2 CR 1092/60

PostanowienieIzba Cywilna1961-03-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek pracownika, który nastąpił podczas przewozu towarów samochodem wynajętym od osoby trzeciej, a kierowanym przez pracownika tej osoby trzeciej, na podstawie przepisów dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek pracownika, nawet jeśli wypadek nastąpił podczas przewozu samochodem wynajętym od osoby trzeciej i kierowanym przez pracownika tej osoby. Odpowiedzialność ta wynika z art. 24 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, który rozszerzył zakres odpowiedzialności pracodawcy, znosząc wymóg winy pracodawcy lub jego zastępcy. Kluczowe jest naruszenie przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników, a nie własność pojazdu czy status kierowcy.
Stan faktyczny
Powód, pracownik Zakładów Przemysłu Wełnianego, doznał obrażeń w wypadku samochodowym podczas konwojowania ładunku. Samochód, wynajęty przez Zakłady od PKS, został kierowany przez pracownika PKS, który zawinił wypadek. Powód poniósł straty w zarobkach i cierpiał fizycznie. Sąd Wojewódzki zasądził część odszkodowania, uznając odpowiedzialność Zakładów na podstawie ustawy o ubezpieczeniu społecznym. Sąd Najwyższy zmienił wyrok, rozszerzając zasądzoną kwotę zadośćuczynienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo, zasądzając od pozwanych Zakładów na rzecz powoda dalszą kwotę 6.000 zł z odsetkami, a w pozostałym zakresie oddalił rewizje obu stron.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wasilkowska (sprawozdawca). Sędziowie: F. Błahuta, Z. Warman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Michała K. przeciwko Zakładom Przemysłu Wełnianego w Z. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 30 maja 1960 r.,zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w ten sposób, że zasądził od pozwanych Zakładów na rzecz powoda dalszą kwotę 6.000 zł z 8% od dnia 6 marca 1957 r. do dnia zapłaty; poza tym rewizję powoda i rewizję pozwanego w całości oddalił.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych Zakładów Przemysłu Wełnianego na rzecz powoda Michała K. kwotę 3.070 zł tytułem odszkodowania, oddalając powództwo w pozostałej części i ustalając, co następuje:Powód pracuje jako robotnik w pozwanych Zakładach. W dniu 1 czerwca 1954 r. konwojował ładunek towarów. Samochód ciężarowy kierowany przez Stanisława K. został przez pozwane Zakłady wynajęty na podstawie umowy przewozu od PKS w Z. Kierowca był pracownikiem PKS.W Łodzi doszło do wypadku samochodowego zawinionego przez Stanisława K. (wyrok z dnia 17.VIII.1955 r.), który mimo śliskiej nawierzchni drogi mijał zbyt szybko i w zbyt małej odległości samochód marki ZIS i w rezultacie uderzył weń przodem swojego samochodu.Na skutek zderzenia powód doznał zwichnięcia stawu biodrowego lewego, złamania kości strzałkowej, rany ciętej lewego podudzia i prawego policzka. Jedynym śladem przebytego wypadku są obecnie blizny.Przez blisko 3 miesiące powód był całkowicie niezdolny do pracy, przez następne pół roku ograniczony w niej o blisko 50%, po czym stan jego szybko się poprawiał. Obecnie nie stwierdza się skutków powypadkowych, które by ograniczały jego zdolność do pracy.W czasie od 1 czerwca 1954 r. do 2 listopada 1954 r. powód nie pracował; pobierał on zasiłek chorobowy w wysokości 70% przeciętnego zarobku. Poniósł z tego tytułu stratę w kwocie 1.070 zł 10 gr. Od 2 listopada 1954 r. aż do obecnego czasu powód pobiera rentę po 425 zł miesięcznie, a ponadto nadal pracuje, zaszeregowany do tej samej grupy co przed wypadkiem. Zarobki jego w roku 1955 w niektórych miesiącach nieznacznie były niższe od poprzednich zarobków.Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że pozwane Zakłady odpowiadają za wypadek z mocy art. 196 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z dnia 28.III.1933 r., albowiem wypadek nastąpił z winy kierowcy samochodu PKS wynajętego przez pozwane Zakłady, a kierowca ten jest w danym przypadku zastępcą pracodawcy.Zarzut strony pozwanej, że nie ponosi ona odpowiedzialności za wypadek, gdyż nie jest właścicielem samochodu, Sąd Wojewódzki uznał za nietrafny, gdyż pozwana odpowiada za winę Stanisława K. z mocy art. 196 powołanej ustawy.Ze zgłoszonych roszczeń powoda Sąd uznał za uzasadnione z mocy art. 161 § 1 k.z. żądanie zapłaty kwoty 1.070 zł, albowiem powód poniósł rzeczywiście taką stratę w zarobkach w okresie choroby.Powód ma też prawo z mocy art. 165 § 1 k.z. do zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne. Ponieważ jednak cierpienia te były średnie i krótkotrwałe, Sąd uznał za wystarczającą z tego tytułu kwotę 2.000 zł. Bezzasadne jest natomiast żądanie zadośćuczynienia za krzywdę moralną, gdyż skutki wypadku ustąpiły w krótkim czasie, a nieznaczne blizny na policzku, łydce i podudziu są drobnym oszpeceniem, które dla powoda liczącego 64 lata nie mają znaczenia.Bezzasadne jest żądanie renty uzupełniającej, albowiem powód wykonuje nadal swą poprzednią pracę. Jego zarobki przez pierwszych kilka miesięcy 1955 r. były wprawdzie nieco niższe, różnica ta jednak została z nadwyżką pokryta rentą z ubezpieczenia społecznego.Od powyższego wyroku wpłynęły dwie rewizje.Powód wnosi o zmianę bądź uchylenie wyroku w części oddalającej powództwo z tytułu zadośćuczynienia i o zasądzenie z tego tytułu dalszej kwoty 10.000 zł, przy czym zarzuca naruszenie art. 165 k.z.Pozwane Zakłady wnoszą o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości, opierając swą rewizję na podstawach przewidzianych w art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozpoznając rewizję strony pozwanej, która kwestionuje podstawę swej odpowiedzialności, należało z mocy art. 380 k.p.c. z urzędu wziąć pod uwagę, że Sąd Wojewódzki niewłaściwie zastosował w sprawie niniejszej przepis art. 196 ustawy o ubezpieczeniu społecznym. O tym bowiem, jakie przepisy prawa mają w sprawie niniejszej zastosowanie, decyduje nie data wypadku, jak to przyjął Sąd Wojewódzki, lecz data wytoczenia powództwa, a to zgodnie z art. 106 dekretu z dnia 25.VI.1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym (tekst jednolity: Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97). Ponieważ pozew został wniesiony w dniu 6.III.1957 r., przeto roszczenia powoda należało ocenić na podstawie art. 24 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym. Przepis powyższy nie wprowadza warunku, aby wypadek nastąpił z winy pracodawcy bądź jego zastępcy, wobec czego zbędne były rozważania, czy szofer PKS mógł być uważany za następcę pracodawcy w rozumieniu art. 196 ustawy o ubezpieczeniu społecznym. Z tych samych przyczyn nie wymagają rozważań te zarzuty rewizji strony pozwanej, które są skierowane przeciwko powyższej części uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego.Dalsze natomiast zarzuty rewizji strony pozwanej Sąd Najwyższy uznał za nieuzasadnione.W szczególności błędny jest pogląd, że skoro powodowi przysługuje roszczenie z mocy art. 153 k.z. przeciwko PKS jako właścicielowi samochodu, to tym samym strona pozwana zwolniona jest od odpowiedzialności. Poszkodowanemu przysługiwać może kilka roszczeń przeciwko różnym osobom z różnych podstaw prawnych i do niego należy wybór roszczenia. Skoro zaś powód wystąpił z roszczeniem przeciwko pozwanym Zakładom jako swemu pracodawcy, to należy jedynie ocenić słuszność tego roszczenia w świetle art. 24 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym. Nie przesądza to oczywiście o ewentualnych roszczeniach regresowych, jakie strona pozwana może mieć w stosunku do PKS czy kierowcy samochodowego.Sąd Najwyższy nie podziela też poglądu, że okoliczność, iż samochód użyty do przewozu towarów stanowił własność innej osoby, wyłącza odpowiedzialność pracodawcy przewidzianą w art. 24 powołanego wyżej dekretu.W orzeczeniu z dnia 15.I.1957 r. 2 CR 873/56 (OSN 1958, poz. 62) Sąd Najwyższy wypowiedział pogląd, że dla przyjęcia odpowiedzialności przedsiębiorstwa na zasadzie art. 196 ustawy o ubezpieczeniu społecznym obojętną jest rzeczą, czy samochód, którym jechał do pracy zmarły wskutek wypadku, stanowił własność osoby trzeciej i czy był kierowany przez szofera będącego pracownikiem tej osoby oraz czy przedsiębiorstwo miało możność wyboru innego samochodu. Pracodawca bowiem nie może się zwolnić od obowiązku przestrzegania przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy przez to, że pewne roboty prowadzi przy użyciu maszyn lub innych urządzeń należących do osoby trzeciej.Teza powyższa, jest tym bardziej aktualna na tle art. 24 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, który rozszerzył odpowiedzialność pracodawcy, znosząc wymaganie, by wypadek nastąpił z winy samego pracodawcy lub jego zastępcy.W tych warunkach, skoro jest bezsporne, że wypadek nastąpił z winy szofera, skazanego prawomocnym wyrokiem karnym, a wina ta przesądza o naruszeniu przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników, wyrok Sądu Wojewódzkiego, przyjmujący odpowiedzialność strony pozwanej za szkodę wyrządzoną powodowi, zgodny jest z art. 24 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, rewizja zaś pozwanego, jako nieuzasadniona, podlega z mocy art. 383 k.p.c. oddaleniu.Rewizję powoda Sąd Najwyższy uznał za częściowo uzasadnioną.Nie można bowiem zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego, który przeciwstawia pojęcie cierpień fizycznych pojęciu krzywdy moralnej. Wypadek, który wytrąca poszkodowanego na pewien czas z normalnego życia i normalnej pracy i powoduje konieczność dłuższego leczenia, staje się zawsze źródłem i pewnej krzywdy moralnej, i mniejszego lub większego nasilenia cierpień fizycznych. Pojęcia więc te są łączne, a nie przeciwstawne.W danej sprawie powód chorował 5 miesięcy, chociaż i później przez pewien czas miał jeszcze ograniczoną zdolność do pracy. Jakkolwiek same cierpienia fizyczne mogły być niezbyt wielkie (średnie - jak je określa Sąd - przytaczając opinię biegłego), to jednak łącznie z odczuwaną krzywdą moralną dawały podstawę do uwzględnienia zadośćuczynienia w większej mierze, niż to uczynił Sąd I instancji. Niesłusznie pominął także Sąd Wojewódzki pewne oszpecenie powoda, które również w jego wieku może on odczuwać jako pewną dolegliwość.Uwzględniając powyższe okoliczności, Sąd Najwyższy z mocy art. 165 § 1 k.z. i art. 386 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w ten sposób, że zasądził na rzecz powoda dalszą kwotę 6.000 zł z odpowiednimi odsetkami.Orzeczenie o kosztach procesu nastąpiło na podstawie art. 101 i 110 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 196art. 161 § 1art. 165 § 1art. 165art. 371 § 1 pkt 1art. 380 KPCart. 106art. 24art. 153art. 383 KPCart. 386 KPCart. 101

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.