VI SA/Wa 3286/13

WyrokWSA w Warszawie2014-06-09

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Magdalena Maliszewska, Elżbieta Olechniewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca towaru ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie nie wskazują na jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Odpowiedzialność załadowcy za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia nie ma charakteru bezwzględnego. Samo stwierdzenie naruszenia nie jest wystarczające do nałożenia kary na załadowcę. Organ administracji ma obowiązek przeprowadzić wyczerpujące postępowanie dowodowe w celu jednoznacznego wykazania wpływu lub zgody załadowcy na powstanie naruszenia, a ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na organie, a nie na stronie skarżącej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na spółkę K. S.A. (załadowcę) za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, który przekroczył dopuszczalną masę całkowitą i nacisk na oś. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, wskazując na oświadczenie kierowcy o przyjęciu odpowiedzialności oraz brak możliwości uniemożliwienia wyjazdu przeładowanego pojazdu. Organy administracji wielokrotnie nakładały karę, uznając, że spółka miała wpływ lub godziła się na naruszenie, podczas gdy sąd administracyjny wielokrotnie uchylał te decyzje, wskazując na brak wyczerpującego postępowania dowodowego i niewyjaśnienie sprzeczności w materiale dowodowym.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji, stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu, oraz zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Elżbieta Olechniewicz Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi K. S.A. w N. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej K. S.A. w N. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2013 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania K. S.A. z siedzibą w N., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a oraz ust. 1b pkt 2, art. 40c, art. 41 ust. 4,5 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.), dalej, cyt. jako "u.d.p", oraz lp. 7 pkt 7 lit. d, lp. 9 pkt 12 lit. b załącznika nr 2 do ww. ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze. zm.), dalej cyt. jako p.r.d., art. 5 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [....] nakładającą na wyżej wymienioną spółkę karę pieniężną w wysokości 1740 złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu [...] października 2008 roku w miejscowości T. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki M. nr rej. [....] Pojazdem kierował P. O., który w imieniu G. Sp. z o.o. wykonywał transport drogowy ładunku tłucznia szarogłazowego z miejscowości D. do miejscowości K. Załadowcą ww. ładunku były K. S.A. z siedzibą w N. Droga, na której nastąpiło zatrzymanie należała do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku pojedynczej osi do 10 ton. W wyniku przeprowadzonego ważenia pojazdu stwierdzono, następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk 11,37 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 1,37 t, - łączna masa pojazdu 18,23 t - przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 0,23 t, - kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdów nie normatywnych. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...]. Pismem z dnia [...] października 2008 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił K. S.A. z siedzibą w N., dalej zwaną "stroną skarżącą", "skarżącą", "skarżącą spółką", o wszczęciu postępowania administracyjnego. Strona skarżąca w piśmie z dnia [...] października 2008 r. podniosła, że kierujący pojazdem P. O. miał wiedzę, że maksymalny ciężar pojazdu z ładunkiem nie mógł przekroczyć 18 ton. W jej ocenie kierowca miał także wiedzę o przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, podpisując dokument WZ z dnia [...] października 2008 r. nr [...], w którym wskazano, że tara (samochód) ma masę 8,62 tony, waga netto ładunku to 10,32 tony, a waga brutto kontrolowanego pojazdu 18,94 tony. Skarżąca wskazała na zapis widniejący na ww. dokumencie WZ, w myśl którego cyt: "kierowca potwierdza własnoręcznym podpisem, że załadowano pojazd kruszywem zgodnie z jego dyspozycjami i ponosi wszelką odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu". Zdaniem skarżącej kierowca świadomie przyjął odpowiedzialność za ewentualne skutki i następstwa wykroczenia i z tymi skutkami się godził. Skarżąca podniosła, że w sytuacji przekroczenia masy całkowitej pojazdu, odbierający ma zawsze możliwość zrzucenia na składowisku nadmiaru towaru. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] listopada 2008 r. nr [...] nałożył na stronę karę pieniężną w kwocie 1.740 zł za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Organ, odnosząc się do przywołanego przez stronę skarżącą zapisu na dokumencie WZ o odpowiedzialności kierowcy, podniósł, że wszelkie postanowienia, oświadczenia lub zobowiązania sprzeczne z przepisami są nieważne z mocy prawa. Skoro zatem przepisy ustawy o drogach publicznych wyraźnie sankcjonują odpowiedzialność załadowcy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez wymaganego zezwolenia, to wszelkie zobowiązania kierowcy sprzeczne z tymi przepisami są nieważne i nie mogą stanowić podstawy do zwolnienia się załadowcy od tej odpowiedzialności. W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca wskazała, że organ I instancji oparł się wyłącznie na zeznaniach kierowcy, który miał interes w obciążaniu załadowcy odpowiedzialnością za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu.. Tymczasem z okoliczności sprawy i zgromadzonych dokumentów wynika, że kierowca zdawał sobie sprawę z przeładowania pojazdu. Skarżąca ponownie podkreśliła, że nie ma żadnych możliwości uniemożliwienia wyjazdu pojazdu i to w gestii kierowcy leży zrzucenie nadwagi. Obsługująca wagę pracownica może jedynie poinformować kierowcę o wadze pojazdu. Decyzją z dnia [...] marca 2009 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy powyższą decyzję. Organ odwoławczy powołał się na art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., zgodnie z którym karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W ocenie organu odwoławczego, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Świadczy o tym, według organu, przede wszystkim dokument WZ nr [...] z [...] października 2008 r., z którego wynika, że załadowca wydał 10,32 t tłucznia szarogłazowego. Organ podkreślił nadto, że oświadczenie o załadowaniu towaru zgodnie z dyspozycją kierowcy i ponoszeniu przez niego odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie masy całkowitej pojazdu nie mogło wyłączać odpowiedzialności strony. Oświadczenie takie nie może zmienić przepisów prawa, które nakładają odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej także na załadowcę. Strona skarżąca złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, wskazując, że kontrolujący nie wyjaśniał i nie badał, czy różnica w wadze pojazdu odbiegająca istotnie od zapisu w dowodzie rejestracyjnym nie jest spowodowana innym ładunkiem znajdującym się już na pojeździe w chwili ważenia u załadowcy. Ponadto, biorąc pod uwagę czas ważenia, załadunku, odbioru dokumentów i przejazdu, należy przyjąć, że przejazd ten odbywał się ze znaczną szybkością co mogło mieć bezpośredni wpływ na przemieszczenie ładunku przy gwałtownym hamowaniu. Zdaniem skarżącej kierowca - uczestnik ruchu drogowego mający do tego ustawowe uprawnienia świadomie, przy pełnej wiedzy o nieuchronności poniesienia konsekwencji w przypadku kontroli przeładowanego pojazdu decyduje się na wyjazd łamiąc w ten sposób prawo, natomiast skarżąca nie ma żadnych prawnych możliwości zapobieżenia wyjazdowi pojazdu nienormatywnego. Organ nie dopełnił także obowiązku sprawdzenia stworzonych przez załadowcę warunków załadunku. Skarżąca stwierdziła, iż kierowca, podpisując dokument WZ, świadomie podjął decyzję o wyjeździe pojazdem ponadnormatywnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 grudnia 2009 r. sygn. akt VI SA/Wa 986/09 oddalił skargę. Stwierdził, że postępowanie administracyjne w rozpoznawanej sprawie zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. Kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona prawidłowo, wagi miały świadectwo legalizacji, a kierowca nie kwestionował wyniku ważenia i nie wnosił o jego powtórzenie. Protokół kontroli został podpisany przez kierowcę bez uwag. Sąd zauważył, że przepisy regulujące odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego mają charakter bezwzględnie obowiązujący i podzielił ocenę organu odwoławczego, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób nie budzący wątpliwości wskazał na wpływ załadowcy na stwierdzone w sprawie naruszenia. Sąd zwrócił uwagę na dokument wywozowy, z którego wynikało, że waga brutto pojazdu wynosiła 18,94 tony, w związku z tym organ trafnie przyjął, że skarżąca dysponowała informacjami o masie całkowitej pojazdu wraz z ładunkiem. Zdaniem Sądu, skarżąca przyjmując zlecenie załadunku winna była brać pod uwagę normy dopuszczalnych parametrów pojazdu. Sąd zauważył, że protokół kontroli potwierdzał przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 0,23 t., czego skarżąca nie kwestionowała. Wbrew twierdzeniom skarżącej, organy wskazały dowody, które bezpośrednio świadczyły o wpływie, godzeniu się skarżącej na stwierdzone naruszenia. Dowodami tymi, zdaniem Sądu, były zeznania kierowcy oraz dokument wywozowy. W ocenie Sądu, zeznania kierowcy miały w istocie charakter uzupełniający i wykazały, że nikt z pracowników załadowcy nie był zainteresowany faktem naruszenia przepisów o dopuszczalnym tonażu ładowanych pojazdów, uważając że załadowcę usprawiedliwi i zwolni od odpowiedzialności podpisane przez kierowcę oświadczenie. Skala prowadzonego przez skarżącą przedsiębiorstwa, skupiającego kilka kopalni surowców drogowych, jest związana z masową skalą przewozów tych surowców, a co a tym idzie – z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. Pozostawienie wyłącznie uczciwości kierowców troski o właściwy, tzn. normatywny załadunek pojazdu, jest naruszeniem obowiązków załadowcy. Z obowiązków tych nie może zwolnić załadowcy wypełnianie przez kierowców oświadczeń. Od powyższego wyroku skarżąca złożyła skargę kasacyjną, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II GSK 406/11 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. W uzasadnieniu NSA wskazał, że w niniejszej sprawie nie zostało w ogóle przeprowadzone postępowanie dowodowe dotyczące zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącej spółki. Wobec powyższego NSA uznał za zasadne zarzuty naruszenia przepisów postępowania, w istocie polegające na oddaleniu skargi, bez dostatecznego rozważenia, czy w sprawie nie zaistniały podstawy do jej uwzględnienia z powodu naruszenia przez organ administracji publicznej przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Rozpoznając ponownie sprawę ze skargi K. S.A. z siedzibą w N., z uwzględnieniem art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej p.p.s.a.), tzn. będąc związany wykładnią prawa dokonaną w przedmiotowej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 6 kwietnia 2011 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1368/11 uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2008 r. Zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczała norma prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. W tym kontekście, w ocenie Sądu, w sprawie nie zostało w ogóle przeprowadzone postępowanie dowodowe dotyczące zaistnienia przesłanek odpowiedzialności strony skarżącej. W szczególności organy obu instancji nie podjęły próby wyjaśnienia, jak w istocie zorganizowana była praca w przedsiębiorstwie skarżącej, jak przebiegał proces załadunku i ważenia oraz czy istotnie przygotowane zostało miejsce do zrzucania nadmiernego ładunku. Skarżąca złożyła w tym zakresie oświadczenie na piśmie, które organ pominął bez podania przyczyn. Weryfikacja wspomnianego oświadczenia, poprzez przeprowadzenie stosownego postępowania dowodowego pozwoliłaby na zebranie całego materiału dowodowego i byłaby niewątpliwie pomocna w wyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Zaniechanie organów w tym zakresie świadczy, zdaniem Sądu, o dopuszczeniu się w ich działaniu naruszenia przepisów postępowania – art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Sąd stwierdził, że organy nie wskazały dowodów, które bezpośrednio świadczyłyby o wpływie, godzeniu się skarżącej na stwierdzone naruszenie. Nie można za takowe uznać zeznania kierowcy oraz dokumentu wywozowego. Wprawdzie z wymienionych dowodów wynika niewątpliwie przekroczenie przez pojazd dopuszczalnej masy całkowitej o 0,23 t., czego strona skarżąca nie kwestionuje, jednak podkreślenia wymaga, że samo stwierdzenie zaistnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu nie uzasadnia odpowiedzialności załadowcy. Zdaniem WSA, wymienione dowody nie wskazują jednoznacznie, jakoby skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia. Jedynie z zeznań kierowcy pojazdu wynikają pewne informacje dotyczące organizacji załadunku, jednakże bez ich bliższego wyjaśnienia i dogłębnego zbadania nie mogą one stanowić dowodu skutkującego obowiązkiem zastosowania art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. Za błędne Sąd uznał, by z ww. zeznań, które dotyczyły jedynie czynności operatora ładowarki, wyciągać wnioski, że nikt z pracowników załadowcy nie był zainteresowany faktem naruszenia przepisów o dopuszczalnym tonażu ładowanych pojazdów, uważając, że załadowcę usprawiedliwi i zwolni od odpowiedzialności podpisane przez kierowcę oświadczenie. Sąd zauważył, iż skarżąca złożyła w tej sprawie wyjaśnienie na piśmie, którego zgodność z prawdą nie została w toku postępowania administracyjnego zweryfikowana. W związku z tym nie sposób mówić na gruncie rozpatrywanej sprawy o kompletności zebranego w sprawie materiału dowodowego i prawidłowego ustalenia wpływu organizacji pracy w przedsiębiorstwie na stwierdzone naruszenie. W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż organ nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy i dlatego na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a Sąd uchylił zaskarżone decyzje. Rozpoznając sprawę po raz drugi [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...] lutego 2012 r. przesłuchał w charakterze strony Prezesa Zarządu skarżącej spółki T. Z. Następnie decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] ponownie nałożono na stronę karę pieniężną w wysokości 1.740 zł. Wskazano, że T. Z., opisując procedurę załadunku kruszywa wskazał, że kopalnia posiada wagę (określającą jedynie wagę całkowita pojazdu), na której są ważone pojazdy przed i po załadunku. Kierowca jest na bieżąco informowany o wynikach ważenia i to on podejmuje decyzję, czy ewentualne nadwyżki są rozładowane czy też nie. Ponadto strona skarżąca nie ma interesu, aby przeładowywać samochody oraz nie ma możliwości prawnych do zatrzymania nienormatywnego pojazdu. Organ wskazał, że w oparciu o zapisy dokumentu WZ nie budzi wątpliwości fakt, że pracownicy załadowcy dysponowali pełną wiedzą, że nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Załadowca dokonując załadunku winien znać możliwości techniczne pojazdu i tak zorganizować pracę, aby pojazdy nienormatywne, które nie posiadały stosownego zezwolenia, nie wyjeżdżały z terenu kopalni na drogi publiczne, natomiast ze złożonych w toku przesłuchania wyjaśnień T. Z. wynika, że skarżąca nie posiada żadnych procedur uniemożliwiających wyjazd z kopalni pojazdu nienormatywnego, a decyzja w tym zakresie zależy wyłącznie do kierowcy załadowanego pojazdu. W odwołaniu od powyższej decyzji strona skarżąca wniosła o uchylenie decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania. Zdaniem strony organ I instancji nie wykonał wytycznych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, gdyż jedynie ograniczył się do przesłuchania w charakterze strony T. Z. - Prezesa skarżącej spółki, który nie był świadkiem a zebrany materiał dowodowy nie wskazuje, iż skarżąca spółka miała wpływ lub godziła się na ujawnione w toku kontroli naruszenie. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy powyższą decyzję o nałożeniu kary na załadowcę. Organ ponownie wskazał, iż materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż skarżąca jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Ponownie podkreślono, że załadowca wydając dokument WZ [...] z ilością załadowanego towaru posiadał wiedzę o przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, t.j. że łączna masa pojazdu wraz z ładunkiem wyniosła 18,94 t. Organ, cytując zeznania przesłuchiwanego podczas kontroli w charakterze świadka kierowcy P. O. oraz zeznania T. Z. - Prezesa Zarządu K. S.A., stwierdził, że załadowca powinien zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2003 r. Nr 32 poz. 262). W tym zakresie powołał się na art. 4 pkt 25 u.d.p. oraz przywołał fragment uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 13 lipca 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1013/11, gdzie Sąd ten wskazał, iż: "załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relację z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa co do normatywności pojazdu.". Na podstawie tych okoliczności Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że dowodem świadczącym, iż załadowca miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszeń jest zarówno treść zeznań kierowcy jak też Prezesa Zarządu skarżącej spółki, który wyjaśnił, iż w przypadku stwierdzenia nienormatywności załadowanego pojazdu decyzja co do podjęcia czynności rozładunku lub przeładunku zależy od kierowcy. Zdaniem organu odwoławczego takie postępowanie załadowcy przy jednoczesnym wyłączeniu jego odpowiedzialności zdaniem organu prowadziło by do braku możliwości stosowania art. 13 g ust. 1 b pkt 2 u.d.p. W kolejnej skardze wniesionej przez stronę skarżącą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucono, iż organy transportu drogowego nie wykonały wytycznych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zawartych wyroku z dnia 25 sierpnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1368/11 co do przeprowadzenia wszechstronnego postępowania dowodowego. W ocenie strony skarżącej organy nie wyjaśniły, jakie informacje uzyskane w wyniku przesłuchania T. Z. (wcześniej nie znane) pozwoliły organowi na ustalenie, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na stwierdzone naruszenie zasad załadunku, a w konsekwencji na wydanie decyzji o nałożeniu kary pieniężnej. Strona skarżąca ponownie wskazała, że jako załadowca nie może "zaaresztować" pojazdu ale jedynie niezwłocznie powiadomić o tym kierowcę/przewoźnika i umożliwić mu zrzucenie nadmiaru ładunku bądź odpowiednie jego przemieszczenie. Takie też było i jest postępowanie skarżącej w podobnych przypadkach. Bez zgody przewoźnika, współdziałania przewoźnika i załadowcy korekta załadunku jest niemożliwa. Dlatego też zebrany w sprawie materiał dowodowy uzupełniony przesłuchaniem strony - Prezesa Zarządu skarżącej spółki T. Z. nie daje jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w niniejszej sprawie skarżący miał wpływ lub godził się na naruszenie zasad załadunku o którym mowa w art.13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 4 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1343/12 uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2012 r. oraz decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2012 r. Sąd wskazał, że organy nie wyjaśniły w sposób ostateczny sprzeczności, które ujawniły się w tym materiale dowodowym. Mianowicie, z dokumentu WZ nr [...] z [...] października 2008 r., wynika, że załadowca wydał 10,32 t tłucznia szarogłazowego. Na dokumencie tym znajduje się oświadczenie kierowcy, iż potwierdza on własnoręcznym podpisem, że załadowano pojazd zgodnie z jego dyspozycją i ponosi on wszelką odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Z kolei przesłuchiwany w charakterze świadka kierowca zeznał, iż nikt z kopalni nie proponował mu rozładowania "nadplanowych 940 kg". Natomiast przesłuchiwany w charakterze strony na okoliczność stosowanego w kopalni trybu załadunku towaru Prezes Zarządu skarżącej spółki T. Z. wyjaśnił, że kierowca jest informowany o możliwości zrzucenia nadmiaru kruszywa. W ocenie Sądu dowody z przesłuchania kierowcy i Prezesa skarżącej spółki różnią się zasadniczo co to faktu udzielenia kierowcy przez załadowcę informacji dotyczącej możliwości rozładowania nadmiernie pobranego towaru. Zdaniem Sądu ujawnione sprzeczności powinny być poddane analizie co do ich wiarygodności. Oznacza to, iż organ obowiązany był do wskazania czy daje wiarę zeznaniom kierowcy pojazdu co do braku możliwości zrzucenia ładunku, czy też wyjaśnieniom Prezesa Zarządu w odniesieniu do opisywanej przez niego procedury załadunku, według której informuje się kierowcę o możliwości zrzucenia nadmiaru kruszywa. Rozpoznając sprawę po raz trzeci, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z dnia [...] czerwca 2013 r. wezwał stronę skarżącą do zajęcia stanowiska w niniejszej sprawie oraz przełożenia dowodów, iż strona nie miała wpływu oraz nie godziła się na dokonanie w dniu [...] października 2008 r. załadunku pojazdu nr rej. [...] tłuczniem szarogłazowym w ilości 10,32 t, co spowodowało przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Ponadto organ wezwał skarżącą do przedłożenia dowodów potwierdzających, iż w niniejszym przypadku kierowca P. O. został wezwany do dokonania rozładunku załadowanego pojazdu i odmówił dokonania takiej czynności. Strona skarżąca nie udzieliła odpowiedzi na powyższe wezwanie. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2013 ponownie nałożył na stronę skarżącą karę pieniężną w wysokości 1.740 zł. Organ I instancji ponownie wskazał, że ze złożonych w toku przesłuchania wyjaśnień T. Z. wynika, że skarżąca nie posiada żadnych procedur uniemożliwiających wyjazd z terenu kopalni pojazdu nienormatywnego, a decyzja w tym zakresie należy wyłącznie do kierowcy załadowanego pojazdu. Jednocześnie organ, odnosząc się do wytycznych zawartych w wyroku Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1343/12, wskazał, że analizując treść złożonych zeznań kontrolowanego kierowcy P. O. oraz Prezesa skarżącej spółki T. z., nie dopatrzył się sprzeczności pomiędzy tymi zeznaniami. Kontrolowany kierowca składając zeznania opisał stan faktyczny jaki miał miejsce podczas załadunku, tj. że polecił operatorowi koparki załadunek 10 t tłucznia i nie zwrócił uwagi na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, że nikt z kopalni nie proponował mu rozładowania pojazdu z uwagi na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej ani też nie informował go o zawartej na WZ informacji o obciążeniu go odpowiedzialnością za to przekroczenie. Natomiast T. Z. nie mógł się odnieść do konkretnego przypadku, z uwagi na fakt, że nie był obecny przy załadunku kontrolowanego pojazdu. W związku z powyższym organ wskazał, że nie mógł nie dać wiary złożonym pod rygorem odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań wyjaśnieniom kierowcy P. O., będącego bezpośrednim świadkiem zarówno dokonanego załadunku jak i czynności następujących bezpośrednio po załadunku. W odwołaniu od powyższej decyzji strona skarżąca wskazała, że organ w dalszym ciągu nie wyjaśnił wskazanych przez WSA rozbieżności pomiędzy treścią dokumentu WZ a zeznaniami kierowcy. Skarżąca podkreśliła, że także T. Z. składał zeznania po pouczeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, w związku z tym także jego wyjaśnienia należy uznać za wiarygodne. Wskazała, że organ I instancji przyjął za wiarygodne, iż kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał dokument WZ nie znając treści tego dokumentu (wagi ładunku czy też pouczenia o odpowiedzialności). Decyzją z dnia [...] września 2013 r. nr Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy powyższą decyzję, powtarzając argumentację zawartą w decyzji I instancji. Dodatkowo podkreślił, że przez Prezesa zarządu skarżącej spółki nie świadczy o dochowaniu należytej staranności. Dokument WZ powinien być wystawiony dopiero po prawidłowym załadunku. Na przykład w pobliżu wagi powinna znajdować się ładowarka odbierająca nadmiar ładunku, przygotowane miejsce do jego zrzucenia, a następnie powinno zostać przeprowadzone kontrolne ważenie i dopiero powinien zostać wydany dokument WZ. Strona skarżąca złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, powtarzając zarzuty zawarte w odwołaniu od decyzji I instancji. Dodatkowo wskazała, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że skarżąca jako załadowca w jakikolwiek sposób uniemożliwiała lub utrudniała przewoźnikowi korektę załadunku. Załadowca bez współdziałania z przewoźnikiem nie może takiej korekty dokonać. Przewoźnik nie przejawił jakiejkolwiek woli czy też aktywności zmierzającej do korekty załadunku, pomimo uzyskanej od załadowcy informacji o przekroczeniu ciężaru ładunku. Pomimo istniejącej możliwości nie "odsypał" części kruszywa. Podkreśliła także, że przedstawiony przez organ II instancji tryb postepowania przy załadunku towarów świadczy o nieznajomości rozpatrywanych zagadnień. Używanie ładowarki do rozładunku jest niemożliwe (bardzo wysokie burty skrzyni ładunkowej) a każda próba byłaby przejawem nieodpowiedzialniości i pogwałcenia podstawowych zasad bezpieczeństwa pracy. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, powtarzając argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 p.p.s.a.). Podkreślić należy, że stosownie do art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Jednocześnie Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny (art. 190 p.p.s.a.). Kontrolując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia powyższych zasad, sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżone decyzje naruszają prawo w stopniu uzasadniającym ich uchylenie. W stanie prawnym wiążącym w tej sprawie podstawę materialnoprawną do nakładania kar za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu stanowiły przepisy ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast zgodnie z art. 13g ust. 1b tej ustawy karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Z treści powołanego przepisu w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b pkt 2 ww. ustawy powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wykazują ich wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia obowiązków. Przytoczona regulacja wskazuje, że w przypadku podmiotów określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego. Innymi słowy samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1090/10 (treść dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl), przy ocenie należy mieć na uwadze, że załadowca nie jest uczestnikiem ruchu drogowego, nie odpowiada za rozmieszczenie towaru, gdyż przewoźnik podejmuje decyzje w jaki sposób należy umieścić towar żeby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu ze względu na jego konstrukcję oraz stateczność pojazdu, nie ma wpływu na prawidłowe obciążenie poszczególnych osi oraz na stopień przeładowania tych osi, nie odpowiada za wybór trasy lub sposób prowadzenia pojazdu przez kierowcę, podczas którego dochodzi do przemieszczania się ładunku, nie zleca przewozu, nie podpisuje listu przewozowego ani żadnej innej umowy przewozu towaru objętego kontrolą. W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, iż zatrzymanym w dniu [...] października 2008 roku w miejscowości T. na drodze krajowej nr [...] do kontroli pojazdem marki M. nr rej. [...], w imieniu G. Sp. z o.o. wykonywano transport drogowy ładunku tłucznia szarogłazowego z miejscowości D. do miejscowości K. Droga, na której nastąpiło zatrzymanie należała do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku pojedynczej osi do 10 ton. W wyniku przeprowadzonego ważenia pojazdu stwierdzono, następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk 11,37 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 1,37 t, - łączna masa pojazdu 18,23 t - przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 0,23 t. Kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdów nie normatywnych. Sporne jest natomiast, czy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że załadowca ww. ładunku, tj. K. S.A. z siedzibą w N., miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. W przedmiotowej sprawie zarówno Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II GSK 406/10, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyrokach z dnia z dnia 25 sierpnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1368/11 oraz z dnia 4 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1343/12, wskazały na konieczność przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego co do zaistnienia przesłanek o których mowa w art. art. 13g ust. 1b u.d.p. I tak w wyrokach o sygn. akt II GSK 406/10 oraz VI SA/Wa 1368/11 podniesiono, że organy nie wskazały dowodów, które bezpośrednio świadczyłyby o wpływie, godzeniu się skarżącej na stwierdzone naruszenie. Nie można za takowe uznać zeznania kierowcy oraz dokumentu wywozowego. Natomiast w wyroku o sygn. akt VI SA/Wa 1343/12 wskazano, że organy nie wyjaśniły w sposób ostateczny sprzeczności, które ujawniły się w tym materiale dowodowym. Sąd wskazał, że z dokumentu WZ nr [...] z [...] października 2008 r., wynika, że załadowca wydał 10,32 t tłucznia szarogłazowego. Na dokumencie tym znajduje się oświadczenie kierowcy, iż potwierdza on własnoręcznym podpisem, że załadowano pojazd zgodnie z jego dyspozycją i ponosi on wszelką odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Z kolei przesłuchiwany w charakterze świadka kierowca zeznał, iż nikt z kopalni nie proponował mu rozładowania "nadplanowych 940 kg". Natomiast przesłuchiwany w charakterze strony na okoliczność stosowanego w kopalni trybu załadunku towaru Prezes Zarządu – T. Z. wyjaśnił, że kierowca jest informowany o możliwości zrzucenia nadmiaru kruszywa. Sąd podkreślił, że dowody z przesłuchania kierowcy i Prezesa skarżącej spółki różnią się zasadniczo co to faktu udzielenia kierowcy przez załadowcę informacji dotyczącej możliwości rozładowania nadmiernie pobranego towaru, dlatego też organ powinien wskazać, czy daje wiarę zeznaniom kierowcy pojazdu co do braku możliwości zrzucenia ładunku, czy też wyjaśnieniom Prezesa Zarządu w odniesieniu do opisywanej przez niego procedury załadunku, według której informuje się kierowcę o możliwości zrzucenia nadmiaru kruszywa Podkreślić należy, iż w przedmiotowej sprawie, pomimo wytycznych zawartych w powyższych wyrokach, organy przeprowadziły jedynie dowód z przesłuchania w charakterze strony Prezesa Zarządu skarżącej spółki T. Z. oraz pismem z dnia [...] czerwca 2013 r. wezwały stronę skarżącą do przełożenia dowodów, iż nie miała wpływu oraz nie godziła się na dokonanie przedmiotowego załadunku do przedłożenia dowodów potwierdzających, oraz że w niniejszym przypadku kierowca P. O. został wezwany do dokonania rozładunku załadowanego pojazdu i odmówił dokonania takiej czynności. Natomiast odnosząc się do wytycznych zawartych w wyroku sygn. akt VI SA/Wa 1343/12 organ arbitralnie – wbrew wyraźnemu poglądowi Sądu wyrażonemu w ww. wyroku - stwierdził, że nie dopatrzył się sprzeczności pomiędzy zeznaniami kontrolowanego kierowcy P. O. oraz Prezesa skarżącej spółki T. Z. Kontrolowany kierowca składając zeznania opisał stan faktyczny jaki miał miejsce podczas załadunku, tj. że polecił operatorowi koparki załadunek 10 t tłucznia i nie zwrócił uwagi na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, że nikt z kopalni nie proponował mu rozładowania pojazdu z uwagi na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej ani też nie informował go o zawartej na WZ informacji o obciążeniu go odpowiedzialnością za to przekroczenie. Natomiast T. Z. nie mógł się odnieść do konkretnego przypadku, z uwagi na fakt, że nie był obecny przy załadunku kontrolowanego pojazdu. Sąd w wytycznych skierowanych do organu wskazał, że organ obowiązany jest odnieść się do wskazanych przez Sąd rozbieżności pomiędzy zapisami dokumentu WZ, zeznaniami kierowcy a zeznaniami Prezesa zarządu skarżącej spółki w zakresie możliwości rozładunku nadmiaru kruszywa i na podstawie ich analizy oraz okoliczności towarzyszących ocenić, które zeznania zasługują na wiarę. Sąd podziela zdanie wyrażone w wyroku z dnia 4 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1343/12, iż z powyższych zeznań wynika zasadnicza rozbieżność co to faktu udzielenia kierowcy kontrolowanego pojazdu przez załadowcę informacji dotyczącej możliwości rozładowania nadmiernie pobranego towaru. Zbadanie tej kwestii ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, bowiem w wypadku, gdyby okazało się, iż kierowca, mimo pouczenia nie skorzystał z możliwości rozładunku, odpowiedzialność załadowcy w oparciu o art. 13g ust. 1 pkt 2 u.d.p byłaby wyłączona. W ocenie Sądu z omawianych dowodów nie można wywnioskować, że kierowca nie był poinformowany o możliwości rozładowania nadmiernie pobranego towaru. Organ, dążąc do pełnego wyjaśnienia stanu faktycznego w sprawie, zobligowany był już przed wydaniem pierwszej decyzji w sprawie (w dniu [...] listopada 2008 r.) do przeprowadzenia dowodu z zeznań pracowników skarżącej spółki, obecnych przy załadunku kontrolowanego pojazdu w dniu [...] października 2008 r. celem ustalenia rzeczywistego przebiegu omawianego załadunku. W ocenie Sądu w celu ustalenia prawidłowego stanu faktycznego sprawy niezbędne byłoby ustalenie pracownika skarżącej spółki, który dokonał załadowania omawianego ładunku (operatora ładowarki) oraz pracownika, który dokonał ważenia omawianego pojazdu (wagowej) i przesłuchanie ich w charakterze świadków. Ponadto należałoby przeprowadzić dowód z przesłuchania w charakterze świadka pracownika skarżącej spółki, który wystawił dokument WZ nr [...], tj. starszego referenta ekonomicznego W. B. W przypadku niemożności przeprowadzenia ww. dowodów ze względu na upływ czasu, jaki minął od omawianych czynności załadunku, organ winien ponownie rozważyć, czy istnieje możliwość przeprowadzenia postępowania dowodowego pozwalającego na ustalenie okoliczności i dowodów wskazujących jednoznacznie na wpływ lub godzenie się załadowcy na powstałe naruszenie. Ponadto wskazać należy, że z treści art. 13g ust. 1b u.d.p. wynika, że to organ ma obowiązek ustalenia okoliczności i dowodów wskazujących jednoznacznie na wpływ lub godzenie się załadowcy na powstałe naruszenie. Tym samym w ocenie Sądu ww. pismo organu I instancji z dnia [...] czerwca 2013 r. wzywające stronę skarżącą do przełożenia dowodów, iż nie miała wpływu oraz nie godziła się na dokonanie przedmiotowego załadunku oraz wzywające do przedłożenia dowodów potwierdzających, iż w niniejszym przypadku kierowca kontrolowanego pojazdu został wezwany do dokonania rozładunku załadowanego pojazdu i odmówił dokonania takiej czynności, nie może zmierzać do przerzucenia z organów inspekcji transportu drogowego na stronę skarżącą ciężaru dowodowego w zakresie ustalenia okoliczności i dowodów wskazujących jednoznacznie na wpływ lub godzenie się załadowcy na powstałe naruszenie. Ponadto w ocenie Sądu przedstawienie przez organ z zaskarżonej decyzji stronie skarżącej sugerowanego trybu postępowania przy załadunku towarów stanowi przekroczenie normy art. 13g ust. 1b u.d.p, albowiem w żaden sposób nie zmierza do ustalenia okoliczności i dowodów wskazujących jednoznacznie na wpływ lub godzenie się załadowcy na powstałe naruszeniem, a stanowi niejako próbę kontroli ex ante strony skarżącej w zakresie prawidłowości przeprowadzanych załadunków. Zgodnie z wyrażoną w art. 7 k.p.a. zasadą prawdy obiektywnej organ administracji publicznej zobowiązany jest do zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą, aby w ten sposób stworzyć jej rzeczywisty obraz i uzyskać podstawę do subsumpcji wskazanego przepisu prawa. Oznacza to obowiązek działania organu z urzędu przy gromadzeniu dowodów i ustalaniu stanu faktycznego w sprawie i wskazuje na rozłożenie ciężaru dowodu w postępowaniu administracyjnym. Realizację zasady prawdy obiektywnej zapewniają przede wszystkim gwarancje zawarte w przepisach regulujących postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany: 1) podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego, 2) rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Do ustalonego w powyższy sposób stanu faktycznego organ zobligowany jest zastosować właściwą normę prawa materialnego, a następnie wydać rozstrzygnięcie, które należy uzasadnić, zgodnie z regułami wynikającymi z art. 107 § 3 k.p.a. W przedmiotowej sprawie organ powinien dowody i wynikające z nich sprzeczności ocenić z punktu widzenia art. 7, art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. i dać temu wyraz w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia. Prowadzi to do wniosku, że stanowisko organu nie zasługuje na akceptację bowiem oznacza, że stan faktyczny sprawy nie został ustalony w sposób prawidłowy gdyż nie wyjaśniono istotnych wątpliwości, które pojawiły się w toku rozpoznania sprawy i mogły mieć decydujące znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia. W konsekwencji, aby rozstrzygnięcie organu ocenić w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym pełne odniesienie do wszystkich elementów podlegających ocenie. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. Podsumowując, obowiązkiem organów inspekcji transportu drogowego będzie zatem ponowne rozpatrzenie sprawy w jej całokształcie oraz odniesienie się do wszystkich twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, z uwzględnieniem powyższych wskazań Sądu i procedury administracyjnej, którą organ jest związany, w tym wynikającego z art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. obowiązku wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego, jak również uzasadnienia decyzji zgodnie z wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. Organy dokonując prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy (o ile w zaistniałej sytuacji, wobec upływu niemal 7 lat od dnia kontroli, będzie to możliwe) i w zależności od wyników tego postępowania podejmie właściwe rozstrzygnięcia. Mając powyższe na uwadze i na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono jak w wyroku. O wykonalności uchylonej decyzji sąd orzekł na podstawie art. 152 p.p.s.a. O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło