II SA/Wr 465/17

WyrokWSA we Wrocławiu2017-09-22

Skład orzekający: Halina Filipowicz-Kremis, Olga Białek, Zygmunt Wiśniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która opuściła miejsce pobytu stałego, ale nie podjęła skutecznych kroków prawnych w celu powrotu do lokalu, może zostać wymeldowana, mimo twierdzenia o utrudnianiu jej zamieszkiwania?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przesłanka opuszczenia miejsca pobytu stałego w rozumieniu przepisów o ewidencji ludności jest spełniona, gdy opuszczenie to ma charakter trwały i dobrowolny. Nawet jeśli osoba została usunięta z lokalu wbrew jej woli, ale nie podjęła skutecznych kroków prawnych umożliwiających powrót, wymeldowanie jest dopuszczalne, ponieważ utrzymywanie fikcji meldunkowej narusza sens i wiarygodność ewidencji ludności. W analizowanej sprawie skarżący nie podjął takich kroków, co potwierdza dobrowolność i trwałość opuszczenia lokalu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymeldowania J.M. z miejsca pobytu stałego. Organ pierwszej instancji orzekł o wymeldowaniu, co zostało utrzymane w mocy decyzją Wojewody. Skarżący twierdził, że po śmierci matki zaczął mieć utrudniany dostęp do lokalu przez siostrę i siostrzenicę, co uniemożliwia mu zamieszkiwanie. Podnosił również zarzuty proceduralne dotyczące naruszenia praw strony w postępowaniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę, uznając, że przesłanki do wymeldowania zostały spełnione.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Halina Filipowicz-Kremis (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Olga Białek Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski Protokolant: Starszy asystent sędziego Katarzyna Grott po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 22 września 2017 r. sprawy ze skargi J.M. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie wymeldowania z miejsca pobytu stałego oddala skargę w całości. Decyzją Burmistrza Gminy T. nr [...] z dnia [...] r. orzeczono o wymeldowaniu skarżącego z miejsca pobytu stałego w lokalu przy ul. [...] w T.. Od tej decyzji J.M. złożył w ustawowym terminie odwołanie do Wojewody D.. W odwołaniu podniósł, iż wprawdzie opuszcza miejsce pobytu stałego przez kilka dni w miesiącu z powodu dorywczych prac poza T., ale z tym lokalem łączy go nadal zamiar pobytu w tym miejscu, zatem w jego przypadku nie zachodzi przesłanka z art. 15 ust. 2 ustawy z 1974 roku o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Ponadto do opuszczenia spornego lokalu zostaje zmuszany na drodze przymusu psychicznego i fizycznego przez agresywne zachowanie jego siostry i siostrzenicy i z tego powodu nocuje u różnych ludzi, a fakt agresywnego zachowania wnioskodawczym został zgłoszony na Policję. Jednakże cały czas dysponuje kluczami do mieszkania i korzysta z niego, a także ze swoich rzeczy, które są w tym lokalu. Odwołujący się zarzucił również organowi gminy przesłuchanie wszystkich świadków z naruszeniem art. 79 § 2 Kpa, gdyż on nie został zawiadomiony o przeprowadzeniu tych czynności, więc dowody takie nie powinny zostać uznane za miarodajne. Stwierdził przy tym, że w piśmie z 24 stycznia 2017 r. wskazał świadków, których nie przesłuchano, zaś wnioskodawczym oczernia go i mówi nieprawdę, że on pracuje w K.-Z., gdy faktycznie on zarejestrowany jest w urzędzie pracy w T., co niewątpliwie wiąże go z miejscem zameldowania. Ponadto podniósł, że podczas zapoznawania się przez niego z aktami sprawy nie było żadnych notatek z Policji i OPS w T., do których mógłby się odnieść. Z uwagi na powyższe wniósł o uchylenie decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania. Ponadto J.M. złożył drugie pismo, w którym stwierdził, że w dniu 22 marca 2017 r. zgłosił na Policji oraz w biurze meldunkowym fakt wymiany zamków w drzwiach, przez co on nie może wejść do mieszkania, gdyż wnioskodawczym chce ten lokal sprzedać, żeby spłacić swoje długi. Wojewoda D. decyzją [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 z późn. zm.) oraz art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t. j. Dz. U. z 2017 r., poz. 657) po rozpatrzeniu odwołania J.M. od opisanej decyzji orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji organu I instancji. Na uzasadnienie organ odwoławczy wskazał, że postępowanie administracyjne w sprawie wymeldowania J.M. z miejsca pobytu stałego w lokalu przy ul. [...] w T. wszczęte zostało w dniu 23 listopada 2016 r. na wniosek A.K., która wniosła o wymeldowanie skarżącego ze względu na opuszczenie przez niego tego lokalu bez dopełnienia obowiązku meldunkowego. Wnioskodawczyni poinformowała organ gminy, że wujek nie zamieszkuje w miejscu zameldowania od około 10 lat, przy czym wyprowadził się dobrowolnie i obecnie przebywa prawdopodobnie w K.-Z., gdzie "prowadzi życie rodzinne i zawodowe" z K.R. oraz tam odbiera wszelką korespondencję adresowaną do niego. Dodała, że strona nie zostawiła w mieszkaniu swoich rzeczy osobistych i nie uczestniczy w kosztach utrzymania domu. Jako dokument potwierdzający posiadanie tytułu prawnego do lokalu wnioskodawczyni przedłożyła wypis aktu notarialnego repertorium A nr [...] z dnia 4 grudnia 2008 r. dotyczącego umowy darowizny mieszkania przez ówczesnych właścicieli na rzecz wnuczki A.B. (obecnie K.). Zawiadomienie o wszczęciu postępowania skierowane do J.M. zostało wysłane zarówno na adres zameldowania, jak i do K.-Z., przy czym z pierwszego z adresów korespondencja wróciła nieodebrana, natomiast pod drugim z adresów pismo zostało odebrane przez panią wskazaną przez wnioskodawczynię jako osobę zamieszkującą razem ze stroną. W dniu 2 grudnia 2016 r. do organu gminy wpłynęło pismo J.M., w którym wyjaśnił, że w mieszkaniu, którego postępowanie dotyczy zameldowany jest od urodzenia i do tej pory go nie opuścił, ponieważ jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy w T. i tam podpisuje listę. Jednakże od dnia śmierci jego mamy, tj. 28 stycznia 2016 r. zaczęły się kłopoty polegające na: wymianie zamków w drzwiach i zamykaniu pokojów w celu utrudniania mu wejścia i zamieszkiwania w tym lokalu, wyrzucaniu jego rzeczy, przejmowaniu korespondencji ze skrzynki pocztowej, wyniesieniu mebli i różnych sprzętów czy wyłączeniu pieca grzewczego. Dodał, że wnioskodawczyni i jej mąż są zadłużeni i chcą sprzedać mieszkanie, dlatego próbują się go pozbyć, a jego tatę już usunęli z domu, zastraszając go i wmawiając mu chorobę psychiczną, o czym została powiadomiona opieka. Stwierdził ponadto, że skieruje na drogę prawną sprawę rażącej niewdzięczności ze strony A.K., która otrzymała mieszkanie za dożywotnią i "bezpłatną służebność osobistą na rzecz" jego rodziców i nigdy nie wywiązywała się z niej. Wyjaśnił również, że nie przebywa w lokalu w K.-Z., gdzie wysłano zawiadomienie, a z mieszkania w T. korespondencja jest wyrzucana, dlatego wniósł o kontakt telefoniczny z nim. Do pisma załączył zaświadczenie z PUP w T. o zarejestrowaniu się w urzędzie jako osoba bezrobotna od dnia 12 lutego 2016 r., a także fragment księgi wieczystej z wpisami w dziale Hipoteka o zabezpieczeniu kredytu oraz ubezpieczenie i fundusz pracy. Tego samego dnia J.M. oświadczył do protokołu, że kłopoty z mieszkaniem zaczęły się po śmierci jego mamy, kiedy wymieniono zamki, a jego rzeczy osobiste były w pokoju, w którym spał. Dodał, że gdyby wnioskodawczym nie utrudniała mu dostępu do miejsca zameldowania, to by tam mieszkał, ale posiada klucze do domu. Jednocześnie nie podał adresu do korespondencji, tylko prosił o kontakt telefoniczny. Razem z J.M. do urzędu zgłosili się również świadkowie: K. R. i M.H.. K.R. wyjaśniła, że przyjaźni się ze stroną od 20 lat i zna dobrze tę rodzinę, ale nie prowadzi życia rodzinnego z J. M., chociaż nieraz okolicznościowo nocuje on u niej. Dodała, że wielokrotnie była świadkiem traktowania skarżącego przez A. "K." i B.U., zamykania mu dojścia do pokoju, wymiany zamków, wyrzucania rzeczy do kubła, a raz został uderzony w twarz na ulicy bez żadnej przyczyny, o czym powiadomił Policję. Natomiast M.H. oświadczył, że jest znajomym J.M. i z jego wiedzy wynika, że od zawsze zamieszkuje on w spornym lokalu, nie jest jednak w stanie powiedzieć, czy strona opuszczała kiedyś ten dom na dłuższy czas. Świadek dodał, że raz na tydzień czy dwa J.M. odwiedza go i często mówi, że idzie odwiedzić tatę (ostatnio było tak w ubiegłym miesiącu), zaś sam zeznający odwiedził kolegę w domu przed śmiercią matki. M.H. wyjaśnił również, iż wie o konflikcie rodzinnym i J.M. wspominał mu, że ktoś wyrzuca go z mieszkania, ale nie zna konkretów tej sprawy. Kolejny raz J.M. zgłosił się do urzędu gminy w dniu 7 grudnia 2016 r. i wyjaśnił, że opuścił miejsce zameldowania na 5 lat w 1976 roku w związku z wykonywaną pracą, a później opuszczał dom jedynie ma okresy od 1 tygodnia do 2 miesięcy, również w związku z pracą. W domu posiadał swój pokój, a w nim swoje rzeczy osobiste, ubrania. Po śmierci matki zajmowany przez niego pokój został zamknięty na klucz i teraz on nie ma do niego dostępu i nie wie, jakie rzeczy tam zostały, zaś jego rzeczy, które były w pokoju mamy, zostały usunięte, ale on nie pamięta, jakie to były rzeczy i nie był przy ich usuwaniu, tylko dowiedział się o tym od sąsiadów. J.M. oświadczył ponadto, że nie podejmował żadnych kroków prawnych, aby odzyskać te rzeczy bądź uzyskać "zadośćuczynienie". Wyjaśnił również, że nie był obecny przy wynoszeniu z domu mebli i sprzętów, gdyż opuszcza ten lokal w różnych celach i ciężko jest go zastać, ale codziennie przychodzi do domu na 2-3 godziny i sąsiedzi nieraz go widują. Dodał, że nie ponosi kosztów utrzymania domu, gdyż miał taką umowę z mamą, że tylko pomagał im, jak coś się zepsuło. Stwierdził ponadto, że po śmierci mamy wyłączony został piec i zmienione zamki, ale jak postraszył siostrę – B.U., że przyjdzie z Policją, to zamontowano znowu stary zamek i obecnie ma już dostęp do mieszkania, poza swoim pokojem, który jest zamknięty, dlatego zamierza wnieść do sądu sprawę odzyskania mieszkania. J.M. wyjaśnił także, iż wówczas, gdy nie przebywa w miejscu zameldowania, to jeździ po kolegach czy koleżankach, którzy go przenocują. Powtórzył, że nie ma miejsca, gdzie mógłby odebrać korespondencję, dlatego prosił o kontakt telefoniczny. Dodał, że dotychczas nie wniósł o przywrócenie posiadania utraconego pokoju, a ponadto obecnie dłuższy pobyt w spornym lokalu jest utrudniony ze względu na zimno w mieszkaniu oraz strach przed siostrą i siostrzenicą – A.K.. W dniu 9 grudnia 2016 r. do urzędu gminy zgłosiła się wnioskodawczyni i oświadczyła do protokołu, że J.M. dobrowolnie opuścił spornym lokal około 10 lat temu, kiedy poznał K.R.. Początkowo odwiedzał ją sporadycznie, a po pewnym czasie zabrał swoje rzeczy osobiste i wyprowadził się do K.-Z., gdzie prowadzi życie razem z tą osobą. A.K. wyjaśniła ponadto, że nie było żadnego wyrzucania rzeczy osobistych z domu po śmierci babci, gdyż J.M. nie zostawił w nim swoich rzeczy. Po wyprowadzce sporadycznie odwiedzał rodziców, a po otrzymaniu informacji, że mieszkanie jest przepisane na wnuczkę, zaczęły się z jego strony nękania. Przyjeżdżał w każdy weekend i męczył rodziców, żeby zmienili zdanie. Ale jak dziadek miał problemy ze zdrowiem, to J.M. nie interesował się tym. Wnioskodawczym wyjaśniła ponadto, że po śmierci babci dziadek ze względu na stan zdrowia opuścił mieszkanie dobrowolnie, gdyż nie może sam przebywać w domu i musi być pod stałą opieką, a jego syn – J.M. tylko męczy go psychicznie. Strona dodała, że obecnie - z uwagi na prowadzone postępowanie administracyjne - wujek pojawia się coraz częściej w mieszkaniu, ale go nie utrzymuje. Wyjaśniła też, że lokal jest w dobrym stanie i wszystko jest sprawne, zaś kocioł grzewczy jest wyłączony, bo nikt tam teraz nie mieszka. Tego samego dnia jako świadek do urzędu zgłosiła się również B.U. - matka wnioskodawczym, która zeznała, że jej brat wyprowadził się do kobiety mieszkającej w K.-Z. i zamieszkuje tam już od około 10 lat. Przy wyprowadzce zabrał rzeczy, które miał na sobie, bo to był jego jedyny majątek, gdyż przez wiele lat był alkoholikiem. Potem sporadycznie przyjeżdżał z K. do rodziców w sobotę, a w niedzielę odjeżdżali. Zeznająca wyjaśniła, że po śmierci mamy sporny lokal jest teraz pusty, a tato mieszka u wnuczki A., a w weekendy jest u niej. Dodała, że w mieszkaniu zostały meble i sprzęty, tylko telewizor został zabrany dla taty. Następnie w dniu 20 grudnia 2016 r. zostały przeprowadzone oględziny mieszkania, przy których obecne były obie strony. Podczas nich stwierdzono, że dwa pokoje są zamykane (właścicielka je otworzyła), a jeden jest ogólnodostępny (według oświadczenia stron - należał on do poprzednich właścicieli mieszkania), był on umeblowany, przy czym J.M. wskazał, że w szafie znajdowały się 2 kurtki i sweter należące do niego, zaś w wersalce było jeszcze przechowywanych kilka jego ubrań i przybory do golenia, a w szafce w przedpokoju - 2 pary butów. J.M. wyjaśnił przy tym, że inne rzeczy nie należą do niego. W mieszkaniu stwierdzono również niską temperaturę (termometr wskazywał 13° C), ponadto kuchnia w mieszkaniu była nieużytkowana, a w łazience brakowało oświetlenia, nie stwierdzono tam również żadnych rzeczy J.M.. Strona oświadczyła wówczas, że podczas pobytu w mieszkaniu korzysta tylko z WC. W toku postępowania organ gminy zwrócił się do Komendy Powiatowej Policji w T. oraz Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o pomoc w ustaleniu okoliczności opuszczenia miejsca zameldowania przez J.M.. OPS w T. wyjaśnił, że z dokonanych ustaleń wynika, iż J.M. od około 10 lat nie zamieszkuje w spornym lokalu, gdyż wyprowadził się do K.-Z., ale posiada klucze do tego mieszkania. Natomiast Policja poinformowała organ, iż aktualnie nikt nie mieszka w przedmiotowym mieszkaniu, a z rozpytania sąsiadów wynika, że J.M. od dłuższego czasu mieszka poza powiatem t.. Ponadto organ wezwał jako świadków w sprawie osoby mieszkające w sąsiedztwie spornego lokalu. M.D. oświadczyła, że nie ma kontaktów z J.M., gdyż pracuje całymi dniami. Kolejny świadek – A.B. wyjaśniła, że od około 10 lat w spornym lokalu mieszkali tylko M. i M.M., ale często widywała J.M., jak odwiedzał swoich rodziców lub zapraszał ich do siebie. Dodała, że teraz mieszkanie to stoi puste, ale nie była świadkiem wyrzucania jakichś rzeczy z tego lokalu w styczniu 2016 roku, ani wynoszenia mebli, nie miała jednak wiedzy, czy w mieszkaniu są rzeczy osobiste J.M.. Natomiast H.Ł. zeznała, że nikogo nie widuje w spornym lokalu i raczej nikt tam nie mieszka, tylko od czasu do czasu przyjeżdża tam B.U., zaś J.M. od paru lat nie zamieszkuje w tym domu, tylko przyjeżdżał co jakiś czas do rodziców z jakąś kobietą, kiedy żyła jeszcze jego mama. Zeznająca dodała, że ostatnio zaczął on częściej przyjeżdżać, ale raczej nie śpi w tym domu. Oświadczyła ponadto, że nie widziała wynoszenia meble z tego lokalu po śmierci pani M.M., ani wyrzucania rzeczy osobistych J.M. do śmieci. Realizując wynikający z art. 10 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania organ gminy skierował do stron pismo informujące o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do tych dowodów przed wydaniem decyzji przez organ. J.M. skorzystał z tego prawa i wniósł o uzupełnienie akt, że w protokole nie zostało ujęte, iż mieszkanie przeznaczone jest na sprzedaż. Natomiast wnioskodawczym po zapoznaniu się z aktami sprawy zaprzeczyła, że lokal ma być sprzedany, gdyż w przyszłości ma w nim mieszkać jej rodzina. Następnie w dniu 25 stycznia 2017 r. do organu gminy wpłynęło kolejne pismo J.M., w którym stwierdził, że A.K. chce pozbyć się go z mieszkania, gdyż zamierza ten lokal sprzedać, mimo iż dostała go za dożywotnią służebność dla dziadków, dlatego teraz oczernia go. Wniósł jednocześnie o przesłuchanie w charakterze świadków: pani E. zamieszkałej pod numerem 11, pani Ł., pani R., A.Ł. i B.P.. Oświadczył ponadto, że po śmierci mamy to on woził tatę do lekarzy, na co ma zdjęcia i nagrania, a A.K. i jego siostra tylko gnębią tatę i znęcają się nad nim, o czym została powiadomiona Policja i Ośrodek Pomocy Społecznej, a w odwecie za to A.K. podjęła próbę wymeldowania go z mieszkania. Stwierdził również, że nigdy nie opuścił miejsca zameldowania, a problem zaczął się dopiero po śmierci mamy, kiedy zaczął zwracać uwagę siostrze i siostrzenicy, że krzywdzą tatę, wtedy nastąpiło utrudnianie mu zamieszkiwania, wynoszenie mebli, sprzętów, brak ogrzewania i ciepłej wody. Mieszkanie niszczeje po to, aby on opuścił ten lokal, żeby można było go sprzedać. W związku z wnioskiem o przesłuchanie dodatkowych świadków, organ gminy wezwał osoby wskazane przez stronę. J.R. nie zgłosiła się do urzędu, a B.P. wyjechał za granicę. E. Ć. oświadczyła, że J.M. nie mieszka w spornym lokalu, a tylko przyjeżdżał na weekend, kiedy jeszcze żyła jego mama. Natomiast S.Ł. zeznała, że J.M. sporadycznie przebywał w przedmiotowym mieszkaniu, przyjeżdżał tu sam lub z kobietą. Obecnie nikt nie mieszka w tym domu, a J.M. ma wprawdzie klucze do mieszkania, ale przebywa w innym miejscu. Zeznająca dodała, że nie widziała, aby były wynoszone rzeczy tej osoby lub meble. Następnie organ gminy wysłał ponownie zawiadomienie o zakończeniu zbierania materiału dowodowego w sprawie. J.M. skorzystał z tego prawa i nie wniósł żadnych uwag co do zebranych dowodów. Zgodnie z art. 35 ustawy o ewidencji ludności właściwy organ gminy wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu, wskazanych w art. 28 ust. 2 tej ustawy, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy, na podstawie wskazanego przepisu Burmistrz Gminy T. decyzją nr [...] z dnia [...] r. orzekł o wymeldowaniu J. M. z miejsca pobytu stałego w lokalu przy ul. [...] w T.. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że strony postępowania reprezentowały odmienne stanowiska, ale organ dał wiarę twierdzeniom wnioskodawczym, gdyż znalazły one potwierdzenie w materiale dowodowym. J.M. powoływał się bowiem na utrudnienia w zamieszkiwaniu, jakie nastąpiły po śmierci jego mamy, lecz opuścił sporny lokal kilka lat wcześniej i potem tylko odwiedzał rodziców. Analizując całość akt sprawy organ odwoławczy stwierdził, że podstawą materialnoprawną wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie są przepisy ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności, a nie ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych, bowiem została ona już uchylona, zatem organ gminy nie mógł naruszyć przepisów nieobowiązującej ustawy. Zgodnie z art. 33 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności obywatel polski, który opuszcza miejsce pobytu stałego albo opuszcza miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu obowiązany jest wymeldować się. Natomiast w postępowaniu administracyjnym w sprawie o wymeldowanie osoby z miejsca pobytu stałego lub czasowego należy dokonać oceny stanu faktycznego istniejącego w dacie wydawania decyzji. W orzecznictwie sądów administracyjnych dotyczącym kwestii wymeldowania utrwalił się pogląd, że przesłanka opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu w rozumieniu przepisów obowiązujących w zakresie ewidencji ludności jest spełniona, jeżeli opuszczenie to ma charakter trwały i jest dobrowolne. Ponadto opuszczeniem lokalu jest nie tylko fizyczne nieprzebywanie w nim, ale i zamiar opuszczenia tego lokalu, przy czym zamiar ten można określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Istotne znaczenie w sprawie o wymeldowanie ma również ustalenie, czy osoba przedsiębrała środki zmierzające do przywrócenia możliwości zamieszkiwania w danym lokalu. W rozpatrywanej sprawie przedmiotem postępowania jest kwestia wymeldowania J.M. z miejsca pobytu stałego w lokalu przy ul. [...] w T.. Istotą sporu w tym postępowaniu jest ustalenie, czy doszło do opuszczenia miejsca zameldowania w rozumieniu zapisów ustawy o ewidencji ludności, a jeżeli tak - jaki jest charakter tego opuszczenia, tj. czy jest ono trwałe i dobrowolne. Wnioskodawczym stwierdziła, że wujek opuścił lokal dobrowolnie około 10 lat temu, gdyż wyprowadził się do swojej partnerki i potem tylko sporadycznie odwiedzał rodziców, zaś po przepisaniu mieszkania na nią przyjeżdżał często i nękał rodziców, aby zmienili zdanie. Wyjaśniła ponadto, że strona skarżąca zabrała swoje rzeczy osobiste i prowadzi swoje życie w K.-Z.. Natomiast J.M. oświadczył, że nie opuścił miejsca zameldowania trwale i dobrowolnie, lecz po śmierci jego mamy w styczniu 2016 roku ma utrudniane zamieszkiwanie przez wyniesienie mebli i sprzętów, wyrzucanie jego rzeczy do śmieci, wyrzucanie korespondencji czy wyłączenie kotła grzewczego, ale codziennie przychodzi do tego mieszkania na 2-3 godziny, co nieraz widzą sąsiedzi, przy czym w mieszkaniu korzysta tylko z WC, a kuchnia jest nieużytkowana. Dodał jednocześnie, że jednak ciężko jest go zastać w domu, a jak nie przebywa w mieszkaniu, to jeździ po różnych ludziach, którzy go przenocują, jednak z pewnością nie zamieszkuje w K.-Z.. Odnosząc się do powyższego organ stwierdza, że wyjaśnienia składane przez J.M. nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Oświadczył on, że cały czas zamieszkiwał w miejscu zameldowania i opuszczał je tylko na okresy od 1 tygodnia do 2 miesięcy w związku z wykonywaną pracą, a dopiero po śmierci mamy w styczniu 2016 roku siostra i siostrzenica zaczęły mu utrudniać zamieszkiwanie w tym domu, m.in. przez wyrzucenie jego rzeczy osobistych i wyniesienie z domu mebli i sprzętów. Jednakże osoby mieszkające w sąsiedztwie spornego lokalu, w tym również świadkowie wskazani przez J.M. (którzy - wbrew jego twierdzeniu - zostali wezwani na przesłuchanie, choć nie wszyscy stawili się na to wezwanie) zeznawali, że skarżący już od kilku łat nie zamieszkiwał w tym lokalu, a tylko odwiedzał rodziców dopóki żyła M. M.. Sąsiedzi nie potwierdzili również ani wynoszenia mebli, ani wyrzucania rzeczy strony z mieszkania. Również przeprowadzone oględziny spornego lokalu nie wykazały, aby nie było w nim mebli i sprzętów, natomiast stan mieszkania bezspornie nie wskazywał, aby obecnie ktoś w nim obecnie zamieszkiwał. Jednocześnie J.M. oświadczył, że posiada dostęp do mieszkania i codziennie w nim bywa przez 2-3 godziny, ale korzysta tam tylko z WC, gdyż w spornym lokalu jest zimno i dodatkowo on obawia się agresywnego zachowania siostry i siostrzenicy, ale gdyby nie utrudnienia, to by mieszkał w miejscu swojego zameldowania. Sam zatem potwierdził, że nie zamieszkuje obecnie w przedmiotowym lokalu. Należy przy tym wyjaśnić, że - zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych - miejsce stałego pobytu osoby jest to miejsce, w którym dana osoba realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, w szczególności mieszka, spożywa posiłki, wypoczywa czy przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, odbiera korespondencję, a bezsprzecznie żadnej z tych funkcji skarżący nie realizuje w spornej nieruchomości. Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że przedmiotowy lokal z całą pewnością nie jest centrum spraw życiowych odwołującego się. Odwołujący się stwierdził ponadto, że został zmuszony do opuszczenia lokalu poprzez utrudnianie mu zamieszkiwania przez siostrę i siostrzenicę, jednakże sam oświadczył, że nie podejmował kroków prawnych w celu przywrócenia mu posiadania zajmowanego wcześniej pokoju. Należy zatem wyjaśnić, że - zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych - konieczne jest właściwe rozumienie przesłanki o dobrowolnym opuszczeniu lokalu, bowiem wymóg dobrowolności opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu stałego nie może być przyjmowany bezkrytycznie i automatycznie, ale musi być oceniany według kryteriów obiektywnych. Nawet jeśli osoba zameldowana na pobyt stały zostanie z lokalu usunięta wbrew jej woli, ale nie podejmuje skutecznych kroków prawnych umożliwiających powrót do niego, wówczas odmowa wymeldowania stałaby się utrzymywaniem fikcji, naruszającej sens i wiarygodność ewidencji ludności. Natomiast w niniejszej sprawie J.M. dopiero po wniesieniu odwołania zgłosił na Policji, że wnioskodawczym wymieniła zamki w drzwiach wejściowych, co nie sposób uznać za podjęcie skutecznych środków prawnych w celu powrotu do miejsca zameldowania. Ponadto odwołujący się deklaruje zamiar przebywania w spornym lokalu, twierdząc przy tym, że w miejscach, w których przebywa (u rodziny czy znajomych) nie zamierza pozostać na stałe. Takie stwierdzenia również świadczą o tym, iż strona nie zamieszkuje obecnie w miejscu zameldowania. Jednocześnie dla oceny zamiaru istotne znaczenie ma to, czy okoliczności faktyczne potwierdzają wolę osoby, czy też pozostają z nią w sprzeczności. Zatem przesłanka opuszczenia miejsca pobytu stałego wymaga ustalenia, czy dana osoba powzięła zamiar fizycznego opuszczenia swojego dotychczasowego miejsca pobytu stałego i czy ten zamiar zrealizowała. Wprawdzie J.M. twierdzi, że nie ma innego miejsca pobytu, jednakże sąsiedzi wyjaśnili, że od kilku lat - 10 lat nie zamieszkiwał w spornym lokalu, a jedynie odwiedzał rodziców, zatem musiał przez te lata zamieszkiwać w innym miejscu i z akt sprawy nie wynika, aby było to zachowanie wymuszone. Nie jest przy tym konieczne w postępowaniu w przedmiocie o wymeldowanie ustalenie przez organ gminy adresu nowego miejsca pobytu danej osoby, a także z żadnego przepisu ustawy o ewidencji ludności nie wynika, aby dokonanie wymeldowania osoby z dotychczasowego miejsca pobytu stałego było uzależnione od pozyskania przez nią nowego miejsca pobytu stałego. Wobec powyższego organ stwierdza, że opuszczenie przedmiotowego lokalu przez J.M. należy uznać za dobrowolne, a z uwagi na upływ czasu od tego opuszczenia (co najmniej kilka lat) - również za trwale. Zgodnie z zapisami ustawy o ewidencji ludności do organów gmin należy rejestrowanie danych dotyczących miejsca pobytu mieszkańców. Dane te powinny odzwierciedlać stan faktyczny, a nie tworzyć fikcję meldunkową. Zatem na organach gmin prowadzących ewidencję ludności spoczywa obowiązek podejmowania wszelkich działań prawnych w celu zapewnienia zgodności zapisów tej ewidencji z faktycznym miejscem pobytu osób, na których ciąży obowiązek zameldowania lub wymeldowania się. W ustalonym stanie faktycznym, skoro J.M. opuścił miejsce pobytu stałego bez wymeldowania się, organ gminy zobligowany został do podjęcia działań i wydania stosownej decyzji administracyjnej. W przeciwnym wypadku dalsze utrzymywanie zameldowania odwołującego się w lokalu przy ul. [...] w T. stanowiłoby naruszenie art. 28 ust. 4 ustawy o ewidencji ludności, zgodnie z którym zameldowanie na pobyt stały lub czasowy służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu osoby w miejscu, w którym się zameldowała. Odnosząc się jednocześnie do zarzutu, że organ gminy naruszył przepis art. 79 § 2 Kpa, bowiem nie zapewnił stronie możliwości wzięcia udziału w przesłuchaniu świadków wyjaśnić należy, iż odwołujący się nie odbierał korespondencji wysyłanej na adres zameldowania, nie podał również innego adresu do korespondencji, a jedynie wskazał do kontaktów numer telefonu i przychodził do urzędu zapoznawać się z aktami sprawy, odbierając przy tym część korespondencji. Mógł zatem odnieść się do zeznań świadków, a nie wnosił w tym zakresie żadnych uwag. Strona nie podnosiła również po zapoznaniu się z zebranym materiałem dowodowym, że brak jest jeszcze odpowiedzi na zapytania organu skierowane do Policji i OPS w T., zatem - zdaniem organu odwoławczego – J.M. być może niedokładnie przeczytał akta sprawy. Organ odniósł się także odnieść się do żądania odwołującego się co do uchylenia zaskarżonej decyzji i umorzenia postępowania. Stwierdzić zatem należy, że rodzaje decyzji, jakie może wydać organ odwoławczy, zostały określone w art. 138 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z § 1 tego artykułu organ odwoławczy wydaje decyzję, w której: 1) utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję, 2) uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję - umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części, 3) umarza postępowanie odwoławcze. Natomiast zgodnie z § 2 tego przepisu organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Organ odwoławczy nie ma swobody w wyborze sposobu zakończenia postępowania, a umorzenie postępowania jest możliwe jedynie wówczas, gdy postępowanie stanie się z jakiejś przyczyny bezprzedmiotowe. W rozpatrywanej sprawie postępowanie nie stało się z jakiejkolwiek przyczyny bezprzedmiotowe, zatem nie jest możliwe zrealizowanie żądania J.M.. Na marginesie organ zauważa, że organ gminy winien zweryfikować, skoro - jak stwierdziła wnioskodawczyni - nikt teraz nie mieszka w spornym lokalu, to czy wszystkie osoby poprzednio w nim zamieszkałe dopełniły obowiązku meldunkowego (zgodnie z dostępnymi rejestrami w lokalu tym jest zameldowanych wiele osób). J.M. złożył skargę na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy zaskarżoną decyzję Burmistrza Giny T. z dnia [...] roku nr. [...] z dnia [...]r. orzekającą o wymeldowaniu z miejsca pobytu stałego w lokalu przy ul: [...]. W skardze wniesionej na podstawie art. 3 § 2 pkt. 1 p. s. a. w zw. z art. 50 § 1 p. p. s. a. zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci: obrazy art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 78 § 1 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie świadków, przez co nie zebrano w sposób wyczerpujący materiału dowodowego i nie ustalono wszystkich okoliczności faktycznych, na których powinno być oparte rozstrzygnięcie. Skarżący wnosi o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji z powodu wskazanego naruszenia, które miało istotny wpływ na wynik postępowania oraz zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Strona podnosi, że wniosła odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, zarzucając naruszenie art. 15 ust. 2 w związku z art. 6 ust. 1 ustawy z 10.04.1974. o ewidencji ludności i dowodach osobistych, poprzez przyjęcie, że adres T. ul: [...], nie jest miejscem stałego pobytu skarżącego. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania. Po wniesieniu przez stronę odwołania Wojewoda D. decyzją z dnia [...] r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. Organy wydające zaskarżone decyzje nie ustaliły stan faktycznego, ponadto zarzucono organowi I instancji powołanie się na dowody z przesłuchania wszystkich świadków, które zostały przeprowadzone z naruszeniem obowiązku wynikającego z art. 79 § 2 k.p.a., w związku z czym nie powinny być uznane za miarodajne - strona nie została bowiem zawiadomiona o przesłuchaniu świadków, co spowodowało uniemożliwienie jej czynnego uczestnictwa w przeprowadzeniu tego dowodu, m. in. zadawania pytań oraz wskazywania przeciwdowodów. Jednocześnie nie uwzględniono całego wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków sąsiadów: B.P., oraz J.R. zamieszkałych przy ul: [...] w T., uznając, że dowód ten nie ma znaczenia dla sprawy. Oparcie decyzji jedynie na zeznaniu strony oraz świadka B.U. która pośrednio jest zainteresowana w sprawie, przy jednoczesnym zaniechaniu przesłuchania innych, wskazanych przeze mnie osób, na okoliczność, czy rzeczywiście przebywam w przedmiotowym lokalu, stanowi istotną wadę przeprowadzonego postępowania, która miała wpływ na treść wydanej decyzji. Przedmiotem dociekań organu I instancji jaką zauważył organ II instancji " Na marginesie należy zauważyć, że organ gminy winien zweryfikować, skoro - jak stwierdza wnioskodawczym - nikt teraz nie mieszka w spornym lokalu, to czy wszystkie osoby poprzednio w nim zamieszkałe dopełniły obowiązku meldunkowego ( zgodnie z dostępnymi rejestrami w lokalu tym jest zameldowanych wiele osób)", wydaje się konieczne przesłuchanie w trybie art. 52 k.p.a. wszystkich zameldowanych z racji wspólnego zamieszkiwania, czego organy i i II instancji nie uczyniły, a co mogło mieć najpewniejsze informacje o miejscu rzeczywistym mojego zamieszkiwania w mieszkaniu przy ul: [...], w nim mieszkam na stałe od urodzenia z rodzicami, i nigdy nie opuściłem tego lokalu jest to miejsce, które łączy mnie ze stałym pobytem i w spornym lokalu skoncentrowane jest moje centrum życiowe, a po śmierci mamy od stycznia 2016 r. zaczęły się problemy, które trwają do dziś, w wyniku czego złożyłem doniesienie na policję i trwa śledztwo w sprawie znęcania się nad moim tatą przez wnioskodawczynie i siostrę B.U., jest to konflikt rodzinny, czego skutkiem ma być wymeldowanie mnie z mieszkania, o czym dobrze wiedział organ I instancji i mając to na uwadze organ I instancji nie podjął żadnej próby zgodnie z Ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r. art. 13 § 1 pkt. 1 , 2, oraz § 2 k.p.a. Strona zarzuca też organowi I instancji nie stosowanie się do art. 8.§ 1 k.p.a., a w szczególności art.73 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. k.p.a. w którym przewidziano, że strona ma prawo wglądu w akta sprawy oraz sporządzenia z nich notatek, kopi lub odpisów, co było stronie zabronione przez pracownika administracji organu I instancji, skarżący mógł tylko przejrzeć akta czym uniemożliwiono mi ustosunkowanie się do zeznań świadków. Nieprawdziwe jest (zdaniem skarżącego) stwierdzenie II instancji że niedokładnie skarżący przeczytał akta sprawy i nie zauważył odpowiedzi skierowanych do Policji i OPS. Wydaje się niedorzeczne, gdyż akt sprawy było tylko kilka kartek które strona przeczytała i nie znalazła w nich notatek kierowanych i odpowiedzi na nie do instytucji, a organowi II instancji art. 35 § 3 a k.p.a. Odnosząc się do stwierdzenia wnioskodawczyni, która oświadczyła do protokołu, że skarżący "dobrowolnie opuścił sporny lokal około 10 lat temu, kiedy poznał K.R.. Początkowo odwiedzał ją sporadycznie, a po pewnym czasie zabrał swoje rzeczy osobiste i wyprowadził się do K.-Z., gdzie prowadzi życie razem z ww. osobą", organ I i II instancji nie wziął pod uwagę zeznań świadka K.R., która zaprzeczyła, że nie prowadzi zemną życia rodzinnego i oświadczyła , iż była świadkiem jak zamykano pokój w którym skarżący spał, wymieniono zamek w drzwiach wejściowych, jak również kiedy wyrzucono rzeczy strony do kubła. M.H. oświadczył, że zgodnie z jego wiedzą skarżący mieszka pod adresem stałego zameldowania od zawsze a także przyjmował w mieszkaniu przy ul: [...] swoich gości: ciocię i wujka M., K. i M.C., K.R., D.Sz., A.L., Z.Ł. i wielu innych, natomiast w dniu 20.12.2016 r. podczas oględzin mieszkania wskazał swoje rzeczy znajdujące się w mieszkaniu, odbierał też korespondencję kierowaną do strony (ubezpieczenie samochodu, informacje z banku itp.). Strona dołączyła też zaświadczenie z Powiatowego Urzędu Pracy z dnia 01 grudnia 2016 r., że jest zarejestrowany, podpisuje listę i czeka na ofertę pracy. Biorąc pod uwagę powyższe w spornym lokalu skoncentrowane jest centrum życiowe strony w miejscu pobytu stałego i nie opuścił nigdy mieszkania dobrowolnie i trwale, a przedmiotem dociekań organu I i II instancji winna być równocześnie wersja przedstawiona przez skarżącego, oświadczenia stron, które się różnią. Skarżący podnosi, że organy dały wiarę wnioskodawczyni a skarżącemu odmówiły wiarygodności, co wskazuje, iż stan faktyczny sprawy nie został ustalony, a w konsekwencji tego wnioskodawczyni czując się bezkarnie, wymieniając po raz kolejny zamki w drzwiach wejściowych nie przekazała skarżącemu kluczy, mimo że została do tego wezwana przez stronę listem poleconym adresowanym do Ł., gdzie mieszka z mężem ponad 10 lat. Wnioskodawczyni nie wpuszcza strony do mieszkania od 22 kwietnia 2017 r. do chwili obecnej, czym łamie prawo, gdyż trwa proces odwoławczy. Stanowisko organów I i II instancji jest błędne i nie zasługuje na uwzględnienie z uwagi na fakt niedokonania wszechstronnej oceny faktów w sposób zindywidualizowany przy zastosowaniu ogólnych zasad postępowania administracyjnego, zmierzającego do wyważenia słusznego interesu jednostki. W związku z powyższym skarżący wnosi o uchylenie w całości skarżonej decyzji, jako naruszającej prawo i wydanie decyzji uwzględniającej żądanie skarżącego, ewentualnie uchylenie decyzji i przekazanie sprawy organowi I instytucji do ponownego rozpoznania. W doręczonej sądowi odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył: Stosownie do treści art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują kontrolę wykonywania administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Rozpoznając skargę na decyzję Sąd dokonuje oceny w zakresie czy przy jej wydaniu nie zostały naruszone przepisy prawa materialnego bądź też procesowego, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz podstawą prawną - art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm., dalej: P.p.s.a.) Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd uznał, że skarga wniesiona w niniejszej sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t. j. Dz. U z 2010 Nr 217, poz.1427) o ewidencji ludności, a nie jak konsekwentnie pisze skarżący ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 ze zm.), która w dacie wydawania kwestionowanych rozstrzygnięć już nie obowiązywała, organ gminy wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. Warunkiem orzeczenia o wymeldowaniu osoby z miejsca pobytu stałego jest zaistnienie przesłanek zawartych w przywołanym przepisie, czyli opuszczenia miejsca pobytu stałego oraz niedopełnienia obowiązku wymeldowania się. Wskazać przy tym należy, że pobytem stałym, zgodnie z treścią art. 25 ust. 1 ustawy jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod ustalonym adresem z zamiarem stałego pobytu. Czyli miejscem pobytu stałego osoby jest miejsce (w tym przypadku lokal), w którym znajduje się jej centrum życiowe. Zamieszkiwanie w konkretnym lokalu polega zaś na stałym korzystaniu z jego urządzeń, nocowaniu w nim, spędzaniu wolnego czasu oraz zaspokajaniu swoich funkcji życiowych i potrzeb socjalnych. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, który sąd w tym składzie w pełni podziela, że przesłanka opuszczenia lokalu jest spełniona wówczas, gdy osoba fizyczna nie przebywa w lokalu mieszkalnym, w którym poprzednio miała zorganizowane centrum życiowe, a nieprzebywanie to jest wynikiem woli tej osoby skoncentrowania spraw życiowych w innym miejscu. Sam zaś zamiar opuszczenia miejsca pobytu stałego należy pojmować nie tylko jako wolę wewnętrzną, ale także dającą się określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Dlatego też przy ustalaniu zamiaru należy zbadać, czy okoliczności istniejące w sprawie potwierdzają wolę wewnętrzną osoby zainteresowanej, czy też pozostają z nią w sprzeczności. Do okoliczności takich należeć będą między innymi: sposób opuszczenia lokalu, koncentracja interesów życiowych w danym miejscu (przebywanie w nim w sensie fizycznym), a także obiektywna możliwość realizacji woli przebywania w nim (por.: wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 2001r., sygn. akt V SA 3169/00, wyrok NSA z dnia 7 grudnia 2005r., sygn. akt II OSK 302/05, wyrok WSA z dnia 18 grudnia 2001r. sygn. akt II SA/Ka 613/00, dostępne na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Jednocześnie stwierdzić trzeba, że jako równoznaczną z dobrowolnym opuszczeniem lokalu należy uznać również sytuację, w której osoba w nim zameldowana została z niego usunięta przez dysponenta lokalu bądź przymuszona do opuszczenia tego lokalu, ale nie skorzystała we właściwym czasie z przysługujących jej środków prawnych umożliwiających powrót do lokalu, których podjęcie doprowadziłoby do uznania działań dysponenta lokalu za bezprawne (por. wyrok NSA z dnia 25 października 2005r., sygn. II OSK 127/05, wyrok NSA z dnia 18 kwietnia 2000r., sygn. akt SA 1424/99, wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2001r., sygn. akt SA 3078/00, wyrok WSA w Gliwicach z dnia 6 czerwca 2014r., sygn. akt II SA/Gl 346/14, oraz wyrok WSA w Olsztynie z dnia 31 stycznia 2012r., II SA/Ol 674/11, dostępne j.w.). Przywołane wyroki zapadły co prawda w stanie prawnym obowiązywania ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 ze zm.), jednakże są one nadal aktualne na gruncie obecnie obowiązującej ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności, w tym art. 35 stanowiącego odpowiednik art. 15 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Przenosząc dotychczasowe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że prawidłowo organy orzekające uznały, że zostały spełnione przesłanki orzeczenia o wymeldowaniu skarżącego z lokalu mieszkalnego, położonego w T. przy ul. [...]. Zważyć należy, że sam J.M. oświadczył, że posiada dostęp do mieszkania i codziennie w nim bywa przez 2-3 godziny, ale korzysta tam tylko z WC, gdyż w spornym lokalu jest zimno i dodatkowo obawia się agresywnego zachowania siostry i siostrzenicy, ale gdyby nie utrudnienia, to by mieszkał w miejscu swojego zameldowania. Jednakże wobec niepodjęcia skutecznych środków prawnych celem przywrócenia utraconego posiadania werbalne twierdzenia strony nie mają prawnego znaczenia. Jak bowiem słusznie stwierdził organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w judykaturze uznaje się za równoznaczną z dobrowolnym opuszczeniem lokalu sytuację, w której osoba w nim zameldowana została z niego usunięta przez dysponenta lokalu wbrew swej woli, ale nie skorzystała we właściwym czasie z przysługujących jej środków prawnych umożliwiających powrót do lokalu, których podjęcie doprowadziłoby do uznania działań dysponenta lokalu za bezprawne (por. wyroki NSA: z dnia 25 października 2005 r. sygn. II OSK 127/99, LEX nr 201427; z dnia 12 kwietnia 2001 r., sygn. V SA 3078/00, LEX nr 78937; z dnia 18 kwietnia 2000 r., sygn. V SA 1424/99, LEX nr 79243). Również nie można uznać, że organy przekroczyły zasadę swobodnej oceny dowodów (art. 80 kpa) poprzez danie wiary przesłuchanym w toku postępowania świadkom. Wskazać bowiem trzeba, że nawet świadkowie zawnioskowani przez skarżącego wskazali, że nie mieszka on (nie konkretyzuje swojego centrum życiowego) w spornym lokalu. Zdaniem Sądu nie można przy tym podzielić zarzutów podniesionych przez skarżącego, że organy orzekające w sposób niewyczerpujący rozpatrzyły zgromadzony materiał dowodowy i dowolnie go oceniły, zwłaszcza w zakresie oceny dobrowolności opuszczenia spornego lokalu przez wymeldowanego. Wykazane w toku kontrolowanego postępowania okoliczności potwierdzają, że brak decyzji o wymeldowaniu powodowałby utrzymanie fikcyjnego stanu faktycznego i prawnego, naruszając tym samym sens i wiarygodność ewidencji ludności (vide: wyrok NSA z 25.10.2005 r., II OSK 127/05, wyrok WSA w Opolu z 11.03.2008 r., II SA/Op 31/08, wyrok WSA w Bydgoszczy z 2.08.2011 r., II SA/Bd 613/11; nsa.gov.pl). Ewidencja ludności służy bowiem jedynie do odzwierciedlenia stanu faktycznego i dostarcza wiedzy o rzeczywistym miejscu pobytu obywateli. Wynika to wprost z art. 28 ust. 4 ustawy, zgodnie z którym zameldowanie na pobyt stały lub czasowy służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu osoby w miejscu, w którym się zameldowała. Mechanizm wymeldowania polega natomiast na usuwaniu informacji o wymeldowaniu, jeżeli informacja ta przestaje obrazować wynikający z uprzedniego zgłoszenia stan rzeczy. Do takiej sytuacji w niniejszej sprawie doszło. Sąd podzielił zatem ustalenia dokonane podczas postępowania administracyjnego, że skarżący opuścił sporny lokal w sposób trwały i nie ma co do tego wątpliwości, w związku z czym zaskarżona decyzja jest decyzją prawidłową i nie ma podstaw do jej uchylenia. Odnosząc się zaś do zarzutów skargi należy podnieść, że sąd nie podzielił zarzutów skargi ani w zakresie braków w stanie faktycznym sprawy, ani w zakresie naruszenia przez organy art. 10 kpa. Strona miała możliwość i działała w toku postępowania administracyjnego, a postępowanie dowodowe zostało przez organy przeprowadzone szczegółowo i rzetelnie. Na marginesie dotychczasowych rozważań można jeszcze dodać, że stanowisko skarżącego, prezentowane tak w toku postępowania administracyjnego, jak i w skardze, wydaje się polegać na nieporozumieniu; trzeba bowiem z całą mocą podkreślić, że fakt czy skarżący będzie, czy nie będzie zameldowany w spornym lokalu nie tworzy po jego stronie żadnego tytułu do tego lokalu, a ma wyłącznie charakter ewidencyjny. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd na podstawie art. 151 P.p.s.a. skargę jako bezzasadną należało oddalić, o czym orzeczono w sentencji wyroku

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło