VIII SA/Wa 492/24
WyrokWSA w Warszawie2024-09-17
Skład orzekający: Iwona Owsińska-Gwiazda, Justyna Mazur, Renata Nawrot
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy będący zapisem wymowy francuskiego zwrotu "Takie jest życie" może zostać unieważniony z powodu braku zdolności odróżniającej, wejścia do języka potocznego lub zgłoszenia w złej wierze, w kontekście usług gastronomicznych?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił, iż skarżąca nie wykazała, aby sporny znak towarowy wszedł do języka potocznego lub był zwyczajowo używany w obrocie w odniesieniu do usług gastronomicznych. Ponadto, znak został uznany za fantazyjny i zdolny do odróżniania usług, a zarzut złej wiary nie został udowodniony. Skarżąca nie przedstawiła wystarczających dowodów na poparcie swoich twierdzeń.Stan faktyczny
Skarżąca E. S. wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]", argumentując, że jest to zapis wymowy francuskiego zwrotu "Takie jest życie", który wszedł do języka potocznego, jest pozbawiony zdolności odróżniającej dla usług gastronomicznych i został zgłoszony w złej wierze. Urząd Patentowy oddalił wniosek, uznając, że skarżąca nie wykazała tych przesłanek. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Owsińska-Gwiazda, Sędziowie Sędzia WSA Justyna Mazur, Sędzia WSA Renata Nawrot (sprawozdawca), , Protokolant starszy sekretarz sądowy Magdalena Krawczyk, , po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 września 2024 r. w Radomiu sprawy ze skargi E. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 maja 2023 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę.
W dniu 22 listopada 2022 r. do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek E. S. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą [...], [...], [...] E. S. z siedzibą w J. przeciwko [...] Inc. sp. z o.o. z siedzibą w W. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...]. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 129¹ ust. 1 pkt 2, 4 oraz 6 p.w.p. Wnioskodawca uzasadniając swój wniosek podniósł, że sporny znak był już w dacie zgłoszenia do rejestracji oznaczeniem wolnym, które weszło do języka potocznego i do obrotu gospodarczego, jest to bowiem oznaczenie stanowiące zapis wymowy podstawowego wyrażenia w języku francuskim, doskonale znanego polskim odbiorcom - [...] (takie jest życie).
Zdaniem wnioskodawcy, z uwagi na powyższe oraz brak jakichkolwiek elementów graficznych, sporny znak towarowy jest pozbawiony konkretnej zdolności odróżniającej dla usług objętych zgłoszeniem. Jest to zatem oznaczenie niedystynktywne w dacie zgłoszenia go w takiej formie do ochrony. Ponadto sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony w złej wierze bowiem uprawniony zgłosił ten znak w Urzędzie Patentowym w celu uzyskania prawa wyłącznego. Wnioskodawca wskazał, że uprawniony wykorzystuje to oznaczenie w celu blokowania działalności gospodarczej innego przedsiębiorcy, nie działającego nawet w tej samej lokalizacji.
W odpowiedzi na wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy uprawniony w piśmie z dnia 9 stycznia 2023 r. wniósł o jego oddalenie. Uprawniony podniósł, że fonetyczny zapis francuskiego zwrotu "[...]" jako "[...]" nie wskazuje na żaden towar bowiem jest oderwane od jakiegokolwiek towaru. Ma zatem charakter fantazyjny w stosunku do wszystkich towarów, w tym zawartych w wykazie usług spornego znaku. Ponadto wnioskodawca w najmniejszym stopniu nie wykazał jakoby oznaczenie "[...]" weszło do języka potocznego dla jakichkolwiek towarów, w tym towarów objętych spornym znakiem. Uprawniony podniósł także, że tylko jeśli znak nie posiada zdolności odróżniającej bez względu na powód dla uzyskania ochrony konieczne jest zaopatrzenia go w istotną grafikę, która wówczas jest elementem odróżniającym. Jeśli znak słowny spełnia ustawowe warunki do uzyskania ochrony decyzja o tym, czy znak będzie posiadał grafikę leży wyłącznie w gestii zgłaszającego. Zdaniem uprawnionego również zarzut zgłoszenia spornego oznaczenia do ochrony w złej wierze jest niezasadny bowiem wnioskodawca nie wskazał na żadne okoliczności, które miałyby potwierdzać ten zarzut.
W załączniku do protokołu rozprawy wnioskodawca podtrzymał żądanie unieważnienia prawa ochronnego na słowny znak towarowy "[...]" [...], jednocześnie stwierdzając, ze stanowisko uprawnionego jest błędne.
Odnośnie do podstawy unieważnienia z art. 129¹ ust. 1 pkt 4 p.w.p. wskazał, że ww. przepis traktuje rozłącznie dwie grupy przypadków wyłączających monopolizację oznaczenia. Są to odrębne formy tzw. znaku wolnego, dlatego do zastosowania art. 129¹ ust. 1 pkt 4 p.w.p. wystarczy kwalifikacja danego oznaczenia jako znaku wolnego w jednej z dwóch ww. form. Odwołanie do języka potocznego oznacza, iż chodzi
o oznaczenia, którymi ludzie posługują się w języku, którym porozumiewamy się
w życiu codziennym. Wnioskodawca przedstawił przykłady użycia powyższego znaku.
Odnośnie do podstawy unieważnienia z art. 129¹ ust. 1 pkt 2 p.w.p., wskazał iż stwierdzenie, że sporne oznaczenie jest znakiem wolnym pozwala na przyjęcie, że oznaczenie to nie nadaje się do odróżniania usług, dla których zostało zgłoszone. Konsumenci nie są bowiem przyzwyczajeni żeby traktować tego typu wyrażenia codziennego użytku – jak "[...]" – jako oznaczenia pochodzenia jakiejkolwiek usługi (lub towaru). Polscy odbiorcy traktują to oznaczenie jako potoczny zwrot przydatny
w codzienności. W żadnym razie nie zapamiętają go jako znak towarowy. Dlatego, sporne oznaczenie jest pozbawione konkretnej zdolności odróżniającej.
Podnosząc zarzut zgłoszenia znaku towarowego (art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p.) wnioskodawca zarzucił, że znak nie może być rozpatrywany i odnoszony wyłącznie do określonych, typowych jej postaci, lecz musi uwzględniać wszystkie okoliczności danej sprawy. Jako jedną z istotnych okoliczności przy ocenie złej wiary w zgłoszeniu TS wskazuje m.in. strategię handlową w jaką wpisuje się dokonanie zgłoszenia oraz chronologię wydarzeń dotyczącą zgłoszenia spornego oznaczenia. Zdaniem wnioskodawcy zgłoszenie spornego znaku jest wynikiem obrania przez uprawnionego nieuczciwej strategii ochrony stosowanych oznaczeń.
Na rozprawie przeprowadzonej w dniu 25 kwietnia 2023 r. wnioskodawca podtrzymał żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Wnioskodawca wskazał, że przedstawił liczne materiały potwierdzające, iż sporne oznaczenie stanowi zapis wymowy bardzo znanego i popularnego zwrotu pochodzącego z języka francuskiego odnoszącego się do sytuacji, że trzeba przyjąć sprawy takimi jakie są. Zdaniem wnioskodawcy, z dowodów tych wynika, że określenie to, na długo przed datą zgłoszenia było i nadal jest powszechnie stosowane w polskim języku pisanym i mówionym. Wyjaśnił, że przedstawił dowody na stosowanie spornego określenia od dawna w różnych branżach na terytorium Polski, w tym branży gastronomicznej. Sporne oznaczenie w jego ocenie jest znakiem wolnym, w związku
z tym nie nadaje się do odróżnienia usług, dla których zostało zgłoszone. Konsumenci nie są bowiem przyzwyczajeni, żeby traktować tego typu wyrażenie codziennego użytku - jak "[...]’ - jako oznaczenie pochodzenia jakiejkolwiek usługi lub towaru. Wręcz przeciwnie, polscy odbiorcy traktują to oznaczenie jako potoczny zwrot przydatny
w codzienności. Zdaniem wnioskodawcy, w żadnym razie nie zapamiętają go jako znak towarowy. W ocenie wnioskodawcy, sporny znak towarowy, jako znak wolny, niezmiernie prosty, bez żadnych dodatkowych elementów fantazyjnych (np. graficznych] - jest niezdolny do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest wskazywanie pochodzenia usługi z jednego i tego samego przedsiębiorstwa. Podniósł, że zgłoszenie spornego znaku obejmuje określenie kwalifikowane jako znak wolny, który winien być dostępny dla ogółu zainteresowanych. Zdaniem wnioskodawcy, uprawniony co najmniej powinien był wiedzieć, że ubiega się o monopolizację znaku, którym mogą być zainteresowani inni uczestnicy obrotu. Wskazał też, że uprawniony dąży do zablokowania używania oznaczenia wolnego przez inne podmioty poprzez wysyłanie pism informujących o rejestracji spornego oznaczenia do podmiotów zainteresowanych używaniem tego oznaczenia.
Uprawniony podtrzymał wniosek o oddalenie wniosku o unieważnienie. Zdaniem uprawnionego trudno uznać pojęcie "[...]" za przydatne w obrocie gospodarczym. Wskazał, iż określenia takie jak: "ok", "cool", "super" czy "ekstra" nie mają zdolności odróżniającej z innych powodów niż wolny charakter. Uprawniony podniósł, że
w rozpatrywanej sprawie nie zostały przedstawione dowody, żeby oznaczenie "[...]" było zwyczajowo używane w praktyce handlowej. W ocenie uprawnionego słowo "landrynka" czy "krówka" jest oznaczeniem opisowym dla cukierków, co nie oznacza, że nie mają one zdolności odróżniającej w odniesieniu do innych towarów.
Decyzją z dnia 23 maja 2023 r., nr [...], Urząd Patentowy RP (dalej także Kolegium Orzekające), działając w oparciu o art. 129¹ ust. 1 pkt 2 i pkt 4 oraz art. 129¹ ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tj. Dz.U. 2021 r., poz. 324, dalej p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]"
i przyznał [...] INC sp. z o.o. z siedzibą w W. od E. S. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą [...] u S. z siedzibą w J. kwotę 1 600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uzasadniając decyzję, w tym zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem ww. przepisu, Kolegium stwierdziło, iż wnioskodawca podniósł, że sporne oznaczenie "[...] stanowi zapis wymowy francuskiego wyrażenia "[...]", które w tłumaczeniu na język polski oznacza "Takie jest życie"
i w taki sposób może być rozumiane przez polskich odbiorców. W ocenie Kolegium Orzekającego to za mało, żeby uznać je za oznaczenie wolne. Jak wskazano, w świetle ugruntowanego orzecznictwa krajowego i unijnego dla zastosowania przeszkody udzielenia prawa ochronnego z art, 129¹ ust. 1 pkt 4 p.w.p., wymagane jest bowiem wykazanie, że oznaczenie weszło do języka potocznego lub jest rozpowszechnione
w obrocie względem konkretnych towarów i/lub usług będących przedmiotem zgłoszenia (wyrok TS z dnia 4 października 2001 r., C-517/99, Merz § Kretl GmbH § Co., pkt 31), przy czym decydujące znaczenie, dla takiego uznania ma opinia docelowego kręgu odbiorców określonego towaru lub usługi. Tym docelowym kręgiem odbiorców mogą być, w zależności od towaru lub usługi, zarówno konsumenci (zob. wyrok SPI z dnia 16 marca 2006 r., T-322/03, Telefon & Buch v. OHIM - Herold Business Data, znak WEISSEN SEITEN, pkt 50), jak i końcowi odbiorcy będący profesjonalistami (zob. wyrok SP1 z dnia 5 marca 2003 r., T-237/01, Alcon Inc. v. OHIM, pkt 42 oraz postanowienie TS w tej sprawie z dnia 5 października 2004 r., C-192/03P, Alcon Inc. v. OHIM, EU:C;2004;587, pkt 30). W związku z tym, że sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania usług w klasie 43, tj.: usług zaopatrzenia
w żywność i napoje; usług barowych, usług restauracyjnych; barów szybkiej obsługi [snack-bary]; restauracji samoobsługowych; obsługi gastronomicznej z własnym zapleczem, produktami i transportem Kolegium Orzekające uznało, że decydujące znaczenie w tej sprawie powinna mieć opinia ogółu polskich konsumentów. Po analizie materiału dowodowego przedłożone w niniejszej sprawie w postaci:
wydruków z Internetu dotyczących znaczenia określenia "[...]/"[...]";
zrzutów ekranu z portalu Youtube dotyczących przeboju "[...]";
zrzutów ekranu z przeglądarki internetowej prezentujących przykłady stosowania znaku "[...]" dla różnych towarów/usług na rynku;
wydruku z internetowego słownika języka polskiego z wpisami polskich odbiorców z okresu 2007-2017;
wydruku z portalu "[...].pl " z wpisem z dnia 7 sierpnia 2017 r.;
wydruku z portalu [...].pl z wpisem z dnia 7 sierpnia 2018 r.;
wydruku ze strony internetowej uprawnionego ukazującej jej treść w dniu 15 grudnia 2020 r.
Urząd Patentowy stwierdził, iż w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca nie zdołał wykazać, żeby stanowiące sporny znak słowo "[...]" było postrzegane przez polskich konsumentów jako oznaczenie, które weszło do języka potocznego lub zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych w odniesieniu do którejkolwiek z ww. usług do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy. Zdaniem Kolegium Orzekającego nie świadczą o tym przedłożone przez wnioskodawcę dowody, w szczególności dowód nr 3 stanowiący przykłady stosowania oznaczenia "[...]" dla różnych towarów i usług. Niezależnie bowiem od tego, że ww. dowód pochodzi z daty późniejszej niż data zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, okoliczność stosowania tego oznaczenia przez różnych przedsiębiorców dla różnych towarów i usług w tym usług gastronomicznych jest niewystarczające, żeby uznać je za oznaczenia wolne. Decydujące znaczenie dla takiego uznania ma bowiem opinia konsumentów o tym oznaczeniu w odniesieniu do ww. usług, tj. czy jest ono przez nich postrzegane jako oznaczenie wolne w odniesieniu do tych usług.
Wskazano, że dowód nr 1 i 2 wskazują na fakt, że w polskiej przestrzeni publicznej występuje zwrot "[...]/"[...]", nie wskazuje jednak na podnoszoną przez wnioskodawcę okoliczność, że sporne oznaczenie przez to należy uznać jako oznaczenie wolne, które nie powinno podlegać monopolizacji przez jakiegokolwiek przedsiębiorcę. Również dowody nr 4,5 i 6 wskazują na okoliczność faktyczną, że określenie "[...]" jest używane nie tylko wśród dorosłych konsumentów, ale również używane jest przez młodzież. Natomiast dowód nr 7, który jest z dowodem po dacie zgłoszenia spornego oznaczenia, wskazuje na użycie przez uprawnionego spornej wersji określenia "[...]" wraz z jego tłumaczeniem oraz własną interpretacją, wskazującą na charakter miejsca jakie oferuje uprawniony ze spornego oznaczenia. W ocenie Kolegium Orzekającego, z przedłożonych przez wnioskodawcę dowodów nie wynika zaś, żeby ogół polskich konsumentów postrzegał słowo "[...]" jako wolne w odniesieniu do którejkolwiek z ww. usług do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy.
Jak wynika z uzasadnienia decyzji, Kolegium nie podzieliło stanowiska wnioskodawcy, zgodnie z którym sporny znak nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów dla oznaczania których zostało zgłoszone (art. 129¹ ust. 1 pkt 2 p.w.p.). Zdaniem Kolegium, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowo-administracyjnym "dostatecznych znamion odróżniających nie posiadają takie oznaczenia, które nie pozwalają zindywidualizować towaru, jako pochodzącego z konkretnego źródła. Przy ocenie zdolności odróżniającej należy brać pod uwagę z jednej strony charakterystyczną postać samego oznaczenia, a z drugiej to owa postać oznaczenia zapewnia nabywcy trafność wyboru ze względu na pochodzenie towaru".
Uzasadniając zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy
z naruszeniem ww. przepisu wnioskodawca podniósł, że sporne oznaczenie "[...]" stanowi zapis wymowy francuskiego wyrażenia "[...]", które w tłumaczeniu na język polski oznacza "Takie jest życie" oraz nie posiada jakichkolwiek elementów graficznych, które jako takie pozbawione jest konkretnej zdolności odróżniającej dla usług objętych zgłoszeniem. Odnosząc się do powyższego Kolegium Orzekające podzieliło stanowisko wnioskodawcy, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia ze słownym znakiem będącym zapisem francuskiego zwrotu "[...]" w spolszczonej postaci poprzez zapisanie jego wymowy tj. "[...]". Urząd Patentowy uznał jednak, że sporny znak towarowy "[...]" jest oznaczeniem fantazyjnym w stosunku do usług do oznaczania których został przeznaczony, tj. usług zaopatrzenia w żywność i napoje; usług barowych, usług restauracyjnych; barów szybkiej obsługi [snack-bary]; restauracji samoobsługowych; obsługi gastronomicznej z własnym zapleczem, produktami i transportem (klasa 43) i jako takie nadaje się do odróżniania tych usług od usług innych przedsiębiorców na tym samym rynku.
W ocenie Organu wnioskodawca nie wykazał, że odbiorcy nie będą postrzegać słownego oznaczenia [...] jako znaku towarowego w odniesieniu do ww. usług. Powyższego nie potwierdzają ogólne twierdzenia wnioskodawcy, że odbiorcy odbierają spolszczoną wersję zwrotu "[...]" jako wyrażenie codziennego użytku czy też przydatny zwrot w codzienności, który bez żadnych dodatkowych elementów fantazyjnych (np. graficznych) jest niezdolny do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest wskazywanie pochodzenia usługi z jednego i tego samego przedsiębiorstwa.
Odnosząc się do kolejnego zarzutu podniesionego przez wnioskodawcę
a mianowicie, że zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy
z naruszeniem art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p., Kolegium stwierdziło, że obowiązujące prawo nie zawiera definicji złej lub dobrej wiary. Uzasadniając zgłoszenie spornego znaku towarowego w złej wierze wnioskodawca podniósł, że uprawniony mając wiedzę o charakterze znaku (jako zapisu wymowy w języku polskim, podstawowego wyrażenia z języka francuskiego) zgłosił ten w Urzędzie Patentowym w celu uzyskania prawa wyłącznego. Co więcej, wykorzystuje to oznaczenie w celu blokowania działalności gospodarczej innego przedsiębiorcy, nie działającego nawet w tej samej lokalizacji. Okoliczności te, w tym naganność postępowania uprawnionego, organ powinien ocenić w kontekście całokształtu ustalonego stanu faktycznego sprawy.
Odnosząc się do twierdzenia wnioskodawcy, Kolegium wyjaśniło, że aby udowodnić złą wiarę zgłaszającemu znak należy wykazać, że oprócz posiadania przez niego wiedzy o istnieniu i używaniu przez inny podmiot takiego samego lub podobnego znaku do spornego znaku towarowego miały miejsce także inne okoliczności, świadczące o nieuczciwości zgłaszającego w stosunku do innego przedsiębiorcy. Chodzi o takie okoliczności, które jednoznacznie potwierdzają, że zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe.
W ocenie Kolegium Orzekającego w przedmiotowej sprawie wnioskodawca nie wykazał istnienia takich okoliczności towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku towarowego, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego ze spornego prawa ochronnego. Powoływanie się przez wnioskodawcę na fakt, że uprawniony zgłosił do ochrony znak towarowy będący, w ocenie wnioskodawcy, oznaczeniem wolnym i niedystynktywnym jest niewystarczające do wykazania złej wiary w zgłoszeniu spornego oznaczenia do ochrony. Wynika to z faktu, że sporne oznaczenie nie jest oznaczeniem wolnym ani niedystynktywnym i w ocenie Kolegium Orzekającego nadaje się do sygnowania usług do oznaczania, których został on zgłoszony.
Reasumując zdaniem Urzędu Patentowego sam fakt posiadania wiedzy
o istnieniu, jak twierdzi wnioskodawca, oznaczenia wolnego nie może świadczyć o złej wierze uprawnionego w zgłoszeniu spornego oznaczenia bowiem Kolegium uznało, że w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z oznaczeniem wolnym. Wystosowane zaś przez uprawnionego żądanie zaprzestania używania tego oznaczenia przez wnioskodawcę należy do prerogatyw związanych z uzyskaniem prawa ochronnego na znak towarowy, tym samym także takie żądanie wnioskodawcy nie przemawia za istnieniem złej wiary po stronie uprawnionego w chwili zgłoszenia spornego oznaczenia.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżąca zaskarżając w całości decyzję Urzędu Patentowego z dnia 23 maja 2023 r., [...] wniosła o jej uchylenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Rozstrzygnięciu organu zarzuciła:
I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.), a mianowicie art. 7, 77 § 1, 80
i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne i dowolne ustalenia faktyczne, pominięcie materiału dowodowego oraz uzasadnienie skarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej w zakresie w jakim organ administracji:
1) błędnie przyjął, że dla kwalifikacji spornego znaku jako znaku wolnego (art. 1291 ust. 1 pkt 4 p.w.p.) nie mają znaczenia materiały przedstawione przez Skarżącego, potwierdzające, iż sporne oznaczenie (stanowiące zapis wymowy bardzo znanego i popularnego zwrotu pochodzącego z języka francuskiego) na długo przed datą zgłoszenia było - i nadal jest - powszechnie stosowane w polskim języku pisanym
i mówionym;
2) błędnie przyjął, że dla ww. kwalifikacji nie mają znaczenia, przedstawione przez Skarżącego, przykłady stosowania znaku "[...]" dla różnych towarów lub usług na rynku, sprzed daty zgłoszenia spornego znaku;
3) wadliwie porównał sporny znak do znaków "[...]" i "[...]", podnosząc, że występowanie tych znaków w obrocie dowodzi ich pierwotnej zdolności odróżniającej,
w rozumieniu art. 129¹ ust. 1 pkt 4 p.p.w. - i tak samo miałoby być w przypadku spornego znaku;
4) wadliwie ocenił okoliczności, które - postrzegane łącznie - przemawiały za stwierdzeniem złej wiary w zgłoszeniu znaku, tj, to, że a) w dacie zgłoszenia Uczestnik co najmniej powinien był wiedzieć, że monopolizuje znak, którym mogą być zainteresowani inni uczestnicy obrotu; b) na podstawie rejestracji spornego znaku Uczestnik dąży do zablokowania używania oznaczenia wolnego przez inne podmioty; ej Uczestnik przez lata nie wykazał dbałości o ochronę [rejestrację) znaku "[...]", czym pokazywał innym uczestnikom obrotu, że nie zależy Mu na tym oznaczeniu;
II. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a), a mianowicie:
1) art. 129¹ ust. 1 pkt 4 p.w.p. poprzez błędną interpretację, a to poprzez pominięcie, że ww. norma obejmuje dwie odrębne formy znaku wolnego, a mianowicie przypadki, gdy oznaczenie składa się wyłącznie z elementów, które a) weszły do języka potocznego albo b) są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych, a do zastosowania ww. normy wystarczy kwalifikacja danego oznaczenia jako znaku wolnego w jednej z dwóch ww. form;
2) art. 129¹ ust. 1 pkt 4 p.w.p. poprzez błędną interpretację, a to poprzez wadliwe przyjęcie, że dla kwalifikacji znaku jako wolnego nie ma znaczenia stosowanie tego oznaczania przez różnych przedsiębiorców dla różnych towarów i usług, ponieważ "decydujące znaczenie dla takiego uznania ma opinia konsumentów o tym oznaczeniu w odniesieniu do ww. usług tj. czy jest ono przez nich postrzegane jako oznaczanie wolne w odniesieniu do tych usług", co w praktyce jest równoznaczne
z wprowadzeniem bardzo daleko idącego i niewspółmiernego obowiązku dowodowego, sprzecznego z orzecznictwem unijnym i krajowym;
3) art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p. poprzez błędne zastosowanie, a to poprzez nienależyte uwzględnienie okoliczności stanu faktycznego, które przemawiały za oceną złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku na podstawie całokształtu okoliczności stanu faktycznego [tj. zaniechanie całościowej oceny złej wiary).
W uzasadnieniu skargi Skarżąca szczegółowo rozwinęła postawione zarzuty podtrzymując w znacznej mierze argumentację wyrażoną we wniosku o unieważnienie przedmiotowego znaku towarowego, jak również w pismach składanych w toku postępowania.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2492) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r. poz. 1634 ze zm., dalej: "p.p.s.a."), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi.
Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego RP oddalająca wniosek E. S. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą [...] u S. [...] E. S. z siedzibą w J. przeciwko [...] INC sp. z o.o. z siedzibą w W., o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...]" o numerze [...], na podstawie art. 129¹ ust. 1 pkt 2
i 4 oraz art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że decyzja ta zapadła po rozpoznaniu sprawy w postępowaniu spornym. Z przepisów regulujących to postępowanie wynika, że jest ono oparte na zasadzie kontradyktoryjności, uwzględniającej zasadę dyspozycyjności stron postępowania. To strony wyznaczają kierunek (i ramy materialnoprawne) toczącego się postępowania, przedstawiając twierdzenia i dowody na ich poparcie służące ustaleniu faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a organ opiera się na dokumentacji przedstawionej przez spierające się strony, jak też na argumentacji podniesionej podczas rozprawy. Innymi słowy organ nie dokonuje samodzielnie rekonstrukcji stanu sprawy, a jedynie zajmuje stanowisko dotyczące argumentacji prezentowanej przez strony postępowania. Natomiast Urząd Patentowy jest zobligowany, stosownie do art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., do oceny zgromadzonego materiału dowodowego i na jej podstawie poczynienia stosownych ustaleń faktycznych, jak i oceny prawnej. Ciężar dowodu spoczywający na stronach
(także na mocy art. 255² ust. 2 i art. 255³ ust. 3 p.w.p.) oraz specyfika postępowania spornego zwalnia organ z obowiązku wykazywania inicjatywy dowodowej. Zatem dowody na okoliczności podnoszone przez dana stronę powinny być przez nią przedłożone. Zasada oficjalności postępowania dowodowego w postępowaniu spornym doznaje w świetle powyższego ograniczeń. Oznacza to, że przepisy k.p.a. stosuje się jedynie wtedy i w takim zakresie, gdy brak jest regulacji dotyczących postępowania spornego w p.w.p. (por. wyroki NSA z 2 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 4103/16; 3 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 1537/18; 23 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2966/14; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
W sytuacji zatem, gdy wnioskodawca nie wykazał, że zaistniały określone we wniosku przesłanki materialnoprawne do unieważnienia prawa dochodzi do oddalenia wniosku (por. wyrok NSA z 21.06.2016 r. II GSK 508/15).
W sprawie niniejszej Urząd Patentowy uznał, że Skarżąca nie wykazała zasadności postawionych zarzutów tj. art. 129¹ ust. 1 pkt 2, pkt 4 i pkt 6 p.w.p. Z taką oceną nie zgodziła się Skarżąca, zarzucając w skardze naruszenie przepisów postępowania oraz naruszenie prawa materialnego (art. 129¹ ust. 1 pkt 4 i art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p.
Jak wskazano, cechy postępowania spornego nie nakładają na Urząd Patentowy RP obowiązku poszukiwania dowodów w sprawie, ale niewątpliwie zobowiązują organ do szczególnie dogłębnego, wnikliwego przeanalizowania i oceny dowodów przedstawionych mu przez strony postępowania – Wnioskodawcę i Uprawnionego - co winno znaleźć wyraźne i niebudzące wątpliwości odzwierciedlenie w treści uzasadnienia decyzji, stosownie do wymogu wynikającego z art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, (dalej: "k.p.a.").
Poczynione przez organ wnioski i oceny odpowiadają dyspozycji przepisów art. 129¹ ust. 1 pkt 2, pkt 4 w zw. z art. 120 ust. 1 p.w.p., stanowiących w sprawie materialnoprawną podstawę podjętego rozstrzygnięcia. Prawidłowo także organ orzekł o niewykazaniu w sprawie przesłanki zgłoszenia w złej wierze wynikającej z art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p.
Funkcją każdego znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów pochodzących od innych przedsiębiorstw, co wprost wynika z definicji znaku towarowego zawartej w art. 120 ust. 1 p.w.p.
Zdolność ta przejawia się w tym, że znak towarowy nie może wprowadzać uczestników obrotu w błąd co do pochodzenia towarów. Znakiem towarowym może być zatem wyłącznie oznaczenie, do używania którego można przyznać prawo wyłącznie jednemu podmiotowi, gwarantując jednocześnie prawo do swobodnego dostępu pozostałym uczestnikom obrotu gospodarczego do oznaczeń ogólnoinformacyjnych.
W tym znaczeniu znak towarowy pozwala odbiorcy rozpoznać towary objęte prawem wyłącznym jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie tych towarów, od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw. Posiadanie przez znak towarowy dostatecznych znamion odróżniających jest zatem podstawową przesłanką oceny przy udzielaniu prawa ochronnego na konkretne oznaczenie, jak również przy próbie wzruszenia takiego prawa.
Stosownie do art. 129¹ ust. 1 pkt 2 p.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone (pkt 2 ust. 1 art. 129¹), składa się wyłącznie z elementów, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (pkt 4 ust. 1 art. 129¹), zostało zgłoszone w złej wierze (art. 129¹ ust. 1 pkt 6p.w.p.)
Zacytowane powyżej przepisy dotyczą bezwzględnych przeszkód udzielenia prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie. Sąd wskazuje, że unormowania powyższe należy interpretować w ten sposób, że oznaczenie powinno posiadać na tyle charakterystyczną formę, by być w stanie zwrócić uwagę odbiorców i zidentyfikować oznaczany nim towar lub świadczoną usługę jako pochodzące z konkretnego źródła. Ocena zdolności odróżniającej oznaczenia powinna uwzględniać zwykłe warunki obrotu rozumiane jako możliwość pełnienia przez znak podstawowej jego funkcji, jaką jest wskazywanie na pochodzenie towaru od określonego przedsiębiorcy. Oceny dostatecznych znamion odróżniających dokonuje się zawsze przy uwzględnieniu towarów i usług do oznaczania, których przeznaczony jest dany znak (wyrok NSA
z dnia 14 grudnia 2001 r., sygn. akt II S.A. 3446/01).
Zgodzić się należy z organem, że sporny znak towarowy, będący zapisem francuskiego zwrotu "[...]" w spolszczonej postaci poprzez zapisanie jego wymowy "[...]", znaczące w tłumaczeniu na język polski "Takie jest życie", nie posiada zdolności odróżniającej dla usług objętych zgłoszeniem, jednak jak trafnie określił Urząd Patentowy sporny znak towarowy jest oznaczeniem fantazyjnym
w stosunku do usług do oznaczania których został przeznaczony, tj. usług zaopatrzenia w żywność i napoje, usług barowych, restauracyjnych ... (klasa 43).
Sąd podziela stanowisko Kolegium Orzekającego co do tego, że wnioskodawca nie wykazał, że odbiorcy nie będą postrzegać oznaczenia [...] jako znaku towarowego w odniesieniu do ww. usług.
Zatem, aby odmówić oznaczeniu konkretnej zdolności odróżniającej musi ono mieć wystarczająco bezpośredni i konkretny związek z towarami czy usługami, do oznaczania których zostało przeznaczone. Za pozbawione dostatecznych znamion odróżniających winno być uznane oznaczenie, które składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru lub usługi, ich pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności.
Wnioskodawca występujący o unieważnienie prawa ochronnego powinien wskazać, jakie warunki uzyskania prawa nie zostały spełnione, wyznaczając w ten sposób granice badania sprawy przez Urząd Patentowy, co potwierdza treść art. 255 ust. 4 p.w.p. Na wnioskodawcy spoczywa ciężar udowodnienia, że wskazane okoliczności istotnie zachodzą. Należy pamiętać, że prawo ochronne na znak towarowy to prawo majątkowe (jest dziedziczne i zbywalne, wchodzi w skład mienia w rozumienia art. 44 k.c.), tak więc ingerencja organu w tę sferę chronionych prawem uprawnień musi mieć poważne podstawy.
Organ szczegółowo odniósł się do przedstawionych dowodów przez wnioskodawcę i słusznie stwierdził, że dowody te nie wskazują, aby ogół polskich konsumentów postrzegał słowo "[...]" jako wolne w odniesieniu do którejkolwiek
z ww. usług do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy. Dowody te zostały omówione (strona 5-6 decyzji).
Zadaniem skarżącej było wykazanie podnoszonych w sprawie okoliczności na dzień zgłoszenia spornego znaku. W niniejszej sprawie organ ocenił wartość dowodów zgłoszonych przez skarżącą i uznał, że nie potwierdzają one zarzutów podważających rejestrację spornego oznaczenia. Przedłożone bowiem dowody w ograniczonym stopniu dotyczą okresu sprzed rejestracji znaku, a ich wartość jest znikoma. Słusznie stwierdził zatem Urząd Patentowy, że w sprawie niniejszej wnioskodawca nie wykazał aby sporny znak, słowo [...] było postrzegane przez polskich konsumentów jako oznaczenie, które weszło do języka potocznego lub zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych w odniesieniu do którejkolwiek z ww. usług, do oznaczenia których przeznaczony jest sporny znak towarowy.
Dowód nr 1 i nr 2 przedłożony przez wnioskodawcę wskazuje na fakt, że
w polskiej przestrzeni publicznej występuje zwrot "[...]"/[...], nie mniej nie można się zgodzić ze stanowiskiem wnioskodawcy że sporne oznaczenie przez to jest oznaczeniem wolnym, które jak słusznie podniósł organ nie powinno podlegać monopolizacji przez kogokolwiek (przedsiębiorcę).
Z kolei dowód nr 3 stanowi o możliwościach i przykładach stosowania oznaczenia "[...]" dla różnych towarów, branż, usług. Sąd całkowicie podziela pogląd Urzędu Patentowego, że okoliczność stosowania tego oznaczenia przez różnych przedsiębiorców dla różnych towarów i usług w tym także dla usług gastronomicznych (czy modowych) jest niewystarczające, żeby uznać je za oznaczenie wolne. Prawidłowo wskazał organ, że decydujące znaczenie dla takiego uznania będzie miała opinia konsumentów o tym oznaczeniu w odniesieniu do ww. usług, tj. czy konsumenci postrzegają jako oznaczenie wolne w odniesieniu do tych usług. To z kolei nie zostało wykazane przez wnioskodawcę. Skarżąca jednostkowo przedstawiła wydruk [...] (z daty 23.07.2029 r.) i [...]: Modny butik damski( z datą 28.04.2020 r.).
Wreszcie dowody załączone przez wnioskodawcę jako nr 4, 5 i 6, pokazują używanie określenia "[...]" nie tylko przez dorosłych konsumentów ale również przez młodzież. Nie świadczy to o tym, aby uznać oznaczenie za wolne. Dowody te nie były szerzej argumentowane przez Skarżącą.
Z kolei dowód nr 7 (dowód po dacie zgłoszenia spornego znaku) wskazuje jak podał Urząd Patentowy - na użycie przez uprawnionego spornej wersji określenia "[...]" wraz z jego tłumaczeniem oraz własną interpretacją, wskazująca na charakter miejsca jakie oferuje uprawniony i z tym stwierdzeniem Sąd się zgadza. Skarżąca nie przedstawiła innych dowodów. Brak możliwości wykazania określonych okoliczności przekłada się w tej sytuacji na brak podstaw podważenia spornej rejestracji.
Urząd Patentowy zasadnie stwierdził, że sporny znak towarowy "[...]" jest oznaczeniem fantazyjnym w stosunku do usług do oznaczenia których został przeznaczony to jest dla usług restauracyjnych.
Odnośnie złej wiary, wskazać trzeba, że również ta okoliczność podlegała wykazaniu na dzień zgłoszenia spornego oznaczenia. W sprawie nie ma jednak dowodu na to, że przy zgłoszeniu znaku towarzyszył uprawnionej inny zamiar -
w szczególności naganny - niż uzyskanie ochrony prawnej.
Do przyjęcia, że zgłoszenia dokonano w złej wierze nie wystarcza tylko wiedza zgłaszającego o używaniu danego oznaczenia przez inny podmiot, ale i zamiar zgłaszającego, Chodzi o naganny zamiar zgłaszającego z punktu widzenia zasad uczciwości, który wiedząc, że przejmuje cudze oznaczenie, chce je wykorzystać nie po to, by sygnować nim określone towary lub usługi, lecz po to, by uzyskać kontrolę nad czynieniem tego przez tych, którzy autentycznie chcieliby to robić. Ten nieuczciwy zamiar jest przez to łączony głównie ze spekulacyjnym celem zgłoszenia znaku (bez zamiaru używania znaku, a po to, by uzyskać korzyści od podmiotu posiadającego znak) bądź w każdym razie z dążeniem do uzyskania przez zgłaszającego profitów
z zezwoleń na używanie tego znaku wydanych dla innych podmiotów. Nieuczciwość
w zgłoszeniu znaku może też polegać na zamiarze w ogóle blokowania bądź ograniczania korzystania ze znaku zgłaszającego przez inne zainteresowane osoby (por. wyroki NSA z: 11 października 2022 r., sygn. akt II GSK 824/19; 3 czerwca 2022 r., sygn. akt II GSK 28/19; 18 sierpnia 2020 r., sygn. akt II GSK 493/20; 3 września 2013 r., sygn. akt II GSK 912/12; opubl. podobnie jak niżej cytowane orzeczenia: orzeczenia.nsa.gov.pl).
W wyroku II GSK 1697/23 z 21 marca 2024 r., NSA stwierdził, cyt.: "Nieuczciwy zamiar, jak podkreśla się w doktrynie i judykaturze, powinien wystąpić w momencie zgłoszenia znaku do rejestracji. Niemniej o takim zamiarze należy wnioskować na podstawie całościowej oceny stanu faktycznego danej sprawy, uwzględniając wszystkie istotne czynniki w niej występujące, a przy tym istniejące nie tylko w chwili dokonywania zgłoszenia, lecz także przed, jak i po dacie zgłoszenia znaku. W każdym razie granicą okresu branego pod uwagę jest zasadniczo data rejestracji znaku, tym bardziej, że
w czasie dzielącym zgłoszenie od rejestracji zgłaszający może podejmować działania formalne względem znaku. Nie wyklucza się jednak, że o złej wierze mogą nie tyle świadczyć, ile ją potwierdzać okoliczności mające miejsce już nawet po powyższej dacie. To rozciągnięcie czasowe perspektywy badania nieuczciwości zamiaru zgłaszającego jest uzasadnione zasadniczą subiektywnością analizowanej przesłanki, która wymaga weryfikacji poprzez konfrontację z obiektywnymi okolicznościami konkretnej sprawy. Im szersza jest ta perspektywa, tym pełniejsza i bardziej wiarygodna jest ta weryfikacja. Zresztą argumenty za trafnością takiego podejścia można znaleźć
w orzecznictwie, według którego badanie złej wiary powinno przebiegać w zakresie na tyle szerokim, jaki jest dopuszczalny i uzasadniony okolicznościami danej sprawy (por. wyrok NSA z: 14 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 287/15; 17 września 2015 r., sygn. akt II GSK 1655/14; 21 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1912/14; w sprawie II GSK 824/19; K. Szczepanowska–Kozłowska (w:) System prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej tom 14b, pod red. R. Skubisza; C.H.BECK 2012, s.618-621)."
Przy ocenie złej wiary organ bierze przede wszystkim pod uwagę zachowanie się zgłaszającego znak towarowy, które nosi znamiona działania nieuczciwego czy sprzecznego z dobrymi obyczajami. W kontrolowanej sprawie takie okoliczności nie zostały wykazane. Uzasadniając zgłoszenie spornego znaku towarowego w złej wierze wnioskodawca podniósł, że uprawniony mając wiedzę o charakterze znaku (zapis wymowy w języku polskim) zgłosił ten znak w Urzędzie Patentowym w celu prawa wyłącznego, a więc zablokowania dla innych przedsiębiorców. Ponadto jak twierdzi wnioskodawca wykorzystuje to oznaczenie w celu blokowania działalności gospodarczej innego przedsiębiorcy, który nie działa w tej samej lokalizacji. Za prawidłową Sąd uznał ocenę Urzędu patentowego w kwestii uzasadnienia co do naruszenia art. 129¹ ust. 1 pkt 6 p.w.p.
Z kolei odnosząc się do zarzutu błędnego porównania znaków P. i A., to sama okoliczność, że w ocenie skarżącej organ wadliwie porównał sporny znak towarowy do znaków P. i A. nie dowodzi i nie przekreśla prawidłowego stanowiska Urzędu Patentowego i dokonanej oceny organu w zaskarżonej sprawie.
Zauważyć tu bowiem należy, że organ podzielił stanowisko skarżącej co do okoliczności, że znak nie posiadający jakichkolwiek elementów graficznych, pozbawiony jest konkretnej zdolności odróżniającej dla usług objętych zgłoszeniem, przy czym zwrócono uwagę na jego oznaczenie fantazyjne w stosunku do usług do oznaczenie których został przeznaczony.
Zdaniem Sądu Kolegium prawidłowo przyjęło, że w sprawie nie wykazano żadnych okoliczności świadczących o nieuczciwości uprawnionego w stosunku do innych przedsiębiorców. W kategoriach nagannego zamiaru w dacie dokonywania zgłoszenia nie można także ocenić kroków prawnych podjętych przez uprawnioną,
w celu ochrony swoich praw związanych z udzieloną ochroną na sporny znak, nawet jeżeli w ocenie strony Skarżącej żądania uprawnionej sięgają zbyt daleko.
Konkludując Urząd Patentowy wyczerpująco wyjaśnił wszystkie istotne dla oceny podjętego rozstrzygnięcia okoliczności stanu faktycznego i prawnego sprawy, posługując się argumentacją, która - w ocenie Sądu - ma podstawę w przepisach ustawy Prawo własności przemysłowej (p.w.p.) zaś argumentacja ta nie wywołuje zastrzeżeń Sądu.
Za nieskuteczną należało uznać próbę podważenie tych ustaleń przedstawioną w obrębie zarzutu obejmującego naruszenie art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. Podkreślić należy, że przedstawiony materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie tezy o istnieniu bezwzględnych przeszkód rejestracji spornego znaku towarowego.
Dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło