I SA/Sz 858/16

WyrokWSA w Szczecinie2016-10-04

Skład orzekający: Alicja Polańska, Jolanta Kwiecińska, Bolesław Stachura

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy doręczenie pisma osobie spokrewnionej z adresatem, która nie mieszka stale pod jego adresem, ale podjęła się przekazania pisma adresatowi, jest skuteczne w świetle art. 43 Kodeksu postępowania administracyjnego?
Ratio decidendi
Doręczenie pisma osobie spokrewnionej z adresatem (np. synowi), która nie mieszka stale pod jego adresem, ale podjęła się oddania pisma adresatowi, jest skuteczne, jeśli osoba ta jest pełnoletnia i doręczyciel nie miał wątpliwości co do jej upoważnienia do odbioru. W takiej sytuacji bieg terminu do dokonania czynności procesowej rozpoczyna się od daty doręczenia zastępczego. Brak winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, że przeszkoda była nie do przezwyciężenia, a nawet lekkie niedbalstwo wyłącza możliwość przywrócenia terminu.
Stan faktyczny
Skarżący B.S. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, twierdząc, że tytuły wykonawcze doręczono jego synowi, który nie jest domownikiem i przez pomyłkę uznał pismo za skierowane do siebie. Syn przekazał pismo skarżącemu z opóźnieniem. Organy egzekucyjne odmówiły przywrócenia terminu, uznając doręczenie za skuteczne, ponieważ syn był pełnoletni, odebrał przesyłkę i zobowiązał się do jej doręczenia adresatowi. Sąd administracyjny rozpatrywał skargę na postanowienie utrzymujące w mocy odmowę przywrócenia terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alicja Polańska (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Kwiecińska,, Sędzia WSA Bolesław Stachura, , po rozpoznaniu w Wydziale I w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 października 2016 r. sprawy ze skargi B. S. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 8 czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym oddala skargę. Postanowieniem z dnia [...] nr [...] Dyrektor Izby Skarbowej w S.- po rozpatrzeniu zażalenia B.S. na postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego w S. z dnia [...] nr [...] o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia zarzutu w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego - utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Z uzasadnienia postanowienia oraz akt sprawy wynika, że organ I instancji działający w sprawie jako organ egzekucyjny wszczął wobec zobowiązanego postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułów wykonawczych nr: [...] z dnia 10 sierpnia 2015 r. wystawionych przez Prezydenta Miasta S. z tytułu opłaty dodatkowej za nieopłacony postój w Strefie Płatnego Parkowania pojazdu o numerze rejestracyjnym [...] w dniach od 5 lipca 2013 r. do 27 maja 2015 r. Jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru, odpisy tytułów wykonawczych doręczono na adres zamieszkania zobowiązanego 24 listopada 2015 r. do rąk pełnoletniego domownika (na ZPO odnotowano, że przesyłkę odebrał B.S. - syn, co potwierdził własnoręcznym podpisem). Pismem z dnia 10 lutego 2016 r. zobowiązany złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, jednocześnie zgłaszając zarzut co do prowadzenia postępowania. W uzasadnieniu wniosku zobowiązany wyjaśnił, że przesyłkę zawierającą tytuły egzekucyjne odebrał jego syn B.S. Z uwagi na identycznie brzmiące imię i nazwisko, syn potraktował ją jako adresowaną do niego. Zobowiązany do końca 2015 r. przebywał na długotrwałym zwolnieniu lekarskim i w dniu odebrania przez syna korespondencji był na rehabilitacji. Jednocześnie oświadczył, że możliwość zapoznania się z przesłanymi dokumentami miał dopiero 4 lutego 2016 r., ponieważ tego dnia została mu przekazana całość korespondencji. Na potwierdzenie tych okoliczności zobowiązany dołączył do wniosku oświadczenie syna B.S. z dnia 4 lutego 2016 r. Na wezwanie organu zobowiązany uzupełnił wniosek, przedstawiając kserokopie zwolnień lekarskich obejmujące okres od 19 września 2015 r. do 30 grudnia 2015 r. Po rozpoznaniu sprawy, organ I instancji odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zarzutu w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego, uznał bowiem że z analizy zebranych w sprawie dokumentów wynika, iż zobowiązany został należycie poinformowany o wszczętym postępowaniu egzekucyjnym. Na zwrotnym potwierdzeniu odbioru widnieje czytelny podpis odbiorcy, uzupełniony o adnotację doręczającego: "syn", co potwierdza, że w chwili odbioru przesyłki została rozstrzygnięta kwestia jego adresata. Według organu, odbiorca korespondencji, legitymujący się imieniem i nazwiskiem takim samym jak jeden z jego domowników, był zobowiązany do odczytania danych osobowych znajdujących się na przekazanych dokumentach, a w szczególności numeru PESEL, które jednoznacznie identyfikują odbiorcę pisma. Przy ocenie braku winy w uchybieniu terminowi, organ I instancji nie uwzględnił oświadczenia syna zobowiązanego o przekazaniu korespondencji z dnia 23 listopada 2015 r. dopiero 4 lutego 2016 r., bowiem przesyłka zawierająca tytuły wykonawcze została doręczona 24 listopada 2015 r. W ocenie organu, złożone oświadczenie dotyczyło zatem innej korespondencji przekazanej zobowiązanemu. Organ zauważył przy tym, że syn zobowiązanego prowadzi działalność gospodarczą w zakresie usług prawniczych, a więc jest świadomy konsekwencji składanych oświadczeń. Ponadto, organ I instancji nie zgodził się z argumentacją zobowiązanego o braku możliwości działania z uwagi na przebywanie na zwolnieniu lekarskim. Jak wynika bowiem z przedłożonych zwolnień, zobowiązany mógł chodzić, a nadto w okresie zwolnienia nie zawiesił prowadzenia działalności. Organ zauważył przy tym, że zobowiązany wraz z synem prowadzą działalność, m.in. w zakresie obsługi prawnej z zakresu postępowań egzekucyjnych, a zatem znają doskonale procedury związane z postępowaniem egzekucyjnym. W złożonym zażaleniu zobowiązany podniósł zarzut wadliwego doręczenia przesyłki zawierającej tytuły egzekucyjne, z uwagi na nieposiadanie przez odbierającego przesyłkę syna statusu domownika. Syn zobowiązanego, od wielu lat nie mieszka bowiem z zobowiązanym i nie jest również zameldowany pod tym adresem. Nadto, zobowiązany zarzucił, że w sposób wystarczający uprawdopodobnił brak winy w uchybieniu terminowi, a organ I instancji niezasadnie przyjął, iż oświadczenie syna z dnia 4 lutego 2016 r. dotyczyło odbioru innej korespondencji. Uzasadniając zaskarżone postanowienie, organ odwoławczy w pierwszej kolejności nie uwzględnił zarzutu nieprawidłowego doręczenia przesyłki zawierającej tytuły egzekucyjne i wyjaśnił, że ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wynika, iż odbierającym był pełnoletni domownik - syn zobowiązanego, który zobowiązał się do doręczenia przesyłki adresatowi. W przypadku, gdy istniałyby przeszkody w przekazaniu pisma przez osobę ją przyjmującą osoba ta powinna odmówić jego przyjęcia i oddania adresatowi. Natomiast, jeśli podejmie się oddania następuje skutek w postaci doręczenia, co utwierdza w przekonaniu, że w momencie przekazywania przesyłki rozstrzygnięta została kwestia prawidłowego doręczenia. Organ odwoławczy powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 lutego 1996 r. sygn. akt SA/Ka 2074/95 i przyjął za nim szeroką definicję domownika, zgodnie z którą osoba ta nie musi pozostawać we wspólnym gospodarstwie domowym z adresatem pisma, a adresat nie musi wyrazić zgody na odebranie korespondencji. Dalej, organ - wskazując na brzmienie art. 58 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U.2016.23 ze zm.), dalej: "k.p.a." - uznał, że zobowiązany spełnił dwie z trzech przesłanek sine qua non uwzględnienia wniosku o przywrócenia terminu, tj. złożył wniosek w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi oraz wraz z wnioskiem dopełnił czynności, dla której był określony termin, któremu uchybił. Oceniając trzecią przesłankę, której spełnienie jest warunkiem koniecznym przywrócenia terminu, tj. uprawdopodobnienie, że uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego, organ odwoławczy stwierdził, że zobowiązany nie wykazał braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia zarzutu w postępowaniu egzekucyjnym. Według organu, w przypadku doręczenia zastępczego, o którym mowa w art. 43 k.p.a., od daty tego doręczenia rozpoczyna się bieg terminu do wniesienia zarzutów, gdyż pokwitowanie odbioru tytułu wykonawczego przez osobę w tym trybie uznaje się jak doręczenie jej adresatowi. Jeżeli osoba, do rąk której doręczono przesyłkę, nie powiadomiła adresata o tytule wykonawczym w terminie do wniesienia zarzutów, to zaniechanie tej osoby wywołuje skutki wobec adresata i nie stanowi okoliczności uprawdopodobniającej, że uchybienie terminowi do wniesienia zarzutów przez adresata nastąpiło bez jego winy. Organ podzielił w całości stanowisko wyrażone w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 12 listopada 2012 r. sygn. akt II SA/Op 331/12. W ocenie organu, jedynie w przypadku gdyby osoba, która odebrała pismo, nie wywiązała się z obowiązku oddania go adresatowi z przyczyn od niej niezależnych, można by rozważyć ewentualnie taką okoliczność jako przesłankę uzasadniającą przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej, a w sprawie taka okoliczność nie wystąpiła. Poza imieniem i nazwiskiem zobowiązany i jego syn posiadają odmienne identyfikatory, a zarówno tytuły wykonawcze, jak i zawiadomienia o zajęciu wskazują, m.in. numer PESEL. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów postępowania, w tym, że organ I instancji bezpodstawnie zasugerował, iż oświadczenie syna zobowiązanego dotyczy innej korespondencji, organ odwoławczy uznał, że okoliczność ta pozostaje bez wpływu na prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia. Pismem z dnia 18 lipca 2016 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie skargę na ww. postanowienie oraz na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie uchylenia w całości i umorzenia postępowania organu I instancji w sprawie odmowy uwzględnienia wniesionego zarzutu z powodu uchybienia terminu do jego wniesienia, domagając się ich uchylenia oraz uchylenia postanowień organu I instancji. Zaskarżonym postanowieniom skarżący zarzucił naruszenie: 1) art. 43 k.p.a. poprzez uznanie, że zawiadomienie z dnia 20 listopada 2015 r. zostało skutecznie doręczone dorosłemu domownikowi, pomimo iż syn skarżącego nie posiadał statusu domownika; 2) art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. poprzez przeprowadzenie dowodów w sposób wybiórczy, niepełny, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz uznaniu, że syn skarżącego posiadał status domownika i zobowiązał się do doręczenia przesyłki skarżącemu oraz, że skarżący w sposób wyczerpujący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu; 3) art. 58 § 1 k.p.a. poprzez uznanie, że skarżący nie uprawdopodobnił w sposób wyczerpujący, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, w sytuacji gdy nie miał obiektywnej możliwości uzyskania wiedzy o wszczętym postępowaniu wskutek nieprawidłowego doręczenia przesyłki. W uzasadnieniu skargi skarżący wyjaśnił, że jego syn nie mieszka z nim od wielu lat, a od 2010 r. nie jest on również zameldowany pod adresem zamieszkania skarżącego. Powyższe okoliczności były znane organowi, ponieważ 11 marca 2016 r. dwóch pracowników organu potwierdziło tę okoliczność w miejscu zamieszkania strony. Jednak pomimo istnienia dowodów stwierdzających te okoliczności, organ uznał syna skarżącego za domownika, wskutek czego organ naruszył szereg przepisów postępowania dowodowego. Wobec zaistniałych okoliczności, skarżący uważa doręczenie tytułów wykonawczych dokonane 24 listopada 2015 r. w trybie art. 43 k.p.a. za bezskuteczne. Skarżący zarzucił, że organ swoje stanowisko w sprawie opiera jedynie na podstawie treści zwrotnego potwierdzenia odbioru, z którego nie wynika, ani status domownika syna skarżącego, ani też podjęcie przez niego zobowiązania do przekazania przesyłki adresatowi. W ocenie skarżącego, organ powinien dokonać choćby takich czynności, jak ustalenie miejsca zamieszkania syna, poprzez zwrócenie się do rejestru PESEL, czy wezwanie i przesłuchanie w charakterze świadka syna lub doręczyciela przesyłek. Natomiast, organy obu instancji przyjęły w sposób dowolny, bez zgromadzenia całości materiału dowodowego, iż syn posiada status domownika. W ocenie skarżącego, nawet przyjmując bardzo szeroką definicję terminu "domownik", trudno jest nadać ten przymiot osobie, która przebywa w miejscu zamieszkania adresata pisma jedynie incydentalnie, gościnnie, z wizytą. Skarżący wyjaśnił, że brak winy w dokonaniu przez stronę określonej czynności, dla której określono termin do jej dokonania, zachodzi wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. We wniosku o przywrócenie terminu, wystarczające jest jedynie uprawdopodobnienie, nie zaś udowodnienie, wystąpienia takiej przeszkody (okoliczności). Uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu dla podjęcia czynności procesowej w postępowaniu administracyjnym ma na celu stworzenie w świadomości organu orzekającego przekonania (mniejszego lub większego) o prawdopodobieństwie (wiarygodności) wskazywanych przez stronę okoliczności, a nieprawidłowe doręczenie pisma stanowi okoliczność wskazującą na brak winy osoby zainteresowanej w dochowaniu terminu. W odpowiedzi na skargę, Dyrektor Izby Skarbowej w S. nie podzielił zasadności podniesionych w niej zarzutów i wniósł o oddalenie skargi. Organ odwoławczy podkreślił, że odbierający przesyłkę syn skarżącego od momentu odbioru musiał mieć świadomość, że przesyłka została skierowana do jego ojca, co wynika z adnotacji na ZPO oraz danych zawartych w doręczonych tytułach wykonawczych. Organ zauważył także, że wiadome mu jest z urzędu, iż syn skarżącego w dniu odbioru przesyłki był aplikantem radcowskim wpisanym na listę aplikantów prowadzoną przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w S., a obecnie wykonuje zawód radcy prawnego (nr wpisu na listę radców prawnych [...]). Logika i doświadczenie życiowe pozwalają oczekiwać od każdej dorosłej osoby, a w szczególności od osoby z wyższym wykształceniem, podsiadającej uprawnienie do wykonywania zawodu prawniczego, że mając świadomość, iż odbiera przesyłkę, która nie była skierowana do niej, wie, kiedy może to uczynić i przekaże ją niezwłocznie adresatowi. Zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału I z dnia 22 sierpnia 2016 r. skargi złożone na wyżej opisane postanowienia - na podstawie art. 57 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2016.718 ze zm.), dalej: "p.p.s.a." - zostały rozdzielone. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje: W sprawie sporna jest kwestia zasadności odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zarzutu w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Według skarżącego, doręczenie 24 listopada 2015 r. tytułów wykonawczych było nieprawidłowe, bowiem przesyłkę odebrał syn, który nie jest jego domownikiem (nie przebywa stale pod jego adresem zamieszkania i nie jest tam zameldowany). Z uwagi na to, że syn skarżącego ma identyczne imię jak skarżący, w chwili odbioru przesyłki był przekonany, że jest ona skierowana do niego, przez co przekazał ją skarżącemu po ponad 2 miesiącach. Natomiast, według organów obu instancji, doręczenie tytułów wykonawczych było prawidłowe, bowiem z adnotacji na ZPO wynika, że przesyłkę odebrał syn skarżącego, który zobowiązał się do przekazania jej adresatowi, co potwierdził podpisem na poświadczeniu odbioru. Wskazane przez skarżącego okoliczności nie uzasadniają przywrócenia terminu do wniesienia zarzutów, bowiem w chwili odbioru przesyłki ustalono, że adresatem przesyłki jest skarżący i dlatego na ZPO przy danych odbierającego wpisano adnotację: "syn", a w sprawie nie wykazano, że syn nie przekazał skarżącemu przesyłki z przyczyn od siebie niezależnych. Na wstępie należy wskazać, że w sprawie znajdują zastosowanie przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U.2014.1619 ze zm.), dalej: "u.p.e.a.", oraz ustawy z dnia 4 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U.2013.267 ze zm.), dalej: "k.p.a.". Wskazać także należy, że - zgodnie z art. 18 u.p.e.a. - jeżeli przepisy niniejszej ustawy nie stanowią inaczej, w postępowaniu egzekucyjnym mają odpowiednie zastosowanie przepisy k.p.a. Zgodnie z art. 27 § 1 pkt 9 u.p.e.a., tytuł wykonawczy zawiera, m.in. pouczenie zobowiązanego o przysługującym mu w terminie 7 dni prawie zgłoszenia do organu egzekucyjnego zarzutów w sprawie prowadzenia postępowania egzekucyjnego. Uchybienie terminowi określonemu w tym przepisie powoduje bezskuteczność dokonanej przez stronę czynności procesowej, co może prowadzić do zamknięcia drogi dalszego postępowania, chyba że strona wystąpi o jego przywrócenie, stosownie do treści art. 58 k.p.a. Nadto, zgodnie z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Z brzmienia przywołanych przepisów wynika, że dla przywrócenia terminu konieczne jest łączne zaistnienie czterech przesłanek: (1) uchybienie terminowi, (2) złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, (3) uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi oraz (4) dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany. Warunkiem rozpoznania wniosku o przywrócenie uchybionego terminu jest zatem, w pierwszej kolejności - stwierdzenie, że doszło do jego uchybienia. Tym samym, konieczne jest ustalenie, że termin któremu uchybiono rozpoczął swój bieg, tzn. prawidłowo doręczono stronom decyzję postanowienie lub inny akt, z doręczeniem którego przepis prawa wiąże termin i jego bieg. Prawidłowe doręczenie tytułów wykonawczych ma zatem istotne znaczenie dla określenia terminu do wniesienia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym. W okolicznościach sprawy wskazać należy, że spełnione zostały warunki doręczenia zastępczego określone w art. 43 zdanie pierwsze k.p.a., zgodnie z którym w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Jak bowiem wynika z akt sprawy, przesyłkę skierowaną na adres skarżącego zawierającą tytuły wykonawcze, 24 listopada 2015 r. odebrał jego dorosły syn (na ZPO widnieje podpis: "B.S.-syn"), a doręczający zaznaczył, że jest to pełnoletni domownik adresata, który podjął się doręczenia przesyłki adresatowi. Sąd w składzie orzekającym w sprawie nie podziela interpretacji terminu "domownik" przedstawionej w skardze, zgodnie z którą za domownika nie można uznać osoby, która przebywa w danym miejscu gościnnie, z wizytą i zobowiąże się oddać przesyłkę adresatowi. W dotychczasowym orzecznictwie, co do zasady dominował pogląd, zgodnie z którym za domownika uznać można tylko osobę w jakiś sposób spokrewnioną lub spowinowaconą z adresatem oraz mieszkającą z nim pod wspólnym dachem, choć niekoniecznie prowadzącą wspólne gospodarstwo domowe (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1996 r. sygn. akt III RN 27/96). Obecnie coraz powszechniej aprobowany jest pogląd, zgodnie z którym domownikiem adresata są również osoby przebywające w mieszkaniu adresata za jego zgodą, niespokrewnione z nim i niespowinowacone, na przykład zatrudnione do pomocy w prowadzeniu domu. Są to bowiem osoby, których osobisty związek z adresatem, a zarazem akceptowany przez niego status, wyrażający się w aprobacie dla długotrwałego i nieokazjonalnego przebywania w jego mieszkaniu, uprawdopodobnia właściwe wywiązanie się z obowiązku przekazania odebranej przesyłki adresatowi. Zarazem obecność tych osób w mieszkaniu adresata i kontaktowanie się z innymi osobami, poszukującymi adresata pod tym adresem, upewnia doręczyciela o możliwości i prawidłowości doręczenia dokonanego za ich pośrednictwem (por. wyrok NSA z dnia 11 marca 2015 r. sygn. akt II FSK 426/13). Tym bardziej zaaprobować należy pogląd, że osoba spokrewniona (w szczególności rodzic bądź dziecko adresata), chociaż stale niezamieszkująca z adresatem, jest uprawniona do odbioru przesyłki w jego imieniu. Zatem, przy spełnieniu pozostałych kryteriów doręczenia w przypadku nieobecności adresata, a więc pełnoletniości osoby odbierającej przesyłkę oraz podjęciu się oddania pisma adresatowi, doręczenie uznane być musi za skuteczne. W sprawie syn skarżącego przebywał w mieszkaniu skarżącego pod jego nieobecność, gdyż jak wyjaśnił skarżący w chwili odbioru korespondencji był na rehabilitacji. Odbierający był osobą pełnoletnią i podjął się oddaniu pisma adresatowi. Oświadczenie w tym zakresie jest elementem zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki, które syn skarżącego złożył składając własnoręczny podpis na dowodzie doręczenia. Wskazać przy tym należy, że syn skarżącego posiada wykształcenie prawnicze, a zatem powinny mu być znane warunki doręczenia zastępczego, które są podobne w każdej procedurze czy to sądowej, czy administracyjnej, a nadto powinien zdawać sobie sprawę, że podpis złożony pod dokumentem oznacza, iż sygnatariusz zapoznał się z jego treścią i przyjmuje ją za własną. Jednocześnie, należy uznać, że listonosz doręczający przesyłkę nie miał wątpliwości co do upoważnienia syna skarżącego do odbioru pisma w imieniu skarżącego, bowiem w razie takich wątpliwości przesyłki by nie wydał. Zwrotne potwierdzenie odbioru posiada cechy dokumentu urzędowego korzystającego z domniemania prawdziwości, a zatem - wbrew twierdzeniom skarżącego - organ egzekucyjny prawidłowo przyjął je za podstawę ustaleń w sprawie. W tych okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, że syn skarżącego był uprawniony do odbioru przesyłki, a doręczenie było skuteczne, co potwierdza prawidłowo wypełnione ZPO. Doręczenie przesyłki w trybie art. 43 k.p.a. wywołuje skutki bezpośrednio wobec adresata pisma, a jednocześnie z punktu widzenia poprawności czynności procesowych i biegu postępowania, uznaje się, że adresat zapoznał się z treścią pisma. W postępowaniu administracyjnym prawne skutki są bowiem związane z samym doręczeniem pisma (por. postanowienie NSA z dnia 31 marca 2010 r. sygn. akt I FSK 1929/09, wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2008 r. sygn. akt II GSK 555/08, wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 maja 2007 r. sygn. akt III SA/Wa 4015/06). Tym samym, w sprawie bieg terminu do złożenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym rozpoczął się 25 listopada 2015 r. i upłynął 1 grudnia 2015 r. Skarżący zgłosił zarzuty 10 lutego 2016 r. wyjaśniając, że o doręczeniu tytułów wykonawczych dowiedział się dopiero 4 lutego 2016 r., bowiem z uwagi na to, że obaj z synem który odebrał przesyłkę, mają identyczne imiona, syn był przekonany, że pismo organu było skierowane do niego. W sprawie nie jest zatem sporne, że skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi i jednocześnie dokonał czynności, dla której ten termin był przewidziany, jest natomiast sporne uprawdopodobnienie przez skarżącego braku winy w uchybieniu temu terminowi. W literaturze oraz orzecznictwie sądowoadministracyjnym powszechnie aprobowany jest pogląd, który sąd w składzie orzekającym w sprawie w całości podziela, zgodnie z którym, kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z koniecznością oceny, czy w danym przypadku ta okoliczność istotnie zaistniała, przy czym przywrócenie nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu czynności w terminie można mówić zatem wyłącznie wtedy, gdy wywiązanie się z takiego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, np. nagły atak zimy, przerwa w komunikacji, nagła choroba, powódź, pożar, itp. Przyczyna uchybienia terminu musi zatem być niezależna od strony, a przy tym istnieć przez cały okres uchybienia terminu. Przywrócenie terminu jest niemożliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Przepis art. 58 k.p.a. nie uzależnia bowiem uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. Oznacza to, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu, wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, rozumianej jako umyślnego, zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź powstrzymanie się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania, ale także lżejszej jej postaci, tj. niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy (por. wyroki NSA: z dnia 30 listopada 2006 r. sygn. akt II OSK 1397/05, z dnia 14 maja 2008 r. sygn. akt I FSK 695/07, z dnia 18 października 2012 r. sygn. akt I FSK 2179/11, a także A. Golęba w: [red.] H. Knysiak-Molczyk, Kodeks postępowania administracyjnego, Warszawa 2015, s. 392). Ponadto, przy ocenie winy strony lub jej braku w niedochowaniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 października 1998 r. sygn. akt II CKN 8/98 oraz postanowienie NSA z dnia 30 maja 2008 r. sygn. akt I OZ 354/08). Mając powyższe rozważania na uwadze, w ocenie składu orzekającego w sprawie, okoliczności przedstawione przez skarżącego we wniosku o przywrócenie terminu nie stanowią okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym. W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że argumentacja przedstawiona we wniosku stoi w oczywistej sprzeczności z adnotacją na ZPO dokonaną w chwili doręczenia, bowiem na powyższym druku zaznaczono, iż odebrał ją syn adresata, a nie adresat przesyłki. Tym samym, już w momencie samego doręczenia przesyłki wyjaśniono kwestię jej adresata, którym był skarżący. Nadto, skoro syn skarżącego nie mieszka z nim i nie jest tam zameldowany, tym samym niezrozumiałe byłoby, gdyby syn odbierając przesyłkę w mieszkaniu ojca uznał ją za kierowaną do niego. Jeśli natomiast później (po podpisaniu ZPO) syn powziął wątpliwości, kto faktycznie jest adresatem przesyłki, to w celu dochowania należytej staranności i ustalenia adresata pisma powinien był niezwłocznie zapoznać się z jego treścią. Wskazać bowiem należy, że chociaż skarżący i jego syn posługują się tym samym imieniem i nazwiskiem, to jednak posiadają inne numery identyfikacyjne, jak np. nr PESEL, NIP lub REGON, dzięki którym są w stanie ustalić do kogo adresowany jest konkretny dokument. Zatem, po sprawdzeniu jednego z numerów identyfikacyjnych zawartych w treści pisma, syn skarżącego mógł w prosty sposób ustalić, kto jest jego adresatem. Takie postępowanie jest w okolicznościach sprawy oczywiste i zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, bowiem skoro skarżący i jego syn od kilkudziesięciu lat posługują się identycznym imieniem i nazwiskiem oraz przez lata mieszkali pod tym samym adresem, nie była więc to zapewne pierwsza sytuacja, gdy konieczna była dodatkowa weryfikacja adresata pisma poprzez analizę jego treści. W tych okolicznościach sprawy, uznać należało, że skarżący nie wykazał, iż odbierający przesyłkę nie przekazał jej adresatowi z przyczyn, których nie można było przezwyciężyć przy zachowaniu chociaż minimum staranności, a zatem wniosek o przywrócenie terminu nie mógł zostać uwzględniony. Również - jak prawidłowo wyjaśnił to organ I instancji - okoliczności braku winy w uchybieniu terminu nie uzasadnia przebywanie przez skarżącego na zwolnieniu chorobowym. Jak wynika z przedłożonych w toku postępowania dokumentów, skarżący przebywał na zwolnieniu lekarskim od 19 września 2015 r. do 30 grudnia 2015 r. Choroba skarżącego ani nie wystąpiła zatem nagle (niespodziewanie), dopiero po doręczeniu tytułów wykonawczych, ani też jego stan nie był ciężki i poważny, gdyż skarżący mógł chodzić. Ponadto, okoliczność ta nie trwała przez cały okres uchybienia terminu, bowiem ustała z końcem grudnia 2015 r. Nadto, mając na uwadze, że skarżący wraz z synem prowadzą działalność, m.in. w zakresie obsługi prawnej, w tym postępowań egzekucyjnych, uznać należy, iż zarówno skarżący jak i jego syn posiadają wiedzę specjalistyczną, umożliwiającą im należytą ocenę zdarzeń i okoliczności wywołujących skutki prawne. Mając na uwadze powyższe okoliczności, sąd uznał, że zaskarżone postanowienie nie narusza prawa i - na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a. - orzekł o oddaleniu skargi. Wszystkie przywołane orzeczenia sądów administracyjnych opublikowane są w internetowej bazie orzeczeń NSA - http://orzeczenia.nsa.gov.pl.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło