II SA/Op 538/21

WyrokWSA w Opolu2022-01-18

Skład orzekający: Beata Kozicka, Krzysztof Bogusz, Krzysztof Sobieralski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie o wydaleniu funkcjonariusza Policji ze służby jest zasadne, jeśli postępowanie dyscyplinarne nie uwzględniło w pełni jego sytuacji życiowej i zdrowotnej, a także nie zapewniono mu pełnego prawa do obrony?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie o wydaleniu ze służby oraz poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji, uznając, że postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone z naruszeniem przepisów prawa, w szczególności zasady prawdy obiektywnej i prawa do obrony. Brak należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym stanu zdrowia funkcjonariusza i jego sytuacji życiowej, a także wadliwe doręczanie pism i brak wysłuchania obwinionego, miały istotny wpływ na wynik sprawy i wymierzenie najsurowszej kary dyscyplinarnej.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji został uznany winnym popełnienia pięciu przewinień dyscyplinarnych, w tym nie złożenia oświadczenia majątkowego, niestawienia się do służby, nieusprawiedliwionej nieobecności, niedopełnienia obowiązku poinformowania o zmianie miejsca zamieszkania oraz niewykonania polecenia zwrotu powierzonego mienia. Za te przewinienia wymierzono mu karę wydalenia ze służby. Funkcjonariusz odwołał się od orzeczenia, podnosząc m.in. brak informacji o terminach stawienia się do służby i problemy życiowe. Organ odwoławczy utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji. Funkcjonariusz zaskarżył orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. naruszenie prawa do obrony i nieuwzględnienie jego sytuacji życiowej i zdrowotnej.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w [...].

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Bogusz Sędzia WSA Krzysztof Sobieralski Protokolant St. inspektor sądowy Joanna Szyndrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi B. D. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w [...] z dnia [...], nr [...]. Zaskarżonym przez B. D. (dalej także: strona, funkcjonariusz, skarżący) orzeczeniem z [...], nr [...], Komendant Wojewódzki Policji w O. (dalej: Komendant Wojewódzki Policji) – działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 360 ze zm.; obecnie: Dz. U. z 2021 r., poz. 1882 ze zm.), dalej: ustawa o Policji lub u.o.p., po rozpatrzeniu jego odwołania od orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji w [...] (dalej także: Komendant Powiatowy Policji) z [...], nr [...], uznającego go winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych i wymierzającego mu karę wydalenia ze służby – orzeczenie organu pierwszej instancji utrzymał w mocy. Argumentując podjęte rozstrzygnięcie organ odwoławczy, po zaprezentowaniu dotychczasowego przebiegu postępowania, według chronologii zdarzeń, wskazał prawne regulacje przedmiotu stanowiące podstawę rozstrzygnięcia. W tych ramach przypomniał, że przytoczonym na wstępie orzeczeniem z [...], nr [...], Komendant Powiatowy Policji w [...] uznał funkcjonariusza winnym, że: 1) "w okresie od 1 kwietnia 2021 r. do dnia wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w [...] naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że będąc zobowiązanym do złożenia oświadczenia o swoim stanie majątkowym na dzień 31 grudnia 2020 r., obowiązku tego nie dopełnił", t.j. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 4 w zw. z art. 62 ust. 2 i 3 ustawy o Policji; 2) "w dniu 25 marca 2021 r. w [...] naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób że, nie wykonał polecenia wydanego przez przełożonego [...] Wydziału [...] KPP [...] [...] G. D. dotyczącego stawienia się u Komendanta Powiatowego Policji w [...]", t.j. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji; 3) "w dniach 15, 16, 17, 18, 19, 22, 23, 24, 25 marca 2021 r. naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że nie podjął służby wyznaczonej grafikiem Wydziału [...] Komendy Powiatowej Policji w [...] oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności", t.j. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 8 ustawy o Policji; 4) "w okresie od 12 marca 2021 r. do 14 kwietnia 2021 r. naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że będąc zobowiązanym jako policjant do poinformowania Komendanta Powiatowego Policji w [...] w terminie 7 dni o zmianie miejsca zamieszkania, obowiązku tego nie dopełnił", t.j. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z § 13 pkt 6 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1113); 5) "w okresie od 2 kwietnia 2021 r. do dnia wszczęcia postępowania dyscyplinarnego naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że nie wykonał polecenia z dnia 1 kwietnia 2021 r. wydanego mu pisemnie przez Komendanta Powiatowego Policji w [...] w zakresie zwrotu powierzonego mu do użytkowania mienia będącego w dyspozycji Komendy Powiatowej Policji w [...]", t.j. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2. ustawy o Policji – i tego tytułu wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Następnie organ drugiej instancji zaznaczył, że 18 sierpnia 2021 r., na podstawie art. 135m ustawy o Policji, została powołana w Komendzie Wojewódzkiej Policji w O. komisja do zbadania zaskarżonego orzeczenia, która dokonała analizy zebranego materiału dowodowego i zgodnie z dyspozycją zawartą w art. 135n ust. 1 ustawy o Policji przedłożyła organowi odwoławczemu sprawozdanie wraz z wnioskiem o utrzymanie w mocy orzeczenia nr [...] Komendanta Powiatowego Policji w [...]. Wskazał przy tym, że organ pierwszoinstancyjny postanowieniem z [...], nr [...], wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko funkcjonariuszowi i przedstawił mu wskazane powyżej zarzuty. Podniósł także, że przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego nr [...], na polecenie przełożonego dyscyplinarnego, w trybie art. 134i ust. 4 ustawy o Policji, przeprowadzono czynności wyjaśniające w przedmiotowej sprawie. Materiały zebrane w ich toku zostały włączone do materiałów postępowania dyscyplinarnego, stosownie do art. 134i ust. 4f ustawy o Policji. Przytaczając dowody, w oparciu o które dokonano ustaleń faktycznych sprawy podał organ odwoławczy, że na ich podstawie ustalono: po pierwsze – w zakresie zarzutu pierwszego, że obwiniony nie złożył oświadczenia majątkowego, w terminie wskazanym w art. 62 ust. 3 ustawy o Policji, co potwierdzały m.in. zeznania [...] G. D. ([...] Wydziału [...] KPP w [...]); Z zeznań wynika, że funkcjonariusz nie wskazał przyczyny nie dostarczenia przedmiotowego oświadczenia; Świadek [...] W. D. wskazał również na okresy przebywania obwinionego na zwolnieniach lekarskich w okresie od lutego do kwietnia 2021 r.; po drugie – w zakresie drugiego zarzutu, że skarżący nie stawił się 25 marca 2021 r. w KPP [...] oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności; 12 marca 2021 r. (piątek) zakończył zwolnienie lekarskie, następnie miał dwa dni wolnego, a od 15 marca (poniedziałek) do 25 marca (czwartek) 2021 r. obwiniony nie stawiał się do służby oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności; Z materiału dowodowego wynika, że od 26 marca 2021 r. miał wystawione kolejne zwolnienie lekarskie, czym naruszył obowiązek wykonania rozkazu i stawienia się w jednostce we wskazanym terminie, tj. treść § 1 ust. 1 pkt 1 i 2, § 3, § 15 pkt 1 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji (Dz. Urz. KGP z 2018 r., poz. 89), dalej zwanego zarządzeniem nr 30, art. 58 ust. 2 i 3 ustawy o Policji, § 21 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policji" (Dz. Urz. KGP z 2004 r., nr 1, poz.3); po trzecie – w zakresie trzeciego zarzutu, że przebywał on na zwolnieniu lekarskim w okresie od 19 lutego do 12 marca 2021 r. oraz od 26 marca do 1 kwietnia 2021 r.; Natomiast z protokołu zeznań G. D. i W. D. wynika, że od 15 marca (poniedziałek) do 25 marca (czwartek) 2021 r., funkcjonariusz nie stawiał się do służby oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności; czym naruszył obowiązek usprawiedliwienia nieobecności na służbie, tj. § 15 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (tekst jedn. Dz. U z 2020 r., poz. 360 i 956) dalej zwane rozporządzeniem, art. 121d ust. 1 i 2, art. 121c ust. 1 pkt 1 art. 121d ust. 5 ustawy o Policji; po czwarte – w zakresie zarzutu ujętego w punkcie czwartym, że 6 stycznia 2021 r. sporządził on pisemny raport, w którym poinformował Komendanta Powiatowego Policji w [...] o zmianie miejsca zamieszkania wskazując adres [...] [...]. ul. [...], co zostało wprowadzone do systemu SWOP; Z zeznań [...] K. A. ([...] Wydziału [...] KPP w [...]) wynika, że 12 marca 2021 r. działając z upoważnienia Komendanta Powiatowego Policji w [...] dokonał kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego skarżącego i w tym celu udał się do miejsca jego zamieszkania; Obwiniony nie przebywał pod wskazanym adresem, a w rozmowie z sąsiadami ustalono, że pod powyższym adresem aktualnie nikt nie mieszka. W trakcie kolejnych kontroli również nie zastano skarżącego w miejscu zamieszkania; Nie udało się również nawiązać z B. D. kontaktu telefonicznego; O zmianie adresu oraz numeru telefonu obwiniony poinformował dopiero 14 kwietnia 2021 r., w swoim raporcie wniesionym do organu za pośrednictwem operatora pocztowego; po piąte – odnośnie do zarzutu piątego, że komisja w protokole z 12 marca 2021 r., wskazała, listę zabezpieczonych przedmiotów oraz brakujące elementy wyposażenia i uzbrojenia; W konsekwencji Komendant Powiatowy wezwał go pisemnie 1 kwietnia 2021 r. do zwrotu powierzonego funkcjonariuszowi mienia, będącego w dyspozycji Komendy Powiatowej Policji w [...], w postaci sprzętu łączności, elementów uzbrojenia i wyposażenia policjanta; W uzasadnieniu żądania podkreślił długotrwałą nieobecnością funkcjonariusza w służbie; Mimo osobistego odbioru tego żądania, skarżący nie zwrócił mienia oraz w żaden sposób nie odniósł się do doręczonego mu pisma, czym naruszył § 8 ust. 3 i § 9 Regulaminu powierzenia mienia Skarbu Państwa, którego dysponentem jest Komenda Powiatowa Policji w [...] stanowiącym załącznik do decyzji Komendanta Powiatowego Policji w [...] z dnia [...], Nr [...], w sprawie wprowadzenia do użytku regulaminu powierzenia mienia Skarbu Państwa, którego dysponentem jest Komenda Powiatowa Policji w [...] dalej zwanego regulaminem. W dalszych motywach Komendant Wojewódzki Policji zaznaczył, że we wniosku komisji wskazano, iż 6 maja 2021 r. rzecznik dyscyplinarny wystawił wezwanie do stawiennictwa dla funkcjonariusza na dzień [...], godz. 09:00, w charakterze obwinionego w celu przesłuchania i zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego. Wezwanie zostało doręczone poprzez operatora pocztowego za zwrotnym potwierdzeniem odbioru 12 maja 2021 r. W wyznaczonym terminie, pomimo prawidłowego wezwania, skarżący nie stawił się. Do akt sporządzono protokół z tej okoliczności. Postanowieniem z [...] rzecznik dyscyplinarny zakończył czynności w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko funkcjonariuszowi, a następnie 8 czerwca 2021 r. sporządził sprawozdanie w treści, którego na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji wniósł o uznaniu go winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych i wymierzenie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, stosownie do art. 134 pkt 7 ustawy o Policji. Kontynuując w dalszej kolejności opis prezentowania toku postępowania, organ odwoławczy wskazał, że sprawozdanie to zostało zaakceptowane przez I Zastępcę Komendanta Powiatowego Policji w [...], uprawnionego do wykonywania obowiązków Komendanta Powiatowego Policji w [...], łącznie z uprawnieniami przełożonego dyscyplinarnego. Następnie 8 czerwca 2021 r. wezwano skarżącego do raportu w KPP w [...] na dzień [...], godz. 09:00, w celu wysłuchania. Z akt sprawy wynika, że nie odebrał on korespondencji w terminie oraz nie stawił się w jednostce, przedkładając zwolnienie lekarskie za okres od 22 czerwca do 30 czerwca 2021 r. Przytoczonym na wstępie orzeczeniem z [...], nr [...], Komendant Powiatowy Policji w [...] uznał funkcjonariusza za winnego zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych i wymierzył karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Z rozstrzygnięciem tym nie zgodził się funkcjonariusz. W odwołaniu wskazał, że: "podniesione (...) argumenty w znacznej części mijają się ze stanem faktycznym i w moim uznaniu nie są współwymierne do popełnionych przewinień dyscyplinarnych i stopnia zawinienia oraz w pełni uzasadnione. Chciałbym poinformować, iż podczas trwania całego zdarzenia, w czasie kiedy zostało to uznane za <>, ani razu nie zostałem poinformowany przez przełożonych o tym kiedy i na jaką godzinę mam stawić się na służbę-nikt nie kontaktował się ze mną w tej sprawie. (...) Uważam, iż nie można mówić o mojej winie umyślnej. Komenda Powiatowa Policji w [...] nie uwzględniła okoliczności popełnionych przewinień, oceny dotychczasowego przebiegu pełnionej przeze mnie służby, jak okresu pozostawania w służbie". Objętym skargą do tut. Sądu, orzeczeniem nr [...], przytoczonym także na wstępie, organ odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W jego motywach, po przedstawieniu toku postępowania, wyjaśnił pojęcia "odpowiedzialności dyscyplinarnej" funkcjonariusza Policji oraz "naruszenia dyscypliny służbowej", a także wskazał okoliczności, kiedy można uznać przewinienie dyscyplinarne funkcjonariusza za zawinione. Następnie odnosząc się do treści odwołania organ drugoinstancyjny wskazał, że przytoczone w nim stwierdzenia należy traktować jako wyjaśnienia obwinionego, które zostały złożone po zakończeniu prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, o którym skarżący wiedział, po otrzymaniu 12 maja 2021 r. postanowienia o jego wszczęciu wraz z pouczeniami, a także przyjętą przez niego linię obrony. Odnosząc się z kolei do zarzutu dotyczącego braku poinformowania odwołującego się funkcjonariusza przez przełożonych o terminie stawienia się do służby po zakończeniu zwolnienia lekarskiego, organ drugoinstancyjny przytoczył treść § 15 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów, który stanowi, że policjant jest obowiązany uprzedzić bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnieniu z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określić przewidywany czas trwania nieobecności. Następnie podkreślił organ odwoławczy, że przytoczony przepis dopuszcza okoliczność, w której z innych przyczyn funkcjonariusz nie może się stawić w jednostce, ale wówczas jest obowiązany poinformować bezpośredniego przełożonego tego samego dnia o przyczynie nieobecności w służbie i przewidywanym czasie jej trwania lub przyczynie spóźnienia. Zaznaczył nadto organ odwoławczy, że regulacja ta ceduje na policjanta obowiązek powiadomienia bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby, po zakończeniu korzystania ze zwolnienia lekarskiego z uwagi na nieposiadanie informacji o terminie rozpoczęcia służby. W dalszych motywach uzasadnienia organ odwoławczy odniósł się do zarzutu stronniczego działania Komendanta Powiatowego Policji w [...] zmierzającego do ukarania obwinionego i doprowadzenia do wydania orzeczenia o zwolnieniu ze służby. Podkreślił, iż wszczęcie postępowania dyscyplinarnego poprzedzone zostało przeprowadzeniem czynności wyjaśniających, w toku których stan faktyczny ustalono, na podstawie zgromadzonych dokumentów, z uwzględnieniem przesłuchania świadków. Zdaniem organu II instancji zgromadzony materiał dowodowy jest spójny i wzajemnie się uzupełnia, co pozwoliło wyjaśnić okoliczności popełnienia czynów zarzucanych skarżącemu oraz zakończyć postępowanie. Argumentując organ drugiej instancji wskazał następnie, że komisja powołana, na podstawie art. 135m ust. 1 ustawy o Policji, do zbadania odwołania, "oceniając zebrany materiał dowodowy nie doszukała się żadnych podstaw, by poddać w wątpliwość ich jakość i wiarygodność". Zwrócił również uwagę organ odwoławczy, że "całość materiału dowodowego stanowi logiczną spójną całość", która wskazuje, w sposób nie budzący wątpliwości, na popełnienie przez funkcjonariusza zarzucanych mu czynów. Zaznaczył, że stronie zapewniono w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego czynne prawo do udziału, co wynika z pouczeń zawartych w każdym z pism kierowanych do niej. Z przysługujących uprawnień – jak zauważył organ drugiej instancji – funkcjonariusz nie skorzystał. Równocześnie podkreślił organ odwoławczy, że w trakcie postępowania kontakt z funkcjonariuszem był utrudniony, co potwierdzają zwroty korespondencji kierowanej do niego, jak i zeznania świadków. W dalszych motywach organ drugiej instancji przytoczył art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, zaznaczając, że w toku postępowania odwoławczego rozpatrzenie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. W takim zakresie rozpatrując wniesione odwołanie ocenił zebrany przez organ pierwszej instancji materiał dowodowy, nie poddając w wątpliwość jego jakości i wiarygodności. Podzielił również stanowisko organu pierwszej instancji, iż dokonana ocena nastąpiła na podstawie wszelkich przeprowadzonych dowodów ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Organ odwoławczy podkreślił także, że przełożony dyscyplinarny wydając orzeczenie wskazał stopień zawinienia obwinionego, a wymierzając karę wydalenia ze służby uwzględnił, zarówno przesłanki złagodzenia kary jak i ją zaostrzającą, w szczególności w postaci okoliczności popełnienia zarzucanego czynu. Jego zdaniem prowadzone przez organ pierwszej instancji postępowanie dyscyplinarne nie zawiera uchybień mających wpływ na dokonaną przez Komendanta Powiatowego Policji w [...] ocenę materiału dowodowego, który potwierdza fakt popełnienia przez skarżącego zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych. W konkluzjach organ odwoławczy stwierdził, że zebrany materiał dowodowy jest kompletny, wiarygodny i spójny. Zeznania świadków znajdują odzwierciedlenie w zebranych w toku postępowania dyscyplinarnego dokumentach. W jego ocenie zarówno przełożony dyscyplinarny jak i rzecznik dyscyplinarny w podejmowanych przez siebie czynnościach procesowych kierowali się zasadami obiektywizmu i bezstronności, a organ I instancji wziął pod uwagę okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Organ odwoławczy zauważył również, że służba w Policji wymaga posiadania odpowiednich predyspozycji, także natury psychofizycznej do realizacji zadań wynikających z przepisów prawa. Przypomniał, że składając rotę ślubowania każdy policjant zobowiązuje się do przestrzegania prawa w związku z wykonywaniem powierzonych zadań, a także do wykonywania rozkazów i poleceń przełożonych, jak również do przestrzegania dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. Zaznaczył też, że funkcjonariusz, który dopuszcza się wymienionych wyżej przewinień dyscyplinarnych w szczególności nie stawiając się do służby oraz nie informując swojego przełożonego o swojej nieobecności, winien przewidywać negatywny wpływ na realizowane czynności służbowe oraz na funkcjonowanie jednostki organizacyjnej Policji, w której służy utrudniający realizację jej zadań ustawowych. Na marginesie zaznaczył, że funkcjonariusz posiadał ponad 7 letni staż służby w Policji, był mianowanym funkcjonariuszem w służbie stałej, wyróżniany nagrodami motywacyjnymi w formie pieniężnej i posiadał pozytywną opinię służbową. Zdaniem organu odwoławczego, biorąc pod uwagę staż i przebieg służby, nabytą wiedzę, doświadczenie zawodowe obwinionego oraz całokształt zgromadzonego materiału dowodowego – wyższy przełożony dyscyplinarny uznał – że B. D. popełnił zarzucane mu przewinienia w sposób określony w art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, gdzie przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Również organ odwoławczy po analizie stanu faktycznego, stwierdził winę skarżącego, zaznaczając, że w postępowaniu nie naruszono zasad wymierzania kary dyscyplinarnej, albowiem uwzględniono unormowania zawarte w przepisie art. 134h ust. 1 i la ustawy o Policji. Następnie przytoczył katalog kar dyscyplinarnych, wymienionych w art. 134 ustawy o Policji wskazując, że gradacja kar określonych w powołanym przepisie jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Zauważył, że ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich, co w ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. oznacza, że to organ wymierzając karę dyscyplinarną działa w ramach tzw. uznania administracyjnego. Z rozstrzygnięciem tym nie zgodził się funkcjonariusz, w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, zatytułowanej jako "odwołanie", wniósł o "pochylenie się nad jego sprawą", bowiem "odwołanie jest uzasadnione i konieczne". W jej uzasadnieniu autor skargi podkreślił, że podniesione w rozstrzygnięciu organu pierwszej instancji o uznaniu winnym i wymierzeniu kary wydalenia ze służby argumenty "w znacznej części mijają się ze stanem faktycznym" i w jego uznaniu "nie są współmierne do popełnionych przewinień dyscyplinarnych i stopnia zawinienia oraz w pełni uzasadnione". Podkreślił także skarżący, że podczas trwania całego zdarzenia, w czasie kiedy zostało to uznane za "nieusprawiedliwione nie stawienie się do służby", nie poinformowano go o tym kiedy i na jaką godzinę ma stawić się na służbę podkreślając, że nikt nie kontaktował się ze nim w tej sprawie. Dalej zauważył, że nieposiadając takiej wiedzy nie mógł stawić się na służbę według ustalonego grafiku, a "od osoby cywilnej, nie związanej ze służbą, w okresie od marca do chwili obecnej zostałem kilkakrotnie informowany o rzekomym bądź prawdziwym zawieszeniu mnie w czynnościach służbowych". Następnie stwierdził, że prowadzone czynności wynikają z informacji jakie docierały do KPP ze strony jego małżonki, z którą jest w trakcie rozwodu. Zaznaczył przy tym, że informacji o toczącym się postępowaniu "ze strony Komendy Powiatowej Policji w [...] nie otrzymałem ani razu". Zdaniem skarżącego pozostawał on w ciągłej gotowości do służby, a mimo stałego kontaktu z [...] W. D. oraz [...] K. A., ani razu o wyznaczonym zbliżającym się dniu służby nie został poinformowany. Przedstawiając stan faktyczny opisał swoje problemy lokalowe, a następnie podniósł, że informował o tym swojego przełożonego, ale nie uzyskał żadnej pomocy. Zaznaczył przy tym, że "w późniejszym czasie wyparł się owej rozmowy". Wskazał, że wielokrotnie nocował na terenie Komendy o czym wiedzieli m.in. przełożeni oraz obecni na służbie funkcjonariusze dyżurni. Wyjaśnił, że sytuacja ta wywołała u niego poczucie bezsilności, bezradności, poniżenia oraz fakt braku pomocy przełożonych, w sytuacji której, zdaniem skarżącego, pełnił praktycznie wzorową służbę we wskazanej jednostce od kilku lat. Okoliczność ta spowodowała u niego kompletne zniechęcenie, do służby w Komendzie Powiatowej Policji w [...], co w dalszym czasie zaczęło wpływać na obecną sytuację. Następnie zaznaczył, że pomimo trudnej sytuacji w życiu prywatnym próbował dostosować jego warunki i możliwości do tego, by służby w Policji w żaden sposób nie przerywać. Przypomniał, że złożył raport o przeniesienie do pełnienia służby w innej jednostce Policji, przede wszystkim w bardziej dogodniej dla niego lokalizacji. Zdaniem skarżącego działania "Komendy Powiatowej Policji w [...] od początku były skierowane na ukaranie go i doprowadzenie do powstałej sytuacji". Autor skargi oświadczył, że ma poczucie, iż jego problemy rodzinne, w sposób dla niego niezrozumiały, znacząco wpłynęły na decyzje służbowe jego przełożonych, co potwierdza okoliczność np. przekazywania jego grafiku osobie niezwiązanej z Policją ([...]) jak również informacji o sytuacjach "do których rzekomo miało dochodzić na służbie", ale także – jak zaznaczył – decyzji jakie przełożeni mają zamiar podjąć wobec jego osoby w przyszłości. W dalszych motywach skarżący podkreślił, że od początku roku 2021 r. Komendant Powiatowy Policji w [...], miał być w stałym kontakcie telefonicznym z [...] (podał jej swój prywatny numer telefonu komórkowego). Zdaniem autora skargi kontakt ten utrzymywał w celu przekazywania jej informacji o jego osobie, jak i również w celu pozyskania informacji ukazujących go w niekorzystnym świetle, aby "zdobyć" argumenty do podjęcia decyzji o wydaleniu go ze służby. Na potwierdzenie wyrażonego stanowiska opisał zdarzenie z [...], w którym wraz ze swoją [...] udał się do jej domu [...] w [...], w celu zabrania jej prywatnych rzeczy. Podał, że z uwagi na konflikt między [...] wezwano funkcjonariuszy Policji z KPP [...]. Zdaniem skarżącego [...] była w kontakcie z jego przełożonym i przez kontakt telefoniczny na numer prywatny, funkcjonariusze po przybyciu zostali następnie wywołani przez dyżurnego i odjechali z miejsca wezwania. W opinii skarżącego funkcjonariusze wrócili, gdy opuścili dom [...]. Autor skargi uważa, że jego przełożony miał namawiać [...], aby poświadczyła i zeznała nieprawdę, że ma ją "niby" nękać czy nachodzić – w celu złożenia stosownego zawiadomienia. Zasugerował również, że po zdarzeniu z [...] przełożony polecił obecnym na miejscu policjantom "wyczyszczenie telefonów, aby nie zostały w nich ślady mogące świadczyć o tym, iż przełożeni namawiają osoby postronne do przestępstwa". Zdaniem skarżącego działanie to miało na celu zwolnienie go ze służby. Zauważył również, że w jego ocenie Komendant Policji w [...] zakazywał pozostałym funkcjonariuszom kontaktu z nim oraz próbował pozyskać informacje o nim, które ułatwiłyby zwolnienie go ze służby. Niezależnie od tego podkreślił, że Komendant Powiatowy Policji w [...], informował osoby postronne o jego "domniemanym problemie [...]", zaznaczył przy tym, że żadne postępowaniem w tej sprawie nie toczyło się wobec niego. Zdaniem autora skargi przytoczone okoliczności jednoznacznie wskazują na "determinację" Komendanta Powiatowego Policji do tego, aby doprowadzić do wydalenia go ze służby. Skarżący podkreślił przy tym także, że dołożył wszelkich starań, by nie popełnić przewinień dyscyplinarnych, o które go oskarżono, zawsze służbę w Policji i należyte wykonywanie obowiązków służbowych stawiał na pierwszym miejscu. W jego ocenie zarzucanych przewinień nie dokonał "umyślnie", a organ pierwszej instancji nie uwzględnił okoliczności popełnionych przewinień, oceny dotychczasowego przebiegu pełnionej przez niego służby, jak i okresu pozostawania w służbie. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie i przeprowadzenie postępowania na posiedzeniu niejawnym. W uzasadnieniu organ opisał przebieg postępowania i wskazał, że skarżący decydując się na dobrowolne przystąpienie do służby w Policji, musiał mieć świadomość, że ze służbą związane są nie tylko specjalne uprawnienia, ale i pewne ograniczenia, również w zakresie swobód obywatelskich, co łączy się z dyspozycyjnością i zależnością od władzy służbowej, nielimitowanym czasem służby i trudnymi warunkami służby, obowiązkiem godnego zachowania się w służbie i poza nią, troską o prawidłową realizację zadań w imieniu Państwa, a także dbałością o kształtowanie autorytetu organów formacji Policji i zaufania do jej funkcjonariuszy. Podkreślił także, że powyższe zasady wynikają z ustawy o Policji i skarżący składając rotę ślubowania zobowiązał się do ich przestrzegania. Kontynuując zauważył, że ze szczególnym charakterem służby w Policji związana jest odpowiedzialność dyscyplinarna, którą ponoszą funkcjonariusze formacji, przytaczając treść przepisów, w oparciu o które przewinienia skarżącego zostały zakwalifikowane zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 2, 3, 4 i 8 ustawy o Policji - jako naruszenie dyscypliny służbowej. W dalszej kolejności – odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze, a dotyczących nieinformowania skarżącego o terminie stawienia się do służby – ponownie przytoczył chronologię okresów, gdy skarżący przebywał na zwolnieniach lekarskich i kiedy miał nieusprawiedliwioną nieobecność. Po czym wskazał organ odwoławczy, że to na policjancie ciąży obowiązek uprzedzenia bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnienia z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określenie przewidywanego czasu trwania nieobecności. Podsumowując skonstatował, że skoro skarżący wiedział, że 12 marca 2021 r. przypada ostatni dzień zwolnienia lekarskiego, to po tej dacie miał prawny obowiązek powiadomienia przełożonego o niemożności stawienia się do służby "choćby z uwagi na nieposiadanie informacji o dniu i godzinie rozpoczęcia służby". Zdaniem organ odwoławczego swoim postępowaniem skarżący dezorganizował funkcjonowanie [...] Wydziału [...] Komendy Powiatowej Policji w [...], co wywierało niekorzystny wpływ na sytuację pozostałych funkcjonariuszy pełniących służbę w ogniwie. W opinii organu odwoławczego niezasadny jest również zarzut dotyczący nieuwzględnienia okoliczności popełnionych przewinień, oceny dotychczasowego przebiegu pełnionej służby jak i okresu pozostawania w służbie, bowiem wymierzona skarżącemu kara wydalenia ze służby w świetle zebranego materiału dowodowego jest adekwatna do popełnionych przewinień i stopnia zawinienia. Organ odwoławczy podkreślił, że w postępowaniu dyscyplinarnym dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji określonych w art. 134 ustawy o Policji, co poparł wyrokiem NSA z 25 kwietnia 2018 r., sygn. akt I OSK 1336/16, (wszystkie powołane orzeczenia dostępne na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl- dalej CBOSA). W ocenie organu drugoinstancyjnego w prowadzonych postępowaniach organy dyscyplinarne pierwszej i drugiej instancji przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kary i słusznie nie znalazły przesłanek uzasadniających złagodzenie wymiaru kary, w myśl art. 134h ust. 3 ustawy o Policji. Podsumowując organ odwoławczy przytoczył opinię [...] Wydziału [...] KPP w [...], z której wynika, że od 28 grudnia 2017 r. do połowy 2019 r. B. D. przebywał 20 razy na zwolnieniach lekarskich, łącznie przez 128 dni, a "te zwolnienia często obejmowały kilka dni. O niestawiennictwie do służby funkcjonariusz wielokrotnie powiadamiał przełożonego na kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem służby, a nawet tuż przed jej rozpoczęciem. W konsekwencji następowała nagła zmiana grafiku służb innych policjantów oraz potrzeba nagłego i pilnego wezwania ich do pełnienia niezaplanowanej służby". Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji postawa skarżącego znacznie utrudniała zapewnienie ciągłości służby, w konsekwencji realizowanie ustawowych zadań Policji, w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o Policji – jako formacji służącej społeczeństwu i przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Skargę należało uwzględnić. Na wstępie Sąd wyjaśnia, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 137 ze zm.), dalej: P.u.s.a., sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy organ administracji nie naruszył prawa. Jednocześnie wyjaśnienia wymaga, że podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 P.u.s.a., zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 239, z późn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a. Zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem jej art. 57 a. W świetle art. 134 § 1 P.p.s.a., Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu. Orzekanie – na podstawie art. 135 P.p.s.a. – następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Z istoty bowiem kontroli wynika, że zasadność zaskarżonego rozstrzygnięcia podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego podejmowania. Niezwiązanie zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd administracyjny bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności, czy bezczynności organu administracji publicznej. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 P.p.s.a. wynika, że w przypadku gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przytoczona regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Powołane regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, którą jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. W ramach tej kontroli sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji. Nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Prawo do rzetelnej i sprawiedliwej procedury, ze względu na jego istotne znaczenie w procesie urzeczywistniania praw i wolności obywatelskich, mieści się w treści zasady państwa prawnego (art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Okoliczność, że sądy administracyjne nie oceniają celowości czy słuszności aktów administracyjnych, koncentrując się tylko na badaniu ich zgodności z prawem, nie narusza także międzynarodowych kryteriów w tym zakresie. Podkreślić bowiem wypada, że stosownie do postanowień art. 6 ust. 1 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r., nr 61, poz. 284), traktujących o prawie do rzetelnego procesu sądowego, każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej. Ponadto dostrzec przyjdzie, że w świetle wiążących Polskę aktów prawa międzynarodowego konieczne (niezbędne) jest więc zapewnienie w porządku krajowym ochrony sądowej we wskazanych dziedzinach prawa. Zatem rysuje się wniosek, że oparcie prawa do sądu – w sferze sądowej kontroli administracji – na podstawie legalności odpowiada kryteriom przyjętym zarówno na gruncie krajowego porządku prawnego, jak i w świetle standardów międzynarodowych. Kompetencja kontrolna sądu administracyjnego sprowadza się więc do oceny legalności działania organu administracji na trzech płaszczyznach: pierwszej – oceny zgodności działania z prawem materialnym, drugiej – dochowania wymaganej prawem procedury, trzeciej – respektowania reguł określonych w przepisach ustrojowych, (por. A. Kabat, Prawo do sądu jako gwarancja ochrony praw człowieka w sprawach administracyjnych [w:] Podstawowe prawa jednostki i ich sądowa ochrona, Warszawa 1997, s. 231). W konsekwencji, należy wyraźnie odróżnić kontrolę administracji publicznej, czyli rozstrzyganie sprawy sądowoadministracyjnej, od wykonywania administracji publicznej (rozstrzygania sprawy administracyjnej). Sąd administracyjny nie jest władny do samodzielnego wydania rozstrzygnięcia w miejsce organu administracji publicznej (tj. do rozstrzygania spraw administracyjnych; zob. m.in. R. Hauser, Konstytucyjny model polskiego sądownictwa administracyjnego [w:] Polski model sądownictwa administracyjnego, Lublin 2003, s. 145–147; J. Zimmermann, Z problematyki reformy sądownictwa administracyjnego [w:] Instytucje współczesnego prawa administracyjnego. Księga jubileuszowa Profesora Józefa Filipka, Kraków 2001, s. 797–798). Sąd administracyjny może w związku z tym zdyskwalifikować konkretne rozstrzygnięcie organu i zobowiązać ten organ do ponownego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej. Dokonana przez Sąd, według wskazanych kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji, a także – z mocy art. 135 P.p.s.a – poprzedzającej ją decyzji wydanej w pierwszej instancji wykazała, że akty te zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa, o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a., w stopniu uzasadniającym ich uchylenie. Przedstawienie przyczyn, które legły u podstaw takiej oceny Sądu, rozpocząć należy od wskazania, że stan faktyczny sprawy został zaprezentowany przy okazji przedstawiania dotychczasowego przebiegu objętego skargą postępowania. W ocenie Sądu brak jest zatem uzasadnionych podstaw do jego ponownego przedstawiania w tej części uzasadniania. Mając na uwadze charakter sprawy i wydanego w jej toku zaskarżonego rozstrzygnięcia, zapadłego w ramach uznania administracyjnego, a także usprawiedliwionych w tym zakresie zarzutów skargi, należy wskazać na zasadę sprawiedliwości proceduralnej, która jest komponentem idei demokratycznego państwa prawnego. Jest ona wywodzona w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych z konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawnego, tak: P. Ruczkowski, Zasada sprawiedliwości proceduralnej w postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, Annaleś IUS, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, s. 99 i n., Z. Kmieciak, Idea sprawiedliwości proceduralnej w prawie administracyjnym (założenia teoretyczne i doświadczenia praktyki), "Państwo i Prawo" 1994, z. 10, s. 55 i n. Prawo do rzetelnej procedury, ze względu na jego istotne znaczenie w procesie urzeczywistniania praw i wolności obywatelskich, mieści się w treści zasady państwa prawnego. Zasada sprawiedliwości proceduralnej jest ściśle związana z zasadą prawa do sądu i w kontekście tej ostatniej zasady bywa najczęściej rozpatrywana, niemniej dotyczy ona także postępowania prowadzonego przez organy administracji publicznej i inne podmioty administrujące, w tym jest jedną z zasad postępowań dyscyplinarnych. Przepisy regulujące zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy policji zawarte są przede wszystkim w wielokrotnie przytaczanej powyżej ustawie o Policji. Cechą charakterystyczną deliktów dyscyplinarnych (w odróżnieniu od przestępstw określonych w kodeksie karnym) jest brak możliwości precyzyjnej typizacji tych czynów zabronionych. Pozostają one ustawowo niedookreślone z uwagi na obiektywną niemożność stworzenia wyraźnego katalogu zachowań zagrażających należytemu wykonywaniu konkretnych obowiązków służbowych, godzących w dobro danej służby, lub zachowaniu godności zawodu, zob. orzeczenia TK z 2 września 2008 r., K 35/06, OTK ZU 2008, nr 7A, poz. 120, z 9 listopada 1993 r., K 11/93, OTK 1993, cz. II, s. 364; z 11 września 2001 r., SK 17/00, OTK 2001, nr 6, poz. 165. Zapewnienie funkcjonariuszowi szeregu gwarancji procesowych jest uzasadnione represyjnym charakterem postępowania dyscyplinarnego. Na represyjny charakter postępowań dyscyplinarnych zwraca uwagę orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego ale także sądów administracyjnych, zob. wyrok TK z 8 grudnia 1998 r., K 41/97, OTK 1998, nr 7, poz. 117; wyrok TK z 8 października 2002 r., K 36/00, OTK-A 2002, nr 5, poz. 63; wyrok TK z 27 lutego 2001 r., K 22/00, OTK 2001, nr 3, poz. 48, a także Wyrok WSA w Lublinie z 8 września 2016 r., sygn. akt II SA/Lu 461/16, NSA z 15 stycznia 2013 r., sygn. akt I OSK 1556/12. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem samodzielnym i niezależnym od postępowania administracyjnego. Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów została kompleksowo uregulowana w rozdziale 10 ustawy o Policji. Przepis art. 135p ust. 1 zdanie pierwsze ustawy stanowi, że w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Postępowanie dyscyplinarne policjantów, jest także odrębnym postępowaniem w stosunku do postępowania karnego. Jego istotę scharakteryzował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 27 lutego 2001 r., sygn. K. 22/00 (OTK ZU nr 3/2001, s. 266-268), w którym stwierdził, że deontologia postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i dobra zawodu. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym. Dalej zauważyć należy, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Ust. 2 przywołanego przepisu precyzuje, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. W świetle postanowień art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona w powołanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym. Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, albowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Stosownie do art. 135g ust. 1 ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego (ust. 2 ww. artykułu). Wreszcie w art. 134 ustawy o Policji zawarto katalog kar dyscyplinarnych, jakie mogą być wymierzone funkcjonariuszowi za przewinienia służbowe. Zalicza się do nich: naganę, zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania, ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, obniżenie stopnia, wydalenie ze służby. Przedstawiona w powyższym przepisie gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił natomiast jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich, bowiem pozostawił to do uznania właściwego organu. To z kolei wymaga od organu stosującego przynależne mu władztwo do autorytatywnego ukształtowania stosunku prawnego adresata jego działania właściwego uzasadnienia dokonanego wyboru, co w sprawie zdaniem Sądu także zostało zrealizowane. Z katalogu kar organ wybrał tę w skutkach najsurowszą dla strony, co w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie zostało przy tym przekonywująco uzasadnione. Przy wskazaniu, że funkcjonariusz miał ponad 7 letni staż służby w Policji, był mianowanym funkcjonariuszem w służbie stałej, wyróżniany nagrodami motywacyjnymi w formie pieniężnej i posiadał pozytywną opinię służbową organ tak pierwszej instancji jak i drugiej uznał, że dokonana ocena nastąpiła na podstawie wszelkich przeprowadzonych dowodów ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a także, że wydając orzeczenie wskazano stopień zawinienia obwinionego, a wymierzając karę wydalenia ze służby uwzględnił, zarówno przesłanki złagodzenia kary jak i ją zaostrzającą, w szczególności w postaci okoliczności popełnienia zarzucanego czynu. Nie wiadomo jednak dlaczego tak uznał, a tym samym dlaczego inna z kar nie spełniłaby jej celów. Brak w tym zakresie zważań czyni obie decyzje wadliwymi. Ocenę tę wzmacnia także, że nie wszystkie zarzuty, jak widzi to organ zostały czy to udowodnione, czy właściwie udokumentowane, o czym szerzej poniżej. Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że jedną z gwarancji procesowych jest prawo do obrony, co w niniejszej sprawie w ocenie Sądu zostało niezachowane. Prawo do obrony realizowane jest przede wszystkim przez obowiązek wysłuchania obwinionego funkcjonariusza. Podkreślenia wymaga, że w całym postępowania czynność ta nie została zrealizowana. Organ tak pierwszej, jak i drugiej instancji, wskazuje na nieusprawiedliwione niestawiennictwo strony, co w jego ocenie uzasadnia podjęty w toku tryb procedowania. Organ, tak pierwszej jak i drugiej instancji, tymczasem minimalizuje czy też marginalizuje, że de facto postępowanie, całe, miało charakter prowadzonego zaocznie. To z kolei przekłada się na podważenie oceny organów orzekających w sprawie, że zgromadzony materiał dowodowy jest spójny i wzajemnie się uzupełnia, co pozwoliło wyjaśnić okoliczności popełnienia czynów zarzucanych skarżącemu oraz zakończyć postępowanie. Rozważania w tym zakresie należy rozpocząć od wskazania, będącej poza sporem, częstej absencji funkcjonariusza tak w służbie, jak i tym samym w toku podejmowanych przez organy policji obu instancji czynnościach w objętym skargą postępowaniu, a spowodowanej zwolnieniami lekarskimi. Przy czym nieobecność ta – zdaniem Sądu – co najmniej przedwcześnie uznana została za nieusprawiedliwioną. W kwestii bowiem zarzutu nieusprawiedliwionego niestawienia się do służby i związanego z tym argumentu organów, że to na policjancie ciąży obowiązek uprzedzenia bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnienia z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określenie przewidywanego czasu trwania nieobecności, nie sposób nie wskazać, iż w żaden sposób organy tak pierwszej jak i drugiej instancji nie wykazały, ażeby policjant "z góry wiedział" lub "miał możliwość przewidzenia określenia przewidywanego czasu trwania nieobecności". Brak jakichkolwiek dokumentów obrazujących jednostkę chorobową, która stanowiła obiektywną niemożność podjęcia służby, ale i w żaden też sposób nie odniesienie się do tej okoliczności, powoduje, że oceny w tym zakresie czynione są niczym nie poparte a tym samym nie poddają się żadnej kontroli. Zarówno organ policji jak i funkcjonariusz mieli wiedzę, kiedy przypada ostatni dzień zwolnienia lekarskiego. Stąd też, tak na marginesie, nie sposób nie zauważyć, że układając grafik służby należało mieć to na względzie. Tymczasem nie mając materiałów, z których wynikałoby czy choroba strony zaliczana była do długotrwałych, poddających się jakiemukolwiek też przewidywaniu co do efektów zakończenia leczenia, bądź czy wystawiający je lekarze byli specjalistami z tej samej dziedziny, czyni, iż nie można ani zweryfikować, ani tym bardziej z całą pewnością za prawidłowe uznać twierdzenia organów, że była to nieusprawiedliwiona nieobecność funkcjonariusza na służbie, o której "z góry wiedział", a także, że nie miała ona wpływu na tok prowadzonego postępowania objętego skargą. Jak wskazano powyżej brak jest bowiem dokumentów w tym zakresie. Dostrzec należy, że druki ZUS ZLA dołączone do akt z okresu dokumentującego niezdolność do pracy nie dają odpowiedzi na ujawnione pytania i nie wyjaśniają wątpliwości, które pojawiają się w sprawie. Na drukach tych, odnośnie do przyczyny zwolnienia lekarskiego, uwidoczniono kod A, który nie wskazuje jednostki chorobowej, a wyłącznie oznacza niezdolność do pracy powstałą po przerwie nieprzekraczającej 60 dni, spowodowaną tą samą chorobą, która była przyczyną niezdolności do pracy przed przerwą. Zatem może to być ciąg zwolnień odnoszący się do tej samej przyczyny stanu zdrowia, jednostki chorobowej ale już nie wskazuje jej klasyfikacji, rodzaju zaburzeń funkcjonowaniu narządów ciała, co ma znaczenie przy ocenie podejmowanych, planowanych czynności i działań. Przy czym, czego także nie można nie podnieść, z druku tego także nie wynika chociażby czy wystawiający zwolnienia lekarze (kod lekarza [...] czy [...]) za okres do 5 maja do 18 maja 2021 r. oraz – a nawet zwłaszcza – za okres do 19 maja do 25 maja 2021 r., jest (na ów czas był), lekarzem uprawnionym do wystawiania zaświadczeń potwierdzających niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu prowadzącego postępowanie karne. Nadto z notatki służbowej z 25 maja 2021 r., sporządzonej przez [...] A. Z. wynika, że strona m.in. od 26 marca do 25 maja 2021 r., (z wyłączeniem 28 i 29 kwietnia) przebywała na chorobowym, za ten okres dysponowała zwolnieniem lekarskim. Uwagi te są istotne albowiem [...] zaplanowano zapoznanie się obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego i czynność tę przeprowadzono uznając, że "obwiniony został zawiadomiony prawidłowo o terminie czynności. W wyznaczonym terminie nie stawił się oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności". Wezwanie do stawiennictwa opatrzone jest datą 6 maja 2021 r. Wezwanie zostało doręczone poprzez operatora pocztowego za zwrotnym potwierdzeniem odbioru 12 maja 2021 r. W tym czasie, w tym okresie zarówno 6, 12 jak i [...] 2021 r., strona przebywała na zwolnieniu lekarskim. Tymczasem, zgodnie z art. 135 p pkt 9 i 10 ustawy o Policji, po pierwsze: tylko nieusprawiedliwiona nieobecność obwinionego w służbie, zwolnienie obwinionego od zajęć służbowych z powodu choroby oraz nieusprawiedliwione niestawiennictwo na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego nie wstrzymują biegu postępowania dyscyplinarnego, a czynności, w których jest przewidziany udział obwinionego, nie przeprowadza się albo przeprowadza się w miejscu jego pobytu, po drugie: o ile choroba obwinionego stwierdzona zwolnieniem lekarskim usprawiedliwia nieobecność podczas czynności objętych danym postępowaniem przez okresy nie dłuższe niż łącznie 14 dni w ciągu całego postępowania dyscyplinarnego, to już wola ustawodawcy usprawiedliwienie nieobecności z powodu choroby za każdy następny jej okres wymaga przedstawienia zaświadczenia wystawionego przez lekarza uprawnionego do wystawiania zaświadczeń potwierdzających niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu prowadzącego postępowanie karne. Zdaniem Sądu, jak wskazano także powyżej, brak ustaleń w zakresie czy lekarz wystawiający zwolnienie jest czy też był, na ów czas, lekarzem uprawnionym do wystawiania zaświadczeń potwierdzających niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu prowadzącego postępowanie karne, nie pozwala na ocenę legalności prowadzonych czynności w aspekcie prawidłowego ustalenia okresu jego trwania oraz zrealizowania prawa strony do udziału w nim. Równocześnie podkreślenia wymaga, że druki te mają moc prawną zaświadczenia, na co zasadnie zwrócono uwagę w sprawozdaniu z 7 września 2021 r., komisji powołanej do zbadania orzeczenia [...], albowiem wskazano w nim, przy powołaniu się na materiał dowodowy stanowiący analizę, "zaświadczenia lekarskie k. 5, k. 16, k. 73, k. 97, k. 110 i k. 115", karta 33 akt administracyjnych (strona 2 sprawozdania), ale już nie oceniono ich mocy w aspekcie przytoczonych powyżej regulacji prawnych. Tym samym, jak wskazano powyżej, nie wyjaśniają one czy lekarz wystawiający zwolnienie jest czy też był, na ów czas, lekarzem uprawnionym do wystawiania zaświadczeń potwierdzających niemożność stawienia się na wezwanie, ale także – co ważne chociażby w aspekcie winy i oceny zdolności możności brania udziału w czynnościach – nie wyjaśniają rodzaju i klasyfikacji choroby, co z kolei mogłoby stanowić podstawę skierowania strony do komisji lekarskiej podległej ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych w celu określenia stanu zdrowia oraz ustalenia zdolności fizycznej i psychicznej do służby, jak również związku poszczególnych chorób ze służbą. W sytuacji, gdy określone przez komisję lekarską w orzeczeniu przeciwskazania do służby w ogóle nie dadzą się pogodzić ze służbą w Policji, jako taką lub są nie do pogodzenia ze służbą jaką policjant mógłby pełnić na stanowiskach, jakimi dysponuje jednostka, w której służbę pełni, przełożony może rozważyć zwolnienie go ze względu na ważny interes służby (art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji). Kwestie te są o tyle istotne albowiem organy miały pełną wiedzę o częstych zwolnieniach strony, jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, i w pełni akceptowały ten stan. Organ odwoławczy odwołując się do opinii [...] Wydziału [...] KPP w [...], wskazał, że od 28 grudnia 2017 r. do połowy 2019 r. funkcjonariusz przebywał 20 razy na zwolnieniach lekarskich, łącznie przez 128 dni, a "te zwolnienia często obejmowały kilka dni. O niestawiennictwie do służby funkcjonariusz wielokrotnie powiadamiał przełożonego na kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem służby, a nawet tuż przed jej rozpoczęciem. W konsekwencji następowała nagła zmiana grafiku służb innych policjantów oraz potrzeba nagłego i pilnego wezwania ich do pełnienia niezaplanowanej służby". Podobnie trudno uznać za zawonione i udowodnione przewinienia zarzucane stronie a dotyczące nie stawienia się jej na wezwanie organu, zwłaszcza, że kierowane były one do funkcjonariusza w czasie w sytuacji gdy ten przebywał na zwolnieniu lekarskim, wynikiem czego korzystał z szeroko gwarantowanej prawem ochrony zdrowia. Prawa tego nie podważył organ i nie ustalił czy stan zdrowia strony pozwalał na jej udział w czynnościach. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, na skuteczność doręczeń stronie tych wezwań, w pierwszej kolejności nie wiadomo dlaczego organ raz uznał, że część korespondencji mogą doręczyć funkcjonariuszowi wyznaczeni do tego policjanci, jak np. k. 56, a część należy przesłać pocztą, a część smsem – tak: k. 25, zwłaszcza, że oceny poprawności tych czynności należy dokonać przy uwzględnieniu właściwych przepisów ustawy Kodeks postępowania karnego, zwanej dalej: k.p.k. Przy czym poza notatką urzędowa z 18 kwietnia 2021 r. o doręczeniu 1 kwietnia 2021 r. wezwania na dzień 2 kwietnia 2021 r. (k. 56), brak jest innych dowodów pozwalających na odtworzenie chociażby gdzie i w jakich okolicznościach doszło do doręczenia. Tymczasem zgodnie z art. 132 § 1 k.p.k. pisma doręcza się adresatowi osobiście. Wezwania, zawiadomienia oraz inne pisma, od których daty doręczenia biegną terminy, doręcza się przez pocztę lub inny uprawniony podmiot zajmujący się doręczaniem korespondencji albo pracownika organu wysyłającego, a w razie niezbędnej konieczności – przez Policję (art. 131 § 1 k.p.k.). Zgodnie natomiast z art. 136 § 1 k.p.k. w razie odmowy przyjęcia pisma lub odmowy albo niemożności pokwitowania odbioru przez adresata, doręczający sporządza na zwrotnym pokwitowaniu odpowiednią wzmiankę; wówczas doręczenie uważa się za dokonane. Przepis art. 132 § 1 przewiduje podstawową formę doręczenia – doręczenie pisma adresatowi osobiście (tzw. doręczenie bezpośrednie). Powinno być ono regułą. Doręczenie to może nastąpić przede wszystkim w miejscu zamieszkania adresata, ale również i w miejscu jego stałego zatrudnienia (arg. ex art. 133 § 3 k.p.k.) lub w jakimkolwiek innym miejscu, gdzie zastanie się adresata (podobnie M. Siewierski (w:) J. Bafia i in., Kodeks karny, s. 198; D. Wysocki, Przewlekłość procesu karnego, s. 177-179; por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego, 2007, t. I, s. 660). Adresat nie może skutecznie odmówić przyjęcia pisma ze względu na miejsce jego doręczenia (por. uchw. SN z 18 października 1930 r., sygn. akt II K 236/30, OSN(K) 1930, nr 6, poz. 170). Nie ma również przeszkód w doręczeniu pisma uczestnikowi postępowania na sali rozpraw, w sekretariacie sądu lub prokuratury (zob. § 75 reg. sąd.; podobnie M. Siewierski (w:) J. Bafia i in., Kodeks karny, s. 198). Dowody doręczeń mają istotne znaczenia dla oceny prawidłowości czynności w tym skutecznego i prawidłowego zareagowania na doręczane jej pisma, szczególnie w sytuacji, gdy od daty doręczenia orzeczenia biegnie krótki termin na jego wykonanie, jak na przykład kiedy wezwanie doręczono 1 kwietnia 2021 r., z terminem stawiennictwa na dzień 2 kwietnia 2021 r., k. 56. Wskazania wymaga, że funkcjonariusz w tym czasie przebywał na zwolnieniu lekarskim od 26 marca do 27 kwietnia 2021 r., a następnie od 30 kwietnia do 25 maja 2021 r. Zdaniem Sądu nieustalenie przy tym także okoliczności takich jak: klasyfikacja, rodzaj choroby, zaburzeń w funkcjonowaniu narządów ciała, stanowiących podstawę zwolnienia lekarskiego, nie pozostaje prawnie obojętne dla oceny stopnia winy strony odnośnie do zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych, a w konsekwencji wymierzenia jej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. Dodatkowo mając na uwadze ujawnione wadliwości w toku jego prowadzenia, jak i dokumentowania zdarzeń zarzucanych funkcjonariuszowi, które zadecydowały o zastosowaniu względem niego najsurowszej sankcji – albowiem zwolnienia ze służby – jawi się także uwaga, że organ zarzucił funkcjonariuszowi, że w okresie od 12 marca do 14 kwietnia 2021 r. naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że będąc zobowiązanym jako policjant do poinformowania Komendanta Powiatowego Policji w [...] w terminie 7 dni o zmianie miejsca zamieszkania, obowiązku tego nie dopełnił. Zarzut ten organy policji orzekające w sprawie uznały za udowodnione na podstawie: a) jednostkowych kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego skarżącego w miejscu jego zamieszkania, podczas których nie zastano strony; W ocenie Sądu to ustalenie nie dowodzi braku zamieszkania strony, a jej – co najwyżej – nieobecności w lokalu podczas kontroli, ale to z kolei nie dowodzi wypełnienia znamion tak sformułowanego zarzutu, zwłaszcza, że z zaświadczenia lekarskiego wynika, że może strona może chodzić (wskazania lekarskie "2" – "chory może chodzić"); b) rozmów z sąsiadami, którzy podali, że w lokalu zajmowanych przez stronę aktualnie nikt nie mieszka; Przy czym nie wiadomo z iloma faktycznie sąsiadami rozmawiano, czy jednym (sąsiadką zamieszkującą lokal nr [...]), a wskazano "sąsiadami"; Zdaniem Sądu nie należą do rzadkości sytuacje kiedy sąsiedzi nie tylko się nie znają ale także nie widują się; Przy czym brak staranności w odtworzeniu tych ustaleń, a ważnych dla sprawy z uwagi na skutek, nie znajduje zaakceptowania jako prawidłowo ustalonego stan faktycznego; Nie wiadomo jak często wcześniej sąsiedzi i strona się widywali, jak często mają, w ogóle, mieli okazje spotkać się, (czy pracują, są emerytami, jaki prowadzą styl życia); Obecność w domu i zamieszkiwanie to dwa zdarzenia, sama nieobecność nie oznacza jeszcze braku zamieszkania; Okoliczność tę najpełniej mogłaby potwierdzić właścicielka mieszkania, ale jej nawet nie rozpytano; W notatce z 12 marca 2021 r., (k. 20) – jej autor – nie wskazał nawet danych rozmówczyni, nie wiadomo przy tym czy lokal nr [...] zamieszkuje jedna czy więcej osób płci żeńskiej, podano, że "kobieta" widziała tam młodą kobietę i mężczyznę około miesiąc temu – oświadczyła także, że "nie zna ich danych"; zatem nie wiadomo nawet kto był rozmówczynią, ale i czy wie, z całą pewnością, o kim mówiła; c) raportu strony z 14 kwietnia 2021 r. o zmianie miejsca zamieszkania (k. 52); Przy czym raport ten nie wskazuje daty odnoszącej się do zmiany miejsca zamieszkania, czy adresu zamieszkania; W żadnym razie nie wynika z niego od kiedy nastąpiła zmiana adresu zamieszkania, a zatem trudno uznać go za dowodzący zarzucanego mu zarzutu niepowiadomienia o zmianie adresu za okres objęty nim; Wskazano w nim, że w związku ze zmianą miejsca zamieszkania, funkcjonariusz "chce" poinformować, iż jego aktualny adres to [...]; Podał przy tym nowy numer telefonu; Raport opatrzony jest datą 12 kwietnia 2021 r., data wpływu do organu: 14 kwietnia 20201 r., zatem w tym dniu ustał stan ewentualnej bezprawności, a data ta wskazana jest w zarzucie, uznanym za udowodnionym popełnienia zawinionego przewinienia. Zdaniem Sądu, jak wskazano powyżej, tak sformułowany zarzut i przytoczone na jego poparcie dowody nie potwierdzają w sposób pewny, że strona w podanym w zarzucie okresie nie zamieszkiwała pod wskazanym adresem. Organy zaniechały ustalenia podnoszonych okoliczności u źródła, czyli u właściciela lokalu, kiedy strona oddała klucze, kiedy wyprowadziła się z mieszkalnia. W ocenie Sądu przeprowadzone i przywołane dowody nie dowodzą jego wystąpienia w sposób nie poddający się podważeniu. Zwłaszcza, że z notatki z 18 kwietnia 2021 sporządzonej przez kierownika [...] KPP [...] wynika, że 1 kwietnia 2021 r. wspólnie z innym funkcjonariuszem doręczył stronie wezwanie na 2 kwietnia 2021 r. (k. 56). Zatem gdzie i w jakich okolicznościach je doręczono, tego nie wykazano. Uwaga ta jest istotna albowiem organ zarzucił stronie i uznał, przy wskazanych powyżej dowodach, że strona nie przebywa w miejscu zamieszkania i nie powiadomiła go o tym fakcie, naruszając dyscyplinę służbową. Powyższe czyni, że naruszono zasadę prawdy obiektywnej. Treścią tej zasady jest obowiązek organu prowadzącego postępowanie dotyczący należytego wyjaśnienia wszystkich okoliczności ocenianej sprawy, co w ocenie Sądu nie zostało prawidłowo zrealizowane. Ponadto nie sposób nie podnieść, że gwarancją zrealizowania zasady sprawiedliwości proceduralnej jest ustanowiony katalog kar dyscyplinarnych, ich ciężar gatunkowy ma spowodować zróżnicowanie orzekanych kar, pozwala na dostosowanie kary do rodzaju przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia funkcjonariusza. Warto podkreślić, że w tych okolicznościach, zdaniem Sądu, organ nie uzasadnił, dlaczego kara wydalenia ze służby, w świetle zebranego materiału dowodowego, jest adekwatna do popełnionych przewinień i stopnia zawinienia. Tymczasem stopień winy o ile nie decyduje o popełnieniu samego przewinienia, to ma jedynie wpływ na złagodzenie lub zaostrzenie kary dyscyplinarnej. W przedmiotowej sprawie, czego nie można nie dostrzec, dotychczasowy przebieg pełnionej przez funkcjonariuszy służby, okres jego pozostawania w niej, dowodzi, że do czasu objętego zarzutami nie było do niego i jego służby żadnych zastrzeżeń. Zdaniem Sądu organ, poza wskazanymi powyżej uchybieniami, wymierzając najwyższą z kar dyscyplinarnych nie dokonał należytej oceny stopnia winy ale także jego społecznej szkodliwości. Zgodnie z art. 135j ust. 5 ustawy o Policji przy analizie sprawy i wydawaniu orzeczenia obligatoryjnie przełożony powinien brać pod uwagę takie aspekty, jak: okoliczności sprawy, warunki osobiste sprawcy, przebieg służby, ale także dotychczasowe przestrzeganie dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej. W przedmiotowej sprawie właśnie te elementy podmiotowe, osobiste, nie zostały poddane ocenie wespół z okolicznościami sprawy. Tak surowa kara winna być adekwatna do stopnia winy. Wykazanie to jest nie tyle prawem co obowiązkiem organu, a strona ma prawo oczekiwać, że powinność ta zostanie prawidłowo i rzetelnie zrealizowana, zwłaszcza, że jej zarzuca się naruszenie zasad etyki, formułuje zarzuty dotyczące jednostkowych zachowań, w aspekcie nienagannej wieloletniej służby, występujących przy tym w czasie kiedy znajduje się w trudnej sytuacji życiowej i zdrowotnej. Sytuacja ta winna być organowi znana. Okoliczności te pomijają organy w ustalaniu stanu faktycznego, choć konsekwentnie wskazuje na nie strona. Zdaniem sądu w orzeczeniu pierwszoinstancyjnym, co wadliwie zaakceptował organ odwoławczy, brak jest obligatoryjnych elementów jak, omówienie dyrektyw wymiaru kary oraz wskazania, czym organ kierował się przy wymierzeniu kary nagany. Dodatkowo nie wykazano postaci umyślności, ograniczając się jedynie do wskazania, że czyn popełniono z winy umyślnej oraz zaprezentowania okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Pominięte zostały również skutki popełnienia tego przewinienia oraz rodzaj i stopień naruszenia obowiązków służbowych, a także nie uwzględniono motywacji takiego działania. Zdaniem składu orzekającego brak jest wystarczająco dogłębnej analizy okoliczności dotyczących indywidualnego sprawcy, co wskazano już w wywodzie powyżej. W związku z powyższym należy uznać, że doszło również do naruszenia art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, mogącej mieć istotny wpływ na wymiar kary orzeczonej wobec obwinionego. Kwestie te są istotne albowiem dokonana w art. 134 ustawy o Policji gradacja kar oznacza stopniowanie dolegliwości środków, które mogą zostać zastosowane. Przy czym okoliczność, że prawodawca nie przyporządkował do konkretnych przewinień dyscyplinarnych określonych kar, pozostawiając ich wybór uznaniu właściwego organu dyscyplinarnego, to nie można utożsamiać uznaniowości z dowolnością w podejmowaniu decyzji. Kara niewątpliwie musi być współmierna do popełnionego przewinienia, a zatem musi zostać wymierzona zgodnie, zwłaszcza, z zasadą proporcjonalności. W art. 134h ustawy o Policji wymieniono reguły, które powinny zostać zastosowane w postępowaniu dyscyplinarnym, w tym takie, które wpływają na złagodzenie i zaostrzenie wymiaru kary. Sądy administracyjne dokonując wykładni wskazanego przepisu, podnoszą w szczególności, że organ podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych w art. 134 ustawy o Policji kar dyscyplinarnych, powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricte, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby, spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności – lekkomyślności)", por. wyrok WSA we Wrocławiu z 23 maja 2018 r., sygn. akt IV SA/Wr 56/18, wyrok NSA z 26 marca 2019 r., sygn. akt I OSK 3419/18 (wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne, jak wskazano powyżej, w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA). W orzecznictwie sądów administracyjnych zwraca się przede wszystkim uwagę na konieczność stosowania się przez organ do ustawowych dyrektyw wymiaru kary wymienionych w cytowanym wyżej art. 134 h ustawy o Policji (por. np. wyroki NSA z 23 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 709/13, z 27 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 1134/14, oraz dalsze tam przywołane). W wyroku z 23 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 709/13, Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, z którym utożsamia się skład orzekający w sprawie, zgodnie z którym na wymierzenie kary dyscyplinarnej funkcjonariuszowi Policji ma wpływ przede wszystkim waga czynu i stopień winy, zaś dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy z 1990 r. o Policji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Innymi słowy wymierzając karę dyscyplinarną organy winny wziąć pod uwagę wszystkie dyrektywy wymiaru kary określone w art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji, a nie tylko niektóre z nich. Rozważenie przez organ wszystkich okoliczności mających wpływ na wymiar kary spowoduje, iż nie będzie można postawić organowi zarzutu co do nieprawidłowego wyboru określonej kary. Jednocześnie Sąd w pełni akceptuje stanowisko wyrażone w wyroku NSA z 6 października 2017 r., sygn. akt I OSK 3209/15, że zastosowanie najsurowszej kary dyscyplinarnej może być wynikiem tylko takich ustaleń faktycznych organów dyscyplinarnych, w których w sposób pozbawiony jakichkolwiek wątpliwości zostało stwierdzone, że nie zaistniały jakiekolwiek okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego, albo że zaistniały okoliczności przemawiające na jego niekorzyść o takiej skali, której nie są w stanie złagodzić zaistniałe okoliczności przemawiające na jego korzyść. W konsekwencji należy uznać, że organ naruszył także art. 135g ust. 1 ustawy o Policji nie uzasadniając w pełni dlaczego w okolicznościach tej konkretnej sprawy, już nawet przy tak skonstruowanych zarzutach, przy jednocześnie – tak to wynika z akt sprawy – dotychczasowej wzorowej, bo nienagannej, służbie skarżącego, koniecznym było wymierzenie mu najsurowszej kary a okoliczności łagodzące nie miały żadnego wpływu na wynik sprawy. Mając to na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło