I PR 478/65
WyrokIzba Cywilna1966-02-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy dyrektor przedsiębiorstwa państwowego, który polecił wypłacić pracownikom premię mimo niewykonania planu produkcyjnego i braku regulaminu premiowania, ponosi odpowiedzialność cywilną za szkodę wyrządzoną przedsiębiorstwu, a jeśli tak, to w jakim zakresie?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dyrektor przedsiębiorstwa państwowego ponosi odpowiedzialność cywilną za straty spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem obowiązków umownych. Jednakże, dla dyrektora otwarta jest droga obrony, że narzucanie mu niewykonania lub nienależyte wykonanie obowiązku było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. W przypadku, gdy dyrektor stoi w obliczu nieuchronnie zagrażającej interesowi gospodarczemu szkody i wybiera mniejsze zło, obciążenie go obowiązkiem zwrotu nawet części wypłaconej kwoty może być uznane za naruszające przepis art. 239 k.z. i nie znaleźć aprobaty w poczuciu prawnym społeczeństwa.Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanych odszkodowania za bezpodstawne wypłacenie premii pracownikom. Pozwany Kazimierz R., jako dyrektor, polecił wypłacić premie w wysokości 282.800 zł mimo niewykonania planu produkcji i braku regulaminu premiowania. Sąd Wojewódzki zasądził od niego część tej kwoty, uznając wypłatę za bezprawną. Pozwany w rewizji zarzucił naruszenie przepisów prawa i niewyjaśnienie istotnych okoliczności faktycznych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej roszczenie powództwa w stosunku do pozwanego Kazimierza R. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Stypułkowska, J. Tyszka.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zakładów Elektrotechnicznych Aparatury Morskiej w D. przeciwko Kazimierzowi R. i Tadeuszowi T. o 353.000 zł, na skutek rewizji pozwanego Kazimierza R. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 10 lipca 1965 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej roszczenie pozwu w stosunku do pozwanego Kazimierza R. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneZ dochodzonych solidarnie od pozwanych Kazimierza R. i Tadeusza T. 353.000 zł odszkodowania za bezpodstawne wypłacenie premii pracownikom zatrudnionym u powoda, Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz Zakładów Elektrotechnicznych w D. od Kazimierza R. kwotą 28.280 zł z %, co do kwoty 50.581 zł postępowanie umorzył, wreszcie w pozostałej części powództwo co do tego pozwanego oraz w całości co do pozwanego Tadeusza T. oddalił, wychodząc z następujących założeń.Niesporne jest pomiędzy stronami, że pozwany Kazimierz R. pełnił u powoda w okresie od 1.VI.1960 r. do 31.I.1962 r. funkcję dyrektora i że polecił wypłacić za miesiące III, IV, V i VI 1961 r. premię pracownikom w wysokości 282.800 zł.Na podstawie zeznań św. rewidenta H.S. Sąd Wojewódzki ustalił, że powodowe Zakłady nie były przygotowane do produkcji eksportowej, a z inicjatywą tej produkcji wystąpił Kazimierz R. Wiedziała o tym jednostka nadrzędna powoda. Wskutek realizacji produkcji na eksport plan produkcji krajowej został załamany, przez to zaś zmniejszyła się wydajność pracowników, a tym samym i ich zarobki. W chwili wypłaty premii nie było w Zakładzie regulaminu premiowania. Regulamin taki został opracowany przez Zjednoczenie w okresie późniejszym.O wypłacie premii decydował dyrektor, a kierownik działu ekonomicznego (Tadeusz T.) jedynie przygotowywał materiał do akceptacji.Na wnioskach dotyczących premii były adnotacje gł. księgowego, który bądź stwierdził należność premii, bądź też jej nie stwierdził. Na podstawie zeznania św. J. Sąd ustalił, że pozwany Kazimierz R. konsultował się i uzgadniał ze Zjednoczeniem sprawę przejścia częściowej produkcji na eksport. Opracowany plan produkcji eksportowej został zatwierdzony przez Zjednoczenie.Pod naciskiem załogi i władz terenowych zdecydowano się - mimo niewykonania planu - na wypłacenie premii pracownikom. W sprawozdaniach miesięcznych składanych do Banku i Zjednoczenia podawany był dokładnie procent wykonania planu produkcyjnego oraz wysokość funduszu płac. Z tych sprawozdań wynikało też przekroczenie funduszu płac.Na podstawie zeznania dyr. Zjednoczenia P.P.P.T. A.H. Sąd przyjął, że dopiero po zawarciu umów z odbiorcami zagranicznymi pozwany zgłosił fakt rozpoczęcia produkcji eksportowej. Z miesięcznych sprawozdań składanych do Zjednoczenia nie wynikało, żeby Zakłady wypłacały premie wbrew przepisom. Dyrektor Zakładów mógł przekroczyć najwyższą stawkę przewidzianą dla danego pracownika o 10% bez zgody jednostki nadrzędnej, ale tylko w uzasadnionych wypadkach. Gospodarczo uzasadniona była wypłata premii do narzędziowców i pracowników wysoko kwalifikowanych.Z zeznań św. B. wynika, że on jako sekretarz POP, wobec narzekań załogi na niskie zarobki, zgłaszał o tym władzom terenowym. W maju i czerwcu 1961 r., mimo niewykonania planu, załoga, związek zawodowy oraz organizacja partyjna domagały się wypłacenia premii.Biegły Z.J. stwierdził, że w świetle dokumentów sama decyzja wypłaty premii pracownikom fizycznym mimo niewykonania planu była gospodarczo uzasadniona i społecznie słuszna, ponieważ pracownicy ci nie mieli wpływu na cały splot nieprawidłowości, które doprowadziły do niewykonania planu produkcji. Gospodarczo niesłuszne i nieuzasadnione natomiast było powzięcie decyzji o podjęciu produkcji eksportowej bez odpowiedniej analizy techniczno-ekonomicznej i orientacji w możliwościach kooperacyjnych oraz ze względu na niemożliwość wykonania umów eksportowych i zarazem ogólnego planu.Warunki wypłaty premii, jak również możliwości jej wypłaty w specjalnych okolicznościach normuje regulamin premiowania. Regulamin taki w omawianym wypadku opracowany został dopiero na 1.XI.1961 r. Tak więc do 1.XI.1961 r. wypłata premii - tak przy wykonaniu planu, jak i przy jego niewykonaniu - nie była prawnie uregulowana. System płac przyjęty w powodowych Zakładach spowodował, że premia nie była dodatkiem do płacy zasadniczej, lecz stanowiła poważną część zarobku.W świetle przytoczonych okoliczności Sąd Wojewódzki uznał, że roszczenie w stosunku do T.T. nie jest uzasadnione, skoro za wypłatę premii odpowiedzialny był pozwany R., osoba decydująca o powyższej wypłacie. Ten ostatni, mimo ciężkiej sytuacji ekonomicznej, w jakiej znalazły się Zakłady, oraz istnienia w pewnym sensie stanu konieczności co do wypłaty premii (wypłaty gospodarczo uzasadnionej i społecznie słusznej - zdaniem Sądu Wojewódzkiego) - jako dyrektor powodowych Zakładów dokonał bezprawnej wypłaty premii, tym bardziej że zgodnie z opinią biegłego J. wypłata premii, do 1.XI.1961 r., z braku regulaminu premiowania nie była prawnie uregulowana. Opinia biegłego precyzuje okoliczności, w jakich pozwany nienależycie wykonywał swoje obowiązki, akceptując wypłatę premii. Strony łączył stosunek pracy i odpowiedzialności pozwanego R. kształtuje się w ramach art. 239 k.z.Mając na uwadze, że pozwany R., przez dokonanie wypłaty premii, znalazł się w przymusowej sytuacji, będąc pod naciskiem załogi Zakładu - Sąd na podstawie art. 157 § 2 i 158 k.z. uznał, że zasądzenie od pozwanego kwoty 28.280 zł, tj. 1/10 wypłaconych premii odpowiada stopniowi winy, w jakim pozwany przez nienależyte wykonanie swoich obowiązków spowodował szkodę. Przy zasądzeniu powyższej kwoty miał nadto Sąd na uwadze sytuację materialną pozwanego.W rewizji od powyższego wyroku pełnomocnik pozwanego wniósł o jego zmianę i oddalenie powództwa w całości bądź o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z uwzględnieniem kosztów postępowania rewizyjnego. Rewizja zarzuca naruszenie art. 239 k.z. przez jego niewłaściwe zastosowanie, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz sprzeczność ustaleń Sądu co do przyczynienia się bądź spowodowania szkody przez pozwanego - z materiałem dowodowym.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał rewizję za zasługującą na uwzględnienie, przy czym zważył, co następuje:Dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych (do których należał pozwany R.), sprawujący swe funkcje na podstawie dekretu z 26.X.1950 r. o przedsiębiorstwach państwowych (jedn. tekst: Dz. U. z 1960 r. Nr 18, poz. 111), niezależnie od sposobu ich powołania, są pracownikami tych przedsiębiorstw wykonującymi zlecone w umowie czynności w zakresie zarządu gospodarczego nad przedsiębiorstwami, na kierowników których to przedsiębiorstw zostali powołani (art. 14 ust. 1 dekretu).Z racji sprawowanego stanowiska dyrektor przedsiębiorstwa odpowiada za należyte wykonywanie swych funkcji wobec władzy, która go powołała, a niezależnie od tego ponosi on odpowiedzialność cywilną wobec przedsiębiorstwa za straty tego przedsiębiorstwa spowodowane czynem niedozwolonym (art. 134 k.z. bądź art. 415 k.c.) lub zawinionym przez niego naruszeniem obowiązków umownych, związanych z zajmowanym przez niego stanowiskiem (art. 239 i 448 k.z. bądź art. 471 k.c.).Jeśli chodzi o umowną odpowiedzialność cywilną dyrektora (a o taką tylko chodzi w sprawie, jak to trafnie przyjął Sąd Wojewódzki), to zgodnie z art. 239 k.z. wierzyciel (przedsiębiorstwo) obowiązany jest wykazać nie tylko fakt poniesienia szkody, lecz również i to, że wynikła ona na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania przez dyrektora jego obowiązków. Z drugiej jednak strony dla dyrektora (dłużnika) otwarta jest droga obrony, że narzucanie mu niewykonania lub nienależyte wykonanie obowiązku było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.W związku z zasadą jednoosobowego kierownictwa (łagodzoną współudziałem organów samorządu robotniczego) w zarządzaniu przedsiębiorstwem i związaną z tym potrzebą podejmowania decyzji w najistotniejszych dla przedsiębiorstwa zagadnieniach, jak również sprawowania w miarę możności bezpośredniego nadzoru nad niemal wszystkimi odcinkami pracy zakładu - zakres odpowiedzialności dyrektora jest bardzo rozległy i w zasadzie obejmować może całokształt działalności przedsiębiorstwa. Już więc z tego względu oraz ze względu na to, że podejmowanie przez dyrektora decyzji, zwłaszcza co do kierunku rozwojowego produkcji zakładu i oceny celowości związanych z tym wydatków z punktu widzenia przyszłych efektów ekonomicznych, zawsze będzie związane z pewną dozą ryzyka łączącego się z prowadzeniem przedsiębiorstwa - określenie odpowiedzialności majątkowej dyrektora i jej zakresu powinno być szczególnie ostrożne oraz poprzedzone wnikliwym i wszechstronnym wyjaśnieniem i rozważeniem indywidualnych okoliczności danej sprawy.Należy przy tym mieć na uwadze, że w sprawach tego rodzaju, w braku w postępowaniu dyrektora elementów czynu niedozwolonego i znacznego napięcia winy - będzie wchodziła w grę możliwość zastosowania zasady prawnej uchwalonej przez skład 7 sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społ. Sądu Najwyższego z dnia 13.V.1965 r. III PO 40/64 (PUG Nr 7, str. 205), w myśl której w stosunkach pracy zakres obowiązku naprawienia szkody nieumyślnie wyrządzonej przez pracownika przy wykonywaniu powierzonej pracy może być - stosownie do okoliczności (zwłaszcza ze względu na stopień zawinienia, stan majątkowy i rodzinny pracownika) ograniczony, a to zgodnie z ukształtowaną w tych stosunkach zasadą ograniczonej odpowiedzialności pracownika.Jak może wynikać z nie dość precyzyjnie zredagowanego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki dopatrzył się winy pozwanego w "nienależytym wykonywaniu jego obowiązków". Nienależyte zaś wykonywanie obowiązków polegać miało na akceptacji wypłaty premii w okolicznościach sprecyzowanych w opinii biegłego, bądź też, jak to w innym miejscu motywów stwierdza Sąd Wojewódzki, na "dokonaniu bezprawnej wypłaty premii, tym bardziej że (...) z braku regulaminu premiowania wypłata premii nie była prawnie uregulowana".Wśród licznych obowiązków dyrektora przedsiębiorstwa należyte stosowanie zasad dyscypliny płac i właściwa gospodarka funduszem płac należy niewątpliwie do tych dziedzin, które wymagają szczególnej opieki i kontroli z jego strony, ponieważ decyzja wypłaty pewnych świadczeń pracownikom ponad wysokość umówioną lub określoną odpowiednimi przepisami stanowi naruszenie zasad dyscypliny finansowej i z reguły naraża przedsiębiorstwo na stratę oraz wpływa w ostatecznym wyniku na negatywną ocenę zarządu przedsiębiorstwa z punktu widzenia ekonomicznego.Jak już jednak wyżej wskazano - przy rozważaniu odpowiedzialności dyrektora przedsiębiorstwa opartej na przepisach art. 239 i 448 k.z. (bądź 471 k.c.) sam fakt ewidentnego naruszenia przez niego obowiązków umownych (a więc np. bezprawność lub bezpodstawność zarządzonej wypłaty) nie uzasadnia jeszcze bezwzględnie jego odpowiedzialności w tym sensie, że nie pozbawia dyrektora możliwości obrony przez wykazywanie, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie ciążących na nim obowiązków było następstwem okoliczności, za które nie odpowiada. Skuteczne przeprowadzenie tej obrony może prowadzić - zależnie od konkretnie ustalonych indywidualnych okoliczności danej sprawy - nie tylko do ograniczenia, lecz nawet do całkowitego wyłączenia odpowiedzialności dłużnika stosownie do dyspozycji art. 239 in fine k.z. (art. 471 k.c.).W świetle przytoczonych rozważań zarzut rewizji, że sprawa nie była dojrzała do jej ostatecznego rozstrzygnięcia i że pozostały jeszcze nie wyjaśnione istotne okoliczności - należy uznać za trafny i powodujący uchylenie wyroku w części uwzględniającej powództwo.Przede wszystkim ocena decyzji wypłaty premii jako bezprawnej, i to tylko dlatego, że nie było regulaminu premiowania, nie wydaje się przekonywająca i trafna. Fakt stwierdzony przez biegłego, że regulamin premiowania wprowadzono w przedsiębiorstwie dopiero od 1.XI.1961 r., nie świadczy jeszcze o tym, by przed tym dniem wypłata premii była niedopuszczalna, a podjęcie decyzji o jej wypłacie -bezprawne. Świadczy o tym dowodzie stwierdzona przez biegłego okoliczność, że także poprzednio (przed 1.III.1961 r.) premie były pracownikom płacone, co wydaje się tym bardziej usprawiedliwione, że - jak ustala Sąd - przy stosowanym w przedsiębiorstwie systemie płac premia nie była dodatkiem do płacy zasadniczej, lecz stanowiła poważną część zarobków pracownika.Wymagało więc wyjaśnienia, jakimi kryteriami obowiązany był kierować się pozwany przy podejmowaniu decyzji o wypłacie premii przed 1.XI.1961 r., zwłaszcza że z materiałów zawartych w aktach śledztwa a zwłaszcza z treści postanowienia o umorzeniu śledztwa, z mocy art. 49 k.p.k., mogło wynikać, że już w 1959 r. przedsiębiorstwo otrzymało od Zjednoczenia (jednostki nadrzędnej) upoważnienie do wypłaty premii dla pracowników fizycznych i że na podstawie pisma Zjednoczenia kierownictwo Zakładów wspólnie z aktywem ustaliło w lipcu 1960 r. fundusz premiowy dla pracowników fizycznych.Nie został też wyjaśniony i rozważony zarzut pozwanego (powołany zresztą w motywach wyroku), że przyznanie premii robotnikom miało uzasadnienie w obowiązującym przed 1.XI.1961 r. regulaminie premiowania w Zjednoczeniu Kabli i Sprzętu Elektrotechnicznego, któremu poprzednio podlegało powodowe Przedsiębiorstwo.W związku z ustępem motywów, jakoby biegły "sprecyzował okoliczności, w jakich pozwany nienależycie wykonywał swoje obowiązki, akceptując wypłatę premii" - trafnie odnosi skarżący, że podobne ogólnikowe odwołanie się do opinii biegłego bez przytoczenia konkretnych uchybień nie czyni zadość przepisowi art. 328 § 2 k.p.c., a to tym bardziej, że kwestionowane ustalenie nie znajduje wyraźnego potwierdzenia w powołanej opinii, która raczej nie wypowiada się w sprawie uchybień służbowych pozwanego, lecz rozważania swe poświęca brakom organizacyjnym przedsiębiorstwa (brakowi regulaminu premiowania) i uzasadnieniu gospodarczemu wypłaty premii, a w szczególności krytyce podjęcia decyzji o rozpoczęciu produkcji eksportowej.Zasądzając od pozwanego kwotę 28.280 zł, stanowiącą 1/10 wartości wypłaconych premii, i uwzględniając częściową obronę pozwanego - Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że w dacie podejmowania imputowanej pozwanemu decyzji "istniał w pewnym sensie stan konieczności w przedmiocie wypłaty premii" i że "pozwany dokonując wypłaty premii znalazł się w przymusowej sytuacji, będąc pod naciskiem załogi zakładu" przy czym zgodnie z wypowiedzią biegłego uznał, że "wypłata premii była gospodarczo uzasadniona i społecznie słuszna".W związku z tymi ustaleniami nie można odmówić słuszności skarżącemu, gdy twierdzi, że nie są one pełne, gdyż nie obejmują rozważań jego obrony co do przyczyn z jakimi była związana wypłata premii. Według twierdzeń zawartych w odpowiedzi na pozew, które mogłyby być uznane za usprawiedliwione w świetle pisma przewodniczącego rady zakładowej oraz zeznań św. B. i J.S., niewypłacenie premii robotnikom w spornym okresie spowodowałoby odejście wykwalifikowanych pracowników i w dalszej konsekwencji - unieruchomienie zakładów. Gdyby te twierdzenia, po sprawdzeniu, okazały się prawdziwe, tzn. gdyby istotnie pozwany znalazł się w sytuacji przymusowej (nie tylko ze względu na nacisk załogi) dokonanie wyboru pomiędzy unieruchomieniem zakładów a dokonaniem nawet bezpodstawnej wypłaty premii pracownikom i wybrał to ostatnie rozwiązanie jakie z punktu widzenia interesów gospodarczych państwa było mniej szkodliwe - to obciążenie go odpowiedzialnością materialną za dokonaną wypłatę mogłoby być uznane za usprawiedliwione tylko co do jakiejś symbolicznej kwoty lub nawet w całości wyłączone, zwłaszcza wobec niesporności faktu, że wypłata ta była gospodarczo uzasadniona i społecznie słuszna, a nadto nastąpiła w wyniku interwencji załogi, związków zawodowych i organizacji partyjnej.W całokształcie przytoczonych okoliczności, na których powstanie pozwany nie miał wpływu, należałoby przyjąć, że zachodzą przesłanki ekskulpujące pozwanego z art. 239 in fine k.z. w całości lub w znacznie większym stopniu, aniżeli to przyjął Sąd Wojewódzki. W sytuacji, gdy dyrektor przedsiębiorstwa, stojąc w obliczu nieuchronnie zagrażającej interesowi gospodarczemu szkody wybiera mniejsze zło i godzi się na dokonanie wypłaty pewnych świadczeń pracownikom, których wartość jest nieproporcjonalnie mniejsza, od straty, jaką spowodowałoby dla gospodarki unieruchomienie zakładów - obciążenie go obowiązkiem zwrotu nawet części wypłaconej kwoty mogłoby być uznane za naruszające przepis art. 239 in fine k.z. i nie znalazłoby aprobaty w poczuciu prawnym społeczeństwa.Pełna ekskulpacja dyrektora z dokonania sprzecznej z obowiązującymi go przepisami lub zasadami wypłaty nie mogłaby natomiast mieć miejsca wówczas, gdyby się okazało, że do powstania przymusowej sytuacji, na jaką się powołuje jako na okoliczność usprawiedliwiającą wypłatę, doszło z przyczyn, które mogłyby mu być przypisane jako zawinione.W szczególności w niniejszej sprawie przewija się motyw zwłaszcza ostro podkreślony w opinii biegłego J. i częściowo wynikający z zeznań świadków, a nawet z wyjaśnień pozwanego, że trudności, w jakich znalazło się przedsiębiorstwo w marcu do czerwca 1961 r., wynikły z podjęcia produkcji eksportowej, do której przedsiębiorstwo nie było należycie przygotowane.Okoliczności związane z podjęciem tej produkcji i przyczynienia się jej do późniejszej konieczności wypłaty premii dla uniknięcia zamknięcia zakładów - wymagały szczegółowego wyjaśnienia i rozważenia. Gdyby się bowiem okazało, że pozwany z naruszeniem swych obowiązków podjął lekkomyślną decyzję rozpoczęcia w przedsiębiorstwie produkcji eksportowej i że właśnie wszczęcie tej produkcji doprowadziło w konsekwencji do późniejszych trudności, na które się powołuje w obronie, to ocena odpowiedzialności dyrektora musiałaby wypaść odmiennie. Nie mógłby on bowiem skutecznie domagać się pełnej ekskulpacji z powołaniem się na okoliczności, do powstania których w mniejszym lub większym stopniu sam się przyczynił. Sprawa w tym aspekcie nie została należycie wyjaśniona, co również uzasadnia konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku w celu dokonania niezbędnych i prawidłowych, ustaleń. Sąd Wojewódzki powołuje się wprawdzie na opinię biegłego, który krytycznie ocenił podjęcie produkcji eksportowej, cytuje też zeznania świadków S., Sz. i M. co do podjęcia przez przedsiębiorstwo produkcji eksportowej, jednakże, nie wyprowadza z tych dowodów żadnych właściwych wniosków, ani też wspomnianych dowodów nie ocenia, przez co uniemożliwia Sądowi Najwyższemu dokonanie prawidłowej kontroli rewizyjnej.Ocena wspomnianych zeznań i poczynienie na ich podstawie prawidłowych ustaleń było konieczne zwłaszcza z tego powodu, że są one w pewnym stopniu ze sobą sprzeczne. O ile bowiem św. H. (dyr. Zjednoczenia) zeznał, że podjęcie produkcji eksportowej nie było konieczne i nastąpiło z wyłącznej inicjatywy pozwanego bez uzgodnienia ze Zjednoczeniem jako jednostką nadzorczą, które dowiedziało się o tej produkcji już ex post po zawarciu umów eksportowych przez pozwanego, to według św. J.Sz. plan produkcji eksportowej był uzgodniony ze Zjednoczeniem i przez nie zatwierdzony. Również z zeznania św. H.S. mogłoby wynikać, że wszczęcie produkcji eksportowej musiało być uzgodnione ze Zjednoczeniem, skoro dyrektywy co do planu produkcji dla przedsiębiorstw podległych wychodziły ze Zjednoczenia. Należy też zauważyć, że biegły J. w swej opinii zdaje się obciążać odpowiedzialnością za podjęcie tej produkcji dyrektora Zjednoczenia (św. K.), który będąc zorientowany w stanie technicznym i w możliwościach produkcyjnych powodowego Przedsiębiorstwa dopuścił do zawarcia umowy eksportowej, która była dla zakładu i jego załogi niemożliwa do wykonania.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy w omawianym zakresie Sąd Wojewódzki rozważy również zasadność zarzutu pozwanego (częściowo przynajmniej usprawiedliwiony zeznaniem św. J.Sz.), że do podjęcia produkcji eksportowej - niezależnie od innych przyczyn - został on skłoniony naciskiem ze strony władz powiatowych i przedsiębiorstwa "B".Z zasad wyżej przedstawionych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego i dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych, wyrok w zaskarżonej części należało uchylić i sprawę w myśl art. 388 § 1 k.p.c. przekazać Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- I CR 1261/57 1959-02-01Czy dyrektor przedsiębiorstwa państwowego ponosi odpowiedzialność cywilną za szkodę wynikłą z zaległości w księgowości, mimo że organizacja i prowadzenie księgowości należy do obowiązków głównego księgowego?
- 1 CR 926/56 1958-07-01Czy dyrektor przedsiębiorstwa odpowiada majątkowo za szkodę wyrządzoną w przedsiębiorstwie na zasadach ogólnych, a jeśli tak, to w jakim zakresie, uwzględniając jego obowiązki organizacyjne i nadzorcze oraz ewentualne za…
- II PR 430/63 1964-06-30Czy pracownik, który przyczynił się do powstania szkody w przedsiębiorstwie, może zostać obciążony pełną odpowiedzialnością odszkodowawczą, jeśli w powstaniu szkody brały udział również inne osoby lub okoliczności, w tym…
- IV KR 220/69 1969-08-12Czy dyrektor przedsiębiorstwa państwowego, który nie dopełnił obowiązków służbowych w zakresie inwentaryzacji i umów o współodpowiedzialności materialnej, a także zezwolił na połączenie stoisk bez inwentaryzacji, ponosi…
- II PK 74/16 2017-04-25Czy pracownik zarządzający przedsiębiorstwem, działający na podstawie szerokiego pełnomocnictwa, ponosi odpowiedzialność pracowniczą za decyzje biznesowe, które okazały się niekorzystne dla pracodawcy, nawet jeśli właści…
Powołane przepisy
art. 239art. 157 § 2art. 14 ust. 1art. 134art. 415 KCart. 471 KCart. 49 KPKart. 328 § 2 KPCart. 388 § 1 KPC§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.