II SA/Ol 512/25
WyrokWSA w Olsztynie2025-11-06
Skład orzekający: Katarzyna Matczak, Tadeusz Lipiński, Piotr Chybicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że skarżąca ponosi winę za uchybienie terminu, mimo że organ pierwszej instancji wprowadził ją w błąd co do skuteczności złożonego odwołania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze błędnie oceniło brak winy skarżącej w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Organ pierwszej instancji, potwierdzając skarżącej na piśmie, że jej pismo zostało potraktowane jako odwołanie od decyzji, wprowadził ją w błąd. Działanie organu pierwszej instancji, które naruszyło obowiązek informowania stron zgodnie z art. 9 k.p.a. i art. 8 k.p.a., nie może szkodzić stronie, co uzasadnia uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła odwołanie od pisma informującego o wszczęciu postępowania w sprawie nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych, zamiast od decyzji wydanej tego samego dnia. Organ pierwszej instancji przyjął to pismo jako odwołanie od decyzji i przekazał je do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, co utwierdziło skarżącą w przekonaniu o prawidłowości jej działania. Po otrzymaniu postanowienia o niedopuszczalności odwołania, skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji, argumentując, że została wprowadzona w błąd przez organ pierwszej instancji. Kolegium odmówiło przywrócenia terminu, uznając brak winy skarżącej za nieuprawdopodobniony.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 6 listopada 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Katarzyna Matczak (spr.) Sędziowie sędzia WSA Tadeusz Lipiński sędzia WSA Piotr Chybicki po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 6 listopada 2025 roku sprawy ze skargi K. R. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji dotyczącej nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych i ich zwrotu - uchyla zaskarżone postanowienie.
Zaskarżonym postanowieniem z 4 czerwca 2025 r., nr SKO.82.101.2025, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie (dalej: "Kolegium") odmówiło K. R. (dalej: "skarżąca") przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Ełku z 17 stycznia 2025 r. w sprawie nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych.
W uzasadnieniu Kolegium wyjaśniło, że w dniu 17 stycznia 2025 r. skarżąca wniosła odwołanie od zawiadomienia z 19 grudnia 2024 r. o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia i zwrotu nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych. Decyzja w tej sprawie wydana została 17 stycznia 2025 r. i doręczona 21 stycznia 2025 r. Postanowieniem z 21 lutego 2025 r. (doręczonym skarżącej
3 marca 2025 r.) Kolegium stwierdziło niedopuszczalność odwołania od pisma informującego o wszczęciu postępowania. W dniu 5 marca 2025 r. skarżąca zwróciła się o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, argumentując, że była przekonana, że odwołując się od pierwszego pisma, kwestionuje również drugie pismo (decyzję), które miało tę samą sygnaturę. Dopiero po otrzymaniu odpowiedzi Kolegium dowiedziała się, że odwołanie dotyczyło niewłaściwego pisma i powinna odwołać się osobno. Skarżąca podniosła, że gdyby została poinformowana, że nie przysługuje odwołanie od pierwszego pisma, wtedy by wiedziała, że musi wnieść odwołanie od drugiego pisma. Do wniosku dołączyła pismo organu I instancji z 23 stycznia 2025 r. informujące ją o przekazaniu Kolegium "odwołania od decyzji z dnia 17 stycznia 2025 r.".
Odnosząc powyższe do art. 58 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 poz. 572 ze zm.; w skrócie: "k.p.a."), normujących przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, Kolegium wskazało, że został dochowany 7-dniowy termin do złożenia wniosku
i skarżąca dokonała jednocześnie czynności, której uchybiła. Stwierdzono natomiast, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy. W ocenie składu orzekającego Kolegium okolicznością taką nie może być przekonanie, że odwołując się od pisma z dnia 19 grudnia 2024 r.
o wszczęciu postępowania jednocześnie kwestionowała decyzję wydaną 17 stycznia 2025 r. Zarówno pismo informujące o wszczęciu postępowania, jak też decyzja z 17 stycznia 2025 r. zawierały prawidłowe pouczenia. Gdyby strona dostosowała się do tych pouczeń, nie uchybiłaby terminowi do wniesienia odwołania.
W ustawowym terminie skarżąca wywiodła skargę na powyższe postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, wnosząc
o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Podniosła,
że zawiadomienie, które otrzymała, nie było oznaczone jako decyzja i nie zawierało wyraźnego pouczenia o terminie i sposobie wniesienia odwołania. W odczuciu skarżącej, nie będąc osobą z wykształceniem prawniczym, nie mogła rozpoznać różnicy między zawiadomieniem a decyzją. Co więcej, urząd nie poinformował jej,
że od zawiadomienia odwołanie nie przysługuje, a wręcz przeciwnie - odwołanie zostało przyjęte i przekazane do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
To utwierdziło skarżącą w przekonaniu, że wszystko jest w porządku i postępuje zgodnie z procedurą. Dostała także potwierdzenie wysłania przez Urząd Miasta do Kolegium jej odwołania od decyzji z 17 stycznia 2025 r. Idąc tokiem rozumowania, iż odwołała się rzekomo od zawiadomienia, Urząd Miasta inaczej to zinterpretował, więc nie miała wątpliwości, że odwołuje się od dobrego pisma. Dodatkowo Kolegium odpowiedziało na jej pismo dopiero po ponad miesiącu od jego otrzymania. Gdyby informacja o niewłaściwym odwołaniu została jej przekazana szybciej, miałaby możliwość sprostowania i złożenia odwołania od właściwej decyzji w terminie. Opóźnienie ze strony organów administracji publicznej skutecznie pozbawiło ją tej szansy. W świetle powyższego, skarżąca uważa, że nie ponosi winy za uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Działała w dobrej wierze, starając się dochować wszystkich procedur, a błędy i opóźnienia leżą po stronie organów administracji. Skarżąca wskazała też na swoją trudną sytuację życiową. Oświadczyła, że niskie dochody męża praktycznie całkowicie zajęte przez komornika - dodatkowo utrudniało jej prawidłowe poruszanie się po procedurach administracyjnych i nadzorowanie spraw urzędowych. Działanie Kolegium, które odmówiło przywrócenia terminu, jest dla niej krzywdzące i nie uwzględnia całokształtu okoliczności sprawy, w tym również zaniedbań organu I instancji.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm., zwanej dalej: "p.p.s.a."). Przepis ten stanowi, że sprawa może być rozpoznana
w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane
w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie.
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267) oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności zaskarżonego aktu, czyli ocenia jego zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, według stanu prawnego i faktycznego sprawy z daty jego podjęcia, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że zadaniem sądu administracyjnego jest wyłącznie sprawdzenie, czy zaskarżony akt prawny został wydany zgodnie z przepisami prawa materialnego oraz czy przy podejmowaniu zaskarżonego aktu nie zostały naruszone przepisy postępowania w stopniu wymagającym jego uchylenia.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonego postanowienia w świetle powołanych wyżej kryteriów oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a., Sąd stwierdził, że skarga jest zasadna.
Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W myśl § 2 prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie
z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Stosownie do art. 59 § 1 k.p.a. o przywróceniu terminu postanawia właściwy
w sprawie organ administracji publicznej. Od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu służy zażalenie. Natomiast § 2 tego artykułu stanowi, że o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.
W niniejszej sprawie zastosowanie miał art. 59 § 2 k.p.a., gdyż przedmiotem wniosku było przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, o czym rozstrzyga organ odwoławczy w formie postanowienia kończącego postępowanie w sprawie, na które nie przysługuje zażalenie, ale bezpośrednio skarga do sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 2 p.p.s.a.
Na zasadzie art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. przywrócenie terminu do dokonania czynności w postepowaniu administracyjnym uzależnione jest zasadniczo od dwóch przesłanek, po pierwsze: od zachowania stosownego terminu do złożenia wniosku, po drugie: od uprawdopodobnienia przez wnoszącego wniosek braku winy po jego stronie w uchybieniu terminu. Poza tym, wnosząc o przywrócenie terminu, strona musi dopełnić uchybionej czynności.
W rozpatrywanym przypadku skarżąca zachowała niewątpliwie siedmiodniowy termin do złożenia wniosku, gdyż o uchybieniu terminu dowiedziała się
z postanowienia stwierdzającego niedopuszczalność odwołania, które doręczone zostało jej 3 marca 2025 r. i w dniu 4 marca 2025 r. złożyła wniosek (co przyznało Kolegium). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalone jest stanowisko, że jeżeli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od dnia uzyskania wiadomości o tym (por. wyroki NSA z 22 stycznia 2018 r. II OSK 1476/17; z 16 grudnia 2016 r. II OSK 1365/16; z 26 lipca 2017 r. I OSK 1992/15, z 17 lutego 2022 r. I OSK 821/19, publ.
w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: "CBOSA"). Oczywistym jest też w sprawie, że w dniu 7 marca 2025 r. skarżąca wniosła odwołanie od przedmiotowej decyzji z 17 stycznia 2025 r. (k. 54 akt administracyjnych). Prawidłowo odwołanie powinno zostać załączone do wniosku. Z treści art. 58 § 2 k.p.a. wynika wprost, że "jednocześnie
z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności". Niezałączenie odwołania do wniosku nie mogło jednak automatycznie skutkować odmownym załatwieniem wniosku. Wskazać tutaj trzeba na treść uchwały siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 kwietnia 2009 r., sygn. II FPS 9/08 (ONSAiWSA 2009 r. Nr 4, poz. 65). Zgodnie z tezą tej uchwały niedopełnienie obowiązku złożenia odwołania jednocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia stanowi brak formalny podania. W przypadku jego wystąpienia organ podatkowy właściwy do rozpoznania odwołania powinien wezwać stronę do usunięcia braku w terminie 7 dni. Uchwała ta podjęta została na kanwie przepisów ustawy – Ordynacja podatkowa, jednak z uwagi na to, że zawiera rozważania natury ogólnej stanowisko w niej wyrażone ma zastosowanie także na gruncie k.p.a. (por. wyroki NSA z 4 grudnia 2019 r. sygn. akt I OSK 3332/18, z 1 marca 2023 r. sygn. akt II OSK 153/22, publ.
w CBOSA). W niniejszej sprawie organ nie musiał wzywać skarżącej do usunięcia braku formalnego wniosku, ponieważ po trzech dniach od jego wniesienia skarżąca sama uzupełniła ten brak.
W ocenie Sądu Kolegium niewłaściwie rozważyło stan sprawy, nie odniosło się bowiem w ogóle do podnoszonych przez skarżącą okoliczności, że po wniesieniu odwołania od pisma informującego o wszczęciu postępowania, które wpłynęło do organu I instancji 20 stycznia 2025 r., tj. po wydaniu decyzji z dnia 17 stycznia
2025 r., ale przed jej doręczeniem skarżącej. Organ I instancji potraktował to pismo (pisma tego brak w aktach sprawy, ale strony zgodnie opisują datę jego wniesienia
i treść) jako odwołanie od decyzji z 17 stycznia 2025 r. i tak je przekazał Kolegium do rozpatrzenia, o czym zawiadomił skarżącą. Przez to wprowadził skarżącą w błąd co do skutków jej pisma. Skoro organ I instancji potwierdził skarżącej na piśmie, że jej odwołanie z 17 stycznia 2025 r. zostało uznane za odwołanie od decyzji z 17 stycznia 2025 r., to skarżąca miała podstawy sądzić, że takie działanie jest dopuszczalne i że odwołała się od decyzji i nie musi ponawiać odwołania. Słusznie podnosi skarżąca, że gdyby organ I instancji prawidłowo jej wyjaśnił, że bieg terminu do wniesienia odwołania rozpoczyna się dopiero od momentu doręczenia decyzji, to skarżąca miałaby jasny obraz sytuacji i mogłaby wnieść odrębne odwołanie
z zachowaniem terminu. Zaniechanie to było zaś wynikiem błędnego działania organu I instancji, który pismem z 23 stycznia 2025 r. utwierdził skarżącą
w przekonaniu, że wniosła odwołanie od decyzji.
Zgodnie z art. 9 k.p.a. organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych
i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony
i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Wbrew obowiązkowi z art. 9 k.p.a. zdanie drugie, nie udzielono skarżącej pouczenia o konsekwencjach przedwczesnego złożenia odwołania. W wyroku z 26 kwietnia 2018 r., sygn. akt I OSK 2550/17, publ. w CBOSA, Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że wprowadzenie strony w błąd przez pracownika organu I instancji co do skutecznego wniesienia odwołania może uzasadniać przyjęcie, że uchybienie terminowi nie było przez stronę zawinione. W wyroku tym NSA podkreślił, że pracownik organu I instancji, do którego wnoszone jest odwołanie, ma obowiązek wyraźnie pouczyć stronę o konsekwencjach przedwczesnego złożenia odwołania. Brak poinformowania strony o niekorzystnych dla niej skutkach swojego działania narusza także art. 8 k.p.a., który obliguje organy administracji publicznej do prowadzenia postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej. Mając powyższe na uwadze nie sposób pomijać w realiach niniejszej sprawy, że skarżąca, działając w zaufaniu do organu I instancji, oczekiwała na rozpatrzenie jej odwołania od decyzji z 17 stycznia 2025 r. i dopiero po doręczeniu jej postanowienia Kolegium stwierdzającego niedopuszczalność odwołania, dowiedziała się, że popełniła błąd, jednak usprawiedliwiony błędnym działaniem organu
I instancji. Okoliczność ta została niezasadnie pominięta przez Kolegium przy wydaniu zaskarżonego postanowienia.
Jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie sądowym, wykładnia przepisów dotyczących przywracania terminów nie może być nadmiernie rygorystyczna, jak również nie powinna być przesadnie liberalna, natomiast zawsze powinna uwzględniać wszystkie elementy stanu faktycznego konkretnej sprawy, tak aby zasadność przywrócenia lub odmowy przywrócenia terminu nie budziła cienia wątpliwości. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany
z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 listopada 2018 r., II GSK 1486/18, publ. w CBOSA). Każdy przypadek uchybienia terminu musi być oceniany indywidualnie, w odniesieniu do działań konkretnej osoby i całokształtu okoliczności danej sprawy (por. postanowienie NSA z 24 stycznia 2019 r., sygn. akt II OZ 1409/18, CBOSA).
Warunkiem przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie braku winy strony w jego uchybieniu, przy czym pojęcie winy należy rozumieć w sposób obiektywny – wymagając od strony staranności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 7 lutego 2000 r. I CKN 1261/99, publ. Biuletyn SN 2000/5/12). Innymi słowy, przywrócenie terminu jest dopuszczalne wyłącznie w przypadku zaistnienia obiektywnych, występujących bez woli strony, okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu spraw udaremniły dokonanie czynności
w terminie (tak NSA w postanowieniu z 30 września 2025 r., sygn. akt III OZ 460/25, publ. CBOSA). Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy, nie można uznać, aby skarżąca dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa w prowadzeniu własnej sprawy skoro wniosła odwołanie, chociaż przedwcześnie, ale w zbieżnym czasie
z wydaniem decyzji, a po doręczeniu jej decyzji uzyskała od organu I instancji potwierdzenie, że jej pismo zostało potraktowane jako odwołanie od decyzji.
W orzecznictwie sądów administracyjnych nie budzi wątpliwości, że błędne działanie organu nie może szkodzić stronie, co oznacza że złożony wniosek o przywrócenie terminu powinien zostać uwzględniony (por. wyroki: WSA w Olsztynie z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 327/18; NSA z 19 grudnia 2024 r., sygn. akt I FSK 899/21, publ. w CBOSA).
Z podanych względów, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., Sąd uchylił zaskarżone postanowienie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło