III SA/Po 129/12

WyrokWSA w Poznaniu2012-03-15

Skład orzekający: Maria Lorych – Olszanowska, Beata Sokołowska, Mirella Ławniczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym jest zasadne, gdy kierowca wykonuje usługę kierowania pojazdem na podstawie umowy cywilnoprawnej, a nie jest pracownikiem przedsiębiorcy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym jest podmiot organizujący i realizujący transport drogowy jako zorganizowany zespół czynności, a nie sam kierowca wykonujący usługę kierowania pojazdem. Wobec tego nałożenie kary pieniężnej na wspólników spółki cywilnej było zasadne, gdyż to oni odpowiadają za przestrzeganie przepisów, w tym posiadanie licencji i wyposażenie kierowcy w wymagane dokumenty. Forma zatrudnienia kierowcy nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku zapewnienia zgodności z przepisami, a brak wykazania, że naruszenia były nieprzewidywalne, skutkuje odpowiedzialnością przedsiębiorcy.
Stan faktyczny
W dniu 10 sierpnia 2010 r. podczas kontroli pojazdu kierowanego przez M stwierdzono naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym wykonywanie transportu bez licencji, brak wymaganych dokumentów kierowcy oraz przekroczenia norm czasu prowadzenia pojazdu. M był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia przez wspólników spółki cywilnej A s.c., którzy zostali ukarani karą pieniężną. Kierowca nie posiadał dokumentów potwierdzających czas pracy i odpoczynku, a także wyjmował kartę kierowcy z tachografu cyfrowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 15 marca 2012 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Lorych – Olszanowska Sędziowie WSA Beata Sokołowska (spr.) WSA Mirella Ławniczak Protokolant: st. sekr. sąd. Janusz Maciaszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2012 roku przy udziale sprawy ze skargi I M i K M wspólników spółki cywilnej na decyzję Dyrektora Izby Celnej z dnia r. nr w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę Decyzją z dnia 10 maja 2011r. Naczelnik Urzędu Celnego nałożył, na podstawie art. 92, art. 93 ust. 1 w zw. z art. 5 ust. 1 i art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125 z 2007 r., poz. 874 ze zm.), na wspólników spółki cywilnej karę pieniężną w kwocie 15.000 zł z tytułu: - wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji – 8.000 zł - wykonywania transportu drogowego z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty – 500 zł - przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego- o czas między 15 minut a 30 minut (3 X 150 zł) i o każde następne rozpoczęte 30 minut (21 X 200 zł) - przekroczenia maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego- o czas między 15 minut do jednej godziny (150 zł) i za każdą następną rozpoczętą godzinę (6 X 200 zł) - samowolnej ingerencji w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego, zainstalowanego w pojeździe -2.000 zł. W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, iż w dniu 10 sierpnia 2010 r. na drodze krajowej nr 10 w miejscowości P został zatrzymany do kontroli ciągnik samochodowy m-ki V wraz z naczepą ciężarową (zarejestrowane na K) kierowany przez M, który zeznał, że jest pracownikiem I i K, na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. W dacie kontroli przewoził on towar w postaci miału węglowego (własności firmy A s.c. ) do Spółdzielni Mieszkaniowej w J. Kierowca okazał kontrolującym wypis nr 3 z zaświadczenia nr ... na przewozy drogowe na potrzeby własne, ważny do dnia 6 listopada 2012 r. oraz zaświadczenie potwierdzające zatrudnienie kierowcy i spełnianie przez niego wymagań ustawy o transporcie drogowym. M nie udokumentował natomiast czasu aktywności i wypoczynku podejmowanych w kontrolowanym okresie tj. w dniach od 13 lipca 2010 r. do 31 lipca 2010 r. godz. 8:05; od 3 sierpnia 2010 r. godz. 15:42 do 4 sierpnia 2010 r. godz. 03:13, od 4 sierpnia 2010 r. godz. 21:18 do 5 sierpnia 2010 r. godz. 07:57 i od 9 sierpnia 2010 godz. 14:48 do 10 sierpnia 2010 godz. 04:29. Nie posiadał i nie okazał do kontroli za wymienione okresy wykresówek, zapisów na karcie kierowcy i dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu. Miał otrzymać zaświadczenie od pracodawcy o przebywaniu na urlopie w dniach 05 lipca do 31 lipca 2010 r. (ale nie zabrał go w trasę). Z danych zawartych na karcie kierowcy wynika, że w dniach 4 i 10 sierpnia 2010 r. M przekroczył maksymalny czas prowadzenia samochodu bez wymaganej przerwy. Według zeznań kierowcy naruszenia te miały świadomy charakter, gdyż chciał w ciągu jednego dnia dostarczyć towar i wrócić do domu. Z danych na karcie kierowcy wynika też , iż w dniu 4 sierpnia 2010 r. przekroczono dzienny okres prowadzenia pojazdu o 6 h i 37 minut (jazda dzienna trwała bowiem 16 godzin i 37 minut). Organ wskazał dalej, iż w trakcie kontroli stwierdzono, że w dniach- 31 lipca oraz 4, 5 i 10 sierpnia 2010 r. kierowca wyciągał kartę kierowcy z tachografu, przez co dokonywał samowolnej ingerencji w pracę urządzenia cyfrowego. Naczelnik Urzędu Celnego uznał, iż firma wykonywała transport drogowy bez wymaganych dokumentów i z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym. Według art. 4 pkt. 6 a ustawy przewozem drogowym jest transport drogowy lub niezarobkowy przewóz drogowy oraz inny przewóz drogowy w rozumieniu przepisów rozporządzenia WE nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. (zgodnie z którym przewóz drogowy obejmuje każdą podróż odbywaną w całości lub części po drogach publicznych przez pojazd, z ładunkiem lub bez, używanym do przewozu osób i dzieci - art. 4 pkt. a). Niezarobkowy przewóz własny (art. 4 pkt 4 ustawy) to przejazd po drogach publicznych pojazdu z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający następujące warunki: pojazdy samochodowe są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania danym pojazdem, ewentualne przewożone rzeczy są własnością przedsiębiorcy (lub zostały przez niego kupione, sprzedane itd.) lub celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, lub przewożeni są pracownicy czy ich rodziny. W dniu kontroli M nie był pracownikiem strony w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy, wobec czego nie spełniono przesłanki z art. 4 pkt. 4 lit. a ustawy. Był to zatem transport drogowy w rozumieniu art. 4 pkt. 3 ustawy, wymagający posiadania odpowiedniej licencji (art. 5 ust. 1). Brak okazania w trakcie kontroli wypisu z licencji skutkuje natomiast naruszeniem art. 87 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym i lp. 1.1 załącznika do tej ustawy oraz koniecznością nałożenia kary w kwocie 8000zł. Nieudokumentowanie przez kierowcę określonych okresów aktywności i wypoczynku skutkowało naruszeniem lp. 1.7 załącznika i nałożeniem kary w wysokości 500 zł. Z kolei przekroczenie maksymalnego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas między 15 minut a 30 minut i o każde następne rozpoczęte 30 minut skutkować miało, w ocenie organu, naruszeniem lp. 10.3 załącznika, a przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas między 15 minut a 1 godziną i o każdą następną rozpoczętą godzinę naruszało lp. 10.4 załącznika. Analiza tachografu wykazała ponadto, iż w dniu 31 lipca, 4, 5 i 10 sierpnia 2010 r. pojazd poruszał się bez włożonej karty kierowcy, co naruszało lp. 12.15 załącznika do ustawy i oznaczało konieczność nałożenia na stronę kary w wysokości 2.000 zł. Odnosząc się do przedłożonych przez stronę w toku postępowania wykresówek wg. umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy towarowe z dnia 1 lipca 1970 r. (AETR) z czasu pracy kierowcy z 4, 5 i 10 sierpnia 2010 r., mających przeczyć okolicznościom wykazanym w protokole kontroli organ, wskazał, iż postanowienia tej umowy nie mają zastosowania do przewozu, który odbywał się na terenie kraju. Naczelnik Urzędu Celnego nie znalazł generalnie podstaw do zastosowania w sprawie art. 92 a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, albowiem zeznania kierowcy obciążały stronę jako przedsiębiorcę. Organ I instancji podkreślił przy tym, iż to na przedsiębiorcy ciąży odpowiedzialność za ewentualne skutki działania osób (kierowcy), którymi się posługuje przy wykonywaniu działalności gospodarczej. Przedsiębiorca korzysta ze swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy. W odwołaniu od powyższej decyzji K i I prowadzący działalność gospodarczą pod firmą A s.c. z siedzibą w B, reprezentowani przez pełnomocnika w osobie adwokata, podnieśli, iż bezzasadnie przyjęto : - wykonywanie przez firmę transportu drogowego bez wymaganych dokumentów w sytuacji, gdy firma ta nie wykonywała w ogóle takiego transportu - wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i czasu odpoczynku w sytuacji braku zatrudnienia prowadzącego pojazd przez stronę - dokonanie przez stronę samowolnej ingerencji w funkcjonowanie tachografu. Zarzucono naruszenie: art. 4 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez odmowę przyznania kierowcy przymiotu przedsiębiorcy, mimo iż prowadzi on działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług kierowcy, art. 92 ust. 1 w/wym ustawy poprzez odstąpienie od nałożenia kary na osobę kierowcy, lp. 12.15 załącznika do ustawy poprzez przyjęcie możliwości dokonania samodzielnej ingerencji w tachograf oraz art. 7 kpa. Odwołujący wnieśli o zmianę decyzji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy organowi I instancji. W uzasadnieniu odwołania wskazano, iż to M dokonywał przewozu we własnym imieniu jako przedsiębiorca – na podstawie umowy zlecenia zawartej ze stroną odwołującą. Skoro nie był on pracownikiem odwołujących (w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy) to w sprawie, zdaniem strony, nie miały zastosowania normy dotyczące przestrzegania czasu jazdy i odpoczynku. Wskazano ponadto na sprzeczne ustalenia organu dokonane na podstawie karty kierowcy w zakresie czasu prowadzenia pojazdu w dniu 4 i 10 sierpnia 2010 r. oraz bezzasadne pomijanie wykresówek AETR. Samowolna ingerencja w tachograf, według odwołujących, nie może ponadto polegać na wyciągnięciu karty z tego urządzenia, gdyż czynność ta jest związana z normalnym użytkowaniem takiego urządzenia rejestrującego. Dyrektor Izby Celnej decyzją z dnia 27 października 2011 r. nr ... , na podstawie art. 92 ust 1 pkt 8 i ust 4 ustawy o transporcie drogowym z dnia 6 września 2001 r. oraz pkt 10.2, pkt 10.3, pkt 10.4 załącznika do tej ustawy, art. 6, 7, 8 ust 1-4, art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE. L 1985, nr 370 s. 8, Dz. Urz. UE, wydanie specjalne rozdział 7, tom 1, str. 227) uchylił decyzję organu I instancji w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 2.000 zł z tytułu samowolnej ingerencji w funkcjonowanie tachografu i w tym zakresie umorzył postępowanie, a w pozostałej części pozostawił powyższą decyzję bez zmian. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, iż po ponownym rozpatrzeniu zebranego w sprawie materiału dowodowego brak jest przesłanek do stwierdzenia naruszenia pkt 12.15 załącznika do ustawy o transporcie, albowiem chodzi tu jedynie o niedozwolone manipulacje tachografem, prowadzące do zakłócenia jego normalnej technicznej funkcjonalności. Z tego względu nałożenie kary w kwocie 2.000 zł za wyciąganie karty kierowcy z tego urządzenia było bezzasadne. W ocenie organu II instancji prawidłowo nałożono natomiast na stronę pozostałe kary za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Wskazano, że z art. 1 ust 2 pkt 2 lit a ustawy o transporcie drogowym wynika, że wykonywanie przewozu drogowego jest cechą charakterystyczną dla przedsiębiorców i innych podmiotów wykonujących przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem. Kierowcy (jako wymieniona oddzielnie kategoria) ponoszą odpowiedzialność za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, lecz nie za jego wykonywanie. Za przedsiębiorców uważa się natomiast podmioty organizujące i realizujące przewóz drogowy rozumiany jako zorganizowany zespół czynności prawnych (posiadanie licencji i zaświadczeń, wyposażanie kierowcy w te dokumenty itd.) i faktycznych. Samej usługi kierowania pojazdem (świadczonej w ramach umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej) nie można utożsamiać z szerzej rozumianym pojęciem wykonywania transportu drogowego, gdyż stanowi ona tylko jeden z wielu elementów tej instytucji. M nie był podmiotem dokonującym tak rozumianego transportu drogowego, gdyż jego rola ograniczała się jedynie do świadczenia samej usługi kierowania pojazdem. W fakturze nr 7/2010 wyodrębniono usługę kierowania pojazdem, a nie, jak twierdzi strona, usługę transportową. Działalność M wpisana do ewidencji działalności gospodarczej dotyczy wykonywania usług kierowcy, a nie działalności w postaci transportu drogowego rzeczy. Tymczasem z wpisów ewidencyjnych oraz umowy cywilnej dotyczącej firmy I i K wynika, iż do zakresu prowadzonej przez nich działalności gospodarczej wchodziły m.in. usługi transportowe. Umowa zlecenia z kierowcą nie dotyczyła wykonania całościowej usługi transportowej, lecz jedynie usługi kierowania zestawem pojazdów. M przewoził towar (miał węglowy) sprzedany przez stronę, wobec czego to I i K decydowali o najistotniejszych elementach transportu powyższego towaru tj. kiedy, gdzie, jakimi pojazdami zostanie on przewieziony oraz z usług jakiego kierowcy skorzystają. Tak więc zdaniem organu, to odwołujący winni zatem przestrzegać wymagań wynikających z ustawy o transporcie drogowym – w tym dotyczących konieczności posiadania licencji. Również z wystawionego kierowcy dokumentu poświadczającego zatrudnienie i spełnianie przez niego wszystkich wymagań przewidzianych w ustawie o transporcie drogowym wynika, że to wspólnicy spółki cywilnej pełnili rolę podmiotu wykonującego przewóz. Forma zatrudnienia nie ma ponadto znaczenia w zakresie obowiązku dotyczącego wyposażenia kierowcy w zaświadczenie o niewykonywaniu przez niego działalności podlegającej reglamentacji czasu pracy. Na mocy art. 31 ust. 3 ustawy o czasie pracy kierowców przepisy art. 31 ust 1 – 2a ustawy stosuje się odpowiednio również do kierowcy niezatrudnionego u danego przedsiębiorcy, lecz jedynie wykonującego przewozy na jego rzecz. Nieposiadanie powyższego dokumentu w dacie kontroli zasadnie uznane zostało, w ocenie organu II instancji, za naruszenie pkt 1.7 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Dyrektor Izby Celnej wskazał ponadto, iż I i K (wspólnicy spółki cywilnej) posiadali zaświadczenie o zgłoszeniu przez nich wykonywania przewozu na potrzeby własne. Jedną z konstytutywnych cech takiego przewozu (art. 4 pkt 4 lit. a) ustawy) jest jednak wymóg używania pojazdu samochodowego przez samego przedsiębiorcę lub jego pracownika. W niniejszej sprawie zespół pojazdów był zaś kierowany przez inny podmiot – osobę trzecią. Nie był to zatem przewóz niezarobkowy na potrzeby własne, co uzasadniało nałożenie na odwołujących kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł za nieposiadanie licencji (wymaganej na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym). Zdaniem organu zasadnie stwierdzono też naruszenie przez stronę zakazu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, co wynikało z danych zawartych w karcie kierowcy jak i zapisów tachografu. Dane te nie były przy tym całkowicie zbieżne, ale było to spowodowane tym, iż w pewnych okresach czasu kierowca wbrew prawu prowadził pojazd z wyciągniętą kartą kierowcy. Dotyczy to rejestrowania czasu pracy kierowcy w dniu 4 i 8 sierpnia 2010 r. Odnośnie zarzutu dotyczącego wykresówek wg. AETR organ odwoławczy wskazał, iż M prowadził pojazd wyposażony w cyfrowy tachograf, wobec czego nie było obowiązku prawnego posiadania wykresówek, które kierowca jest obowiązany posiadać i okazywać, jeżeli w podlegającym kontroli okresie, prowadził pojazd wyposażony w tachograf analogowy, w którym stosuje się tego rodzaju nośnik danych. Niezależnie od tego organ zauważył rozbieżności pomiędzy danymi z tachografu cyfrowego i przedłożonymi wykresówkami AETR, jednak uznał dane z powyższego urządzenia wraz z zapisami na karcie kierowcy za bardziej wiarygodne od wykresówek, co do ustalenia rzeczywistej aktywności kierowcy. Za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy prawidłowo więc nałożono na strony karę w łącznej kwocie 4.650 zł. Podobnie zasadne było, według Dyrektora Izby Celnej, stwierdzenie o przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy w dniu 4 sierpnia 2010 r. – kierowca prowadził pojazd 16 godzin i 37 minut, co skutkowała karą w kwocie 1.350 zł. W skardze na powyższą decyzję strona, reprezentowana przez dotychczasowego pełnomocnika, wniosła o jej uchylenie w części utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji z dnia 10 maja 2011 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, zarzucając jej naruszenie art. 4 pkt 1 i art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez przyjęcie, iż skarżący byli przedsiębiorcą wykonującym transport drogowy oraz naruszenie art. 7 i 77 § 1 kpa poprzez błędne przyjęcie, iż wykonywano transport drogowy podczas, gdy skontrolowano pusty pojazd prowadzony przez kierowcę M wykonującego swoją działalność gospodarczą – odpowiadającą faktycznie usłudze transportowej. Postawiono też zarzut błędnego przyjęcia przekroczenia norm czasu pracy kierowcy, niezgodne z danymi z wykresówek AETR. Zdaniem strony skarżącej doszło również do naruszenia art. 80 i 107 § 3 kpa. W uzasadnieniu skargi powtórzono generalnie zarzuty podnoszone w toku postępowania administracyjnego i w odwołaniu, a dotyczące głównie tego, iż nie było podstaw do uznania skarżących za podmioty odpowiedzialne za przedmiotowy transport drogowy oraz tego, że nie doszło do naruszenia norm z ustawy o transporcie drogowym. Organy administracji miały nie wyjaśnić ostatecznie, jaki stosunek prawny łączył skarżących i kierowcę. W tym celu, w ocenie strony, konieczne było przeprowadzenie rozprawy administracyjnej z udziałem tych osób. To M miał organizować przedmiotowy transport drogowy w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej i to on powinien posiadać stosowną licencję. Organ nie miał też podstaw do uznania danych z tachografu za bardziej wiarygodne od wykresówek AETR, a wszelkie wątpliwości w sprawie winny być rozstrzygane na korzyść strony, co wynikać ma ze zbliżonego charakteru kary administracyjnej i sankcji przewidzianych w prawie karnym. Według skarżących organ II instancji nie odniósł się do wskazanych w odwołaniu rozbieżności pomiędzy danymi z karty kierowcy a ostatecznymi ustaleniami faktycznymi organu I instancji. Organy miały oprzeć się na niepełnym materiale dowodowym, ocenionym dowolnie. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumenty przedstawione wcześniej w skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje : Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądowa kontrola zaskarżonych decyzji sprawowana jest w oparciu o kryteria zgodności z prawem, a według art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Dokonując kontroli legalności zaskarżonych decyzji w powyżej określonych granicach Sąd uznał, że skarga okazała się nieuzasadniona. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie była kwestia zasadności nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej w łącznej kwocie 14.500 zł za naruszenia przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego, stwierdzone podczas kontroli pojazdu kierowanego przez M w dniu 10 sierpnia 2010 r. (przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym- t. j. - Dz. U. Nr 125 z 2007 r., poz. 874 ze zm., załącznika do niej oraz odpowiednich uregulowań z zakresu prawa wspólnotowego). Chodziło o wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie transportu z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty, przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas między 15 minut a 30 minut i o każde następne rozpoczęte 30 minut oraz o przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas między 15 minut do 1 godziny i o każdą następną rozpoczętą godzinę. Organ II instancji uchylił decyzję Naczelnika Urzędu Celnego w części dotyczącej nałożenia kary za samowolną ingerencję w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego, zainstalowanego w pojeździe (2.000 zł) i w tym zakresie umorzył postępowanie, uznając zasadnie w ocenie Sądu, iż za taką ingerencję nie można uznać wyciągania karty kierowcy z tachografu, gdyż nie dochodzi przez to do niedozwolonej manipulacji tym urządzeniem, prowadzącej do zakłócenia jego normalnej technicznej funkcjonalności. Pomimo wyeliminowania kary pieniężnej w kwocie 2.000 zł (brak samowolnej ingerencji w funkcjonowanie tachografu) z uwagi na sposób sumowania orzeczonych kar łączny wymiar kary pieniężnej wyniósł 14.500 zł. Podkreślić należy, iż organy obu instancji zasadnie uznały skarżących za przedsiębiorców w rozumieniu ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tj. Dz. U. 2007, Nr 125, poz. 874 ze zm.), co dało podstawę do nałożenia na nich (a nie na kierowcę pojazdu) kwestionowanych kar. W myśl cytowanej ustawy za przedsiębiorców uważa się generalnie podmioty organizujące i realizujące transport drogowy rozumiany jako zorganizowany zespół czynności prawnych (posiadanie licencji i zaświadczeń, wyposażanie kierowcy w te dokumenty itd.) i faktycznych – art. 1 ust. 2 pkt 2 lit. a. Usługi kierowania pojazdem (świadczonej w ramach umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej) nie można utożsamiać z szerzej rozumianym pojęciem wykonywania transportu drogowego, gdyż stanowi ona tylko jeden z wielu elementów tej instytucji. Organy prawidłowo stwierdziły wobec tego, iż M nie był podmiotem dokonującym tak rozumianego transportu drogowego, gdyż jego rola ograniczała się jedynie do świadczenia samej usługi kierowania pojazdem (zespołem pojazdów). W fakturze z dnia 31 sierpnia 2010 r. wyodrębniono usługę kierowania pojazdem, a nie usługę transportową. Jego działalność wpisana do ewidencji działalności gospodarczej dotyczy też wykonywania usług kierowcy, a nie kompleksowej obsługi transportowej. Jednocześnie z wpisów ewidencyjnych oraz umowy spółki prawa cywilnego dotyczącej skarżących wynika, iż zakres prowadzonej przez I i K działalności gospodarczej obejmuje m. in. towarowy transport drogowy. Umowa zlecenia z kierowcą nie dotyczyła wykonania całościowej usługi transportowej, lecz jedynie usługi kierowania pojazdem. Stosunek prawny łączący M ze stroną skarżącą, wbrew zarzutom skargi, nie budzi, zdaniem Sądu, wątpliwości, wobec czego organy nie były zobowiązane do przeprowadzenia odrębnej rozprawy administracyjnej. Kierowca przewoził towar sprzedany przez skarżących, wobec czego to oni decydowali o dacie i kierunku dokonywanego przewozu. Bez znaczenia dla tych ustaleń jest przy tym fakt, iż w trakcie kontroli pojazd był pusty, gdyż przewóz określonego towaru do wskazanego adresata wynikał bezpośrednio z zeznań samego kierowcy i okazanego przez niego kwitu kontrolnego. Miał węglowy wydany kierowcy w dniu 10 sierpnia 2010 r. został dostarczony do nabywcy – Spółdzielni Mieszkaniowej. Organ II instancji zasadnie wskazał, iż okazane przez kierowcę zaświadczenie z dnia 18 maja 2006 r. dotyczące jego zatrudnienia i spełnienia wymagań ustawowych wystawione przez skarżących potwierdza, iż M pełnił rolę kierowcy wykonującego usługi kierowania pojazdem dla s.c. z siedzibą w B jako podmiotu organizującego transport drogowy. Okoliczności te potwierdził zresztą sam kierowca w trakcie przesłuchania. W tym stanie rzeczy to skarżący (a nie kierowca) winni zatem przestrzegać odpowiednich wymagań wynikających z ustawy o transporcie drogowym – w tym dotyczących konieczności posiadania licencji (M nie był pracownikiem strony w rozumieniu Kodeksu pracy). Sąd podzielił jednocześnie tezy organów, iż forma zatrudnienia (umowa o pracę, czy też np. cywilnoprawna umowa zlecenia) nie ma zasadniczo znaczenia w zakresie obowiązku dotyczącego wyposażenia przez przedsiębiorcę kierowcy w zaświadczenie o niewykonywaniu przez niego działalności podlegającej reglamentacji czasu pracy. Na mocy art. 31 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz. U. 2004, Nr 92, poz. 879 ze zm.) o czasie pracy kierowców nakaz ten stosuje się bowiem również dla kierowcy niezatrudnionego u danego przedsiębiorcy, lecz jedynie wykonującego przewozy na jego rzecz. Nieposiadanie tego zaświadczenia w dacie kontroli zasadnie uznane zostało zatem za naruszenie pkt 1.7 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Organy wskazały ponadto zasadnie, iż wprawdzie wspólnicy spółki cywilnej posiadali specjalne zaświadczenie o zgłoszeniu przez nich wykonywania przewozu na potrzeby własne, jednakże jedną z konstytutywnych cech takiego przewozu (zgodnie z art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym) jest jednak wyraźnie sprecyzowany wymóg używania pojazdu samochodowego przez samego przedsiębiorcę lub jego pracownika. W niniejszej sprawie pojazd był kierowany, jak wskazano powyżej, przez inny podmiot – kierowcę na podstawie umowy zlecenia. Nie był to zatem przewóz niezarobkowy na potrzeby własne, co uzasadniało nałożenie na wspólników spółki kary 8.000 zł za nieposiadanie licencji (wymaganej na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy). Według Sądu organy obu instancji prawidłowo stwierdziły również naruszenie przez stronę zakazu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, co wynikało z danych w karcie kierowcy i zapisów tachografu cyfrowego. Dane te nie były przy tym całkowicie zbieżne (co zaakcentowano na str. 10 i 11 uzasadnienia decyzji Dyrektora Izby Celnej – wbrew zarzutom skargi o bezczynności organu w tym zakresie), ale wynikało to z faktu niewłożenia karty kierowcy do urządzenia cyfrowego na cały czas prowadzenia pojazdu. Dotyczy to rejestrowania czasu pracy kierowcy w dniu 4 i 8 sierpnia 2010 r. Organ II instancji słusznie uznał zatem, iż w sytuacji niedozwolonego wyciągania karty kierowcy z tachografu ustalenia faktyczne winny opierać się przede wszystkim na danych z powyższego urządzenia rejestrującego, który ma odpowiednie zabezpieczenia. Odnośnie zarzutu dotyczącego wykresówek wg AETR organ wskazał natomiast prawidłowo, iż przedmiotowy pojazd był wyposażony w cyfrowy tachograf, wobec czego nie było generalnie obowiązku prawnego posiadania tych wykresówek. Z art. 15 ust. 7 b rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 wynika, iż gdy pojazd jest wyposażony w tachograf cyfrowy ocena przestrzegania przez kierowcę norm pracy i odpoczynku dokonywana jest na podstawie zapisów karty kierowcy oraz zapisów odręcznych i wydruków z dnia bieżącego i ostatnich 28 dni, sporządzonych zgodnie z uregulowaniami wspólnotowymi. W rozpatrywanej sprawie naruszenia dotyczące norm czasu pracy i odpoczynku zostały więc prawidłowo ustalone na podstawie danych z tachografu i zapisów na wydruku karty kierowcy. Były to dowody dopuszczone prawem i jednocześnie wystarczające dla dokonania odpowiednich ustaleń faktycznych w tym zakresie. Niezależnie od tego organ odwoławczy zauważył rozbieżności pomiędzy danymi z tachografu i wykresówkami AETR, jednak zasadnie, w ocenie Sądu, uznał dane z tego pierwszego urządzenia (jako swoistego rodzaju dokumenty urzędowe) w powiązaniu z zapisami w karcie kierowcy (przy uwzględnieniu okresów wyjmowania karty) za bardziej wiarygodne od wykresówek. Strona skarżąca nie zakwestionowała przy tym w toku całego postępowania sprawności technicznej tachografu, wobec czego nie mogła ona skutecznie zwalczać w toku postępowania ustaleń organu powołując się na dane opracowane przy pomocy prywatnego programu i sprzętu komputerowego. Ponieważ z ustaleń organów wynika, że kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy trzykrotnie o czas między 15 minut a 30 minut i o każde rozpoczęte 30 minut (21x) to prawidłowo nałożono z tego tytułu karę pieniężną w wysokości łącznej 4.650 zł. Podobnie zasadne było uznanie przez organy obu instancji, iż doszło również do przekroczenia maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy w dniu 4 sierpnia 2010 r., o 6 godzin i 37 minut, co skutkowało karą w kwocie 1.350 zł. Wskazać należy w tym miejscu, że zgodnie z art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym nie stosuje się przepisów ust 1-3 (o nałożeniu kary pieniężnej), jeżeli stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. W takiej sytuacji, właściwy ze względu na miejsce przeprowadzanej kontroli organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym stanowi ogólną klauzulę wyłączającą odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy lub innego podmiotu wykonującego przewóz drogowy w razie spełnienia przesłanki polegającej na braku możliwości przewidzenia przez ten podmiot zdarzeń lub okoliczności powodujących naruszenie przepisów. Chodzi zatem o tego rodzaju sytuację, w której doszło do naruszenia przepisów, jednakże nastąpiło ono wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot realizujący przewóz nie mógł przewidzieć (zob. m. in. R. Strachowska, komentarz do art. 93 o transporcie drogowym, ABC 2011, Lex). Zgodnie z poglądem, wyrażonym przez WSA w Warszawie (wyrok z dnia 19 lutego 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1956/06, LEX nr 311989) podmiot, który nie dopełnił obowiązku administracyjnego, musi mieć możliwość obrony i wykazania, że niedopełnienie obowiązku jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Regulacja zawarta w art. 93 ust. 7 ustawy statuuje niewątpliwie zasadę ograniczonej odpowiedzialności przedsiębiorcy lub innego podmiotu wykonującego przewóz drogowy. Na tym tle ukształtowała się w doktrynie i orzecznictwie sądów administracyjnych niejednolita koncepcja odpowiedzialności administracyjnej oraz jej wyłączenia. W ocenie Sądu istotne znaczenie dla analizowanego zagadnienia ma wyrok NSA w Warszawie z dnia 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08, LEX nr 563516, w którym stwierdzono, iż należy uznać, że przedsiębiorca miał wpływ na zachowanie kierowcy, jeżeli mógł przewidzieć powstanie naruszenia a nie zapobiegł temu, wobec czego przedsiębiorca powołujący się na przepis art. 93 ust. 7 ustawy powinien udowodnić zaistnienie okoliczności wskazanych w tym przepisie, a mianowicie, że nie miał wpływu lub nie mógł przewidzieć stwierdzonego w trakcie kontroli naruszenia. Orzecznictwo sądów administracyjnych poddaje generalnie krytyce oparcie odpowiedzialności przedsiębiorców wykonujących przewóz drogowy wyłącznie na zasadzie ryzyka i na stwierdzeniu samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków, wskazując, że zachowanie takiego podmiotu (strony postępowania administracyjnego) powinno być oceniane z uwzględnieniem tzw. obiektywnego miernika staranności wymaganej zwykle od wykonującego przewóz (por. wyroki WSA w Białymstoku: z dnia 5 marca 2009 r., II SA/Bk 19/09, ONSA WSA 2010, nr 4, poz. 74 i z dnia 26 listopada 2009 r., II SA/Bk 503/09, LEX 589080). Natomiast w piśmiennictwie prezentowane jest również stanowisko negujące tezę judykatury o "należytej staranności, jakiej można wymagać od potencjalnego zobowiązanego, w celu niedopuszczenia do powstania naruszeń, które podlegałyby penalizacji". Paweł Razowski wskazuje, że "adekwatnym wobec regulacji prawnej [z art. 93 ust. 7 u.t.d. - przypis autora] standardem interpretacyjnym jest normatyw "rozsądnego człowieka", co ze względu na charakter prowadzonych postępowań administracyjnych w sprawie nałożenia kary pieniężnej na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym zdaje się stwierdzeniem niekonkretnym i w pragmatyce nie zawsze możliwym do zastosowania" (zob. P. Razowski, Koncepcja odpowiedzialności administracyjnej w świetle przepisu art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, ZNSA 2010, Nr 4, s. 91). Organ prowadzący postępowanie powinien na podstawie całości materiału dowodowego stwierdzić, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, na które przedsiębiorca nie miał wpływu. Dla uniknięcia odpowiedzialności z art. 93 ust. 7 wymagane jest wykazanie, że w konkretnej sprawie przedsiębiorca podjął wszelkie niezbędne środki w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarczy wobec tego – dla skutecznego uwolnienia się od odpowiedzialności administracyjno – karnej – wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych (zob. m. in. wyrok WSA w Warszawie z 10 czerwca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 481/10, lex nr 643998). Oczekiwane standardy zachowania mieszczą się w granicach zachowania, którego oczekuje się od przedsiębiorcy jako profesjonalisty, prowadzącego działalność gospodarczą z zakresu transportu drogowego lub co najmniej wykonującego przewozy drogowe na potrzeby własne. W orzecznictwie podnosi się ponadto, iż regulacje ustawowe zmierzają generalnie do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się przede wszystkim w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy ich zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonywanie ciążących na pracownikach obowiązków. Chodzi o zorganizowanie takich rozwiązań w funkcjonowaniu danego przedsiębiorstwa, które będą odpowiednio dyscyplinować osoby wykonujące transport na rzecz przewoźnika. Ma on też prawo do wystąpienia przeciwko pracownikowi z roszczeniem regresowym o naprawienie wyrządzonej szkody (w postaci nałożonej kary administracyjnej) – zob. m. in. wyrok WSA w Warszawie z 16 października 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1447/06, niepublik. oraz wyrok TK z 31 marca 2008 r., sygn. akt SK 75/06, OTK-A 2008/2/30. Sąd po przeanalizowaniu akt administracyjnych sprawy oraz mając na względzie orzecznictwo sądów i stanowisko doktryny stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie zachodziły przesłanki do obciążenia skarżących karą pieniężną, albowiem nie wykazali oni skutecznie istnienia podstaw wskazanych w art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Przedsiębiorca winien przewidzieć jako profesjonalny podmiot, iż może dojść do określonych naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Przede wszystkim z uwagi na brak wymaganej prawem licencji i niewyposażenie kierowcy we wszystkie odpowiednie dokumenty. Podobnie obciąża skarżących fakt przekroczenia przez M norm dotyczących wymaganego maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy jak i przekroczenia maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy. To na stronie skarżącej spoczywał bowiem bezpośrednio obowiązek takiego zorganizowania a także bieżącego kontrolowania pracy kierowcy, by nie doszło do naruszenia przepisów ustawowych w tym zakresie. Wszelkie zaniechania lub nieskuteczne działania przedsiębiorcy nie mogą zaś uzasadniać tezy, iż naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący transport drogowy nie mógł przewidzieć. Biorąc pod uwagę powyższe Sąd nie podzielił zarzutów skargi. Organy nie naruszyły bowiem przepisów postępowania tj. w szczególności wskazanych w skardze – art. 7, 77, 80 i 107 § 3 kpa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ani przepisów prawa materialnego. W tym stanie rzeczy, skoro zaskarżona i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji odpowiadają prawu, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło