VI SA/Wa 1827/21
WyrokWSA w Warszawie2021-09-02
Skład orzekający: Henryka Lewandowska – Kuraszkiewicz, Dorota Dziedzic - Chojnacka, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sporządzenie opinii habilitacyjnej w ramach umowy nazwanej umową o dzieło, która wymagała analizy dorobku naukowego i stanowiła warunek konieczny do przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego, może być uznane za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a tym samym podlegać obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji publicznej przedwcześnie zastosował przepisy dotyczące umowy zlecenia, nie przeprowadzając rzetelnej analizy charakteru prawnego zawartej umowy. Sporządzenie opinii habilitacyjnej, wymagające analizy dorobku naukowego i stanowiące element procedury nadawania stopni naukowych, może mieć cechy rezultatu, co jest charakterystyczne dla umowy o dzieło. Organ powinien był uzupełnić materiał dowodowy, aby prawidłowo ocenić, czy umowa ta stanowiła umowę o dzieło, czy umowę zlecenia, a tym samym czy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) ustalającej, że J. P. podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, która w ocenie NFZ w istocie była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Skarżący (płatnik składek) nie zgodził się z tą kwalifikacją, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego i błędną interpretację umowy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska – Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic - Chojnacka Sędzia WSA Jakub Linkowski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 2 września 2021 r. ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz U. w O. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ") decyzją nr [...] z [...] kwietnia 2021 r., na podstawie art. 109 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398 z późn. zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") i art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735; dalej: "k.p.a.") w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, po rozpatrzeniu sprawy wszczętej wnioskiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS") ustalił, że J. P. (dalej: "uczestnik", "zainteresowany") podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w dniu [...] stycznia 2016 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, nazwanej umową o dzieło, zawartej z [...]w O. (dalej: "płatnik", "skarżący").
Powyższa decyzja zapadła w oparciu o następujące ustalenia:
ZUS Oddział w O. pismem z [...] października 2020 r. zwrócił się do NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem w dniu [...] stycznia 2016 r.
W wyniku przeprowadzonej przez ZUS kontroli u płatnika ustalono, że zawarta przez ww. płatnika składek umowa wiążąca strony, nazwana jako "umowa o dzieło"
w istocie była umową o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ przywołując stosowne przepisy ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266 z późn. zm., dalej: "ustawa systemowa") wyjaśnił, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż zawarta przez uczestnika z płatnikiem umowa - z uwagi na swój zakres i charakter – nosi znamiona umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Przedmiot powołanej umowy brzmiał: "Recenzent w komisji habilitacyjnej, powołanej w celu przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego, za sporządzenie opinii w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego dr J. K.". Prezes NFZ wyjaśnił, że umowa o dzieło jest umową rezultatu, bowiem najważniejszy jest wytwór pracy, czyli efekt końcowy. Rezultat ten musi być obiektywnie osiągalny, musi posiadać określone indywidualne cechy oraz wyodrębniony byt faktyczny lub prawny, i w konkretnych warunkach pewny, a przy tym sprawdzalny, zdatny do poddania sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i prawnych. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest tym samym odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego, zamierzonego przy zawieraniu umowy, rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z analizy kontrolowanej umowy wynika natomiast, że świadczenie pracy na rzecz płatnika opierało się przede wszystkim na starannym działaniu wykonawcy. Uczestnik wykonując powtarzalne czynności mające charakter usługi, nie doprowadził do powstania żadnego dzieła, a jedynie uczestniczył
w procesie weryfikacji osiągnięć naukowych osoby, wobec której toczyło się postępowanie o nadanie stopnia doktora habilitowanego, co znajduje odzwierciedlenie w § 1 ust. 4 zawartej umowy, w którym wskazano, że wykonawca zobowiązany jest wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności. W ocenie Prezesa NFZ, wykonanie analizy dorobku naukowego oraz sporządzenie na tej podstawie opinii nie powoduje powstania zindywidualizowanego dzieła cechującego się nowatorstwem. Ponadto, skoro opinia taka jest warunkiem koniecznym do przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego, a co za tym idzie jest warunkiem przewidzianym przez przepisy prawa, nie nosi ona cech nowatorskich, innowacyjnych, którymi winno cechować się dzieło.
Skarżący nie zgadzając się ze stanowiskiem Prezesa NFZ, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzucając jej:
I. naruszenie przepisów postępowania:
1. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenia stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach;
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów);
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed ZUS Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania;
d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy;
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego;
f) nie umożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego);
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy;
- co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej między stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie że zawarta została umowa zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne);
2. art. 8, art. 9 i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego;
b) nieumożliwieniem skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska;
c) nieuwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę);
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło;
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnienia utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej;
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej);
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne);
3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony;
4. art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami;
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy jaki stanowi opinia habilitacyjna;
c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia);
II. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
W oparciu o tak przedstawione zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga płatnika składek zasługiwała na uwzględnienie.
W postępowaniu administracyjnym reguły determinujące czynności ustalania stanu faktycznego, zwane zbiorczo postępowaniem wyjaśniającym, wytyczone są przede wszystkim przez uregulowane w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. zasadę prawdy obiektywnej, zasadę oficjalności, zasadę ciężaru dowodu, bezpośredniości i zupełności zgromadzonego materiału. Treścią zasady prawdy obiektywnej jest powinność organu procesowego dokonania ustaleń co do faktów zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem. Tylko takie fakty mogą stanowić podstawę załatwienia sprawy (zob. wyrok NSA z 14 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Za zgodne z prawdą przyjmuje się w orzecznictwie takie ustalenia faktyczne, które prowadzą do konkluzji, że "w świetle przeprowadzonych dowodów fakt przeciwny dowodzeniu jest niemożliwy lub wysoce nieprawdopodobny" (zob. postanowienie SN z 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt V KK 13/13, LEX nr 1312594; wyrok SA w Katowicach z 13 czerwca 2013 r., sygn. akt II AKa 156/13, LEX nr 1349898). Wniosek o zaistnieniu określonego przebiegu zdarzeń może stanowić także rezultat uwzględniającego wiedzę wynikającą z zasad doświadczenia życiowego i obserwacji życia społecznego oraz logicznego rozumowania o faktach wykazanych określonymi dowodami (zob. postanowienie SN z 23 maja 2002 r., sygn. akt V KKN 426/00, OSNKW 2002/9–10, s. 81).
Ustanowiona w k.p.a. zasada oficjalności obciąża organ administracji publicznej obowiązkiem zebrania, a następnie rozważenia całego materiału dowodowego z urzędu. Koresponduje z nim przyjęta w postępowaniu administracyjnym koncepcja spoczywającego na organach administracji ciężaru dowodu, która nabiera szczególnego znaczenia w postępowaniu, którego przedmiotem jest nałożenie obowiązku.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia Prezesa NFZ stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa systemowa stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy systemowej, obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.)
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352).
Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 - niepublikowane).
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy było sporządzenie opinii (jako recenzent w komisji habilitacyjnej) w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego. Organ przyjął, że umowa ta nie wyczerpuje pojęcia umowy o dzieło z uwagi na to, że jej wykonanie nie polegało na uzyskaniu określonego rezultatu, bowiem strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, ani nie były w stanie przewidzieć precyzyjnie przedmiotu dzieła. Przesądziło to o zastosowaniu w sprawie art. 750 k.c. w związku z art. 734 § 1 i 2 k.c. i nast. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
W ocenie Sądu, zastosowanie tych przepisów prawa było przedwczesne, bowiem organ nie pochylił się nad istotą łączącego skarżącego i uczestnika stosunku zobowiązaniowego. W celu przeprowadzenia rzetelnej oceny charakteru prawnego zawartej umowy należało zbadać nie tylko treść kontraktu, ale także ustalić jej rzeczywisty przedmiot. Jak wynika z okoliczności sprawy, w wykonaniu umowy miała powstać opinia habilitacyjna, wydana w wyniku przeprowadzenia analizy i oceny dorobku naukowego habilitanta, która to procedura (nadawania stopnia naukowego) według daty zawarcia umowy była określona w ustawie z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. z 2014 r. poz. 1842 z późn. zm.; dalej: ustawa o stopniach naukowych) oraz, wydanego na podstawie art. 31 ustawy o stopniach naukowych, rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 30 października 2015 r. w sprawie szczegółowego trybu i warunków przeprowadzania czynności w przewodzie doktorskim, w postępowaniu habilitacyjnym oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz. U. poz. 1842), mając na uwadze art. 175 ustawy z dnia 3 lipca 2018 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. poz. 1669 oraz z 2019 r. poz. 39).
Wyjaśnić należy, że przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu, w postaci opinii habilitacyjnej, wymaga nie tylko posiadania niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale i znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego. Kierować się bowiem należy treścią art. 18a ust. 7 ustawy o stopniach naukowych, w myśl którego recenzenci, o których mowa w ust. 5 (o uznanej renomie naukowej, w tym międzynarodowej), oceniają czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy spełniają kryteria określone w art. 16 tego aktu (Do postępowania habilitacyjnego może zostać dopuszczona osoba, która posiada stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, stanowiące znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową lub artystyczną) i przygotowują recenzje. Ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie opinii habilitacyjnej wraz z wnioskami, ma cechy dokumentu urzędowego (por. wyrok NSA z 16 stycznia 2018 r. sygn. akt I OSK 1877/16, Lex nr 2449591). Stanowi jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem osiągnięcie określonego rezultatu, który - co należy podkreślić - pozostaje uzależniony od stanowiska sporządzającego taką opinię (opinia negatywna lub pozytywna).
Tymczasem w zaskarżonej decyzji nie ma pogłębionej analizy zgromadzonego materiału dowodowego i zbyt pobieżnie stwierdzono, że przedstawiona przez ZUS dokumentacja jest wystarczająca. Analiza tego materiału jest zaś kluczowa dla oceny tego, czy przedmiot ten spełnia kryteria rezultatu, stanowiącego przecież istotę umowy o dzieło. Ponadto organ w wywodach decyzji akcentował również, że umowa nie zakładała z góry, iż uczestnik w ramach jej realizacji stworzy utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Tymczasem, w przypadku uznania recenzji za dokument urzędowy, na mocy art. 4 pkt 2 ustawy o prawie autorskim, nie stanowi ona przedmiotu prawa autorskiego.
Kwestionując nadaną przez strony nazwę umowy nie można na tym poprzestać, lecz należy przeanalizować fazę wykonania umowy i charakter recenzji jako jednego z dokumentów w postępowaniu habilitacyjnym oraz rozważyć to, czy rzeczywiście pod nazwą umowy o dzieło kryje się innego rodzaju kontrakt. Tylko w ten sposób można podważyć wyrażoną przez strony w treści umowy ich wolę. Dopóki organ nie wykaże, że treść umowy, jej przedmiot i towarzyszące jej zawarciu okoliczności świadczą o innym jej charakterze niż jej nazwa, nie można skutecznie oznaczenia tego podważyć. W celu prawidłowego rozpatrzenia tej sprawy należy zatem uzupełnić materiał dowodowy o dokumentację wytworzoną w ramach sporządzonych opinii.
Sąd podkreśla, że w tego typu sprawach nie jest wystarczające poprzestanie na ogólnej wykładni przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług i przywołanie orzecznictwa sądowego w tym zakresie. Nie jest też wystarczające powołanie się na tak zarysowany przedmiot ww. umów i przyjęcie, że nie były umowami o dzieło. Ocena charakteru takich umów wymaga bowiem dokładnego określenia ich przedmiotu oraz sposobu i warunków realizacji, a ustalenia w tym zakresie poczynione powinny znaleźć odzwierciedlenie w materialne dowodowym i uzasadnieniu decyzji. Oczywistym pozostaje, że organy administracji publicznej nie są przy dokonywaniu oceny charakteru prawnego zawartej umowy związane jej tytułem. Organ powinien był przeprowadzić szczegółowe badanie umowy, jej przedmiotu i osiągniętego rezultatu dla dokonania w tym zakresie rzetelnej oceny i w sytuacji gdy nie było to możliwe, powinien podjąć dalsze czynności w sprawie aby wyjaśnić wspomniane okoliczności związane z ich realizacją.
Powinien zatem ocenić rodzaj zobowiązania wynikającego z jej zawarcia, sposobu jej realizacji, przedmiot i osiągnięty w wyniku jej wykonania rezultat, który, wcale nie musi przybrać postaci materialnej (por. np. wyroki NSA z 10 marca 2017 r. o sygn. akt: II GSK 3318/15, II GSK 2197/15 i II GSK 1836/15, a także wyroki SN z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 364/17 i II UK 362/17).
Co do możliwości dokonywania wykładni oświadczeń woli stron umowy cywilnej, to Sąd podziela stanowisko, że brak jest podstaw prawnych do dokonywania wykładni oświadczeń woli stron umów cywilnych w rozumieniu art. 65 § 1 i 2 k.c. Przepis ten nie znajduje bowiem zastosowania ani w postępowaniu administracyjnym ani w postępowaniu sądowoadministracyjnym (por. wyrok NSA z 2 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 975/20, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Dopiero na tej podstawie można dokonać rzetelnej analizy zawartych przez strony umowy i w konsekwencji – zasadności obowiązku w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego. Doszło zatem do naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. o istotnym wpływie na wynik sprawy. Gdyby bowiem zebrano niezbędny do wydania decyzji materiał i dokonano jego pełnej analizy, wynik postępowania mógłby być inny. Wymienione braki argumentacji organu skutkują tym, że zaskarżoną decyzję wydano z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a.
Sąd nie podzielił stanowiska skarżącego, co do nieprawidłowej formy dokumentów będących podstawą rozstrzygania Prezesa NFZ. Należy podnieść, że na podstawie art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, skoro wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych to miał obowiązek do wniosku dołączyć kopie posiadanych dokumentów i informacji uzasadniających treść żądania. Przepis ten wyraźnie mówi o kopiach dokumentów. Z obowiązku tego ZUS wywiązał się. Skarżący natomiast nie kwestionował prawdziwości przesłanych przez ZUS dokumentów, a tylko ich formę. Skarżący o przesłaniu dokumentów przez ZUS dowiedział się z pisma ZUS z [...] października 2020 r. kierowanego do organu NFZ (k.-22 akt adm.), a następnie z pism Prezesa NFZ z [...] listopada 2020 r., [...] grudnia 2020 r., [...] marca 2021 r. (k. – 36, 49, 108 akt adm.). W każdym z wymienionych pism poinformowano strony o przysługujących im gwarancjach procesowych, podawano także termin, w którym najpóźniej zostanie wydana decyzja – ostatecznie [...] maja 2021 r. Zatem skarżący miał czas na zapoznanie się z aktami sprawy, złożenie wniosków dowodowych, z czego skorzystał.
Organ ponownie rozpatrując sprawę powinien rozważyć też, dlaczego ZUS w oparciu o ten sam protokół kontroli zajmuje rozbieżne stanowisko względem różnych recenzentów prac habilitacyjnych, na co zwrócił uwagę skarżący, dołączając wykaz spraw, w których ZUS wydał decyzje umarzające postępowanie o ustalenie składek na ubezpieczenie społeczne (oparte na analogicznych unormowaniach, co w niniejszej sprawie, k. 73, 74 akt adm.). Przecież na podstawie art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a zatem przed zainicjowaniem postępowania przed NFZ, powinien był przyjąć jednolite stanowisko w tym zakresie, a przynajmniej zgłosić NFZ rozbieżności i ich przyczyny w swoich rozstrzygnięciach.
Odnoszenie się w tej kwestii w odpowiedzi na skargę, nie może być uwzględnione, gdyż ZUS jako podmiot inicjujący omawiane postępowanie, powinien tez powiadomić NFZ o rozbieżności w swoich decyzjach, co w konsekwencji prowadziło do naruszenia art. 8 § 1 k.p.a.
Rozpatrując sprawę ponownie organ zastosuje się do oceny prawnej zawartej w niniejszym wyroku, to jest uzupełnią materiał dowodowy o wymienione elementy, co znajdzie następnie odzwierciedlenia w uzasadnieniu decyzji.
Niniejszy wyrok został wydany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 133 § 1 zdanie drugie p.p.s.a. w zw. z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842 z późn. zm.) w brzmieniu nadanym przez art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1090), gdyż mimo zmiany przepisów, należało mieć na uwadze konieczność rozpoznania sprawy, wynikającą z art. 7 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.)
i § 26 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 sierpnia 2015 r. – Regulamin wewnętrznego urzędowania wojewódzkich sądów administracyjnych (Dz. U. poz. 1177), przy jednoczesnym braku możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w pkt 1 sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm, dalej: "p.p.s.a.").
O zwrocie kosztów postępowania sądowego, obejmujących tylko wynagrodzenie pełnomocnika, Sąd orzekł w pkt 2 sentencji wyroku na podstawie art. 200 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 1 i § 2 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a. w zw. § 14 ust.1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r., poz.265), gdyż Skarżący reprezentowany był przed Sądem przez radcę prawnego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło