2023 r. znak SKO.OŚ/4170/209/2021 utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta Krakowa z 23 marca 2021 r. nr WS-06.6236.104.2019.AC w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów.
W stanie faktycznym sprawy organ I instancji wszczął postępowanie w sprawie usunięcia odpadów w postaci mas ziemnych składowanych w formie nasypu na terenie działki nr [...] obr. [...] jedn. ewid. [...] w K. . W ramach ponownego rozpoznania sprawy, po uchyleniu pierwotnej decyzji z 5 kwietnia 2019 r. przez organ II instancji decyzją z 26 czerwca 2019 r., organ I instancji decyzją z 23 marca 2021 r. nakazał skarżącemu usunięcie z terenu działki odpadów w postaci mas ziemi zmieszanej z gruzem betonowym i ceglanym rodzaju: gleba i ziemia, w tym kamienie, inne niż wymienione w 17 05 03, kod 17 05 04; odpady z betonu oraz gruz betonowy z rozbiórek i remontów, kod 17 01 01; gruz ceglany, kod 17 01 02, składowanych w formie nasypu, w takiej ilości, aby na terenie działki po usunięciu odpadów pozostała co najwyżej warstwa nasypu utworzonego z ww. odpadów w ilości nie większej niż 0,2 Mg/m2 utwardzonej powierzchni.
Decyzją z 9 lutego 2023 r. SKO w Krakowie utrzymało w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Kolegium wskazało, że podczas przeprowadzonych w dniach 13 września 2019 r. i 27 stycznia 2021 r. oględzin ustalono, że na teren działki została przemieszczona ziemia, którą następnie rozprowadzono po powierzchni, tworząc nasyp o wysokości dochodzącej do 2 m. Skarżący wyjaśnił, że nie zlecał przywozu na teren działki ziemi ani gruzu i nie zna sprawców tego czynu. W toku postępowania nie ujawniono skąd pochodzą masy ziemne i gruz betonowy i ceglany. Przedmiotowa działka nie jest miejscem składowania odpadów. W toku postępowania skarżący wskazał, że najlepszymi świadkami zaistniałej sytuacji są mieszkańcy, którzy obserwują zdarzenie na co dzień oraz firma, która wykonuje instalacje na działce obok. W toku postępowania przesłuchano dziewięciu świadków, żadne nie wskazał kto przywoził ziemię lub odpady. Świadek w osobie pracownika wspomnianej firmy również nie wskazał, kto przywoził ziemię, a kierowca samochodu wskazanego przez staż miejską przyznał, że wysypywał ziemię, jednak nie na przedmiotową działkę, lecz na inną działkę. Z kolei jeden ze świadków nie stawił się, a organ wykorzystał wszystkie możliwości jakie daje art. 88 K.p.a. Organ skonstatował, że w przypadku gdy brak jest podmiotu odpowiedzialnego z składowanie odpadów, domniemywa się, że posiadaczem odpadów jest władający daną nieruchomością.
W skardze na powyższą decyzję skarżący zarzucił naruszenie:
a. art. 7 w zw. z art. 77 par. 1 KPA poprzez wadliwe przeprowadzenie postępowania dowodowego i co za tym idzie - naruszenia zasady dążenia do prawdy obiektywnej, poprzez niedokładne wyjaśnienie istniejącego stanu faktycznego i brak ustalenia osoby posiadacza odpadów,
b. art. 7a KPA w zw. z art. 81a KPA, poprzez wydania rozstrzygnięcia wyraźnie niekorzystnego dla strony, pomimo spełnienia przesłanek zastosowania zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść Strony,
c. art. 8 par. 1 KPA, poprzez:
i. prowadzenie postępowania, jak również wydanie decyzji z naruszeniem zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji,
ii. zaniechanie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy w zakresie odnalezienia historycznego wytwórcy i posiadacza odpadów,
iii. nieuwzględnienia słusznego interesu Skarżącego,
iv. brak ustosunkowania się do twierdzeń, które Skarżący uznał za istotne dla wyjaśnienia sprawy,
- co skutkowało pojawieniem się u Skarżącego przeświadczenia, że organ lekceważy jego twierdzenia, załatwia sprawy bez uwzględnienia całokształtu ich okoliczności, jest stronniczy i niesprawiedliwy,
d. art. 11 KPA poprzez brak wyjaśnienia przesłanek zasadności
przedmiotowej decyzji,
e. art. 80 KPA, poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego i nieustalenie stanu faktycznego sprawy w stopniu dostatecznym do jej rozstrzygnięcia,
a także naruszenie prawa materialnego, tj.
a. art. 26 ust. 1 i 2 ustawy o odpadach poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na wydaniu zaskarżonej decyzji pomimo ustalenia przez organ I instancji ponad wszelką wątpliwość, iż Skarżący nie magazynował na swojej nieruchomości odpadów ani jej nie składował,
b. art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy polegające na uznaniu Skarżącego za posiadacza odpadów, a - co za tym idzie - adresata nakazu ich usunięcia, w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że doszło do obalenia domniemania prawnego, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości;
c. art. 22 ust. 1 ustawy o odpadach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i pominięcie kwestii związanych z historycznym wytwórczą odpadów, a co za tym idzie - osobą odpowiedzialną za przywrócenie nieruchomości do wymaganego przepisami prawa, czego skutkiem jest naruszenie zasady "zanieczyszczający płaci".
Skarżący podniósł również niewykonalność zaskarżonej decyzji administracyjnej zgodnie z normą art. 156 par. 1 ust. 3 i 5 KPA, z uwagi na fakt:
a. poprzedniego rozstrzygnięcia i wykonania decyzji administracyjnej wydanej w przedmiotowej sprawie w 2016 roku poprzez usunięcie przez Skarżącego z należącej do niego działki odpadów takich jak: gruz budowlany, resztki cegieł, materiałów ceramicznych, elementy wyposażenia i betonu,
b. upływu czasu nasyp ziemny scalił się z powierzchnią działki, porósł roślinnością i drzewami, zatem ustalenie, które masy ziemne zostały przywiezione i stanowią odpad w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach a które znajdowały się na terenie nieruchomości, jest niemożliwe,
c. niewykonalności zaskarżonej decyzji w dniu jej wydania ze względu na warunki osobiste Skarżącego, jak również częściowe wykonanie nakazu usunięcia odpadów wynikające z decyzji Prezydenta Miasta Krakowa z 2016 roku.
Skarżący wskazał, że obowiązek usunięcia jest co do zasady adresowany do posiadacza odpadów w nielegalny sposób (w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym) gromadzącego odpady. Skarżący nie gromadził w nielegalny sposób odpadów, zatem nie powinien być adresatem obowiązku ich usunięcia. Co więcej, jest on pokrzywdzonym cudzym działaniem, ponieważ to jego nieruchomość została zanieczyszczona odpadami i zamieniona w nielegalne składowisko odpadów bez jego wiedzy i zgody. Skarżący dbał o swoją nieruchomość w sposób przyjęty w okolicy jej położenia. Po pierwszych incydentach związanych ze znalezieniem odpadów na nieruchomości została ona przez Skarżącego ogrodzona, a co za tym idzie - nie sposób mu przypisać odpowiedzialności za to, że osoby trzecie składowały i magazynowały odpady na jego nieruchomości, jak również przypisania Skarżącemu braku dbałości o działkę. W przedmiotowym stanie faktycznym organ nie był w stanie ustalić posiadacza odpadów, więc błędnie uznało za posiadacza odpadów właściciela nieruchomości, pomimo braku spełnienia przesłanek z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach. Osobą władającą nieruchomością nie musi koniecznie być jej właściciel - władanie nieruchomością przez właściciela może zostać przerwane choćby poprzez bezprawne korzystanie z nieruchomości i wykorzystanie jej do dokonania czynu bezprawnego, co też miało miejsce w tym przypadku. W ustawie o odpadach nie ma wyjaśnienia, kogo trzeba traktować jako osobę władającą odpadami.
Ustawodawca nie zrównał osoby władającej z właścicielem gruntów ani z jej posiadaczem. Osobą władającą nie musi być koniecznie właściciel. Organy obu instancji dokonały natomiast nieuzasadnionego zrównywania obu tych pojęć. Organ nakładający obowiązek usunięcia odpadów winien ustalić właściwe znaczenie pojęcia osoby władającej powierzchnią ziemi, a następnie, jeżeli w toku postępowania zastosowanie znajdzie wynikające z przepisu domniemanie prawne, wskazać osobę władającą powierzchnią ziemi i jednocześnie posiadacza odpadów. Istotne jest, że organ administracyjny wydający zaskarżoną decyzję całkowicie pominął kwestie związane z historycznym wytwórcą śmieci, a co za tym idzie osobą odpowiedzialną za przywrócenie nieruchomości do wymaganego przepisami prawa. Skarżący oświadczył, że nie mieszka na ternie nieruchomości, nie jest w stanie codziennie jej doglądać, a odkrycie odpadów było możliwe tylko dzięki informacji uzyskanej od sąsiadów. Opis odpadów jednoznacznie pokazuje, że zostały one wytworzone w związku z rozbudową, czy remontem jakiegoś obiektu, a w tym przedziale czasowym oraz w tym miejscu prowadzona była przecież inwestycja gazociągowa, dlatego też Skarżący poddaje w wątpliwość niemożność ustalenia przez organy obu instancji historycznego wytwórcy tychże odpadów. W ocenie skarżącego organy w przedmiotowej sprawie nie uczyniły wszystkiego, by ustalić, kto jest faktycznym posiadaczem odpadów, a jedynie ograniczyły się do przyjęcia domniemania z ustawy o odpadach, nie wyczerpując wszystkich swoich możliwości uzyskania materiału dowodowego. Przerzucanie ciężaru dowodowego na Skarżącego stanowi ze strony organów I i II instancji działanie pochopne i nie wyczerpuje wszystkich środków i narzędzi organizacyjno-prawnych, jakimi organy administracji dysponują i które pozwalałyby na ustalenie osób, które dopuszczają się naruszenia prawa urządzając na jego nieruchomości "dzikie wysypisko". Likwidacja dzikich wysypisk należy do bieżących zadań gminy. Gdy wysypisko znajduje się na terenie gminy oraz nie jest możliwe określenie, kto jest właścicielem odpadów, obowiązek likwidacji wysypiska należy do gminy. Zdaniem Skarżącego, organ I i II instancji uchybił swoim obowiązkom w tej materii: nie przesłuchano dokładnie kierowców ciężarówek, co do których ustalono, że zwoziły odpady na działkę Skarżącego, nie wezwano na przesłuchanie ani nie wszczęto procedur wyjaśniających wobec przedsiębiorstw, które zatrudniały ww. kierowców, nie ustalono, skąd i w jakiej ilości wywożono te odpady, gdzie miały one trafić, dlaczego tam nie trafiły a zamiast tego zostały zrzucone na działkę Skarżącego, nie przeprowadzono postępowań wyjaśniających w przedmiocie prawidłowego wykonania obowiązku oczyszczenia drogi i zagospodarowania odpadów przez przedsiębiorstwa będące podwykonawcami inwestycji komunalnych w rejonie ul. [...], zaniechano wyjaśnienia sprzeczności w zeznaniach sąsiadów, nie wzięto wreszcie pod uwagę inicjatywy dowodowej Skarżącego, który robił wszystko, co w jego mocy, by zapobiec dalszym zanieczyszczeniom i aktywnie poszukiwał dowodów materiałów, jak również brał udział w przesłuchaniu świadków, a ponadto, nie zebrano w sposób wyczerpujący informacji w tej sprawie pochodzących od innych organów i służb. Zaniechanie przez organ administracji państwowej podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na określone i ważne dla niej okoliczności, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwość decyzji. Uprawnienie organu administracji państwowej do wydawania decyzji o charakterze uznaniowym nie zwalnia tegoż organu z obowiązku zgromadzenia i wszechstronnego zbadania materiału dowodowego i wydania decyzji o treści przekonującej pod względem prawnym i faktycznym.
Ponadto skarżący podkreślił, że już w 2016 roku usunął z terenu działki gruz budowlany, resztki cegieł, materiałów ceramicznych, elementów wyposażenia i betonu, co potwierdziły późniejsze wizje lokalne, jak również wykonana podczas nich dokumentacja zdjęciowa. Reasumując, przedmiotowa decyzja jest dotknięta błędem braku obiektywnej możliwości jej wykonania. Ze względu na upływ czasu nasyp ziemny scalił się z powierzchnią działki, porósł roślinnością i drzewami, zatem ustalenie, które masy ziemne zostały przywiezione a które znajdowały się na terenie nieruchomości, jest niemożliwe.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Rozpoczynając, wyjaśnić należy, że istota sądowej kontroli administracji publicznej sprowadza się do ustalenia czy w określonym przypadku, jej organy dopuściły się kwalifikowanych naruszeń prawa. Sąd administracyjny sprawuje swą kontrolę pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej - art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 z późn. zm.). Zakres tej kontroli wyznacza przepis art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.; zwana dalej p.p.s.a.), stanowiąc, że Sąd rozstrzyga w granicach sprawy nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Ponadto w myśl art. 135 p.p.s.a. Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia.
Z punktu widzenia powyższego stwierdzić należy, że skarga okazała się być bezzasadna.
Wobec treści skargi wskazującej na liczne zaniedbania i pominięcia organów w zakresie zbierania i oceny materiału dowodowego, rozpocząć trzeba od ogólnego stwierdzenia, iż wedle Sądu organy, a przede wszystkim organ I instancji, po długim i żmudnym, ale starannie przeprowadzonym postępowaniu dowodowym zebrał niemal wszystkie możliwe do uchwycenia dowody, następnie prawidłowo je ocenił, co skutkowało poprawnym rozstrzygnięciem.
Trzeba dalej zaznaczyć, że w sprawie nie było sporu co do tego, że pierwotnie na działkę nr [...] naniesiono odpady opisane w decyzji organów. Prawną ocenę organów w zakresie klasyfikacji odpadów Sąd w pełni akceptuje i uznaje za własną, wobec tego nie ma potrzeby jej przytaczania i powtarzania.
Natomiast w postępowaniu nie zidentyfikowano podmiotu odpowiedzialnego za ten czyn. Skarżący zaprzeczał konsekwentnie, iżby na swej działce umieścił odpady.
Przechodząc zatem do analizy skargi, zacząć należy od pierwszego elementu związanego ze stanem faktycznym, a mianowicie twierdzeniem, że skarżący usunął gruz i inne odpady z działki, że zatem decyzja jest niewykonalna. Należy tutaj przytoczyć pewne fakty wynikające z dowodów. Otóż pierwsze oględziny na działce nr [...] miały miejsce w dniu 28.01.2016r./k.55 akt adm./. Wskazano tamże, co uwidoczniono na zdjęciach ( szczególnie na zdjęciu z charakterystycznym drzewem /k.46-49/, powtarzającym się na zdjęciach z następnych oględzin), że nasyp ma około 2 m i zbudowany jest z ziemi, piasku, gruzu (połamane płytki chodnikowe, cegły, beton, elementy asfaltowe). Kolejne oględziny na działce miały miejsce 23.05.2016r. /k.108-111/. W ich trakcie stwierdzono, że nadal na niej znajduje się nasyp z ziemi zmieszanej z gruzem /vide k. 109 verte/, ale nie zalegają już pryzmy z gruzem, asfaltem i ziemią. Przedstawiciel Rady Dzielnicy [...] wskazał, że "hałdy gruzu i asfaltu zostały usunięte, a nasyp nadal pozostaje do usunięcia".
W piśmie procesowym z 3.06.2016r. /k.114/ skarżący wskazał, że na własny koszt wywiózł zwały gruzu i ziemi i nie jest w stanie nic więcej zrobić ze względów finansowych i zdrowotnych. Tym samym z zestawienia obu oględzin i wspomnianego pisma wynika, że skarżący pomiędzy styczniem a majem 2016 wywiózł jakąś część gruzu i asfaltu z działki nr [...], jednakże pozostał tam dalej dwumetrowy nasyp z odpadów.
Obecność w dalszym ciągu tego nasypu potwierdzają kolejne oględziny i jest on łatwy do identyfikacji na zdjęciach ze wspomnianym elementem charakterystycznym. Pozostałe oględziny odbyły się kolejno dnia 6.03.2017r./k.288 i 285/, dnia 29.01.2019r. /k.340 i 338/, dnia 13.09.2019r. /k.8 i 3 II cz. Akt adm./ oraz dnia 27.01.2021r. /k.47 i 45-46 II cz. Akt adm/. We wszystkich protokołach oględzin identyfikowano istnienie nasypu, ponadto można go zauważyć na wskazanych przez Sąd zdjęciach. Prawdą jest, że na zdjęciach z września 2019r. trudno jest rozpoznać odpady z uwagi na porośnięcie nasypu roślinnością /k.3/, lecz na zdjęciach z kolejnych oględzin ze stycznia 2021r. widać wystające spod trawy i śniegu płyty betonowe /k.46/.
W efekcie powyższego stwierdzić należy, że mimo usunięcia części odpadów przez skarżącego w 2016r., pozostał 2-metrowy nasyp zbudowany z odpadów. Wobec tego nie można mówić o niewykonalności decyzji, która bez wątpienia ma swój przedmiot. Należy też wskazać, że fakt porośnięcia odpadów roślinnością ( w związku z czasem trwania postępowania) nie zmienia charakteru nasypu jako koniecznego do usunięcia. W ocenie Sądu fakt długotrwałości postępowania, (gdzie zasadniczo nie można mówić o bezczynności organu) nie może prowadzić do uniknięcia odpowiedzialności, skoro decyzja jest wykonalna.
Jak już wspomniano, organ I instancji przeprowadził szereg dowodów. Istotnym dla ich oceny był tutaj wniosek dowodowy skarżącego z 3.06.2016 r, jedyny, jaki skarżący złożył w sprawie. Wskazał w nim, że najlepszymi świadkami będą mieszkańcy, oraz firma, która wykonywała instalacje na działce obok tj. Zakład [...] A. P., przy czym podał jego adres/k.114/. Wobec tego z urzędu zostali zidentyfikowani i przesłuchani sąsiedzi mieszkający naprzeciwko działki nr [...], to jest przy ul. [...] nr [...] /k.149/, jak i nieco dalsi ( ul. [...] nr [...] /k.148/, nr [...] /k.150/, nr [...] /k.151/, nr [...] /k.204/, nr [...] /k.205/, nr [...] /k.206/. Żaden ze świadków nie wskazał z nazwiska osoby, która przywiozła odpady na działkę nr [...]. Natomiast na pytania organu wspomnieli niektórzy o budowie gazociągu i odbywającym się w związku z tym transporcie. Wobec tego organ zwrócił się do inwestora gazociągu i firmy prowadzącej roboty na jego zlecenie i uzyskał informację, że nie prowadzono prac na działce nr [...] /k.201 i 212/. Został przesłuchany kierownik robót wspomnianej firmy /k.230/. Organ zwracał się także do Straży Miejskiej, a to w związku z informacjami od mieszkańców, że interweniowała Straż Miejska i policja. Uzyskano od Straży Miejskiej wiedzę o interwencjach związanych z zanieczyszczaniem przy transporcie drogi – ul. [...] oraz zasypywania rowu melioracyjnego /k.216 i 222/. Przesłuchano w związku z tym wskazaną osobę, która była kierowcą zatrzymanego pojazdu. Zeznał on, że woził ziemię naprzeciwko posesji ul. [...] ( czyli dalej), został tamże zatrzymany przez policję i Straż Miejską.
Organ zwracał się również o informacje do Przedsiębiorstwa budowlanego D. /k.270/, ale bezskutecznie.
Podkreślenia wymaga, że świadek wskazany przez skarżącego, A. P. mimo wielokrotnie nakładanych grzywien, nie stawił się.
W ocenie Sądu nie ma wobec tego mowy o naruszeniu przepisów art. 7, 77 i 80 k.p.a. Przeciwnie, jak to już zaznaczono, organy w ocenie Sądu uczyniły właściwy wysiłek dla zebrania materiału dowodowego, a podkreślić trzeba, że wszystkie dowody przeprowadzono z urzędu, poza wzywaniem (bezskutecznym) świadka A. P. na wniosek skarżącego. Zarzuty skargi w tym zakresie Sąd uznaje za bezskuteczne. Podkreślenia wymaga, że jedyny wniosek dowodowy, jaki na przestrzeni 6 i pół lat trwania postępowania zgłosił skarżący, był to przywoływany już wniosek z 3 czerwca 2016r., wskazujący na mieszkańców ( w ogólności) i A. P. (bezskutecznie). Jest tak w sytuacji, gdy w grudniu 2018r. zgłosił się do reprezentacji skarżącego profesjonalny pełnomocnik. Bierność skarżącego kontrastuje tutaj z postawą organów. Obowiązywanie w postępowaniu administracyjnym zasady dochodzenia prawdy obiektywnej, w świetle której to na organie administracji prowadzącym postępowanie spoczywa, co do zasady, obowiązek wszechstronnego oraz rzetelnego ustalenia stanu faktycznego sprawy (art. 7 i nast.k.p.a.), nie oznacza, że organ ma obowiązek poszukiwania dowodów mających wykazać zaistnienie okoliczności, których wykazanie leży w interesie strony, w sytuacji jej pasywnej postawy w tym zakresie. Z treści przepisów k.p.a. normujących postępowanie dowodowe nie można bowiem wyprowadzić konkluzji, że organy administracji zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony w sytuacji, gdy ona środków takich nie przedstawia. Nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia bowiem strony postępowania od współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy nieudowodnienie określonych okoliczności faktycznych może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony (tak wyrok NSA z dnia 14 lutego 2023 r. I OSK 2821/19, LEX nr 3504760 oraz podobnie wyrok NSA z dnia 30 czerwca 2022 r. III OSK 5191/21, LEX nr 3368378 i wyrok NSA z dnia 27 maja 2022 r. I OSK 2116/21, LEX nr 3421790). Można jeszcze przywołać wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2023 r. II GSK 954/19, LEX nr 3511856: " Organ ma zatem obowiązek poszukiwania dowodów, jednak nie jest nieograniczony w swoim zakresie, bowiem w świetle orzecznictwa, z przepisu art. 77 § 1 k.p.a. nie wynika wcale, że na organ został przerzucony cały ciężar dowodowy w sprawie. Organ nie ma obowiązku poszukiwania dowodów dla wykazania słuszności stanowiska strony. Z cytowanego wyżej przepisu nie daje się w szczególności wyprowadzić konkluzji, że organy administracji obowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony, w sytuacji gdy ta ostatnia środków takich nie przedstawia. Nie można bowiem w takim przypadku założyć, że przy bierności strony, cały ciężar dowodzenia faktów mających przemawiać przeciwko ustaleniom poczynionym przez organy administracji spoczywa na tych organach". Końcowo dla tego wątku należy dodać, że organ nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dłużej, niż to jest konieczne dla uzyskania pewności co do stanu faktycznego sprawy w zakresie okoliczności istotnych z punktu widzenia jej rozstrzygnięcia. W przeciwnym razie nie byłoby praktycznie możliwości zakończenia żadnego postępowania administracyjnego z obawy, że jakiś dowód zostanie pominięty.
Zgodnie z art. 26 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U.2022.699 t.j.):
1. Posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania.
2. Z zastrzeżeniem art. 26a, w przypadku nieusunięcia odpadów zgodnie z ust. 1, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji wydawanej z urzędu, nakazuje posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, z wyjątkiem przypadku, gdy obowiązek usunięcia odpadów jest skutkiem wydania decyzji o cofnięciu decyzji związanej z gospodarką odpadami, stwierdzenia nieważności, uchylenia lub wygaśnięcia decyzji związanej z gospodarką odpadami.
Wydanie rozstrzygnięcia w trybie art. 26 ustawy z 2012 r. o odpadach, powinno być poprzedzone kompleksowym zebraniem i rozpatrzeniem materiału dowodowego. Jeżeli zostanie ustalone, że substancje lub przedmioty stanowią odpady w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 tej ustawy, to następnie należy ustalić, czy obalone zostało domniemanie z art. 3 ust. 1 pkt 19 zdanie drugie powyższej ustawy, które przemawia za tym, że posiadaczem spornych odpadów jest władający nieruchomością, na której zostały one zgromadzone i w konsekwencji, czy prawidłowo zastosowany został art. 26 ust. 1 tej ustawy (por. wyrok NSA z dnia 26 września 2019 r. II OSK 2659/17, LEX nr 2733922).
Jak już wspomniano, w ocenie Sądu organy nie uchybiły regułom postępowania dowodowego, w tym prawidłowo ustaliły, że nawieziona substancja to odpady. Dalej, prawidłowo zastosowano domniemanie z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U.2022.699 t.j.). Zgodnie z tym przepisem, ilekroć jest mowa o posiadaczu odpadów - rozumie się przez to wytwórcę odpadów lub osobę fizyczną, osobę prawną oraz jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, będące w posiadaniu odpadów; domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. Skarżący zarzuca organom, iż przyjmując domniemanie, o którym mowa, nie wyczerpały wszystkich możliwości ustalenia rzeczywistego – wedle skarżącego - sprawcy oraz nie rozstrzygnęła powstałych w sprawie wątpliwości co do tegoż na korzyść skarżącego, co nakazuje k.p.a. Co do pierwszej kwestii, Sąd wyraził już swoje stanowisko. Co zaś do drugiej - trzeba tutaj wskazać, że art. 7a § 1 k.p.a. stanowi o wątpliwościach co do treści normy prawnej, które w razie zaistnienia hipotezy przepisu rozstrzygane są na korzyść strony. Tymczasem w tym wypadku nie mamy do czynienia z wątpliwościami co do normy, lecz ewentualnie co do stanu faktycznego. W takiej sytuacji działa przytoczone wyżej domniemanie. Jak wskazuje się w orzecznictwie, obalenie domniemania prawnego z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy z 2012 r. o odpadach może nastąpić tylko przez wykazanie, że odpadem faktycznie władał inny podmiot, przy czym ciężar przeprowadzenia dowodu w tym zakresie spoczywa na władającym powierzchnią ziemi (tak wyroki NSA z dnia 22 lutego 2022 r. III OSK 740/21, LEX nr 3321100, z dnia 4 października 2022 r. III OSK 1318/21 LEX nr 3416834, z dnia 24 marca 2023 r. III OSK 7129/21, LEX nr 3546460). Nie jest przy tym wystarczające wskazanie jedynie wytwórcy odpadów, lecz konieczne jest wykazanie przez władającego powierzchnią ziemi, że wytwórca odpadów wytworzone przez siebie odpady złożył na jej nieruchomości nielegalnie. Wprowadzone przez ustawodawcę domniemanie prawne odpowiedzialności za odpady władającego powierzchnią gruntu zanieczyszczonego odpadami, zdejmuje z organów prowadzących postępowanie obowiązek dociekania z urzędu, kto był wytwórcą odpadów. Władający gruntem muszą bowiem mieć świadomość dbałości o stan swoich nieruchomości i odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za działania osób trzecich prowadzące do zanieczyszczenia ich nieruchomości ( tak wyrok WSA w Łodzi z dnia 19 czerwca 2018 r. II SA/Łd 338/18, LEX nr 2513943). Przytoczyć jeszcze należy konkluzję w tym zakresie, przedstawioną przez NSA w wyroku z dnia 3 grudnia 2019 r. II OSK 3123/18 LEX nr 2761479: "Obalenie domniemania prawnego wynikającego z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy z 2012 r. o odpadach polega na udowodnieniu, że rzeczywisty stan faktyczny lub prawny jest inny niż wskazany we wniosku domniemania. Domniemanie prawne, zawierające ustawowy nakaz przyjęcia określonego faktu w razie ustalenia innego faktu, wymaga obalenia w drodze dowodu przeciwnego".
Nie ulega wątpliwości, że z jednej strony organy prawidłowo procedowały w sprawie, a z drugiej – skarżący nie obalił domniemania w sposób wyżej wskazany. Stąd w sposób właściwy stał się on w decyzji podmiotem obowiązku usunięcia odpadów, jako władający nieruchomością.
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że art. 81 a § 1 k.p.a., który mówi o rozstrzyganiu wątpliwości faktycznych na korzyść strony, nie ma w tym przypadku zastosowania. Przesłanka nie dających się usunąć wątpliwości występuje, gdy nie ma dowodów i nie ma możliwości ich uzyskania. Zasada ta oznacza, że wątpliwości faktyczne rozstrzygnąć należy na korzyść strony tylko wtedy, gdy przez reguły oceny dowodów wskazane w art. 80-81 k.p.a. organ nie jest w stanie jednoznacznie ustalić stanu faktycznego ( tak wyrok NSA z 25 maja 2020 II OSK 3031/19). Tymczasem w omawianym wypadku w określonej sytuacji niewykrycia sprawcy działa cytowane wyżej domniemanie prawne, którego efekt wchodzi w miejsce reguły z art. 81 a k.p.a..
Na marginesie zaznaczyć należy, że lektura części materiału dowodowego mogłaby także wskazywać na skarżącego jako potencjalnego sprawcę przywozu odpadów. To skarżący bowiem miał interes faktyczny w utwardzeniu działki, pierwszej od ul. [...], na podmokłych terenach, gdzie po uzyskaniu decyzji o warunkach zabudowy dla działki nr [...] celem budowy 5 budynków mieszkalnych jednorodzinnych z garażami – starał się o pozwolenie na budowę w 2014r. dwóch budynków jednorodzinnych w I etapie ( zapadła decyzja odmowna) oraz był wnioskodawcą w kwestii pozwolenia na budowę sieci wodociagowej i kanalizacyjnej w 2015r. Jak sam twierdzi, dokonał utwardzenia gruzem wydzielonej pod drogę działki nr [...] /k.55/, a jak wynika ze zdjęć, utwardzona gruzem droga stanowi ciąg dalszy utwardzonego terenu na działce nr [...], na której od początku utwardzenie było częściowo wyrównane /k.109, 109 verte, 50, 49/. Tymczasem świadek J. S., mieszkający naprzeciwko przedmiotowej działki, wskazał, że zmiany, to jest przybywanie ziemi, zaczęły się wtedy, gdy właściciel rozpoczął prace wodociągowe, jesienią 2015r. Można zatem zasadnie zadać pytanie, czy rzeczywiście tylko działka nr [...] ( droga) została wówczas utwardzona przez skarżącego. Sąd podnosi niektóre okoliczności dla pokazania, że jakkolwiek organy nie wskazały ostatecznie na skarżącego, to w sprawie pewne okoliczności niejako umacniają efekt przyjętego domniemania.
Skarżący zakwestionował w skardze rozumienie pojęcia "władający" powzięte przez organy. W ocenie Sądu niesłusznie. Jak wynika z cytowanego już wyroku WSA w Łodzi z dnia 19 czerwca 2018 r. II SA/Łd 338/18: "Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy z 2012 r. o odpadach trzeba przyjąć, że posiadaczem odpadów jest osoba władająca powierzchnią ziemi, na której zgromadzone są odpady. Zauważyć jednak należy, że ustawa o odpadach nie zawiera definicji pojęcia "władającego powierzchnią ziemi". Pojęcie to definiuje natomiast ustawa z 2001 r. Prawo ochrony środowiska. Stosownie do art. 3 pkt 44 tej ostatniej ustawy, pod pojęciem "władającego powierzchnią ziemi rozumie się właściciela nieruchomości, a jeżeli w ewidencji gruntów i budynków prowadzonej na podstawie ustawy - Prawo geodezyjne i kartograficzne ujawniono inny podmiot władający gruntem - podmiot ujawniony jako władający". Za zastosowaniem powyższej definicji na gruncie ustawy o odpadach przemawia chociażby wykładnia systemowa". Identyczne stanowisko znajdujemy w wyroku WSA w Gdańsku z dnia 23 stycznia 2019 r. II SA/Gd 550/18 LEX nr 2621991. Nie ulega wątpliwości, że skarżący jest wpisany do księgi wieczystej jako właściciel działki nr [...], co Sąd ustalił także we własnym zakresie, badając księgę wieczystą. Z akt sprawy nie wynika, aby inna osoba była wpisana do ewidencji, zatem zidentyfikowanie posiadacza dla celów zastosowania domniemania jest prawidłowe.
W podsumowaniu stwierdzić należy, że uchybienie przez organy normom zawartym w przepisach art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., ma miejsce wówczas, gdy wbrew obowiązkowi należytego wyjaśnienia sprawy nie ustalają one faktów czy zdarzeń, które mają znaczenie dla załatwienia sprawy, czyli mają znaczenie dla zastosowania określonej normy prawa materialnego, przyznającej stronie konkretne uprawnienie lub przewidującej jej obowiązek publicznoprawny. O dowolności oceny można byłoby mówić wyłącznie w przypadku uzyskania wniosków niewynikających w sposób logiczny ze zgromadzonego materiału dowodowego lub pominięciu określonych dokumentów lub dowodów jako niezdatnych do poparcia przyjętej z góry tezy. Jak już wskazano, Sąd nie dopatrzył się w sprawie takich uchybień. Pamiętać trzeba również, że postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie, a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia ( por. wyrok NSA z dnia 11 sierpnia 2022 r. I GSK 2766/18, LEX nr 3403957).
W świetle powyższego, skoro w ocenie Sądu nie doszło do naruszeń przepisów wskazanych w skardze, na zas. art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło