III SA/Wr 61/19
WyrokWSA we Wrocławiu2019-08-14
Skład orzekający: Annetta Chołuj, Anna Moskała, Marta Pająkiewicz-Kremis
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, jeśli naruszenia te wynikają z samowolnych działań kierowcy, a przedsiębiorca twierdzi, że zapewnił właściwą organizację pracy i dyscyplinę?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli wynikają one z samowolnych działań kierowcy. Przepisy art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców. Ciężar udowodnienia okoliczności zwalniających z odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, że dołożył należytej staranności i podjął wszystkie niezbędne środki w celu zapobieżenia naruszeniu, a naruszenie nastąpiło z przyczyn od niego niezależnych. Samo ukaranie kierowcy karą nagany po ujawnieniu naruszeń nie jest wystarczające do zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności.Stan faktyczny
Podczas kontroli drogowej stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, czasu odpoczynku oraz używania tej samej karty kierowcy przez kilku kierowców. Organ I instancji nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną, a organ II instancji utrzymał decyzję w mocy. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego oraz przepisów dotyczących odpowiedzialności przedsiębiorcy, w tym brak oceny okoliczności egzoneracyjnych. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że przedsiębiorca nie wykazał, iż dołożył należytej staranności i nie miał wpływu na naruszenia.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Anetta Chołuj Sędziowie Sędzia NSA Anna Moskała (sprawozdawca) Asesor WSA Marta Pająkiewicz-Kremis Protokolant starszy specjalista Ewa Bogulak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 14 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi D.P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę w całości.
Podczas kontroli drogowej samochodu ciężarowego marki [...] o nr rej. [...] oraz naczepy marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzonej [...] czerwca 2018 r. na drodze krajowej [...] stwierdzono naruszenia polegające na: przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; używaniu tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców. Powyższe udokumentowano protokołem kontroli z [...] czerwca 2018 r. (nr [...]). Pojazdem kierował T. J., wykonujący krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy.
Decyzją administracyjną z [...] września 2018 r. nr [...] organ I instancji nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 9.300 zł. Pismem z [...] października 2018 r. pełnomocnik strony wniósł odwołanie od tej decyzji. Po rozpoznaniu odwołania organ wydał zaskarżoną decyzję z [...] listopada 2018 r. utrzymującą w mocy decyzję pierwszoinstancyjną. W uzasadnieniu organ (w szczególności) wskazał na treść art. 92 a ust. 1, 2 i 6 oraz art. 92 ustawy o transporcie drogowym (dalej jako u.t.d.), a następnie kolejno odniósł się do stwierdzonych w trakcie kontroli naruszeń.
Odnosząc się do naruszenia polegającego na używaniu tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców (Ip. 6.3.4 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ II instancji przywołał treść art. 27 rozporządzenia 165/2014 i art. 34 rozporządzenia 165/2014 i wskazał, że konsekwencją przyjętych tam rozwiązań jest treść lp. 6.3.4 załącznika nr 3 do u.t.d., który sankcjonuje używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców kara pieniężną w wysokości 3.000 złotych.
Dalej organ II instancji dodał, że analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci protokołu kontroli, protokołu przesłuchania świadka, okazanych podczas kontroli dokumentów oraz danych cyfrowych z karty kierowcy oraz urządzenia rejestrującego, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, że kierowca T. J. w dniach: [...] maja 2018 r. od godz. 03:56 do godz. 15:07, [...] maja 2018 r. od godz. 04:54 do godz. 19:00, [...] maja 2018 r. od godz. 06:15 do godz. 18:24, [...] czerwca 2018 r. od godz. 05:24 do godz. 09:54, [...] czerwca 2018 r. od godz. 22:34 do godz. 07:03, [...] czerwca 2018 r. od godz. 14:19 do 03:14, [...].06.2018 r. od godz. 05:46 do godz. 06:48, [...] czerwca 2018 r. od godz. 17:06 do godz. 15:00, [...] czerwca 2018 r. od godz. 05:04 do godz. 06:56, [...] czerwca 2018 r. od godz. 00:48 do godz. 04:35 używał cudzej karty kierowcy na nazwisko W. L. manipulując tym samym zapisami tachografu. Zostało to potwierdzone przez kontrolowanego kierowcę w trakcie przesłuchania. Organ podkreślił, że naruszenie to nie wymaga jednoczesnego, tj. w tym samym czasie, korzystania z dwóch kart kierowców, wystarczy bowiem używanie karty kierowcy przez innego kierowcę (art. 27 ust. 2 rozporządzenia 165/2014). Mając powyższe na uwadze, jako zasadne organ II instancji uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 3 000 zł. za stwierdzone naruszenia z lp. 6.3.4 załącznika nr 3 do u.t.d.
Odnośnie stwierdzonego naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę (lp. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ II instancji przywołał treść art. 4 lit. k rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i art. 6 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i wskazał, że stosownie do art. 1 Decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej z 7 czerwca 2011 r. w sprawie obliczania dziennego czasu prowadzenia pojazdu zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady, nie naruszając przepisów art. 4 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 zalecane podejście wyłącznie dla potrzeb obliczenia dziennego okresu prowadzenia pojazdu, w sytuacji gdy kierowca nie wykorzystał w całości okresów dziennego odpoczynku wymaganych zgodnie z przepisami rozporządzenia nr (WE) 561/2006 jest następujące: obliczanie dziennego okresu prowadzenia pojazdu kończy się wraz z początkiem nieprzerwanego okresu odpoczynku trwającego co najmniej 7 godzin. Obliczanie kolejnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu zaczyna się po upływie tego nieprzerwanego okresu odpoczynku trwającego co najmniej 7 godzin. Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść lp. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d., która sankcjonuje przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu: o czas powyżej 15 minut do 1 godziny karą pieniężną w wysokości 100 złotych: zaś za każdą następną rozpoczętą godzinę karą pieniężną w wysokości 200 złotych.
Organ podkreślił, że analiza zapisów z protokołu kontroli oraz danych cyfrowych z karty kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, iż kierowca T. J. prowadził pojazd w okresie:
- od godz. 21:46 dnia [...] maja 2018r. do godz. 14:58 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 10 godzin i 17 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 17 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 100 zł.
- od godz. 19:52 dnia [...] czerwca 2018 r. do godz. 23:16 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 15 godzin i 36 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 5 godzin i 36 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 1 100 zł.
- od godz. 22:51 dnia [...] czerwca 2018r. do godz. 18:53 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 10 godzin i 33 minuty i w konsekwencji przekroczył maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 33 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 300 zł.
- od godz. 03:49 dnia [...] czerwca 2018 r. do godz. 01:34 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 12 godzin i 37 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 2 godziny i 37 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W związku z tym jako zasadne, organ uznał, utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 500 zł. Łączna wysokość kary pieniężnej za powyższe naruszenie wynosi 2 000 zł.
Odnośnie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę (Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ przywołał treść art. 4 lit. f rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i art. 8 ust. 1 - 5 i 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 wskazując, że konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d., która sankcjonuje skrócenie dziennego odpoczynku: o czas powyżej 15 minut do 1 godziny karą pieniężną w wysokości 100 złotych; za każdą następną rozpoczętą godzinę karą pieniężną w wysokości 200 złotych.
Dalej organ podkreślił, że analiza zapisów protokołu kontroli oraz danych cyfrowych z karty kierowcy oraz urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, że kierowca T. J. o godz:
- 03:56 dnia [...] maja 2018 r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 8 godzin i 27 minut tj. od godz. 19:29 dnia [...] maja 2018 r. do godz. 03:56 dnia [...] maja 2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 33 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 100 zł.
- 05:21 dnia [...] maja 2018 r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 3 godziny i 21 minut tj. od godz. 14:47 do godz. 18:08 dnia [...] maja 2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 5 godzin i 39 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 1.100 zł.
- 21:46 dnia [...] maja 2018 r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 6 godzin i 28 minut tj. od godz. 15:08 do godz. 21:46 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 22 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 500 zł.
- 19:52 dnia [...] czerwca 2018 r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 5 godzin i 7 minut tj. od godz. 00:32 do godz. 05:39 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 3 godziny i 53 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 700 zł.
-. 11:57 dnia [...] czerwca 2018r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 6 godzin i 56 minut tj. od godz. 21:16 dnia [...].06.2018r. do godz. 04:12 dnia [...].06.2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 4 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z tym zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 500 zł.
- 22:51 dnia [...] czerwca 2018 r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 11 -godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 10 godzin i 14 minut tj. od godz. 18:53 dnia [...] czerwca 2018 r. do godz. 05:07 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 46 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z tym zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 100 zł.
- 03:49 dnia [...] czerwca 2018r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 2 godziny i 35 minut tj. od godz. 06:14 do godz. 08:49 dnia [...] czerwca 2018 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 6 godzin i 25 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006.W związku z tym jako zasadne organ uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 1.300 zł.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy organ II instancji za zasadne uznał utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 2.200 złotych za stwierdzone naruszenia określone lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ odwoławczy zważył, iż łączna kara za wszystkie ww. naruszenia określone w załączniku nr 3 do u.t.d. wyniosła 4 300 zł.
Odnosząc się do zarzutu braku powołania w decyzji przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę prawną jej wydania, organ II instancji podkreślił, ze w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji znajdują się wszystkie przepisy prawa, które stanowią podstawę jej wydania. Ponadto nie doszło do naruszenia przez organ I instancji art. 7, 8, 9, 10, 11, 77 § 1 oraz art. 80 kpa. Zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji orzekł na podstawie oraz zgodnie z prawem, zebrał oraz rozpatrzył w sposób wnikliwy materiał dowodowy. Ponadto, organ zapewnił stronie czynny udział w postępowaniu, o czym świadczą chociażby pisma, które pełnomocnik składał w toku postępowania przed organem I instancji. W związku z tym zarzuty – w tym zakresie – organ uznał za bezzasadne. Tym bardziej, iż z treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, iż organ I instancji odniósł się do wniosków strony.
Odnosząc się do argumentu skarżącego, że decyzja została wydana z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej wymienionej w art. 7 kpa, organ II instancji podniósł, iż w sprawie organ, który wydał zaskarżoną decyzję, wypełnił obowiązek wynikający z art. 7, 77 § 1, 80 i 81 kpa. Zgromadził bowiem w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem. Na tę okoliczność organ II instancji przywołał orzeczenie NSA z dnia 4 lipca 2001 r. w sprawie I SA 301/00.
Dalej organ wskazał, że strona zarzuciła również naruszenie art. 77 kpa. Organ podniósł, że w toku postępowania pełnomocnik strony wniósł o przeprowadzenie dowodu w postaci przesłuchania strony na okoliczność braku wpływu strony na powstanie naruszenia, czy strona mogła przewidzieć wystąpienie naruszenia, cyklicznej kontroli kierowców dokonywanej przez stronę oraz informowania pracowników o zakazie stosowania urządzeń zmieniających wskazania metrologiczne. Organ odwoławczy wyjaśnił, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem subsydiarnym, który może zostać przeprowadzony w sytuacji, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym stanie faktycznym – w ocenie organu - nie zostały spełnione przesłanki art. 86 kpa, a więc zarzut strony dotyczący braku przesłuchania strony jest bezzasadny.
Po przywołaniu treści art. 85 i 86 kpa. organ podniósł, że w sprawie wszystkie fakty mające istotny charakter zostały wyjaśnione kierowca używał cudzej karty w sposób świadomy i w związku z koniecznością dowiezienia przewożonych ładunków ma czas. Kierowca wyraźnie zeznał, że jego wynagrodzenie jest uzależnione od każdego przejechanego kilometra oraz co istotne miał świadomość nieprawidłowości takich praktyk. Organ podkreślił, że karę dyscyplinarną (której dokument został załączony do odwołania) wymierzono po kontroli drogowej. Przedsiębiorca zareagował dopiero kiedy naruszenia ujawnił organ ITD mimo, że fakt używania cudzej karty mógł ujawnić własnoręcznie - odczytując tylko dane z tachografu. Organ wskazał, że nie przeprowadza się postępowania na okoliczność braku wiedzy przedsiębiorcy o popełnieniu naruszenia. Jeżeli kierowca popełnia naruszenia ustawy o transporcie drogowym przewoźnik dysponujący właściwym nadzorem musi się o nich dowiedzieć i podjąć środki zapobiegawcze, zaniechanie, brak inwencji we wprowadzaniu rozwiązań kontrolujących pracę kierowcy świadczy o złej organizacji pracy. Tym samym – zdaniem organu odwoławczego - organ I instancji słusznie nie przeprowadzał przesłuchania strony. Organ odwoławczy wskazał, że w piśmie z [...] sierpnia 2018 r. pełnomocnik bardzo ogólnie wskazał czemu ma służyć dowód z przesłuchania świadka bez żadnego merytorycznego i faktycznego uzasadnienia. Postępowanie dowodowe służy ustaleniu określonych faktów. Fakty te pełnomocnik mógł wskazać w piśmie, a nie ograniczać się do ogólnych twierdzeń. Co więcej, np. przejawem cyklicznej kontroli nad pracą kierowców są m.in. określone dokumenty. Pełnomocnik mógł przedłożyć takie dokumenty w postępowaniu jednakże tego nie uczynił.
Zdaniem organu odwoławczego, w sprawie nie doszło także do naruszenia art. 107 § 3 kpa. Zaskarżona decyzja zawierała wszystkie niezbędne elementy wymagane przez art. 107 § 3 kpa. W szczególności zawierała uzasadnienie faktyczne, w którym wymieniono fakty, jakie organ uznał za udowodnione oraz dowody, na których organ się oparł. Decyzja zawierała również uzasadnienie prawne, w którym w niezbędnym zakresie przywołano podstawy prawne decyzji o nałożeniu kary na stronę wraz z przytoczeniem właściwych przepisów prawa. W zaskarżonej decyzji jasno została określona podstawa prawna jej wydania, jak również wskazano fakty, którymi kierował się organ, wydając decyzję.
Końcowo organ odwoławczy wskazał, że nie znalazł podstaw do zastosowania art. 92 b u.t.d. Strona nie wykazała, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Organ odwoławczy wskazał, że odpowiedzialność przedsiębiorstwa za naruszenia przepisów transportowych wynika wprost z przepisów unijnych: z rozporządzenia nr 165/2014 oraz z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85.
Skarżący w odwołaniu z [...] października 2018 r. nie przedstawił żadnych dowodów mogących zwolnić stronę z odpowiedzialności na podstawie art. 92 b u.t.d. Skarżący do odwołania, jako dowód okazał jedynie kopię dokumentu nakładającego na T. J. kary nagany. W ocenie organu dowód ten nie świadczy o zapewnieniu właściwej organizacji oraz dyscypliny pracy. Ponadto, kontrolowany kierowca, świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, zeznał, że przedsiębiorca jest świadomy faktu używania przez niego cudzej karty kierowcy, a także, że przewożone ładunki są terminowe, a opóźnienie jest karane dotkliwą karą finansową.
Do podstawowych obowiązków przedsiębiorcy wynikających z ww. aktów prawnych należy bieżący nadzór nad pracą zatrudnionych kierowców oraz pojazdami będącymi własnością przedsiębiorstwa. Podmiot wykonujący transport ma bowiem zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, a nie jedynie stworzyć warunki do przestrzegania przez kierowców czasu pracy kierowcy. Samo przeszkolenie kierowców, czy zapoznanie ich z regulaminem jest niewystarczające, jeżeli przedsiębiorca tylko pozornie egzekwuje przestrzeganie ustalonych zasad. Ponadto, przedsiębiorca powinien organizować pracę kierowcy w taki sposób, aby zadania przewozowe powierzone kierowcy nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców. Powyższe powinno więc uwzględniać długość tras koniecznych do pokonania przez kierowcę, jak również czynności przewidziane w trakcie załadunku i rozładunku pojazdu (wyrok., sygn. akt II SA/Bk 375/16).
Tym samym mając na uwadze powyższe - jak podkreślił organ - do okoliczności, które nie będą podlegać wyłączeniu odpowiedzialności przedsiębiorcy na podstawie art. 92 b u.t.d. nie można zaliczyć sytuacji, w której przedsiębiorca nie może nadzorować kierowcy, ponieważ prowadzi on pojazd samodzielnie. Wskazana sytuacja jest bowiem typowa w stosunkach pomiędzy podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu transportu drogowego, a zatrudnionym kierowcą, a jej wyłączenie godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem ustawy o transporcie drogowym, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać.
Dodatkowo organ podniósł, że choć strona zarzuciła rozstrzygnięciu organu I instancji naruszenie przepisu z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. to jednocześnie nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Wobec czego w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., ze względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia.
Strona skarżąca nie przedstawiła również okoliczności oraz potwierdzających je dowodów, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 92 c u.t.d. Ograniczyła się jedynie do złożenia wyjaśnień i deklaracji, takich jak to, że trasa zadań przewozowych jest zawsze zaplanowana zgodnie z przepisami, zapewnia właściwą organizację oraz dyscyplinę pracy, czy zapewnia należytą staranność przy planowaniu zadania przewozowego. W ocenie organu odwoławczego wyjaśnienia strony same w sobie nie dowodzą jednocześnie deklarowanych w nim okoliczności.
Organ zważył, że nawet gdyby do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c. u.t.d. (wyrok NSA, sygn. II GSK 976/09). Organ podkreślił, iż to przedsiębiorca powinien udowodnić okoliczności, które stanowiłyby podstawę do zastosowania przepisu art. 92c u.t.d., gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tego przepisu (sygn. III SA/Kr 584/15).
Strona skarżąca nie przedstawiła w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na powstanie takich okoliczności, mogących obalić ustalenia organu I instancji.
Od decyzji tej strona skarżąca wywiodła skargę do WSA, zarzucając jej naruszenie:
- art. 7, 8, 77 § 1, 80, 107 § 3 k.p.a. przez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, niezebranie w wyczerpujący materiału dowodowego, niezapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu wyjaśniającym, nienależyte uzasadnienie decyzji, nieuwzględnienie zasady załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli oraz zasady pogłębiania zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej, co skutkowało niewykazaniem w niebudzący wątpliwości okoliczności popełnienia przez stronę naruszeń,
- art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt l z dnia 6 września 2001 r. u.t.d. umowy międzynarodowej AET1 Rozporządzenia (WE) 581/ 2010, Rozporządzenia (WE) 561/2006 oraz Rozporządzenia 3820/85 przez nieprzeprowadzenie oceny istnienia (lub braku) wymienionych tam okolic egzoneracyjnych za naruszenia będące następstwem samowolnych działań kierowcy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze. zm., zwana dalej p.p.s.a.) oraz art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066) sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej z punktu widzenia kryterium legalności, nie będąc w sprawowaniu tej kontroli związany granicami skargi – zarzutami, wnioskami oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). W ramach tej kognicji Sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu administracyjnego nie naruszono przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, skarga jest niezasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Istota zarzutów skargi złożonej w sprawie sprowadza się do braku dokładnego wyjaśnienia przez organ stanu faktycznego sprawy, niezebrania w wyczerpujący sposób materiału dowodowego, niezapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu wyjaśniającym (nieprzesłuchania strony) i brak uwzględnienia przesłanek, które miałoby stanowić podstawę do zastosowania art. 92b lub 92c u.t.d., a w konsekwencji umorzenie postępowania w sprawie w przedmiocie nałożenia na przedsiębiorcę kary pieniężnej za naruszenie obowiązków i warunków przewozu drogowego w oparciu o przepis art. 92a w/w ustawy.
Jednocześnie podnieść należy, że skarżący (prowadzący przedsiębiorstwo) nie kwestionował stwierdzonych przez kontrolę naruszeń, których dopuścił się kierowca zatrudniony u niego w przedsiębiorstwie polegających na: przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; używaniu tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców. Powyższa okoliczności zostały stwierdzone w trakcie kontroli przeprowadzonej przez uprawnionych funkcjonariuszy urzędu celnego w dniu [...] czerwca 2019 r. i udokumentowane protokołem kontroli z [...] czerwca 2018 r. Ustaleń tych – co wymaga podkreślenia - nie kwestionował również kierowca T. J. - zarówno w trakcie kontroli, jak i w trakcie składania w niniejszej sprawie zeznań w charakterze świadka. Co więcej kierowca ten zeznając jako świadek przyznał, że posiadał świadomość swojego nieprawidłowego działania, a jego szef (skarżący) "D. P. wiedział o tym, że używał karty innego kierowcy". Ponadto zeznał, że przedsiębiorca płaci mu stawkę za przejechane kilometry oraz wyjaśnił, iż do naruszenia doszło z powodu konieczności terminowej dostawy przewożonych ładunków. Końcowo zaś kierowca nie wniósł żadnych zastrzeżeń do protokołu kontroli. Strona skarżąca nie przestawiła natomiast żadnych dowodów pozwalających poczynić w tym zakresie odmienne ustalenia. Tym samym – zdaniem Sadu – wbrew zarzutom skargi, poczynione w tym zakresie ustalenia przez organ i przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji uznać należy za w pełni wiarygodne, a przeprowadzone w tym zakresie postępowanie za przeprowadzone zgodnie z wymogami art. 7 i 77 kpa. Brak jest więc podstaw do zakwestionowania poczynionych w tym zakresie przez organ ustaleń faktycznych.
Skarżący zarzucał nadto - i do tego sprowadza się istota sporu w niniejszej sprawie - że organy "nie przeprowadziły dostatecznego postępowania wyjaśniającego, a w szczególności nie przeprowadziły oceny istnienia (lub braku) wymienionych tam okoliczności egzonyracyjnych za naruszenia będące – w jego ocenie – "następstwem samowolnych działań kierowcy", o których mowa w art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1u.t.d., mających świadczyć o braku wpływu skarżącego na naruszenie, którego dopuścił się kierowca. Z takim stwierdzeniem skarżącego nie sposób jednak się zgodzić,
W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że powołany przepis art. 92 ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d. stanowi, że nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynków, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych umożliwiających przestrzeganie przez kierowców stosownych przepisów oraz wprowadził prawidłowe zasady wynagradzania kierowców, niezawierające składników wynagradzania lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 roku.
Aczkolwiek pamiętać też należy, że art. 92b oraz art. 92c u.t.d. nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE L z 11 kwietnia 2006 r.), który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 powołanego rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.
Nie można zatem uznać (tak jak zdaje się sugerować skarżący), że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a u.t.d. Przyjęcie bowiem takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku jaki został określony w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Dlatego treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 (por. m.in. wyrok NSA z 2 czerwca 2009r. sygn. akt II GSK 989/08). Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006.
Obowiązkiem przedsiębiorcy – co wymaga podkreślenia Sądu - jest zatem nadzór nad odpowiednimi szachowaniami ludzkimi. Prawdą jest wprawdzie (tak jak podniósł skarżący), że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w przypadku, który należy uznać za typowy, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Prawodawca przykładowo jedynie wymienił takie obowiązki jak wydawanie odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzanie regularnych kontroli przestrzegania przepisów. W zależności od powyższych czynników przedsiębiorca ma obowiązek wynikający z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 takiej organizacji prowadzonej działalności, aby nie dochodziło do naruszeń.
W skardze skarżący podnosił wprawdzie, że "cyklicznie wypełniał obowiązek sczytywania danych z kart kierowców oraz pojazdów wyposażonych w tachografy cyfrowe oraz kontroluje czas pracy zatrudnionych u siebie kierowców, czym – w jego ocenie realizował bieżący nadzór nad praca kierowców". Jednocześnie jednak – jak słusznie wywiodły organy – skarżący w toku całego postępowania nie przedłożył żadnych dokumentów uprawdopodobniających te twierdzenia. Samo zaś oświadczenie skarżącego – w tej materii – należało uznać za co najmniej niewystarczające, aby wywieść z tego wnioski prowadzące do zwolnienia skarżącego z odpowiedzialności za ww. naruszenia. Tym bardziej, że po pierwsze kierowca oświadczył, że skarżący miał świadomość tych naruszeń, a po wtóre dane z tachografu (przy cyklicznym i systematycznym ich odczytywaniu przez skarżącego, tak jak sam podnosił) mogłyby przecież dowieść zaistnienia naruszeń (chociażby w postaci używania przez kierowcy cudzej karty na nazwisko W. L.) jeszcze przed przeprowadzeniem przez organy kontroli.
Zresztą w tym miejscu podkreślenia wymaga, że w przepisach art. 92b i 92c u.t.d. chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, o czym zdaje się zapomniał skarżący. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 u.t.d. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Samo zaś ukaranie kierowcy karą nagany – po fakcie tj. już po kontroli – jako działanie następcze nie jest natomiast wystarczające do uznania, że skarżący w sposób należyty wywiązał się z ciążących na nim obowiązków w ramach nadzoru.
Odnosząc się natomiast do podnoszonego przez skarżącego "braku zawinienia" w sprawie, wskazać należy, że "przepisy u.t.d. przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Tym samym (co wymaga podkreślenia) zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego, nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Tym samym powoływanie się przez skarżącego na brak zawinienia (przy nienależytym sprawowaniu nadzoru) pozostają bez wpływu na sprawę.
Mając to wszystko na uwadze Sąd stwierdził, że w sprawie – wbrew twierdzeniom skarżącego - organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Tym samym Sąd nie dopatrzył się naruszenia wskazanego przez skarżącego w pkt II w petitum skargi. Zresztą – co wymaga zaakcentowania - sam skarżący nie był w stanie podać właściwie takich okoliczności. Tymczasem z treści zeznań kierowcy wynikało bezspornie, że skarżący posiadał wiedzę o naruszeniach (w szczególności używanie wykresówki innego kierowcy), a po wtóre okoliczność ukarania kierowcy karą naganą nie dowodzi zaistnienia przesłanki warunkującej uwolnienie skarżącego z odpowiedzialności. Co więcej (co już Sąd powyżej zaakcentował) nie stanowi nawet przesłanki potwierdzającej istnienie właściwiej dyscypliny w pracy, stosownej organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącego. Ukaranie to jest bowiem jedynie – następczą konsekwencją – zaistniałych zdarzeń, o których przedsiębiorca posiadał wiedzę i na które nie reagował w należyty sposób wcześniej. Niezastosowanie jej wobec kierowcy – już po kontroli ujawniającej naruszenia – stanowiłoby zaś przejaw oczywistej ignorancji.
Podczas gdy – co wymaga zaakcentowania Sądu - ww. zwolnienie może mieć miejsce, gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia (kierowca) lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Obydwa wskazywane przez skarżącego przepisy mają charakter wyjątkowy i podlegają interpretacji ścisłej. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, tzn. że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w przytoczonych wyżej przepisach ustawy o transporcie drogowym spoczywa na przedsiębiorcy. Tym samym przyjąć należy, że to na stronie skarżącej (a nie na organie wbrew zarzutom skargi) spoczywał ciężar wykazania, że dołożyła należytej staranności organizując przewóz i nie miała wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie (m.in. w wyrokach NSA z 2 czerwca 2009r. sygn. akt II GSK 989/08, z dnia 20 października 2010r. sygn. akt II GSK 936/09, z dnia 27 sierpnia 2009r. sygn. akt II GSK 4/09, z dnia 2 lutego 2011r. sygn. akt II GSK 140/10, z dnia 24 lutego 2011r. sygn. akt II GSK 258/10 oraz z dnia 6 czerwca 2011r., sygn. akt II GSK 404/10).
Końcowo podkreślić należy, że w ocenie Sądu podnoszone (i to właściwie dopiero na etapie skargi, poza lakonicznej treści pismem pełnomocnika z [...] sierpnia 2018 r.) przez skarżącego argumenty dotyczące organizacji prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa transportowego – w tym w szczególności ukarania następczego kierowcy karą nagany - nie były wystarczające do tego, by skarżący mógł uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.
Sąd nie dostrzegł również podstaw do uwzględnienia zarzutu dotyczącego nie wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych do prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy i dokonania błędnych ustaleń przez organ. Organ – w ocenie Sądu - działając zgodnie z zasadami określonymi w art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa podjął wszelkie czynności w celu ustalenia stanu faktycznego sprawy, zebrał i rozpatrzył materiał zgromadzony w sprawie i na podstawie jego całokształtu ustalił stan faktyczny sprawy, dokonując właściwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Poczynione ustalenia przez organ znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie wykazał w uzasadnieniu fakty, które uznał za udowodnione, wskazał dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których odmówiono argumentom strony wiarygodności. Wyjaśnił w sposób szczegółowy podstawę prawną podjętej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa. Uzasadnienie decyzji odpowiada dyspozycji art. 107 § 3 kpa. Podkreślić należy, że organ zgodnie z treścią art. 10 kpa zapewnił skarżącemu czynny udział w każdym stadium postepowania, a przed wydaniem decyzji umożliwił mu wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów, informując o powyższym w formie pisemnej. Organ umożliwił skarżącemu przedłożenie wszystkich dowodów niezbędnych do wyjaśnienia sprawy. I tak chociażby, pismem z [...] sierpnia 2018 r. poinformowano skarżącego o przedłużeniu trwania postępowania i wezwano go do wypowiedzenia się – w terminie 3 dni - co do zebranych w sprawie dowodów i materiałów. I co więcej z akt sprawy wynika, że skarżący z prawa tego skorzystał (pismo z [...] sierpnia 2019 r.), czyniąc tym samym bezzasadny zarzut niezapewnienia mu czynnego udziału w postępowaniu
Końcowo podnieść należy, że Sąd nie dopatrzył się również naruszenia przez organy art. 86 k.p.a. poprzez brak przesłuchania skarżącego. W sprawie nie zaistniały bowiem przesłanki uzasadniające konieczność przesłuchania skarżącego. Po pierwsze bowiem pełnomocnik skarżącego w piśmie z [...] sierpnia 2018 r. jedynie ogólnie wskazał czemu ma służyć dowód z przesłuchania świadka bez żadnego merytorycznego uzasadnienia. Nie wykazał również jakie okoliczność w jego ocenie nie zostały w sprawie niewyjaśnione. Nie wskazał też rozbieżności w stanie faktycznym. Po wtóre przesłuchanie strony – wbrew założeniom skarżącego - nie jest obligatoryjne. Jest ono możliwe w sytuacji, gdy organ ustalił stan faktyczny sprawy za pomocą innych środków dowodowych i nadal istnieją w sprawie niewyjaśnione fakty, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Jest to zatem dowód o charakterze posiłkowym, co prawidłowo podkreślone zostało przez organy postepowania. Wprawdzie omawiany artykuł mówi o możności przesłuchania strony, ale powinien on być interpretowany jako przepis dozwalający na przesłuchanie strony dopiero po spełnieniu przesłanek określonych w tym przepisie. Ponadto w orzecznictwie stwierdza się, że skoro w sytuacji określonej w komentowanym przepisie organ "może" przesłuchać stronę, to sam fakt nieprzesłuchania strony nie może być podstawą do stwierdzenia, że decyzję wydano z naruszeniem prawa procesowego (wyrok NSA z 2 września 2016 r., II OSK 2659/14, LEX nr 2143517). Mając powyższe na uwadze Sąd uznał skargę za bezzasadną. Tym samym na podstawie art. 151 p.p.s.a podlega ona oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło