VI SA/Wa 147/17

WyrokWSA w Warszawie2017-08-30

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Joanna Kruszewska-Grońska, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy uchwałę o negatywnym wyniku z egzaminu adwokackiego, narusza przepisy prawa materialnego lub procesowego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Komisja Odwoławcza prawidłowo oceniła pracę zdającego z prawa cywilnego, wskazując na istotne mankamenty, które uniemożliwiają pozytywną ocenę. Przyjęcie koncepcji surogacji przez zdającego było nieprawidłowe, ponieważ podważało zawartą umowę sprzedaży lokalu, w której oboje małżonkowie byli kupującymi, a także było sprzeczne z interesem jego mocodawcy, który sam domagał się podziału majątku wspólnego. W związku z tym, skarga została oddalona.
Stan faktyczny
Skarżący B. O. zakwestionował uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia, która utrzymała w mocy uchwałę o negatywnym wyniku z egzaminu adwokackiego. Negatywny wynik wynikał z oceny niedostatecznej z zadania z prawa cywilnego, polegającego na sporządzeniu apelacji w sprawie podziału majątku wspólnego. Skarżący, jako pełnomocnik wnioskodawcy, w apelacji przyjął koncepcję surogacji, która została zakwestionowana przez egzaminatorów i Komisję Odwoławczą.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2017 r. sprawy ze skargi B. O. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia Nr [...] przy Ministrze Sprawiedliwości do rozpoznania odwołań od uchwał o wynikach egzaminu adwokackiego, który został przeprowadzony w dniach [...] marca 2016 r. z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu adwokackiego oddala skargę Przedmiotem skargi B. O. (dalej: "skarżący", "zdający") do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest uchwała Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia Nr [...] przy Ministrze Sprawiedliwości do rozpoznania odwołań od uchwał o wynikach egzaminu adwokackiego, który został przeprowadzony w dniach [...] marca 2016 r. (dalej: "Komisja II stopnia", "Komisja Odwoławcza", "organ II instancji", "organ odwoławczy") z dnia [...] listopada 2016 roku nr [...] . Zaskarżoną uchwałą utrzymana została w mocy uchwała z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] Komisji Egzaminacyjnej Nr [...] do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego w 2016 r. z siedzibą w [...] w sprawie ustalenia wyniku egzaminu adwokackiego (dalej: "Komisja I stopnia", "Komisja Egzaminacyjna") ustalająca negatywny wynik skarżącego z egzaminu adwokackiego. Podstawę prawną zaskarżonej uchwały stanowi art. 78h ust. 1, ust. 9 i ust. 12 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 615 ze zm., dalej: "p.o.a.") w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm., dalej: "k.p.a."). Do wydania powyższej uchwały doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniach od [...] do [...] marca 2016 r. skarżący przystąpił do egzaminu adwokackiego przed Komisją I stopnia, która w uchwale z [...] kwietnia 2016 r. nr [...] stwierdziła, że uzyskał negatywny wynik z egzaminu adwokackiego. Z uzasadnienia tej uchwały wynika, iż skarżący z zadania z zakresu prawa karnego otrzymał ocenę dostateczną, z zadania z zakresu prawa cywilnego - ocenę niedostateczną, z zadania z zakresu prawa gospodarczego - ocenę dobrą, z zadania z zakresu prawa administracyjnego - ocenę bardzo dobrą, a z zadania z zakresu zasad wykonywania zawodu lub zasad etyki - ocenę dobrą. Komisja Egzaminacyjna powołała się na przepis art. 78f ust. 1 p.o.a. stanowiący, że pozytywny wynik z egzaminu, otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu otrzymał ocenę pozytywną. Zadanie z prawa cywilnego, z którego zdający uzyskał ocenę negatywną, obejmowało, po zapoznaniu się z treścią zadania (opracowanego na potrzeby egzaminu), przygotowanie apelacji albo w przypadku uznania, że brak jest podstaw do jej wniesienia, sporządzenie opinii prawnej - z uwzględnieniem interesu reprezentowanej strony jako prawidłowo umocowany pełnomocnik wnioskodawcy – adwokat J.N.. W opisanym w zadaniu stanie faktycznym wnioskodawca – A. B., wnosił o dokonanie podziału majątku wspólnego przez przyznanie mu na wyłączną własność lokalu mieszkalnego nr [...], stanowiącego odrębną własność, o wartości 550.000 zł, położonego przy ul. [...] w [...], zakupionego ze środków własnych wnioskodawcy przed zawarciem związku małżeńskiego z uczestniczką postępowania A. B.. A. B. wnosił także o zasądzenie na jego rzecz od A. B. kwoty 50.000 zł tytułem podziału środków pieniężnych wypłaconych przez uczestniczkę postępowania ze wspólnego rachunku bankowego bez zgody i wiedzy wnioskodawcy. A. B. wnosiła o dokonanie podziału majątku wspólnego przez przyznanie jej na wyłączną własność spornego lokalu. Wnosiła także o zasądzenie od niej na rzecz A. B. kwoty 142.500 zł i rozłożenie jej na raty. Strony zawarły związek małżeński w dniu 10 kwietnia 2004 r. Rozdzielność majątkowa pomiędzy nimi została ustanowiona wyrokiem Sądu z dniem [...] lipca 2010 r. Umowa przedwstępna sprzedaży przedmiotowego lokalu zawarta została pomiędzy A. B. a M.K. w dniu 7 lutego 2004 r. Kupujący zapłacił całość ceny w kwocie 350.000 zł w dniu 31 marca 2004 r. Natomiast umowę sprzedaży lokalu sporządzono w formie aktu notarialnego w dniu 30 czerwca 2004 r., której stronami byli: A. B. i A. B. jako kupujący oraz M. K. jako sprzedający. M. K. oświadczył w nim, że sprzedaje opisany wyżej lokal mieszkalny wraz z prawami związanymi na rzecz A.B. i A. B. za cenę 350.000 zł., natomiast A. B. i A. B. oświadczyli, że lokal ten wraz z prawami związanymi kupują do majątku wspólnego. Na rozprawie w dniu [...] października 2015 r. strony zgodnie oświadczyły, iż aktualna wartość mieszkania wynosi 550.000 zł. A. B. wypłaciła w dniu 3 marca 2008 r. ze wspólnego rachunku bankowego małżonków kwotę 100.000 zł, zaś A. B. i wypłacił w dniach od 28 lutego 2008 r. do 28 lipca 2010 r. ze wspólnego rachunku bankowego małżonków kwotę 250.000 zł. W dniu 12 marca 2010 r. A. B. sprzedał swojemu ojcu samochód marki [...] za cenę 15.000 zł. Z propozycji rozliczenia majątku wspólnego złożonej przez A. B. wynikało, że uznaje on całą wartość lokalu mieszkalnego jako swój nakład z majątku odrębnego na majątek wspólny, a nie uznawał wypłaconej przez siebie z rachunku bankowego kwoty 250.000 zł oraz ceny samochodu – 15.000 zł jako podlegających rozliczeniu przy podziale majątku. Uważał natomiast, iż uczestniczka postępowania powinna się rozliczyć z nim z pobranej przez nią z rachunku bankowego kwoty 100.000 zł. Kwota zaproponowana wnioskodawcy przez uczestniczkę postępowania (142.500 zł) wynikała z rozliczenia wartości mieszkania (550.000 zł : 2 = 275.000 zł) przy uwzględnieniu rozliczenia środków pieniężnych wypłaconych przez wnioskodawcę ze wspólnego rachunku bankowego bez zgody i wiedzy uczestniczki (250.000 zł: 2 = 125.000 zł) oraz ceny sprzedaży samochodu (15.000 zł: 2 = 7.500 zł). Według tego wyliczenia, uczestniczka postępowania uznała na rzecz wnioskodawcy należność w wysokości połowy wartości mieszkania, to jest 275.000 zł, a na swoją rzecz - należność obejmującą połowę wartości wypłaconych przez wnioskodawcę z rachunku bankowego środków oraz połowę ceny samochodu (łącznie 132.500 zł). Dało to różnicę 142.500 zł (275.000 zł – 132.500 zł.). Nie uznała zatem, iż powinna rozliczyć się z pobranej przez nią kwoty 100.000 zł. Sąd Rejonowy [...] postanowieniem z dnia [...] lutego 2016 r.: 1. ustalił, że w skład majątku wspólnego A. B. i A. B. wchodzi nieruchomość stanowiąca odrębną własność lokalu mieszkalnego nr [...], położonego w [...] przy ul. [...] wraz z udziałem w prawie użytkowania wieczystego gruntu i w częściach wspólnych budynku, dla której Sąd Rejonowy [...] w [...] prowadzi księgę wieczystą [...], o wartości 550.000 zł; 2. przyznał opisaną w pkt 1 nieruchomość lokalową na wyłączną własność A. B.; 3. oddalił żądanie wnioskodawcy A. B. o dokonanie rozliczenia nakładów z jego majątku osobistego na majątek wspólny; 4. nakazał wnioskodawcy A. B. opróżnienie opisanego w pkt 1 lokalu i wydanie go A. B. w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia; 5. zasądził od A. B. na rzecz A. B. kwotę 142.500 zł; 6. zasądzoną w pkt 5 kwotę rozłożył na 142 raty miesięczne, pierwsza z rat w kwocie 1 500 zł, a pozostałe raty miesięcznie po 1.000 zł; 7. ustalił, że każda ze stron ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. Z uzasadnienia postanowienia wynikało, że Sąd Rejonowy: - uznał, że lokal mieszkalny wchodzi w skład majątku wspólnego stron; - ustalił w ramach stanu faktycznego, iż wnioskodawca zapłacił całość ceny za lokal mieszkalny przed zawarciem związku małżeńskiego, jednak nie uznał kwoty uiszczonej z tego tytułu za nakład z majątku odrębnego, argumentując, że przed zawarciem małżeństwa strony pozostawały w związku nieformalnym, wspólnie korzystając z zarabianych przez siebie pieniędzy; jednocześnie za bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy uznał twierdzenia obu stron dotyczące uzyskania przez A. B. przed zawarciem związku małżeńskiego kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych; - uwzględnił w rozliczeniach pomiędzy stronami kwotę 15.000 zł uzyskaną przez wnioskodawcę ze sprzedaży samochodu marki [...] oraz środki pieniężne wypłacone przez A. B. w kwocie 250.000 zł; - nie uwzględnił w rozliczeniach pomiędzy stronami kwoty 100.000 zł wypłaconych przez A. B.. Skarżący, rozwiązując opisane wyżej zadanie, przygotował apelację do Sądu Okręgowego, zaskarżając postanowienie Sądu Rejonowego w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: • obrazę przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 31 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 682; dalej: "k.r.o.") w zw. z art. 33 pkt 1 k.r.o. i art. 33 pkt 10 k.r.o. poprzez zaliczenie nieruchomości stanowiącej lokal mieszkalny usytuowany w [...] przy ul. [...] do majątku wspólnego uczestników postępowania, podczas gdy nieruchomość ta została nabyta ze środków pochodzących z majątku osobistego wnioskodawcy zgromadzonego przed zawarciem małżeństwa i w związku z powyższym, zgodnie z art. 33 pkt 1 i pkt 10 k.r.o., nie powinna stanowić składniku majątku wspólnego stron, - art. 31 § 1 k.r.o. poprzez niezaliczenie do majątku wspólnego stron kwoty 100.000 zł, pomimo zaliczenia kwoty 250.000 zł, podczas gdy kwota ta stanowiła składnik majątku wspólnego albowiem znajdowała się na rachunku bankowym stron w chwili istnienia pomiędzy stronami wspólności majątkowej małżeńskiej i także w chwili istnienia pomiędzy stronami wspólności majątkowej małżeńskiej została podjęta z rachunku bankowego przez uczestniczkę postępowania, - art. 45 k.r.o. z uwagi na przyjęcie, że mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego stron, polegające na oddaleniu wniosku wnioskodawcy w zakresie żądania dokonania rozliczeń nakładów z majątku osobistego wnioskodawcy na rzecz majątku wspólnego stron; • obrazę przepisów prawa procesowego, mogącą mieć wpływ na treść orzeczenia, tj.: - art. 233 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1822 ze zm.; dalej: "k.p.c.") poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i w konsekwencji przyjęcie, że w skład majątku wspólnego stron wchodzi ww. mieszkanie oraz kwota 250.000 zł, z pominięciem kwoty 100.000 zł i samochodu marki [...], - art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny wyjaśnień wnioskodawcy i uznanie tych wyjaśnień za niewiarygodne, w szczególności w zakresie w jakim dotyczyły zakupu mieszkania i przeznaczenia na jego zakup środków własnych wnioskodawcy zgromadzonych przed zawarciem związku małżeńskiego stron, podczas gdy zeznania te są spójne i logiczne, korespondują z zeznaniami świadków J. B. i K. P., a także znajdują odzwierciedlenie w treści zaświadczenia z Banku Pekao S.A. z dnia 31 marca 2004 r., tym bardziej, że w uzasadnieniu orzeczenia sąd pierwszej instancji dał wiarę dokumentom znajdującym się w aktach sprawy, - art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny i uznanie za niewiarygodne, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, zeznań świadka K. P., wskazując, że swoją wiedzę czerpał on jedynie z informacji przekazanych mu od jego żony i wnioskodawcy, podczas gdy jego zeznania są spójne i logiczne, korespondują z zeznaniami wnioskodawcy i świadka J. B., zaś brak jest jakichkolwiek przesłanek wskazujących, że w ramach wspólnie wykonywanej pracy czy też w ramach jego związku małżeńskiego zarówno osoba, z którą na co dzień pracuje (wnioskodawca), jak i osoba, z którą tworzy rodzinę (żona) miałyby powody do przedstawienia mu nieprawdy, - art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny i uznanie za niewiarygodne, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, zeznań świadka J. B., wskazując, że jest ona siostrą wnioskodawcy, tj. osoby zainteresowanej bezpośrednio wynikiem sprawy, podczas gdy jej zeznania są spójne i logiczne, korespondują z zeznaniami wnioskodawcy i świadka K. P., zaś świadek przez znaczny okres czasu zamieszkiwała wspólnie ze stronami, a zatem miała szczegółową wiedzę na temat sytuacji stron, a co więcej - zeznawała pouczona o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, a zatem brak jest jakichkolwiek przesłanek wskazujących, że zeznawała celowo z korzyścią dla wnioskodawcy, - art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny wyjaśnień uczestniczki i uznanie tych wyjaśnień za wiarygodne, podczas gdy są one sprzeczne z zeznaniami wnioskodawcy i świadka J. B., w szczególności w zakresie podziału ról w małżeństwie, tj. czynności, którymi na co dzień zajmowała się uczestniczka, opieką nad dzieckiem, źródłami finansowania zakupu mieszkania, a także jej możliwości zaspokojenia potrzeb lokalowych, - art. 320 k.p.c. z uwagi na przyjęcie, że mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego stron, polegające na przyznaniu mieszkania na wyłączną własność uczestniczce i rozłożeniu na raty świadczenia z tytułu spłaty wnioskodawcy, podczas gdy uczestniczka nie dysponowała środkami na spłatę wnioskodawcy i miała warunki lokalowe do zaspokajania potrzeb życiowych, w konsekwencji czego Sąd pierwszej instancji w ogóle nie powinien przyznawać uczestniczce mieszkania (przy założeniu, że wchodzi w skład majątku wspólnego), zaś rozłożenie świadczenia na 142 raty niweluje dla wnioskodawcy jakiekolwiek znaczenie materialne, albowiem wówczas mieszkanie to byłoby spłacane przez ok. 12 lat. W konkluzji wniósł o: - zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez ustalenie, że w skład majątku wspólnego uczestników postępowania wchodzą środki zgromadzone na rachunku bankowym w ING Banku Śląskim S.A. w kwocie łącznej 350.000 zł oraz kwota 15.000 zł stanowiąca równowartość ceny sprzedaży samochodu marki [...] (w tym, że mieszkanie stanowi wyłączną własność wnioskodawcy), - zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kwoty 82.500 zł tytułem podziału majątku wspólnego, ewentualnie o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Z "daleko idącej ostrożności", na wypadek gdyby Sąd uznał, że także przedmiotowe mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego stron, skarżący (jako pełnomocnik wnioskodawcy) wniósł o przyznanie mieszkania na wyłączną własność wnioskodawcy oraz zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kwoty 182.500 zł. Obaj egzaminatorzy oceniający opracowaną przez skarżącego apelację: SSA M. M. i adwokat dr hab. W. M. wystawili oceny niedostateczne. Egzaminatorzy zgodnie uznali, iż wymogi formalne apelacji zostały zachowane. Odnośnie prawidłowości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji egzaminator SSA M. M. wskazała, że z uwagi na treść zarzutów (wskazującą na przyjęcie koncepcji surogacji) granice apelacji wyznaczające zakres zaskarżenia "w całości" są co do zasady prawidłowe. Zdający uwzględnił okoliczność, że w konsekwencji błędnych ustaleń faktycznych, dokonanych w następstwie wadliwej oceny dowodów, Sąd I instancji bezpodstawnie przyjął, że mieszkanie nie zostało nabyte wyłącznie ze środków pochodzących z majątku osobistego wnioskodawcy, podczas gdy z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że zapłata ceny nabycia ww. mieszkania pochodziła w całości z jego majątku osobistego. Zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., w tym błędu w ustaleniach faktycznych, co do zasady trafne w zakresie wyżej wspomnianego nieprawidłowego ustalenia, choć w części niezręcznie sformułowane przez pryzmat cech zeznań świadków, które winny skłonić Sąd do dania im wiary, przy jednoczesnym niesprecyzowaniu konkretnej treści tych zeznań, która powinna być przez Sąd uwzględniona i okoliczności faktycznych, które winny być na podstawie prawidłowo ocenionych zeznań ustalone. Brak jakichkolwiek zarzutów naruszenia prawa procesowego (art. 233 § 1 k.p.c.), w tym błędu w ustaleniach faktycznych, co do nieprawidłowych ustaleń Sądu I instancji, że wnioskodawca bezpodstawnie zużył środki wypłacone z rachunku bankowego stron w kwocie 250.000 zł i uzyskane ze sprzedaży samochodu w kwocie 15.000 zł, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że środki te przeznaczył częściowo na zapłatę alimentów, a częściowo na własne utrzymanie oraz w zakresie bezpodstawnego przekonania Sądu I instancji, że uczestniczka postępowania udowodniła, że przeznaczyła kwotę 100.000 zł, pobraną bez wiedzy i zgody wnioskodawcy ze wspólnego rachunku bankowego stron - na utrzymanie swoje i dziecka. Zarzuty obejmujące wyżej opisane uchybienia Sądu byłyby istotne z uwagi na ich znaczenie dla subsumpcji, oceny prawidłowości zastosowania przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego. W tym kontekście w sposób nieuzasadniony nie zawarto we wnioskach apelacji prawidłowego żądania zasądzenia od uczestniczki na rzecz wnioskodawcy kwoty 50.000 zł tytułem rozliczenia kwoty 100.000 zł w ramach podziału majątku wspólnego wraz z odsetkami od tej kwoty od dnia wydania zaskarżonego postanowienia do dnia zapłaty tej kwoty. Opisany wyżej sposób odniesienia się przez zdającego do wskazanych wyżej kwestii faktycznych, będących przedmiotem ustaleń Sądu I instancji oraz brak umiejętności interpretacji oraz stosowania prawa, doprowadził zdającego do postawienia nieuprawnionych, sprzecznych z interesem reprezentowanego przez niego wnioskodawcy i narażających go na poważną szkodę majątkową, wniosków: o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez ustalenie, że w skład majątku wspólnego wchodzą środki zgromadzone na rachunku bankowym w kwocie łącznej 350.000 zł oraz kwota 15.000 zł stanowiąca równowartość ceny sprzedaży samochodu marki [...], a także o zasądzenie od A. B. (a więc od reprezentowanego przez zdającego wnioskodawcy) na rzecz uczestniczki A. B. kwoty 82.500 zł tytułem podziału majątku wspólnego. Powyższe wnioski świadczą o niedostrzeżeniu, iż co do zasady przedmiotem postępowania o podział jest majątek, który był objęty wspólnością majątkową i istniał w dacie jej ustania. Ruchomości i nieruchomości wchodzące w skład majątku w tej dacie muszą jednak rzeczywiście istnieć w dacie dokonywania podziału, bowiem decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia mają okoliczności istniejące w dacie zamknięcia rozprawy. Według egzaminator SSA M. M. sformułowane przez skarżącego wnioski apelacji są całkowicie nietrafne. Pomijają okoliczność, że z materiału dowodowego zebranego w sprawie (zeznań wnioskodawcy w zestawieniu z zeznaniami uczestniczki i przesłuchanych w sprawie świadków) wynika, iż wbrew ustaleniom faktycznym Sądu I instancji, wnioskodawca nie zużył bezpodstawnie środków wypłaconych z rachunku bankowego stron w kwocie 250.000 zł i uzyskanych ze sprzedaży samochodu w kwocie 15.000 zł, tylko przeznaczył je, częściowo na zapłatę alimentów, a częściowo na własne utrzymanie, stąd kwota 250.000 zł, jako składnik majątku wspólnego, "zużyta w toku normalnego używania" na potrzeby rodziny, nie powinna być uwzględniana przy rozliczeniu w ramach podziału majątku wspólnego, w świetle art. 45 § 1 k.r.o. Nie dotyczy to natomiast kwoty 100.000 zł, pobranej z konta małżonków przez uczestniczkę, wobec bezpodstawnego przekonania Sądu I instancji, że uczestniczka postępowania udowodniła, że przeznaczyła kwotę 100.000 zł, pobraną bez wiedzy i zgody wnioskodawcy ze wspólnego rachunku bankowego stron - na utrzymanie swoje i dziecka. Zdaniem ww. egzaminator, w świetle przyjętej koncepcji surogacji, skarżący trafnie zarzucił, aczkolwiek nie w ramach pożądanego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., a nieprawidłowo i niezręcznie w ramach zarzutu naruszenia art. 320 k.p.c., że Sąd I instancji bezpodstawnie nie dokonał ustalenia, iż mieszkanie zlokalizowane przy ul. [...] stanowi majątek osobisty wnioskodawcy, podczas gdy jednoznacznie wynika to ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i przyznał uczestniczce mieszkanie na własność. Sformułowane ewentualnie wnioski apelacji, na wypadek uznania, że mieszkanie wchodzi jednak w skład majątku wspólnego - również jest nieprawidłowe, z tym, że w części. Oprócz żądania w tym wariancie - prawidłowo - zmiany zaskarżonego postanowienia i przyznania mieszkania na wyłączną własność wnioskodawcy, zdający wniósł w nich bowiem o zasądzenie od A. B. (a więc od reprezentowanego przez niego wnioskodawcy) na rzecz uczestniczki A. B. 82.500 zł tytułem podziału majątku wspólnego. Zarzuty naruszenia prawa materialnego - art. 33 § 1 k.r.o., art. 33 pkt 1 k.r.o., art 33 pkt 10 k.r.o. i art 45 k.r.o. (nie podano paragrafu) postawione zostały w aspekcie błędu w ustaleniach faktycznych. Naruszenie prawa materialnego - z istoty swej - dotyczy tymczasem wadliwości rozumowania w sferze prawnej. Każda z postaci naruszenia prawa materialnego zakłada, iż nie jest kwestionowany stan faktyczny ustalony w sprawie. W zakresie poprawności zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje egzaminator SSA M. M. uznała, iż zdający zaproponował co do zasady prawidłowy sposób rozstrzygnięcia problemu, ale tylko w tym znaczeniu, że zdecydował o wniesieniu apelacji. Dostrzegł niektóre wadliwości zaskarżonego postanowienia, jednakże nie uwzględnił w co najmniej dostatecznym stopniu interesu reprezentowanej strony z uwagi na poważne błędy i inne niedoskonałości wymienione powyżej. W tym kontekście egzaminator wskazała na treść nieuprawnionych wniosków apelacji dyskwalifikujących ten środek zaskarżenia wobec ich oczywistej sprzeczności ze stanem faktycznym sprawy, z interesem reprezentowanego przez zdającego wnioskodawcy i narażenia go na poważną szkodę majątkową. Egzaminator adwokat dr hab. W. M., oceniając prawidłowość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji przez skarżącego, uznał za akceptowalne stanowisko zakładające wejście mieszkania do majątku wspólnego wnioskodawcy i uczestniczki na zasadzie surogacji, przy czym zaakcentował, iż jest ono mniej korzystne z punktu widzenia interesów wnioskodawcy niż rozliczenie nakładów, ponieważ zmusza wnioskodawcę do wszczęcia kolejnego postępowania – o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Egzaminator wskazał, że zdający zasadnie zakwestionował pominięcie kwoty 100.000 zł pobranej przez uczestniczkę, ale - wbrew interesowi wnioskodawcy - nie zakwestionował uznania, iż w skład majątku podlegającego podziałowi wchodzą kwoty pobrane przez wnioskodawcę, pomimo tego, że zostały one wydatkowane na potrzeby rodziny. Skarżący nie dostrzegł naruszenia art. 212 k.c. Natomiast co do poprawności zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje, egzaminator adwokat W. M. stwierdził, iż opracowane przez skarżącego rozstrzygnięcie nie jest poprawne i nie realizuje interesu klienta. Źródłem błędu jest nieuwzględnienie przez zdającego okoliczności, że pieniądze pobrane przez wnioskodawcę nie powinny być brane pod uwagę przy rozliczeniu. Od uchwały Komisji Egzaminacyjnej I stopnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] skarżący wniósł odwołanie, w którym sformułował następujące zarzuty: a) naruszenie art. 78e ust. 2 p.o.a. poprzez dokonanie oceny pracy z części drugiej egzaminu adwokackiego (prawo cywilne) w sposób dowolny i wybiórczy, bez uwzględniania wszystkich kryteriów ocen wymienionych w art. 78e ust. 2 p.o.a., w tym przede wszystkim poprzez przyjęcie przez egzaminatorów przy ocenie pracy jedynie kryterium interesu klienta oraz nadanie temu kryterium przeważającego znaczenia, bez racjonalnej oceny całości pracy pod kątem zawartych w niej pozytywnych elementów, co ostatecznie skutkowało stwierdzeniem, że praca z prawa cywilnego zasługuje na ocenę niedostateczną, b) naruszenie art. 78d ust. 10 p.o.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nieuzasadnienie, dlaczego ewentualne negatywne aspekty pracy w sposób tak dominujący przeważyły nad aspektami pozytywnymi, że nie możliwe było obniżenie oceny pracy, lecz tylko jej dyskwalifikacja, c) naruszenie art. 7, 77, 80 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału i przyjęcie, że kluczowe znaczenie dla oceny pozytywnej z zadania z prawa cywilnego w zakresie rozliczenia pomiędzy małżonkami środków finansowych miała zgodność zaproponowanego rozwiązania z opisem istotnych zagadnień, bez dokonania jakiejkolwiek analizy. Podnosząc te zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez ustalenie, że uzyskał pozytywny wynik z pracy z części drugiej egzaminu adwokackiego (prawo cywilne), a w konsekwencji - pozytywny wynik z egzaminu adwokackiego. Przywołaną na wstępie uchwałą z [...] listopada 2016 r. Komisja Odwoławcza utrzymała w mocy zaskarżoną uchwałę Komisji I stopnia. Stwierdziła, że skarżący przyjął prawidłowo, iż w przedstawionym w zadaniu egzaminacyjnym stanie faktycznym należy sporządzić apelację (a nie opinię prawną). Przyznała też, że wymogi formalne tego środka odwoławczego zostały spełnione poza wskazaniem wartości przedmiotu zaskarżenia, co nie dyskwalifikuje pracy. Za nieprawidłowy uznała jednak zasadniczy kierunek rozwiązania zadania przyjęty przez zdającego, iż środki uiszczone przez A. B. przed zawarciem związku małżeńskiego jako cena za mieszkanie (350.000 zł) mogą być rozpatrywane jako surogacja, nie zaś jako nakład z majątku osobistego na majątek wspólny stron. Organ odwoławczy wyjaśnił, że w stanie faktycznym przedstawionym w zadaniu egzaminacyjnym występuje dodatkowy, niezmiernie istotny element - oboje małżonkowie byli stroną umowy sprzedaży lokalu mieszkalnego i oboje złożyli w niej oświadczenie woli o nabyciu lokalu do majątku wspólnego. Zdaniem Komisji Odwoławczej, przyjęcie koncepcji surogacji, jak to uczynił skarżący, oznaczałoby konieczność podważenia zawartej umowy sprzedaży nieruchomości, w której to umowie jako kupujący wskazani byli oboje małżonkowie. W interesie wnioskodawcy w żadnym razie nie było podważanie ważności zawartej umowy, gdyż konsekwencją byłoby powstanie roszczeń restytucyjnych, w tym możliwość żądania zwrotu świadczenia spełnionego w wyniku nieważnej czynności prawnej. Nadto wnioskodawca musiałby skorzystać z drogi prawnej w postaci odrębnego powództwa - domagając się np. uzgodnienia stanu prawnego ujawnionego w księdze wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Postępowanie takie nie tylko generowałoby dodatkowe koszty, to jeszcze jego wynik byłyby trudny do przewidzenia, szczególnie, gdy się zważy dotychczasowe stanowisko wnioskodawcy zajęte w toku postępowania pierwszoinstancyjnego w sprawie o podział majątku. Przyjęcie w apelacji konstrukcji surogacji oznaczałoby istotną zmianę stanowiska wnioskodawcy - w postępowaniu przed Sądem I instancji wnioskodawca przyznawał, że nabycie lokalu mieszkalnego nastąpiło do majątku wspólnego i domagał się podziału majątku. Logiczną konsekwencją przyjęcia surogacji byłoby domaganie się w apelacji oddalenia własnego wniosku o podział majątku wspólnego, gdyż poza mieszkaniem żadne aktywa nie wchodziły w skład majątku wspólnego. Byłoby to działanie niewątpliwie sprzeczne z interesem klienta skarżącego, gdyż postępowanie o podział majątku nie przyniosłoby wnioskodawcy oczekiwanego rezultatu w postaci przyznania prawa własności lokalu mieszkalnego. Komisja Odwoławcza, stojąc na stanowisku, że w ocenianym stanie faktycznym nie ma zastosowania zasada surogacji, zakwestionowała pogląd drugiego egzaminatora - adwokata W. M., który takie rozwiązanie wprost dopuszczał, aczkolwiek zaakcentował, iż jest ono mniej korzystne dla wnioskodawcy niż rozliczenie nakładów. W ocenie Komisji II stopnia, sformułowany przez skarżącego w apelacji wniosek o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez "ustalenie, że w skład majątku wspólnego uczestników postępowania wchodzą środki zgromadzone na rachunku bankowym ... w łącznej kwocie 350.000 zł oraz kwota 15.000 zł stanowiąca równowartość ceny sprzedaży samochodu ... (w tym mieszkanie stanowi wyłączną własność wnioskodawcy)" jest wadliwy. Kwota 350.000 zł nie wchodzi w skład majątku wspólnego, bo na datę podziału majątku wspólnego została wydatkowana. Wniosek ten co do kwoty 15.000 zł jest również niesłuszny, ponieważ w świetle założeń zadania egzaminacyjnego środki pochodzące ze sprzedaży samochodu zostały na datę podziału wydane na zaspokojenie bieżących potrzeb - spłatę alimentów i nie mogą być brane pod uwagę przy rozliczeniach pomiędzy małżonkami. Sąd ustalając skład i wartość majątku podlegającego podziałowi (art. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 684 k.p.c.) przyjmuje za przedmiot podziału majątek istniejący w chwili orzekania, a skarżący przyjął, że istotna jest tu "chwila istnienia pomiędzy stronami wspólności majątkowej". Komisja Odwoławcza podzieliła zarzut egzaminator SSA M. M., że w apelacji nie dostrzeżono, iż przedmiotem postępowania jest majątek, który był objęty wspólnością majątkową i który istniał na datę jej ustania, a przyjęto, że ww. składniki stanowią skład majątku wspólnego. Organ nie zgodził się ze skarżącym, aby ta wadliwość apelacji wynikała z "niezręczności językowej". Z komentarza skarżącego do jego pracy wynika, że w tej kwestii miarodajna jest data uprawomocnienia postanowienia o separacji (przy czym organ założył, że chodziło tu o datę uprawomocnienia orzeczenia znoszącego wspólność majątkową, bo z treści zadania egzaminacyjnego nie wynika, by pomiędzy małżonkami orzeczono separację). Jako drugi w kolejności skarżący zgłosił wniosek o zasądzenie od uczestniczki na rzecz wnioskodawcy kwoty 82.500 zł tytułem podziału majątku wspólnego, przy czym organ uznał go za akceptowalny tylko co do kwoty 75.000 zł, podnosząc, iż jest on niesłuszny w zakresie kwoty 7.500 zł stanowiącej 1/2 kwoty 15.000 zł uzyskanej ze sprzedaży samochodu. Komisja Odwoławcza przyznała rację skarżącemu, że zgłoszony w apelacji z ostrożności procesowej (na wypadek gdyby Sąd uznał, że także mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego stron) wniosek o przyznanie mieszkania na wyłączną własność wnioskodawcy i zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kwoty 182.500 zł, byłby rozpoznawany jedynie w przypadku nieuwzględnienia wniosku postawionego jako pierwszy. Jednakże wniosek ten w zakresie żądania zasądzenia od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kwoty 182.500 zł jest błędny i ewidentnie sprzeczny z interesem wnioskodawcy, którego skarżący reprezentował. W uzasadnieniu tego wniosku skarżący podał, że wartość majątku wspólnego wynosi wówczas 915.000 zł, co stanowi sumę kwot 550.000 zł (wartość mieszkania), 350.000 zł (środki pieniężne pobrane przez strony z rachunku bankowego), 15.000 zł (kwota uzyskana ze sprzedaży samochodu). Od kwoty 915.000 zł zdający odjął kwotę 350.000 zł (środki wyłożone przez wnioskodawcę na zakup mieszkania) i uzyskaną tak kwotę 565.000 zł ("majątek małżonków") podzielił na pół, określając udziały małżonków na kwoty po 282.000 zł. Skoro uczestniczka pobrała kwotę 100.000 zł, to w ocenie skarżącego, należy się jej od wnioskodawcy - przy założeniu, że mieszkanie stanowi majątek wspólny małżonków - jeszcze kwota 182.500 zł. Nie kwestionując zaś w apelacji ustaleń co do kwoty 250.000 zł, uczestniczce należałaby się kwota 75.000 zł, bo po pierwsze środków uzyskanych ze sprzedaży samochodu nie należy rozliczać, a po drugie nakład wnioskodawcy z majątku osobistego w kwocie 350.000 zł skarżący zaliczył jedynie w wartości nominalnej, a powinien zaliczyć w kwocie 550.000 zł. W tym kontekście Komisja II stopnia powołała się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1989 r. III CZP 31/89 (nieopubl.), w myśl której przy rozliczaniu w postępowaniu działowym poczynionych nakładów z majątku odrębnego na majątek wspólny, należy ustalić stosunek ułamkowy tych nakładów do wartości rynkowej nabytego lokalu z chwili jego nabycia, a następnie odnieść do wartości z daty podziału. Zatem skoro wartość nakładu na datę nabycia mieszkania wynosiła 100 % jego wartości, to wartość nakładu na datę podziału należało określić na kwotę 550.000 zł. Wniosek o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, nie jest zasadny w świetle założeń zadania egzaminacyjnego (nie doszło do nierozpoznania istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c., ani też nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości), a nadto wniosek taki nie jest korzystny dla wnioskodawcy, bo naraża go na przedłużenie postępowania. Ponadto organ II instancji dostrzegł w sporządzonej przez skarżącego apelacji uchybienie w postaci braku wniosku o zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kosztów postępowania apelacyjnego, co pozbawiłoby wnioskodawcę uzyskania zwrotu tych kosztów od uczestniczki. Brak takiego wniosku jest sprzeczny z interesem wnioskodawcy, bo Sąd II instancji nie rozstrzygnąłby o kosztach postępowania apelacyjnego z urzędu. Za chybiony Komisja II stopnia uznała postawiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. (bez wskazania paragrafu) poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i w konsekwencji przyjęcie, że w skład majątku wspólnego wchodzi mieszkanie i kwota 250.000 zł z pominięciem kwoty 100.000 zł i samochodu. Mieszkanie wchodzi bowiem w skład majątku wspólnego, a samochód i kwota 100.000 zł nie stanowią jego składników, gdyż zostały wydatkowane. Zresztą Sąd nie ustalił, aby wchodziła do majątku wspólnego kwota 250.000 zł, a jedynie rozliczył ją pomiędzy małżonkami. Natomiast nie rozliczył kwoty 100.000 zł, choć uczestniczka nie wykazała, że wydała ją na własne usprawiedliwione potrzeby. W dalszej kolejności Komisja Odwoławcza wskazała, iż w apelacji skarżący zażądał rozliczenia środków, pobranych przez oboje małżonków ze wspólnych kont bankowych, lecz nie zakwestionował ustalenia Sądu, że uczestniczka przeznaczyła kwotę 100.000 zł na utrzymanie swoje i dziecka, co należało uczynić. Wprawdzie zdający nie dostrzegł też wadliwości ustalenia, że wnioskodawca bezpodstawnie zużył kwotę 250.000 zł, co mu zarzucili egzaminatorzy, to jednak, zdaniem organu, ocena tego uchybienia jest dość problematyczna. W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, wydaje się, że żadna ze stron nie udowodniła, aby środki te przeznaczyła na potrzeby dnia codziennego. Biorąc zaś pod uwagę, iż zadaniem zdających na egzaminie adwokackim jest zarówno zabezpieczenie słusznego interesu reprezentowanej strony, jak i wykazanie się znajomością przepisów prawa, umiejętnością ich stosowania w praktyce i interpretacji, a także umiejętnością oceny prawnej przedstawionego stanu faktycznego pod kątem poprawności rozstrzygnięcia problemu egzaminacyjnego, nie można czynić skarżącemu stanowczego zarzutu, że nie zdecydował się kwestionować ustaleń w zakresie wydatkowania przez wnioskodawcę kwoty 250.000 zł. W zarzutach dotyczących naruszenia art. 233 k.p.c. skarżący – wbrew interesowi swojego klienta - nie zakwestionował ustalenia, że kwotę 15.000 zł, uzyskaną ze sprzedaży samochodu, wnioskodawca zużył w sposób usprawiedliwiony. Nadto odnosząc się do potrzeb mieszkaniowych uczestniczki, nie zakwestionował wprost ustalenia, że ma ona trudne warunki mieszkaniowe, podczas gdy mieszka u matki, która pracuje za granicą. Z kolei w zakresie rozłożenia zasądzonej kwoty na raty, skarżący wadliwie zarzucił Sądowi naruszenie art. 320 k.p.c. Tymczasem należało zarzucić naruszenie art. 212 § 3 k.c. poprzez rozłożenie zasądzonej kwoty na okres powyżej dziesięciu lat i brak zasądzenia odsetek od poszczególnych rat od dnia wydania zaskarżonego postanowienia do dnia zapłaty. Zdający nieprawidłowo zarzucił również naruszenie art. 320 k.p.c. w zakresie rozstrzygnięcia co do przyznania lokalu uczestniczce. Natomiast nie postawił zarzutu naruszenia art. 212 § 2 k.c., który w przypadku rozpoznania wniosku zgłoszonego w apelacji jako ewentualny, byłby zarzutem bardzo istotnym z punktu widzenia interesu wnioskodawcy, którego skarżący reprezentował. Formułując zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego skarżący niesłusznie wymienił art. 31 § 1 k.r.o. w zw. z art. 33 pkt 1 k.r.o. i art. 33 pkt 10 k.r.o. poprzez zaliczenie nieruchomości do majątku wspólnego, podczas gdy jako nabyta ze środków pochodzących z majątku osobistego wnioskodawcy, nie powinna stanowić składnika majątku wspólnego. Zarzut ten odpowiada przyjętej przez skarżącego koncepcji surogacji. Jako błędny organ odwoławczy ocenił zarzut naruszenia art. 31 § 1 k.r.o. poprzez niezaliczenie do majątku wspólnego kwoty 100.000 zł. Podniósł, iż Sąd nie naruszył ww. przepisu i takiego ustalenia nie poczynił, a jedynie nie uwzględnił, przy rozliczeniu środków pieniężnych, kwoty 100.000 zł pobranej przez uczestniczkę. W tym zakresie należało w apelacji postawić zarzut naruszenia art. 45 § 1 k.r.o., gdyż wobec nieusprawiedliwionego wyzbycia się przez uczestniczkę i wyrządzenia wnioskodawcy szkody, przysługiwało mu odszkodowanie w wysokości połowy tej kwoty. Roszczenie z tego tytułu należy traktować analogicznie jak roszczenie z tytułu zwrotu wydatków z majątku wspólnego na majątek osobisty uczestniczki, choć nie jest takim wydatkiem. Komisja Odwoławcza podniosła również, że skarżący wadliwie zarzucił naruszenie art. 45 k.r.o. (nie precyzując paragrafu), ponieważ Sąd nie oddalił wniosku wnioskodawcy o zwrot nakładów w wyniku przyjęcia, iż mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego stron. Taki zarzut, w ramach koncepcji surogacji, jest też wadliwy z tego powodu, że środków pieniężnych wydatkowanych na zakup mieszkania nie można byłoby traktować jako nakład z majątku osobistego na majątek wspólny (bowiem lokal ten stanowiłby majątek osobisty wnioskodawcy). Konkludując, organ II instancji podkreślił, że o wystawieniu skarżącemu oceny negatywnej z zakresu zadania z prawa cywilnego przesądziło przede wszystkim przyjęcie, że środki uiszczone przez A. B. przed zawarciem związku małżeńskiego, jako cena za mieszkanie (350.000 zł), należy zakwalifikować jako surogację, a nie jako nakład z majątku osobistego na majątek wspólny stron, a w przypadku gdyby Sąd uznał, że mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego, rozliczenie nakładu wnioskodawcy w wartości nominalnej oraz wadliwe postawienie zarzutów prawa materialnego, co sprawia, że sporządzona przez skarżącego apelacja, nie jest poprawna pod względem materialnoprawnym i nie uwzględnia w należyty sposób interesu reprezentowanego przez niego wnioskodawcy. B. O. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą uchwałę Komisji Odwoławczej, zarzucając naruszenie: art. 78e ust. 2 p.o.a. poprzez błędne przyjęcie, że dla uzyskania oceny pozytywnej niezbędne jest, aby praca egzaminowanego spełniania wszystkie kryteria tam wymienione, podczas gdy z przepisu nie wynika, aby jako poprawna mogła być oceniona tylko taka praca, która te kryteria spełnia łącznie, art. 78d ust. 10 p.o.a. poprzez nieuzasadnienie dlaczego ewentualne negatywne aspekty pracy, w sposób tak dominujący przeważyły nad aspektami pozytywnymi, że niemożliwe było podwyższenie oceny uzyskanej z zadania z zakresu prawa cywilnego, mając przy tym na uwadze, że sposób rozwiązania pierwszego z dwóch istotnych zagadnień przedstawionych w zadaniu został uznany za akceptowalny przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia i przede wszystkim nie był źródłem wystawienia skarżącemu oceny negatywnej, zaś odwołanie w zakresie drugiego z tych dwóch zagadnień, którego sposób rozwiązania stanowił przyczynę wystawienia skarżącemu przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia oceny niedostatecznej, zostało uwzględnione przez Komisję Odwoławczą, art. 7, 77, 80, 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia wszystkich istotnych twierdzeń i zarzutów podniesionych w odwołaniu, § 5 ust. 2 pkt 1 i ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 2009 r. w sprawie komisji II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu adwokackiego poprzez wykroczenie poza zakres zaskarżenia przy rozpoznawaniu odwołania i oparcie rozstrzygnięcia na dodatkowych mankamentach pracy, które nie zostały wskazane jako błędne przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia, a nawet w zakresie niektórych z nich zostały przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia uznane jako prawidłowe. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie uchwały Komisji II stopnia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ww. organowi oraz zasądzenie na jego rzecz od organu kosztów postępowania. W uzasadnieniu rozwinął podniesione zarzuty. Wskazał ponadto, że podczas tegorocznego egzaminu doszło do sytuacji, w których te same rozwiązania były oceniane przez egzaminatorów w sposób zupełnie odmienny. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko wyrażone w zaskarżonej uchwale. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U z 2017 r., poz. 1369 ze zm.); dalej "p.p.s.a.". Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd nie dopatrzył się naruszenia, tak prawa procesowego, jak i materialnego, skutkującego uchyleniem zaskarżonego rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu Komisja Odwoławcza dokonała dokładnej analizy konkretnej sprawy i na podstawie wynikających z niej wniosków uznała zarzuty skarżącego za bezzasadne. Na wstępie podkreślić należy szczególny, swoisty charakter postępowania w sprawie ustalenia wyniku egzaminu adwokackiego, które nie jest typowym postępowaniem administracyjnym. Celem tego postępowania jest przede wszystkim sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu pod względem zdolności do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu zaufania publicznego – adwokata, w myśl art. 78d ust. 1 p.o.a. W postępowaniu dotyczącym ustalenia wyniku egzaminu adwokackiego obowiązkiem organów administracyjnych jest ochrona interesu publicznego, który w tym wypadku należy rozumieć jako zapewnienie możliwości wykonywania zawodu zaufania publicznego przez osoby do tego należycie przygotowane. Egzamin adwokacki składa się z pięciu części pisemnych: zadanie z zakresu prawa karnego; cywilnego lub rodzinnego, gospodarczego; administracyjnego; zasad wykonywania zawodu lub zasad etyki (art. 78d ust. 2, 5-8a p.o.a.). Zgodnie z treścią art. 78d ust. 6 p.o.a. zadanie z zakresu prawa cywilnego lub rodzinnego polega na przygotowaniu pozwu lub wniosku albo apelacji, a w przypadku uznania, że jest brak podstaw do ich wniesienia, na sporządzeniu opinii prawnej w oparciu o akta lub przedstawiony stan faktyczny opracowany na potrzeby egzaminu. Egzaminatorzy dokonują oceny każdej z części egzaminu adwokackiego z zastosowaniem następującej skali ocen (art. 78d ust. 10 p.o.a.): - oceny pozytywne: 1. celująca (6), 2. bardzo dobra (5), 3. dobra (4), 4. dostateczna (3); - ocena negatywna – niedostateczna (2). Oceny rozwiązania każdego z zadań z części od pierwszej do czwartej wspomnianego egzaminu dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna: jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Naczelną Radę Adwokacką, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, zastosowanie właściwych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje (art. 78e ust. 2 p.o.a.). Każdy z egzaminatorów sprawdzających pracę pisemną wystawia ocenę cząstkową i sporządza pisemne uzasadnienie wystawionej oceny cząstkowej i przekazuje je niezwłocznie przewodniczącemu komisji egzaminacyjnej, który załącza wszystkie uzasadnienia ocen cząstkowych, dotyczące prac zdającego do protokołu przebiegu egzaminu adwokackiego. Ostateczną ocenę z pracy pisemnej dotyczącej danego zadania z części egzaminu adwokackiego stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanych przez każdego z egzaminatorów przy czym: oceny pozytywne to: celująca – jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi 6,00; bardzo dobra – jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi 5,00 lub 5,50; dobra – jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi 4 lub 4,50; dostateczna – jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi 3,00 lub 3,50; ocena negatywna – niedostateczna – jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi 2,00 lub 2,50 (art. 78e ust. 3-5 p.o.a.). Pozytywny wynik z egzaminu adwokackiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu adwokackiego otrzymał ocenę pozytywną (art. 78f ust. 1 p.o.a.). W przypadku skarżącego możliwość uzyskania oceny pozytywnej z egzaminu adwokackiego wykluczyło otrzymanie oceny niedostatecznej (wystawionej przez obu egzaminatorów) z części obejmującej swoim zakresem zadanie z prawa cywilnego. Podkreślić należy, iż w obowiązującym stanie prawnym ocena pracy egzaminacyjnej następuje w oparciu o dostępną egzaminatorom wiedzę prawniczą, przy czym – co oczywiste – dopuszczalne jest rozmaite podejście do zagadnień prawnych będących treścią zadania egzaminacyjnego, pod warunkiem, aby rozwiązania proponowane przez zdającego mieściły się w granicach obowiązującego prawa oraz spełniały pozostałe wymogi przewidziane w art. 78 ust. 2 p.o.a., takich jak zabezpieczenie interesu reprezentowanej strony. Każda sprawa dotycząca ustalenia wyniku egzaminu adwokackiego rozstrzygana uchwałami komisji egzaminacyjnych jest sprawą indywidualną w rozumieniu art. 1 ust. 1 k.p.a. Indywidualizm takiej sprawy powoduje, że nigdy nie jest ona rozpatrywana porównawczo, ponieważ uchwały komisji egzaminacyjnych konkretyzują normy prawa materialnego (w niniejszej sprawie - ustawy Prawo o adwokaturze) wyłącznie w odniesieniu do indywidualnie oznaczonego zdającego i w jego wyłącznie sprawie. Dlatego podniesiona w skardze okoliczność różnych ocen wystawionych przez egzaminatorów bądź poszczególne komisje egzaminacyjne w stosunku do poszczególnych prac nie mogła stanowić skutecznego zarzutu. Stosownie do treści art. 78h ust. 9 p.o.a. do zadań komisji odwoławczej należy rozpatrywanie odwołań od wyników egzaminu, jednak procedura odwoławcza nie została uregulowana w ustawie Prawo o adwokaturze. W myśl art. 78h ust. 12 p.o.a. do postępowania przed komisją odwoławczą stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a. Natomiast w art. 78h ust. 14 p.o.a., ustawodawca - działając zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - upoważnił Ministra Sprawiedliwości do wydania rozporządzenia w celu wykonania ustawy, obejmującego m.in. określenie trybu i sposobu działania komisji odwoławczej. W oparciu o tę delegację ustawową Minister Sprawiedliwości wydał rozporządzenie z dnia 24 września 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 101; dalej: "rozporządzenie"). Z przepisu § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia wynika, że przewodniczący komisji odwoławczej wskazuje osobę odpowiedzialną za sporządzenie opinii dotyczącej zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu, mając na uwadze zakres odwołania, doświadczenie i wiedzę członków komisji odwoławczej z zakresu prawa objętego odwołaniem. Według § 5 ust. 3 rozporządzenia, przewodniczący lub członek komisji sporządza pisemną opinię dotyczącą zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu wraz ze stanowiskiem. Z kolei przepis § 5 ust. 4 rozporządzenia stanowi, że komisja w pierwszej kolejności głosuje nad ostateczną oceną z pracy pisemnej zawierającej rozwiązanie zadania z tej części egzaminu, której dotyczy odwołanie, a następnie głosuje w sprawie zaskarżonej uchwały. W myśl powyższych unormowań, postępowanie odwoławcze przed komisją odwoławczą jest postępowaniem szczególnym, którego zakres strona określa w odwołaniu. Komisja kontroluje tylko tę część egzaminu, która została zakwestionowana przez stronę. Nie jest to zatem drugoinstancyjne postępowanie administracyjne w rozumieniu k.p.a., tylko szczególne postępowanie odwoławcze, które ma na celu przede wszystkim rozpatrzenie zasadności zarzutów odwołania, nie zaś skontrolowanie całego przebiegu egzaminu ani też ponowne sprawdzenie wszystkich prac egzaminacyjnych (vide wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego /dalej: "NSA"/ z dnia 13 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 392/11 oraz z dnia 14 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 489/11 – orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są na stronie internetowej: orzeczenia.nsa.gov.pl). Jednakże, mając na względzie zakres zaskarżenia (zaskarżoną część lub części egzaminu), jeżeli komisja odwoławcza rozpatrując odwołanie dostrzeże mankamenty w kwestionowanej pracy, niepodnoszone przez egzaminatorów Komisji I stopnia, to ma obowiązek brania ich pod uwagę. Powołanie się tego organu na takie uchybienie nie narusza zakazu reformationis in peius, gdy nie dochodzi do obniżenia oceny z zaskarżonej części egzaminu. Oczywiście reguła ta działa także w drugą stronę, a zatem organ odwoławczy, związany jedynie zakresem zaskarżenia (zaskarżona część egzaminu), winien wziąć pod uwagę te pozytywne elementy pracy, które zostały pominięte przez egzaminatorów, a co do których skarżący nie sformułował zarzutów w swoim odwołaniu. Organ odwoławczy kontroluje zatem odwołanie zgodnie z tą zasadą, bacząc jednak oczywiście, aby uzasadnienie uchwały zawierało przede wszystkim argumentację odnoszącą się do podniesionych zarzutów odwołania. To, że przedmiotem opinii sporządzonej przez przewodniczącego bądź członka komisji odwoławczej powinna być zasadność zarzutów podniesionych w odwołaniu nie oznacza, że komisja ta zwolniona jest z oceny wszystkich przesłanek określonych w art. 78e ust. 2 p.o.a, a przede wszystkim w art. 78d ust. 1 p.o.a. W ocenie Sądu, Komisja Odwoławcza dokonała prawidłowej oceny pracy skarżącego z zakresu prawa cywilnego, wskazując na uchybienia, które w jej ocenie nie kwalifikowały rozwiązania tego zadania na ocenę pozytywną. Wnioski organu zostały wyciągnięte po przeprowadzeniu postępowania w oparciu o istniejący materiał dowodowy w sprawie i właściwie uzasadnione. Trafne wywody merytoryczne zawarte w zakwestionowanej uchwale pozwalają na pominięcie i nieprzytaczanie w tym miejscu ponownie argumentów dotyczących mankamentów pracy z zakresu prawa cywilnego sporządzonej przez skarżącego. Zdaniem Sądu, uzasadnienie zaskarżonej uchwały wskazuje na to, że ocena rozwiązania zadania z zakresu prawa cywilnego została dokonana w aspekcie zachowania wymogów wyszczególnionych w art. 78e ust. 2 p.o.a. i w art. 78d ust. 1 p.o.a. Według Sądu, Komisja Odwoławcza prawidłowo uznała, że sporządzona przez skarżącego praca egzaminacyjna zawiera mankamenty, których waga stanowi o nieprawidłowym rozwiązaniu tego zadania i świadczy o niewystarczającym przygotowaniu egzaminowanego do wykonywania zawodu adwokata. Zasadnie organ wywiódł, że przyjęcie koncepcji surogacji oznaczałoby, po pierwsze konieczność podważenia zawartej umowy sprzedaży nieruchomości, w której to umowie jako kupujący wskazani byli oboje małżonkowie. Działanie takie trudno pogodzić z interesem wnioskodawcy, w szczególności z uwagi na powstanie roszczeń restytucyjnych, w tym możliwość żądania zwrotu świadczenia spełnionego w wyniku nieważnej czynności prawnej. Nadto na etapie postępowania apelacyjnego doszłoby do zmiany stanowiska reprezentowanego przez skarżącego wnioskodawcy, który sam wskazywał, że nabycie lokalu mieszkalnego nastąpiło do majątku wspólnego i domagał się podziału tego majątku. Takie stanowisko byłoby wbrew interesowi wnioskodawcy, w imieniu którego miał występować skarżący. W tym kontekście nie można podzielić zarzutu skarżącego odnośnie naruszenia przez organ odwoławczy § 5 ust. 2 pkt 1 i ust. 3 rozporządzenia poprzez wykroczenie poza zakres zaskarżenia przy rozpoznawaniu odwołania i oparcie rozstrzygnięcia na dodatkowych mankamentach pracy, które nie zostały wskazane jako błędne przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia, a nawet w zakresie niektórych z nich zostały przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia uznane jako prawidłowe. Przyjęcie koncepcji surogacji, której egzaminatorzy sprawdzający pracę skarżącego nie dyskwalifikowali w ramach rozwiązania zadania (egzaminator adwokat W. M. expressis verbis dopuszczał takie rozwiązanie jako mniej korzystne dla wnioskodawcy), implikowało konieczność podjęcia przez skarżącego (jako pełnomocnika wnioskodawcy) określonych działań takich jak: podważenie ważności umowy sprzedaży lokalu mieszkalnego, wystąpienie z powództwem o uzgodnienie stanu prawnego ujawnionego w księdze wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, a także żądanie w apelacji oddalenia własnego wniosku o podział majątku, gdyż poza mieszkaniem żadne aktywa nie wchodziłyby do majątku wspólnego stron (wnioskodawca i uczestniczka pobrali środki przed ustaniem wspólności majątkowej). Tym działaniom skarżący już nie sprostał, formułując wnioski apelacji dotyczące rozliczeń między stronami, które nie zabezpieczały interesu jego mocodawcy, co zgodnie stwierdzili obaj egzaminatorzy (a wręcz narażały wnioskodawcę na poważną szkodę majątkową – jak podniosła egzaminator SSA M. M.) i co w konsekwencji legło u podstaw negatywnych ocen cząstkowych. Odwołując się od negatywnej oceny z zadania z zakresu prawa cywilnego, skarżący bronił - zakwestionowanych przez egzaminatorów – wniosków odnośnie rozliczenia środków, które były przecież konsekwencją (następstwem) przyjętej przez niego surogacji. Nie sposób więc traktować surogacji i rozliczeń finansowych stron jako dwóch odrębnych zagadnień – jak chciałby tego skarżący. Dlatego nieuprawniony jest jego pogląd, iż Komisja II stopnia przekroczyła granice odwołania, uznając surogację za nieprawidłową metodę rozwiązania zadania. W realiach kazusu opracowywanego na egzamin z zakresu prawa cywilnego stanowisko Komisji Odwoławczej zasługuje na aprobatę. Przyjęcie zasady surogacji oznaczałoby odejście od przedstawionego stanu faktycznego opracowanego na potrzeby egzaminu, czego nie dopuszcza art. 78d ust. 6 p.o.a. Z informacji dla zdającego jednoznacznie wynikało, że właścicielami lokalu mieszkalnego, ujawnionymi do tego w księdze wieczystej, byli A. i A. małżonkowie B. – na zasadach wspólności małżeńskiej majątkowej. Takie stanowisko potwierdzał również wniosek A. B., inicjujący postępowanie o podział majątku, w którym jako składnik majątku wspólnego uznawał właśnie własność lokalu mieszkalnego. Obowiązujący w dacie zawarcia związku małżeńskiego przez A. i A. B. przepis art. 32 § 1 k.r.o. wprowadzał domniemanie, że dorobkiem małżonków są przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania wspólności ustawowej przez oboje małżonków lub przez jednego z nich. Decydując się na koncepcję surogacji skarżący obrał niezwykle karkołomne rozwiązanie – wątpliwe z punktu widzenia interesów jego klienta, które wymagało zmiany dotychczasowego stanowiska jego mocodawcy. Jednakże z samego faktu, że egzaminatorzy oceniający jego pracę dopuszczali surogację skarżący nie może wywodzić, iż sporządzona przez niego apelacja zasługiwała na ocenę pozytywną. Dla oceny pracy nie ma znaczenia, jakie ewentualne rozstrzygnięcie procesowe podjąłby Sąd, albowiem praca egzaminacyjna powinna być oceniana pod kątem, czy egzaminowany posiada umiejętności zawodowe niezbędne do świadczenia profesjonalnej pomocy prawnej w ramach wykonywanego zawodu. W art. 78e ust. 2 p.o.a. zostały wyszczególnione jedynie najważniejsze kryteria oceny prac pisemnych z egzaminu: zachowanie wymogów formalnych, prawidłowe zastosowanie przepisów prawa i ich interpretacji, poprawność rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą reprezentuje. W orzecznictwie podkreśla się, że kryteria zawarte w powołanym przepisie muszą być spełnione łącznie – tylko wtedy uprawniona jest ocena, że zdający jest przygotowany do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu adwokata. Poprawne rozwiązanie zadania pod względem formalnym i materialnoprawnym, które jednak nie uwzględnia interesu strony, nie może świadczyć o należytym przygotowaniu do zawodu adwokata. Taka surowa regulacja ma na celu ochronę interesu społecznego i ma gwarantować dopuszczenie do wykonywania zawodu adwokata osób, których przygotowanie pod względem samodzielności i należytej wiedzy nie będzie budzić wątpliwości (vide wyroki NSA z dnia 8 października 2015 r., sygn. akt II GSK 921/11 oraz z dnia 12 grudnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1854/11). Wymaga podkreślenia, iż celem egzaminu adwokackiego jest przede wszystkim sprawdzenie umiejętności stosowania przepisów prawa w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego stanowiącego zadanie egzaminacyjne. W myśl materialnej podstawy rozstrzygnięcia, podany w zadaniu z zakresu prawa cywilnego stan faktyczny realizował cel egzaminu adwokackiego. Przepis art. 78d ust. 1 p.o.a., określając zakres przedmiotowy egzaminu, kładzie nacisk na sprawdzenie przygotowania prawniczego zdającego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu adwokata. Egzamin adwokacki jest dla predestynującego do zawodu adwokata ostatnim sprawdzianem jego umiejętności. Jest to bowiem jedyny możliwy sposób zweryfikowania umiejętności zawodowych zdającego. Ocena pracy egzaminacyjnej musi zatem uwzględniać poziom wiedzy wymaganej od profesjonalnego pełnomocnika, a w pewnych wypadkach poziom ten w pewnym sensie przewyższać, gdyż wykonując zawód pełnomocnik ma prawo – stosownie do okoliczności - ograniczyć się do podniesienia jednego, lub części zarzutów, przerzucając inicjatywę w sprawie na Sąd lub organ, do którego kieruje środek zaskarżenia, o ile przepisy prawa nie stawiają wyższych wymagań dopuszczalności tego środka. Kandydat poddający swoją wiedzę sprawdzianowi egzaminacyjnemu winien wyczerpać wszelkie możliwe zarzuty i argumenty na ich poparcie, gdyż celem egzaminu jest skontrolowanie jego wiedzy pod kątem prezentowanej wiedzy i umiejętności zawodowych. Stąd uzasadnione jest stosowanie wysokich, a nawet wręcz surowych kryteriów tej oceny. Według tych kryteriów Komisje obydwu instancji podjęły w niniejszej sprawie kontrolowane uchwały. Sąd podziela argumentację Komisji II stopnia co do istotnych stwierdzeń i wniosków w zakresie tej oceny. Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego, ani przepisów postępowania w sposób, który mógłby zaważyć w ostatecznym rachunku na wyniku tej sprawy. W szczególności nie zostały też naruszone przepisy art. 7, 11, 77 § 1 i 80 k.p.a., gdyż organ odwoławczy prawidłowo zebrał i rozważył cały materiał dowodowy w sprawie, czemu dał wyraz w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, które odpowiada wymogom art. 107 § 3 k.p.a. W tej sytuacji zarzuty skargi należało uznać za chybione. Reasumując, wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić, co też Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. uczynił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło