1 CR 183/59

PostanowienieIzba Cywilna1961-01-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zastępca przewodniczącego prezydium rady narodowej był uprawniony do sporządzania testamentów w trybie art. 80 § 1 prawa spadkowego po wejściu w życie ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uprawnienie burmistrza i wójta do przyjmowania oświadczeń ostatniej woli, przewidziane w art. 80 § 1 prawa spadkowego, przeszło z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej na przewodniczącego, jego zastępcę oraz innych członków prezydium odpowiedniej rady narodowej. W związku z tym, postanowienie Sądu Wojewódzkiego, które uznało testament sporządzony przez zastępcę przewodniczącego za nieważny, zostało uznane za wadliwe.
Stan faktyczny
Sąd Powiatowy stwierdził prawa spadkowe po Feliksie G. na rzecz spadkobierców testamentowych. Sąd Wojewódzki zmienił to postanowienie, uznając testament za nieważny, ponieważ został sporządzony przez zastępcę przewodniczącego Gminnej Rady Narodowej bez odpowiedniego upoważnienia. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując nieważność testamentu. Sąd Najwyższy, opierając się na własnej uchwale, uznał postanowienie Sądu Wojewódzkiego za wadliwe, ale uchylił je z uwagi na naruszenie interesu Państwa Ludowego oraz istotne uchybienia Sądu Powiatowego w wyjaśnieniu okoliczności sprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił postanowienia Sądu Wojewódzkiego i Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia L. Konic. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), J. Majorowicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Izabeli S. i Jana G., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 22 stycznia 1957 r.,zaskarżone postanowienie, jak również postanowienie Sądu Powiatowego w Sokółce z dnia 25 sierpnia 1956 r. uchylił i sprawę przekazał temuż ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania, zlecając mu ściągnięcie od wnioskodawcy Michała S. wpisu od rewizji nadzwyczajnej.Uzasadnienie faktycznePostanowieniem z dnia 22 stycznia 1957 r. Sąd Wojewódzki w Białymstoku zmienił postanowienie Sądu Powiatowego w Sokółce z dnia 25 sierpnia 1956 r., mocą którego stwierdzone zostały prawa spadkowe po Feliksie G. na rzecz spadkobierców testamentowych Izabeli, Michała, Zygmunta i Jana S. i stwierdził, że prawa spadkowe po tym spadkodawcy przeszły w całości w drodze dziedziczenia ustawowego na jego córkę Kamilę B. Sąd Wojewódzki uznał testament, na który powołali się wnioskodawcy, za nieważny, gdyż nie czyni on zadość wymaganiom art. 80 § 1 prawa spadkowego, jako sporządzony nie przez przewodniczącego Prezydium Gminnej Rady Narodowej, lecz przez jego zastępcę bez odpowiedniego upoważnienia i nie może być także uznany za testament szczególny ze względu na brak przesłanek z art. 82 tego prawa.Powyższe postanowienie Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 20 marca 1959 r.W związku z wyłaniającymi się w sprawie wątpliwościami co do zachowania przy sporządzaniu testamentu przesłanek z art. 80 § 1 pr. spadk., Sąd Najwyższy przedstawił składowi 7 sędziów odpowiednie pytanie prawne, na które skład ten, w uchwale z dnia 26 października 1959 r., 1 CO 237/59 (OSN 1960, poz. 63) udzielił następującej odpowiedzi:"Uprawnienie burmistrza i wójta do przyjmowania oświadczeń ostatniej woli, przewidziane w art. 80 § 1 pr. spadk., przeszło z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej (Dz. U. Nr 14, poz. 130) na przewodniczącego, jego zastępcę (zastępców) oraz innych członków prezydium odpowiedniej rady narodowej."Uzasadnienie prawneRozpoznając obecnie sprawę Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki zmienił postanowienie Sądu Powiatowego, mocą którego stwierdzone zostały prawa spadkowe spadkobierców testamentowych, z tej przyczyny, że uznał, iż zastępca przewodniczącego Gminnej Rady Narodowej nie był pod rządem ustawy z dnia 20 marca 1950 r. osobą uprawnioną do sporządzania testamentów w trybie art. 80 pr. spadk. Ponieważ zagadnienie to zostało odmiennie rozstrzygnięte w cytowanej wyżej uchwale składu 7 sędziów S. N., postanowienie Sądu Wojewódzkiego należy uznać za wadliwe, a rewizję nadzwyczajną, kwestionującą to postanowienie, za uzasadnioną.Wobec tego jednak, że rewizja nadzwyczajna została wniesiona po terminie 6-miesięcznym przewidzianym w art. 399 k.p.c., należy z kolei rozważyć, czy słuszny jest zarzut rewizji nadzwyczajnej, że zaskarżone orzeczenie narusza także interes Państwa Ludowego, gdyby bowiem zarzut ten nie był uzasadniony, orzeczenie Sądu Najwyższego powinno się ograniczyć do stwierdzenia, iż zaskarżone postanowienie zostało wydane z pogwałceniem przepisów prawa.Sąd Najwyższy uznał, iż postanowienie to narusza także interes Państwa Ludowego, albowiem następstwem jego byłoby usunięcie z gospodarstwa rolnego osób, które na nim gospodarują od szeregu lat (co zresztą już znalazło wyraz w tym, że przeciwniczka wniosku wytoczyła przeciwko wnioskodawcom powództwo o usunięcie ich z tego gospodarstwa), co z jednej strony pozbawia rolnika warsztatu jego pracy, z drugiej zaś godzi w interes ogólnogospodarczy. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem taki wynik jest sprzeczny z interesem Państwa Ludowego.Ta ocena mogłaby wypaść inaczej, gdyby słuszne były obawy podniesione przez pełnomocnika Kamili B., że w następstwie uchylenia zaskarżonego postanowienia może ona stracie prawa do spadku, a ponadto straci prawo do zachowku, gdyż 5-letni termin dochodzenia praw spadkobiercy koniecznego, przewidziany w art. 159 pr. spadk., już upłynął (ogłoszenie testamentu nastąpiło w roku 1953). Taki wynik mógłby istotnie godzić w okolicznościach niniejszej sprawy w interes Państwa Ludowego, wbrew bowiem sugestii rewizji nadzwyczajnej, nie popartej zresztą żadnymi dowodami, nic w sprawie nie wskazuje na to, że Kamila B. nie wypełniała wobec testatora swych obowiązków córki. Na podstawie akt sprawy można jedynie twierdzić, że mieszkała ona wraz ze swą rodziną w innej miejscowości niż spadkodawca (co jest, gdy chodzi o osoby pełnoletnie, które założyły sobie własne rodziny, zupełnie naturalne) oraz że spadkodawca nie potrzebował, jako człowiek zamożny, jej pomocy materialnej, a pomoc w gospodarstwie zorganizował sobie w sposób zadowalający. Jednakże, zdaniem Sądu Najwyższego w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą, wspomniane obawy pełnomocnika Kamili B. nie są uzasadnione, a to dlatego, że dochodzenie praw spadkobiercy ustawowego, jako praw dalej sięgających od prawa do zachowku, przerywa bieg przedawnienia przewidzianego dla dochodzenia zachowku. Jest przy tym rzeczą obojętną, w jakim postępowaniu takie dochodzenie się odbywa (o wydanie spadku, o dział spadku, o stwierdzenie praw do spadku, o uznanie testamentu za nieważny), jeśli tylko takie postępowanie zmierza do dochodzenia wymienionych praw przed sądem (art. 111 pkt 2 p.o.p.c.). Jest również bez znaczenia, czy dochodzenie to wyraża się w wytoczeniu odpowiedniego powództwa lub w złożeniu odpowiedniego wniosku, czy też w podniesieniu zarzutu w postępowaniu wszczętym przez przeciwnika spadkobiercy ustawowego. Przeciwna wykładnia prowadziłaby do trudnych do przyjęcia konsekwencji, wyrażających się w tym, że termin przedawnienia z art. 159 pr. spadk. mógłby upłynąć, zanim tzw. spadkobierca konieczny mógłby wystąpić z roszczeniem o zachowek, gdyż dopóki sporna jest okoliczność, czy jest on spadkobiercą, czy też przysługuje mu tylko wierzytelność z tytułu zachowku, nie może on oczywiście domagać się uiszczenia tej wierzytelności. Dodać wypada, że nieraz spadkobierca ustawowy, kwestionując testament, ma - tak jak Kamila B. w sprawie niniejszej - poważne podstawy do tego, a więc że nieraz czyni to bez złej woli.W konsekwencji powyższego, skoro zaskarżone orzeczenie narusza także interes Państwa Ludowego, za uzasadniony należy uznać wniosek rewizji nadzwyczajnej o jego uchylenie. Sąd Najwyższy nie mógł jednakże ograniczyć się tylko do uchylenia postanowienia Sądu Wojewódzkiego i tym samym utrzymać w mocy postanowienia Sądu Powiatowego, gdyż postanowienie to jest nie tylko błędnie uzasadnione, ale ponadto zostało wydane z naruszeniem istotnych przepisów bądź bez wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności.Przede wszystkim podkreślić należy, że skoro w myśl wykładni zawartej w cytowanej wyżej uchwale składu 7 sędziów zastępca przewodniczącego prezydium rady narodowej był uprawniony do sporządzenia testamentu, to wymaga wyjaśnienia, czy przy tym sporządzeniu zachował on konieczne formalności, a to tym więcej, że Kamila B. zarzuciła, iż spornego testamentu nie sporządził on w ten sposób, że spisał podaną mu ustnie wolę testatora, lecz że przywiózł już przygotowany tekst testamentu. Tym zarzutem sądy dotychczas się nie zajmowały, a musi się co do niego wypowiedzieć przede wszystkim sąd I instancji.Dalsze uchybienie Sądu Powiatowego polega na tym, że nie wyjaśnia on, czy w sprawie zachodzą przesłanki do stwierdzenia na rzecz wnioskodawców praw spadkowych. Jak to wynika z treści testamentu, spadkodawca nie ustanowił ich wyraźnie swymi spadkobiercami, lecz przeznaczył dla nich określone prawa majątkowe. Jeśli pomimo to Sąd Powiatowy stwierdził prawa spadkowe na rzecz wnioskodawców, to najprawdopodobniej uznał, że zachodzą przesłanki do zastosowania art. 103 pr. spadk., przeoczył jednak, że do zastosowania tego przepisu konieczne jest wyjaśnienie, czy spadkodawca rozdysponował w powyższy sposób prawie całym swym majątkiem; tej istotnej dla sprawy kwestii Sąd Powiatowy nie badał i co do niej się nie wypowiedział.Najpoważniejsze jednak naruszenie przez Sąd Powiatowy art. 103 pr. spadk. polega na określeniu udziałów wnioskodawców w częściach po jednej czwartej z tym uzasadnieniem, że "spadkobiercy zgodnie oświadczyli, że pragną dziedziczyć w równych częściach". Sąd Powiatowy przeoczył, że o wysokości udziałów spadkobierców testamentowych decyduje nie ich wola, lecz wola testatora bądź wyraźnie wypowiedziana w testamencie, bądź też określona w drodze domniemania ustawowego w art. 103 pr. spadk. Wedle zaś tego przepisu jeżeli poszczególne prawa majątkowe, wyczerpujące prawie cały spadek, zostały przeznaczone w testamencie kilku osobom, uważa się, że osoby te dziedziczą w częściach ułamkowych, jakie odpowiadają stosunkowi wartości przeznaczonych im praw. Przepisy prawa spadkowego określające, w jakich częściach spadkobiercy - zarówno zresztą testamentowi, jak i ustawowi - dziedziczą, mają charakter norm bezwzględnie obowiązujących w tym znaczeniu, że zainteresowani spadkobiercy nie mogą tych udziałów, nawet zgodnie, inaczej określić, m.in. z tej przyczyny, że w sposobie określenia udziałów poszczególnych spadkobierców zainteresowani są nie tylko oni, ale także osoby trzecie (głównie wierzyciele). W związku z powyższym, skoro Sąd Powiatowy stwierdził prawa spadkowe na podstawie przepisu art. 103 pr. spadk., powinien był ustalić wartość poszczególnych praw majątkowych przeznaczonych wnioskodawcom w testamencie.Z zasad powyższych należało z mocy art. 384 w związku z art. 398 k.p.c. uchylić postanowienie Sądu zarówno II, jak i I instancji i sprawę przekazać temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 80 § 1art. 82art. 80art. 399 KPCart. 159art. 111 pkt 2art. 103art. 384art. 398 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.