2 CR 971/61

WyrokIzba Cywilna1962-08-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy świadczenia z tytułu odprawy pośmiertnej i ubezpieczenia w PZU mogą być traktowane jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną na podstawie art. 166 k.z. i czy pogorszenie sytuacji życiowej jest jedynym kryterium przyznania zadośćuczynienia za krzywdę moralną?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odprawa pośmiertna i świadczenia z PZU nie są zadośćuczynieniem z art. 166 k.z., lecz przysługują z innych tytułów prawnych i nie mogą mechanicznie zmniejszać kwoty zadośćuczynienia. Jednocześnie podkreślono, że choć pogorszenie sytuacji życiowej jest istotne przy ocenie roszczenia z art. 166 k.z., nie jest to jedyne kryterium, a sama utrata osoby najbliższej, zwłaszcza gdy wiąże się z koniecznością wychowywania dzieci i brakiem możliwości podjęcia pracy przez pozostałego małżonka, może uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia.
Stan faktyczny
Powodowie dochodzili od pozwanej kopalni odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdę moralną po śmiertelnym wypadku męża i ojca, który zginął w pracy z winy pozwanego. Pozwana przyznała winę, ale wniosła o oddalenie powództwa, twierdząc, że szkoda została już pokryta poprzez odprawę, świadczenia z PZU i rentę. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że otrzymane przez rodzinę kwoty wystarczająco rekompensują szkodę i że powódka jest zdolna do pracy. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na potrzebę ponownego zbadania zasadności roszczeń z uwzględnieniem pogorszenia sytuacji życiowej i innych okoliczności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Wałbrzychu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Szczepański. Sędziowie: W. Glabisz (sprawozdawca), S. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 1962 r. sprawy z powództwa Karoliny S. oraz nieletnich Janusza i Danuty S. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego w W. o 35.000 zł, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 26 maja 1961 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Wałbrzychu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowie dochodzą od strony pozwanej odszkodowania, twierdząc, że mąż powódki Karoliny S., a ojciec powodów Janusza i Danuty uległ w czasie pracy w dniu 16 grudnia 1959 r. śmiertelnemu wypadkowi z winy strony pozwanej.Tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną żąda powódka Karolina S. 15.000 zł, powodowie zaś Janusz i Danuta S. po 10.000 zł, a nadto ci sami małoletni powodowie żądają zasądzenia im renty uzupełniającej po 300 zł miesięcznie.Strona pozwana przyznała, że ponosi winę za wypadek śmiertelny, jakiemu uległ mąż powódki, a ojciec małoletnich powodów, Józef S., przy pracy w kopalni w dniu 16.XII.1959 r. ze względu na zaniedbanie przepisów bezpieczeństwa pracy, jednakże wniosła o oddalenie powództwa, gdyż szkoda została już pokryta, a małoletni powodowie otrzymują rentę z ubezpieczenia.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki ustalił, że w związku z wypadkiem męża powódka otrzymała 19.703,50 zł tytułem odprawy przewidzianej w układzie zbiorowym oraz 15.000 zł z PZU, a nadto 4.600 zł, jako zwrot kosztów pogrzebu. Roszczenie z tytułu zadośćuczynienia z art. 166 k.z. należało rozpatrzyć z uwzględnieniem przepisu art. 158 § 1 k.z. Powodowie otrzymali już z tego tytułu około 35.000 złotych. Kwota ta odpowiada tej sumie, jaką stanowi stosowne zadośćuczynienie.Co się tyczy renty uzupełniającej, to również nie ma podstawy do jej zasądzenia. Skoro dochody denata wynosiły - jak twierdzi strona powodowa - kwotę 3.312 zł miesięcznie, to z kwoty tej denat przeznaczał dla siebie i żony po 1.000 zł, a na dzieci po około 655 zł miesięcznie. Renta rodzinna wynosi 2.108 zł miesięcznie, z czego na dzieci przypada około 1.300 zł, a na ich matkę 800 zł. Powódka Karolina S. jest jeszcze młodą kobietą, zdolną do pracy.Gdyby przyjąć, że zarobki denata wzrosłyby z czasem - jak twierdzą powodowie - do kwoty 4.250 zł miesięcznie, to z kwoty tej przypadłoby denatowi 1.500 zł, jego żonie 1.200 zł, a jego dzieciom około 1.760 zł miesięcznie. Przyjmując, że powódka zarobi około 800 zł miesięcznie, łącznie z kwotą 2.108 zł renty będzie miała około 2.900 zł, tj. sumę przybliżoną do sumy powyższych kwot (1.200 zł + 1.760 zł).Od tego wyroku powodowie wnieśli rewizję, w której domagali się zmiany wyroku i zasądzenia na ich rzecz kwot dochodzonych pozwem lub uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, zarzucając w rewizji naruszenie art. 158 § 1 i art. 166 k.z. oraz istotne uchybienia procesowe. Powodowie wywodzą, że ponieśli znaczną krzywdę przez utratę ojca, który zapewniał im utrzymanie i wychowanie, odprawa zaś przewidziana w układzie zbiorowym oraz kwoty otrzymane z PZU nie są zadośćuczynieniem z art. 166 k.z., lecz przysługują z innych tytułów. Nieuzasadnione jest też, zdaniem powodów, stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że powódka może pracować. W istocie bowiem, ze względu na konieczność wychowywania dzieci i chorobę, nie może ona pracować.Powódka przedstawiła zaświadczenie z dnia 16.VIII.1962 r. Przychodni Rejonowej, że z powodu kamicy wątrobowej i nerwicy ogólnej nie jest obecnie w pełni zdolna do pracy zawodowej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzutom powodów nie można odmówić słuszności.Uchwała Całej Izby Sądu Najwyższego z dnia 29.I.1957 r. 1 CO 37/56 głosi, że "żądanie zadośćuczynienia za krzywdę moralną na podstawie art. 166 k.z. nie może być uwzględniane, gdy krzywda ta polega wyłącznie na cierpieniu z powodu utraty osoby najbliższej, nie łączy się natomiast z pogorszeniem sytuacji życiowej uprawnionego".Rozpoznając zasadność roszczenia powodów z art. 166 k.z., Sąd Wojewódzki powinien był zatem zbadać, czy i w jakiej mierze sytuacja życiowa powodów uległa pogorszeniu, biorąc pod uwagę, że powódka jest kobietą bez kwalifikacji zawodowych, a małoletni powodowie liczyli w chwili wypadku cztery i sześć lat, denat zaś był mężczyzną w sile wieku, fachowcem-czeladnikiem ślusarskim w kopalni i do chwili zgonu był jedynym żywicielem rodziny.Odprawa pośmiertna przewidziana układem zbiorowym oraz wypłata z ubezpieczenia w PZU nie są zadośćuczynieniem z art. 166 k.z., lecz są świadczeniami przysługującymi z innych tytułów prawnych. Nie można zatem uznać, że świadczenia te zastępują zadośćuczynienie z art. 166 k.z., albo też mechanicznie zmniejszyć zadośćuczynienie o kwotę otrzymaną z tytułu tych świadczeń. Z drugiej strony przyjęcie, że otrzymanie przez rodzinę kwoty 35.000 zł nie ma żadnego wpływu na jej sytuację życiową, byłoby sprzeczne z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym. Ponownie rozpoznając sprawę, Sąd I instancji powinien więc mieć na uwadze, że zgodnie z wyżej cytowaną uchwałą Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego istotną rzeczą jest kwestia zmiany sytuacji życiowej powodów w związku ze zgonem ich męża czy ojca. Gdyby więc Sąd I instancji doszedł do wniosku, że nastąpiło pogorszenie sytuacji życiowej powodów na skutek tej śmierci, uzasadniałaby to w świetle art. 166 k.z. zasądzenie na ich rzecz stosownej kwoty zadośćuczynienia.Nieuzasadnione jest stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że powódka mogła i powinna była podjąć pracę zaraz po zgonie męża.W uchwale Składu siedmiu sędziów S.N. z dnia 1-15 grudnia 1951 r. C 15/57 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: "małżonkowi zdolnemu do samodzielnego utrzymania się renta na podstawie art. 162 § 2 k.z. nie należy się poza przypadkiem, gdy zmarły małżonek był obowiązany utrzymywać pozostałego przy życiu małżonka w całości lub częściowo na skutek potrzeby osobistych jego starań o wychowanie dzieci i pracy w gospodarstwie domowym, o ile ta potrzeba istnieje nadal. Poza tym nie jest wyłączona możliwość zasądzenia renty na czas stosowny przy analogicznym zastosowaniu art. 162 § 3 k.z., w szczególności będzie usprawiedliwione zasądzenie renty na czas potrzebny do uzyskania lub uzupełnienia kwalifikacji zawodowych pozostałego małżonka".Sąd Wojewódzki nie wziął pod uwagę, że powódka w chwili zgonu męża miała dwoje dzieci mających cztery bądź sześć lat, a więc wymagających starań wychowawczych ze strony ich matki.Podkreślić należy, że art. 45 ust. 1 pkt 2 lit. a) dekretu o p.z.e. (Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97) przewiduje prawo do renty rodzinnej dla żon po zmarłych pracownikach, które wychowują dzieci do 8 lat, tak samo jak dla żon, które są inwalidkami lub osiągnęły wiek starczy. Z przepisu tego wynika intencja ustawodawcy, że z powodu wypadku losowego - zgonu męża żywiciela - pozostała żona wychowująca dziecko do lat 8 nie powinna być zmuszona do podjęcia pracy zawodowej, zwłaszcza gdy jej nie wykonywała przed zgonem żywiciela, lecz dla dobra młodego pokolenia powinna mieć możność poświęcenia się wychowaniu dziecka, co jest zresztą zgodne z doświadczeniem życiowym, iż w pierwszych latach życia stosunkowo najlepszą opieką wychowawczą dziecku zapewnia na ogół jego matka. Zrozumiałe jest też, że konieczność wychowywania większej liczby małoletnich dzieci i prowadzenia dla nich gospodarstwa domowego może stanowić obiektywną przeszkodę w podjęciu przez matkę pracy nawet wówczas, gdy dzieci te skończyły już 8 lat.Istotne znaczenie ma też stan zdrowia pozostałego przy życiu małżonka. Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka jest zdrowa, chociaż żadnego postępowania dowodowego na okoliczność stanu zdrowia powódki Sąd Wojewódzki nie przeprowadził. Konieczne jest więc uzupełnienie postępowania dowodowego w tym względzie.Ustalając wysokość renty uzupełniającej, należy wziąć pod uwagę, ile zarabiałby żywiciel rodziny, gdyby nie uległ śmiertelnemu wypadkowi. Sąd Wojewódzki nie ustalił, jak kształtowałyby się zarobki S. Zaznaczył jedynie w motywach wyroku, że gdyby nawet przyjąć, iż zarobki S. wzrosłyby do kwoty 4.250 zł miesięcznie, to i tak pozostała rodzina nie miałaby prawa do renty uzupełniającej, skoro powódka może zarobić 800 zł. Wyniki przeprowadzonego dotychczas postępowania dowodowego nie dają jednak podstaw do przyjęcia, że S. zarabiałby 4.250 zł. Przesłuchany na tę okoliczność świadek B. zeznał, że S., po uzyskaniu po pewnym czasie tytułu mistrza ślusarskiego, osiągnąłby wzrost zarobków ze stawki 72 zł na 80 zł, co oznaczałoby wzrost o 10%. W dalszym ciągu swego zeznania tenże świadek zeznał jednak, że jako specjalista rzemieślnik denat osiągnąłby stawkę 88 zł plus premię. Przeprowadzone dotychczas dowody nie dają więc dostatecznych podstaw do ustalenia powyższej istotnej okoliczności, konieczną więc rzeczą jest uzupełnienie postępowania dowodowego również i w tym względzie.Z tych powodów, na podstawie art. 384 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 166art. 158 § 1art. 162 § 2art. 162 § 3art. 45 ust. 1art. 384 KPC§ 1§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.