IV SA/Wa 1442/19
WyrokWSA w Warszawie2020-02-18
Skład orzekający: Grzegorz Rząsa, Kaja Angerman, Monika Barszcz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wymontowanie części z pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu, w celu ich dalszej sprzedaży lub wykorzystania przy naprawach, stanowi podstawę do wymierzenia kary pieniężnej na podstawie ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji?Ratio decidendi
Sąd uznał, że wymontowanie części z pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu, w celu ich dalszej sprzedaży lub wykorzystania przy naprawach, stanowi podstawę do wymierzenia kary pieniężnej. Pojazdy te, ze względu na zmianę sposobu ich wykorzystania z funkcji użytkowej na surowcową, należy uznać za odpady w rozumieniu przepisów o odpadach, a tym samym za pojazdy wycofane z eksploatacji. Działanie takie narusza przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, a waga naruszenia nie jest znikoma, co uniemożliwia odstąpienie od wymierzenia kary.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę P. O. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ) o wymierzeniu kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł. Kara została nałożona za wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu, poza stacją demontażu. Skarżący kwestionował zakwalifikowanie pojazdów jako wycofanych z eksploatacji oraz zarzucał naruszenie przepisów proceduralnych, w tym brak formalnego postępowania dowodowego i nierozpatrzenie wniosku o odstąpienie od wymierzenia kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Grzegorz Rząsa (spr.), Sędziowie sędzia WSA Kaja Angerman, sędzia WSA Monika Barszcz, Protokolant st. ref. Marika Bibrowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lutego 2020 r. sprawy ze skargi P. O. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej oddala skargę
I. Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (dalej: "GIOŚ") z [...].04.2019 r., znak: [...] (dalej: "zaskarżona decyzja"). Decyzją tą GIOŚ, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 53a ust. 1 pkt 2 i 3 oraz ust. 4 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. z 2019 r., poz. 1610; dalej: "ustawa o recyklingu pojazdów"), po rozpatrzeniu odwołania P. O. (dalej: "skarżący") od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (dalej: "WIOŚ") z [...] grudnia 2018 r. (znak: [...]) orzekł o wymierzeniu skarżącemu kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł.
II. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie sprawy.
II.1. Wskazaną wyżej decyzją z dnia [...] grudnia 2018 r. WIOŚ wymierzył skarżącemu karę pieniężną w wysokości 10 000 zł za dokonanie poza stacją demontażu, na terenie przy ul. [...] w [...]:
- wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia,
- wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu poza stacją demontażu.
II.2. Skarżący złożył odwołanie od ww. decyzji [...] WIOŚ zaskarżając ją w całości. Wniósł o umorzenie w całości postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej, ewentualnie uchylenie zaskarżonej decyzji do ponownego rozpatrzenia, ewentualnie pouczenie, jeżeli GIOŚ uzna, że istotnie doszło do nielegalnego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, w miejsce wymierzenia kary pieniężnej.
II.3. GIOŚ uzasadniając utrzymanie w mocy decyzji WIOŚ przypomniał, że w dniach [...].05.-[...].06.2018 r. WIOŚ przeprowadził kontrolę interwencyjną na terenie przy ul. [...] w [...] u skarżącego prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...]. Kontrola została podjęta na podstawie anonimowego zgłoszenia z dnia [...].02.2018 r. o prowadzeniu na ww. terenie demontażu pojazdów przez skarżącego. Dodatkowo w piśmie z dnia [...].04.2018 r. Straż Miejska [...] Oddział Ochrony Środowiska poinformowała o ustaleniach kontroli przeprowadzonej pod ww. adresem w zakresie gospodarki odpadami, z których wynikało, że na terenie prowadzony jest demontaż pojazdów sprowadzanych z [...]. W związku z powyższym, z uwagi na przesłanki wynikające z art. 48 ust. 11 pkt 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2018 r., poz. 646), tj. z uwagi na podejrzenie popełnienia przestępstwa, skarżący nie został zawiadomiony o zamiarze wszczęcia kontroli. Kontrola wykazała, że głównym przedmiotem działalności skarżącego jest naprawa pojazdów osobowych, głównie marki [...] oraz sprzedaż części używanych. W dniu [...].05.2018 r. WIOŚ przeprowadził oględziny, w trakcie których ustalił, że na terenie przy ul. [...] w [...] znajdował się pojazd marki [...], karoseria w kolorze czerwonym, nr VIN [...], z kierownicą po prawej stronie, bez silnika, z widocznymi śladami demontażu. Na nieruchomości przy ul. [...] w [...] znajdował się pojazd marki [...] model [...], karoseria w kolorze zielonym, zakupiony w [...] przez skarżącego. Na działce znajdującej się naprzeciwko terenu kontrolowanego znajdował się pojazd o nr VIN [...], z widocznymi śladami demontażu, z kierownicą po prawej stronie, pojazd posiadał silnik.
Dwa spośród ww. pojazdów posiadały następujące ślady demontaż:
- pojazd marki [...], karoseria w kolorze czerwonym, nr VIN [...], nie posiadał silnika oraz całego wyposażenia komory silnika, przedniego zderzaka, klapy przedniej (zamontowana klapa ma kolor srebrny), w kabinie pojazdu brakowało wewnętrznych osłon drzwi, elementów elektroniki i skrzyni biegów,
- pojazd marki [...], karoseria w kolorze zielonym, nr VIN [...], nie posiadał przedniego zderzaka, przednich reflektorów oraz prawego tylnego reflektora, w kabinie pojazdu brak było foteli przednich i kanapy tylnej, wykładziny, wewnętrznych osłon drzwi, kierownicy, elementów elektroniki z tablicy rozdzielczej.
Stan zdemontowanych pojazdów potwierdza dokumentacja fotograficzna stanowiąca załącznik do protokołu kontroli nr [...]. W dniu [...].05.2018 r. przesłuchano skarżącego. W trakcie przesłuchania ustalono, że skarżący kupuje w [...], za pośrednictwem firmy [...] ([...], [...]) pojazdy bez prawa rejestracji na terenie [...]. Do Polski pojazdy przywożone są w całości, z silnikami. Na fakturach wystawianych przez ww. firmę wpisywane są części i elementy pochodzące z pojazdów. Po przywiezieniu do Polski z pojazdów wymontowywane są części i elementy do sprzedaży lub do wykorzystania przy naprawach prowadzonych w warsztacie. Odpady powstające przy demontażu pojazdów, m.in. w postaci uszkodzonych elementów plastikowych i metalowych, tapicerki, przekazywane były do firmy [...], bez wystawiania dokumentów potwierdzających ich przekazanie. Ww. pojazdy marki [...] (czerwony i zielony) zostały przywiezione do Polski z [...] z silnikami i płynami eksploatacyjnymi, bez akumulatorów. Części samochodowe znajdujące się na terenie firmy pochodzą z pojazdów zdemontowanych pochodzących z [...] od około 4 lat oraz są to części kupowane w [...] na początku działalności. W trakcie kontroli skarżący przedłożył kopie dokumentów dotyczących zakupu części z dnia [...].01.2015 r. nr [...] oraz z dnia [...].01.2015 r. nr [...], wystawione przez firmę [...]. Dodatkowo przy piśmie Straży Miejskiej znajdowała się fotokopia dokumentu zakupu części z dnia [...].09.2016 r. nr [...], wystawiona przez firmę [...]. Z ww. dokumentów można wywnioskować jedynie z jakiego pojazdu pochodzą zakupione części oraz jakie są to części. WIOŚ ustalił, że miejsce, w którym prowadzony był demontaż pojazdów oraz że sposób prowadzenia demontażu pojazdów, nie spełniały wymagań określonych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji z eksploatacji (Dz. U. z 2005 r. Nr 143, poz. 1206, z późn. zm.). Ustalenia kontroli zostały zawarte w protokole kontroli nr [...], który został podpisany przez skarżącego bez zastrzeżeń i uwag. W piśmie z dnia [...].06.2018 r. skarżący zajął stanowisko w zakresie ww. protokołu kontroli. Wyjaśnił, że pojazd marki [...] [...] o nr VIN [...] (karoseria w kolorze zielonym) zakupił na podstawie umowy kupna - sprzedaży z dnia [...].08.2016 r. oraz, że posiada dowód rejestracyjny przedmiotowego pojazdu. Oświadczył, że pojazd ten nie jest i nie był wycofany z eksploatacji (nie jest przeznaczony do skasowania w stacji demontażu). Samochód ten nie posiada żadnej kategorii, która nadawana jest w [...] pojazdom uszkodzonym lub wycofanym z eksploatacji. Drugi pojazd marki [...] [...] nr VIN [...] został zakupiony w [...] w dniu [...].04.2016 r. na podstawie umowy kupna-sprzedaży. Pojazd posiada angielską kategorię [...], czyli nadaje się do naprawy i dalszego użytkowania. W sprawie ww. pojazdu w angielskim wydziale komunikacji [...] został złożony wniosek o wydanie wtórnika dowodu rejestracyjnego. Żadne z ww. aut nie posiadało i nie posiada [...] kategorii B, czyli BREAKER, tj. kategorii, według której auto powinno trafić do stacji demontażu pojazdów i zostać wycofane z eksploatacji ze względu na uszkodzenia. Do pisma skarżący dołączył kopię umowy kupna-sprzedaży z dnia [...].04.2016 r. pojazdu o nr VIN [...] zawartą z [...], kopię umowy kupna-sprzedaży z dnia [...].08.2016 r. pojazdu o nr VIN [...] zawartą z [...], kopię dokumentu [...] do pojazdu o nr VIN [...], wydruki z aukcji internetowych wraz z dokumentacją zdjęciową ww. pojazdów. Następnie na wezwanie WIOŚ skarżący przedłożył oryginały ww. umów kupna sprzedaży, a także oryginały tłumaczeń dokumentu [...] i wydruków ze stron internetowych. Na podstawie analizy przesłanej dokumentacji zdjęciowej WIOŚ stwierdził, że ww. pojazdy wizualnie wyglądały na kompletne. Na podstawie dokonanych ustaleń [...] WIOŚ pismem z dnia [...].09.2018 r., znak: [...], wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej na podstawie art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Pismem z dnia [...].09.2018 r. Skarżący wyjaśnił ponownie, że pojazdy objęte kontrolą nie były i nie są wycofane z eksploatacji. Pojazd [...] o nr VIN [...] posiada kategorię C a więc po naprawie może być ponownie użytkowany. Sam fakt, że w danej chwili nie posiada dowodu rejestracyjnego nie przesądza o możliwości użytkowania pojazdu lub jej braku. Dla pojazdy [...] o numerze rejestracyjnym [...] posiada dowód rejestracyjny. Wyjaśnił też, że w dokumencie [...] nie musi widnieć pośrednik, który zakupił auto celem dalszej odsprzedaży. Jeżeli chodzi o faktury, które zostały przedstawione podczas kontroli w dniu [...].05.2018 r. Skarżący wyjaśnił, że nie dotyczyły one żadnego w ww. aut. Natomiast wyjaśnienia, które przestawił podczas kontroli, dotyczące pochodzenia części jako pozyskanych z aut wycofanych z eksploatacji wynikały z jego pomyłki i niewiedzy, jak jest w rzeczywistości. W piśmie, które w dniu [...].10.2018 r. wpłynęło do WIOŚ w [...] Delegatura w [...], skarżący podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wskazał, że samochody zostały przywiezione do Polski bez akumulatorów i bez płynów eksploatacyjnych, co wynika ze stosowanych zasad przywozu tego rodzaju pojazdów do Polski. Są one przywożone po osuszeniu. Stare płyny eksploatacyjne są usuwane w [...], a następnie nowe ewentualnie wprowadzane do samochodów już w Polsce. Strona dodatkowo wniosła o odstąpienie od wymierzenia kary pieniężnej i poprzestanie na pouczeniu na podstawie art. 189f § 1 k.p.a. Z kolejnego pisma, które wpłynęło do WIOŚ w [...] Delegatura w [...] wynika, że powyższe wyjaśnienia dotyczyły odrębnego postępowania w zakresie nielegalnego odbioru odpadów o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonych pojazdów, przywiezionych nielegalnie bez dokonania zgłoszenia do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. W dniu [...].11.2018 r. WIOŚ ustalił, że działalność gospodarcza prowadzona przez skarżącego została wykreślona z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej z dniem [...].11.2018 r. Pismem z dnia [...].11.2018 r. WIOŚ zawiadomił stronę o zakończeniu zbierania dowodów i materiałów w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za wymontowanie poza stacją demontażu z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu. Strona została również zawiadomiona o możliwości zapoznania się z aktami sprawy oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów, a także zgłoszonych żądań. Z powyższych uprawnień strona nie skorzystała. GIOŚ zauważył, że przy ustalaniu minimalnej kary pieniężnej (tj. 10 000 zł) WIOŚ uwzględnił liczbę pojazdów poddanych demontażowi (2 szt.), a także fakt, iż naruszenie przez skarżącego przepisów o odpadach i przypadek prowadzenia demontażu zostały stwierdzone po raz pierwszy, a prowadzony demontaż pojazdów nie spowodował zanieczyszczenia środowiska. W ocenie GIOŚ, zebrany w sprawie materiał dowodowy (tj. protokół kontroli nr [...] wraz z dokumentacją fotograficzną oraz protokołem przesłuchania z dnia [...].05.2018 r.) jednoznacznie potwierdza, że skarżący prowadził działalność w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu, dokonując wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu. Wskazać przede wszystkim należy, że w trakcie kontroli WIOŚ stwierdził na kontrolowanym terenie 2 zdemontowane pojazdy. Ponadto skarżący sam zeznał, że kupuje w [...], za pośrednictwem firmy [...]pojazdy bez prawa rejestracji na terenie [...]. Wyjaśnił, że na fakturach wystawianych przez ww. firmę wpisywane są części i elementy pochodzące z pojazdów. Po przywiezieniu do Polski z pojazdów wymontowywane są części i elementy do sprzedaży lub do wykorzystania przy naprawach prowadzonych w warsztacie. Również w złożonym przez siebie odwołaniu skarżący przyznał, że ze względu na brak nabywców na pojazdy, a zapotrzebowanie na części, wymontował niektóre części z tych pojazdów. Nadmienić też należy, że skarżący podpisał bez zastrzeżeń i uwag protokół kontroli nr [...] oraz protokół przesłuchania, z których to dokumentów wynika, że prowadził demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji. Zgodnie z art. 76 §1 k.p.a., protokół kontroli, jako dokument urzędowy sporządzony w przepisanej formie przez powołany do tego organ państwowy, stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Organem powołanym do kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska oraz badania i oceny stanu środowiska jest Inspekcja Ochrony Środowiska, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (Dz. U. z 2018 r. poz. 1471, z późn. zm.). Kontrolę wykonują Główny Inspektor Ochrony Środowiska, wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska oraz upoważnieni przez nich pracownicy Inspekcji Ochrony Środowiska, zwani dalej "inspektorami". Na podstawie art. 11 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska, z czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół, którego jeden egzemplarz doręcza kierownikowi kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub kontrolowanej osobie fizycznej. Protokół podpisują inspektor i kierownik kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub kontrolowana osoba fizyczna, którzy mogą wnieść do protokołu umotywowane zastrzeżenia i uwagi. Istota protokołu z kontroli wyraża się w tym, że dokument ten odzwierciedla i potwierdza istniejący w momencie kontroli stan faktyczny, a nie stan prawny. Przywołać należy także przepis art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska, który stanowi, iż na podstawie ustaleń kontroli wojewódzki inspektor ochrony środowiska może wydać na podstawie odrębnych przepisów decyzję administracyjną. Kwestionowanie takiego protokołu kontroli, jako dokumentu korzystającego z domniemania zgodności z prawdą, jest nieskuteczne dopóki domniemanie to nie zostanie obalone stosownym dowodem przeciwnym. Prawidłowo sporządzony protokół kontroli ma więc znaczenie szczególne i może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim utrwalone są nieprawdziwe. Skarżący po zakończeniu kontroli i podpisaniu protokołu kontroli przedstawił umowy kupna sprzedaży dla 2 pojazdów objętych postępowaniem wyjaśniając przy tym, że pojazdy te nie posiadały żadnej kategorii, która nadawana jest w [...] pojazdom uszkodzonym lub wycofanym z eksploatacji, jednak przedstawione dokumenty i wyjaśnienia nie mają wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, bowiem decydujący w niniejszej sprawie jest sposób wykorzystania przedmiotowych pojazdów przez skarżącego. Jak stanowi art. 3 pkt 6 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, pojazd wycofany z eksploatacji to pojazd stanowiący odpad w rozumieniu przepisów o odpadach. Zgodnie zaś z art. 3 pkt 6 ustawy o odpadach przez odpad rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Należy też wyjaśnić, że w literaturze wyrażono pogląd, według którego kluczowym elementem definicji odpadów jest pojęcie "pozbycie się", gdyż przedmiot staje się odpadem właśnie z chwilą "pozbycia się" go przez dotychczasowego posiadacza (M. Górski, Gospodarowanie odpadami w świetle prawa wspólnotowego i polskiego prawa wewnętrznego, Poznań 2005, s. 41.). Czynność polegającą na pozbyciu się odpadu należy odnosić do pojęcia subiektywnej lub obiektywnej wartości substancji lub przedmiotu, którą ona przedstawia dla jego posiadacza. Jest ona bezpośrednio powiązana z utratą pierwotnej funkcji substancji lub przedmiotu. W definicji tej pozbycie się, wzorem interpretacji przyjętych w prawie wspólnotowym i orzecznictwie sądów europejskich, nie może być rozumiane jako utrata kontroli nad przedmiotem, a raczej jako zasadnicza zmiana sposobu jego wykorzystywania, odmienna od podstawowego jego przeznaczenia, do którego przestał się ten przedmiot nadawać (być przydatnym), która to zmiana może spowodować także poważne negatywne konsekwencje dla człowieka lub środowiska. Możliwe jest więc pozbycie się przedmiotu także wówczas, gdy pozostaje on nadal we władaniu tego samego podmiotu. Jeżeli pozbycie się miałoby być obowiązkiem danego podmiotu, to obowiązek pozbycia się określonego przedmiotu powinien wynikać z przepisu prawa. Pozbyciem się przedmiotu będzie też przekazanie innemu podmiotowi, który to podmiot będzie dany przedmiot wykorzystywał w ten zasadniczo odmienny sposób (odmienny od jego pierwotnego przeznaczenia, a stosowany ze względu na nieprzydatność przedmiotu do wykorzystania w sposób pierwotnie zakładany). Biorąc pod uwagę powyższe należy stwierdzić, że pojazdy objęte niniejszym postępowaniem nie były przez skarżącego wykorzystywane zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem (do poruszania się po drogach), tylko zostały poddane demontażowi w celu uzyskania części zamiennych lub surowców wtórnych. W związku z tym pojazdy te stanowiły bez wątpienia pojazdy wycofane z eksploatacji, niezależnie od posiadanych przez skarżącego dla tych pojazdów dokumentów. Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że nawet pojazd całkowicie kompletny i sprawny, posiadający dokumenty rejestracyjne, jeżeli jest poddawany demontażowi, jest uznawany za odpad - pojazd wycofany z eksploatacji, gdyż zmienia się sposób jego wykorzystania z funkcji użytkowej (do poruszania się po drogach) na funkcję surowcową (w celu pozyskania części zamiennych oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu). W przypadku dwóch pojazdów objętych niniejszym postępowaniem należy też zauważyć, że dokumentacja przedłożona przez skarżącego (wydruki aukcji internetowych) wskazuje na to, że pojazdy te zostały zakupione jako kompletne. Sam skarżący w trakcie przesłuchania przyznał, że ww. pojazdy zostały przywiezione do Polski z [...] z silnikami i płynami eksploatacyjnymi, jedynie bez akumulatorów. Stan tych pojazdów stwierdzony w trakcie kontroli (opisany wcześniej w niniejszej decyzji i utrwalony na dokumentacji fotograficznej) wskazuje natomiast, że pojazdy zostały przez skarżącego zdemontowane w celu pozyskania części zamiennych. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji może być prowadzony wyłącznie w stacjach demontażu, czyli instalacjach spełniających określone prawem wymagania. Skarżący nie posiadał uregulowanego stanu formalnoprawnego w zakresie gospodarowania odpadami w postaci pojazdów wycofanych z eksploatacji i nie znajdował się w wykazie przedsiębiorców uprawionych do prowadzenia demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji prowadzonym przez Marszałka Województwa [...]. Skarżący dokonywał zatem czynności związanych z demontażem pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu, tj. instalacją spełniającą minimalne wymagania przewidziane dla stacji demontażu w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Dalej należy też wskazać, że w związku z tym, iż postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej skarżącemu, zostało wszczęte po dniu 1 czerwca 2017 r., tj. po wejściu w życie przepisów ustawy z dnia z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 935), należało rozważyć w niniejszej sprawie możliwość zastosowania art. 189f k.p.a., w którym zostały wskazane przesłanki odstąpienia od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Przepis ten należy uwzględnić, gdyż przesłanki odstąpienia od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej nie zostały uregulowane w ustawie o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, ani też w dziale III ustawy Ordynacja podatkowa, do której stosowania w sprawach dotyczących kar pieniężnych odsyła art. 53a ust. 5 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. GIOŚ podkreślił, że stacje demontażu, czyli miejsca legalnego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 42 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2016 r. poz. 71, z późn. zm.), zaliczone zostały do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. W związku z tym prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji obwarowane zostało szeregiem wymogów, określonych w przepisach o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. W szczególności przedsiębiorca prowadzący stację demontażu powinien uzyskać odpowiednią decyzję w zakresie gospodarowania pojazdami wycofanymi z eksploatacji oraz zapewniać bezpieczne dla środowiska i zdrowia ludzi przetwarzanie takich pojazdów i powstających z nich odpadów. W tym celu powinien wyposażyć teren stacji demontażu oraz prowadzić demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji zgodnie z wymogami określonymi w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu pojazdów oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. z 2005 r., Nr 143, poz. 1206, z późn. zm.). Przedsiębiorca prowadzący stację demontażu obowiązany jest ponadto do wykonania czynności związanych z unieważnieniem dokumentów pojazdów, wydaniem zaświadczenia o demontażu pojazdu (bądź zaświadczenia o przyjęciu niekompletnego pojazdu), jak również poinformowania organu rejestrującego o przyjęciu pojazdu do demontażu. Naruszenie powyższych przepisów poprzez prowadzenie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu powoduje w każdym przypadku znaczące konsekwencje, nie tylko poprzez zagrożenie dla środowiska, ale również poprzez wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Nielegalny demontaż pojazdów powoduje także straty dla budżetu państwa. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy wskazać należy, iż okoliczność, że strona nie dopełniła wymogów w zakresie wyposażenia miejsca demontażu zgodnie wskazanymi powyżej przepisami oraz wymogu pojęcia czynności związanych wystawieniem dokumentów dotyczących demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji postawiła Stronę w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do legalnie działających przedsiębiorców. Dokonując więc nielegalnego demontażu strona osiągała nieuzasadnione korzyści z tytułu nielegalnej działalności w stosunku do legalnie działających przedsiębiorców, którzy musieli ponosić koszty związane z zabezpieczeniem środowiska oraz wypełnieniem obowiązków związanych z uzyskaniem decyzji oraz wydawaniem zaświadczeń o demontażu pojazdów. Celem administracyjnej kary pieniężnej wymierzanej niniejszą decyzją jest również pozbawienie strony tych nieuzasadnionych korzyści, a poprzez prewencyjne działanie odstraszenie strony i innych od podejmowania działań niezgodnych z ustawą. Jak w przypadku miejsca demontażu prowadzonego przez Stronę, tak również w przypadku innych miejsc nielegalnego demontażu regułą jest, że miejsca te nie są wyposażone w odpowiednie urządzenia i zabezpieczenia chroniące środowisko (m.in. brak separatora substancji ropopochodnych, urządzeń do usuwania paliw i płynów eksploatacyjnych z pojazdów; pojemników na usunięte lub wymontowane z pojazdów odpady). Wskazać więc należy, iż zgodnie z art. 16 ustawy o odpadach samo stwarzanie zagrożenia dla środowiska jest już działaniem nielegalnym, gdyż gospodarkę odpadami należy prowadzić w sposób zapewniający ochronę życia i zdrowia ludzi oraz środowiska, w szczególności gospodarka odpadami nie może powodować zagrożenia dla wody, powietrza, gleby, roślin lub zwierząt. Strona nie mając więc odpowiedniego wyposażenia miejsca, gdzie prowadziła demontaż, w sposób niewątpliwy stwarzała takie zagrożenie, naruszając wskazane przepisy. Dodatkowo nielegalne pozyskanie (bez fachowego sprawdzenia sprawności) i sprzedaż części zamiennych pojazdów, może mieć wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Do sprzedaży pozyskiwane są również przedmioty wyposażenia i części, określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 28 września 2005 r. w sprawie wykazu przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko (Dz. U. Nr 201, poz. 1666). Stosowanie w pojeździe wymienionych w rozporządzeniu przedmiotów wyposażenia i części jest zakazane zgodnie z art. 66 ust. 4 pkt la ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 1260, z późn. zra.). Nielegalny demontaż pojazdów to także straty dla budżetu państwa m.in. poprzez dokonywanie sprzedaży odzyskanych części samochodowych z pominięciem zasad przewidzianych prawem podatkowym. W ocenie GIOŚ, biorąc pod uwagę wszystkie opisane powyżej aspekty nielegalnej działalności w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, nie można uznać, iż waga popełnionych w związku z taką działalnością naruszeń prawa jest znikoma. Również w aspekcie prowadzonej przez stronę działalności. W związku z tym w ocenie GIOŚ nie można odstąpić od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej i poprzestać na pouczeniu skarżącego. Zastosowania w niniejszej sprawie nie będzie miał również art. 189f § 1 pkt 2 k.p.a., gdyż naruszenie przepisów przez skarżącego w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji zostało stwierdzone po raz pierwszy i strona nie była wcześniej karana za takie naruszenie. Odnosząc się natomiast do przepisów określonych w art. 189f § 2 i 3 k.p.a. zdaniem GIOŚ nie jest możliwe usunięcie wszystkich skutków naruszenia przepisów popełnionego przez stronę (jak opisano powyżej w skutkiem naruszenia przepisów dot. demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji jest naruszenie szeregu innych przepisów). Przede wszystkim jednak należy podkreślić, iż brak ukarania strony nie zapewni realizacji funkcji prewencyjnej i zapobiegawczej kary pieniężnej określonej w art. 53a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Nie pozbawi strony osiągniętych korzyści z tytułu nielegalnie prowadzonej działalności w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. W przypadku braku ukarania strony przedsiębiorcy legalnie prowadzący stacje demontażu mogliby dojść do przekonania, iż Strona osiągnęła ich kosztem nieuzasadnione korzyści, nie ponosząc żadnych z tego tytułu konsekwencji. Interes publiczny wymaga więc, aby Strona poniosła konsekwencje własnych działań. W związku z tym ww. przepis nie będzie miał zastosowania w niniejszej sprawie. W konsekwencji w ocenie GIOŚ w niniejszej sprawie powinna być wymierzona skarżącemu kara pieniężna. Analizując więc kryteria, jakie należy wziąć pod uwagę przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej, określone w art. 53a ust. 4 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, w szczególności po uwzględnieniu faktu, iż naruszenie przez skarżącego przepisów ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, polegające na prowadzeniu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu, zostało stwierdzone po raz pierwszy, nie stwierdzono zanieczyszczenia środowiska, GIOŚ uznał, iż Stronie słusznie została wymierzona kara pieniężna w najniższej możliwej wysokości, tj. 10 000 zł. Dodatkowo należy wskazać, że celem ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji jest m.in. przeciwdziałanie nielegalnemu demontażowi pojazdów wycofanych z eksploatacji, tj. demontażowi prowadzonemu poza stacją demontażu, zagrażającemu środowisku, przez co kara powinna być skuteczna i odstraszająca, ale też proporcjonalna. Odnosząc się natomiast do zarzutu nie przeprowadzenia formalnego postępowania dowodowego należy wskazać, iż przepisy k.p.a. nie nakładają na organ administracji obowiązku przeprowadzenia formalnego postępowania dowodowego w taki sposób, jak przedstawiła to strona. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Ponadto zgodnie z art. 77 § 2 k.p.a., organ może w każdym stadium postępowania zmienić, uzupełnić lub uchylić swoje postanowienie dotyczące przeprowadzenia dowodu. W myśl art. 78 § 2 k.p.a. organ administracji publicznej może nie uwzględnić żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu, które nie zostało zgłoszone w toku przeprowadzania dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy. Podstawą wszczęcia wobec skarżącego postępowania administracyjnego w trybie art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji w sprawie wymierzenia mu kary pieniężnej za prowadzenie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu były ustalenia kontroli przeprowadzonej w dniach [...].05.-[...].06.2018 r., z których został sporządzony protokół nr [...]. Przedmiotowy protokół, wraz z załącznikami, znajduje się w aktach sprawy, jak również jeden jego egzemplarz został doręczony Stronie. Kolejne akta obejmują natomiast wyjaśnienia i dokumenty składane przez stronę. Skarżący miał możliwość zapoznania się z dowodami zgromadzonymi w sprawie oraz zgłoszenia dodatkowych żądań, uwag lub wniosków zarówno przed wydaniem decyzji przez WIOS, jak i przed wydaniem decyzji przez GIOŚ.
III.1. W skardze złożonej na wskazaną na wstępie decyzję GIOŚ skarżący zarzucił naruszenie:
1. art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach w związku z art. 53a ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, poprzez przyjęcie, że skarżący dokonał wymontowania części z pojazdów wycofanych z eksploatacji;
2. art. 189 f § 1 i § 2 w związku z art. 7, 77 i 107 k.p.a. oraz art. 15 k.p.a. poprzez:
- brak rozstrzygnięcia w zakresie odstąpienia od wymierzenia kary przez organ I instancji, co oznacza, że sprawa była rozpoznawana dopiero przez organ II instancji (co do tej kwestii),
- wybiórcze rozpoznanie kwestii odstąpienia od wymierzenia kary i poprzestania na zastosowaniu upomnienia w miejsce nałożenia kary w wysokości 10 000 zł przez organ II instancji;
3. art. 78 § 2 w zw. z art. 77 § 2 i art. 123 § 1 i § 2 k.p.a. poprzez zaniechanie formalnego przeprowadzania postępowania dowodowego.
III.2. W odpowiedzi na skargę GIOŚ wniósł o jej oddalenie.
IV. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
IV.1. Skarga jest bezzasadna i podlega oddaleniu (art. 151 p.p.s.a.).
IV.2. Bezzasadne są zarzuty skargi dotyczące zgodności z prawem poczynionych przez organy ustaleń faktycznych. W realiach niniejszej sprawy stan faktyczny przyjęty przez organy znajduje przede wszystkim oparcie w protokole kontroli przeprowadzonej w dniach [...].05.-[...].06.2018 r. (nr [...]). Z treści tego protokołu, zarówno z jego części tekstowej, jak i załączonych zdjęć, jednoznacznie wynika, że skarżący dokonywał demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu. Co należy podkreślić, oba wspomniane protokoły zostały podpisane osobiście przez skarżącego bez zastrzeżeń. Pouczenie o prawie wniesienia zastrzeżeń do protokołu, prawie odmowy podpisania protokołu oraz zgłoszenia w terminie tygodnia uwag na piśmie zostały zawarte w przedmiotowych protokołach. W tym miejscu trzeba przypomnieć, że protokół z kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy wyspecjalizowanej służby lub inspekcji korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń (art. 76 § 1 k.p.a.). Dowód z protokołu kontroli ma znaczenie szczególne, zostaje w nim bowiem utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali podczas kontroli. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Dowód ten może być co prawda kwestionowany przez stronę (art. 76 § 3 k.p.a.), ale konieczne jest tu przedstawienie przez zainteresowanego konkretnych dowodów w sposób nie budzący wątpliwości podważających wiarygodność dokumentu urzędowego (por. np. wyrok NSA z 25 stycznia 2019 r., II GSK 5223/16 i cyt. tam liczne orzeczenia NSA – CBOSA). Samo zgłoszenie przez zainteresowanego zastrzeżeń do protokołu lub odmowa jego podpisania nie podważa per se protokołu kontroli szczególnej mocy dowodowej wynikającej z jego urzędowego charakteru (art. 76 § 1 k.p.a.), co jest uzasadnione w szczególności tym, że podpisujący go funkcjonariusze publiczni ponoszą surową odpowiedzialność karną za poświadczenie nieprawdy w tym dokumencie (art. 271 k.k.). Natomiast protokół kontroli podpisany bez uwag (tak, jak to miało miejsce w realiach niniejszej sprawy), zwłaszcza przez przedsiębiorcę, zwiększa jeszcze moc dowodową tego dokumentu urzędowego. Do konkluzji takiej prowadzi zasada swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), w tym stanowiące jej istotny komponent zasady doświadczenia życiowego, a także powszechnie uznana zasada prawa venire contra factum proprium nemini licet. Zgodnie z tą zasadą, nikt nie może powoływać się na fakty czy okoliczności sprzeczne z jego poprzednimi oświadczeniami lub czynnościami (co do obowiązywania tej zasady w postępowaniu administracyjnym zob. np. postanowienie NSA z 11 maja 2017 r., I OZ 603/17 oraz wyrok WSA w Warszawie z 6 września 2016 r., IV SA/Wa 551/16 - CBOSA). Można dodać, że zasada ta była w rzeczywistości obecna w orzecznictwie NSA od początku jego działalności. W szczególności zwracano uwagę, że nielojalna postawa strony, w tym zatajenie przez nią dowodów, nie powinna przynosić jej korzyści w postaci wyeliminowania z obrotu niekorzystnej dla niej decyzji (por. np. wyr. NSA z 4 czerwca 1982 r., I SA 212/82, ONSA 1982, Nr 1, poz. 51). Ponadto, fakt dokonywania przez skarżącego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu znajduje również potwierdzenie w piśmie Oddziału Ochrony Środowiska Straży Miejskiej [...] z [...] kwietnia 2018 r. oraz załączonej do tego pisma dokumentacji zdjęciowej. W końcu należy przypomnieć, że skarżący w trakcie przesłuchania w dniu [...] czerwca 2018 r. przyznał, że dokonuje na aukcjach w [...] zakupów pojazdów uszkodzonych, "które nie mają prawa do rejestracji w [...]". Dalej skarżący zeznał, że pojazdy te są kupowane i przywożone w całości, ale na fakturze wpisywane są części i elementy danego pojazdu. Z tych pojazdów skarżący "wymontowuje elementy i części do sprzedaży lub naprawy", które sprzedaje na portalach internetowych lub bezpośrednio. Trudno o bardziej klarowne i jednoznaczne stwierdzenia dowodzące popełnienia przez skarżącego deliktu administracyjnego opisanego w art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów. Trzeba mieć na uwadze, że w polskim prawie obowiązuje zasada swobodnej, a nie legalnej oceny dowodów. W szczególności nie obowiązuje zasada, że przyznanie się strony do popełnienia czynu zabronionego wyłącza prowadzenie przeciwdowodu (w myśl zasady confessio est regina probationum). Równocześnie jednak trzeba mieć na uwadze, że w świetle zasad doświadczenia życiowego i poprawnego rozumowania (art. 80 k.p.a.), przyznanie przez stronę faktu popełnienia deliktu administracyjnego może mieć zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia (por. np. wyrok NSA z 16 października 2013 r., I GSK 948/12, CBOSA). W realiach niniejszej sprawy skarżący zresztą nie tyle wycofał się z twierdzeń zawartych w protokole przesłuchania, co następnie przedstawił odmienną ocenę prawna swoich zachowań (będzie o tym jeszcze mowa w części uzasadnienia poświęconej definicji pojazdu wycofanego z eksploatacji). Ustaleń tych nie podważają również dokumenty zakupowe przedłożone przez skarżącego w toku postępowania. Znów, rzecz rozbija się o definicję pojazdu wycofanego z eksploatacji. Dla porządku należy dodać, że kodeks postępowania administracyjnego nie przewiduje dla skuteczności poczynienia ustaleń faktycznych obowiązku wydania postanowienia dowodowego co do każdego dowodu. Postępowanie administracyjne jest w znacznym stopniu postępowaniem odformalizowanym (art. 75 § 1 k.p.a.) i w praktyce organów zasadą jest wydawanie takich postanowień dowodowych tylko w odniesieniu do szczególnych dowodów, takich zwłaszcza jak opinia biegłego (art. 84 k.p.a.), gdzie zachodzi koniczność dokładnego oznaczenia środka dowodowego oraz tez dowodowych. Reasumując, Sąd nie podzielił zarzutów skargi, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z naruszeniem prawa mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
IV.2. Bezzasadne okazał się również zarzuty naruszenia prawa materialnego dotyczące zakwalifikowania ujawnionych na nieruchomości skarżącego dwóch pojazdów za pojazdy wycofane z eksploatacji. Trzeba przypomnieć, że przez pojazd wycofany z eksploatacji rozumie się pojazd stanowiący odpad w rozumieniu przepisów o odpadach (art. 3 pkt 6 ustawy o recyklingu pojazdów). Zgodnie zaś z art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, pod pojęciem odpadów rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. W przypadku pojazdów odpadem będzie zatem pojazd, którego posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. W orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że przez pozbycie się pojazdu w aspekcie definicji "odpadu" w należy rozumieć między innymi sprzedaż pojazdu w celu jego demontażu na części, które mogą podlegać dalszej sprzedaży (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 stycznia 2016 r., II OSK 1190/14, CBOSA oraz wyrok WSA w Warszawie z 10 lutego 2015 r., IV SA/Wa 2354/14, CBOSA i cyt. tam orzeczenia NSA i ETS). Wolę pozbycia się określonego przedmiotu (substancji) należy łączyć z kryterium jego zaistniałej nieprzydatności, która wiąże się ze zmianą sposobu użytkowania przedmiotu polegającą na użytkowaniu go w inny sposób aniżeli nakazuje to jego przeznaczenie (por. wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2009 r. II OSK 960/08; wyrok NSA z dnia 12 marca 2013 r. II OSK 2132/11 - CBOSA). Do kategorii odpadów włączyć należy nie tylko te przedmioty, które ich dotychczasowy posiadacz uważa za zbędne i których chciałby się wyzbyć, ale także te podlegające powtórnemu gospodarczemu wykorzystaniu, po poddaniu ich procesowi odzysku. Z tego względu pozbycia się przedmiotu nie można zawężać do sytuacji, gdy dotychczasowy posiadacz pozbywa się danego przedmiotu w celu jego definitywnego unieszkodliwienia lub przetworzenia. Powyższy sposób rozumienia pojęcia odpady pozostaje w pełni zbieżny ze sposobem jego rozumienia w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE. W orzecznictwie tym wskazuje się przede wszystkim, że zakwalifikowanie substancji lub przedmiotu jako odpadów w rozumieniu dyrektywy w sprawie odpadów wynika przede wszystkim z zachowania posiadacza i ze znaczenia wyrazu usuwać (pozbywać się). Wyrazy te powinny być interpretowane nie tylko w świetle zasadniczego celu dyrektywy, którym jest ochrona zdrowia ludzi i środowiska przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi przez zbieranie, transport, unieszkodliwianie, magazynowanie oraz składowanie odpadów, ale także w świetle tego, że polityka Unii w dziedzinie środowiska naturalnego stawia sobie za cel wysoki poziom ochrony i opiera się na zasadzie ostrożności oraz na zasadach działania zapobiegawczego. Wynika z tego, że ww. wyrażenia, a zatem również i pojęcie odpad, nie mogą być interpretowane w sposób zawężający (por. wyrok TS z dnia 18 grudnia 2007 r., C-263/05, Komisja Wspólnot Europejskich v. Republika Włoska). Z tego między innymi względu zauważa się, że pojęcie odpadu nie wyłącza substancji i przedmiotów, które nadają się do dalszego gospodarczego wykorzystania (por. postanowienie TSUE z dnia 15 stycznia 2004 r., C-235/02, Saetti i Frediani). Przedstawiony kierunek wykładni nadawanej art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach prowadzi zatem do wniosku, że sytuacja, w której przedmiot po okresie jego użytkowania przestaje być wykorzystywany w pierwotnym celu (w przypadku pojazdów celem tym jest używania takiego pojazdu do przemieszczania się zgodnie z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa i zasad ruchu drogowego), powinna być traktowana jako wyraźna przesłanka, że dotychczasowy posiadacz tego przedmiotu miał zamiar jego pozbycia się. W orzecznictwie przejmuję się, że nawet późniejsze zarejestrowanie pojazdu wycofanego z eksploatacji, który został naprawiony poza stacją demontażu, nie wywołuje skutku w postaci utraty statusu odpadu przez ten pojazd. Nadal pozostaje on odpadem, gdyż nie został poddany procesowi przetwarzania w stacji demontażu (por. np. wyrok NSA z 5 marca 2019 r., II OSK 961/17, CBOSA). Przenosząc powyższe ustalenia na grunty niniejszej sprawy należy stwierdzić, że w świetle całokształtu zebranego materiału nie budzi wątpliwości, że oba wskazane w zaskarżonej decyzji pojazdy [...] nie zostały zbyte przez dotychczasowych właścicieli jako pojazdy przeznaczone dla dalszej eksploatacji zgodnie z przepisami dotyczącymi zasad i bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zarówno z zeznań skarżącego, protokołu kontroli, dokumentacji zdjęciowej, ale i ofert sprzedaży wynika, że były to pojazdy powypadkowe, jeden z nich nie był nawet zarejestrowany, pojazdy te nie zostały zresztą od [...] r. (data zakupu) do chwili kontroli zarejestrowane przez skarżącego w Polsce, przy czym samochód w kolorze czerwonym w momencie kontroli był już w znacznym stopniu zdemontowany. W sprawie nie było sporne, że skarżący nie posiadał uprawnień do prowadzenia stacji demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Tym samym, skarżący dopuścił się deliktu administracyjnego przewidzianego w art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów.
IV.3. Odnosząc się do kwestii wysokości kary, to należy przypomnieć, że w chwili ujawnienia deliktu kara za demontaż pojazdu poza stacją demontażu wynosiła od 10 000 do 300 000 zł (obecnie jest to od 30 000 do 500 000 zł). Wobec skarżącego wymierzono najniższą z możliwych kar, a zatem bezprzedmiotowe są rozważania, czy kwota 10 000 zł jest adekwatna do stwierdzonych naruszeń. Ubocznie tylko należy zauważyć, że świetle zebranego materiału, w tym zdjęć oraz zeznań skarżącego, wynika, że proceder zakupu pojazdów w celu wymontowywania z nich części celem dalszej odsprzedaży był prowadzony przez skarżącego od dłuższego czasu (zob. m. in. ilość zgormadzonych części używanych oraz pozostałości po pojazdach na działce skarżącego). Wymierzoną karę uznać należy zatem za niezwykle łagodną.
IV.4. Zasadnie skarżący zarzucił, że WIOŚ nie odniósł się do wniosku skarżącego o zastosowanie wyjątku przewidzianego w art. 189f § 1 k.p.a. Trafnie uznał jednak GIOŚ, że to uchybienie nie miało wpływu na wynik sprawy. Otóż w sprawie zachodziła na tyle oczywista bezzasadność zastosowania instytucji odstąpienia od wymierzenia kary, że nie sposób przyjąć, że przedmiotowe uchybienie art. 107 § 3 w zw. z art. 11 k.p.a. mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przede wszytkim, nie można uznać, że waga naruszenia prawa jest znikoma. Otóż skarżący naruszył w sposób jaskrawy zasadniczy obowiązek, jakim jest demontaż pojazdu wycofanego z eksploatacji wyłącznie w stacji demontażu. Nie chodzi tu zatem o drobne naruszenie norm o charakterze technicznym czy ewidencyjnym, które ze swojej istoty nie mogą spowodować zagrożenia dla stanu środowiska. Wagę naruszonego przez skarżącego obowiązku należy postrzegać przez pryzmat art. 29 ust. 2 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach, w którym to przepisie ustawodawca wprowadził zasadę przetwarzania odpadów w instalacjach lub urządzeniach. Jest to zasada o podstawowym znaczeniu dla gospodarki odpadami prowadzonej z poszanowaniem zasady ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Konsekwencją obowiązywania tej zasady jest wyrażony w art. 18 ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 140 ze zm.) bezwzględny obowiązek przekazania pojazdu wycofanego z eksploatacji przedsiębiorcy prowadzącemu stację demontażu lub punkt zbierania pojazdów. Celem tych przepisów, zgodnie z zasadą prewencji, jest ograniczenie możliwości negatywnego oddziaływania pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz zapewnienie ochrony życia i zdrowia ludzi oraz ochrony środowiska zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju (por. np. wyroki NSA z 12 listopada 2019 r., II OSK 3190/17 oraz z 5 marca 2019 r., II OSK 961/17, CBOSA). Uzupełniająco tylko należy dodać, że w sprawie nie można mówić o zaprzestaniu naruszania prawa. Demontaż pojazdu poza stacją demontażu jest czynem o charakterze jednorazowym, delikt zostaje popełniony już z chwilą przystąpienia do demontażu pojazdu niezgodnie z przepisami prawa. Innymi słowy, nie chodzi tu o delikt administracyjny o charakterze ciągłym lub popełnionym przez zaniechanie (np. w postaci niezłożenia w terminie deklaracji). Ubocznie trzeba dodać, że ewentualne ukaranie skarżącego za sprowadzenie pojazdów z naruszeniem przepisów o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów dotyczy odrębnego deliktu administracyjnego. W odwołaniu powołano również art. 189f § 2 k.p.a. Również co do tego przepisu trafnie przyjął GIOŚ, że nie mógł on mieć zastosowania. Przede wszystkim celem kary przewidzianej w art. 53a ust. 1 ustawy o pojazdach wycofanych z eksploatacji jest zniechęcenie strony do dalszych naruszeń oraz zrealizowanie zasady, że naruszenie przepisów z zakresu recyklingu pojazdów nie może się opłacać. Innymi słowy, chodzi o likwidację "szarej strefy" demontażu pojazdów, jako działalności o wysokim stopniu społecznej szkodliwości (nie tylko wobec środowiska naturalnego oraz wpływów budżetowych, ale i leganie działających stacji demontażu). Reasumując, odstąpienie od wymierzenia skarżącemu przedmiotowej kary doprowadziłoby do sytuacji, że nie zostałby spełnione cele, dla których kara ta została wprowadzona. Uzupełniająco tylko trzeba zauważyć, że w przypadku dokonania demontażu poza stacją demontażu nie jest w ogóle możliwe zrealizowanie przesłanki w postaci usunięcie naruszenia prawa (tj. czynność nielegalnego demontażu już zaistniała i nie można jej odwrócić).
IV.4. Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło