IV SA/Po 253/16

WyrokWSA w Poznaniu2016-09-21

Skład orzekający: Maciej Busz, Grażyna Radzicka, Izabela Bąk-Marciniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wysiedlenie rodziny z gospodarstwa rolnego i zatrudnienie ojca w stadninie koni pod zarządem niemieckim, w sytuacji gdy rodzina zamieszkała w pobliskiej miejscowości, stanowiło deportację do pracy przymusowej w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ administracji nie wykazał należytej staranności w postępowaniu dowodowym. Organ nie zbadał wystarczająco charakteru pracy wykonywanej przez ojca skarżącego, nie ocenił wiarygodności zeznań świadków w sposób zgodny z przepisami, a także nie podjął wystarczających kroków w celu uzupełnienia materiału dowodowego, w tym nie zwrócił się do instytucji niemieckich, mimo wniosku strony. Brak wyczerpującego ustalenia stanu faktycznego i rzetelnej oceny dowodów stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania C. W. świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Organ administracji uznał, że wysiedlenie rodziny skarżącego z gospodarstwa rolnego i zatrudnienie ojca w stadninie koni w pobliskiej miejscowości nie spełniało kryteriów deportacji do pracy przymusowej. Skarżący kwestionował tę ocenę, wskazując na przymusowy charakter pracy i wysiedlenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił decyzję organu, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych; zasądził od Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz skarżącego C. W. kwotę tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maciej Busz (spr.) Sędziowie NSA Grażyna Radzicka WSA Izabela Bąk-Marciniak Protokolant st.sekr.sąd. Justyna Hołyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 września 2016 r. sprawy ze skargi C. W. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...]; 2. zasądza od Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz skarżącego C. W. kwotę [...] zł ([...]złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. IV SA/Po 253/16 Uzasadnienie Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...].01. 2016 nr [...] wydaną na podstawie art. 2 pkt 2 i art. 4 ust. 1,2 i 4 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (j.t. - Dz. U. z 2014, poz. 1001, zwanej dalej ustawą) odmówił C. W. uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w w/w ustawie. W uzasadnieniu wyjaśniono, że organ już wcześniej prowadził postępowanie w sprawie przyznania skarżącemu uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie. Postępowanie zakończone zostało decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] listopada 2014 r. Nr [...] o odmowie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego ww. ustawie, która została utrzymana w mocy decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. [...]. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu prawomocnym wyrokiem z dnia 20 maja 2015 r., sygn. akt IV SA/Po 38/15 uchylił w/w decyzję organu z dnia 5 grudnia 2014 r. W toku ponownie prowadzonego postępowania przeprowadzono dodatkowe postępowanie dowodowe w ramach którego przesłuchano świadków E. S. i E. S. Po ponownym przeanalizowaniu akt sprawy organ orzekający stwierdził, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że represja, która dotknęła rodzinę wnioskodawcy w czasie okupacji niemieckiej ma charakter wywiezienia do pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Przepis artykułu 1 ustawy przewiduje prawo do świadczenia pieniężnego dla osób, które podlegały represjom określonym w ustawie. Nie dotyczy zatem wszystkich osób, które doznały represji okresu wojennego i powojennego. Nie dotyczy też wszystkich rodzajów i form represji, jakim w tym okresie poddani byli obywatele polscy. Omawiana ustawa przewiduje pewien ograniczony zakres rekompensat dla konkretnie ustalonych grup ofiar, z tytułu ściśle określonych rodzajów represji. Rodzaje represji, których doznanie, z zastrzeżeniem wymagań art. 1 ustawy, uprawnia do ubiegania się o przyznanie świadczenia pieniężnego, zostały wymienione enumeratywnie w art. 2 ustawy i obejmują: - osadzenie w obozach pracy przymusowej w okresie wojny w latach 1939-1945 z przyczyn politycznych, narodowościowych, rasowych i religijnych, - deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945 lub Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach. Dla wydania decyzji pozytywnej na podstawie art. 2 pkt 2 ustawy konieczne jest łączne wystąpienie następujących przesłanek: * ustalenie że osoba została deportowana (wywieziona) do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, * oraz, że praca była wykonywana w warunkach deportacji przez okres co najmniej 6 miesięcy. Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych świadczenie może być również przyznane niepracującym dzieciom deportowanym wraz z rodzicami oraz dzieciom urodzonym w miejscu represji. Niezbędnym warunkiem uzyskania prawa do świadczenia pieniężnego przez skarżącego jest udowodnienie, że wysiedlenie jego rodziny z własnego gospodarstwa w miejscowości G. miało bezpośredni związek ze skierowaniem do pracy przymusowej. Organ I instancji ustalił, że rodzina skarżącego w 1942 r. została wysiedlona z rodzinnego gospodarstwa rolnego we wsi G. Po wysiedleniu zamieszkała w sąsiedniej miejscowości R., w czworakach w pobliżu stadniny koni, w której został zatrudniony ojciec skarżącego M. W. Fakt zatrudnienia ojca wnioskodawcy w stadninie koni potwierdzili świadkowie: M. S. i E. S. Obaj świadkowie byli w okresie wojny nastolatkami, pracowali w stadninie koni w R. w latach 1941- 1945. Do pracy dochodzili z miejscowości L. N.. Ojca skarżącego poznali w czasie pracy. Z zeznań nie wynika, żeby z jego rodziną utrzymywali bliższe kontakty. Nie mogli mieć zatem pełnej wiedzy, na jakich warunkach był zatrudniony ojciec skarżącego. Brak jest dowodów, aby zarządca stadniny zatrudniał robotników deportowanych do pracy przymusowej. Z całokształtu sprawy wynika natomiast, że w stadninie była zatrudniana okoliczna ludność, w tym osoby pracujące w niej przed wojną takie jak A. S. i J. K., świadkowie w sprawie emerytalnej M. S. W celu ustalenia okoliczności wysiedlenia mieszkańców wsi G., w tym rodziny strony, organ zwrócił się o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej do Instytutu Pamięci Narodowej. Kwerenda zakończyła się wynikiem negatywnym. Organ nie znalazł podstaw do wystąpienia do instytucji niemieckich, sugerowanych w piśmie do Sądu z dnia 8 kwietnia 2015 r. Nie jest kwestionowany fakt wysiedlenia rodziny strony z gospodarstwa rolnego we wsi G., zaś z doświadczenia organu wynika, że instytucje niemieckie nie posiadają dokumentacji związanej z zatrudnianiem ludności polskiej na okupowanym terytorium Państwa Polskiego. W ocenie organu brak jest podstaw do twierdzenia, iż skarżący przebywając na wysiedleniu z rodzicami podlegał represjom, o których mowa w art. 2 pkt 2 ustawy. Odwołanie od powyższej decyzji w ustawowym terminie wniósł C. W. podnosząc, że odmowa świadczenia pieniężnego jest dla niego krzywdząca, gdyż jest niezgodna z zebranym materiałem dowodowym. Podkreślił, że ojciec i matka otrzymali nakaz przymusowej pracy w stadninie koni. Matka została uznana przez niemieckiego lekarza za chorą, przez co została zwolniona z przymusowej pracy. W R. stadnina koni była zarządzana przez wojsko niemieckie. Ponieważ brakowało rąk do pracy dlatego kierowano do niej pracowników przymusowo. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. Nr [...] utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...].01.2016 r. Nr [...]. W uzasadnieniu wyjaśniono, że zgodnie z art. 4 ustawy dla uzyskania przedmiotowego świadczenia konieczne jest złożenie przez zainteresowanego wniosku oraz jego poparcie odpowiednimi dowodami. Dalej organ odwoławczy wskazał, że w myśl art. 2 pkt 2 ustawy konieczne jest łączne wystąpienie następujących przesłanek — ustalenie: 1) że osoba została deportowana (wywieziona) do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945 , 2) oraz, że praca była wykonywana w warunkach deportacji przez okres co najmniej 6 miesięcy. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż rodzina strony w okresie II wojny światowej została wysiedlona z rodzinnego gospodarstwa w m. G. do miejscowości R. gdzie ojciec strony pracował w stadninie koni znajdującej się pod zarządem niemieckim. W toku prowadzonego postępowania Organ dopuścił dowód z przesłuchania świadków M. S. i E. S. oraz zwrócił się do Archiwum Akt Nowych o udostępnienie dokumentów składnych przez świadków w postępowaniu toczącym się przed Fundacją Polsko - Niemieckie. Świadek E. S. w protokole przesłuchania wskazał, iż dobrowolnie zgłosił się do pracy w gospodarstwie. Z dokumentów udostępnionych przez Archiwum Akt Nowych wynika również, że świadkowie za pracę otrzymywali wynagrodzenie i było to ich jedyne źródło utrzymania. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku ojca strony. Sam wnioskodawca wskazał, że jego matka zwolniona była od pracy z uwagi na stan zdrowia. Zgodnie z orzecznictwem sądowym użyty w art. 2 pkt 2a ustawy zwrot "deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej" rozumieć należy nie tylko jako samą zmianę miejsca pobytu związaną z wywiezieniem do pracy przymusowej, ale jako przymusową zmianę miejsca pobytu powiązaną z "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska osoby deportowanej. Pojęcie deportacji wiązać należy z akcją władz okupacyjnych, mającą na celu przesiedlenie obywateli polskich z ich dotychczasowego miejsca zamieszkania i skierowanie ich do pracy przymusowej. Przepisy ustawy przewidują swoiste zadośćuczynienie finansowe, jednak nie w celu zrekompensowania ciężkich przeżyć związanych z okupacją w ogóle, lecz tylko takich, które były efektem deportacji, wyrwania z dotychczasowego środowiska i zmuszenia do pracy na rzecz okupanta (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 listopada 2014 r. sygn. akt II OSK 1126/13 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2015 r. sygn. akt II OSK 595/14 ). W ocenie organu skarżący nie udowodnił, aby jego rodzina została wysiedlona z miejscowości G. w celu wykonywania pracy przymusowej. Wskazano, że z przeprowadzonych przez organ dowodów nie można wywieść, że przy wykonywaniu przymusowej pracy wnioskodawca był "wyrwany z dotychczasowego środowiska". Miejscowość R. znajdowała się w pobliżu miejsca zamieszkania strony. Praca w stadninie w R. była wykonywana przez ojca strony wraz z innymi Polakami. Skarżący podczas pobytu w R. nie znajdował się w środowisku odmiennym kulturowo czy też językowo (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27.05.2015 r. sygn. akt II OSK 2604/13). W ocenie organu brak jest także podstaw do przyjęcia, że podczas pobytu na wysiedleniu zainteresowany pozbawiony był kontaktu z rodziną, gdyż przez cały okres pobytu przebywał z rodzicami. C. W. w ustawowym terminie wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skargę na powyższą decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. W skardze zasadniczo powtórzył argumentację zawartą w odwołaniu. Dodatkowo wskazał, że dnia [...] grudnia 1943 r. urodził się w R., a jego ojciec pracował w stadninie koni do końca wojny. Dalej skarżący powołał się na uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu dnia 20.05.2015r Sygn. akt IV SA/Po 38/15. Ponadto zakwestionował tezę organu, że świadkowie E. S. i M. S. będąc nastolatkami nie mogli mieć pełnej wiedzy na jakich warunkach był zatrudniony jego ojciec. Podkreślił, że mieli oni wówczas 16-17 lat i niedużo im brakowało do pełnoletniości. Powtórzył, że zarządca stadniny zatrudniał robotników deportowanych do pracy przymusowej, w tym jego ojca. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując swą dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga okazała się zasadna. Kontrola sądu administracyjnego, zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – dalej p.p.s.a.) polega na badaniu zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy w toku rozpoznania sprawy organy administracji publicznej nie naruszyły prawa materialnego i procesowego w stopniu istotnie wpływającym na wynik sprawy. Przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. Na podstawie art. 134 § 1 p.p.s.a., w postępowaniu sądowoadministracyjnym obowiązuje zasada oficjalności. Zgodnie z jej treścią, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami oraz powołaną podstawą prawną. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę miał na uwadze, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 20.05.2015r., sygn. akt IV SA/Po 38/15 uchylił poprzednią decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] grudnia 2014 r. [...]. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych rozpoznając ponownie niniejszą sprawę, jak i Sąd w niniejszym postępowaniu, na podstawie art. 153 p.p.s.a. pozostawał związany oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania, wyrażonymi w powyżej opisanym wyroku WSA. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a, ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Przez ocenę prawną należy rozumieć sąd o prawnej wartości sprawy. Ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego oraz kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania decyzji. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych i wskazanie kierunku, w którym winno zmierzać przyszłe postępowanie (J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2012 r., s. 397 uw. 1, 2; M. Jagielska, J. Jagielski, R. Stankiewicz, w: red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2011 r., s. 544, Nb 1-3). Artykuł 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepisu w istocie podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziło do niespójności działania systemu władzy publicznej. Związanie oceną prawną wyrażoną w wyroku (uzasadnieniu orzeczenia) oraz wynikającymi z niej wskazaniami co do dalszego postępowania oznacza, że organ nie może formułować nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz obowiązany jest do podporządkowania się jemu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej (wyrok NSA z: 30.7.2009 r., II FSK 451/08, Lex nr 526493; 23.9.2009 r., I FSK 494/09, Lex nr 594010; 13.7.2010 r., I GSK 940/09, Lex nr 594756; wyrok WSA we Wrocławiu z 14.1.2010 r., I SA/Wr 1591/09, Lex nr 559604). Dlatego w razie wnoszenia kolejnych skarg z powodu niewłaściwego wykonania zapadłego wyroku uwzględniającego skargę, sąd administracyjny jedynie weryfikuje sposób wywiązania się organów ze skierowanych do nich wskazań, nie wnika on natomiast w materię objętą zakresem wcześniejszych ocen (wyrok NSA z dnia 21.4.2010 r., II FSK 2129/08, Lex nr 596261). Należy w tym miejscu dodatkowo podkreślić, że art. 153 p.p.s.a. pełni szczególną rolę w kontekście skuteczności oraz wykonalności orzeczeń sądów administracyjnych. Naruszenie art. 153 p.p.s.a. przez organy administracji pociąga za sobą niebezpieczeństwo ponownego zaskarżenia podjętej decyzji do sądu administracyjnego, unicestwienie bytu prawnego przedmiotowej decyzji oraz konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego co do istoty sprawy. W ten sposób toczące się postępowanie administracyjne z nieuzasadnionych powodów ulega przedłużeniu. Dlatego art. 153 p.p.s.a. określa taką relację między organem administracyjnym a sądem, która sprowadza się do związania organu oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania, gdzie nie ma miejsca na polemikę organu z oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania. Przedmiotem niniejszego postępowania była ocena legalności decyzji Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z dnia z dnia [...].01. 2016 nr [...] oraz jego decyzji z dnia z dnia [...] lutego 2016 r. Nr [...], którą utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...].01.2016 r. Nr [...]. Powtarzając w przeważającej części aktualną również w niniejszej sprawie argumentacją prawną zawartą przywołanym wyroku WSA w Poznaniu z dnia 20.05.2015r., sygn. akt IV SA/Po 38/15 wskazać należy, że zgodnie z art. 4 ust. 4 ustawy w toku postępowania administracyjnego wydając zarówno zaskarżoną, jak i poprzedzającą ją decyzję, Szef Urzędu związany był przepisami postępowania administracyjnego, w tym art. 7, art. 10 § 1, art. 15, art. 75 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 267 ze zm., zwanej dalej k.p.a.) Zasada wyrażona w art. 7 k.p.a. nakazuje organowi administracyjnemu podejmowanie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, przy uwzględnieniu interesu społecznego i słusznego interesu obywatela. Rozwinięcie i doprecyzowanie tego ogólnego obowiązku stanowi art. 77 k.p.a., który jasno określa, że to na organie ciąży obowiązek zgromadzenia całości materiału dowodowego i jego wyczerpującego rozpatrzenia. Nadto z art. 75 k.p.a. wynika, że co do zasady jako dowód w sprawie należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Istotą niniejszej sprawy w toku jej ponownego rozpatrzenia było ustalenie, czy skarżący został objęty represją w rozumieniu art.2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (dalej ustawa), a mianowicie, czy jego rodzina była deportowana na okres co najmniej 6 miesięcy do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego w granicach sprzed dnia 01 września 1939r. Zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 ustawy świadczenie to przysługuje osobom, które w okresie podlegania represjom określonym w ustawie były obywatelami polskimi i są nimi obecnie. Przez represję, stosownie do art. 2 pkt 2 powołanej ustawy, rozumieć należy deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945 (lit. a) lub terytorium Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach (lit. b). Nie każdą represję, jakiej doświadczała ludność polska w czasie II wojny światowej, ustawodawca objął działaniem ustawy, wyraźnie definiując pojęcie represji w rozumieniu art. 2 ustawy. Ustawa przewiduje świadczenia pieniężne tylko dla tych osób, wobec których okupanci stosowali represję pracy niewolniczej w zaostrzonej formie. Praca niewolnicza charakteryzowała się jej wykonywaniem ponad siły, w warunkach prowadzących do wyniszczenia i zazwyczaj, choć nie zawsze, w izolacji od dotychczasowego środowiska. W połączeniu z pracą o takich właściwościach deportacja stanowiła również rodzaj kary polegającej na skierowaniu skazanego do (często odległej) miejscowości na przymusowy pobyt, zesłanie (por. uzasadnienie uchwały 7 Sędziów NSA z dnia 12 października 1998 r. ONSA 1/99/1, przywołanej przez Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. sygn. akt K 49/07). W przedmiotowej sprawie wnioskodawca urodził się w dniu [...].12.1943r. w R. Ma to o tyle istotne znaczenie, iż o deportacji, w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy można mówić w stosunku do dziecka w sytuacji, gdy zostało ono wywiezione wraz z rodzicami na roboty przymusowe, a zatem wraz z nimi deportowane do pracy przymusowej lub osadzone w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Jest bowiem oczywiste, że dziecko dzieli los rodziców i do deportacji dziecka odnoszą się te same przyczyny, jakie spowodowały deportowanie (wywiezienie) do pracy przymusowej rodziców, czy też matki dziecka. Przy czym o deportacji można mówić w stosunku do dziecka zarówno wtedy, gdy zostało ono wywiezione wraz z rodzicami na roboty przymusowe, jak i wtedy, gdy wywieziona na roboty przymusowe kobieta urodziła dziecko w miejscu wykonywania tych robót. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 sierpnia 2004 r. sygn. akt OSK 135/04, ONSAiWSA 2005/1/15, OSP 2005/6/74, LEX nr 141484 i z dnia 5 maja 2004 r. sygn. akt OSK 176/04, LEX nr 156276). Przypomnieć należy, że w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 roku sygn. akt: K 49/07 (Dz. U. z dnia 23 grudnia 2009r. Nr 220, poz. 1734) stwierdzono, że ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Znajdowały się one w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tego samego typu pracę, ale w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub w niewielkim od niego oddaleniu (np. sąsiednie miejscowości), w znanej okolicy i w otoczeniu rodziny i znajomych. Obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do "zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, Trybunał wymienił m.in.: niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej), co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi, trudny klimat i warunki przyrodnicze. Trzeba także wspomnieć, że pewne wątpliwości Trybunału Konstytucyjnego w wyżej przywołanym wyroku w sprawie o sygn. akt K 49/07 z punktu widzenia zasady pewności prawa budziła trafność zastosowania określenia w art. 2 pkt 2 powołanej ustawy terminu "deportacja" w odniesieniu do rodzaju represji, który uprawnia do otrzymania świadczenia na podstawie badanej ustawy. Niemniej jednak ustawodawca obok terminu "deportacja" użył w nawiasie przed sformułowaniem "do pracy przymusowej" dookreślającego pojęcia "wywiezienie", co zakłada przymusową zmianę miejsca pobytu (zamieszkania) związaną z gospodarczymi przyczynami tego rodzaju represji. Analiza uzasadnienia wyroku Trybunału i przepisów ustawy prowadzi zatem do wniosku, że aktualnie, wobec odpadnięcia kryterium geograficznego, to jest wywiezienia poza terytorium polskiego państwa w jego przedwojennych (sprzed II wojny światowej) granicach, należy po prostu badać, czy nastąpiła przymusowa zmiana miejsca pobytu osoby "wywiezionej" (i w tym znaczeniu "wysiedlonej") w celu świadczenia pracy przymusowej ("do pracy przymusowej") na rzecz okupantów wymienionych w omawianej ustawie. Innymi słowy, ustawa o świadczeniu pieniężnym nie uzależnia stwierdzenia deportacji od takich okoliczności, jak odległość, na którą deportowany został wywieziony do pracy przymusowej, jego wiek, czy też rozdzielenie z rodziną. Kryterium pozostaje natomiast wywiezienie na okres co najmniej 6 miesięcy (tak NSA w wyroku z dnia 27 marca 2012 r. sygn. akt II OSK 468/11, LEX nr 1138199 - orzeczenie dostępne orzeczenie dostępne w Internecie: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zdaniem Sądu orzekającego wywiezienie na znaczne odległości i osadzenie w obcym kulturowo, społecznie, geograficznie i przyrodniczo środowisku praktycznie zawsze przesądza o zaistnieniu przesłanki deportacji (co jednak samo w sobie nie oznacza wywiezienia do pracy przymusowej). Niemniej jednak również wywiezienie na mniejsze odległości (i w granicach przedwojennej Polski) nie musi jeszcze oznaczać, że wbrew wszystkim innym okolicznościom sprawy - do deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 powołanej ustawy nie doszło. W konkretnie rozstrzyganej sprawie oznacza to, że istotnym zagadnieniem jest ustalenie, czy rodzina skarżącego została wywieziona do pracy przymusowej. W razie wywiezienia (wysiedlenia) na bardzo niewielkie odległości dla oceny ziszczenia się przesłanki samej deportacji istotne mogą być takie kwestie jak to, czy osoba (rodzina) była izolowana w miejscu wywiezienia i pozbawiona kontaktu z dotychczasowym środowiskiem, i w tym znaczeniu z niego wyrwana. Podstawowym zagadnieniem zawsze pozostaje jednak ustalenie, czy wywiezienie nastąpiło w celu wykonywania pracy przymusowej. (tak WSA w Poznaniu w wyroku z dnia 26.11.2014r. o sygn. II SA/Po 612/14, publ. CBOSA) Dodać należy, że w przekonaniu Sądu - w obecnym stanie prawnym, przy ocenie zaistnienia przesłanki deportacji do pracy przymusowej, należy dążyć do posługiwania się kryteriami obiektywnymi. W tym ujęciu kwestie dotyczące losów rodziny osoby wywiezionej są istotne tylko w zakresie, w jakim umożliwiają ocenę, czy doszło do wywiezienia rodziny do pracy przymusowej lub ewentualnie rozdzielenia osoby deportowanej z rodziną, w tym ocena faktycznego zerwania więzi z dotychczasowym środowiskiem (miejscem zamieszkania). Przy czym ta ostatnia kwestia, jak już wspomniano, jest pomocna przy ocenie zaistnienia przesłanki deportacji w razie wysiedlenia na bardzo niewielkie odległości. W przypadku wysiedlenia całej rodziny (wraz z małoletnim dzieckiem) lub nawet części lub całej jednostki osadniczej istotny będzie natomiast charakter tej represji, tj. powiązanie jej z celem, jakim jest wykonywanie pracy przymusowej. Wobec tego zobiektywizowane ustalenie, że nastąpiło wywiezienie do pracy przymusowej (deportacja) nie powinno zależeć od skali odczuwania krzywdy przez daną osobę w miejscu deportacji (miejsca przymusowego świadczenia pracy), a zatem od kwestii subiektywnych, lecz skupiać się na tych obiektywnych okolicznościach, które wskazują na świadczenie pracy przymusowej (niewolniczej). Stwierdzenie deportacji nie powinno być w prosty sposób uzależnione od ustalenia zindywidualizowanych warunków bytowych w miejscu wywiezienia. Należy podkreślić, że nade wszystko podstawowym zagadnieniem, które winien mieć na uwadze organ rozstrzygający sprawę, jest stwierdzenie gospodarczego celu wywiezienia (do pracy przymusowej), nie zaś analiza konkretnych warunków bytowych w miejscu deportacji (na przykład odmienności pomiędzy konkretnymi miejscami świadczenia pracy przymusowej nie powinny różnicować rozstrzygnięć organów w zakresie stwierdzenia przesłanki z art. 2 pkt 2 ustawy) ani tym bardziej indywidualnej, subiektywnej reakcji osoby deportowanej na te warunki. (tak WSA w Poznaniu w wyroku z dnia 26.11.2014r. o sygn.II SA/Po 612/14) Mając powyższe na uwadze wskazać należy, iż obecne brzmienie art. 2 pkt 2 lit. a ustawy nie wprowadza kryterium geograficznego, czy też, inaczej mówiąc, kryterium odległości na jaką miało nastąpić wywiezienie, jako warunku przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Dla przyznania rzeczonego świadczenia konieczne jest ustalenie, że w konkretnym przypadku miała miejsce deportacja, czyli wywiezienie do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz, że strona świadczyła pracę pod przymusem na rzecz okupanta. Przy czym deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, a następnie życiem w otoczeniu wrogości i wyobcowania. Natomiast sam fakt odległości wywiezienia nie został poddany reglamentacji prawnej. Tym samym nieuprawnione jest obwarowywanie tej przesłanki dodatkowymi, pozaustawowymi warunkami. Odmienne rozumienie tego przepisu, polegające na braniu pod uwagę opisanego wyżej kryterium geograficznego, za decydujące, stanowi naruszenie przepisu prawa materialnego, polegające na jego błędnej wykładni. Należy przy tym brać pod uwagę warunki, w których osoby wywiezione musiały funkcjonować w miejscu deportacji oraz konieczność organizowania codziennego życia od podstaw. Jednak decydującym, w takim przypadku, był brak możliwości utrzymania dotychczasowych więzi rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Istotnym zatem będzie ustalenie, czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych oraz przyjaciół i czy mogła kontynuować istniejące więzi społeczne - gdzie było jej rzeczywiste centrum życiowe. Deportacja, wiązała się też niewątpliwie, z życiem w otoczeniu wrogości, brakiem więzi społecznych, wyobcowaniem kulturowym i językowym, co dodatkowo pogłębiało charakter tej represji. Sąd orzekający jest zdania, iż sam fakt przewiezienia do pracy przymusowej w pobliże miejsca zamieszkania nie wyklucza możliwości uznania wywiezienia za deportację. Trybunał Konstytucyjny w w/w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 roku sygn. akt: K 49/07 obok odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania, za równie ważne przy uznaniu wywiezienia do pracy przymusowej za deportację w rozumieniu ustawy wskazał znajomość okolicy, otoczenie rodziny i znajomych, więzi społeczne. W konkretnej sprawie oznacza to, że istotnym jest ustalenie, czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych, przyjaciół, a także czy mogła korzystać ze swej własności (zgromadzonego do chwili wywiezienia majątku), czy też ją utraciła i w jakim zakresie. Nie bez znaczenia pozostaje wiek osoby deportowanej, a co za tym idzie zdolność do samodzielnej egzystencji, jak i warunki, w których osoba musiała funkcjonować w miejscu deportacji (gdzie spała, jak wyglądał dzień takiej osoby, jak się odżywiała, czy zadania wykonywane przez osobę deportowaną adekwatne były do jej wieku. Często bowiem się zdarzało, że małe dzieci musiały ciężko pracować pod groźbą kary. Stwierdzenie takie skutkuje tym, że deportacja uzyskiwała bardziej dotkliwą formę. W niniejszej sprawie organ – pomimo przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego - nie dokonał prawidłowego i rzetelnego ustalenia powyższych okoliczności pozwalających na ustalenie, czy rodzina skarżącego została deportowana do pracy przymusowej, Jak już wspomniano Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem IV SA/Po 38/15 z 20 maja 2015 r. uchylił decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z dnia [...] grudnia 2014r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego. Sąd wskazał, że organ administracji publicznej rozpoznając ponownie sprawę, przed wydaniem decyzji powinien przeprowadzić postępowanie dowodowe mające na celu ustalenie czy wywiezienie skarżącego do R. wiązało się z "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska. Szef Urzędu miał z poszanowaniem przepisów postępowania, jednoznacznie rozstrzygnąć co do charakteru przymusowej zmiany miejsca pobytu rodziny strony skarżącej w czasie II wojny światowej i przebywania w miejscu deportacji, w szczególności do co tego, czy praca wykonywana przez ojca skarżącego nosiła cechy świadczenia pracy przymusowej. W tym celu organ zobligowany był rozważyć zasadność dodatkowego przesłuchania uczestników postępowania administracyjnego (skarżącego i świadków) na okoliczność charakteru pracy świadczonej przez ojca skarżącego, a także warunków w jakich przebywała rodzina skarżącego w R. Organ miał jeszcze raz rozważyć, jakie jeszcze, chociażby poszlakowe, dowody mogłyby wskazywać na cel deportacji i charakter wykonywanej pracy w miejscu, do którego rodzina skarżącego została wywieziona. Ponadto miał ocenić zasadność przeprowadzenia dowodów wnioskowanych przez stronę w kierowanym do tut. Sądu piśmie z dnia [...].04.2015. Organ ponownie rozpoznając sprawę przesłuchał dwóch świadków: M. S. i E. S., którzy pracowali w Stadninie Koni w R. Ponadto uzyskał z Archiwum Akt Nowych dokumentację dotyczącą M. S. i E. S. w związku z ich pracą w Stadninie Koni w R.. Organ otrzymał także informację z Instytutu Pamięci Narodowej o nieodnalezieniu dokumentów dotyczących ze wsi G., w tym rodziny W. Organ nie zrealizował w pełni wskazań wyroku IV SA/Po 38/15. Nie zwrócił się do instytucji niemieckich (o co wnosiła strona) w celu uzupełnienia materiału dowodowego, wskazując jedynie, że z doświadczenia (bez szerszej argumentacji w tym zakresie) wynika, że instytucje niemieckie nie posiadają dokumentacji związanej z zatrudnianiem ludności polskiej na okupowanym terytorium. Tego typu lakoniczna i ogólnikowa argumentacja jest nieprawidłowa i lekceważąca. Nie wyjaśniono na jakich konkretnie doświadczeniach ją oparto. Ponadto strona we wnioskach dowodowych w piśmie z [...] kwietnia 2015 r. wskazała również na konieczność analizy dokumentów zawierających informacje z ksiąg wieczystych i akt gruntowych dotyczących nieruchomości G. nr [...], gm. R., na okoliczność objęcia tej nieruchomości zarządem niemieckim po wysiedleniu M. W. Organ nie odniósł się do tej kwestii. Organ nie odniósł się także w uzasadnieniu decyzji do oceny warunków wykonywania pracy w miejscu wysiedlenia przez M. W. (świadkowie nie zostali o to zapytani). Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie uznał, że w stanie faktycznym sprawy doszło do uchybienia art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Zgodnie bowiem z ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego, organ administracji publicznej stoi na straży praworządności i podejmuje kroki niezbędne do dokładnego ustalenia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (art. 7 k.p.a.). Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenić, czy dana okoliczność została udowodniona (zasada swobodnej oceny dowodów – art. 80 k.p.a.). Obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj.: po pierwsze – opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie – ocena powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie – organ powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących dokumentów urzędowych, które mają na podstawie art. 76 § 1 k.p.a. szczególną moc dowodową. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu, po czwarte – rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych powinno być zgodne z zasadami logiki. W ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie organ administracji nie dopełnił obowiązków określonych w art.7, 75, 77§ 1 i 80 k.p.a. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ przyjął, że brak jest dowodów na poparcie twierdzenia skarżącego, że jego ojciec wykonywał pracę przymusową w Stadninie Koni w R. Wykonując wskazania Sądu zawarte w wyroku IV SA/Po 38/15 m.in. przesłuchał świadków M. S. i E. S. oraz zwrócił się do Archiwum Akt Nowych o udostępnienie dokumentów składnych przez świadków w postępowaniu toczącym się przed Fundacją Polsko - Niemieckie. Organ podkreślił, że świadek E. S. w protokole przesłuchania wskazał, iż dobrowolnie zgłosił się do pracy w gospodarstwie. Z dokumentów udostępnionych przez Archiwum Akt Nowych wynika również, że świadkowie za pracę otrzymywali wynagrodzenie i było to ich jedyne źródło utrzymania. Na tej podstawie organ przyjął, że podobna sytuacja miała miejsce w przypadku ojca strony. Jest to nadużycie ze strony organu, gdyż żaden ze świadków nie zeznał, by M. W. został zatrudniony w sposób analogiczny do zatrudnienia świadków. Brak jest także innych dowodów na poparcie takiego wniosku. Należy domniemywać, że organ bezpodstawnie przyjął, że wszyscy pracujący wówczas w Stadninie Koni w R. zostali zatrudnieni na analogicznych zasadach jak przesłuchani w sprawie świadkowie. Jest to wniosek nieuprawniony, zbyt daleko idący i oparty jedynie na domniemaniu nie potwierdzonym żadnymi dowodami. Już samo tylko doświadczenie życiowe pozwala na sformułowanie tezy, że poszczególni ówcześni pracownicy Stadniny Koni w R. mogli być zatrudnieni na całkowicie różnych i odmiennych zasadach. To znaczy niektórzy z nich mogli pracować tam dobrowolnie, a inni mogli zostać do tego przymuszeni przez niemieckiego okupanta. Za tym, że tak właśnie było w rozpatrywanym przypadku przemawia fakt, że zatrudnieni dobrowolnie przesłuchani świadkowie w okresie wojny zamieszkiwali w swych dotychczasowych miejscach zamieszkania. Natomiast rodzina skarżącego – co jest bezsporne – została wysiedlona. Logiczną konsekwencją wysiedlenia mogło być przymuszenie do wykonywania określonej pracy. Organ ustalił, że obaj świadkowie byli w okresie wojny nastolatkami, pracowali w stadninie koni w R. w latach 1941- 1945. Do pracy dochodzili z miejscowości L. N. Ojca skarżącego poznali w czasie pracy. Podkreślono, że z ich zeznań nie wynika, żeby z jego rodziną utrzymywali bliższe kontakty. Nie mogli mieć zatem pełnej wiedzy, na jakich warunkach był zatrudniony ojciec skarżącego. Powyższa teza jest nie tylko nielogiczna, lecz wręcz nieprawdziwa, gdyż sprzeczna z istotnym dowodem przeprowadzonym w sprawie. Jak słusznie zarzucił skarżący przesłuchani świadkowie urodzili się odpowiednio w 1927 i 1928r. A więc w chwili zatrudnienia M. W. w Stadninie Koni w R. mieli odpowiednio 13 i 14 lat, a w chwili zakończenia wojny odpowiednio po 16 i 17 lat. Oczywiście byli nastolatkami w istotnym dla sprawy czasokresie. Lecz byli w takim wieku, który im już umożliwiał uzyskanie i zapamiętanie informacji na jakich zasadach pracował tam ojciec skarżącego. Tylko z uwagi na ich wiek nie można a priori zakładać, że świadkowie ci nie mogli mieć istotnej dla sprawy wiedzy. Wprawdzie nie ustalono ilu pracowników pracowało wówczas w Stadninie Koni w R., lecz według zasad doświadczenia życiowego i racjonalnego rozumowania nie mogło ich być więcej niż kilkudziesięciu. A być może tylko kilkunastu. Są to takie wielkości, które czynią prawdopodobnym to, że poszczególni pracownicy przez kilka lat wspólnej pracy wzajemnie wiedzieli o sobie choćby to na jakich zasadach zostali zatrudnieni. Jest to kwestia zasadnicza w relacjach między pracownikami i uzyskanie wiedzy tego rodzaju wcale nie wymaga bliższej zażyłości poszczególnych osób. Organ bezzasadnie podważa wiarygodność świadków wskazując, że z ich zeznań nie wynika, by M. S. i E. S. utrzymywali z rodziną wnioskodawcy bliższe kontakty, a więc nie mogli mieć pełnej wiedzy o warunkach zatrudnienia M. W. Taka argumentacja jest nielogiczna. Co bardzo ważne M. S. wprost zeznał, że rodzina W. została wysiedlona ze swojego gospodarstwa w G. i przewieziona do R. i przydzielona do pracy Stadninie Koni R.. Wskazał, że M. W. został wysiedlony i przymuszony do pracy. Jednoznacznie zeznał, że charakter tej pracy był przymusowy. W świetle treści tych zeznań całkowicie niezrozumiałe jest twierdzenie organu, że świadek ten nie mógł mieć pełnej wiedzy na jakich warunkach był zatrudniony ojciec skarżącego, skoro świadek wiedzę na ten temat zaprezentował w swych zeznaniach. Szef Urzędu całkowicie pominął tę część zeznań tego świadka i w ogóle się do niej nie odniósł. A jednocześnie wbrew temu zeznaniu wskazał, że świadek ten nic nie wie o tym na jakich zasadach zatrudniono M. W. Taki sposób prowadzenia postępowania dowodowego i wyciągania wniosków na jego podstawie jest niezrozumiały, sprzeczny z przepisami prawa procesowego, naganny i zasługuje na stanowczą dezaprobatę. Ponadto E. S. wskazał, że mieszkał "w majątku, ale podwórze było wspólne i znaliśmy się" z M. W. Wyjaśnił, że wszyscy pracujący w R. się znali, "przez lata pracy poznaliśmy się wszyscy". Organ pominął i zbagatelizował te elementy zeznań świadków. Organ oczywiście jest uprawniony, a nawet zobligowany, do tego, by ocenić wiarygodność zeznań świadków. Ma prawo nie dać wiary poszczególnym dowodom jednak podając przyczyny takiej oceny. Co istotne, organ w istocie rzeczy w niniejszej sprawie nie dokonał oceny wiarygodności zeznań świadków jednocześnie je dezawuując. Sąd we wcześniejszym wyroku wskazał, że istotne jest ustalenie, czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych, przyjaciół, a także czy mogła korzystać ze swej własności (zgromadzonego do chwili wywiezienia majątku). Organ nie ustalił tych okoliczności. Skarżący w odwołaniu wskazał, że w G. jego rodzice byli właścicielami gospodarstwa o pow. 18 ha, domu mieszkalnego, budynków gospodarczych oraz sprzętu rolniczego. Byli właścicielami dwóch koni, kilku sztuk bydła, trzody chlewnej oraz stada drobiu. Cały majątek musieli pozostawić i został on przejęty przez niemiecką rodzinę. Jeśli nawet przyjąć, że organ zasadnie twierdzi, że instytucje niemieckie nie posiadają dokumentacji związanej z zatrudnianiem ludności polskiej na okupowanym terytorium, o tyle można przypuszczać, że istnieją dokumenty dotyczące przesiedlania ludności niemieckiej na tereny polskie pozwalające na ustalenie, czy przez cały okres wojny gospodarstwo rolne rodziny skarżącego było w posiadaniu Niemców. Tę okoliczność należy ustalić. Sąd rozpoznając przedmiotową skargę dostrzegł także naruszenie art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Przepis ten wymaga, by uzasadnienie faktyczne decyzji w szczególności zawierało wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, że w szczególności nie dokonano jasnej i jednoznacznej oceny wiarygodności zeznań przesłuchanych świadków, a więc bardzo istotnych dowodów. Ponadto organ odwoławczy wskazał w swym uzasadnieniu, że "z przeprowadzonych przez organ dowodów nie można wywieść, że przy wykonywaniu przymusowej pracy wnioskodawca był "wyrwany z dotychczasowego środowiska". Takie sformułowanie wskazuje na to, że wbrew swemu rozstrzygnięciu i argumentacji zawartej w uzasadnieniu organ odwoławczy jednak przyznał, że w rozpatrywanym przypadku miała miejsce praca przymusowa. Ta sprzeczność wymaga jednoznacznego wyjaśnienia. Powyższe braki świadczą o tym, że zaskarżona decyzja została wydana bez wyczerpującego ustalenia i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz rzetelnej oceny, na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Powyższe stanowi naruszenie wskazanych wyżej przepisów postępowania administracyjnego, w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Uwzględniając powyższe, Sąd na podstawie art. 145 §1 ust 1 pkt 1c p.p.s.a. w zw. z art.135 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania (pkt 2 wyroku) orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a. Mając na uwadze wskazane wyżej naruszenia zasad postępowania, organ administracji publicznej rozpoznając ponownie sprawę, przed wydaniem decyzji powinien uzupełnić postępowanie dowodowe mające na celu ustalenie czy wywiezienie rodziny skarżącego do R. wiązało się z "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska, a w szczególności do co tego, czy praca wykonywana przez ojca skarżącego nosiła cechy świadczenia pracy przymusowej. W tym celu organ dokona obiektywnej i rzetelnej oceny wiarygodności zeznań świadków E. S. i M. S., a w szczególności szczegółowo uzasadni dlaczego dał wiarę lub nie dał wiary temu fragmentowi zeznań świadka M. S. z którego jednoznacznie wynika, że ojciec skarżącego wykonywał pracę przymusową w Stadninie Koni w R. Nadto organ ustali, czy rodzina skarżącego w okresie wysiedlenia miała możliwość wyjazdów do swego poprzedniego miejsca zamieszkania w G. i kontaktowania się tam z rodziną, znajomymi itp., czy też nie miała takiej możliwości. Ponadto organ zwróci się do instytucji niemieckich (o co wnosiła strona) w celu uzupełnienia materiału dowodowego, bądź wyjaśni na podstawie jakich przesłanek i doświadczeń przyjmuje, że instytucje niemieckie nie posiadają dokumentacji związanej z zatrudnianiem ludności polskiej na okupowanym terytorium. Ponadto organ odniesie się do wniosku dowodowego skarżącego zawartego w piśmie z [...] kwietnia 2015 r., gdzie wskazano również na konieczność analizy dokumentów zawierających informacje z ksiąg wieczystych i akt gruntowych dotyczących nieruchomości G. nr 6, gm. R., na okoliczność objęcia tej nieruchomości zarządem niemieckim po wysiedleniu M. W. Organ także ustali i odniesie się do kwestii oceny warunków wykonywania pracy w miejscu wysiedlenia przez M. W. Następnie organ dokona wnikliwej i wszechstronnej oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów (po ich uzupełnieniu), zgodnie z wymogami art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a wydaną decyzję uzasadni zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło