I SA/Ol 73/22

WyrokWSA w Olsztynie2022-03-17

Skład orzekający: Katarzyna Górska, Przemysław Krzykowski, Anna Janowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Dyrektor Izby Administracji Skarbowej prawidłowo utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego określającą nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług, w sytuacji gdy skarżąca zaniżyła podstawę opodatkowania sprzedaży samochodu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy podatkowe prawidłowo ustaliły stan faktyczny sprawy, opierając się na zeznaniach kupującego, ogłoszeniu sprzedaży oraz wyjaśnieniach skarżącej, które wykazały, że faktyczna cena sprzedaży samochodu była wyższa niż kwota wykazana na fakturze. Z tego względu, skarżąca zaniżyła podstawę opodatkowania, co skutkowało nieprawidłowym określeniem nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Sąd uznał również, że organy nie miały obowiązku powoływania biegłego ani przesłuchiwania męża skarżącej, gdyż zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej utrzymującej w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego określającą nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług za lipiec i sierpień 2020 r. Organy ustaliły, że skarżąca zaniżyła podstawę opodatkowania sprzedaży samochodu, wykazując na fakturze kwotę 3.000,01 zł zamiast faktycznej ceny 20.500,00 zł. Skarżąca zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania, w tym niepodjęcie niezbędnych działań do ustalenia stanu faktycznego i błędną ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Katarzyna Górska Sędziowie sędzia WSA Przemysław Krzykowski (sprawozdawca) asesor WSA Anna Janowska po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 17 marca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi A. C. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia [...], nr [...] w przedmiocie określenia nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług oddala skargę. Decyzją z [...], Dyrektor Izby Administracji Skarbowej (dalej jako Dyrektor, organ odwoławczy) utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego (dalej jako Naczelnik, organ I instancji) z [...] wydaną w stosunku do A. C. (dalej jako strona, skarżąca), którą określono w podatku od towarów i usług za: - lipiec 2020 r. nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym w kwocie 17.901,00 zł, w tym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy w kwocie 17.901,00 zł, - sierpień 2020 r. nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym w kwocie 17.452,00 zł, w tym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy w kwocie 17.452,00 zł. Z akt sprawy i uzasadnienia decyzji wynika, że organ I instancji ww. decyzją, wydaną w rezultacie przeprowadzonej kontroli podatkowej, a następnie postępowania podatkowego, dokonał wymiaru podatku od towarów i usług za lipiec i sierpień 2020 r. Wskazując, że strona zaniżyła wartość sprzedaży ujętej na fakturze nr [...] z [...] r. (dalej jako faktura), wystawionej na rzecz P. M. (dalej jako kupujący, świadek), na kwotę netto 2.439,03 zł, VAT 560,98 zł, dokumentującej sprzedaż używanego samochodu [...] (dalej jako samochód), na której naniesiono adnotację: "uszkodzony silnik - nie odpala". Powyższe doprowadziło do wykazania w korekcie deklaracji VAT-7 za lipiec 2020 r. nieprawidłowej kwoty podstawy opodatkowania i kwoty podatku należnego, a w konsekwencji kwoty nadwyżki podatku naliczonego nad należnym, a co za tym idzie również kwoty nadwyżki do przeniesienia z lipca 2020 r., wykazanej w korekcie deklaracji za sierpień 2020 r. Według organu I instancji strona zaniżyła podstawę opodatkowania za lipiec 2020 r. o kwotę netto: 14.228,00 zł i podatek VAT należny o 3.272,00 zł. Uzasadniając utrzymanie w mocy decyzji Naczelnika Dyrektor przytoczył treść art. 5 ust. 1 pkt 1, art. 7 ust. 1, art. 19a ust. 1, art. 29a ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (j.t. Dz. U. z 2020 r., poz. 106 ze zm., dalej jako ustawa VAT). Oceniając, że prawidłowo organ I instancji uznał, że strona zaniżyła podstawę opodatkowania za lipiec 2020 r. o kwotę 14.228,00 zł i podatek VAT należny o 3.272,00 zł. Dyrektor wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, iż strona sprzedała kupującemu samochód za kwotę 20.500,00 zł brutto, a nie jak to widnieje na fakturze za kwotę 3.000,01 zł. Ustalenia te wynikają z zeznań kupującego, który został przesłuchany 04.02.2021 r. i wskazał, że w lipcu 2020r. kupił od firmy skarżącej samochód, który miał sporo wad ukrytych. Nie miał natomiast uszkodzonego silnika, jak wynika z adnotacji na fakturze. O możliwości zakupu świadek dowiedział się z ogłoszenia, zamieszczonego na portalu [...]. Wartość oferowanego samochodu wynosiła 23.000,00 zł. Po telefonicznych i mailowych negocjacjach z J. C. (dalej jako mąż strony, mąż skarżącej) ustalono cenę za samochód w kwocie 20.500,00 zł. Samochód został osobiście dostarczony przez męża strony, który przyjechał nim pod adres zamieszkania nabywcy. Przed dostarczeniem samochodu zostały zrobione dwa przelewy, z tego jeden na rachunek skarżącej w kwocie 3.000,00 zł i drugi na rachunek męża strony w kwocie 1.000,00 zł, co wynika z przedłożonych dokumentów. Pozostałą kwotę, tj. 16.500,00 zł kupujący dopłacił gotówką mężowi strony, gdy ten dostarczył mu samochód 27.07.2020 r. Świadek przyznał, że wartość zakupu przedmiotowego pojazdu nie jest zgodna z kwotą widniejącą na fakturze sprzedaży. Jednak podkreślił, że faktycznie za samochód zapłacił łącznie 20.500,00 zł, nie otrzymując na taką kwotę żadnego pokwitowania. Wyjaśniając zaistniałą sytuację, świadek wskazał, że w trakcie negocjacji mąż strony oznajmił, że nie może wpisać większej kwoty na fakturze, gdyż musiałby kupić kasę fiskalną, a świadek się na to zgodził. W zgromadzonym materiale dowodowym znajduje się również wydruk z portalu internetowego [...], z którego wynika, że samochód został przez skarżącą wystawiony za cenę 23.000,00 zł. W zastrzeżeniach do protokołu kontroli pełnomocnik strony nie zgodziła się z ustaleniem, że faktura została zaniżona. Wyjaśniła, że laweta została zakupiona pod koniec 2017 r. za kwotę 6.150,00 zł brutto. Jak zaznaczyła, pojazd już wtedy nie był w zbyt dobrym stanie. Powyższy samochód wykorzystywany był do działalności gospodarczej do dnia sprzedaży, czyli ponad 2,5 roku, a co za tym idzie, zużycie auta postępowało. W momencie sprzedaży laweta miała przebieg 461000 km i 23 lata. Ponadto, wskazała, że samochody sprzedaje się za tyle, ile da kupujący, a nie za kwotę wpisaną jako wywoławcza na portalu sprzedażowym. Kupujący za lawetę zapłacił przelewem kwotę 3.000,00 zł, zgodnie z fakturą sprzedaży. Dodatkowo przelał 1.000,00 zł na konto męża strony, w ramach zwrotu kosztów paliwa do lawety, która została dostarczona pod dom oraz do auta, którym mąż strony wrócił do Olsztyna po przekazaniu lawety, a także jako rekompensata za poświęcony przez niego czas. Odnosząc się do powyższego organ odwoławczy zauważył, że samochód został zakupiony przez stronę od męża, co mogło mieć wpływ na ustaloną wartość przedmiotu zakupu. Po ponad dwóch latach samochód został wystawiony na portalu sprzedażowym za 23.000,00 zł, a miał być sprzedany, jak próbowała dowieść pełnomocnik strony, za 3.000,00 zł. Zgodnie z prawem rynku ceny podlegają negocjacjom, jednak tak duża różnica pomiędzy ceną oferowaną, a ceną uzyskaną ze sprzedaży przeczy regułom logiki i zasadom doświadczenia życiowego. Odnosząc się do zarzutów strony, że wartość samochodu ustalona przez organ podatkowy jest dowolna i oparta na niewiarygodnym dowodzie z zeznań świadka, który poza swoimi słowami, nie byt w stanie przedstawić jakiegokolwiek dowodu na poparcie swoich twierdzeń, Dyrektor stwierdził, że zeznania ww. świadka są wiarygodne, bowiem składał zeznania pod odpowiedzialnością karną. A ponadto jego zeznania są spójne z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie, tj. ogłoszeniem na internetowym portalu sprzedażowym, z którego można wywnioskować przybliżoną wartość transakcji i wyjaśnieniami zawartymi w zastrzeżeniach do protokołu kontroli, z których wynika, że samochód przyjechał (nie został przywieziony lawetą) pod dom kupującego. Jednocześnie zauważono, że organ I instancji podjął próbę przesłuchania zarówno strony, jak i jej męża, wysyłając wezwania z 04.12.2020 r. na przesłuchanie. Pomimo tego ww. osoby nie stawiły się na przesłuchanie. Strona przedłożyła zwolnienie lekarskie, natomiast jej mąż pismo, z którego wynika, iż nie może stawić się na przesłuchanie ze względu na panującą w kraju pandemię i maksymalne ograniczanie przez niego kontaktów z osobami obcymi. Mając na uwadze powyższe, organ odwoławczy stwierdził, że nieuzasadnione są twierdzenia zawarte w odwołaniu, iż organ I instancji nie podjął niezbędnych działań w celu ustalenia stanu faktycznego, bowiem nie przesłuchał męża strony. Przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka męża strony w celu ustalenia wysokości ceny zapłaty sprzedaży samochodu oraz weryfikacji zeznań kupującego nie było konieczne, gdyż posiadany materiał dowodowy był wystarczający dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Jednocześnie zauważono, że zeznania tego świadka byłyby mało wiarygodne, bowiem jest on powiązany ze stroną. Za bezzasadny uznano, także zarzut dotyczący niewyjaśnienia czy samochód w momencie sprzedaży miał uszkodzony silnik, ponieważ jak wynika z zeznań świadka oraz złożonych zastrzeżeń do protokołu kontroli przez pełnomocnika strony mąż strony przyjechał ww. samochodem pod adres nabywcy. Dlatego też samochód nie mógł mieć uszkodzonego silnika, a w konsekwencji nie odpalać (jak zaznaczono na fakturze sprzedaży). Tym samym nieuzasadnione są twierdzenia pełnomocnika na temat konieczności powołania przez organ I instancji biegłego w celu zweryfikowania stanu technicznego samochodu w momencie sprzedaży w zakresie awarii silnika. Jednocześnie nieuzasadnione było powołanie biegłego w celu ustalenia wartości samochodu. W ocenie Dyrektora, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, za jaką cenę został sprzedany przez stronę samochód. Z protokołu przesłuchania świadka wynika, iż samochód po zakupie był naprawiany. Tym samym powołanie biegłego po sprzedaży samochodu było niecelowe również z tego powodu. Powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie zaskarżyła strona, reprezentowana przez pełnomocnika – radcę prawnego, wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Naczelnikowi oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu, według norm przepisanych. Zaskarżanej decyzji zarzucono naruszenie: 1. art. 21 § 3a ustawy z 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2021r. poz. 1540 ze zm., dalej jako O.p.), poprzez błędne przyjęcie, iż odwołująca wskazała błędną kwotę podatku od towarów i usług w deklaracjach podatkowych za lipiec i sierpień 2020 r., poprzez zaniżenie sprzedaży samochodu ujętej w fakturze; 2. art. 122 O.p. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu ustalenia stanu faktycznego, tj.: - nieprzeprowadzenia z urzędu dowodu z zeznań świadka - męża strony w celu ustalenia wysokość ceny zapłaty sprzedaży samochodu; - nieprzeprowadzenie żadnych ustaleń dotyczących ustalenia, czy samochód w momencie sprzedaży miał uszkodzony silnik, co ma istotne znaczenie dla ustalenia jego wartości i ceny sprzedaży; - błędną ocenę zeznań świadka - kupującego i brak weryfikacji tych zeznań poprzez przesłuchanie świadka - męża strony, który zawierał umowę sprzedaży samochodu; 3. art. 23 § 1 i § 2 Ordynacji podatkowej, poprzez nieuzasadnione odstąpienie od oszacowania wartości samochodu. W uzasadnieniu dodatkowo podniesiono, że brak dowodu zapłaty kwoty 20.500 zł jako ceny sprzedaży samochodu, wskazuje, że nawet przy przyjęciu przez organ skarbowy stanu nierzetelności ksiąg prowadzonych przez podatnika, biorąc pod uwagę stanowisko podatnika, konieczne jest oszacowanie wartości przedmiotu sprzedaży, gdyż ustalenie tej wartości w oparciu o opinię biegłego, przy uwzględnieniu stanu technicznego samochodu, może doprowadzić do ustalenia faktycznej wartości przedmiotu opodatkowania. Wskazano, że organ bezkrytycznie dał wiarę zeznaniom świadka, a także ogłoszeniu o sprzedaży samochodu. Nie uznał natomiast za konieczne przeprowadzenie dowodów z zeznań świadka męża skarżącej w celu wykazania rzeczywistej wartości transakcji sprzedaży samochodu, wskazując, że świadek był wzywany na przesłuchanie ale się nie stawił. Ponadto organ poddał w wątpliwość wartość zeznań świadka ze względu na powiązania rodzinne ze stroną. Argumentacja organu jest wadliwa, gdyż niestawiennictwo świadka nie może być powodem do nieprzeprowadzenia dowodu z jego zeznań. Pomijając zasadność usprawiedliwienia niestawiennictwa świadka wywołanej pandemią, należy stwierdzić, że organ posiada środki przymusu, które powinny skłonić świadka do stawiennictwa. Środki te nie zostały zastosowane. Całkowicie nieuzasadnione jest twierdzenie, iż zeznania świadka są nieprzydatne, gdyż jest on mężem strony. Ordynacja podatkowa nie daje podstaw do pomijania zeznań świadka ze względu na koligacje rodzinne. Wiarygodność zeznań świadka może być oceniona dopiero po ich złożeniu. Dopiero wówczas można ocenić, czy zeznania są wiarygodne, czy nie i jaki wpływ na wiarygodność mają powiązania rodzinne. Nie ma żadnych proceduralnych powodów, aby odmówić przesłuchania świadka, ze względu na powiązania rodzinne. Przesłuchanie męża skarżącej powinno także wyjaśnić rzeczywistą wartość samochodu, biorąc pod uwagę jego stan w momencie sprzedaży skarżącej. W ocenie skarżącej organ błędnie nie uznał także za konieczne przeprowadzenie dowodu w postaci opinii biegłego w celu ustalenia wartości samochodu. Skoro nie ma bezpośredniego dowodu potwierdzającego cenę sprzedaży samochodu, zaś występuje spór, co do jego wartości konieczne było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Opinia ta może w sposób obiektywny ustalić wartość samochodu i w konsekwencji prawidłowość wydanej decyzji. Jest ona bardziej wiarygodna, niż zeznania świadków, a wobec rozbieżności w zeznaniach przeprowadzenie tego dowodu jest uzasadnione treścią art, 23 § 1 i § 2 O.p. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podzielając swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, wnosząc o rozpoznanie skargi na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art 119 pkt 2 p.p.s.a. W odpowiedzi pełnomocnik skarżącej wyraził zgodę na rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 119 pkt. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022r. poz. 329, dalej jako p.p.s.a.) sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. W niniejszej sprawie organ wiósł o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym a skrząca wyraziła zgodę na rozpoznanie sprawy w tym trybie. W trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawę na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów (art. 120 p.p.s.a.). Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd doszedł, bowiem do przekonania, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób powodujący konieczność jej wyeliminowania z obrotu prawnego. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest ocenia, czy skarżąca zaniżyła podstawę opodatkowania w podatku VAT za lipiec 2020r. o kwotę 14.228 zł i podatek VAT należny o 3.272 zł. Z uwagi na sprzedaż kupującemu samochodu za kwotę 20.500 zł brutto, a nie jak widnieje na fakturze za kwotę 3.000,01 zł. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy VAT opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług podlega odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. Z kolei zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy VAT przez dostawę towarów, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 rozumie się przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel. W myśl art. art. 19a ust. 1 ustawy VAT obowiązek podatkowy powstaje z chwilą dokonania dostawy towarów lub wykonania usługi, z zastrzeżeniem ust. 1a, 5 i 7-11, art. 14 ust. 6, art. 20 i art. 21 ust. 1. Stosownie do art. 29a ust. 1 ustawy VAT podstawą opodatkowania, z zastrzeżeniem ust. 2-5, art. 30a-30c, art. 32, art. 119 oraz art. 120 ust. 4 i 5, jest wszystko, co stanowi zapłatę, którą dokonujący dostawy towarów lub usługodawca otrzymał lub ma otrzymać z tytułu sprzedaży od nabywcy, usługobiorcy lub osoby trzeciej, włącznie z otrzymanymi dotacjami, subwencjami i innymi dopłatami o podobnym charakterze mającymi bezpośredni wpływ na cenę towarów dostarczanych lub usług świadczonych przez podatnika. W oparciu o art. 21 § 3a O.p. jeżeli w postępowaniu podatkowym organ podatkowy stwierdzi, że w złożonej deklaracji wykazano nieprawidłową kwotę zwrotu podatku lub kwotę podatku naliczonego przeniesionego do rozliczenia lub kwotę nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług do odliczenia w następnych okresach rozliczeniowych, w deklaracji nie wykazano tych kwot albo podatnik nie złożył deklaracji, mimo ciążącego na nim obowiązku, organ podatkowy wydaje decyzję, w której określa prawidłową wysokość zwrotu podatku lub nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do odliczenia w następnych okresach rozliczeniowych. W związku z tym, że jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny stanowi podstawę do zastosowania właściwej normy materialnoprawnej, skład orzekający w pierwszej kolejności rozważył w pierwszej kolejności zarzuty dotyczące przepisów postępowania. Sąd nie znajduje podstaw do uwzględnienia powiązanych ze sobą zarzutów naruszenia art. 122 O.p. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu ustalenia stanu faktycznego, tj.: nieprzeprowadzenia z urzędu dowodu z zeznań świadka, męża skarżącej w celu ustalenia ceny samochodu, nieprzeprowadzenia żadnych ustaleń dotyczących ustalenia, czy samochód w momencie sprzedaży miał uszkodzony silnik, błędną ocenę zeznań świadka – kupującego. W orzecznictwie sądów administracyjnych, w tym również w wyrokach tutejszego sądu, wielokrotnie już zwracano uwagę, że to na organy został nałożony obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, czemu towarzyszy obowiązek zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego (art. 122 i 187 § 1 O.p.). Warunkiem prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy jest nie tylko zebranie wszystkich istotnych dla sprawy dowodów, ale również ich prawidłowa ocena. Oceny tej organ powinien dokonać na podstawie własnej wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a o jej prawidłowości decyduje to, czy wyciągnięte przez organ wnioski mają logiczne uzasadnienie (art. 191 O.p.). Dowodem jest przy tym wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 180 § 1 O.p.). Stosownie do zasady swobodnej oceny dowodów, organy podatkowe nie są skrępowane regułami dotyczącymi wartości poszczególnych dowodów, orzekają na podstawie własnego przekonania, popartego zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego. Zasada ta nakłada również na organy obowiązek oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów, każdego z nich z osobna i we wzajemnym ich powiązaniu. Ażeby w ramach owej swobody nie zostały jednak przekroczone granice dowolności, organ podatkowy powinien m.in. kierować się prawidłami logiki, zgodnością oceny z prawami nauki i doświadczenia życiowego, traktowania zebranych dowodów jako zjawisk obiektywnych, oceniania dowodów wyłącznie z punktu widzenia ich znaczenia i wartości dla toczącej się sprawy, wszechstronności oceny. Dopóki tak zakreślone granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ orzekający przekroczone, sąd administracyjny nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń (por. wyroki NSA: z 2 lipca 2019 r., sygn. II FSK 326/18; z 8 listopada 2019 r., sygn. II FSK 3938/17; powoływane orzeczenia dostępne w CBOSA, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W opinii Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i spójny i wskazuje na zaniżoną wartość samochodu widniejącą na spornej fakturze. Podzielić należy bowiem stanowisko organu odwoławczego, że z zeznań kupującego wynika, iż w lipcu 2020 r. kupił od skarżącej samochód, który miał sporo wad ukrytych, ale nie miał uszkodzonego silnika, mimo że taka adnotacja widnieje na fakturze. Oferta sprzedaży została zamieszczona na portalu [...] i opiewała na cenę 23.000,00 zł, co potwierdza wydruk z tego portalu. Po telefonicznych i mailowych negocjacjach z mężem skarżącej ustalono cenę za samochód w kwocie 20.500,00 zł. Samochód został osobiście dostarczony przez męża skarżącej, który przyjechał nim pod adres zamieszkania nabywcy. Przed dostarczeniem samochodu zostały zrobione dwa przelewy, jeden na rachunek skarżącej w kwocie 3.000,00 zł i drugi na rachunek męża skarżącej w kwocie 1.000,00 zł. Pozostałą kwotę, tj. 16.500,00 zł kupujący dopłacił gotówką mężowi skarżącej, gdy ten dostarczył samochód 27.07.2020 r., nie otrzymując na taką kwotę żadnego pokwitowania. Wskazał, że zgodził się na wpisanie zaniżonej kwoty na fakturze, ponieważ w trakcie negocjacji mąż skarżącej oznajmił, że nie może wpisać większej kwoty na fakturze, gdyż musiałby kupić kasę fiskalną. Z kolei skarżąca (jej pełnomocnik) w zastrzeżeniach do protokołu kontroli wskazała, że samochód został zakupiony pod koniec 2017 r. za kwotę 6.150,00 zł brutto. Pojazd już wtedy nie był w zbyt dobrym stanie. Powyższy samochód wykorzystywany był do działalności gospodarczej do dnia sprzedaży, czyli ponad 2,5 roku, a co za tym idzie, zużycie auta postępowało. W momencie sprzedaży laweta miała przebieg 461000 km i 23 lata. Jeżeli samochód jest w złym stanie technicznym, to nikt nie zapłaci za niego zawyżonej kwoty, dlatego samochody sprzedaje się za tyle, ile da kupujący, a nie za kwotę wpisaną jako wywoławcza na portalu sprzedażowym. Kupujący za lawetę zapłacił przelewem kwotę 3.000,00 zł, zgodnie z fakturą sprzedaży. Dodatkowo przelał 1.000,00 zł na konto męża skarżącej, w ramach zwrotu kosztów paliwa do samochodu, który został dostarczony pod jego dom oraz do auta, którym mąż skarżącej wrócił po przekazaniu sprzedanego samochodu, a także jako rekompensata za poświęcony przez niego czas. Mając na uwadze powyższe, Sąd w pełni podziela stanowisko Dyrektora, który uznał zeznania kupującego za prawdziwe. Powoływanie się skarżącej na cenę zakupu samochodu w wysokości 6.150 zł nie może świadczyć o podaniu prawidłowej wartość samochodu na fakturze 3.000,00 zł. Samochód został zakupiony, bowiem przez skarżącą od męża, co mogło mieć wpływ na ustaloną wartość przedmiotu zakupu. Świadczy o tym fakt, że po ponad dwóch latach od zakupu samochód został on wystawiony na portalu sprzedażowym za kwotę 23.000,00 zł, czyli prawie 8 krotnie wyższą niż ta którą zapłaciła skarżąca. Zgodzić należy się z organem odwoławczym, że zgodnie z prawem rynku ceny podlegają negocjacjom, jednak tak duża różnica pomiędzy ceną oferowaną, a ceną uzyskaną ze sprzedaży przeczy regułom logiki i zasadom doświadczenia życiowego. Dodatkowo podkreślenia wymaga fakt, że świadek (kupujący) składał zeznania pod odpowiedzialnością karną. Jego zeznania są spójne z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie, tj. ogłoszeniem na internetowym portalu sprzedażowym, z którego można wywnioskować przybliżoną wartość transakcji i wyjaśnieniami zawartymi w zastrzeżeniach do protokołu kontroli, z których wynika, że samochód przyjechał (nie został przywieziony lawetą) pod dom kupującego. Natomiast wyjaśnienia skarżącej, podnoszone również w skardze, z których wynika, że istotny wpływ na wartość samochodu oraz cenę jego sprzedaży miała awaria silnika, należało uznać za niewiarygodne. Jak wynika bowiem z zeznań świadka oraz złożonych zastrzeżeń do protokołu kontroli, mąż skarżącej przyjechał ww. samochodem pod adres nabywcy. Dlatego też samochód nie mógł mieć uszkodzonego silnika, a w konsekwencji nie odpalać (jak zaznaczono na fakturze sprzedaży). Odnosząc się do podnoszonego w skardze zarzutu odmowy przeprowadzenia przez organ dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia stanu technicznego samochodu w momencie sprzedaży (awarii silnika) warto przede wszystkim zauważyć, że zgodnie z art. 197 § 1 O.p., w przypadku gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ podatkowy może powołać na biegłego osobę dysponującą takimi wiadomościami, w celu wydania opinii. Użyte w art. 197 § 1 O.p. sformułowanie "może powołać" wskazuje, że organom pozostawiono swobodę w zakresie posłużenia się dowodem z opinii biegłego. Z art. 197 § 1 O.p. nie wynika obowiązek powoływania biegłego w celu wyjaśnienia każdej wątpliwości wymagającej rozważenia przez organ podatkowy. Jeżeli zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala, bez uchybienia zasadzie prawdy materialnej, ocenić charakter określonych czynności z uwzględnieniem określonych norm prawa podatkowego, to niezasadne się staje powoływanie w tym przedmiocie biegłego (por. B. Dauter [w:] S. Babiarz, R. Hauser, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, J. Rudowski, B. Dauter, Ordynacja podatkowa. Komentarz, wyd. XI, Warszawa 2019 r., art. 197; por. też wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, np. z dnia: 10 marca 2015 r., II FSK 395/13; 22 lutego 2017 r., I GSK 1501/15 i I GSK 1379/15; 13 czerwca 2017 r., I FSK 2066/14). Powołanie biegłego jest zbędne, jeśli dana okoliczność w sposób niebudzący wątpliwości może być ustalona przez organ na podstawie innych dowodów, np. dokumentów sprawy i oświadczeń. Zbędność powołania biegłego winna znaleźć oparcie w zebranym materiale dowodowym sprawy, a zatem zasadność rezygnacji przez organ podatkowy ze wskazanego środka dowodowego należy ocenić wespół z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Tymczasem jak wskazywano powyżej, z zeznań świadka - kupującego oraz złożonych zastrzeżeń do protokołu kontroli, wynika, że mąż skarżącej przyjechał samochodem pod adres nabywcy, co wyklucza uszkodzenie silnika, a w konsekwencji neguje zaznaczoną na fakturze sprzedaży adnotację "uszkodzony silnik – nie odpala". W związku z powyższym nie można się zgodzić ze skarżącą, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego było w okolicznościach sprawy konieczne. Odnosząc się do zarzutu braku przesłuchania świadka – męża skarżącego wskazać należy, że jak wynika z akt sprawy, organ I instancji w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, podjął próbę przesłuchania zarówno skarżącej, jak i jej męża, wysyłając wezwania na przesłuchanie. Skarżąca nie stawiła się na przesłuchanie, przedkładając zwolnienie lekarskie i wskazując, że wszelkie pytania należy kierować do niej w formie pisemnej. Mąż skarżącej również nie stawił się na przesłuchanie przedkładając równocześnie pismo, z którego wynika, iż nie może stawić się na przesłuchanie ze względu na panującą w kraju pandemię i maksymalne ograniczanie przez niego, m.in z uwagi na będących pod jego opieką schorowanych rodziców, małoletnich dzieci i żony, kontaktów z osobami obcymi. Podkreślić należy, że strona w ramach prowadzonego postępowania nie przedłożyła jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie swojej wersji. W judykaturze podnosi się, że w tego typu sprawach ciężar dowodu spoczywa na stronie chcącej uzyskać korzystne dla siebie rozstrzygnięcie. W związku z powyższym nieuzasadnione są zawarte w skardze twierdzenia, że organy nie podjęły niezbędnych działań w celu ustalenia stanu faktycznego. Biorąc pod uwagę wszystkie powyżej wskazane okoliczności i ustalenia, Sąd nie uznaje za zasadne zarzuty naruszenia przez zaskarżoną decyzję art. 21 § 3a i art. 23 § 1 i § 2 O.p. poprzez błędne przyjęcie, iż skarżąca wskazała błędną kwotę podatku od towarów i usług w deklaracjach podatkowych za lipiec i sierpień 2020 r., na skutek zaniżenia wartości sprzedanego samochodu na fakturze oraz nieuzasadnione odstąpienie od oszacowania wartości samochodu. W ocenie Sądu zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, a uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskazuje na okoliczności faktyczne i prawne, które wzięto pod uwagę przy jej wydawaniu. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie na podstawie art. 151 p.p.s.a oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło