1 CR 926/56

PostanowienieIzba Cywilna1958-07-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dyrektor przedsiębiorstwa odpowiada majątkowo za szkodę wyrządzoną w przedsiębiorstwie na zasadach ogólnych, a jeśli tak, to w jakim zakresie, uwzględniając jego obowiązki organizacyjne i nadzorcze oraz ewentualne zaniedbania podległych pracowników?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że dyrektor przedsiębiorstwa odpowiada majątkowo za szkodę na zasadach ogólnych, tj. na podstawie art. 134 k.z. (czyn niedozwolony) lub art. 239 k.z. (naruszenie obowiązków służbowych). Odpowiedzialność ta obejmuje szkody wyrządzone przez podległych pracowników, jeśli dyrektor dopuścił się uchybień w zakresie organizacji, nadzoru i kontroli, a uchybienia te pozostają w związku przyczynowym ze szkodą. Dekret o przedsiębiorstwach państwowych rozszerzył zakres obowiązków dyrektora, ale nie stanowi dodatkowej podstawy odpowiedzialności majątkowej. Odpowiedzialność dyrektora nie może być automatycznie ograniczana na podstawie art. 158 § 2 k.z. z powodu działań innych pracowników, gdyż dyrektor sam reprezentuje pracodawcę.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanych odszkodowania za niewłaściwe wypłaty pracownikom z tytułu diet, noclegów i strawnego, które miały wyrządzić szkodę w wysokości dochodzonej kwoty. Pozwani pełnili funkcje dyrektora, likwidatora i st. księgowego. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo częściowo wobec dyrektora, a w pozostałej części oddalił. Powód w rewizji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, kwestionując m.in. ograniczenie odpowiedzialności dyrektora i sposób oceny roli likwidatora.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej roszczeń wobec Antoniego W. i Henryka W. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku. W pozostałej części rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Gross. Sędziowie: Z. Masłowski (sprawozdawca), W. Pol.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wojewódzkiego Zjednoczenia Budownictwa Wiejskiego w B. przeciwko Antoniemu W., Henrykowi W. i Edwardowi M. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 30 grudnia 1955 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej roszczenie w stosunku do pozwanego Antoniego W. co do kwoty 1.407 zł 06 gr i w stosunku do pozwanego Henryka W. co do kwoty 3.943 zł 13 gr i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania. W pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód żądał w pozwie zasądzenia solidarnie od pozwanych kwoty 26.448,13 zł tytułem odszkodowania. W uzasadnieniu żądania podał, że pozwani z tytułu pełnionych funkcji: Antoni W. - dyrektora Budowlanego Przedsiębiorstwa w S., Henryk W. - likwidatora i Edward M. - st. księgowego dopuścili do niewłaściwych wypłat pracownikom z tytułu diet, zwrotu kosztów noclegu i strawnego w okresie od 1.I. do 31.VII.1952 r., wyrządzając powodowi szkodę w wysokości dochodzonej kwoty.Pozwani nie uznali powództwa.Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w stosunku do pozwanego Antoniego W. w kwocie 1.407,16 zł, a dalsze roszczenia wobec niego oraz w całości w stosunku do pozostałych pozwanych oddalił.Na podstawie opinii biegłego księgowego Sąd Wojewódzki przyjął, że pozwany Antoni W. odpowiada tylko za wypłaty z tytułu rachunków przez niego akceptowanych. Pozwany akceptował rachunki na kwotę 2.814 zł 12 gr, do tej więc kwoty może odpowiadać. Ponieważ pozwany, jako dyrektor przedsiębiorstwa, odpowiada z tytułu nadzoru, a za bezpośrednie prawidłowe sporządzenie rachunków odpowiadają inni pracownicy, Sąd Wojewódzki uznał, że wysokość odszkodowania z mocy art. 158 k.z. powinna być zmniejszona do połowy.W stosunku do pozwanego Henryka W. Sąd Wojewódzki ustalił, że rola jego sprowadzała się do sprawdzania dokumentów pod względem rachunkowym, a stosowanie zasad okólnika o płaceniu noclegowego, diet i kosztów podróży ani do niego nie należało, ani też nie był z odpowiednimi okólnikami zaznajomiony. Ustaleń tych dokonał Sąd Wojewódzki na podstawie nie zaprzeczonych twierdzeń samego pozwanego.Powództwo w stosunku do Edwarda M. Sąd Wojewódzki oddalił na skutek sprekludowania roszczeń powoda z mocy art. 473 k.z., ustalając, że stosunek pracy z pozwanym ustał w dniu 15 maja 1953 r., pozew zaś został wytoczony 29 lipca 1954 r.W rewizji od powyższego wyroku powód wniósł o jego zmianę i zasądzenie solidarnie od wszystkich pozwanych kwoty 13.278,24 zł, z tym zastrzeżeniem, że solidarną odpowiedzialność pozwanego Henryka W. ogranicza się do kwoty 3.943,13 zł, ewentualnie - o uchylenie wyroku w tym zakresie.Skarżący zarzuca Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie przepisów art. 239, 158 § 2 i 473 k.z., art. 100 k.p.c. oraz sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału przez: 1) nierozważenie, że pozwany Antoni W. z tytułu pełnionych funkcji dyrektora był odpowiedzialny za prawidłowe rozliczenie pracowników z należności za noclegi, diety i koszty podróży, skoro zaś przez swoje niedopatrzenie dopuścił do nadpłat tych należności w kwocie 13.276,24 zł, obowiązany jest pokryć całą szkodę w myśl przepisu art. 239 k.z., 2) błędne zastosowanie przepisu art. 158 § 2 k.z., który nie może odnosić się do pozwanego Antoniego W. jako dyrektora zobowiązanego do należytego zorganizowania pracy podległych mu pracowników i do ich nadzoru, 3) nierozważenie, czy pozwany Edward M. nie dopuścił się czynu niedozwolonego, skoro toczyło się przeciwko pozwanym postępowanie karne umorzone z powodu amnestii, i w konsekwencji, przez błędne zastosowanie art. 473 k.z., 4) pominiecie, że pozwany Henryk W., który przyjął funkcje likwidatora, nie może zasłaniać się nieznajomością przepisów związanych z wykonaniem tej funkcji, 5) zasądzenie wbrew treści art. 100 k.p.c. kosztów adwokackich od powoda na rzecz pozwanego W.Pozwani Antoni W. i Henryk W. wnosili o oddalenie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Dla rozstrzygnięcia pierwszego zarzutu rewizji niezbędne jest rozważenie zakresu odpowiedzialności majątkowej dyrektora przedsiębiorstwa. Dyrektor przedsiębiorstwa odpowiada majątkowo za wyrządzoną w tym przedsiębiorstwie szkodę na zasadach ogólnych. Odpowiedzialność ta może więc opierać się albo na przepisie art. 134 k.z., jeśli dyrektor dopuścił się czynu niedozwolonego w rozumieniu tego przepisu, albo też na przepisie art. 239 k.z., jeśli szkoda jest następstwem naruszenia przez dyrektora jego obowiązków służbowych. W tym drugim wypadku dyrektor odpowiada zarówno wówczas, gdy szkoda jest bezpośrednio wynikiem jego własnego zaniedbania, jak i wtedy, gdy szkodę wyrządził inny pracownik przedsiębiorstwa, a dyrektor dopuścił się uchybień w zakresie ciążących na nim obowiązków organizacyjnych oraz nadzoru i kontroli nad pracą podległych mu pracowników, o ile oczywiście uchybienia te pozostają w związku przyczynowym z wyrządzoną szkodą.Jak z powyższego wynika, zakres odpowiedzialności majątkowej dyrektora jest o tyle tylko szerszy od zakresu takiej odpowiedzialności pozostałych pracowników przedsiębiorstwa, o ile zakres jego obowiązków w dziedzinie organizacji, nadzoru i kontroli pracy jest szerszy od zakresu takich obowiązków ciążących na tych pracownikach.Dekret o przedsiębiorstwach państwowych z dnia 26.X.1950 r. (Dz. U. Nr 49, poz. 439), wprowadzając w art. 14 zasadę jednoosobowego samodzielnego kierownictwa przedsiębiorstwem i czyniąc dyrektora odpowiedzialnym za działalność przedsiębiorstwa, rozszerzył wydatnie zakres obowiązków dyrektora w dziedzinie nadzoru i organizacji pracy, tym samym więc rozszerzył również zakres jego odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku uchybień podległych mu pracowników. Dekret ten nie stanowi jednak podległych mu pracowników. Dekret ten nie stanowi jednak jakiejś dodatkowej podstawy odpowiedzialności majątkowej dyrektora. Przepis art. 14 dekretu, mówiąc o odpowiedzialności dyrektora za działalność przedsiębiorstwa, ma na myśli odpowiedzialność wobec organów gospodarczych Państwa za wyniki działalności gospodarczej i wykonanie planów produkcyjnych, nie może zaś być rozumiany, jak to zdaje się sugerować skarżący w pozwie i w rewizji, w ten sposób, że dyrektor z mocy przepisów cytowanego dekretu odpowiada za wszelką szkodę wyrządzoną przez podległych mu pracowników na zasadzie domniemania winy w nadzorze lub nawet bez jego winy.W świetle powyższych rozważań chybiony jest pierwszy zarzut rewizji.Jak wynika z materiału w sprawie oraz z niewadliwych i w rewizji nie kwestionowanych ustaleń zaskarżonego wyroku, dochodzona pozwem kwota obejmuje uiszczone robotnikom nadpłaty za noclegi, diety i koszty podróży, przy czym pozwany Antoni W. zatwierdził osobiście rachunki tylko na część tej kwoty, pozostałe zaś rachunki zatwierdziły w jego zastępstwie inne osoby. Jeśli chodzi o te ostatnie rachunki, to za szkody powstałe w wyniku błędnej ich akceptacji pozwany W. w myśl tego, co wyżej zostało powiedziane, mógłby odpowiadać tylko z tytułu zaniedbania swych obowiązków w zakresie organizacji pracy i nadzoru. Jednakże ani z ustaleń zaskarżonego wyroku, ani z materiałów sprawy nie wynika, by pozwany W. zaniedbań takich dopuścił się. Również i strona powodowa w toku całego postępowania w obu instancjach nie przytoczyła takich okoliczności, które by na istnienie tego rodzaju zaniedbań ze strony pozwanego Antoniego W. wskazywały.Przeciwnie, w świetle opinii biegłego księgowego K. czynności polegające na zatwierdzeniu do wypłaty rachunków w zastępstwie dyrektora dokonywane były zgodnie ze strukturą organizacyjną przedsiębiorstwa, a zatem nie ma żadnych podstaw do przypisania pozwanemu W. jakichkolwiek zaniedbań w zakresie organizacji pracy bądź kontroli nad nią.W tym stanie rzeczy trafny jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, że odpowiedzialność pozwanego Antoniego W. nie może wykraczać poza granice szkody powstałej w wyniku wypłat dokonanych na podstawie rachunków zatwierdzonych przez niego osobiście. Na tym samym stanowisku staje okólnik Nr 23 Prezesa R. M. z dnia 8 października 1950 r. w sprawie dyscypliny płac przewidującej odpowiedzialność majątkową osób podpisujących zlecenie wypłaty.Chybiony jest również trzeci z kolei zarzut rewizji dotyczący obrazy art. 473 k.z. w stosunku do pozwanego M. Wbrew wywodom rewizji Sąd Wojewódzki, jak to wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, rozważył kwestię podstawy odpowiedzialności pozwanych i zajął trafne stanowisko, że pozwany M. odpowiada na podstawie art. 239 k.z. Zresztą ani materiał w sprawie niniejszej, ani materiał w sprawie karnej, której akta dołączone są w celach dowodowych, nie uzasadniają przyjęcia, że pozwany Edward M. dopuścił się naruszenia obowiązków wynikających ze stosunku pracy, a fakt umorzenia postępowania karnego z powodu amnestii sam przez się nie stanowi okoliczności, która by obciążała pozwanego M. i uzasadniała przypisanie mu czynu niedozwolonegoPoza tym strona powodowa w toku całego postępowania nie przytoczyła żadnych okoliczności, które by wskazywały na odpowiedzialność pozwanych z art. 134 k.z., a w rewizji jako podstawę odpowiedzialności pozwanych wskazuje wyraźnie przepis art. 239 k.z.W tym stanie rzeczy, skoro Sąd Wojewódzki niewadliwie ustalił, że pozew wniesiony został po upływie roku od daty rozwiązania z pozwanym M. stosunku pracy, trafnie przyjął, że roszczenia pozwu w stosunku do niego uległy prekluzji z art. 473 k.z.Trafny jest natomiast drugi zarzut rewizji.Zmniejszenie w myśl art. 158 k.z. przez Sąd Wojewódzki do połowy przypadającego od pozwanego Antoniego W. odszkodowania określonego na 2.814,12 zł na tej podstawie, że za "bezpośrednie prawidłowe ustawienie rachunku odpowiadali i inni pracownicy", nie zostało w zaskarżonym wyroku dostatecznie uzasadnione i na tle materiału zebranego w sprawie budzi co najmniej poważną wątpliwość.Jak wynika z opinii biegłego księgowego, którą podzielił Sąd Wojewódzki i na której oparł swe ustalenia, biegły, obliczając wysokość odszkodowania przypadającego od każdej z osób akceptujących rachunki, podzielił sumy nadpłat z poszczególnych rachunków pomiędzy osoby, które dokonały akceptacji, przyjmując w ten sposób, zresztą trafnie, ich wspólna odpowiedzialność. Ponieważ na każdym rachunku figurują trzy podpisy osób zatwierdzających, przeto podana przez biegłego i przyjęta przez Sąd Wojewódzki kwota 2.814,12 zł obciążająca pozwanego Antoniego W. obliczona została już z uwzględnieniem odpowiedzialności "innych pracowników". Sąd Wojewódzki przeto, zmniejszając na zasadzie art. 158 k.z. ponownie odszkodowanie, obowiązany był stanowisko swoje należycie uzasadnić i wyjaśnić, jakich pracowników współwinę miał na uwadze. Brak uzasadnienia w tym zakresie nie pozwala Sądowi Najwyższemu na ocenę, czy Sąd Wojewódzki nie dopuścił się naruszenia art. 158 k.z. przez błędne jego zastosowanie, i z tej przyczyny zaskarżony wyrok w tej części podlega uchyleniu.Należy w tym miejscu zauważyć, że jeśli chodzi o § 2 art. 158 k.z., to ewentualne zaniedbania, jakich mogli się dopuścić pracownicy przedsiębiorstwa wykonujący czynności przygotowawcze (nie akceptujące, dokonywane łącznie z pozwanym Antonim W.), nie mogą stanowić podstawy do zastosowania wobec pozwanego Antoniego W. tego przepisu.Wyrażony niejednokrotnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, że działanie jednego pracownika powinno być ze stanowiska art. 158 § 2 k.z. w stosunku do drugiego pracownika odpowiedzialnego za szkodę traktowane jako działanie samego pracodawcy, oparte jest na założeniu, że pracodawca decyduje o doborze pracowników, odpowiada za skutki ich działania zarówno wobec osób trzecich, jak i wobec innych pracowników (art. 143 k.z.). Stąd też jeśli działanie to przyczynia się do powstania szkody, za którą odpowiada drugi pracownik, należy ją oceniać jako przyczynienie się samego pracodawcy.Takie jednak rozumowanie nie może być uznane za prawidłowe w wypadku, gdy odpowiedzialnym za szkodę jest dyrektor przedsiębiorstwa, który decyduje o doborze pracowników i wobec nich sam reprezentuje osobę pracodawcy.Natomiast kwestia, czy i w jakim zakresie zaniedbania pracowników mogą mieć wpływ na wysokość przypadającego od pozwanego Antoniego W. odszkodowania w świetle § 1 art. 158 k.z., zależy od oceny konkretnych okoliczności sprawy. Okoliczności te Sąd Wojewódzki obowiązany jest wyjaśnić.Słuszny jest również czwarty zarzut rewizji.Ustalenie zaskarżonego wyroku, że pozwany Henryk W. jako likwidator nie był obowiązany do sprawdzania prawidłowości akceptowanych przez siebie rachunków, lecz kontrolował je tylko pod względem rachunkowym, oparte wyłącznie na wyjaśnieniach samego pozwanego, które Sąd Wojewódzki wobec niezaprzeczenia przez stronę przeciwną uznał za prawdziwe - uznać należy za dowolne, a oparte na tym ustaleniu rozstrzygnięcie za takie, które zapadło z rażącym naruszeniem zasady badania prawdy materialnej.Wprawdzie Sąd może, opierając się na art. 238 § 2 k.p.c., uznać twierdzenia strony nie zaprzeczone przez przeciwnika za przyznane, lecz zgodnie z § 1 tego artykułu przyznanie powinno być ocenione z uwzględnieniem całego materiału sprawy.W okolicznościach zaś sprawy niniejszej, przytoczone wyżej twierdzenie pozwanego Henryka W. o zakresie jego obowiązków przy sprawdzaniu rachunków są co najmniej bardzo wątpliwe.Sprawdzenie dokumentu jako czynność kontrolna obejmuje z reguły badanie, czy treść dokumentu jest prawidłowa. Biegły w swej opinii opisując techniczną stronę realizacji należności z rachunków, stwierdza, że rachunki po ich wystawieniu przez zainteresowanych robotników były sprawdzane przez likwidatora W. bądź przez osoby go zastępujące i następnie zatwierdzane do wypłaty przez dyrektora. Z tej wypowiedzi biegłego zdaje się wynikać, że likwidator był jedyną osobą sprawdzającą szczegółowo rachunek przed zatwierdzeniem.W tym stanie rzeczy, wobec twierdzenia pozwanego, że kontrola z jego strony nie obejmowała sprawdzenia prawidłowości rachunków, Sąd Wojewódzki był obowiązany kwestię tę wyjaśnić i ustalić, jaki był zakres obowiązków likwidatora w powodowym przedsiębiorstwie. W razie niemożności wyjaśnienia tej okoliczności przez zbadanie struktury organizacyjnej przedsiębiorstwa należało zasięgnąć opinii biegłego. Postępując odmiennie, Sąd Wojewódzki naruszył art. 236 § 1, 238 i 242 § 1 k.p.c. i z tych przyczyn wyrok w stosunku do pozwanego W. w części zaskarżonej nie może być utrzymany w mocy.Podobnie i dalsze twierdzenie pozwanego, że nie był zaznajomiony z treścią obowiązujących okólników, również jest gołosłowne. Trafnie podnosi rewizja, że skoro pozwany podjął się funkcji likwidatora, obowiązany był poznać zakres powierzonych mu czynności i nie może zasłaniać się nieznajomością przepisów związanych z ich wykonywaniem. Z drugiej strony jednak obowiązkiem pracodawcy jest dokładne instruowanie pracowników, zaniedbanie więc tego obowiązku może być w pewnych okolicznościach, zwłaszcza przy braku kwalifikacji pracownika na powierzone mu stanowisko, uznane za przyczynienie się pracodawcy do powstania szkody w rozumieniu art. 158 § 2 k.z.Ostatni wreszcie zarzut rewizji, dotyczący kosztów procesu, nie wymaga rozważenia wobec tego, że częściowe uchylenie zaskarżonego wyroku objęło z konieczności również i orzeczenie o kosztach, a ponowne rozstrzygniecie o kosztach procesu zależne będzie od ostatecznego wyniku sprawy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 158art. 473art. 239art. 100 KPCart. 158 § 2art. 134art. 14art. 143art. 238 § 2 KPCart. 236 § 1§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.