IV SA/Wa 526/10

PostanowienieWSA w Warszawie2010-08-18

Skład orzekający: Sędzia WSA Łukasz Krzycki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, złożony przez stronę działającą bez profesjonalnego pełnomocnika, powinien zostać uwzględniony, jeśli strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu, mimo że doręczenie zastępcze nastąpiło do rąk domownika?
Ratio decidendi
Sąd nie przywrócił terminu do wniesienia skargi, ponieważ strona skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Mimo że skarżąca działała bez profesjonalnego pełnomocnika, a sąd mógł mieć opóźnienie w przesłaniu wniosku o przywrócenie terminu do organu, to sama skarżąca nie wykazała, że nie ponosi winy za uchybienie terminu. Nieznajomość prawa ani konflikt z matką nie stanowią okoliczności wyłączających winę.
Stan faktyczny
Strona A. K. wniosła skargę na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] maja 2008 r. Skarga została nadana bezpośrednio do WSA w Warszawie w dniu 11 lipca 2008 r., a następnie prawidłowo skierowana za pośrednictwem Ministra Środowiska w dniu 12 lipca 2008 r. Skarżąca wyjaśniła, że popełniła błąd adresując kopertę i wniosła o "naprawienie" sytuacji. WSA w Warszawie uchylił decyzję, uznając skargę za wniesioną w terminie. NSA uchylił wyrok WSA, wskazując na naruszenie art. 58 § 1 pkt 2 ppsa i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Skarżąca sprecyzowała, że jej pismo z 12 lipca 2008 r. było wnioskiem o przywrócenie terminu, kwestionując prawidłowość doręczenia zastępczego i wskazując na brak winy. Minister Środowiska wniósł o oddalenie wniosku.
Rozstrzygnięcie
Odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Łukasz Krzycki po rozpoznaniu w dniu 18 sierpnia 2010 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku A. K. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] maja 2008 r., nr [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia zintegrowanego dla inwestycji służącej do chowu i hodowli drobiu postanawia: odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi. A. K. dnia 11 lipca 2008 r. (data stempla pocztowego) nadała skargę na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] maja 2008 r. bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (bez pośrednictwa organu). Następnego dnia, tj. 12 lipca 2008 r. prawidłowo skierowała tożsamą skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem Ministra Środowiska. Również tego dnia, w piśmie procesowym skierowanym do Sądu wyjaśniła, iż nieprawidłowo zaadresowała kopertę w której znajdowała się skarga, zamiast na Ministra Środowiska wpisała Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Wskazała w nim również, iż nie jest świadoma skutków prawnych swej pomyłki i wniosła "o jej naprawienie". Wyrokiem z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt IV SA/Wa 1385/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, iż co prawda skarga (prawidłowo złożona za pośrednictwem organu - dnia 12 lipca 2008 r.) została wniesiona po upływie ustawowego trzydziestodniowego terminu (zaskarżona decyzja została odebrana przez matkę skarżącej dnia 11 czerwca 2008 r.), to jednak za termin złożenia skargi należy przyjąć dzień 11 lipca 2008 r., w którym nastąpiło nadanie w placówce pocztowej skargi przesłanej bezpośrednio do Sądu. Sąd nie uznał skargi za złożonej po terminie, ponieważ stanowiłoby to pozbawienie skarżącej prawa do sądu w sytuacji, gdy skarżąca wyraziła swoją wolę zaskarżenia decyzji już w piśmie z dnia 11 lipca 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu skargi kasacyjnej od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wyrokiem z dnia 12 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 305/09 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu wyroku wskazano, iż prawo do Sądu jest zasadą konstytucyjną, ale nie jest ona na tyle niczym nie ograniczona, że strona może bez żadnej konsekwencji wnieść skargę po upływie ustawą określonego terminu, zaś sąd administracyjny stosując "swoistą uznaniowość", z pominięciem ustawą określonej instytucji przywrócenia uchybionego terminu przyjmie, że na użytek danej sprawy nie zastosuje kategorycznej normy określonej w art. 58 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) - zwanej dalej "ppsa" i rozpozna skargę wniesioną po terminie. A. K. w piśmie procesowym z dnia 10 maja 2010 r. jednoznacznie sprecyzowała, iż jej pismo z dnia 12 lipca 2008 r. było w rzeczywistości wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Dodatkowo wskazała, iż w dniu doręczenia zaskarżonej decyzji była w domu, i to jej a nie matce listonosz powinien był doręczyć zaskarżoną decyzję. Listonosz tego nie zrobił z lenistwa, gdyż nie chciało mu się przebyć odległości 200 m dzielącej dom matki od domu skarżącej. Matka zaś przekazała decyzję skarżącej dnia następnego tj. 12 czerwca 2008 r. i dlatego dopiero od tego dnia skarżąca liczyła trzydziestodniowy termin na wniesienie skargi do Sądu. Wskazała dodatkowo, iż jest skłócona z matką i teoretycznie w przypadku złej woli ze strony matki, nigdy mogła się nie dowiedzieć o fakcie doręczenia decyzji. W związku z tak skonkretyzowanym wnioskiem skarżącej, Sąd na podstawie art. 87 § 3 ppsa pismo procesowe skarżącej przesłał do organu. Minister wniósł o oddalenie wniosku, gdyż skarżącą prawidłowo pouczono o sposobie i terminie do wniesienia skargi, a skoro potrafiła w terminie wysłać skargę bezpośrednio do Sądu, to trudno uznać, że bez swojej winy nie przesłała jej w terminie za pośrednictwem organu. Ponadto w oparciu o informacje uzyskane w Urzędzie Gminy D. i z Ogólnokrajowego Biura Numerów Telekomunikacji Polskiej wskazał, iż pod adresem R. zamieszkuje matka skarżącej – I. T. Na adres ten przesłano A. K. zaskarżoną decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: W świetle postanowień art. 87 oraz 86 ppsa uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: - strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu, - wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, - jednocześnie z wniesieniem wniosku zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin, - we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, - powstanie ujemnych dla strony skutków w zakresie postępowania sądowego. Zgodnie z treścią art. 87 § 3 ppsa wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność są przedmiotem skargi. Jednak w sytuacji gdy wniosek złożyła strona działająca bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika, Sąd powinien pouczyć ją o wymogu zawartym w art. 87 § 3 ppsa, względnie przesłać wniosek strony do organu, którego decyzja jest przedmiotem skargi (vide postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 kwietnia 2008 r., I OZ 202/08, Lex Nr 494227). W niniejszej sprawie po jednoznacznym sprecyzowaniu przez skarżącą treści wniosku z dnia 12 lipca 2008 r. w piśmie z dnia 10 maja 2010 r., Sąd przesłał wniosek do organu. Mając na względzie, iż wniosek o przywrócenie terminu wpłynął do Sądu następnego dnia po upływie terminu do wniesienia skargi, zaś przekazanie tegoż wniosku przez Sąd do właściwego organu nastąpiło po upływie blisko 22 miesięcy, to takie opóźnienie nie może obciążać strony działającej bez profesjonalnego pełnomocnika (vide postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 grudnia 2008 r., I OZ 892/08, Lex Nr 564273) i musi skutkować przyjęciem, że wniosek został wniesiony z zachowaniem terminu z art. 87 § 1 ppsa. Rozważenia wymaga wyłącznie wypełnienie przesłanki dotyczącej uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy skarżącej w uchybieniu terminu. Skarżąca w swym wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi (uzupełnionym pismem procesowym z dnia 10 maja 2010 r.) po pierwsze kwestionuje czy w sprawie mogło mieć zastosowanie doręczenie zastępcze, gdyż była obecna w domu w czasie doręczania decyzji, następnie wskazuje na naruszenie procedury doręczania pism w postępowaniu administracyjnym, by ostatecznie wskazać, iż nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, gdyż matka przekazała jej decyzję następnego dnia po dniu w którym ją otrzymała, zaś skargę wniosła w terminie 30 dnia od dnia przekazania jej decyzji przez matkę. W przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Zapis tej treści wprowadził ustawodawca w art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000, Nr 98, poz. 1071 tj. ze zm.), zwanej dalej "kpa", tworząc instytucję tzw. doręczenia zastępczego. Jednakże wskazany przepis może mieć zastosowanie jedynie w sytuacji, gdy adresata decyzji nie było w domu. Skarżąca wskazała, iż w dniu 11 czerwca 2008 r. była w domu, więc decyzja powinna być doręczona jej osobiście, natomiast listonosz nie dokonał doręczenia do jej rąk "jedynie przez swoje wygodnictwo, gdyż nie chciało mu się przebyć odległości ok. 200 m" dzielącej dom matki od domu skarżącej. Po pierwsze wskazać należy, że skarżąca nie wskazała, żadnych okoliczności uprawdopodabniających twierdzenie, iż w dniu doręczenia pisma była w domu. Wobec znajdującego się w aktach administracyjnych dowodu – zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzji, istnieje domniemanie, że skarżącej dnia 11 czerwca 2008 r. nie było w domu. Skoro skarżąca nie złożyła oświadczeń, wyjaśnień, ponadto nie wskazała okoliczności uprawdopodabniających, że tego dnia była w domu, w związku z czym nie obaliła istniejącego domniemania, zaś Sąd w dalszym ciągu związany jest skutkami prawnymi wskazanego domniemania. Również twierdzenie skarżącej jakoby pod jej adresem zamieszkania tj. R. nie mieszka wraz z matką, pozostają gołosłowne i nie zostało niczym uprawdopodobnione. Dysponując pismem organu administracji, który w odpowiedzi na wniosek skarżącej o przywrócenie terminu, powołując się na informacje z Urzędu Gminy w D. i z Ogólnokrajowego Biura Numerów Telekomunikacji Polskiej wskazał, że pod adresem R. zamieszkuje matka skarżącej, Sąd nie dał wiary twierdzeniom skarżącej. Następnie stwierdzić należy, iż domownikami adresata pisma są zamieszkujący z nim w jednym domu bądź mieszkaniu jego dorośli krewni lub powinowaci, niezależnie od tego, czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. Skoro I. T. mieszka razem z A. K., dokonujący doręczenia do rąk matki skarżącej listonosz, nie musiał umieszczać zawiadomienia o doręczeniu w skrzynce pocztowej lub w drzwiach mieszkania skarżącej. Wynika to a contrario z art. 43 kpa zd. 2, gdyż takie zawiadomienie pozostawia się jedynie w przypadku pozostawienia pisma u sąsiada lub dozorcy. Dlatego też, stawiane przez A. K. zarzuty dotyczące naruszenia procedury doręczania pism w postępowaniu administracyjnym nie są trafne. Tak więc w okolicznościach niniejszej sprawy mogła mieć zastosowanie instytucja doręczenia zastępczego, zaś listonosz mógł doręczyć pismo do rąk matki skarżącej (domownika). W tym miejscu zauważyć należy, iż pokwitowanie pisma uzasadnia przyjęcie domniemania istnienia po stronie kwitującego woli oddania pisma bezpośrednio adresatowi. Należy przy tym pamiętać, iż doręczenie zastępcze traktowane jest jak doręczenie bezpośrednio do rąk adresata, co powoduje, że adresata obowiązują skutki działania osoby, której decyzję doręczono tak, jakby została ona doręczona wprost. Zatem termin do wniesienia skargi liczy się od dnia doręczenia pisma osobie wymienionej w art. 43 kpa. Natomiast niewywiązanie się z przyjętego obowiązku oddania decyzji jej adresatowi przez osobę, której doręczono decyzję, nie zwalnia adresata z winy w przypadku, gdy uchybił on terminom procesowym na skutek takiego zaniedbania. Niedbalstwo osoby, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego jest traktowane tak samo jak adresata decyzji (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 480/08, Lex Nr 515193). Brak winy strony w uchybieniu terminowi będzie miał miejsce w sytuacji, gdy wystąpiła takiego rodzaju okoliczność, która uniemożliwiła lub opóźniła domownikowi oddanie decyzji adresatowi. Zawsze muszą to być okoliczności niezależne od osoby odbierającej przesyłkę, zaś nigdy wynikające z jej niedbalstwa. Mylne rozumienie przez skarżącą zasad doręczania pism (tzn., że trzydziestodniowy termin do wniesienia skargi liczy się od dnia faktycznego otrzymania decyzji, a nie od dnia doręczenia jej domownikowi) - a więc nieznajomość prawa, nie powoduje, iż skarżąca nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. W tym miejscu przywołać należy ugruntowany w orzecznictwie sądowoadministracyjnym pogląd, iż nieznajomość prawa nie jest traktowana jako okoliczność wykluczająca winę w uchybieniu terminu (vide postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 czerwca 2010 r., I OZ 394/10, niepubl. czy postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 maja 2010 r., I OZ 327/10, niepubl.). Jak to zostało już wyżej wskazane, datą doręczenie jest dzień odebrania pisma przez dorosłego domownika, sąsiada lub dozorcę domu. Datą doręczenia nie jest natomiast dzień faktycznego odebrania przez adresata pisma przekazanego przez te osoby (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 marca 2000 r., sygn. akt I SA/Lu 1731/98, Lex Nr 40679). Skarżąca podkreśliła również, iż znajduje się w konflikcie z matką. Jednakże nie wskazała żadnych okoliczności świadczących o złej woli matki przy przekazywaniu córce decyzji (np.: nieprawdziwa informacja o terminie doręczenia decyzji przez listonosza), które to wprowadziłyby ją w błąd, co do rzeczywistego terminu doręczenia pisma i powodowałyby, że skarżąca nie ponosi winy w niedochowaniu terminu. Hipotetyczna zła wola matki skarżącej nie może być potraktowana przez Sąd jako należyte uprawdopodobnienie wniosku o przywrócenie terminu, skutkujące jego uwzględnieniem. Na marginesie wskazać należy, iż okoliczności leżące po stronie osoby odbierającej przesyłkę (a mając na uwadze powyższe uwagi - obciążające adresata pisma) wynikające z niedbalstwa takie jak roztargnienie, lenistwo czy zapomnienie nie powodują, że nie można przypisać stronie winy w niedochowaniu terminu. Nawet jeśli matka przekazując skarżącej dnia 12 czerwca 2008 r. decyzję nie poinformowała o dacie doręczenia jej tegoż pisma przez listonosza, lub poinformowała błędnie, a nie zrobiła tego celowo, to nie można uznać, iż skarżąca bez winy uchybiła terminowi. Tym samym nie można stwierdzić, aby okoliczności powołane przez skarżącą we wniosku o przywrócenie terminu mogły stanowić przesłankę do przywrócenia uchybionego terminu. Nie wskazują one bowiem na brak winy strony w uchybieniu. Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 86 § 1 ppsa orzeczono jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło